Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Gdy miałam styczność z Kościołem Katolickim, dowiedziałam się, że grzechy mają swą wagę; są grzechy lekkie, ciężkie ... Jednak zawsze mnie to zastanawiało, jak można zdecydować, który jest lekkim, a który ciężkim. Jak sama mam odczuwać, który grzech popełniłam i jak go naprawić.

Jak to widzicie? Czy grzechy mają dla Was hierarchię?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-01-28 13:31:39)

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Tytułem wstępu każdy wierny jest elementem jakiegoś systemu wyznaniowego, którego zasad musi przestrzegać. Jeżeli taki system ustali, że takie zdarzenie jest grzechem ciężkim, a takie lekkim to wierny może to tylko zaakceptować. Jeśli się z tym nie zgadza łamie jej zasady, im więcej i częściej tym mniej ma z tą wspólnotą wspólnego. Jeśli zaczyna respektować jej prawa na swój własny sposób w jej obrębie to tworzy tak naprawdę swoją własną religię, swój system praw.

Inna sprawa, że dla osób z innego środowiska czy to wyznaniowego czy bezwyznaniowego zasady te mogą nie mieć negatywnego charakteru. Dla Hindusa zabicie krowy jest świętokradztwem, dla Polaka to po prostu mięso na obiad. Dla katolika seks przed ślubem to grzech, dla ateisty to normalna rzecz.
Grzechy to jak rozumiem czyny, które wedle danej wspólnoty szkodzą propagowanemu, wyjściowemu i jedynemu słusznemu schematowi moralności. Hierarchia przestępstw w prawie czy grzechów w religii ma sens, kwestia czy stopień "ciężkości" jest adekwatny do rzeczywistej natury problemu, zdarzenia. Przykładowo zabicie drugiego człowieka bez względu na wyznanie lub jego brak (poza środowiskiem kanibali, sekt opartych na oddawaniu czci bogom z ludzkich ofiar) jest zawsze bardzo poważnym przestępstwem. Tak jak w prawie im wyższe przestępstwo, tym większa kara dla winnego, tak samo w grupach wyznaniowych- im cięższy grzech tym sumienie wiernego jest bardziej "obciążone". Tym samym dla każdego wiernego każdy grzech powinien tkwić w określonej przez religię czy sektę hierarchii, powinni zdawać sobie z tego sprawę.

3

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Przeoczyłam ten wątek jakoś, nadrabiam.

Ze strony www.teologia.pl na podstawie nauczania Kościoła Katolickiego:

Św. Jan pisze: ?Każde bezprawie jest grzechem, są jednak grzechy, które nie sprowadzają śmierci? (1 J 5,17). Śmierć duchową sprowadzają te grzechy, które całkowicie niszczą miłość lub wiarę. Kto bowiem powoduje zniszczenie miłości lub wiary, ten pozbawia się daru usprawiedliwienia, czyli daru życia Bożego. Grzech ciężki całkowicie niszczy miłość lub wiarę, grzech lekki natomiast tylko w jakimś stopniu je narusza. I tak np. niszczy wiarę w sobie ten, kto ją świadomie odrzuca, stając się ateistą z wyboru, kto oddaje się bałwochwalstwu itp. Kto natomiast gromadzi wielkie bogactwa, nie niszczy wprawdzie całkowicie wiary w Boga, jednak jego zatroskanie o sprawy doczesne objawia pewien brak zawierzenia Mu. Niszczy miłość w sobie ten, kto świadomie i dobrowolnie kieruje się nienawiścią do Boga i do ludzi. Kto zaś nie miłuje - jak poucza św. Jan ? ?trwa w śmierci? (1 J 3,14). Trudno natomiast mówić o całkowitym zniszczeniu miłości, czyli o grzechu śmiertelnym, zwanym także ciężkim, w przypadku, gdy ktoś np. troszczy się o chorą matkę, jednak - poniesiony chwilowym zdenerwowaniem ? unosi się od czasu do czasu gniewem, albo też gdy miłujący się małżonkowie posprzeczali się ze sobą, a potem zaraz pogodzili, czy też ? gdy dobrze wychowująca swoje dziecko matka, w zdenerwowaniu, niesłusznie je skrzyczała.

