Więcej szczęścia wynika z dawania niż z otrzymywania - to słowa Jezusa (Dzieje 20:35)
Ciekawa jestem jaki jest Wasz pogląd na dawanie. Czy zgadzacie się z tą zasadą? Czy dawanie uszczęśliwia? Czy potrzebujecie szczególnych okazji do dawania, czy stać Was na spontaniczne gesty? Dawanie należy szeroko rozumieć, nie mam na myśli wyłącznie darów materialnych. Wielu stwierdza, że robienie czegoś dla innych ? na przykład pomaganie potrzebującym ? sprawia radość i nadaje życiu głębszy sens.
Im masz wiecej tym masz mniej, im masz mniej tym masz wiecej...
Idea dawania nie polega na dawaniu jako dawaniu rzeczy małych i dużych, ale na dawaniu tego z czym nam najtrudniej sie rozstać, to jest zasada dawania i brania o której Jezus próbował nam przypomieć.
Jest to też zasada akceptacji i zgodnosci, życie zgodnie z naturą.
Z obserwacji wnioskuję, że wiele ludzi daje z powodu jakiś okazji rocznica, święta itp Ale chyba najbardziej cieszą niespodziewane podarunki - spontony. Zresztą dawanie to nie tylko prezenty ale również swój czas, uwaga jaką komuś poświęcamy.
Zgadza sie... to ma dość głebokie znaczenie, nawet poświecanie uwagi jest też takim aktem.
Temat rzeka:)
Z obserwacji wnioskuję, że wiele ludzi daje z powodu jakiś okazji rocznica, święta itp Ale chyba najbardziej cieszą niespodziewane podarunki - spontony. Zresztą dawanie to nie tylko prezenty ale również swój czas, uwaga jaką komuś poświęcamy.
Myślę, że te słowa są prawdziwe w przypadku większości ludzi.
Kiedy się widzi czyjeś szczęście i ma się świadomość, że jest to własna zasługa, to radość jest podwójna.
Zdziwił mnie trochę dział, w którym jest ten temat, bo moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z religią.
Myślę, że te słowa są prawdziwe w przypadku większości ludzi.
Kiedy się widzi czyjeś szczęście i ma się świadomość, że jest to własna zasługa, to radość jest podwójna.
Zdziwił mnie trochę dział, w którym jest ten temat, bo moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z religią.
Zasada podana przez Jezusa była dla mnie inspiracją do tego tematu. Jezus wzór dla chrześcijan - jak najbardziej dział religijny. Nawet jeśli ktoś w niego nie wierzy, a żyje zgodnie z tą zasadą potwierdza prawdę wypowiedzianą przez Jezusa.
Myślę, że te słowa są prawdziwe w przypadku większości ludzi.
Kiedy się widzi czyjeś szczęście i ma się świadomość, że jest to własna zasługa, to radość jest podwójna.
Zdziwił mnie trochę dział, w którym jest ten temat, bo moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z religią.
Ale religia ma wiele wspólnego z tym tematem, nie prawda?:)
Katariina napisał/a:Myślę, że te słowa są prawdziwe w przypadku większości ludzi.
Kiedy się widzi czyjeś szczęście i ma się świadomość, że jest to własna zasługa, to radość jest podwójna.
Zdziwił mnie trochę dział, w którym jest ten temat, bo moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z religią.Zasada podana przez Jezusa była dla mnie inspiracją do tego tematu. Jezus wzór dla chrześcijan - jak najbardziej dział religijny. Nawet jeśli ktoś w niego nie wierzy, a żyje zgodnie z tą zasadą potwierdza prawdę wypowiedzianą przez Jezusa.
chcesz powiedzieć ze jest zainfekowany naukami jezusa ?
To nieprawda ludzie żyli na rozmaite sposoby zanim jakiś dziadek spisał te historyjki na kartce i zaczął je sprzedawać żeby dostać darmowy wikt.
jakby dziadek spisał na kartce oddychajcie a będziecie szczęśliwi to po prostu nie było by naiwnych którzy by kupili ten banal pod metka Jezus ,religia itp
Z całej tej historyjki masz jedna istotna rzecz ze sadzisz cos o innych ludziach , twoje przekonanie o słuszności poglądów to wynik religijnego obledu.
I sporo ludzi "oddanych" religii myśli ze religia jedyna słuszna daje im prawo do oceny kogoś wg swoich miar.
Żaden z nich nie ma prawa tak sadzić bo cześć jest tylko namolna, cześć niszczy innym życie swoja agresja, a cześć wg zasady władza korumpuje myśli ze jest równa z bogiem lol
Z całej tej historyjki masz jedna istotna rzecz ze sadzisz cos o innych ludziach , twoje przekonanie o słuszności poglądów to wynik religijnego obledu.
I sporo ludzi "oddanych" religii myśli ze religia jedyna słuszna daje im prawo do oceny kogoś wg swoich miar.
Żaden z nich nie ma prawa tak sadzić bo cześć jest tylko namolna, cześć niszczy innym życie swoja agresja, a cześć wg zasady władza korumpuje myśli ze jest równa z bogiem lol
Wydaje mi się, że jeżeli zarzucasz Picei, że nie ma ona prawa oceniać innych wg swoich miar (czyli w tym przypadku religii), to ty również nie masz prawa oceniać czy jej religia jest słuszna albo fałszywa, bo to jest właśnie ocenianie wg własnych miar (czyli poglądu, że każda religia jest stekiem bzdur itp.). Przyganiał kocioł garnkowi... ![]()
kwadrad napisał/a:Z całej tej historyjki masz jedna istotna rzecz ze sadzisz cos o innych ludziach , twoje przekonanie o słuszności poglądów to wynik religijnego obledu.
