Witam. Tym razem i ja prosze o pomoc w postaci żywności dla dzieci na święta. Mam wspaniała czwóreczke dzieci ,staram sie aby miały wszystko choć jest ciężko nie ukrywam. Zostaliśmy zgłoszeni do do szlachetnej paczki , jednak nie zostaliśmy zaakceptowani niemam pojęcia czemu pragnełam dla dzieci paczke ze słodyczmi zywność i chemie pech chciał i została nadzieja ze święta jakoś przetfamy bez ich pomocy. Oczywiście nie ukrywam że dostaniemy żywnosc 3 grudnia z mops ,ciesze sie z tego jednak z kaszy płatek i makaronu świat nie zrobimy . Jeżeli chciał by mi ktoś pomóc w postaci żywności ,bede wdzięczna . Ewentualnie prosze o podpowiedz gdzie moge zgłosić moje dzieci , aby dostały chociażby małą paczuszke słodyczy , w naszym mops niema czegoś takiego dowiadywałam sie są tylko dary żywnościowe .
U mnie zawsze przy kościele były takie zbiórki, były również słodycze dla dzieci. Zapytaj, może akurat się uda
u nas niema nawet darow zywnosciowych
U mnie zawsze przy kościele były takie zbiórki, były również słodycze dla dzieci. Zapytaj, może akurat się uda
Dziękuje za odpowiedz,jednak nie mogłam odpisać nie zawsze mam dostęp do internetu. Tak wiem ze takie oś jest właśnie wczoraj dzwoniłam nawet do caritasu , stwierdzili ze mieszkam w zamałej miejscowosci i nie organizują u nas czegos takiego
ja ciesze sie nawet z makaronu czy kaszy
bo zawsze moge troche dalej zajsc z jedzeniem
Często Kościoły organizują takie zbiórki, może caritas albo pcpr- powiatowe centrum pomocy rodzinie.
W naszym regionie jest karitas ale juz od dwoch lat nic niedalo bo zmienil sie proboszcz , A innej organizacji niema .
A MOPS zwalił wszystko na karitas i ci biedni ludzie nie otrzymuja pomocy zywnosciowej z nikad
jest jeszcze coś takiego jak banki żywności.Przed świętami dużo zbierają od ludzi robiących zakupy w marketach,żeby potem rozdać biedniejszym.
9 2015-11-28 16:49:35 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-11-28 16:51:15)
tak jak u nas tez niema banku zywnosci .
a tyle co wiem wspołpracuja tez z MOPSem .
bo tak jest w innych gminach .
w duzych miastach jest wiele organizacji pomocowych .
gozej z tymi miejszymi tam nie ma .
tak jak u nas jest MOPS i karitas ale zadno w tejchwili nie rozdaje zywnosci
Elu,nie wiem w jakim regionie,powiecie mieszkasz to niemożliwe żeby ludzie potrzebujący nie mieli żadnej pomocy.A jeśli jest jakiś MOPS,złóż wniosek o zasiłek celowy,można napisać,że żywność też przyjmiesz-jeśli spełniasz kryteria-pomogą
zapewne spełniam bo syn dostaje obiady w szkole i to wszystko co dostaje z MOPSU
a mam tylko zaliczke alimentacyjna i zasiłek rodzinny ktory tez daje MOPS
a zasiłku celowego czy zasiłku okresowego nie dostane bo nie pije
i nie pij ;)zaliczka alim.i zasiłek rodzinny to nie pieniądze z MOPSu tylko przez nich wypłacane.Zasiłek celowy nie jest dawany tylko alkoholikom.Złóż wniosek,w twarz nikt ci nie da,nie przekonasz się jak nie spróbujesz.
13 2015-11-28 17:26:50 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-11-28 17:30:40)
Wiesz niejednokrotnie byłam . Miałam problem z tym ze niechcieli mi dac dozywiania dla syna bo chodzi do liceum i mu sie nie nalezy , A dostałam a ile mnie to kosztowalo .
