Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Witam
Mam taki problem,choć może nie jest to problemem tylko ja panikuję i wyolbrzymiam.
Otóż za dwa miesiące czeka mnie Komunia mojej córki i w związku z tym powinnam dać przykład małej i także przyjąć komunię świętą. Ale sytuacja ma się tak że ostatni raz byłam u spowiedzi jakieś 10 lat temu... Miałam męża z którym nie mieliśmy ślubu kościelnego,po 4 latach rozwiodłam się. Później byłam w związku 4 lata. Przez ostatni rok mieszkaliśmy razem ale też się posypało.
Żyłam jak żyłam,nie myśląc o tym co jutro aż nadeszła ta chwila. Dodam że chodzę do kościoła gdy mam taką potrzebę,jestem wierząca. Ale się pogubiłam i to bardzo sad
Moje pytanie brzmi: czy po tak długim czasie "życia w grzechu" chcąc przystąpić do spowiedzi ksiądz może odmówić mi rozgrzeszenia? Ja bardzo się tego obawiam,szczerze mówiąc nawet boję. Wiadomo jak to jest z "wielebnymi" teraz,oceniają,krytykują... Zdarzają się wyjątki ale ciężko trafić na tego wyrozumiałego. Jeszcze w mojej parafii są tacy że głowa mała czego oczekują.
A ja chciałabym się po prostu w końcu "oczyścić",potrzebuję tego...

Może ktoś miał podobny problem. Z góry dziękuję za wyrozumiałość.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Lepszy przykład dasz córce wyjaśniając jej dlaczego nie chodzisz do spowiedzi i nie przyjmujesz komunii niż na siłę, bez żalu i postanowienia poprawy będziesz kombinować by dostać rozgrzeszenie.

3

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Jak Ci sie ytrafi fanatyk fundamentalista to jasne, ze odmowi. Mnie tez odmowil, bo zylam z mezem "w grzechu" czyli bez slubu koscielnego:)) od tamtej pory moja noga nie przestapila i nie przestapi konfesjonalu. W grzechu to zyje ponad 50% tych po slubach koscielnych i walacych sie najglosniej w piersi jak ich widac.
Moja corka poszla do spowiedzi i do komunii a ja nie i nic nikomu sie nie stalo.

Tylko, ze moja "parafia" jest nieco inna, zagraniczna, wiec mi opinia srodowiska calkowicie zwisa. Nie wiem jak u Ciebie to wyglada.

Najwazniejsze to Twoje sumienie a nie pozory na pokaz.

4

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Mussuka napisał/a:

Jak Ci sie ytrafi fanatyk fundamentalista to jasne, ze odmowi. Mnie tez odmowil, bo zylam z mezem "w grzechu" czyli bez slubu koscielnego:)) od tamtej pory moja noga nie przestapila i nie przestapi konfesjonalu. W grzechu to zyje ponad 50% tych po slubach koscielnych i walacych sie najglosniej w piersi jak ich widac.
Moja corka poszla do spowiedzi i do komunii a ja nie i nic nikomu sie nie stalo.

Tylko, ze moja "parafia" jest nieco inna, zagraniczna, wiec mi opinia srodowiska calkowicie zwisa. Nie wiem jak u Ciebie to wyglada.

Najwazniejsze to Twoje sumienie a nie pozory na pokaz.

u mnie było dokładnie to samo,nie czułam się gorsza że nie poszłam do spowiedzi przed komunią syna,nawet ci po slubie niby w grzechu nie żyjący też nie poszli ani do spowiedzi ani do komuni

i myślę ze tu nie chodzi o przykład jaki dasz córce ,ale to co ludzie powiedzą

5

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
lena812 napisał/a:

i myślę ze tu nie chodzi o przykład jaki dasz córce ,ale to co ludzie powiedzą

Też mam takie wrażenie. Sporo ostatnio bywałam na komuniach różnych  dzieci z rodziny i znajomych, i powiem szczerze, że bardzo często było tak, że rodzice do komunii nie przystępowali.  Nikt się temu nie dziwił.

