Od pewnego czasu zastanawiam się nad "świętością" miejsc kultu; świątyń, rzeźb itd.
Do wielu miejsc człowiek nie wejdzie, jeśli nie będzie odpowiednio ubrany np. przykryte ramiona, dłuższe niż do kolan spodnie/ spódnica.
Przecież na przykład dla mnie bogowie indonezyjscy nie są "groźni" i nie boję się ich ewentualnej zemsty za swój strój, a świątynię traktuję jedynie jako miejscówkę turystyczną; nie zamierzam się z niczego absolutnie wyśmiewać czy okazywać pogardę, ale... czy powinno się zabraniać wstępu turystom "niewłaściwie ubranym" ?