Różnica między grzechem ciężkim i lekkim polega na stopniu wewnętrznego, świadomego i dobrowolnego zaangażowania się człowieka w zło. Grzech ciężki, czyli śmiertelny, polega na tak świadomym i dobrowolnym opowiedzeniu się człowieka po stronie zła, że całkowicie zostaje zniszczona jego miłość, wiara albo obydwie te cnoty razem. Grzech lekki polega na tym, że człowiek czyni wprawdzie jakieś zło, jednak jego wewnętrzne zaangażowanie się w nie jest zbyt powierzchowne, by mogło doprowadzić do niewiary lub do zniszczenia miłości. To częściowe wewnętrzne opowiedzenie się po stronie zła - czyli grzech lekki - ma miejsce wtedy, gdy człowiek działa wprawdzie zupełnie świadomie i dobrowolnie, jednak dopuszcza się zbyt małego zła, by mogło ono zrujnować jego miłość lub wiarę, np. ktoś świadomie dopuszcza się drobnego kłamstwa, grzeszy łakomstwem lub osłabia swoją wiarę przez sporadyczne opuszczanie modlitw. Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie nagłego szału zabił człowieka. Grzech ciężki wyraża się w wewnętrznym zdeprawowaniu serca, w pełnym, świadomym i dobrowolnym przylgnięciu do wielkiego zła. W ten rodzaj grzechu nigdy nie popada się ?przypadkowo? ani ?niechcący?.

2. Jakimi zasadami kierować się przy określaniu stopnia naszej winy?

Wielu wiernym, w praktyce, trudno przychodzi odróżnić grzechy ciężkie od lekkich. Mają wątpliwości co do tego, czy popełnili wielkie zło, czy działali zupełnie świadomie i dobrowolnie. Oto kilka zasad pomagających ocenić stopień naszej winy osobistej, czyli ciężar grzechu:

a. Jeśli popełniliśmy jakieś niewielkie zło, nawet zupełnie świadomie i dobrowolnie, nie dopuściliśmy się grzechu ciężkiego.

b. Lekko grzeszy ten, kto wprawdzie dopuszcza się wielkiego zła, jednak popełnia je albo niezupełnie świadomie, albo niezupełnie dobrowolnie, np. pod wpływem nagłego uczucia oburzenia, strachu, w półśnie itp.

c. Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto przed czynem nie zdawał sobie w pełni sprawy z powagi zła, którego wielkość pojął dopiero po dopuszczeniu się go.

d. Grzech był raczej lekki, jeśli nie został przez nas zaplanowany, a wynikł raczej z nieprzewidzianej sytuacji, z niewiedzy, jak należało postąpić w zaskakujących okolicznościach, z nagłego przypływu silnych uczuć, np. przerażenia, osłupienia, zdenerwowania, radości, wzburzenia, namiętności itp. Planowanie zła ?na chłodno? obciąża nasze sumienia, np. obmyślanie planu zemsty i systematyczne realizowanie go.

e. Popełniliśmy grzech lekki lub w ogóle nie popełniliśmy żadnego grzechu, jeśli w chwili pokus ? np. w czasie odczuwania niechęci do kogoś, zazdrości, uczucia nienawiści, pokus przeciwko czystości itp, ? modliliśmy się, odczuwali niezadowolenie z powodu narzucającego się zła, usiłowaliśmy czynić dobro, np. modlić się za osoby, którym czegoś zazdrościliśmy, do których odczuwaliśmy niechęć, starać się im w czymś pomóc itp.

f. Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła, jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z bardzo zawiłej sytuacji życiowej, w której ? pomimo szczerych chęci i pragnienia dobra ? nie wiadomo było, jak należało postąpić.

g. Najprawdopodobniej nie dopuściła się grzechu ciężkiego osoba, która - bezpośrednio po dokonaniu złego czynu - zaczęła szczerze żałować, naprawiać zło, przepraszać, wynagradzać krzywdę, np. ktoś ? po gwałtownej kłótni ? zaraz żałuje swego czynu, dąży do zgody i usiłuje być bardzo miły.

h. Grzech raczej nie jest ciężki, jeśli pojawia się w życiu człowieka na zasadzie ?wyjątku?. Jeśli zatem człowiek odznacza się uczciwością, stara się żyć zgodnie z nakazami sumienia, widać u niego wielką troskę o dobro, o kontakt z Bogiem, jeśli prowadzi intensywne i regularne życie sakramentalne, a mimo to w jakiejś jednej dziedzinie zdarzają mu się upadki ? raczej nie popełnia grzechu ciężkiego. Gdyby bowiem odwrócenie się tego człowieka od Boga było całkowite ? a tylko takie jest grzechem ciężkim - musiałoby się ono ujawnić także w innych dziedzinach życia.