6

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

Witam
Mam taki problem,choć może nie jest to problemem tylko ja panikuję i wyolbrzymiam.
Otóż za dwa miesiące czeka mnie Komunia mojej córki i w związku z tym powinnam dać przykład małej i także przyjąć komunię świętą. Ale sytuacja ma się tak że ostatni raz byłam u spowiedzi jakieś 10 lat temu... Miałam męża z którym nie mieliśmy ślubu kościelnego,po 4 latach rozwiodłam się. Później byłam w związku 4 lata. Przez ostatni rok mieszkaliśmy razem ale też się posypało.
Żyłam jak żyłam,nie myśląc o tym co jutro aż nadeszła ta chwila. Dodam że chodzę do kościoła gdy mam taką potrzebę,jestem wierząca. Ale się pogubiłam i to bardzo sad
Moje pytanie brzmi: czy po tak długim czasie "życia w grzechu" chcąc przystąpić do spowiedzi ksiądz może odmówić mi rozgrzeszenia? Ja bardzo się tego obawiam,szczerze mówiąc nawet boję. Wiadomo jak to jest z "wielebnymi" teraz,oceniają,krytykują... Zdarzają się wyjątki ale ciężko trafić na tego wyrozumiałego. Jeszcze w mojej parafii są tacy że głowa mała czego oczekują.
A ja chciałabym się po prostu w końcu "oczyścić",potrzebuję tego...

Może ktoś miał podobny problem. Z góry dziękuję za wyrozumiałość.

Hm... Tylko czy faktycznie chodzi Ci o zmianę tej sytuacji, swojego duchowego życia, czy po prostu o jednorazowy fakt, żeby córce było miło? Córka Cię obserwuje na co dzień i doskonale wie, jakie jest Twoje podejście. Oczywiście zgadzam się, że rodzic powinien dawać przykład dziecku także w wierze, ale nie tylko od święta.
Ksiądz nie może odmówić Ci rozgrzeszenia, nawet gdybyś 40lat nie była w konfesjonale, pod warunkiem, że spełnisz warunki dobrej spowiedzi. Oto one:
    Rachunek sumienia.
    Żal za grzechy.
    Mocne postanowienie poprawy.
    Szczera spowiedź.
    Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Księdza możesz dobierać dowolnie, rozeznaj w okolicy jacy są. W ciemno możesz iść do zakonników, np. jezuitów lub dominikanów, oni są zwykle dobrymi spowiednikami. Ja znam kilku naprawdę fajnych spowiedników no ale ja jestem z Mazowsza i nie wiem czy nie za daleko byś do nich miała... smile

7

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Zawsze możesz spróbować chodzić od spowiednika do spowiednika. Któryś Cię rozgrzeszy. Tylko czy o to w wierze katolickiej chodzi?

8

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Ja z podkarpacia cóż kawałek byłoby smile
Jeśli chodzi o córkę tak ona bardzo często pyta gdy wszyscy podchodzą do komunii "mamo a Ty nie idziesz?" odpowiadam że nie. "A dlaczego?"-"bo nie mogę".
Hmmmm nie mogę albo nie chcę...
Jakoś do tej pory nie uważałam tego za istotne ale zaczyna mi to ciążyć i to ogromnie. I nie chodzi o to że to tylko na pokaz czy "od święta". Ja po prostu chcę zmienić mój sposób bycia,nakierować samą siebie na tę odpowiednią drogę. A Komunia córki ma mi tylko "pomóc" w tym a nie jest priorytetem że tylko z tego powodu chcę się wyspowiadać.
Mussuka szczerze to mi też to zwisa co inni powiedzą. Gdybym nie chciała to i tak bym nie poszła się spowiadać i nic nikomu do tego. Ale ja chcę! A co do mojego sumienia...no właśnie ono już zaczyna mnie gryźć niesamowicie. Jest to pewien przełom w moim życiu i uważam że jeśli teraz tego nie zrobię to może to potrwać kolejne 10 lat...
Obawiam się ostrej krytyki,braku zrozumienia albo nawet tego że spowiednik może mnie zganić a wtedy nadejdzie tylko niechęć,zrezygnowanie... A nie chodzi mi o proste "odwalenie"tej sprawy,zależy mi. Nie chcę się rozczarować i zniechęcić do kościoła a różnie to może być,nie wiadomo na kogo można trafić. Gdybym tylko wiedziała czego się spodziewać to chyba wszystko byłoby prostsze...