I sporo ludzi "oddanych" religii myśli ze religia jedyna słuszna daje im prawo do oceny kogoś wg swoich miar.
Żaden z nich nie ma prawa tak sadzić bo cześć jest tylko namolna, cześć niszczy innym życie swoja agresja, a cześć wg zasady władza korumpuje myśli ze jest równa z bogiem lolWydaje mi się, że jeżeli zarzucasz Picei, że nie ma ona prawa oceniać innych wg swoich miar (czyli w tym przypadku religii), to ty również nie masz prawa oceniać czy jej religia jest słuszna albo fałszywa, bo to jest właśnie ocenianie wg własnych miar (czyli poglądu, że każda religia jest stekiem bzdur itp.). Przyganiał kocioł garnkowi...
ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Indoktrynacja bzdurami jest prosta wystarczy spojrzeć na historie kamikaze .
A czy taka bzdura czy inna co za różnica .
ja mysle ze we wszytskim jest potrzebna rownowaga, przegiecie w ktorakolwiek ze stron zaczyna byc uciazliwe
Owszem dlatego uważam idee świeckiego państwa za świetny pomyśl .
I tez czuje ze mieszkam w kraju gdzie nikt nie napastuje mnie ani symbolami religijnymi ani swoimi przekonaniami .
Ale czasem razi mnie zadufanie w sobie wyznawców tej jedynej słusznej religii .
A rozdrapywywanie stechlych prawd z opadłych tomisk traktuje jako indoktrynację w celach zarobkowych . Chcescijanie powinni rozkminiac swoje pierdlety w domach albo kosciolach lub w piwnicach jeżeli tak lubią.
Jestem tolerancyjny w tym względzie uważam ze upadłe intelektualnie jednostki maja prawo bawić się swoimi zepsutymi zabawkami ale nie maja prawa wmówić pozostałym ze nasze jest dobre.
Tylko dlatego ze jeszcze nie ma paragrafu na ta indoktrynację .
A mam nadzieje ze kiedyś się pojawi ...
Dominisia21 napisał/a:kwadrad napisał/a:Z całej tej historyjki masz jedna istotna rzecz ze sadzisz cos o innych ludziach , twoje przekonanie o słuszności poglądów to wynik religijnego obledu.
I sporo ludzi "oddanych" religii myśli ze religia jedyna słuszna daje im prawo do oceny kogoś wg swoich miar.
Żaden z nich nie ma prawa tak sadzić bo cześć jest tylko namolna, cześć niszczy innym życie swoja agresja, a cześć wg zasady władza korumpuje myśli ze jest równa z bogiem lolWydaje mi się, że jeżeli zarzucasz Picei, że nie ma ona prawa oceniać innych wg swoich miar (czyli w tym przypadku religii), to ty również nie masz prawa oceniać czy jej religia jest słuszna albo fałszywa, bo to jest właśnie ocenianie wg własnych miar (czyli poglądu, że każda religia jest stekiem bzdur itp.). Przyganiał kocioł garnkowi...
ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Indoktrynacja bzdurami jest prosta wystarczy spojrzeć na historie kamikaze .
A czy taka bzdura czy inna co za różnica .
Jeśli tobie to przeszkadza to twój problem, wylewaj swoje żale gdzie indziej.
Wiesz, że nie ma obowiązku wypowiadania się na wszystkie możliwe tematy?
Czy jesteś jednym z tych fizolofów/yntelygentów, do których to nie dociera?
Dominisia21 napisał/a:kwadrad napisał/a:Z całej tej historyjki masz jedna istotna rzecz ze sadzisz cos o innych ludziach , twoje przekonanie o słuszności poglądów to wynik religijnego obledu.
I sporo ludzi "oddanych" religii myśli ze religia jedyna słuszna daje im prawo do oceny kogoś wg swoich miar.
Żaden z nich nie ma prawa tak sadzić bo cześć jest tylko namolna, cześć niszczy innym życie swoja agresja, a cześć wg zasady władza korumpuje myśli ze jest równa z bogiem lolWydaje mi się, że jeżeli zarzucasz Picei, że nie ma ona prawa oceniać innych wg swoich miar (czyli w tym przypadku religii), to ty również nie masz prawa oceniać czy jej religia jest słuszna albo fałszywa, bo to jest właśnie ocenianie wg własnych miar (czyli poglądu, że każda religia jest stekiem bzdur itp.). Przyganiał kocioł garnkowi...
ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Indoktrynacja bzdurami jest prosta wystarczy spojrzeć na historie kamikaze .
A czy taka bzdura czy inna co za różnica .
Musi Ci być ciężko w życiu, bo wiele ludzi ma odmienne zdanie i skoro to Ci przeszkadza i musisz mówić....
Masz alergię na religię? Czy według Ciebie człowiek wierzący w Boga nie może powiedzieć czegoś mądrego?
Nauki Jezusa są ponadczasowe i proszę nie łączyć z tym tego co różne chrześcijańskie wyznania robiły w jego imię, bo to inna bajka.
kwadrad napisał/a:Dominisia21 napisał/a:Wydaje mi się, że jeżeli zarzucasz Picei, że nie ma ona prawa oceniać innych wg swoich miar (czyli w tym przypadku religii), to ty również nie masz prawa oceniać czy jej religia jest słuszna albo fałszywa, bo to jest właśnie ocenianie wg własnych miar (czyli poglądu, że każda religia jest stekiem bzdur itp.). Przyganiał kocioł garnkowi...
ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Indoktrynacja bzdurami jest prosta wystarczy spojrzeć na historie kamikaze .
