Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-08-10 09:01:26)

Temat: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce

Znak ? nie zmiescil sie w tytule...

Otoz ostatnio w eposie starosumeryjskim "Enmerkar and the Lord of Aratta" (poczatek III tys. p. n. e. - czyli ok. 6 tys. lat temu) a wiec w tekscie starszym od PS o wiecej niz 2 tys. lat znalazlem taki o to fragment:

"...Aratte z prawej i lewej strony Inana, pani wszystkich krajow otoczyla jakby poteznym walem wodnym, jej ludzie, ludzie, ktorym Dumuzi dal sile...ktorzy stali w obliczu potopu. Kiedy sila potopu oslabla, Inana, pani wszystkich krajow, ze wzgledu na wielka milosc do Dumuziego skropila ludzia woda zycia, a drzewom dala wyrosnac w kraju..."

Powyzszy tekst wskazuje na to ze ludzie mieszkajacy w gorzystej krainie, w Araccie, całą nacją przezyli potop, "stali w jego obliczu", zostali "namaszczeni" przez Inane ze wzgledu na "sile" otrzymana wczesniej od Dumuziego.

Pewnie wiec to ocalenie bylo zwiazane z okreslonymi cechami genetycznymi, ktore posiadali ci ludzie (od Dumuziego).

Jednoczesnie obala to zakorzeniony w naszej kulturze "fakt" iz ludzie przezyli potop tylko na arce. Datowanie eposu (zreszta nie tylko tego) obala rowniez "fakt" umiejscowiania potopu w "czasach biblijnych".

Co o tym sadzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce

A co mamy sądzić? Na górzystych terenach, gdzie wody nie sięgały ludzie mogli przeżyć, albo inaczej mogło też nie być żadnego potopu, a jedynie ten potop wywodzi się właśnie z tego eposu z kraju (o ile dobrze pamiętam) położonym w obrębie żyznego półksiężyca. Potem chrześcijaństwo, spisywanie przez różne osoby kawałków PS, to ktoś równie dobrze mógł przerobić wtedy ten epos na bardziej pasujący do Biblii lub jeszcze wcześniej i wtedy był przekazywany z ust do ust. Oczywiście to jest tylko moje rozumowanie.

3 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-08-10 13:57:33)

Odp: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce
Andaar napisał/a:

A co mamy sądzić? Na górzystych terenach, gdzie wody nie sięgały ludzie mogli przeżyć, albo inaczej mogło też nie być żadnego potopu, a jedynie ten potop wywodzi się właśnie z tego eposu z kraju (o ile dobrze pamiętam) położonym w obrębie żyznego półksiężyca. Potem chrześcijaństwo, spisywanie przez różne osoby kawałków PS, to ktoś równie dobrze mógł przerobić wtedy ten epos na bardziej pasujący do Biblii lub jeszcze wcześniej i wtedy był przekazywany z ust do ust. Oczywiście to jest tylko moje rozumowanie.

Takie wytlumaczenie mozemy sobie zawsze wyobrazic, bo jest to logiczne i zgodne z naszym doswiadczeniem ale dalej jest to wyobrazenie. Natomiast "faktem", clue tego tematu jest dogmat ocalenia jednej rodziny Noego vs. tresci, ktore podalem, wynikajace ze starosumeryjskiego eposu oraz reperkusje z tego wynikajace. Zauwaz ze rowniez w tym eposie ocaleni ludzie Aratty sa dzieki pomocy bogini Inany (byla to kobieta), ktora potem ozywila ten kraj a moze i ludzi? A przeciez rola "Boga" w dogmacie ocalenia Noeo i powody podane w ST sa istotne dla naszego wyobrazenia o celach dzialania i Boga i ludzi. Jednoczesnie wiemy ze Inana byla wnuczką Enlila, miala wujka Enki i innych krewnych. A skoro nie tylko Noe byl ocalony to jaki byl powod ocalenia innych ludzi w innym miejscu? Nie byli "zli" tak jak rodacy Noego?

4

Odp: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce

Nie zrozumiałeś mnie, chodziło mi o to, że ten epos został pewnie przywłaszczony i zmieniony na modłe jednego, jedynego, wszechmogącego Boga, wszystkie te religie tak na prawdę są tylko zmieniane trochę, czyli innymi słowy przywłaszczanie przez następne pokolenia. Święty Piotr? Choćby Charon z greckiej mitologii, bo imion ma wiele w zależności po jaką mitologię i do jakich wierzeń sięgniemy.