9

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

przeciez nie musisz mówić kiedy się ostatnio spowiadałaś

10

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Spowiedź ma być szczera prawda więc nie będę przecież ściemniać że nie pamiętam jeśli pamiętam smile

11 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-03-08 22:12:37)

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Moja mama np. przez cały związek z moim tatą nie była brała komunii, bo uważała, że to żaden grzech, że nie robi niczego złego, a jak kościół chce jej z tego powodu odmówić eucharystii, to niech się wypcha. Bóg zrozumie. Uważam, że mam bardzo mądrą mamę. :]

12

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Masz rację. Czasami jest tak że Bóg a kościół to dwie różne sprawy... I tak wszyscy będziemy w swoim czasie tak naprawdę rozliczani ze swoich win,grzechów i przewinień. I wtedy będziemy sprawiedliwie osądzani.

Eh czuję się winna jakbym przez pół życia robiła coś bardzo złego. Fakt że każdy jest kowalem własnego losu,lecz mi akurat tak życie się poukładało i nie chciałabym już zawsze żyć w poczuciu winy że mogłam coś zmienić ale nie zrobiłam tego. Może to taka wewnętrzna chęć stania się lepszym człowiekiem... Choć nie latanie do kościoła czy udawanie świętej przed ludźmi o tym świadczy lecz nasze czyny.

Wiem że na spowiedź nie ma przepisu jak na ciasto i jest to coś co ma nam pomóc a ja jednak się boję. Może jednak nie jestem gotowa bo mój wstyd przewyższa moje chęci. Męczy mnie to już niesamowicie sad

13

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

Czasami jest tak że Bóg a kościół to dwie różne sprawy...

Czasami? Z takim nastawieniem do KK w ogóle nie powinnaś uczestniczyć w obrzędach religijnych. Jeżeli wierzysz w Boga i znasz jego nauki to wiesz, że dla niego ważne są czyny i nie te polegające na bieganiu do kościoła i dawanie na tacę.

14

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Miałam na myśli to że czasami idziesz do kościoła i tak naprawdę nie słuchasz o Bogu tylko np o polityce. U mnie jest taki ksiądz że nie stara się poznać parafian tylko ocenia z góry. Jeśli jesteś co niedziela na mszy to ok nie ważne co robisz w domu itp. Ale jeśli nie uczestniczysz co niedziela choć jesteś bardzo wierzący to już be.

Nie powinnam uczestniczyć...ja idę dla siebie jak mam potrzebę a nie dlatego aby mnie ksiądz widział. Może w ogóle ten kto żyje bez ślubu czy ma nieślubne dziecko powinien mieć zakaz wstępu do kościoła???

15

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

Miałam na myśli to że czasami idziesz do kościoła i tak naprawdę nie słuchasz o Bogu tylko np o polityce. U mnie jest taki ksiądz że nie stara się poznać parafian tylko ocenia z góry. Jeśli jesteś co niedziela na mszy to ok nie ważne co robisz w domu itp. Ale jeśli nie uczestniczysz co niedziela choć jesteś bardzo wierzący to już be.

Nie powinnam uczestniczyć...ja idę dla siebie jak mam potrzebę a nie dlatego aby mnie ksiądz widział. Może w ogóle ten kto żyje bez ślubu czy ma nieślubne dziecko powinien mieć zakaz wstępu do kościoła???

Kwiatuszku, spokojnie smile
Co do spowiedzi, to tu jest strona jezuitów z Podkarpacia:
http://www.starawies.jezuici.pl/dojazd_kontakt
Szerzej się nie orientuję niestety.

Jeśli masz daleko, to po prostu pochodź po okolicznych parafiach i wybierz jakiegoś odpowiadającego Ci księdza. Powiedz szczerze jaka jest sytuacja. Nie zagłusz w sobie tak ważnego głosu z serca, który podpowiada Ci, by uporządkować swoje życie smile

16 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-03-10 23:07:59)

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

[...] Żyłam jak żyłam,nie myśląc o tym co jutro aż nadeszła ta chwila. Dodam że chodzę do kościoła gdy mam taką potrzebę,jestem wierząca. Ale się pogubiłam i to bardzo. Moje pytanie brzmi: czy po tak długim czasie "życia w grzechu" chcąc przystąpić do spowiedzi ksiądz może odmówić mi rozgrzeszenia?

