Dodam jeszcze,(nie moge postu wyzej edytowac )...
Ludzie czesto nieswiadomomie niszcza swoje zdrowie,mysla ze dobrze/zdrowo sie odzywiaja,
a tak naprawde nie wiedza co to tak naprawde zdrowa zywnosc/zdrowe odzywianie,
nie zdaja sobie sprawy ile toksyn/pestycydow metali ciezkich,chemi w pozywieniu mamy,
szczegolnie ta zywnosc ze sklepow ...Niszczy zdrowie i pozniej sie dziwic ze ludzie choruja ...
Nie wspomne juz o fast-foodach (mc donald itp) ktore nie zawieraja nic a nic z wartosciowego pozywienia/skladnikow.
Warto zapamietac ze
"Codziennie karminy nasze ciała toksynami, bo nie sposób ich uniknąć. Dostarczamy je wraz z pożywieniem, są one w wodzie, którą pijemy i w powietrzu, którym oddychamy.
Z czasem jest ich tak dużo, że nasz organizm sam sobie z nimi nie poradzi, alewysyła sygnały, których NIE WOLNO! zignorować. Objawy początkowe takie jak: zapalenia, biegunki lub zaparcia, zmęczenie, ospałość, stany bólowe, wymioty, osłabienie, zastoje, to pierwsze fazy rozpoczynającej się choroby. Jeśli zlekceważymy te objawy, to toksyny będą dalej zatruwać nasz organizm, aż do uszkodzenia komórek, co z kolei powoduje zaburzenia pracy wielu narządów i układów. Na tym etapie, lekarze rozpoznają już bardziej złożone choroby jak:miażdżyca, marskość, nadciśnienie, stwardnienie i wiele innych chorób, określanych mianem „cywilizacyjnych„.
Jeśli organizm sam sobie nie poradzi z toksynami, to choroba przez lata przechodzi w bardziej poważne i ciężkie stadia, do RAKA włącznie. W pierwszej fazie zatrucia toksynami, można pozbyć się ich w sposóbnaturalny, korzystając z oczyszczania organizmu za pomocą naturalnej diety oczyszczającej. W ostatniej fazie można wyleczyć się jedynie za pomocą radio lub chemio terapii, co i tak nie daje 100% skuteczności i całkowitego wyleczenia. "
"http://gurbacka.pl/vitaldetox/
"Ludzie na całym świecie codziennie pożerają tony jogurtów w przekonaniu, że pomagają swoim niedomagającym trzewiom.
Tymczasem jeszcze bardziej sobie szkodzą, gdyż jogurty, które kupują są oszukane. Zawierają konserwanty, powstają z mleka, w którym jest ropa i antybiotyki, i które zostało wydobyte ze schorowanych wymion, schorowanych, sztucznie podtrzymywanych przy życiu antybiotykami i paszą pełną pestycydów i GMO krów.W drastycznych przypadkach, ale wcale nie rzadkich, krowy są również karmione krowami, czyli zmielonymi odpadami z produkcji wołowiny. Takie mleko, po odpowiedniej sztucznej obróbce i zaaplikowaniu w nie, wątpliwej jakości flory bakteryjnej jest nazywane naturalnym jogurtem – rzadziej, gdyż najczęściej jest dodatkowo szpikowane sztucznymi słodzikami, w tym aspartamem, rafinowanym cukrem, oraz sztucznymi aromatami i konserwantami i wtedy nazywa się go danonkiem, albo małym głodkiem.
Jogurty, czy kefiry są faktycznie bardzo zdrowe, ale gdy powstają z fermentowanego bio mleka koziego, albo kokosowego, też bio. Ostatecznie z niepasteryzowanego mleka od krów wolnych i karmionych trawą." PepsiEliot http://www.pepsieliot.com/top-10-watpli … zo-zdrowa/
CHLORELLA – który pokarm jedzony zaledwie w ilości 5g dziennie czyni cuda?
Jednak to jest jedzenie i to doskonałe, ale rozumiem, że Cię to nie bierze.
Zapomnij w takim razie na chwilę o chlorelli. I pomyśl.
