Ratunku i na pomoc wołam was wszystkie kobiety a szczególnie te które mają jakieś pojęcie o psychologii!
Nie ważne kim On jest. Ważne że to mężczyzna. Młody. Dwadzieścia-pare lat. Nic mu się nie chce, myśli o samobójstwie ale nie zrobi tego bo się za bardzo boi. Uważa ze życie nie ma sensu, ze właściwie NIC nie ma sensu, nie ma celu. Nienawidzi ludzi. Jest kompletnym pesymistą w życiu, pechowcem. Nie wie jak da się to zmienić, a sam twierdzi, że po prostu się nie da !
Ma wszystko co trzeba- pieniądze, rodzine , kochającą dziewczynę, studia,prace, mieszkanie, znajomych.
Ludzie, pomóżcie ! Co On powinien zmienić w swoim życiu by było lepiej.
Jeśli macie dodatkowe pytania - śmiało zadawajcie. Możliwe ze nie udało mi się ująć powagi tej sytuacji...
Martwie się.