Gdy on mnie obraża... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gdy on mnie obraża...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Gdy on mnie obraża...

Witam wszystkich.

Jestem od roku w związku z facetem, którego kocham, ale nie potrafię znieść jego zachowania. Ma bardzo trudny charakter i mam wrażenie, że chce przejąć nade mną kontrolę. Podczas kłótni potrafi mnie wyzwać. Np. dziś podczas kłótni powiedział do mnie "wypierdalaj od tego telewizora" ... chciałam pooglądać jedynie mój serial, który oglądam zawsze, a on chciał obejrzeć jakiś film to powiedziałam, że nikt nie będzie oglądał telewizji i wyłączyłam dekoder. Później zaczął do mnie mówić jak napisałam powyżej, użył jeszcze określenia "psychopatka" i powiedział również, że takiej "pojebanej osoby" w życiu nie znał... Takie zachowanie z jego strony zdarzyło się może z trzeci, albo z czwarty raz. Około miesiąca temu również powiedział do mnie"wypier***" ... po czym przepraszał mnie i powiedział, że już nigdy tak do mnie nie powie, a jeżeli tak zrobi to się wyprowadzi bez słowa... Jednak to znowu się stało i jakoś on nie jest honorowy. Sama nie wiem co mam robić, kocham go, ale nie potrafię dłużej tolerować takiego zachowania, to mnie bardzo boli i sprawia ogromną przykrość... Później jak już "niby jest dobrze" przez pewien czas czuję, że gram, że źle robię i że tak nie powinno być...  ale później w jakiś sposób wracają te ciepłe uczucia... i takie błędne koło. On jest strasznie osobą konfliktową i trudno z nim dojść do konsensusu, on potrafi zrobić nawet awanturę o wyjście do sklepu. Jak jest między nami dobrze to jest, ale to trwa tylko chwile... i później znowu kłótnie i brak porozumienia, duszę się, ale nie wiem jak to zakończyć i jakich użyć argumentów, żeby go nie zranić... Doradźcie coś... Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdy on mnie obraża...

Cóż my możemy Ci poradzić. Kochasz go i nie posluchasz rady że lepiej powinno być Ci bez osoby,która zwraca się do Ciebie per 'psychopatka'. Tylko musi być jakiś powód takich jego wybuchów... Nie znam go więc ciężko mi powiedzieć. Ale musisz pamiętać, że brak ostrej reakcji na taki zachowania, powoduje ich 'legalizację' a z tego co piszesz wynika, że zależy Ci żeby tak nie bylo. Porozmawiaj z nim spokojnie, wytlumacz, że jemu też nie bylo by milo gdybyś się tak do niego zwracala...
Mam nadzieje że wszystko się jakoś uloży... i dojdziecie do tego konsensusu smile

3 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-13 21:51:22)

Odp: Gdy on mnie obraża...
TajemniczaLady napisał/a:

przepraszał mnie i powiedział, że już nigdy tak do mnie nie powie, a jeżeli tak zrobi to się wyprowadzi bez słowa... Jednak to znowu się stało i jakoś on nie jest honorowy

Określenie "honorowy" jest tutaj co najmniej nie na miejscu, bo trudno myśleć w takich kategoriach o facecie, który w ten sposób odzywa się do kobiety, i to w dodatku swojej własnej - honorowy to ostatnie słowo, jakiego użyłabym do określenia kogoś takiego.

TajemniczaLady napisał/a:

duszę się, ale nie wiem jak to zakończyć i jakich użyć argumentów, żeby go nie zranić...

No tak, koleś traktuje Cię jak ścierkę do podłogi, poniża Cię, a Ty jeszcze myślisz żeby go przypadkiem nie zranić... Posłuchaj siebie! Przeczytaj to jeszcze raz i zobacz, jak to brzmi.

Kilka faktów: Twój facet jest psychicznym sadystą i wyładowuje się na Tobie, a Ty jesteś niejako uzależniona od niego (tak, jak można uzależnić się od alkoholu czy narkotyku) i znosisz to wszystko pokornie, tłumaczysz go i boisz się zrobić jakikolwiek radykalny krok. Prawda jest taka, że związek, w którym nie ma wzajemnego szacunku jest już w zasadzie martwym związkiem - a w tym przypadku nie w Twojej gestii leży ożywienie go. Niestety szanse na to, że on się zmieni, są niewielkie - to tak, jak z mężczyznami, którzy biją czy zdradzają - najczęściej nie kończy się na jednym razie, a skoro facetowi tak łatwo to przychodzi, to najpewniej będzie to robił ciągle.

4

Odp: Gdy on mnie obraża...