i. Według zdania wielu teologów, jeśli stopnia swojej winy nie potrafi dokładnie określić osoba starająca się żyć zgodnie z sumieniem, zastanawiająca się nad sobą, jej budzący wątpliwość grzech nie był ciężki. Sam fakt nieumiejętności określenia ciężaru grzechu, stopnia świadomości i dobrowolności działania świadczy, że grzechu ciężkiego nie było. Świadome i dobrowolne zaangażowanie się w zło nie było zbyt wielkie, skoro człowiek, zamiast pewności grzechu ciężkiego, ma wątpliwości.

j. Chociaż grzech wątpliwy nie musi być ciężki, lepiej go wyznać w spowiedzi. Nie tyle jednak z obawy przed nieważnością tego sakramentu, ile w celu uniknięcia przeżywania różnych niepokojów w przyszłości, np. czy spowiedź nie była świętokradzka. Dopóki jednak człowiek nie dojdzie do pewności, że popełnił bez wątpienia grzech ciężki, może przystępować do Komunii św. Powinien jednak szczerze żałować za wszystkie swoje przewinienia, wynagradzać Jezusowi za popełnione zło i dziękować Mu za to, że przychodzi do grzeszników w gościnę (por. Mt 9,10-13). Miłość do Chrystusa i chęć uzyskania Jego pomocy do walki z grzechem i do rozwijania dobra powinny być motywem przystępowania ? pomimo wątpliwości ? do Komunii św.

Sprawa dość klarownie wyjaśniona z punktu widzenia katolickiego. smile

4

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
allegra90 napisał/a:

Przeoczyłam ten wątek jakoś, nadrabiam.

Ze strony www.teologia.pl na podstawie nauczania Kościoła Katolickiego:

Św. Jan pisze: ?Każde bezprawie jest grzechem, są jednak grzechy, które nie sprowadzają śmierci? (1 J 5,17). Śmierć duchową sprowadzają te grzechy, które całkowicie niszczą miłość lub wiarę. Kto bowiem powoduje zniszczenie miłości lub wiary, ten pozbawia się daru usprawiedliwienia, czyli daru życia Bożego. Grzech ciężki całkowicie niszczy miłość lub wiarę, grzech lekki natomiast tylko w jakimś stopniu je narusza. I tak np. niszczy wiarę w sobie ten, kto ją świadomie odrzuca, stając się ateistą z wyboru, kto oddaje się bałwochwalstwu itp. Kto natomiast gromadzi wielkie bogactwa, nie niszczy wprawdzie całkowicie wiary w Boga, jednak jego zatroskanie o sprawy doczesne objawia pewien brak zawierzenia Mu.

Na moją wiarę bardzo negatywnie wplynęło czytanie pisma swiętego a dokładnie starego testamentu. Historie tam opisane są zupelnie irracjonalne w świetle obecnej wiedzy.
Czy to znaczy że popełniłam grzech ciężki czytając pismo święte?

5

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Jak Biblia mówi, jedynym najcięższym grzechem jest odrzucenie Ducha świętego.

6

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Catwoman napisał/a:

Jak Biblia mówi, jedynym najcięższym grzechem jest odrzucenie Ducha świętego.

Czyli? Co to w praktyce oznacza?

7

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Hm... zamykanie się na ....sumienie.

8

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Jednakże Bóg jest miłosierny i prawdopodobnie wielu osobom wybaczy brak wiary w niego.

9

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Z ciekawości - jak do tego się mają psychopaci?

10

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Vian napisał/a:

Z ciekawości - jak do tego się mają psychopaci?

Każdy będzie sądzony wg "poznania", a to oznacza, że osoby niepoczytalne nijak nie mogą (również w świetle polskiego prawa) ponosić jednakowej odpowiedzialności. Jedno jest pewne; każdy będzie sądzony sprawiedliwie.

11

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
brzydulla napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Przeoczyłam ten wątek jakoś, nadrabiam.