A czy taka bzdura czy inna co za różnica .Jeśli tobie to przeszkadza to twój problem, wylewaj swoje żale gdzie indziej.
Wiesz, że nie ma obowiązku wypowiadania się na wszystkie możliwe tematy?
Czy jesteś jednym z tych fizolofów/yntelygentów, do których to nie dociera?
Jezeli mówisz to jako chory z nienawiści katolik idź na terapie .
Albo posłuchaj swojego ulubionego nawokujacego do nienawiści radia czy CP tam lubisz.
16 2014-02-22 22:58:20 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-02-22 23:00:10)
kwadrad napisał/a:Dominisia21 napisał/a:Wydaje mi się, że jeżeli zarzucasz Picei, że nie ma ona prawa oceniać innych wg swoich miar (czyli w tym przypadku religii), to ty również nie masz prawa oceniać czy jej religia jest słuszna albo fałszywa, bo to jest właśnie ocenianie wg własnych miar (czyli poglądu, że każda religia jest stekiem bzdur itp.). Przyganiał kocioł garnkowi...
ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Indoktrynacja bzdurami jest prosta wystarczy spojrzeć na historie kamikaze .
A czy taka bzdura czy inna co za różnica .Musi Ci być ciężko w życiu, bo wiele ludzi ma odmienne zdanie i skoro to Ci przeszkadza i musisz mówić....
Masz alergię na religię? Czy według Ciebie człowiek wierzący w Boga nie może powiedzieć czegoś mądrego?
Nauki Jezusa są ponadczasowe i proszę nie łączyć z tym tego co różne chrześcijańskie wyznania robiły w jego imię, bo to inna bajka.
mylisz się należy łączyć religie ,demagogie i wykorzystywanie ludzi bo to jeden proces
Nie placzcie bo sami wiecie ilu ludzi odchodzi od waszych kościołów.
Z tego powodu dla którego piszesz ...bo to inna bajka .
To ta sama
Bajka
rzeczywistości nie zaklniesz .
takijedenfacet820 napisał/a:kwadrad napisał/a:ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Indoktrynacja bzdurami jest prosta wystarczy spojrzeć na historie kamikaze .
A czy taka bzdura czy inna co za różnica .Jeśli tobie to przeszkadza to twój problem, wylewaj swoje żale gdzie indziej.
Wiesz, że nie ma obowiązku wypowiadania się na wszystkie możliwe tematy?
Czy jesteś jednym z tych fizolofów/yntelygentów, do których to nie dociera?
Jezeli mówisz to jako chory z nienawiści katolik idź na terapie .
Albo posłuchaj swojego ulubionego nawokujacego do nienawiści radia czy CP tam lubisz.
Katolik? Jeszcze nie, ale blisko.
Może ty idź na terapię i pokaż te wszystkie wymiociny, które wypisujesz odnośnie religii. Nienawiść zamula ci umysł i może dostaniesz jakieś tabletki na to. Skończ trollowanie tego wątku.
Picea napisał/a:kwadrad napisał/a:ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Indoktrynacja bzdurami jest prosta wystarczy spojrzeć na historie kamikaze .
A czy taka bzdura czy inna co za różnica .Musi Ci być ciężko w życiu, bo wiele ludzi ma odmienne zdanie i skoro to Ci przeszkadza i musisz mówić....
Masz alergię na religię? Czy według Ciebie człowiek wierzący w Boga nie może powiedzieć czegoś mądrego?
Nauki Jezusa są ponadczasowe i proszę nie łączyć z tym tego co różne chrześcijańskie wyznania robiły w jego imię, bo to inna bajka.mylisz się należy łączyć religie ,demagogie i wykorzystywanie ludzi bo to jeden proces
Nie placzcie bo sami wiecie ilu ludzi odchodzi od waszych kościołów.
Z tego powodu dla którego piszesz ...bo to inna bajka .
To ta sama
Bajka
rzeczywistości nie zaklniesz .
Czy to Jezusa wina, że ludzie w jego imię zabijali? Jeśli nie słyszałeś to powiem Ci, że uczył On miłości i to nawet do nieprzyjaciół. Jego prawdziwi naśladowcy nie zabijali i dalej tego nie robią.
Kwadrad, Twoje wypowiedzi są nie do rzeczy. Autorka wyjaśnia dlaczego umieściła swój wątek w tym dziale, chyba może wypowiedzieć swoje zdanie? A ty od razu wyjeżdżasz z jakimś "zainfekowaniem naukami Jezusa" opanuj się trochę, bo następnym razem powiesz, że człowiek, który nie zabija innych jest zainfekowany naukami Jezusa, bo przestrzega jakichś przykazań... Dodatkowo chrzanisz cos o jakiejś agresji, równości z Bogiem... to się nie trzyma kupy. Mowa jest o radości z dawania, a nie o poglądach czy religii, a to, czym się inspirowała autorka przy zakładaniu wątku, to chyba jej sprawa.
Czytając posty takich ludzi jak ty, zaczynam wątpić w możliwość normalnej rozmowy bez oskarżania rozmówcy.
Co do radości z dawania, uważam, że faktycznie tak właśnie jest. Da się to zaobserwować we własnym życiu, kiedy człowiek dając komuś jakiś podarunek czy choćby dobre słowo cieszy się, że sprawił drugiej osobie przyjemność czy wywołał uśmiech na jej twarzy.
kwadrad napisał/a:takijedenfacet820 napisał/a:Jeśli tobie to przeszkadza to twój problem, wylewaj swoje żale gdzie indziej.
Wiesz, że nie ma obowiązku wypowiadania się na wszystkie możliwe tematy?