A drugi chodzi do zawodowki i juz tez mu sie ie nalezy .
Tak bezposrednio z MOPSU to nie sa pieniadze , ale wypłacane przez MOPS .
Wiesz kozytam z MOPSU 15 lat bo od tego czasu sama wychowuje swoje dzieci i niejednokrotnie miałam ich opisane .
A teraz chce spokoju i niechce sie z nimi uzerac ,
Daja narkomanom i alkoholikom . A my nie jestesmy ani jednym ani drugim .
Kilka lat temu przekazali wszystkich podopiecznych pod karitas , i dostawalismy zywnosc .
Ale od dwoch lat nie bo zmienil se proboszcz . I od tego czasu niema
14 2015-11-28 18:12:02 Ostatnio edytowany przez takaja87 (2015-11-28 18:13:21)
ewelincialoz21 kochana myślę ze doskonale wiesz dlaczego nie zakwalifikowali Was do szlachetnej paczki. dzialam tam od kilku lat i wiem jak sie to odbywa. to nie jest pomoc ubogim bo im sie należy za robienie nic... to jest mądra pomoc i pomagamy ludziom którzy chcą zmian w życiu, którzy udowodnią ze coś robią i rzeczywiście sie starają a nie tylko siedzą i mysla że wszystko im się należy bo nie maja pieniędzy.
smutne jest to co piszesz ale może warto bliżej przyjrzeć sie samej sobie i zobaczyć co mozesz zrobić aby bylo lepiej ? z każdej sytuacji są wyjścia, nikt nie mowi że bedzie lekko ale trzeba sie starać aby coś osoągnać a nie tylko liczyć na to, że ktoś da...
no niewiem czy tak akurat jest z ta swiateczna paczka bo u nas dostay rodziny ktore znam a w jednej matka sobie nieradzi z wychowaniem i tez syn narkoman . a w drugiej matka owszem sama chowa dzieci ale mieszka zfacetem do ktorego sie nie przyznala i on ja finansuje . takze z ta weryfikacja roznie bywa . to tez jak kto umie gadac i dobrze płakac
16 2015-11-29 09:58:07 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-29 09:58:37)
no niewiem czy tak akurat jest z ta swiateczna paczka bo u nas dostay rodziny ktore znam a w jednej matka sobie nieradzi z wychowaniem i tez syn narkoman . a w drugiej matka owszem sama chowa dzieci ale mieszka zfacetem do ktorego sie nie przyznala i on ja finansuje . takze z ta weryfikacja roznie bywa . to tez jak kto umie gadac i dobrze płakac
Oj, Elu, non stop się żalisz, że pomoc jest przyznawana niesprawiedliwie i tym się należy, a tamtym nie.
Może przestań oceniać innych, a zacznij szukać dla siebie jakiejś alternatywy.
sie nie zale .
tylko sa rodziny ktorym by sie nalezalo bo maja dzieci
i dziwie sie ze ewelincie odrzucili z pomocy swiatecznej paczki bo potrafia przyznac narkomanom i tam gdzie pala papierosy a tam nie bo cos tam cos tam .
Rozumiem, że osoby potrzebujące ale bezdzietne na pomoc liczyć nie powinny w ogóle ? ![]()
Narkomani i alkoholicy Twoim zdaniem żadnej pomocy nie powinni otrzymywać ? Trochę dziwi mnie Twoje podejście do sprawy... Jak na moje wyczucie, to zastanawianie się komu, ile, czy w ogóle powinno się pomagać, może być dość względne... Narkomani i alkoholicy to też ludzie.
przeciez nikt im nie wlewał alkoholu do gardla a narkomanom na siłe nikt nie daje . pija bo chca pic a biora bo tez chca taki jet ich wybor .
a cierpia dzieci i te osoby ktore nie potrafia odejsc
20 2015-11-29 10:52:31 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-11-29 10:57:25)
przeciez nikt im nie wlewał alkoholu do gardla a narkomanom na siłe nikt nie daje . pija bo chca pic a biora bo tez chca taki jet ich wybor .
a cierpia dzieci i te osoby ktore nie potrafia odejsc
Elżbieta uwierz mi, że po nader cienkim gruncie zaczynasz chodzić... uważaj, żeby ktoś nie użył argumentacji o zyciowych"wyborach" do Twojej sytuacji. Skoro te osoby pomoc otrzymują, to w ocenie innych ona im się należy.