Ze strony www.teologia.pl na podstawie nauczania Kościoła Katolickiego:

Św. Jan pisze: ?Każde bezprawie jest grzechem, są jednak grzechy, które nie sprowadzają śmierci? (1 J 5,17). Śmierć duchową sprowadzają te grzechy, które całkowicie niszczą miłość lub wiarę. Kto bowiem powoduje zniszczenie miłości lub wiary, ten pozbawia się daru usprawiedliwienia, czyli daru życia Bożego. Grzech ciężki całkowicie niszczy miłość lub wiarę, grzech lekki natomiast tylko w jakimś stopniu je narusza. I tak np. niszczy wiarę w sobie ten, kto ją świadomie odrzuca, stając się ateistą z wyboru, kto oddaje się bałwochwalstwu itp. Kto natomiast gromadzi wielkie bogactwa, nie niszczy wprawdzie całkowicie wiary w Boga, jednak jego zatroskanie o sprawy doczesne objawia pewien brak zawierzenia Mu.

Na moją wiarę bardzo negatywnie wplynęło czytanie pisma swiętego a dokładnie starego testamentu. Historie tam opisane są zupelnie irracjonalne w świetle obecnej wiedzy.
Czy to znaczy że popełniłam grzech ciężki czytając pismo święte?

Część ksiąg Starego Testamentu ma specyficzny wydźwięk, warto przy ich lekturze nie brać części opisów dosłownie a najlepiej rozważać ST z komentarzem, teraz są Biblie z takimi 'ułatwieniami' wink

12

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
allegra90 napisał/a:

Część ksiąg Starego Testamentu ma specyficzny wydźwięk, warto przy ich lekturze nie brać części opisów dosłownie a najlepiej rozważać ST z komentarzem, teraz są Biblie z takimi 'ułatwieniami' wink

Ale dlaczego nie brać dosłownie? To przecież 'słowo boże'.
A jednak opowiada jak Bóg kazal Abrahamowi i jego synom obcinac napletek czy osobiście zabijał pierworodnych synów egipcjan, czasem przecież niewinne dzieci czy zwierzeta. Rzeź niewiniątek,tylko w tym przypadku uznawana jest za akt sprawiedliwości. Tak mnie uczono na religii. A jednak -to mało boże.

13

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

To to się chce można brać dosłownie, a to co nam nie pasuyje jako alegorię?

14

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
missnowegojorku napisał/a:

To to się chce można brać dosłownie, a to co nam nie pasuyje jako alegorię?

Miałam pisać po swojemu, ale stwierdziłam, że chyba nie dam rady tego objaśnić prościej niż katechizm smile

Interpretacja Pisma świętego

III. Duch Święty ? "Interpretator" Pisma świętego

KKK 137          Interpretacja Pism natchnionych powinna przede wszystkim zwracać uwagę na to, co Bóg przez świętych autorów pragnie objawić dla naszego zbawienia. "To, co pochodzi od Ducha, nie może być w pełni zrozumiane inaczej, jak tylko przez działanie tego samego Ducha"  (Orygenes, Homiliae in Exodum, 4, 5.).

KKK 109          W Piśmie świętym Bóg mówi do człowieka w sposób ludzki. Aby dobrze interpretować Pismo święte, trzeba więc zwracać uwagę na to, co autorzy ludzcy rzeczywiście zamierzali powiedzieć i co Bóg chciał nam ukazać przez ich słowa  (Por. Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 12.).

KKK 110          W celu zrozumienia intencji autorów świętych trzeba uwzględnić okoliczności ich czasu i kultury, "rodzaje literackie" używane w danej epoce, a także przyjęte sposoby myślenia, mówienia i opowiadania. Inaczej bowiem ujmuje się i wyraża prawdę w różnego rodzaju tekstach historycznych, prorockich, poetyckich czy w innych rodzajach literackich  (Por. Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 12.).

KKK 111          Ponieważ Pismo święte jest natchnione, istnieje druga zasada poprawnej interpretacji, nie mniej ważna niż poprzednia, bez której Pismo święte byłoby martwą literą: "Pismo święte powinno być czytane i interpretowane w tym samym Duchu, w jakim zostało napisane"  (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 12.).

Sobór Watykański II wskazuje na trzy kryteria interpretacji Pisma świętego, odpowiadające Duchowi, który je natchnął  (Por. Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 12.):

    KKK 112          1. Zwracać uwagę przede wszystkim na "treść i jedność całego Pisma świętego".