5

Odp: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce

Primo - ucieszylaby mnie swiadomosc, ze nie jestesmy ponownie efektem chowu wsobnego, jak wynikaloby to z Biblii.

Secundo - nikt przy zdrowych zmyslach nie uwierzy, ze mozemy byc potomkami jednej (nawet bardzo duzej) rodziny, bo to wykluczaloby roznice rasowe. O ile mozna nie zgadzac sie z niektorymi teoriami naukowymi dotyczacymi paleoantropologii i paleogenetyki, to ta teoria (tzn biblijny potop) stawia na glowie zbyt wiele faktow naukowych.

6 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-08-10 14:32:29)

Odp: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce
Iceni napisał/a:

Primo - ucieszylaby mnie swiadomosc, ze nie jestesmy ponownie efektem chowu wsobnego, jak wynikaloby to z Biblii.

Secundo - nikt przy zdrowych zmyslach nie uwierzy, ze mozemy byc potomkami jednej (nawet bardzo duzej) rodziny, bo to wykluczaloby roznice rasowe. O ile mozna nie zgadzac sie z niektorymi teoriami naukowymi dotyczacymi paleoantropologii i paleogenetyki, to ta teoria (tzn biblijny potop) stawia na glowie zbyt wiele faktow naukowych.

Nalezy tylko ubolewac ze w szkolach nie dyskutuje sie otwarcie nad tematem (z badan genetycznych wynika ze jednak ludzie pochodza od "jednej rodziny" a raczej kilku kobiet ale datuje sie je na ponad 100 tys. lat temu) a tego typu "perelki" mozna wyluskac interesujac sie wyjatkowo tematem a nie w zwykly sposob.

Mnie np. interesuje rowniez to dlaczego Sumer byl krajem wielojezykowym? bo tego typu informacje rowniez pojawiaja sie w tresci eposow. Czy to mozliwe ze byla to zbieranina ludzi przetransportowanych z roznych stron swiata w celu zalozenia kolejnej cywilizacji? Bo jesli nie to raczej ludzie z jednego obszaru wladali by jednym jezykiem i "nagle" nie powstalo by wiele miast ale po kolei lub jedno.

Wszystko to jest dla mnie tajemnicze i dziwne, dlatego staram sie to jakos odkrywac.

Te ciekawostke i wnioski z niej wynikajace postanowilem podac bo sam sie z ta informacja do tej pory nie spotkalem.

7

Odp: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce
maniek_z_maniek napisał/a:
Iceni napisał/a:

Primo - ucieszylaby mnie swiadomosc, ze nie jestesmy ponownie efektem chowu wsobnego, jak wynikaloby to z Biblii.

Secundo - nikt przy zdrowych zmyslach nie uwierzy, ze mozemy byc potomkami jednej (nawet bardzo duzej) rodziny, bo to wykluczaloby roznice rasowe. O ile mozna nie zgadzac sie z niektorymi teoriami naukowymi dotyczacymi paleoantropologii i paleogenetyki, to ta teoria (tzn biblijny potop) stawia na glowie zbyt wiele faktow naukowych.

Nalezy tylko ubolewac ze w szkolach nie dyskutuje sie otwarcie nad tematem (z badan genetycznych wynika ze jednak ludzie pochodza od "jednej rodziny" a raczej kilku kobiet ale datuje sie je na ponad 100 tys. lat temu) a tego typu "perelki" mozna wyluskac interesujac sie wyjatkowo tematem a nie w zwykly sposob.
Mnie np. interesuje rowniez to dlaczego Sumer byl krajem wielojezykowym? bo tego typu informacje rowniez pojawiaja sie w tresci eposow. Czy to mozliwe ze byla to zbieranina ludzi przetransportowanych z roznych stron swiata w celu zalozenia kolejnej cywilizacji? Bo jesli nie to raczej ludzie z jednego obszaru wladali by jednym jezykiem i "nagle" nie powstalo by wiele miast ale po kolei lub jedno.

Wszystko to jest dla mnie tajemnicze i dziwne, dlatego staram sie to jakos odkrywac.

Te ciekawostke i wnioski z niej wynikajace postanowilem podac bo sam sie z ta informacja do tej pory nie spotkalem.