21 2015-11-29 11:02:24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-29 11:04:27)
sie nie zale .
tylko sa rodziny ktorym by sie nalezalo bo maja dzieci
i dziwie sie ze ewelincie odrzucili z pomocy swiatecznej paczki bo potrafia przyznac narkomanom i tam gdzie pala papierosy a tam nie bo cos tam cos tam .
Mam kuzynkę, która była liderem szlachetnej paczki i NIGDY nie widziała, by pomagano narkomanom.
Ale zapewne wiesz lepiej.
Na szczęście sam fakt posiadania dzieci nie obliguje Państwa do wiecznego pomagania.
Bo inaczej każdy by sobie dzieci narobił i stanął w kolejce po zasiłek.
Na każdym kroku pozwalasz sobie oceniać, kto na pomoc zasługuje, a kto nie.
Więc Ci szczerze napiszę, że ja bym Ci nie pomogła za chiny ludowe. Masz roszczeniową postawę i wydaje Ci się, że wszystko wiesz najlepiej.
W każdym wątku o podobnej tematyce jest pełno Twoich wpisów, jak sobie świetnie radzisz. Tylko, że chyba nie aż tak dobrze, skoro na każdym kroku trzeba Ci pomagać, a to ubrania, a to żywność. NIGDY BYM TEGO NIE NAPISAŁA, bo nie jestem typem złośliwca, ale w tym wątku przeszłaś samą siebie, więc postanowiłam napisać Ci kilka słów prawdy.
A co się tyczy życiowych wyborów i oszczędzania - może zrezygnuj z internetu i zamiast przesiadywać na forum - znajdź sobie jakieś pożyteczne zajęcie? Zaraz zima, można odśnieżać. Jak komuś zależy, to sobie robotę znajdzie - to TWOJE SŁOWA.
22 2015-11-29 11:06:03 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-11-29 11:07:42)
wiesz cyniczna ,
jak juz nieraz wspomniałam mało w zyciu przeszłas bo jestes mloda .
ja nie licze na twoja pomoc i jej od Ciebie nie oczekuje .
ty nie płacisz moich rachunkow , płace je sama
Ale jestes typowa złosnica wlasnie cyniczna osoba
Sama pomagałam niejednej osobie .
Moze nie zywnosciowo i nie finansowo . Ale wyslalam niejednym osoba odziez po moich chlopakach i tez teraz co jest zamale oddaje komus innemu
23 2015-11-29 11:10:55 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-29 11:14:46)
wiesz cyniczna ,
jak juz nieraz wspomniałam mało w zyciu przeszłas bo jestes mloda .
ja nie licze na twoja pomoc i jej od Ciebie nie oczekuje .
ty nie płacisz moich rachunkow , płace je samaAle jestes typowa złosnica wlasnie cyniczna osoba
Przeszłam alkoholizm ojca, jego śmierć, powtórne zamążpójście matki, sryliony przeprowadzek, porzucenie przez matkę, wyprowadzkę w bardzo młodym wieku, problemy psychiczne i próbę samobójczą. A z biedą całe życie walczyłam, bo moja matka niestety nie potrafiła mi przekazać pozytywnych wzorców w tej dziedzinie.
Jeżeli dla Ciebie to jest nic i nie daje mi to prawa zwrócenia uwagi osobie, która według mnie zachowuje się źle, to już Twój problem.
Ale gardzę takimi ludźmi, którym się wydaje, że są najbiedniejsi i zazdroszczą nawet paczki fajek.