Czy jest jakiś pokarm, który jedzony codziennie w ilości 5 g, po paru, powiedzmy dwóch miesiącach jest w stanie oczyścić Twoje ciało i sprawić, że wątroba, nasz główny filtr od zanieczyszczeń, zacznie pracować na odpowiednich obrotach?
Jesteśmy bombardowani toksynami z powietrza, z wody, z żywności i od wewnątrz, jak w przypadku amalgamatu w plombowanych zębach. I o ile chlorella i jej doskonały skład odżywczy nie wzbudza Twoich emocji, o tyle łatwa detoksykacja ciała, chyba już bardziej. A najwięcej pogodnej emocji wzbudza po prostu własne zdrowie. Albo lepiej, nie choruję.
Mogę teraz przytoczyć naprawdę długi szereg badań, które wielokrotnie potwierdziły jakie rzeczy może z nami wyprawiać chlorella. Oczyścić nas z kadmu, nasze nerki i wątroby będą znacznie mniej wchłaniały ołowiu i wydalimy go w kale. Z rtęci oczyści nas w 99% jeżeli skonsumujemy ją w towarzystwie rtęci. Dajmy na to z łososiem w sushi.
Ma właściwości antyrakowe, bowiem chlorella sprzyja apoptozie/śmierci komórek nowotworowych guza
Oprócz tego w tej niewielkiej ilości pokarmu dostarczamy sobie wszystkich aminokwasów egzogennych, co podkręci nam całe pozostałe białko, które zjemy tego dnia, nawet to o nie pełnej puli aminokwasów. A to, szczególnie dla wegan, jest bardzo istotną zaletą. Dodatkowo inspiruje do odstawienia naprawdę fatalnej soi (tej niefermentowanej, czyli praktycznie całej). Sprawdza się u Hashimotek, sprawdza się w ciąży, i u dentysty.
Mamy tylko jedną wątrobę. Od wątroby zależy, czy będziemy szczupli, albo otłuszczeni. Czy będą w nas siedzieć toksyny, czy je w końcu w ciekawych stolcach wydalimy.
Nie ma łatwiejszego środka na oczyszczanie naszych ciał, niż to dziwne, aseksualne pożywienie, które nikogo nie podnieca. Przecież nikt nie marzy, żeby z chlorellą wybrać się na miasto.
Moja rada jest taka, faktycznie nie podniecaj się chlorellą, bo nie ma specjalnie czym, to zwykły pokarm. Ale zapodaj sobie po 5 g chlorelli dziennie przez 3 miesiące i porównaj. Skutki będą już bardzo dobrze odczuwalne. I myślę, że one/skutki rzeczywiście mogą Cię podniecić.
Co lepiej przyjmować, spirulinę, czy chlorellę?
aminokwasy, chlorella, chlorofil, idealne pożywienie, komórki T, odchudzanie, spirulina, Witaminy z grupy B, Żelazo
CHLORELLA jest w stanie rozwiązać wiele Twoich problemów, bowiem co tu dużo mówić, jest to pożywienie właściwie idealne. Odżywia bo zawiera pełną pulę aminokwasów esencjonalnych, chlorofil, beta-karoten, potas, fosfor, biotynę, magnez, żelazo i witaminy z grupy B-kompleks, a także sporo cynku. Jednak pomimo, że zawiera B12, to jest to tylko analog bezużyteczny dla człowieka. Podobno przy innej podaży B12 potrafi się ów analog uaktywnić, ale nie znalazłam badań.
Ale co takiego potrafi chlorella?
10 rzeczy:
1. NA przykład może zastąpić jedzenie warzyw zielono-listnych, które wszyscy mają jeść często, a jakoś za tym nie przepadają. Szczególnie dzieci; za to uwielbiają chrupać tabletki, czym dziwią dorosłych, których chlorella raczej wzdryga. Połknąć w całości i zapomnieć.
2. ÓW słodkowodny glon wyciąga metale ciężkie z ciała, przede wszystkim ołów i rtęć.