Dopóki wciąż odnosić się będziemy do dosłowności interpretacji legend, mitów religijnych i wyobrażeń ludzi z kręgu kultury bliskowschodniej, jako relacji "z pierwszej ręki, nie będą miały sensu wszelkie dyskusje polemiczne.
Tak, jakbyśmy deliberowali, jak to się stało, że w którymś sprzed IX w. n. e. stuleciu Popiela myszy zjadły w wieży zbudowanej w XIII wieku,  a Wanda utopiła się w Wiśle, bo nie chciała Niemca ileś tam wieków wcześniej, kiedy o Niemcach, jako określeniu narodu nikt nie słyszał.
Kto chce, niech wierzy, że Noe zmieścił na (w) Arce po parze każdego gatunku zwierząt. Ciekawe, jak poradził sobie z milionami gatunków owadów. Na szczęście, ryb, skorupiaków i innych ukwiałów nie musiał ze sobą zabierać. Ale jak przeżyły słodko- i słonowodne stworzenia w identycznym wówczas dla nich przez ileś tam lat środowisku?
Podobnie jest z mitem o Wieży Babel. Doeniken by się ucieszył z Twoich wniosków, Mańku. Skoro w ciągu tysiąca lat od narodzin historycznej państwowości polskiej, wciąż istnieją różnice językowe w naszym zdawałoby się, jednolitym etnicznie narodzie, to co tu mówić o plemionach sprzed kilku tysięcy lat, które   wykształcały własne języki (narzecza) w obrębie rodowych wspólnot, choć na obszarze i z tego samego pnia etnicznego, o których mówimy. A wówczas, problemy w komunikacji międzyplemiennej nie wynikały przecież z uszkodzenia linii telefonicznych albo mgły na lotnisku.

8 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-07 10:56:06)

Odp: Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce
Excop napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:
Iceni napisał/a:

Primo - ucieszylaby mnie swiadomosc, ze nie jestesmy ponownie efektem chowu wsobnego, jak wynikaloby to z Biblii.

Secundo - nikt przy zdrowych zmyslach nie uwierzy, ze mozemy byc potomkami jednej (nawet bardzo duzej) rodziny, bo to wykluczaloby roznice rasowe. O ile mozna nie zgadzac sie z niektorymi teoriami naukowymi dotyczacymi paleoantropologii i paleogenetyki, to ta teoria (tzn biblijny potop) stawia na glowie zbyt wiele faktow naukowych.

Nalezy tylko ubolewac ze w szkolach nie dyskutuje sie otwarcie nad tematem (z badan genetycznych wynika ze jednak ludzie pochodza od "jednej rodziny" a raczej kilku kobiet ale datuje sie je na ponad 100 tys. lat temu) a tego typu "perelki" mozna wyluskac interesujac sie wyjatkowo tematem a nie w zwykly sposob.
Mnie np. interesuje rowniez to dlaczego Sumer byl krajem wielojezykowym? bo tego typu informacje rowniez pojawiaja sie w tresci eposow. Czy to mozliwe ze byla to zbieranina ludzi przetransportowanych z roznych stron swiata w celu zalozenia kolejnej cywilizacji? Bo jesli nie to raczej ludzie z jednego obszaru wladali by jednym jezykiem i "nagle" nie powstalo by wiele miast ale po kolei lub jedno.

Wszystko to jest dla mnie tajemnicze i dziwne, dlatego staram sie to jakos odkrywac.

Te ciekawostke i wnioski z niej wynikajace postanowilem podac bo sam sie z ta informacja do tej pory nie spotkalem.

Dopóki wciąż odnosić się będziemy do dosłowności interpretacji legend, mitów religijnych i wyobrażeń ludzi z kręgu kultury bliskowschodniej, jako relacji "z pierwszej ręki, nie będą miały sensu wszelkie dyskusje polemiczne.
Tak, jakbyśmy deliberowali, jak to się stało, że w którymś sprzed IX w. n. e. stuleciu Popiela myszy zjadły w wieży zbudowanej w XIII wieku,  a Wanda utopiła się w Wiśle, bo nie chciała Niemca ileś tam wieków wcześniej, kiedy o Niemcach, jako określeniu narodu nikt nie słyszał.
Kto chce, niech wierzy, że Noe zmieścił na (w) Arce po parze każdego gatunku zwierząt. Ciekawe, jak poradził sobie z milionami gatunków owadów. Na szczęście, ryb, skorupiaków i innych ukwiałów nie musiał ze sobą zabierać. Ale jak przeżyły słodko- i słonowodne stworzenia w identycznym wówczas dla nich przez ileś tam lat środowisku?
Podobnie jest z mitem o Wieży Babel. Doeniken by się ucieszył z Twoich wniosków, Mańku. Skoro w ciągu tysiąca lat od narodzin historycznej państwowości polskiej, wciąż istnieją różnice językowe w naszym zdawałoby się, jednolitym etnicznie narodzie, to co tu mówić o plemionach sprzed kilku tysięcy lat, które   wykształcały własne języki (narzecza) w obrębie rodowych wspólnot, choć na obszarze i z tego samego pnia etnicznego, o których mówimy. A wówczas, problemy w komunikacji międzyplemiennej nie wynikały przecież z uszkodzenia linii telefonicznych albo mgły na lotnisku.