Wystarczyło Ci zwrócić uwagę i pokazałaś swoją prawdziwą twarz.
Nie jestem odosobniona w swojej opinii i to mi wystarczy, bym wiedziała, że się nie mylę co do Ciebie.
I powtórzę - nigdy wcześniej nie komentowałam Twojego pisania. Ale ileż można, Ty ciągle o jednym, w kółko macieju.
w dziecinstwie tez miałam ojca alkoholika
i niejednokrotnie jako dziecko z bratem musielismy uciekac zerwani ze snu w pizamach zima bo ojciec wrocił pijanyi wszczynał awantury .
I zmarł na marskosc watroby bo pil do samego konca a przepił wszystko co miał .
A nad swoim zyciem sie nie uzalam , bo sama dokonalam takiego wyboru , ze ułozyło tak jak sie ułozyło .
A pracy sie zadnej nie boje moge nawet odsniezac
Bo zadna praa nie chanbi .
25 2015-11-29 11:17:41 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-29 11:22:38)
w dziecinstwie tez miałam ojca alkoholika
i niejednokrotnie jako dziecko z bratem musielismy uciekac zerwani ze snu w pizamach zima bo ojciec wrocił pijanyi wszczynał awantury .
I zmarł na marskosc watroby bo pil do samego konca a przepił wszystko co miał .A nad swoim zyciem sie nie uzalam , bo sama dokonalam takiego wyboru , ze ułozyło tak jak sie ułozyło .
A pracy sie zadnej nie boje moge nawet odsniezac
Bo zadna praa nie chanbi .
Jezu, ale czy ktoś mówi, że się użalasz?
Chodzi o to, że rościsz sobie prawa do oceniania, kto zasługuje na pomoc, a kto nie.
Jakim prawem?
A jak Cię skrytykowałam, to od razu na mnie napadłaś, że nic w życiu nie przeżyłam, czyli znowu ocena.
Przestań oceniać, a zacznij robić coś pozytywnego.
Nikt nie ma łatwo w dzisiejszych czasach.
Biedni nie mają kasy, a bogaci muszą na każdym kroku udowadniać, że do tego, co mają, doszli sami.
Im też nie jest łatwo, tylko mają inne dylematy.
Lubię podawać przykład celebrytów - jakie oni mają życie? Spa, kasa, ciuchy. Ale za to zero prywatności. Nawet sobie w spokoju pierdnąć nie można...
To ja już wolę biedę.
Wiesz za internet płace sama
bo tez dzieci go potrzebuja wiec go mam . bo zapewne gdyby nie szkoła to bym go nie miała .
A przesiadywac tez tu nie przesiaduje bo niemam az tyle czasu .
a zagladam jak mam ten czas nie moge robic na dworze chociazby tak jak dzisiaj bo wieje
27 2015-11-29 11:23:38 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-29 11:27:39)
Wiesz za internet płace sama
bo tez dzieci go potrzebuja wiec go mam . bo zapewne gdyby nie szkoła to bym go nie miała .
A przesiadywac tez tu nie przesiaduje bo niemam az tyle czasu .
a zagladam jak mam ten czas nie moge robic na dworze chociazby tak jak dzisiaj bo wieje
A oceniasz z góry, komu i co się należy, bo...?
Popatrz, dam Ci przykład, jak łatwo z góry ocenić:
Internet nie jest pierwszą potrzebą człowieka. Też chodziłam do szkoły i nie miałam internetu.
A w dzisiejszych czasach można iść z darmowego wifi skorzystać, albo iść do kafejki i tam załatwić co trzeba.
A za pieniądze, które wydajesz na internet, mogłabyś synowi za obiady zapłacić, bo być może on teraz zjada porcję, która mogłaby zostać przeznaczona dla kogoś bardziej głodnego.
ROZUMIESZ teraz o czym piszę? Ocenić jest bardzo łatwo.