    Jakkolwiek byłyby zróżnicowane księgi, z których składa się Pismo święte, to jest ono jednak jedno ze względu na jedność Bożego zamysłu, którego Jezus Chrystus jest ośrodkiem i sercem, otwartym po wypełnieniu Jego ( 368) Paschy  (Por. Łk 24, 25-27. 44-46.):

     Serce  (Por. Ps 22, 15.) Chrystusa oznacza Pismo święte, które pozwala poznać serce Chrystusa. Przed męką serce Chrystusa było zamknięte, ponieważ Pismo święte było niejasne. Pismo święte zostało otwarte po męce, by ci, którzy je teraz rozumieją, wiedzieli i rozeznawali, w jaki sposób powinny być interpretowane proroctwa  (Św. Tomasz z Akwinu, Expositio in Psalmos, 21, 11.).

    KKK 113          2. Czytać Pismo święte w "żywej Tradycji całego Kościoła".

     Według powiedzenia Ojców Kościoła, Sacra Scriptura principalius est in corde Ecclesiae et quam in materialibus instrumentis scripta ? "Pismo święte jest bardziej wypisane na sercu Kościoła niż na pergaminie". Istotnie, Kościół nosi w swojej Tradycji żywą pamięć słowa Bożego, a Duch Święty przekazuje mu duchową interpretację Pisma świętego [secundum spiritualem sensum quem Spiritus donat Ecclesiae "według sensu duchowego, który Duch daje Kościołowi"  (Orygenes, Homiliae in Leviticum, 5, 5.)].

    KKK 114          3. Uwzględniać "analogię wiary"

    (Por. Rz 12, 6.). Przez "analogię wiary" rozumiemy spójność prawd wiary między sobą i w całości planu Objawienia. (90)

Różne sensy Pisma świętego

KKK 115          Według starożytnej tradycji można wyróżnić dwa rodzaje sensu Pisma świętego: dosłowny i duchowy; sens duchowy dzieli się jeszcze na sens alegoryczny, moralny i anagogiczny. Ścisła zgodność między tymi czterema rodzajami sensu zapewnia całe jego bogactwo w żywej lekturze Pisma świętego w Kościele:

KKK 116          Sens dosłowny. Jest to sens oznaczany przez słowa Pisma świętego i odkrywany przez egzegezę, która opiera się na zasadach poprawnej interpretacji. Omnes sensus (sc. sacrae Scripturae) fundentur super litteralem ? "Wszystkie rodzaje sensu Pisma świętego powinny się opierać na sensie dosłownym"  (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I, 1, 10 ad 1.).

KKK 117          Sens duchowy. Ze względu na jedność zamysłu Bożego nie tylko tekst Pisma świętego, lecz także rzeczywistości i wydarzenia, o których mówi, mogą być znakami. ( 1101)

    1. Sens alegoryczny. Możemy osiągnąć głębsze zrozumienie wydarzeń, poznając ich znaczenie w Chrystusie. Na przykład przejście przez Morze Czerwone jest znakiem zwycięstwa Chrystusa, a przez to także znakiem chrztu  (Por. 1 Kor 10, 2.).

    2. Sens moralny. Wydarzenia opowiadane w Piśmie świętym powinny prowadzić nas do prawego postępowania. Zostały zapisane "ku pouczeniu nas" (1 Kor 10, 11)  (Por. Hbr 3-4,11. 90).

    3. Sens anagogiczny. Możemy widzieć pewne rzeczywistości i wydarzenia w ich znaczeniu wiecznym; prowadzą nas (gr. anagoge) do naszej Ojczyzny. W ten sposób Kościół na ziemi jest znakiem Jeruzalem niebieskiego  (Por. Ap 21,1-22, 5.).

KKK 118          Średniowieczny dwuwiersz streszcza znaczenie czterech sensów:

        Littera gesta docet, quid credas allegoria,

        Moralis quid agas, guo tendas anagogia.

        Sens dosłowny przekazuje wydarzenia, alegoria prowadzi do wiary, Sens moralny mówi, co należy czynić, anagogia ? dokąd dążyć.

KKK 119          "Zadaniem egzegetów jest pracować według tych zasad nad głębszym zrozumieniem i wyjaśnieniem sensu Pisma świętego, aby dzięki badaniu ( 94) przygotowawczemu sąd Kościoła nabywał dojrzałości. Albowiem wszystko to, co dotyczy sposobu interpretowania Pisma świętego, podlega ostatecznie sądowi Kościoła, który ma od Boga polecenie i posłannictwo strzeżenia i wyjaśniania słowa Bożego"  (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 12.).