Czy jesteś jednym z tych fizolofów/yntelygentów, do których to nie dociera?
Jezeli mówisz to jako chory z nienawiści katolik idź na terapie .
Albo posłuchaj swojego ulubionego nawokujacego do nienawiści radia czy CP tam lubisz.Katolik? Jeszcze nie, ale blisko.
Może ty idź na terapię i pokaż te wszystkie wymiociny, które wypisujesz odnośnie religii. Nienawiść zamula ci umysł i może dostaniesz jakieś tabletki na to. Skończ trollowanie tego wątku.
Dziękuje za ta jakze cenna opinie .
Kwadrad, Twoje wypowiedzi są nie do rzeczy. Autorka wyjaśnia dlaczego umieściła swój wątek w tym dziale, chyba może wypowiedzieć swoje zdanie? A ty od razu wyjeżdżasz z jakimś "zainfekowaniem naukami Jezusa" opanuj się trochę, bo następnym razem powiesz, że człowiek, który nie zabija innych jest zainfekowany naukami Jezusa, bo przestrzega jakichś przykazań... Dodatkowo chrzanisz cos o jakiejś agresji, równości z Bogiem... to się nie trzyma kupy. Mowa jest o radości z dawania, a nie o poglądach czy religii, a to, czym się inspirowała autorka przy zakładaniu wątku, to chyba jej sprawa.
Czytając posty takich ludzi jak ty, zaczynam wątpić w możliwość normalnej rozmowy bez oskarżania rozmówcy.Co do radości z dawania, uważam, że faktycznie tak właśnie jest. Da się to zaobserwować we własnym życiu, kiedy człowiek dając komuś jakiś podarunek czy choćby dobre słowo cieszy się, że sprawił drugiej osobie przyjemność czy wywołał uśmiech na jej twarzy.
dziekuję Ci ola, bo już zwątpiłam czy zajrzą tu normalni ludzie i zauważą temat wątku \Pozdrawiam
22 2014-02-22 23:52:22 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-02-22 23:57:37)
kwadrad napisał/a:Picea napisał/a:Musi Ci być ciężko w życiu, bo wiele ludzi ma odmienne zdanie i skoro to Ci przeszkadza i musisz mówić....
Masz alergię na religię? Czy według Ciebie człowiek wierzący w Boga nie może powiedzieć czegoś mądrego?
Nauki Jezusa są ponadczasowe i proszę nie łączyć z tym tego co różne chrześcijańskie wyznania robiły w jego imię, bo to inna bajka.mylisz się należy łączyć religie ,demagogie i wykorzystywanie ludzi bo to jeden proces
Nie placzcie bo sami wiecie ilu ludzi odchodzi od waszych kościołów.
Z tego powodu dla którego piszesz ...bo to inna bajka .
To ta sama
Bajka
rzeczywistości nie zaklniesz .Czy to Jezusa wina, że ludzie w jego imię zabijali? Jeśli nie słyszałeś to powiem Ci, że uczył On miłości i to nawet do nieprzyjaciół. Jego prawdziwi naśladowcy nie zabijali i dalej tego nie robią.
Nauki Jezusa nie SA jedynym zbiorem dobrych praktyk jaka można polecić .
Dodatkowo objuczone organizacja w której każdy uważa się za kogoś ważnego tylko dlatego ze nosi mundur...
A jak to z czynnikiem ludzkim bywa to wiadomo.
Widzisz ty prezentujesz pogląd ze cel uświęca środki .
Wdrażanie nauk Jezusa przy całym obciążeniu historycznym , wychowywaniu ludzi w nienawiści do inności , zerowanie na naiwności starych ludzi .
Pomijam aspekt historyczny bo przecież wiadomo ze każdy wysłannik Jezusa ma prawo zeswirowac i poczuć się bogiem czy papież czy biskup czy inkwizytor.
Ale to tak dziala ze jednocząc się z jedynym słusznym poglądem ludzie zdolni SA do rzeczy niewyobrażalnie okrutnych ale dobrych w ich mniemaniu . Bo zgodnym z prawem boskim.
Historia , czy doswiadczenia stanowią źródło wiedzy zawsze pewnej mądrości.
Nawet ty wiesz ze nie mając pewne doświadczeni będziesz starał się unikac błędów które popelniales w przeszłości.
Pisząc to inna bajka wymazujesz cel ludzkiego życia - naukę.
Otóż religia była tak wykorzystywana jak była, ludzie którzy dysponowali wladza przechodzili proces wewnętrznej korupcji wartości i kiedy pojawi się znowu okazja to zdąży się ponownie.
Ile lat trzeba było czekać na zniknięcie indeksu ksiąg zakazanych , ile czasu trzeba było zeby pedofilia została zauwazano przez postawiony pod murem kościół.
Nie ma iinej bajki religia to jeden zaklamany proces a każdy który mówi ze to co było to inna bajka jest zwykłym bezswtydnym oszustem.
nie potrafiącym uderzyć się we własna piers o zadajcym tego od innych .
Ten chory zaklamany twór jeszcze nie nauczył się posłuszeństwa wobec ludzi którym miał służyć -
Picea napisał/a:kwadrad napisał/a:mylisz się należy łączyć religie ,demagogie i wykorzystywanie ludzi bo to jeden proces
Nie placzcie bo sami wiecie ilu ludzi odchodzi od waszych kościołów.
Z tego powodu dla którego piszesz ...bo to inna bajka .
To ta sama
Bajka
rzeczywistości nie zaklniesz .Czy to Jezusa wina, że ludzie w jego imię zabijali? Jeśli nie słyszałeś to powiem Ci, że uczył On miłości i to nawet do nieprzyjaciół. Jego prawdziwi naśladowcy nie zabijali i dalej tego nie robią.