Witam Was, nie mam stałego dostępu do internetu więc odpisuje dopiero teraz. Dziewczynki nie kłóćcie się :-). Rozumiem że są bardziej potrzebujące rodziny niż moja , aczkolwiek zostaliśmy zgłoszeni przez mops i nikt do nas nie dotarł chodzi mi tylko o to . I nie licze kochana na to że ktoś mi coś da za nic , nigdy nikogo nie prosiliśmy o pieniążki i napewno tego nigdy nie zrobie , jestem zdania że nikt nie bedzie pracował na moje dzieci . Post napisałam ze względu na moje dzieci , dla siebie nie robila bym tego. Do pracy niemam możliwości iść 4 dzieci 3 do szkoły /zerówki i jeden maluszek mieszkamy na wsi nie ma tu przedszkola żłobka i bardzo słabe dojazdy 15 kilometrów do miasta itp. Staram sie jak moge naprawde . Nic nie ukrywam , dlatego napisałam ze dary żywnościowe otrzymam 3 grudnia i ciesze sie z tego bardzo . rodzinnego mamy 600zł , zapomoge mam w kwocie 150 zł . Ale dobrze ,jeżeli mamy się kłócić to nie było tematu. Dziękuje za odpowiedzi.
Witam Was, nie mam stałego dostępu do internetu więc odpisuje dopiero teraz. Dziewczynki nie kłóćcie się :-). Rozumiem że są bardziej potrzebujące rodziny niż moja , aczkolwiek zostaliśmy zgłoszeni przez mops i nikt do nas nie dotarł chodzi mi tylko o to . I nie licze kochana na to że ktoś mi coś da za nic , nigdy nikogo nie prosiliśmy o pieniążki i napewno tego nigdy nie zrobie , jestem zdania że nikt nie bedzie pracował na moje dzieci . Post napisałam ze względu na moje dzieci , dla siebie nie robila bym tego. Do pracy niemam możliwości iść 4 dzieci 3 do szkoły /zerówki i jeden maluszek mieszkamy na wsi nie ma tu przedszkola żłobka i bardzo słabe dojazdy 15 kilometrów do miasta itp. Staram sie jak moge naprawde . Nic nie ukrywam , dlatego napisałam ze dary żywnościowe otrzymam 3 grudnia i ciesze sie z tego bardzo . rodzinnego mamy 600zł , zapomoge mam w kwocie 150 zł . Ale dobrze ,jeżeli mamy się kłócić to nie było tematu. Dziękuje za odpowiedzi.
Jest post gdzie pani chce oddac odziez patrzałas moze by pasowalo cos dla twoich maluszkow
30 2015-11-29 11:29:13 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-29 11:31:38)
Nie kłócimy się.
Próbuję Elżbiecie wytłumaczyć, że nie powinno się oceniać pochopnie komu i co się należy, zwłaszcza, jeśli samemu się korzysta z pomocy innych.
Nie kłócimy się.
Próbuję Elżbiecie wytłumaczyć, że nie powinno się oceniać pochopnie komu i co się należy, zwłaszcza, że samemu się korzysta z pomocy innych.
Tak to prawda ,rozumiem
ewelincialoz21, a skąd jesteś? W jakim wieku masz dzieci?
Odniose sie tylko do tego fragmentu
,,Internet nie jest pierwszą potrzebą człowieka. Też chodziłam do szkoły i nie miałam internetu.
A w dzisiejszych czasach można iść z darmowego wifi skorzystać, albo iść do kafejki i tam załatwić co trzeba.
A za pieniądze, które wydajesz na internet, mogłabyś synowi za obiady zapłacić, bo być może on teraz zjada porcję, która mogłaby zostać przeznaczona dla kogoś,,
darmowe wifi i kafejki to tylko w miescie i to w większym
a na wsi wogole nie ma
no chyba ze do sasiada ale ilez mozna do kogos chodzic
A ja powiem że internet jest potrzebny i jeszcze najlepiej do tego drukarka.
W szkole co chwilę coś każą sprawdzać,drukować itd.