Ego vero Evangelio non crederem, nisi me catholicae Ecclesiae commoveret auctoritas ? Nie wierzyłbym Ewangelii, gdyby nie skłaniał mnie do tego autorytet Kościoła katolickiego  (Św. Augustyn, Contra epistulam Manichaei quam vocant fundamenti, 5, 6: PL 42, 176.).

15

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Catwoman napisał/a:

Czy grzechy mają dla Was hierarchię?

Dla mnie nie. Grzech to dla mnie stan ducha, a nie konkretny czyn. Człowiek grzeszy, bo taka jest jego natura, a nie jest grzeszny dlatego, że grzeszy. To protestancka interpretacja grzechu. Według katolickiej, bardziej optymistycznej, człowiek jest ok. tylko grzech sprawia że staje się grzeszny.  Niby mała różnica, ale sprawia, że u protestantów np. wyliczanie grzechów nie ma sensu, więc spowiedź uszna taka jak u katolików odpada.  Nie mam hierarchii grzechów, bo istotą grzechu jest dla mnie oddzielenie od Boga, bez względu na to czy jest to morderstwo czy obgadanie koleżanki.

16 Ostatnio edytowany przez anna3066 (2013-02-20 22:25:37)

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Kizia75 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Czy grzechy mają dla Was hierarchię?

Dla mnie nie. Grzech to dla mnie stan ducha, a nie konkretny czyn. Człowiek grzeszy, bo taka jest jego natura, a nie jest grzeszny dlatego, że grzeszy. To protestancka interpretacja grzechu. Według katolickiej, bardziej optymistycznej, człowiek jest ok. tylko grzech sprawia że staje się grzeszny.  Niby mała różnica, ale sprawia, że u protestantów np. wyliczanie grzechów nie ma sensu, więc spowiedź uszna taka jak u katolików odpada.  Nie mam hierarchii grzechów, bo istotą grzechu jest dla mnie oddzielenie od Boga, bez względu na to czy jest to morderstwo czy obgadanie koleżanki.

owszem, ale sa grzechy przez które zrywamy wiez z Bogiem i nie jestesmy w stanie łaski uświęcającej. musimy je oddac Bogu w sakramencie pokuty i takie nazywamy ciężkimi. lekkie zas czyli te powszednie złagodzi sama komunia świeta. sa też grzechy habitualne czyli powtarzające sie i juz niezależnie od ich ciezkosci musimy sie z nich spowiadac. ciezkosc grzechu wywaza sumienie, jednak oczywiscie musimy znac Dekalog i przykazania koscielne i robic wytrwale rachunek sumienia. jednak grzech to konkretny czyn, wymierzony przeciwko sobie, drugiemu człowiekowi, kościołowi, BOGU.

17

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

"te powszednie złagodzi sama komunia świeta" - ja sądzę, że grzechy może pokonać jedynie sam grzesznik to znaczy: mieć szczerą chęć zwalczenia grzechu nie dlatego, że boi się kary, ale dlatego, że nie chce by cokolwiek stanęło na drodze jego kontaktowi z Bogiem.

Co do samej hierarchii, Biblia mówi tak:
"Ktokolwiek zachowa całe Prawo, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego, bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą Prawa." (Jak. 2:10-11)

18

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
anna3066 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Czy grzechy mają dla Was hierarchię?

Dla mnie nie. Grzech to dla mnie stan ducha, a nie konkretny czyn. Człowiek grzeszy, bo taka jest jego natura, a nie jest grzeszny dlatego, że grzeszy. To protestancka interpretacja grzechu. Według katolickiej, bardziej optymistycznej, człowiek jest ok. tylko grzech sprawia że staje się grzeszny.  Niby mała różnica, ale sprawia, że u protestantów np. wyliczanie grzechów nie ma sensu, więc spowiedź uszna taka jak u katolików odpada.  Nie mam hierarchii grzechów, bo istotą grzechu jest dla mnie oddzielenie od Boga, bez względu na to czy jest to morderstwo czy obgadanie koleżanki.

owszem, ale sa grzechy przez które zrywamy wiez z Bogiem i nie jestesmy w stanie łaski uświęcającej. musimy je oddac Bogu w sakramencie pokuty i takie nazywamy ciężkimi. lekkie zas czyli te powszednie złagodzi sama komunia świeta.