Userko - spójrz na dzisiejszą Ewangelię. Przeanalizuj tekst tego fragmentu, myślę że przynajmniej część Twoich obaw - zniknie. Na jakiego księdza trafisz - tego nie wiem, ale patrz na wszystko z nadzieją, że będzie wszystko w porządku.

Ewangelia wg św. Łukasza 15,1-3.11-32.

Przypowieść o miłosiernym ojcu.

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać.
Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: ?Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi?.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
Powiedział też: ?Pewien człowiek miał dwóch synów.
Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich.
Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek.
Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie.
Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę.
Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie;
już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników.
Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go.
A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem".
Lecz ojciec rzekł do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi!
Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się,
ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce.
Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć.
Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego".
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu.
Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi.
Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę".
Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy.
A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się"?.

Kwiatuszek100 napisał/a:

Spowiedź ma być szczera prawda więc nie będę przecież ściemniać że nie pamiętam jeśli pamiętam

Dokładnie tak. A sumienie mówi, co powiedzieć.

17 Ostatnio edytowany przez anna3066 (2013-03-11 02:03:54)

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

swieta prawda. musisz powiedziec kiedy ostatni raz byłas u spowiedzi, ale zgadzam sie z allegra, ze jesli chcesz zrozumienia i spokojnej spowiedzi to udaj sie do jakiegos zgromadzenia. kawał zycia nie miałas Pana Jezusa w sercu wiec moze warto troche trudu włozyc i udac sie do jakiegos sanktuarium, albo poszukac rekolekcji wielkopostnych. to piekne i wielkie ze pragniesz nawrócenia i jak mówisz szczere wiec sie nie zniechecaj nawet jesli uslyszysz cos co ci sie nie spodoba.postaraj sie wyznac swoje grzechy z prawdziwa skrucha i Panu Bogu w konfesjonale a nie ksiedzu. to pierwszy krok a Jezus powiedział ze On jest chlebem zywym który z nieba zstapił i kto ten chleb spozywa bedzie zyl na wieki(mowa o Komunii Swietej) zycze powodzenia

PScórke masz wspaniala, widac ze dziecko przezywa to ze nie jestes u Komunii Sw.

18 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-03-11 04:55:05)

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

Witam

Moje pytanie brzmi: czy po tak długim czasie "życia w grzechu" chcąc przystąpić do spowiedzi ksiądz może odmówić mi rozgrzeszenia? Ja bardzo się tego obawiam,szczerze mówiąc nawet boję. Wiadomo jak to jest z "wielebnymi" teraz,oceniają,krytykują... Zdarzają się wyjątki ale ciężko trafić na tego wyrozumiałego. Jeszcze w mojej parafii są tacy że głowa mała czego oczekują.
A ja chciałabym się po prostu w końcu "oczyścić",potrzebuję tego...

Nie rozumiem Twojej obawy...a jesli masz stuknętego wielebnego to trzeba mu powiedzieć, że Bóg kocha wszystkie swoje (owce), nie ważne czy grzeszne czy nie.
Skoro Bóg i jego syn są miłościwi i przebaczają,to ksiądz powinien tym bardziej brac z nich przykład.

Przytocze Ci tu przypowieść: (Łk 15, 1-7)
?Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubił jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni, i nie idzie za zagubioną, aż ją znajdzie??

?Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia?.

Ciekawe co on na to. smile Skoro Bóg jest dobrym pasterzem,a książulko jego sługą...to czy nie powiniem brac dobrego przykładu z Boga?

19

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kyntia napisał/a:

?Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubił jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni, i nie idzie za zagubioną, aż ją znajdzie??

?Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia?.

Ciekawe co on na to. smile Skoro Bóg jest dobrym pasterzem,a książulko jego sługą...to czy nie powiniem brac dobrego przykładu z Boga?

Piękna teoria o pasieniu owiec. W praktyce hodowla ma swój cel. Albo się owce strzyże albo zarzyna.