Nauki Jezusa nie SA jedynym zbiorem dobrych praktyk jaka można polecić .
Dodatkowo objuczone organizacja w której każdy uważa się za kogoś ważnego tylko dlatego ze nosi mundur...
A jak to z czynnikiem ludzkim bywa to wiadomo.Widzisz ty prezentujesz pogląd ze cel uświęca środki .
Wdrażanie nauk Jezusa przy całym obciążeniu historycznym , wychowywaniu ludzi w nienawiści do inności , zerowanie na naiwności starych ludzi .
Pomijam aspekt historyczny bo przecież wiadomo ze każdy wysłannik Jezusa ma prawo zeswirowac i poczuć się bogiem czy papież czy biskup czy inkwizytor.
Ale to tak dziala ze jednocząc się z jedynym słusznym poglądem ludzie zdolni SA do rzeczy niewyobrażalnie okrutnych ale dobrych w ich mniemaniu . Bo zgodnym z prawem boskim.Historia , czy doswiadczenia stanowią źródło wiedzy zawsze pewnej mądrości.
Nawet ty wiesz ze nie mając pewne doświadczeni będziesz starał się unikac błędów które popelniales w przeszłości.
Pisząc to inna bajka wymazujesz cel ludzkiego życia - naukę.
Otóż religia była tak wykorzystywana jak była, ludzie którzy dysponowali wladza przechodzili proces wewnętrznej korupcji wartości i kiedy pojawi się znowu okazja to zdąży się ponownie.
Ile lat trzeba było czekać na zniknięcie indeksu ksiąg zakazanych , ile czasu trzeba było zeby pedofilia została zauwazano przez postawiony pod murem kościół.
Nie ma iinej bajki religia to jeden zaklamany proces a każdy który mówi ze to co było to inna bajka jest zwykłym oszustem i gnida.
Ten chory zaklamany twór jeszcze nie nauczył się posłuszeństwa wobec ludzi którym miał służyć -
Gdybym oceniała Jezusa po przest postępowanie chrześcijaństwa zapewne miałabym podobne poglądy do Twoich.
To że ktoś twierdzi, że jest np. Napoleonem - nie oznacza, że naprawdę nim jest. Tak samo chrześcijaństwo uzurpuje sobie prawo do reprezentowania Boga.
Wcale nie zgadzam się z tym, że cel uświęca środki. Tak można powiedzieć np. o wyprawach krzyżowych.
24 2014-02-23 00:15:49 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-02-23 00:17:45)
Zrehabilitowany został jedynie Kopernik a Giordano Bruno, Servetus i kilku innych dotąd nie zostało zrehabilitowanych nadal kościół uważa iż w tamtych czasach mieli do tego prawo.
A biblię zmodyfikowali dodając przykazania tzw nauki kościoła nawet wymyślili własną odmianę sytemu politycznego korporacjonizm czytaj neofaszyzm.
ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Podam ci z Wikipedii kilka zdań dot. tolerancji:
- "Tolerancja nie oznacza akceptacji czyjegoś zachowania czy poglądów. Wręcz przeciwnie, tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów, mimo że nam się one nie podobają."
- "Tolerancja jest postawą, która umożliwia otwartą dyskusję. Bez tej postawy dyskusja zamienia się albo w zwykłą sprzeczkę, albo prowadzi do aktów agresji."
Twoje posty świadczą przeciwko tym zdaniom, które wymieniłam. Nie jesteś tolerancyjny w tym względzie, przykro mi.
Chcescijanie powinni rozkminiac swoje pierdlety w domach albo kosciolach lub w piwnicach jeżeli tak lubią.
W Internecie nie można (oczywiście bez obrażania nikogo)? To mi przypomina łamanie praw człowieka. Ty, który tak propagujesz świecki model państwa, chcesz łamać jedno z jego podstawowych założeń?
Taki z ciebie zwolennik świeckiego państwa, jaki ze mnie Czerwony Kapturek. ![]()
Jestem tolerancyjny w tym względzie uważam ze upadłe intelektualnie jednostki maja prawo bawić się swoimi zepsutymi zabawkami ale nie maja prawa wmówić pozostałym ze nasze jest dobre.
Tylko dlatego ze jeszcze nie ma paragrafu na ta indoktrynację .
A mam nadzieje ze kiedyś się pojawi ...
Indoktrynacja - proces korzystający z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań. Też z Wikipedii.
Mam również nadzieję, że pojawi się paragraf na indoktrynację, bo wtedy żaden kwadrat nie będzie propagował poglądu, że wszyscy wierzący to upadłe intelektualne jednostki. ![]()
Nie ma iinej bajki religia to jeden zaklamany proces a każdy który mówi ze to co było to inna bajka jest zwykłym bezswtydnym oszustem. nie potrafiącym uderzyć się we własna piers o zadajcym tego od innych .
To nie jest wątek o ofiarach wojen religijnych, tylko o dawaniu, więc nie wiem czemu oczekujesz, że ktoś będzie się bił w własną pierś... Dziwne to jest.
Wracając do tematu, dawanie daje wielką radość, pod warunkiem, że dajesz ze szczerego serca i potrafisz doceniać taki uczynek.
kwadrad napisał/a:ja toleruje do momentu w którym zaczyna mnie to przeszkadzać wtedy mowiec co myślę
Podam ci z Wikipedii kilka zdań dot. tolerancji:
- "Tolerancja nie oznacza akceptacji czyjegoś zachowania czy poglądów. Wręcz przeciwnie, tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów, mimo że nam się one nie podobają."