NA wsiach faktycznie ciężko o wi-fi darmowe,chociaż faktycznie są gminy które taki internet udostępniają.
A na sąsiada to raczej nie ma co liczyć,można pomóc raz czy dwa i udostępnić ,ale bez przesady sąsiad też internetu za darmo nie dostaje.
Ja mieszkam na wsi i tu żadnej kafejki nie ma.
Owszem jak się ma dzieci w szkole to internet jest pierwszą potrzebą.
A co do Mopsu to mają jakieś kryteria dochodowe.
Nie rozdają pieniędzy według widzimisie.
Tak że bez przesady że tylko alkoholikom pomagają.
no niewiem czy tak akurat jest z ta swiateczna paczka bo u nas dostay rodziny ktore znam a w jednej matka sobie nieradzi z wychowaniem i tez syn narkoman . a w drugiej matka owszem sama chowa dzieci ale mieszka zfacetem do ktorego sie nie przyznala i on ja finansuje . takze z ta weryfikacja roznie bywa . to tez jak kto umie gadac i dobrze płakac
Elżbieto, przyznaję ci rację, że z tą weryfikacją "bywa różnie".
Tylko zauważ, że Mops, to nie biuro śledcze. Zasiłki, zniżki są przyznawane na podstawie wniesionych przez petentów dokumentów.
To, że "pewna pani, mieszka z pewnym panem" nie jest atutem do wykluczenia jej ze starań o wspomaganie.
Rozpatrywane są tylko dochody udokumentowane.
Zresztą Pan jest, a za chwilę może Pana nie być.
Dobrze, że jest taka osoba jak ty, która porusza ten temat, chociaż wiele osób to nurtuje. Tak myślę.
Wielu alkoholików ubiega się o dotację, paczki, zapomogi, które to często są zamieniane na gorzałę.
Ale idąc twoim tokiem rozumowania, wiem o co ci chodzi, tyle, że urzędnicy pracują w oparciu o ustalone przepisy, a w dokumentach nie jest wymagane zaświadczenie o abstynencji petenta.
I dobrze jest, że opowiadasz jak sobie radzisz: hodujesz kury i króliki, pracujesz dorywczo, nie zalegasz z opłatą rachunków...itd...
Oczywiste jest, że korzystasz też z pomocy innych, prosisz o nią i z tym się też nie kryjesz.
Ale twój wkład i zapobiegliwość w utrzymaniu rodziny, przede wszystkim z pracy własnych rąk jest spory.
Niejedna osoba pisząca tu na forum o pomoc, powinna brać z ciebie przykład.
Tak, dla mnie jesteś osobą, która działa, a nie tylko stuka w klawiaturę i jęczy o swojej biedzie, bo nie chce jej się dooopy ruszyć (odsyłam m.inn. do wątku Patrycji).
Pozdrawiam.
ewelincialoz21 ponawiam pytanie,które już padło.Skąd jesteś? w jakim wieku masz dzieci?Jeśli nie chcesz tutaj pisać to podaj jakies namiary może być nr.tel. lub imail
ewelincialoz21, a skąd jesteś? W jakim wieku masz dzieci?
ewelincialoz21 nie przejmuj się czyimś "gadaniem" jest napewno wiele os. które myślą podobnie jak Ty, wiem co mówie bo jestem w podobnej do Twojej sytuacji z tym że mam męża który mnie wspiera psychicznie, bo że by nie on jego praca mylę że już dawno bym się poddała...
Masz rację że w naszym kraju trzeba być alkoholikiem np żeby dostać zasiłek z MOPS-u ale powiem Ci że miałam staż w Gopsie wiem że pracownik MOPSU czy GOPSU ma mało do powiedzenia...tu decyduje lekarz orzekający niepełnosprawność takiego np. alkoholika a wtedy GOPS ma związane rece jemu najpoierw muszą wypłacic zasiłek a poźniej dla nas biednych nie ma już kasy...