Mylenne, tacy ludzie (mam przyklad w domu) nie zmienia sie po jakiejs pogadance. Ich po prostu rozsadza zlosc, sa jak bomba zegarowa i moga wybuchnac o byle blahostke - a z wiekiem to sie nasila. Ja w ten weekend bylam z rodzina na komunii i nie moglam patrzec, jak ojciec traktuje matke, robi niewiarygodne awantury o pierdoly, traktuje jak scierke. Mam tylko nadzieje, ze sie w koncu od niego wyprowadzi, bo sama poradzi sobie doskonale. (juz jej to powiedzialam i przyznala mi racje.)

Dziewczyno - chcesz zniszczyc sobie zycie,przezyc je w strachu i stresie - zostan z nim. On jest toksyczny,z wiekiem bedzie coraz bardziej odslanial ta swoja 'maske'. I jesli nie namowisz go na jakas gruntowna terapie to nie ma szans, zeby cos sie zmienilo, bo to sa cechy osobowosci. Pamietaj, ze ludzie sie nie zmieniaja lub robia to rzadko, a zwykle juz z poczatku zwiazku widac, jaki bedzie pozniej.

5

Odp: Gdy on mnie obraża...

Nie wiem nad czym się zastanawiasz....przecież On Ciebie rani cały czas a Ty masz dylemat jak to zakończyć żeby Go nie skrzywdzić.Nie zastanawiaj się nad tym...działaj spontanicznie i wyraź swoje uczucia...bez ogródek powiedz Mu co postanowiłaś...nie lituj się nad kimś kto tak naprawdę Ciebie chyba nie kocha.Zejdź na ziemię...On się nigdy nie zmieni.Wręcz przeciwnie...z każdym dniem będzie coraz gorzej.

6

Odp: Gdy on mnie obraża...

To przerażające jak twój u k o c h a n y Cię traktuje,autorko.Nie możemy nic Ci poradzić,bo skoro do tej pory nie rzuciłaś tego drania,to raczej prędko tego nie zrobisz.No,chyba,że coś Ci zrobi,np.potnie Cię,ale też nie wiem...Musisz uwolnić się od niego.Nie trać na tego psychopaty ( to ON nim jest !!! ) życia,bo jest zbyt krótkie.

7

Odp: Gdy on mnie obraża...

ja chyba bym nie zniosła jakby moj partnet tak sie do mnie odzywal typu wypierdalaj ....okazywanie braku szacunku .....rozumiem ze kochasz ale czy warto sie meczyc ////

8

Odp: Gdy on mnie obraża...

HEJ
Znam takie zachowanie z własnego doświadczenia znosiłam zachowanie męża do pewnego momentu mamy małe dziecko wiec liczyłam że się opanuje ale on nigdy nie miał sobie nic do zarzucenia więc sie wyprowadziłam choć złożyło sie na to jeszcze innych kilka czynników*czytaj inne posty*


Mogę ci tylko powiedzieć że teraz wiem że żyję choć naprawdę go kocham ale jestem KOBIETĄ i zasługuję na szacunek a tego od mojego męża nie mam.

9

Odp: Gdy on mnie obraża...

Wiem, że niejeden psycholog za te słowa mógłby mnie nieźle zrugać, ale ja bym chyba takiego osobnika wychlastała ile wlezie i wykrzyczała co o nim sądzę. Tak się prawdziwi mężczyźni  n i e  zachowują.

10

Odp: Gdy on mnie obraża...

Witam. Ja niestety w związku mam tak samo. Spotykam się z facetem już 5 lat. Kiedyś był inny teraz przy kłótni przedrźeźnia mnie, wyzywa od wariatek, mówi że powinnam się leczyć, śmieje się ze mnie gdy się rozpłaczę. Nie wiem co mam robić kocham go i nie potrafię odejść od niego. On niestety nie uważa żeby zrobił coś złego zawsze jest moja wina bo go zdenerwowałam. Nie wiem co mam robić.

11

Odp: Gdy on mnie obraża...

Ja miałam podobny przypadek ubliżanie, potem rękoczyny itp. Do tej pory nie mogę się pozbierać, także cię rozumiem wytrzymałam 11lat z takim psychopatą, bo  go "KOCHAŁAM". Obódż się póki wcześnie a radzę ci z własnego doświadczenia. Powodzenia

12

Odp: Gdy on mnie obraża...