Ja podałam moją interpretację grzechu czyli protestancką, ty swoją czyli katolicką. Dla mnie każdy grzech jest zerwaniem więzi z Bogiem. Jest dowodem naszej niedoskonałości i wynikiem naszej grzesznej natury. Nie klasyfikuję, które bardziej mnie oddalają, a które mniej, i które w jaki sposób mogę "złagodzić". Bardzo trudno było by mi zresztą je sklasyfikować. Czasem ktoś popełnia np. morderstwo w afekcie, w wyniku np. zbyt zaborczej miłości i powodowany jakimiś dramatycznymi zdarzeniami, a drugi nikogo nie zabije, ale swoim toksycznym zachowaniem, plotkami, złośliwościami zniszczy komuś życie. Co jest gorszym czynem?  Trudno to ocenić. My mamy swoja ziemską sprawiedliwość, służącą temu, żeby był ład i porządek. Nie jest ona doskonała, bo i my nie jesteśmy doskonali. Nie wiemy tak na prawdę, jak Bóg ocenia nasze czyny. Dlatego uważam, że hierarchizowanie grzechów, to takie trochę wchodzenie w kompetencje Pana Boga. Pokładam ufność, że za wszystkie moje grzechy Jezus złożył już jedną doskonałą ofiarę z samego siebie, zgodnie z tym co napisano w Piśmie. Dziękuję mu za to przy każdej spowiedzi i przepraszam, za moją słabość i ciągłe upadanie, bo wiem ile cierpienia kosztowały go te moje upadki.

19 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-21 16:18:18)

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Grzech jest ciężki jeżeli został popełniony z pełną świadomością i umyślnie, celowo. Pewnie zaraz mnie się zapytacie jak to ocenić - ja uważam, że sumieniem i rozumem. Po popełnieniu takiego grzechu tracimy stan łaski uświęcającej - aby odzyskać ten stan, należy przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania / sakramentu spowiedzi i wyznać ten grzech (grzechy) oraz mieć świadomość, że był to grzech (patrz Warunki sakramentu pokuty) - a w przyszłości będziemy dążyć do jego unikania albo całkowitego wyeliminowania z naszego życia.
Jeżeli mamy wiele wątpliwości (np. czy popełniony grzech jest ciężki czy powszedni (lekki)), to myślę że należy przystąpić do sakramentu spowiedzi. I nawet jeżeli uważamy, że mamy na sumieniu tylko grzechy lekkie to raz na pewien czas (np. raz na miesiąc) warto jest przystąpić do sakramentu spowiedzi - możemy się przecież mylić w ocenie naszych grzechów.

Zwróćcie jeszcze też uwagę, że na początku każdej Mszy Św. przepraszamy Pana Boga za nasze grzechy i prosimy Go o przebaczenie. Poprzez ten akt dostępujemy odpuszczenia wszystkich grzechów lekkich popełnionych przed Eucharystią, w której uczestniczymy.

allegra90 też zaprezentowała dużo informacji; piszemy od strony katolików.

@brzydulla
Przeczytaj dla przykładu z Księgi Ezechiela fragment 23, 1-49, albo 24, 1-14 i przemyśl jeszcze raz to co napisałaś, czy oby na pewno wszystko należy brać dosłownie i jaki to ma wtedy wpływ na stopień zrozumienia czytanego tekstu.

20

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Kizia75 napisał/a:
anna3066 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Dla mnie nie. Grzech to dla mnie stan ducha, a nie konkretny czyn. Człowiek grzeszy, bo taka jest jego natura, a nie jest grzeszny dlatego, że grzeszy. To protestancka interpretacja grzechu. Według katolickiej, bardziej optymistycznej, człowiek jest ok. tylko grzech sprawia że staje się grzeszny.  Niby mała różnica, ale sprawia, że u protestantów np. wyliczanie grzechów nie ma sensu, więc spowiedź uszna taka jak u katolików odpada.  Nie mam hierarchii grzechów, bo istotą grzechu jest dla mnie oddzielenie od Boga, bez względu na to czy jest to morderstwo czy obgadanie koleżanki.

owszem, ale sa grzechy przez które zrywamy wiez z Bogiem i nie jestesmy w stanie łaski uświęcającej. musimy je oddac Bogu w sakramencie pokuty i takie nazywamy ciężkimi. lekkie zas czyli te powszednie złagodzi sama komunia świeta.