20

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Dziękuję za wszystko co przeczytałam.
Zmotywowało mnie to i utwierdziło w swoim postanowieniu smile

A co do mojego wielebnego...coś z nim jest nie halo skoro z wielką łaską pochował mojego tatę ostatnio bo przeszkadzało mu to że nie wiedziałyśmy kiedy tato ostatnio był u spowiedzi. A to że był nieprzytomny w szpitalu i nie mógł się wyspowiadać to już go nie interesowało jak sam to stwierdził.
Przykre ale prawdziwe...

21

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Proboszcz mojej parafii robił problemy z pogrzebem babci, bo JA nie chodzę do kościoła, więc wiesz... Twój księżulo to żaden wyjątek... hmm

22

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

kwiatuszku może ty i lew ale taki przyjacielski nie wredny buziaczki czarodziejka123

23

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

A dziękuję bardzo smile i wzajemnie

24

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Musisz zrobić to co nakazuje ci sumienie, pamiętaj, że Bóg cieszy się bardziej z jednej owieczki powracającej do stada, niż z pozostałych w stadzie.
Jeśli nawet nie dostaniesz rozgrzeszenia, to zapytaj jakie sa przeszkody i jak je pokonać bo potrzebujesz spowiedzi dla siebie. Poszukaj dobrego spowiednika jak w postach powyżej było zaznaczone.

25

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Jeśli jak piszesz- chcesz zmienić w życiu to co było nie tak jak powinno to już jest postanowienie poprawy. Spowiednik odmówiłby rozgrzeszenia, gdybyś trwała w związku niesakramentalnym i nic z tym nie chciała zrobić. Poza tym- jak napisała allegra90- warunki dobrej spowiedzi i do konfesjonału. Chociaż jeśli dawno nie byłaś, to może faktycznie warto poszukać zakonnika-na pewno ktoś z Twojej okolicy może polecić dobrego spowiednika-są fora katolickie to popytaj. Poza tym dobrym pomysłem jest też spowiedz twarzą w twarz, tzn bez konfesjonału, idziesz do księdza i po prostu z nim rozmawiasz. Na pewno lepiej się wtedy zrozumiecie, a Ty nie będziesz zestresowana, że za Tobą kolejka, że ktoś słucha itp...

26

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Zakładając ten wątek bałam się że inni mnie "zlinczują" ,nie zrozumieją. Wiele cennych podpowiedzi otrzymałam tutaj jak od katczar ze spowiedzią twarzą w twarz myślę że to bardzo dobra opcja. Można wylać wszystkie swoje obawy,chęci,winy bez stresu. Tylko abym jeszcze odwagi nabrała...Może to wyda wam się śmieszne ale boję się tego że pójdę do spowiedzi ksiądz mnie "okrzyczy" i tak pójdzie mi w pięty że na kolejny raz się nie odważę...

27

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Zastanów się co wart jest taki ksiądz, który potępia i łaje za grzechy.

28

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

Zakładając ten wątek bałam się że inni mnie "zlinczują" ,nie zrozumieją. Wiele cennych podpowiedzi otrzymałam tutaj jak od katczar ze spowiedzią twarzą w twarz myślę że to bardzo dobra opcja. Można wylać wszystkie swoje obawy,chęci,winy bez stresu. Tylko abym jeszcze odwagi nabrała...Może to wyda wam się śmieszne ale boję się tego że pójdę do spowiedzi ksiądz mnie "okrzyczy" i tak pójdzie mi w pięty że na kolejny raz się nie odważę...

Warto najpierw się poprzyglądać z boku jak ksiądz reaguje na penitentów przy konfesjonale. Jeśli jest nerwowy to będzie z daleka widać, a raczej słychać...
Wierzę jednak, że wybierzesz spowiednika i się przełamiesz smile Pamiętaj, że ksiądz to tylko pośrednik, idziesz tam ze względu na Pana Boga.

29

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
allegra90 napisał/a:

Pamiętaj, że ksiądz to tylko pośrednik, idziesz tam ze względu na Pana Boga.

Od kiedy do rozmowy z Bogiem potrzbni są pośrednicy, na dodatek bardzo wątpliwej reputacji?

