Czy wymaga jakiś wyrzeczeń czy przeciwnie, tylko nam wszystko ułatwia?
Czy może coś co nic nie kosztuje, jest bezwartościowe?
Do założenia tego tematu zainspirowały mnie: drugie czytania i Ewangelia z ostatniej niedzieli i kazania księdza do niego (jednak nie pytam tylko chrześcijan, a wszystkich wierzących) :
Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów
Ga 5,1.13-18
Bracia:
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli.
Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności za zachętę do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie. Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: ?Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego?. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.
Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.
Łk 9,51-62
Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: ?Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich??. Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: ?Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz?. Jezus mu odpowiedział: ?Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć?.
Do innego rzekł: ?Pójdź za Mną?. Ten zaś odpowiedział: ?Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca?. Odparł mu: ?Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże?.
Jeszcze inny rzekł: ?Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu?. Jezus mu odpowiedział: ?Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego?.
Zatem Jezus nie wybierał wszystkich chętnych jak leci, tylko wymagał od nich czegoś. Jak to rozumiecie?