Tajemnicza Lady
Ja uciekała bym od niego gdzie pieprz rośnie i nie obchodziłoby mnie czy go zranie czy nie. Jego zachowanie rani Ciebie w chamski sposób.
Nie ma na to wytłumaczenia i nie licz, że będzie lepiej. Im później tym może być tylko gorzej. Widać taki ma styl bycia. Powinien Cię wspierać, komplementować. Tak robią prawdziwi mężczyźni a ten jest niedojrzałym i źle wychowanych chłopcem. Takich należy unikać dużym łukiem.
Pozdrawiam

13

Odp: Gdy on mnie obraża...

madzia4801 spotykasz się z nim o 5 lat za długo i tracisz każdy kolejny dzień, który za jakiś czas uznasz za zmarnowany i zdeptany przez niego. Ty chcesz naprawde żeby tak wyglądało Twoje życie? patrz na siebie i zacznij myśleć realnie. pokochać można jeszcze wielu, szkoda Twojego czasu dziewczyno!

14

Odp: Gdy on mnie obraża...
TajemniczaLady napisał/a:

Np. dziś podczas kłótni powiedział do mnie "wypierdalaj od tego telewizora"

Absolutnie bez urazy, ale w ten sposob mowi lump do drugiego lumpa w markecie w dziale RTV. Najwyzszy czas, zebys powiedziala do niego "wypierdalaj z mojego zycia", ogarnela sie i rozpoczela nowy etap.

15

Odp: Gdy on mnie obraża...

Oen krótko zwięzle i w pełni oddajesz tą sytuację <brawo>

16

Odp: Gdy on mnie obraża...

Co masz mu powiedzieć?...że to koniec i że zabraniasz mu kontaktowania się z tobą...a  i powiadom go o tym  sms tongue, w jego przypadku nie warto wysilać się na jakąkolwiek rozmowę. Zerwij z nim kontakt, jak możesz zmień nr tel., jeśli dasz mu szansę on za jakiś czas znów  zacznie tobą manipulować i cie gnębić...olej dziada, nie jest ciebie wart.

17

Odp: Gdy on mnie obraża...

TajemniczaLady, jak twój chłopak tak traktuje cię po roku znajomości to możesz sobie wyobrazić co będzie za 5 , 10 lat! Uciekaj póki możesz , ten facet nie jest zdrowy  jeśli odzywa się do ciebie w te sposób . Związek ma być partnerstwem z poszanowaniem drugiej osoby . Piszesz , że nie masz argumentów , ależ masz i to wielki argument ,powiedz mu krótko żegnaj!

18

Odp: Gdy on mnie obraża...

Obawiam się ,ze nawet jeśli zdecydujesz się na zerwanie z nim to nie będzie to łatwe, wygląda mi na zaborczego faceta...tacy ludzie potrafią być nieobliczalni... znajoma zerwała z takim typkiem , facet jeszcze długo ją prześladował.....ale z pomocą przyjaciół,  policji dała sobie rade i w końcu ma upragniony spokój...mam nadzieje ,ze u ciebie się poukłada. Spokoju w życiu nie znajdziesz u boku furiata..może warto z nim na spokojnie porozmawiać o tym co cię rani...nie pozwól sobie na to ...szacunek  w związku jest podstawą!!!...Jeśli zmian nie będzie......Ja bym odeszła.

19

Odp: Gdy on mnie obraża...

To przerażające jak wiele z nas tkwi w chorych związkach. Każda zawsze ma nadzieję, że facet się obudzi. Jest z nim pomimo, że cierpi. Czy tak ma wyglądać życie ? Wyzwiska od jakich tylko i płacz ? Czy takie chcemy mieć życie ??? Uważam, że w takich sytuacjach pomimo że jest ciężko trzeba postawić sprawę na ostrzu noża ! Bo jeżeli same zgadzamy się na takie traktowanie, wiecznie przebaczając i mając wciąż nadzieję, to nie możemy mieć pretensji do nikogo tylko do siebie ! W ten sposób uczy się faceta : nagadaj mi , przeproś , ja Ci wybaczę , a potem rób to znowu ... bo to błędne koło sad tego właśnie ich uczymy postępując tak niekonsekwetnie ! Trzeba w sobie znaleźć siłę ! Kiedyś myslałam, że jak pokaże moejemu jak to jest kiedy człowiek jest tak traktowany to zobaczy co robi ... ale wiecie co ? Ja tak nie potrafię hmm mogłam jedynie być chłodna w stosunku do niego co nie było trudne bo mnie ranił wyzwiskami ... Ale tak po prostu nie da się żyć . Z doświadczenia wiem też, że żyjemy chwilami tymi co były. Kurczowo trzymamy się tych dobrych dni, a przecież przychodzi taki czas kiedy tych miłych dni jest coraz mniej. Dziewczyny trzeba walczyć o swoje szczęście !!! Być zdecydowanym !!! Konsekwentnym !!! Nie można pozwalać na takie zachowanie !!!

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gdy on mnie obraża...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024