30

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

Witam
Mam taki problem,choć może nie jest to problemem tylko ja panikuję i wyolbrzymiam.
Otóż za dwa miesiące czeka mnie Komunia mojej córki i w związku z tym powinnam dać przykład małej i także przyjąć komunię świętą. Ale sytuacja ma się tak że ostatni raz byłam u spowiedzi jakieś 10 lat temu... Miałam męża z którym nie mieliśmy ślubu kościelnego,po 4 latach rozwiodłam się. Później byłam w związku 4 lata. Przez ostatni rok mieszkaliśmy razem ale też się posypało.
Żyłam jak żyłam,nie myśląc o tym co jutro aż nadeszła ta chwila. Dodam że chodzę do kościoła gdy mam taką potrzebę,jestem wierząca. Ale się pogubiłam i to bardzo sad
Moje pytanie brzmi: czy po tak długim czasie "życia w grzechu" chcąc przystąpić do spowiedzi ksiądz może odmówić mi rozgrzeszenia? Ja bardzo się tego obawiam,szczerze mówiąc nawet boję. Wiadomo jak to jest z "wielebnymi" teraz,oceniają,krytykują... Zdarzają się wyjątki ale ciężko trafić na tego wyrozumiałego. Jeszcze w mojej parafii są tacy że głowa mała czego oczekują.
A ja chciałabym się po prostu w końcu "oczyścić",potrzebuję tego...

Może ktoś miał podobny problem. Z góry dziękuję za wyrozumiałość.

Ważne aby kierować się sercem.Jeśli żałujesz  to nie ma różnicy ile lat nie byłaś w Kościele  dostaniesz rozgrzeszenie.Przed Spowiedzią pomódl sie o światło   za tego Kapłana który ma cie spowiadać.Dobrze,ze zdecydowałaś się na taki krok i chcesz szukać rozwiązania w Bogu,Eucharystia daje wielką moc i jest ratunkiem.

Pozdrawiam

31

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Zrobiłam pierwszy krok,umówiłam się z księdzem który prowadzi moją córkę do komunii że chcę się spotkać w sprawie mojej spowiedzi i przede wszystkim porozmawiać z nim szczerze. Zaproponował spotkanie w sobotę i czułam że rozumie mnie że mi ciężko. Z takim spokojem rozmawiał ze mną. Chcę przede wszystkim wyjaśnić mu że nie z powodu córki komunii chcę przystąpić do spowiedzi ale że mam taką potrzebę i męczę się już z tym wszystkim. Oby mnie zrozumiał...
Rozmawiając z nim miałam łzy w oczach,on po części zna moją sytuację i powinien mi pomóc przebrnąć przez to wszystko...

32

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
Kwiatuszek100 napisał/a:

Zrobiłam pierwszy krok,umówiłam się z księdzem który prowadzi moją córkę do komunii że chcę się spotkać w sprawie mojej spowiedzi i przede wszystkim porozmawiać z nim szczerze. Zaproponował spotkanie w sobotę i czułam że rozumie mnie że mi ciężko. Z takim spokojem rozmawiał ze mną. Chcę przede wszystkim wyjaśnić mu że nie z powodu córki komunii chcę przystąpić do spowiedzi ale że mam taką potrzebę i męczę się już z tym wszystkim. Oby mnie zrozumiał...
Rozmawiając z nim miałam łzy w oczach,on po części zna moją sytuację i powinien mi pomóc przebrnąć przez to wszystko...

Super, bardzo Ci kibicuję smile

33

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Ksiądz nie odmówi Ci rozgrzeszenia, bo żyłas w grzechu, czy niezgodnie z kk. A syn marnotrawny? Kościół jest przede wszystkim dla takich zagubionych owieczek. Spowiedź ma ci pomóc stać się lepszą, a nie potępić. Póki żyjesz nie jest za późno na nawrócenie. Dobrze, że komunia  córki zmotywowała Cie do tej decyzji. Chyba każdemu jest ciężko i pod górkę do konfesjonału wink

34

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Komunia nie tak bardzo jak śmierć taty... sad
Ale porozmawiałam z księdzem wczoraj i jak już będę gotowa to mam przyjść do niego na spowiedź indywidualnie. Powiedziałam że nie chce tak przy konfesjonale gdzie kolejka,pośpiech i takie tam. Aż mi się już lżej na sercu robi smile