Byc może Exopie i dzięki, że pochyliłeś się na tym "trudnym" tematem. Jednak zdanie, które prezentujesz pozwala wrzucić do jednego worka wszelkie niejasności i wątpliwości dawnych zapisów i jest wodą ma młyn dla rzeczywistosci kreowanej przez oficjalna nakę, że w starożytności nie było rozwiniętego człowieka, do wszystkiego ludzie doszli sami, a wszelkie opisy to mity i wiary ludów, które "rozwijały się" lokalnie. Niestety wiele konkretnych argumentów temu przeczy a ja po prostu wygladam róznych ciekawostek w tych opisach (oczywiste jest dla mnie to ze przedstawiaja one jakies fragmenty dawnej historii, ktora miała miejsce w rzeczywistosci), które pokazuja takie elementy, ktore nie mogly istniec w przeszlosci (wg. oficjalnej nauki) ale ich istnienie, role i zastosowanie możemy sobie wyobrazić na zasadzie porownania do rzeczy, które istnieją obecnie.

Dotyczy to np. kwestii stwarzania człowieka (jako nowego gatunku). Jeszcze 100 lat temu albo i wczesniej była to "czarna magia", procesy genetyczne, budowa DNA nie byly znane, racjonalne wyjasnienie wiec zawierało w sobie koniecznosc albo sprawczego cudownego stworzenia albo koniecznosc samoistnej ewolucji. DZis juz umiemy modyfikowac gatunki i geny, teoretycznie wiec mozemy zmiksowac rozne fragmenty DNA tworzac hybrydy. Czy to sie robi czy nie, do konca nie wiem. Czy ktos to zrobil w przeszlosci? Niewykluczone.

Dla mnie takim punktem zwrotnym w przyjeciu ze w starozytnych tekstach sa zawarte szczegółowe informacje (ale nie całościowe, nie wyczerpujace) było przeczytanie w Eposie o Gilgameszu twierdzenia Gilgamesza, który bedąc synem bogini (z rasy Annunaki - to byli ludzie) i człowieka uznawał się za w 2/3 "bogiem". Wiemy z tekstu ze zyl dluzej niz ówcześni ludzie (kilka pokolen) ale skad te 2/3 a nie 1/2 skoro czlowiek obrazowo dziedziczy po rodzicach polowe DNA?

Otoz stosunkowo niedawno okazalo sie ze czlowiek dziedziczy nie tylko jadrowe DNA po obojgu rodzicach ale rowniez wylacznie po matce tzw. mitochondrialne DNA. Jest ono krotsze ale przynalezy do komorki matki wiec mozna obrazowo powiedziec ze czlowiek jest w z 2/3 matki. Skad o tym wiedzieli wspolczesni tłumacze, skoro tłumaczenie powstało 100 lat wczesniej zanim odkryto ten fakt? Czy nie szokuje istnienie takiej wiedzy w starozytnosci jesli wiadomo ze do jej zaistnienia potrzeba X czasu, X naukowcow z roznich dziedzic a wiec lata doswiadczen i rozwoju narzedzi, mechaniki precyzyjnej, chemii, biologii, komputerow, itp. zeby cos takiego zaobserowac?

Nie twierdze ze kazdy musi sie tym interesowac. Ale wiele osob nawet swiadomie zajmuje tutaj postawe w stylu ja nie chce zmieniac swojego swiatopogladu.

Np. podana wyzej informacja (w tym watku) racjonalizuje wystepowanie na Ziemi wielu ras ludzi w różnych miejscach. Pochodzimy w prawdzie od jednej (kilku) matek ale badania DNA wskazuja, iż ten moment umiejscowiony był 100 tys. lat temu a nie 10 tys. kiedy prawdopodobnie miał miejsce POTOP.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Co zmienia swiadomosc faktu iz POTOP przezyli ludzie nie tylko na arce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024