Mieszkałam w mieście teraz mieszkam na wsi i mam porównanie gdzie jest łatwiej zarobić.... W mieście mogłam pracować do końca ciąży a nawet zaraz po urodzeniu, mąż również a na wsi jesteśmy skazanie za biedę i ubustwo, ale taki nasz los że czasami chowamy dumę do kieszeni i szukamy pomocy u ludzi którzy nam chcą pomóc, szkoda tylko że w Twoim przypadku znalazł się ktoś kto pomóc chociażby dobrym słowem jeszcze bardziej dobił....
Piszą żebyś nie oceniała innych to dlaczego Ciebie tak zaciekle oceniaja.....????????
Mam nadzieję że znalażł się ktoś o dobrym sercu i nie oceniając Cię mógł Ci pomóc...
a na wsi jesteśmy skazanie za biedę i ubustwo
To nie wieś Was skazała na biedę i ubóstwo.
Co stoi na przeszkodzie żeby pracować w mieście czy gdzieś dalej?
jolka.olsztyn napisał/a:a na wsi jesteśmy skazanie za biedę i ubustwo
To nie wieś Was skazała na biedę i ubóstwo.
Co stoi na przeszkodzie żeby pracować w mieście czy gdzieś dalej?
Dokładnie.
Ja mieszkam na zadupiu i u nas w MOPS-ie można skorzystać z internetu i drukarki.
Ale mało kto korzysta, bo teraz wszyscy mają to w domu.
Także jest ''bieda'' i bieda...
Osobiście uważam, że dla chcącego nic trudnego, jak ktoś nie może znaleźć roboty na wsi, niech szuka w mieście, dojazd można załatwić, wystarczy tyłek ruszyć i coś robić. Sama nieraz byłam w b. trudnej sytuacji, gdzie musiałam iść do pracy mimo chodzenia jeszcze do liceum! I jakoś się utrzymałam, z głodu nie zdechłam i maturę zdałam, a nawet na studia poszłam. Skoro 17-18 letnia gówniara sobie poradziła, to dorosła kobieta po 30-tce nie da rady? Nie róbmy z ludzi niepełnosprawnych mentalnie, błagam. Co innego, jak się ma czworo małych dzieci, albo jest się po chorobie i nie może się pracować, oczywiście, tu się zgodzę...
jolka.olsztyn napisał/a:a na wsi jesteśmy skazanie za biedę i ubustwo
To nie wieś Was skazała na biedę i ubóstwo.
Co stoi na przeszkodzie żeby pracować w mieście czy gdzieś dalej?
Choćby brak prawo jazdy i samochodu.Szczególnie przy pracy na zmiany.
Nie wszędzie ze wsi jest dojazd i nie o każdej porze.
niki71 dokładnie tak, nawet nie chodzi o brak prawa jazdy bo ten luksus posiadam mamy też samochód bo zapewne wg niektórych to też luksus za 2tyś.... ale w moim przypadku chodzi o opiekę nad dziećmi mieszkamy z dala od rodziny(a nawed gdybym mieszkała bliżej mamy ta nie może mi pomóc jest chora na raka,ma stomię i musi przeżyć za 800zł, tata przegrał już z rakiem,też nam nie pomoże a mieszkanie mamy za małe żeby mama mogła z nami zamieszkać i być opiekunka) i na koloni, autobus szkolny tu nie dojeżdża więc musimy sami te 1,5km wozić i odbierać ze szkoły syna,drugi syn ma 4 lata i siedzi ze mną w domu chyba że w sezonie pracuję(sprzątam domki letniskowy raz w tyg) dzieci często muszę zabrać ze sobą... Tak jak już ktoś napisał komputer dostałam od znajomych bo dlaniech był za słabej jakości a internet mamy w ramach abonamentu ...