3. DAJE energetycznego kopa.
4. ODCHUDZA, również dzięki oczyszczaniu wątroby usprawniając jej drugą funkcję zarządzania tłuszczem
5. POPRAWIA krążenie krwi
6. POMAGA eliminować skutki chemioterapii i radioterapii
7. OBNIA ciśnienie krwi i zły cholesterol
8. WSPIERA układ odpornościowy
9. TEŻ odmładza.
BADANIA dowodzą, że chlorella spowalnia proces starzenia. W czasopiśmie Clinical Laboratory możemy przeczytać, że chlorella znacznie zmniejsza stres oksydacyjny związany z zanieczyszczeniem środowiska, oraz złą dietą i stylem życia. Ponieważ naturalnie zwiększa poziom witaminy A, witaminy C i glutationu w organizmie eliminując dziękim temu wolne rodniki i chroniąc komórki.
10. POTRAFI walczyć z rakiem na kilka sposobów; po pierwsze działa zapobiegawczo wzmacniając układ odpornościowy. Następnie oczyszcza ciało z metali ciężkich, oraz wspiera działanie komórek T (tych, które zwalczają dewianty).
CHLORELLA aktywuje szereg genów na poziomie komórkowym, które poprawiają wrażliwość na insulinę, zachęcając ciało do zdrowej równowagi.
Skutki uboczne:
CHLORELLA zawiera alergeny w postaci feoforbidów, dlatego należy kupować chlorellę o zawartości jak najniższej tego alergenu, a także bardzo powoli wprowadzać pełną dzienną dawkę chlorelli, raz, aby przyzwyczaić ciało do nowego pokarmu, a dwa, aby w razie potrzeby szybko wyeliminować ją z diety.
Jedynie kilka półgramowych tabletek dziennie suplementu chlorella jest w stanie poprawić nasze zdrowie w ciągu 2 tygodni
WIEMY więc, że chlorella jest bardzo świetnym pokarmem, czy w takim razie jest sens brać jeszcze spirulinę?
SPIRULINA jest kuzynką sinicy chlorelli, i była wcześniej i bardziej znana.
Dlatego, że spirulina została wykorzystana w programach Światowej Organizacji Zdrowia dla niedożywionych dzieci mieszkających w krajach niskorozwiniętych. Pojedyncza dawka w postaci jednego grama spiruliny dziennie przeciwdziała niedoborom witaminy A, które mogą prowadzić do ślepoty.
ZARÓWNO spirulina, jak i chlorella zawierają skoncentrowaną równowagę składników odżywczych, obie sinice pomagają oczyszczać i odtruwać organizmu, a wysokie stężenie białka, oraz minerałów i witamin daje mega bodziec energetyczny.
Natura nie znosi starców.
Na każdym kroku podkłada im kopyta. A farmacja wręcz przeciwnie, wielbi starców i ich przedwczesne renty i emeryturki ujeżdżać ubóstwia tworząc sztucznie podtrzymywane przy życiu mechanizmy płacące. Takie bankomaty.
Do tego farmacja i alopacja lubią, gdy starcy zdecydowanie wyprzedzają swoje metryki i takie trzydziestki ósemki można już zacząć urabiać i doić. Stoi taki starzec przy ścianie, nafaszerowany złomem bankomat i podchodzi farmacja za pośrednictwem macki alopaty i cyk wyciąga ze ściany kasę.
A starzec wypluwa ją bez gadania, bo wie, że na naturę nie ma co za bardzo liczyć.
Bowiem Natura starców nienawidzi
I możecie już robić za bankomat dla alopaty i farmaceuty.
Dla wszystkich chcacych naprawde zadbac o zdrowie ciala/ducha,polecam wspaialy blog PepsiEliot,przytocze pare postow.
" "Najlepszy detoks organizmu, czyli powiedz dlaczego jesteś tak bardzo leniwa?"
aeroby, aktywność fizyczna, bieganie, detoks, Oczyszczanie
Najlepszy detoks organizmu, czyli powiedz dlaczego jesteś tak bardzo leniwa?
Gdy napiszę, że trzeba zjeść jakieś warzywo, czy owoc, to wszyscy są zachwyceni, przekazują dobre wieści dalej. Jednak, gdy piszę coś, co jest naprawdę podstawą naszego zdrowia, jak piszę coś co zahacza o taką niegodziwość, że trzeba ruszyć tyłek z kanapy, sprzed komputera, sprzed kuchenki i coś zrobić, to nagle znikasz.