35

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Witam smile
Więc może po krótce opowiem jak rozwiązała się moja sytuacja. Przez całe zabieganie przed Komunią córki nie miałam czasu napisać ale jestem już po spowiedzi smile
Więc jak wspominałam umówiłam się z księdzem że gdy będę gotowa mam przyjść do niego. Spotkałam go kilka dni później umówiliśmy się na następny dzień poszliśmy do pustego kościoła w konfesjonale opowiedziałam wszystko ksiedzu. Jak dotychczas wyglądało moje życie dlaczego podejmowałam pewne decyzje wyznałam wszystkie swoje grzechy,wszystkie słabostki,wytłumaczyłam skąd wzięła się nagle we mnie taka ogromna potrzeba spowiedzi,pokazałam chęć zmiany dotychczasowej sytuacji życiowej. Było mi wstyd za to wszystko co musiałam wyznać i może się zdziwicie ale płakałam przy tej spowiedzi jak dziecko... Trwało to dosyć długo na końcu ksiądz powiedział to co dajemy rozgrzeszenie a ja mu na to że nie wiem czy zasłużyłam Stwierdził że po obecnej mojej postawie jak najbardziej,zadał pokutę i oświadczył że największym zadośćuczynieniem było też moje dotychczasowe życie (chodziło o to że ja też wiele przeszłam w życiu,cierpiałam i nie miałam lekko)... Po wyjściu z konfesjonału podał mi rękę i przytulił mówiąc teraz już będzie dobrze. Ja mu podziękowałam że pomógł mi przejść przez to bo już o mało nie stchórzyłam. Stwierdził że jak chcę mogę zostać w kościele tyle ile potrzebuję i poszedł a ja poczułam taki spokój wewnętrzny. Taką ulgę. Nie było piorunującego wrażenia że kamień spada mi z serca ale ulga i lekkość.
Dzięki temu księdzu zaczęłam znów wierzyć w tych dobrych kapłanów którzy są po to aby nas poprowadzić,pomóc wejść na tę dobrą ścieżkę. Nie krytykować,ganić i pouczać ale zrozumieć i wesprzeć.
Teraz każdej osobie w sytuacji takiej jak moja powiedziałabym że nie można się bać i ignorować takiej wewnętrznej potrzeby bo to jest jakiś znak. Ja gdybym nie przystąpiła do spowiedzi moje serce i dusza męczyłyby się niesamowicie. Jak to ksiądz stwierdził skoro takie uczucia pojawiły się we mnie to Bóg wobec mnie ma jakiś plan. Nic nie dzieje się bez przyczyny... Może pomaga mi w końcu odnaleźć siebie...

W każdym bądź razie jest mi dobrze smile
Pozdrawiam

36

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Gratuluję i cieszę się, że są ludzie (i Ty i ten ksiądz), którzy rozumieją ideę wiary.

37

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Fantastycznie Kwiatuszku !! Piękne świadectwo dla osób, które się wahają.
A jak Komunia córki? smile

38

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Super. I tak rozumiem ideę rozmowy z duszpasterzem. Oby to była przemiana trwała w twoim życiu i zaowocowała wielką radością, jaką daje życie z Chrystusem. Być może narodziłaś się właśnie na nowo. Niech więc teraz zawsze już na pierwszym miejscu będzie dla ciebie On.

39

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Mam taką nadzieję i będę starać się trwać w tym postanowieniu aby znów gdzieś nie zboczyć na niewłaściwy tor.
A Komunia...w porządku wszystko się udało choć ja sama chyba bardziej przeżywałam niż moja mała hihi

40 Ostatnio edytowany przez luk1407 (2013-05-22 20:35:22)

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

idź do spowiedzi, na pewno dostaniesz rozgrzeszenie nie masz się czego obawiać

nie ma znaczenia tutaj po jakim czasie do niej przystępujesz

41

Odp: Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki
luk1407 napisał/a:

idź do spowiedzi, na pewno dostaniesz rozgrzeszenie nie masz się czego obawiać

nie ma znaczenia tutaj po jakim czasie do niej przystępujesz

Dziękuje za radę ale ja już jestem po spowiedzi smile

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Spowiedź po 10 latach przerwy, przed Komunią św. córki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024