Ja wiem co to znaczy nie mieć za co kupić dzieciakom np batona więc w pełni zgadzam się z autorką postu i zdania nie zmienię
Fakt że nie wieś robi z nas biednych ale to nie zmienia faktu że trudno zarobić mieszkając na wsi. Pracowałam w mieście zarabiałam 1180zł po odliczeniu pks i MPK zostawało mi 1000zł super cieszyłam się ale tylko 1 mieś w wakacje kiedy mama bogła zabraćdzieciaki do siebie bo jak już znalazłam opiekunkę to po 2 mieś zrezygnowałam z pracy bo opiekunce zapłaciłam 1000zł tyle sobie zażyczyła za 2 dzieci z dojazdami
Rachunek jest prosty jesli ktoś potrafi liczyć
Ale ten kto nie ma takich kłopotów nigdy tego nie pojmie i zawsze będzie widział lepsze wyjscie.... Tylko uwieżcie ja próbowałam wiele i zawsze kończyło się tym samym
To prawda dla chcącego nic trudnego tęż od 17 roku życia sama się utrzymuję i zawsze świetnie sobie radziłam,a wracając do porównania msca zamieszkania gdy mieszkałam w mieście pracować mogłam na dwa etaty pomóc z tego możnabyło jeszcze rodzicom i czesne za studia zaoczne opłacić mając malutkie zaledwie 2 mieś dziecko wróciłam do pracy jako niania więc zarabiałam czysty pieniądz bo dzieciaki mi do mieszkania przywozili... było nam dużo prościej wtedy to my pomagaliśmy innym
Ale nigdy nie powiedzieliśmy że to ich wina bo sobie nie radzą, mogliśmy pomóc to pomagaliśmy bo mieliśmy taki kaprys, ale czemu są w śród nas tacy co nie pomogą a oceniają tylko??????????
45 2016-01-17 20:42:52 Ostatnio edytowany przez Volver (2016-01-17 20:43:21)
Ale nigdy nie powiedzieliśmy że to ich wina bo sobie nie radzą, mogliśmy pomóc to pomagaliśmy bo mieliśmy taki kaprys, ale czemu są w śród nas tacy co nie pomogą a oceniają tylko??????????
Prawdę mówiąc pomoc innym nie jest niczyim obowiązkiem... Ponadto tak to już chyba jest, że zanim ktoś pomoże to najpierw ocenia, czy osoba zwracająca się z prośbą o pomoc na nią zasługuje. Nie widzę w tym niczego niewłaściwego.
Jolka, czemu Twój czterolatek nie chodzi do przedszkola?
Poza tym, sorry, ale zanim wyślę komuś paczkę, czy postaram się pomóc w inny sposób, to chyba mam prawo wiedzieć, komu i czy ta osoba jest naprawdę potrzebująca?
Bo w mojej miejscowości nie ma przedszkola,a co do sprawdzania ...no to tak masz rację może to ja się źle wyraziłam chodzi mi oto że też się upewniałam czy ktoś rzeczywiście potrzebuje tej pomocy ale jeżeli tak było nie doszukiwałam się czyja to wina...
A tak po za tym to sorry ale nie widzę większego sensu szukania sensacji w tym co napisałam do autorki i dalszej oceny nie znanych ci osób i kłopotów z jakimi się borykają... nie chodzi o kłopoty finansowe bo czsami ludze potrafią pomóc nie tylko materialnie portafio w stosowny i subtelny sposób doradzić w trudnej sytuacji w jakiej ktoś się znalazł
a często osoby potrzebujące mają takie rozwiązania tuż pod nosem tylko są już na tyle skołowani i przybici że tego nie dostrzegaja,
może to ja się źle wyraziłam chodzi mi oto że też się upewniałam czy ktoś rzeczywiście potrzebuje tej pomocy ale jeżeli tak było nie doszukiwałam się czyja to wina...
I tu jestem skłonna przyznać Ci rację. Czasami nie ma sensu zagłębianie się w przyczyny czyjejś trudnej sytuacji...
Jolu, czy Ty potrzebujesz pomocy ? Jeżeli tak, to jakiej konkretnie ?
Potrzebuje pomocy w zakupie kapci profilowanych dla dzieci