Utleniasz się w eterze, jakby to Ciebie nie dotyczyło.
Wszyscy najlepiej odtruwaliby się jedynie zielonym koktajlem, połknęliby z chęcią ohydną kurkumę, albo nawet zaczęli głodować. Post jest trudny, ale nawet post byłby lepszy niż aktywność fizyczna.
Oczywiście ekologiczny, odżywczy, nisko przetworzony (najlepiej wcale) pokarm jest doskonałą opcją dla zdrowia. Danie ciału oddechu w postaci postu z pewnością też je oczyści. Oddychanie przeponą, nawadnianie, umiejętność wyciszenia dialogu w głowie chociaż na chwilę, to wszystko jest bardzo ważne dla Twojego zdrowia. Jednak to są niekompletne elementy układanki. To są puzzle, ale nie wszystkie.
Bowiem nic nie zastąpi ruchu
Patogeny, pasożyty, metale ciężkie, substancje chemiczne, zwykłe odpady metabolizmu, nadmiar grzybów są oczywiście przeznaczone do likwidacji. To są fakty niepodważalne.
Mamy się tego pozbyć
Dieta oczyszczająca owszem, jest Ci w stanie pomóc oczyścić przewód pokarmowy, nerki, wątrobę wraz z pęcherzykiem żółciowym i resztą ciała, ale czy poczujesz się w pełni sił?
Czy na pewno poczujesz się zwarta, czysta i pewna, że proces oczyszczania został zakończony?
PISAŁAM już kiedyś o roli mega dopingu, jakim jest ludzki hormon wzrostu, czyli somatotropina.
Spytaj się pana Schwarzeneggera, czy słyszał coś o Somie? Ruscy ją pozyskiwali z ludzkich komórek kwasochłonnych przedniego płata przysadki mózgowej właśnie umarłych.
Nie wiem skąd pozyskują ludzki hormon wzrostu Amerykanie, tak czy inaczej jest to suplement diety szczególnie kontrowersyjny i pierwszy na liście dopingu. Przy nim zwykły syntetyczny testosteron, to niewinne bebe.
NIE wystarczy dieta oczyszczająca, która jest ekstra ważna. Powinnaś zrozumieć, może nawet zmusić się, aby zrozumieć, że Twoje oczyszczenie, to co ostatecznie możesz sobie dać najlepszego jest związane z ruchem.
ODBĄDŹ swój codzienny trening aerobowy.
Nie chcę i nie będę już używać w stosunku do Ciebie słowa „musisz”. Nic nie musisz, ale chcę Cię po prostu zachęcić. Nic więcej
Trening aerobowy jest w stanie naturalnie uruchomić ludzki hormon wzrostu, który od trzydziestki, a nawet wcześniej, jest coraz bardziej chętny do zjeżdżania po równi pochyłej.
Ćwiczenia fizyczne są w stanie oczyścić ciało
Wprawdzie tylko Twój stan zdrowia powinien Ci dyktować jak ciężko możesz ćwiczyć, ale zwykle możesz to robić znacznie intensywniej niż zakładasz, że możesz.
Znam wiele osób, które nie ćwiczą, bo im się nie chce, bo nie są w stanie się zmusić, są w stanie tygodniami nic nie jeść, ale nie mogą biegać.
NIE mam teraz na myśli wyższości życia fitness, piszę teraz o UZDRAWIANIU
Wiadomo, że gdy przeprowadzasz ostry detox oparty na głodówce nie może być mowy o aktywności fizycznej.
ALE później, gdy wrócisz do zdrowej oczyszczającej diety, OBFITEJ, która oczyszcza każdego dnia, a nie na wyrywki, a więc obfita dieta w zdrowe, surowe w przewadze węglowodany jest idealnym stanem do wzmacniania kuracji oczyszczającej aerobami.
Treningiem kardio
Podskakiwaniem
Oczyszczaniem limfy
Limfa musi być w ruchu
Przyspieszaniem krążenia
Oczyszczaniem żył
Tlenem
ZWYKŁE przysiady są w stanie wspomóc oczyszczanie i wpłynąć na wzrost niezbędnych hormonów, w tym ludzkiego hormonu wzrostu.
