postanowilam tu napisac,poniewaz potrzebuje czyjegos obiektywnego spojrzenia na ten moj dylemat. historia zaczyna sie od tego,ze pol roku temu przespalam sie ze znajomym..to byl po prostu moment,krotko przed tym zakonczylam dlugi zwiazek,czulam sie bardzo samotna,a on okazywal swoje zainteresowanie mna..ale juz nastepnego dnia po tej wspolnej nocy dostalam od Niego smsa,ze zaluje,ze to nie powinno sie bylo wydarzyc. fatalnie sie poczulam,ale nie w tym problem.przez prawie pol roku sie nie odzywal. w pazdzierniku mialam urodzinki..niespodziewanie dostalam zyczonka od jego brata Rafala,i od tego momentu zaczelo sie cos dziac miedzy mna a Rafalem..nie,do seksu nie doszlo. relacje nasze rozwijaly sie bardzo dobrze,az do momentu kiedy zapytalam Rafala,czy wie co sie wydarzylo miedzy mna a jego bratem..nie wiedzial..no i nastala dluga cisza..bylam pewna,ze to juz koniec,co calkowicie bylo dla mnie zrozumiale,chociaz cierpialam niesamowicie,ale zycie jednak potrafi niezle zaskakiwac..jakies dwa tygodnie temu odezwal sie do mnie jego brat,ten z ktorym sie przespalam..ale powiedzial jasno,ze do mnie czuje tylko pozadanie,nie chce niczego wiecej,ja nie czuje do Niego zupelnie nic,czyli sytuacja miedzy nim a mna jest jasna. kilka dni temu spotkalam Rafala..i znow to uczucie wrocilo,z Jego strony rowniez.tylko oboje nie wiemy co dalej..czy to ma szanse sie udac? czy warto robic sobie nadzieje,czy przerwac to definitywnie?nie musze dodawac,jak meczy mnie swiadomosc,ze przez jedna chwile slabosci moge stracic cos pieknego..:( no ale sama sobie jestem winna.bylabym wdzieczna za jakikolwiek komentarz,mam cicha nadzieje,ze odezwie sie tez ktos,kto przezyl cos podobnego..
pewnie że to uczucie ma szanse sie udac ,jeśli ty i ten Rafał czujecie cos do siebie to dlaczego nie spróbować, było mineło z jego bratem,sama napisałaś że miedzy wami nic nie ma.Po co przerywac definitywnie pogadajcie o swoich uczuciach do siebie.Trzeba próbować potem możesz żałować że niespróbowałaś.
dziekuje:) ale wiesz,mnie tez przeraza jeszcze to,ze Marcin nie wie o tym,ze ja i Rafal..nie wie w ogole co jest miedzy mna a Rafalem,boje sie co bedzie jak sie dowie..to wyglada tak jakbym dwoch braci chciala zaliczyc,a juz w ogole nie chcialabym doprowadzic do jakichkolwiek nieporozumien miedzy nimi:/
Dobrze by było gdybyś szczerze pogadała z Rafałem , zapytaj czy to co się kiedyś stało może stanowic przeszkode bo jeśli on się z tym nie pogodzi to nawet jak stworzycie zwiazek może to się odbic.
a myslicie,ze jest w ogole taka szansa,ze moglby sie z tym faktem pogodzic?
Tak ja chodziłam z najlepszym przyjacielem mojego męża ![]()
Tylko musicie sobie sprawe wyjaśnic.
i nigdy Ci tego nie wypominal?
Nie bo nie było w tym sexu ale na początku było nieswojo w 3 pogadaliśmy i było ok.
Jesteśmy dorośli ludzie próbują jak się nie udaje idą dalej. Jeżeli Rafał jest dojrzały to zrozumie to i pogodzi się z tym. Moja siostra rozstała się kiedyś z facetem po 2 latach związku a po kolejnych 2 wyszła za mąż za jego brata.
i są szczęśliwi nikt nie żywi do siebie jakiejś zadry. Po prostu jednym nie wyszło ale im już tak. Teraz będą mieli synka
tu chodzi tylko o dojrzałość emocjonalna mężczyzny. Świat jest zakręcony i dziwny nigdy się nie wie co się wydarzy
i to jest fajne . powodzenia
Jeśli Rafałowi naprawdę na tobie zależy to ten krotki epizod z toba i jego bratem nie powinien miec wplyw na jego sposob postrzegania ciebie i na jego uczucia wobec siebie...ale na dluższą metę nie możesz milczec o tym co sie zdarzylo, bo jesli Rafala dowie sie od kogos innego to wtedy bardziej go to zaboli...musicie szczerze porozmawiac ze soba!
byłam w podobnej sytuacji. to wszytsko zależy od chłopaka,jeżeli nie jest zazdrosny i nie bedzie mu to przeszkadzało to bedzie ok ,miłość jest wstanie duzo wybaczyć i zapomnieć. ja chodziłam z najlepszym kolegą swojego w tym momencie narzeczonego. napoczątku mi powiedział że troche mu na początku było nie sfojo jak bylismy w toważystwie tego kolegi aler jakoś o tym stara sie nie mysleć. ja jestem szczęśliwa on jest szczęsliwy a jego przyjaciel jest nadal jego przyjacielem i się z nim bardzo czesto widujemy. ale było jedno ale,nie powiem, kiedy ten kolega mnie poprosił do tańca, mój narzeczony się zgodził ale widziaąłm że mu to nie do końca pasuje.
dziekuje:)) dodalyscie mi niezlej otuchy! dzieki Wam jestem dobrej mysli,a pozytywne mysli to przeciez polowa sukcesu;)
Jeśli ten Rafał to dorosły mężczyzna i sam kiedyś stwierdził że to nie powinno się zdarzyć itd, to dlaczego miałby powiedzieć cokolwiek swemu bratu nawet gdy się dowie że jesteście razem? Ale gdyby chciał tak zrobić, to powinnaś zdecydowanie go uprzedzić i powiedzieć Rafałowi że miałaś kiedyś jedną niewinna chwilę słabosci z jego bratem, ale to nie ma żadnego znaczenia dla Ciebie i zapytaj Rafała czy to jemu przeszkadza.
E jeśli chcecie być ze sobą to dlaczego nie? Przecież nie byłaś z Rafałem gdy się stała ta cała sytuacja z jego bratem i razem nie będziecie- Ty do niego nic nie czujesz a on z Tobą być nie chce, więc nie widzę problemu... No chyba że Rafał nie będzie umiał pogodzić się z sytuacją, że Ty i brat teges... Pogadajcie szczerze i już. Będziecie wiedzieli na czym stoicie.