- "Tolerancja jest postawą, która umożliwia otwartą dyskusję. Bez tej postawy dyskusja zamienia się albo w zwykłą sprzeczkę, albo prowadzi do aktów agresji."Twoje posty świadczą przeciwko tym zdaniom, które wymieniłam. Nie jesteś tolerancyjny w tym względzie, przykro mi.
kwadrad napisał/a:Chcescijanie powinni rozkminiac swoje pierdlety w domach albo kosciolach lub w piwnicach jeżeli tak lubią.
W Internecie nie można (oczywiście bez obrażania nikogo)? To mi przypomina łamanie praw człowieka. Ty, który tak propagujesz świecki model państwa, chcesz łamać jedno z jego podstawowych założeń?
Taki z ciebie zwolennik świeckiego państwa, jaki ze mnie Czerwony Kapturek.
kwadrad napisał/a:Jestem tolerancyjny w tym względzie uważam ze upadłe intelektualnie jednostki maja prawo bawić się swoimi zepsutymi zabawkami ale nie maja prawa wmówić pozostałym ze nasze jest dobre.
Tylko dlatego ze jeszcze nie ma paragrafu na ta indoktrynację .
A mam nadzieje ze kiedyś się pojawi ...Indoktrynacja - proces korzystający z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań. Też z Wikipedii.
Mam również nadzieję, że pojawi się paragraf na indoktrynację, bo wtedy żaden kwadrat nie będzie propagował poglądu, że wszyscy wierzący to upadłe intelektualne jednostki.
kwadrad napisał/a:Nie ma iinej bajki religia to jeden zaklamany proces a każdy który mówi ze to co było to inna bajka jest zwykłym bezswtydnym oszustem. nie potrafiącym uderzyć się we własna piers o zadajcym tego od innych .
To nie jest wątek o ofiarach wojen religijnych, tylko o dawaniu, więc nie wiem czemu oczekujesz, że ktoś będzie się bił w własną pierś... Dziwne to jest.
Wracając do tematu, dawanie daje wielką radość, pod warunkiem, że dajesz ze szczerego serca i potrafisz doceniać taki uczynek.
Toleruje/mam poszanowanie do czasu AZ ktoś nie napisze ze nie było by świata bez Jezusa , ludzie nic by sobie nie dawali jakby Jezus tego nie powiedział,ludzie nie wiedzieli by ze można tak robić jakby nie Jezus i wszyscynktorzy otrzymują więcej szczescia z dawania niż otrzymywania nieświadomie podążają za Jezusem LOL
Bo tylko Jezus na to wpadł no co za lipa haha.
No nigdzie nie pisze ze to katolicki portal i cos jeszcze.
Myślałem ze zapanowala jakaś psychoza Jezusa i religii(indoktrynacja).
Wszędzie Jezus ,religia i belkot na temat .
To chore i tyle.
Jak ktoś jest taki za Jezusem to niech wali posty na frondzie.
Albo zmierzy się rzeczywistością ze nawet fronda wycelowane jest w skandal i kasę co można odgadnąć po okładkach.
I cala ta religia to tylko produkt do zarabiania kasy :-)
Natomiast co do ciebie hmm co by napisać żebyś się nie poczuła wielce urażona ?
Może prawdę ze każda rzecz stworzona przez człowieka ma jakiś ślad .
Jak futro ,kurczak z fermy , tanie jedzenie , czy tanie ciuchy.
Ślad religii kazdej jest taki jaki widać .
Ty kupujesz fujarke , polanę i tańczącego Jezusa a facet który sprzedaje bilety na ten show wyrznal w pien wszystkich poprzednich mieszkańców tego skrawka gruntu bo im się Jezus nie podobał.
Kiedy pytasz go czy tak było albo jak jest teraz on mówi inna bajka idź na polanę będzie fajnie.
Tak wiec jak nieświadomy konsument mówisz biorę to co ładne.
Ale tez jako nieświadomy konsument dajesz zgodę na wszystko co złe i uprawomocniasz swoim wyborem to co było. To taki sam konsument jak facet w burdelu on bierze tez to co ładne i stara się nie widzieć tego wszystkiego co paskudne zeby sobie nastroju nie popsuc.
Bez wzgledu na jego samopoczucie daje on jako konsument swoim zakupem przyzwolenie zeby show trwał nadal.
Dziwne to jest nieprawdaz ?
27 2014-02-23 20:19:51 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-23 20:28:40)
Toleruje/mam poszanowanie do czasu AZ ktoś nie napisze ze nie było by świata bez Jezusa , ludzie nic by sobie nie dawali jakby Jezus tego nie powiedział,ludzie nie wiedzieli by ze można tak robić jakby nie Jezus i wszyscynktorzy otrzymują więcej szczescia z dawania niż otrzymywania nieświadomie podążają za Jezusem LOL
Jesteś strasznie przeczulony w tym temacie. Nie frustruje cię to?
No nigdzie nie pisze ze to katolicki portal i cos jeszcze.
Myślałem ze zapanowala jakaś psychoza Jezusa i religii(indoktrynacja).
Wszędzie Jezus ,religia i belkot na temat .
To chore i tyle.
Kwadrad, ten portal ma różne działy, w tym religijny. Jesteśmy właśnie w religijnym! Rozumiem, że gdyby było o Jezusie non stop w dziale kulinarnym, to mógłbyś być zirytowany.
Natomiast co do ciebie hmm co by napisać żebyś się nie poczuła wielce urażona ?
Nie czuję się urażona. ![]()
Tak wiec jak nieświadomy konsument mówisz biorę to co ładne.
