.
1 2010-08-05 22:55:01 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:03:14)
Dlaczego się boisz? Czy czasem nie jest tak, że patrzysz na siebie oczami innych i w dodatku przypisujesz ludziom nieprawdziwe intencje? Musisz zmienić sposób myślenia o sobie. Zacząć postrzegać się jako młodą wartościową i utalentowaną kobietę. A że ktoś Cię wyśmieje - trudno. Nie powinnaś uzależniać poczucia własnej wartości od tego, co robią, mówią lub myślą inne osoby. Na siebie i na to co robisz możesz mieć wpływ tylko Ty sama, nikt inny. Zrozum to i stosuj się do tego w każdej sytuacji, przypominaj sobie to co napisałam przed każdym trudnym momentem. Po dłuższym czasie wejdzie Ci w krew taki sposób myślenia i przestaniesz być nieśmiała.
Niestety mam to samo... Przed wystąpieniem pblicznym tak jakbym traciła głos, nie moge wymówić słowa, strasznie się trzese i krępuje... to jest nie do wytrzymania... Jestem uczennicą teraz 2 klasy LO... Najgorsze jest to ze moja klasa jest o profilu humanistycznym i nasz pan od Polskiego jest wielbicielem teatru i czesto zmusza nas do wystapien przed klasa lub szkola... raz wystapilam przed klasa i sie maksymalnie upokorzylam... do teraz nie moge zapomnieć tego fatalnego uczucia:(( i jeszcze czeka mnie matura ustna z polskiego... Wiem ze mam jeszcze duuuuzo czasu ale juz teraz sie bardzo denerwuje...:( strasznie się dołuje...nie wiem w jaki sposob mam to zwalczać poprostu jest to moja najwieksza zmora!!!i czuje sie wobec tego bezradna...
Nie jesteś sama! Też tak mam, niestety ;( Choćby los ludzkości wisiałby na włosku,to ja za nic nie wystąpiłabym publicznie...
OMG też to mam, mi się jeszcze zaczynają ręce trząść dodatkowo, głos klekocze, czuję jakbym się dusiła a potem pomału opcja głośności w moim organiźmie jest wyłączana... Mi jedyne co pomagało to muzyka, przed jakimś publicznym wystąpieniem np, na zajęciach słuchałam wcześniej muzyki która mnie motywowała której słowa udowadniały mi że poradzę sobie... Ale każdy ma inny sposób na to... Ale i tak są bariery których chyba nie przekroczę czasem zamiast wyjść przed całą grupę i mówić bo tego wymagały zajęcia to po prostu nie przychodziłam, kombinowałam jak koń pod górkę...
Są kursy przygotowujące do wystąpień publicznych- może warto tego spróbować? A lęk przez Was opisywana wiąże się chyba z nisko samooceną. Może warto nie nakręcać się dodatkowo i przed kolejnym "wyjściem na środek" powiedzieć sobie; Jestem świetna dam radę!
Trzymam kciuki!