Do ratowania życia pilnie potrzebna jest krew grupy AB Rh+.
Teoretycznie od jakiegoś czasu nie ma już możliwości oddania krwi ze wskazaniem (czyli konkretny dawca dla konkretnego biorcy), ale w praktyce większość stacji krwiodawstwa nadal uznaje taką wolę krwiodawcy. Jeśli więc znajdzie się ktoś, kto zechce ofiarować swoją pomoc, to oczywiście podam nazwisko chorego, a już teraz napiszę, że leży Oddziale Hematologii i Transplantacji Szpiku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Można też podać na mój adres mailowy (olina@netkobiety.pl) własne imię i nazwisko oraz namiar na stację krwiodawstwa, w której krew została oddana - wówczas tam dotrzemy, krew zostanie przebadana i jeśli okaże się właściwa, to sami ściągniemy ją do Katowic.
Generalnie najlepiej jest, kiedy do nas dociera informacja kto krew oddał i gdzie, a w punkcie krwiodawstwa dla kogo została oddana. Wtedy mamy pewność, że z jednej albo drugiej strony na pewno to zadziała i krew zostanie przebadana pod kątem płytek z przeznaczeniem dla tego konkretnie potrzebującego.
Gdyby jednak okazało się, że krew nie spełnia wymaganych parametrów, to może uratować życie komuś innemu, ale oczywiście im więcej możliwości, tym lepiej.
Ratujmy, proszę, to życie...