Ale tez jako nieświadomy konsument dajesz zgodę na wszystko co złe i uprawomocniasz swoim wyborem to co było. To taki sam konsument jak facet w burdelu on bierze tez to co ładne i stara się nie widzieć tego wszystkiego co paskudne zeby sobie nastroju nie popsuc. Bez wzgledu na jego samopoczucie daje on jako konsument swoim zakupem przyzwolenie zeby show trwał nadal.
Wiesz co, kupując mięso w sklepie, dajemy przyzwolenie na zabijanie zwierząt. I co, czy ktoś skutecznie przeciwstawia się temu? Nie. A dlaczego? Kasa i jeszcze raz kasa. No i jeszcze chętnie jemy sobie smaczne mięsko. Szkoda z tego rezygnować. ![]()
Jesz mięso? Jeżeli tak, to co powyżej napisałeś, będzie świetnie do ciebie pasować. ![]()
Takich przykładów, to można by było podać jeszcze kilka.
Frustruja mnie te tematy religijne ale powoli dochodze do wniosku ze jednak moga mnie bardziej nudzić niż frustrowac. Widzę wiec w tym tzw światełko w tunelu.
Dlaczego Jezusa ma nie być w dziale kulinarnym np gotuje z Jezusem , boski schabowy czy rolada o smaku apokalipsy.
Mieso powiadasz
A powiedz mi czy wierzysz z wygody tak jak ja jem mięso z wygody ?
To by się zgadzalo ze jesteś nieświadomym wygodnickim konsumentem :-)
Co do wiary ..ochrzcili cie ,dali ladn sukienkę na chrzest i kolejna kupizz sobie na ślub.
A z wiara jest tak ze wierzy się naprawdę jeżeli wraca się do niej po tym jak się ja straciło.
To jest chyba prawdziwy świadomy wybór.
Nie wszyscy oczywiście wracają cześć po przymusowym staniu się chrześcijaninem nie widzi racjonalnego sensu żeby w późniejszych latach po rozważeniu za i przeciw wracać.
Frustruja mnie te tematy religijne ale powoli dochodze do wniosku ze jednak moga mnie bardziej nudzić niż frustrowac. Widzę wiec w tym tzw światełko w tunelu.
To dobrze, że jest to światełko, teraz wystarczy tylko powoli przekładać je na swoje wypowiedzi. ![]()
Dlaczego Jezusa ma nie być w dziale kulinarnym np gotuje z Jezusem , boski schabowy czy rolada o smaku apokalipsy.
Rolada o smaku apokalipsy, mówisz? I jak ona miałaby smakować?
Chyba nie mogłaby być zbyt smaczna. ![]()
Zresztą ludzie mają bogatą wyobraźnię, więc i wiarę dałoby się wpuścić do kuchni. ![]()
A powiedz mi czy wierzysz z wygody tak jak ja jem mięso z wygody ?
To by się zgadzalo ze jesteś nieświadomym wygodnickim konsumentem :-)
Czy wierzę z wygody? Teraz już nie. Kiedy byłam malutka, to tak, bo wtedy byłam dzieckiem i myślałam raczej o innych rzeczach.
Teraz powolutku zmieniam tę wygodę w coś innego, taki ciągły proces, powiedziałabym.
Zwykła pikantna Rolanda z czymstam , burito apokalipsy , kotlet mieliny ostatniej szansy, stary bigos-pojednanie z bogiem itp.
No tak to jest ze kazdy die zmienia no Świat die zmienia.
To dowiedziałam się o dawaniu... W tym kontekście to wg niektórych "więcej szczęścia wynika z dawania" ktoś tu dał z siebie wszystko, aby zepsuć dyskusję dać pokaz swoich frustracji, zapomniał o dawaniu się ludziom wypowiedzieć na temat i daniu autorce decyzji do założenia tematu w kontekście religijnym. Dziwny sposób na udowodnienie, że "Więcej szczęścia wynika z dawania niż z otrzymywania", ale jak dają w łeb to trudno być szczęśliwym.
Picea to przykre jak opacznie zrozumiano "Dawanie należy szeroko rozumieć, nie mam na myśli wyłącznie darów materialnych". Jak widać dawania trzeba się nauczyć...
32 2014-02-28 13:35:42 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-28 13:36:26)
W tym kontekście to wg niektórych "więcej szczęścia wynika z dawania" ktoś tu dał z siebie wszystko, aby zepsuć dyskusję dać pokaz swoich frustracji, zapomniał o dawaniu się ludziom wypowiedzieć na temat i daniu autorce decyzji do założenia tematu w kontekście religijnym.
Cóż, ja sporo się pokazywałam w tym wątku, ale o dawaniu było tylko jedno zdanie.
Niedobrze...
Może ktoś odświeży ten temat, bo ja się chyba do tego nie nadaję...
1. Zagadnienie samo z siebie jest odrobine nielogiczne.
Żeby proces mogl trwac bioracych zawsze musi być wiecej, a przynajmniej tyle samo, co dajacych.
Sytuacja odwrotna jest niemozliwa.
2. Gdyby nie było bioracych z dawania nic by dobrego nie wynikalo - wtedy byloby to wciskanie na sile ;P
3. Nie mozna dawwac w nieskonczonosc i bezmyslnie - osoba inteliggentna wie ILE, KIEDY i CO moze ofiarowac, by ta ofiara jej nie przeciazyla.
Nie sztuka jest "po Jezusowemu" rozdac wszystko do ostatniej koszuli i samemu stac się zebrakiem - sztuka jest tak dawac, by to, co nam zostanie się nadal mnozylo i pozwalalo dawac dalej.