WYDALISZ więcej toksyn przez swój przyspieszony oddech niż przez dolne partie ciała, czyli kał z moczem.
Zaczerwienione ciało, pocenie się służy do detoksykacji
Kiedyś powtarzałam za Dawidem Wolfe, że nie należy wypacać toksyn, tylko usuwać je do sedesu. Teraz myślę inaczej, bo wiem już o wiele więcej.
Natychmiast i każdą możliwą stroną dobrze jest wyrzucić z siebie truciznę
Jak najszybciej.
Gdy ciężko dyszysz, a Twoja krew jest pompowana, a ciało robi się zaczerwienione jest najbardziej ok.
Spociłaś się?
ZMYJ z siebie te toksyny zaraz po treningu, naprzemiennym prysznicem zimnym i ciepłym, a zrozumiesz co to znaczy odprężenie i szczęście. W jednej chwili masz poczucie odtrucia.
Twoim celem powinna być sprawność fizyczna
Odpowiedni pokarm, waga ciała, powolne wdrożenie się, hydroterapia, która pozwala na zwężenie się powierzchniowych naczyń krwionośnych i wtłoczenie krwi w głąb ciała, masaże uaktywniające tkankę mięśniową, nie lekceważ tych form oczyszczania.
Dotleniaj komórki swego ciała przepompowując krew z tlenem. Już na pierwszy rzut gałki widzimy, że wszystko odbędzie się szybciej niż dzięki odtruwającemu jedzeniu.
To musi dziać się razem
Gdy nie będziesz aktywna i zdrowa, czyli odtruta, nie będziesz miała siły na zmianę tego świata. Nie będziesz mogła walczyć ze złem/głupotą, którą spotkasz w gabinetach lekarskich, w aptekach, w sklepach spożywczych, a nawet w tych z tak zwaną zdrową, a raczej pseudo zdrową żywnością.
WYJDŹ może dzisiaj z domu i udaj się do najbliższego klubu fitness, wykup kartę, ubierz spodenki, koszulkę, kup sobie dodatkowy olej kokosowy, żebyś miała się czym posmarować po prysznicach naprzemiennych. Może skoczysz też do sauny (są w wielu klubach), no i zaprzyjaźnij się z dwoma przyrządami.
Jednym ryczącym, czyli bieżnią, a drugim cichym, skromnym i leciutkim, czyli matą do ćwiczeń
Wejdź na bieżnię i zacznij od programu minimum: nazywa się trucht. Truchtać prawie każdy może.
Kiedyś zaczniesz biegać, najważniejsze są podskoki. Po pół godzinie, a najlepiej 40 minutach truchtu, wleź na swoją matę i ponaciągaj się, porób brzuszki, kucnij ładnie kilka razy z wklęsłym kręgosłupem, potem może zawieś się na chwilkę na drążku, a potem idź do domu.
Tylko wcześniej weź owe prysznice.
Czynność powtarzaj do znudzenia, przez całe życie, najlepiej każdego dnia
Twoje życie da Ci niezwykłą nową wartość.
Nauczysz się konsekwencji, produktywności, mocy, oczyścisz się z toksyn, pokochasz ludzi, dostaniesz masę miłości, gdyż tak naprawdę ludzie kochają czyste ciała u innych. Odblokujesz zawory z limfą, będziesz się z łatwością wypróżniać, będziesz jeszcze śliczniejsza, a Twój ludzki hormon wzrostu będzie Cię długo wspierał.
A kąpiele w soli epson, detoxy niacyną, lemoniada żurawinowa, chlać ocet jabłkowy (rozcieńczaj go omąDie) to wszystko możesz sobie zapodawać, jak najbardziej, ale ruch był Twoim sprzymierzeńcem od zawsze. Czyżbyś w tym wcieleniu też o tym zapomniała?
WYOBRAŹ sobie co by się działo, gdzie bylibyśmy teraz, gdyby człowiek myślący, taki dajmy na to homo sapiens przestał się ruszać, tylko zaczął stosować odtruwające głodówki?
Gdzie byśmy teraz wszyscy siedzieli?
W czyim przewodzie pokarmowym? "