4. Czasem żeby moz dac najpierw trzeba samemu przyjac.
5. Najpierw samemu nalerzy być biorca, żeby się dowiedziec, jak przyjmowanie moze być upokarzajace! I jak dajacy czasem wszelkimi sposobami nie ppozwalaja zapomniec kto tu daje, kto bierze. Bo takie dawanie czasem bioracemu bokiem wychodzi.
Dominisia nadajesz się wracaj, ta Twoja z Kwadratem dyskusja była potrzebna ? mnie tam ponownie oczka otworzyła o emocjach i frustracji, a przede wszystkim na co musimy być przygotowani w dyskusjach. A Ty pokazałaś na przykładzie co znaczy nie dać sobie w kaszę dmuchać!
Iceni masz rację, że ?dawać w nieskończoność i bezmyślnie? bywa tragiczne w skutkach , chociażby, bo można wykreować postawę domagającego się i nieporadnego człowieka, który będzie żerował na łasce i niełasce innych.
A nr.5 jest na 5+
Powiem tak, z filozoficznego punktu widzenia - im masz więcej tym masz mniej, im masz mniej tym masz więcej.
Kolejny przykład - jeżeli chcesz zdobyć wiedzę to zbieraj rzeczy, a jeżeli chcesz zdobyć mądrość to pozbywaj się rzeczy..
Wynika że lepiej jest dawać nie tylko ze względu na radość ale także dla powyższych korzyści... ![]()
A moglbys rozwinac te dwa ostatnie zdania?
Bo z mojego punktu widzenia zabrzmialo to jak cos, co na wlassny uzytek nazywam "filozoficzna papka".
Jednak z drugiej strony wwiem, ze moglam źle je zrozumiec, dlatego nie chcialabym oceniac ich zbyt pochopnie. ![]()
naukowo nie będę się rozpisywał tak jak inni, raczej z doświadczenia życiowego
dawałem z siebie dla innych 15 lat (a może i więcej), jak nie posłusznie dla ojca, to dla dziewczyny, z którą byłem 8 lat, a same tak się zaplątały w kłótni ze mną, że poszły potajemnie odwołały ślub, a mnie dalej urabiały, nie dawno przeniosłem się do łodzi, mieszkałem 1,5 roku z żoną, teściową i jej młodszym braciszkiem, robiłem wszystko czego chciały, od zarabiania kasy, po wykańczanie domu, śniadanka, mycie okien w grudniu na mrozie, i wytrzymałem 1,5 roku, bo jak teściowa potrafi robić awantury o wyjazd do chorego ojca do szpitala, czyli oddzielała mnie od rodziny, i jeszcze wiele przykładów mógłbym podać ale nie o to chodzi, to nie dałem więcej rady
i mija 15 lat, w których dawałeś z siebie wszystko i może więcej niż mogłeś (praca u ojca to 16h na dobę, świątek piątek i niedziela) i co mam dzisiaj z tego? gó........
jestem w czarnej dupie, chodzę po biurach, szukam pracy, a do tej pory nawet uprawnień nie zrobiłem bo zawsze byłem dla innych a nie DLA SIEBIE
jaki z tego morał, tak wierzę w Boga, chociaż są dni że wątpię czy jest, bo miał być przecież SPRAWIEDLIWOŚCIĄ, a co jest? nic
i tak sobie wierzę, wątpię, wierzę i stwierdzam jedno, jest jeden wielki błąd całej tej WIARY,
Pan Bóg powinien rozliczać ludzi TUTAJ NA ZIEMI, nie gdzieś w swoich chmurkach, OŁTARZU, tylko tu, tu gdzie ludzie żyją, pracują, harują jak woły
bo co mi z tego, że pogratuluje mi czy nie, gdzieś tam, gdzie już nie będę nic czuł, smakował, nie czuł bólu
takich przykładów dawania od siebie mógłbym podać o wiele więcej, w czasach technikum zawsze jeździłem na stojąco z tyłu autobusu, żeby starsze babcie mogły sobie usiąść,
a w czym mi to wynagrodził los, że nie zdałem matury za pierwszym razem, gdzie miałem najlepszą ocenę z polskiego na koniec 5 roku
dzisiaj po tylu latach, mówię sobie, to nie ma sensu
każdy ma jakąś swoją ścieżkę, czy będziesz coś dawał od siebie czy nie, to NICZEGO NIE ZMIENI
Ja nie powiem , ze nie sprawia mi radosci dostawania ale wieksza radosc mam z dawania i sprawiania radosci komus.
A moglbys rozwinac te dwa ostatnie zdania?
Bo z mojego punktu widzenia zabrzmialo to jak cos, co na wlassny uzytek nazywam "filozoficzna papka".
Jednak z drugiej strony wwiem, ze moglam źle je zrozumiec, dlatego nie chcialabym oceniac ich zbyt pochopnie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witaj Iceni...
Kolejny przykład - jeżeli chcesz zdobyć wiedzę to zbieraj rzeczy, a jeżeli chcesz zdobyć mądrość to pozbywaj się rzeczy..
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Poprzez gromadzenie materialnych rzeczy i identyfikowanie się z nimi zapominamy o naszej prawdziwej naturze czyli naszej duchowości która jest nieograniczona. (wiedza)
Natomiast poprzez pozbywanie się rzeczy automatycznie wnikamy w głąb nas aby odkryć piękno naszej prawdziwej natury, rzeźbiarz nie dodaje gliny do rzeźby lecz jej ujmuje aby odkryć piękno...(mądrość)
Czy lepiej już smakuje "filozoficzna papka"?
Pozdrawiam