Ja podałam moją interpretację grzechu czyli protestancką, ty swoją czyli katolicką. Dla mnie każdy grzech jest zerwaniem więzi z Bogiem. Jest dowodem naszej niedoskonałości i wynikiem naszej grzesznej natury. Nie klasyfikuję, które bardziej mnie oddalają, a które mniej, i które w jaki sposób mogę "złagodzić". Bardzo trudno było by mi zresztą je sklasyfikować. Czasem ktoś popełnia np. morderstwo w afekcie, w wyniku np. zbyt zaborczej miłości i powodowany jakimiś dramatycznymi zdarzeniami, a drugi nikogo nie zabije, ale swoim toksycznym zachowaniem, plotkami, złośliwościami zniszczy komuś życie. Co jest gorszym czynem?  Trudno to ocenić. My mamy swoja ziemską sprawiedliwość, służącą temu, żeby był ład i porządek. Nie jest ona doskonała, bo i my nie jesteśmy doskonali. Nie wiemy tak na prawdę, jak Bóg ocenia nasze czyny. Dlatego uważam, że hierarchizowanie grzechów, to takie trochę wchodzenie w kompetencje Pana Boga. Pokładam ufność, że za wszystkie moje grzechy Jezus złożył już jedną doskonałą ofiarę z samego siebie, zgodnie z tym co napisano w Piśmie. Dziękuję mu za to przy każdej spowiedzi i przepraszam, za moją słabość i ciągłe upadanie, bo wiem ile cierpienia kosztowały go te moje padki.

Ale to On sam ustanowił sakrament pokuty posyłając swoich uczniów aby odpuszczali grzechy, twoim zdaniem po co?

21

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
anna3066 napisał/a:

Ale to On sam ustanowił sakrament pokuty posyłając swoich uczniów aby odpuszczali grzechy, twoim zdaniem po co?

Pokuta to inaczej skrucha. Chrystus umarł za nasze grzechy, dał nam zbawienie, ale ten dar trzeba jeszcze przyjąć. Chrystus tak powiedział w Ewangelii Łukasza (24, 47): "Macie głosić w moim imieniu pokutę i odpuszczenie grzechów między wszystkimi narodami". Gdy się przed Bogiem ukorzymy, żałujemy i pragniemy być lepszymi, on nam w swojej miłości i łaskawości odpuszcza, a ksiądz nam to tylko oznajmia (czy to w formie katolickiej czy to w formie protestanckiej).

22 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-22 12:39:45)

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Kizia75 napisał/a:
anna3066 napisał/a:

Ale to On sam ustanowił sakrament pokuty posyłając swoich uczniów aby odpuszczali grzechy, twoim zdaniem po co?

Pokuta to inaczej skrucha. Chrystus umarł za nasze grzechy, dał nam zbawienie, ale ten dar trzeba jeszcze przyjąć. Chrystus tak powiedział w Ewangelii Łukasza (24, 47): "Macie głosić w moim imieniu pokutę i odpuszczenie grzechów między wszystkimi narodami". Gdy się przed Bogiem ukorzymy, żałujemy i pragniemy być lepszymi, on nam w swojej miłości i łaskawości odpuszcza, a ksiądz nam to tylko oznajmia (czy to w formie katolickiej czy to w formie protestanckiej).

Kizia, wedle tekstu ewangelii Jana Jezus miał przyjść po śmierci do uczniów zamkniętych w domu w obawie przed Żydami. Miał wtedy też stwierdzić: "Pokój wam! Jak ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam", a następnie "weźmijcie ducha świętego, którym grzechy odpuścicie są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane".
Z tekstu wynika, że Jezus jako syn boży przekazał kompetencje odpuszczania grzechów swoim uczniom. Przekazał też Piotrowi kompetencje tworzenia jego kościoła. Można więc z tego wywnioskować, że następcy uczniów również mają możliwość odpuszczania grzechów aż do czasów współczesnych, bo kościół nadal trwa. Jaki sens miałoby zresztą nadanie prawa odpuszczania grzechów tylko uczniom jako najbliższym współpracownikom Jezusa, którzy przecież za kilkadziesiąt lat musieli umrzeć? Jak kościół miał być założony i kontynuowany przez osobę Piotra, tak i owe odpuszczanie grzechów miało być jednym z jego elementów. Początkowo kościół nie mógł być liczny, współcześnie obejmuje miliardy wyznawców na całym świecie. Normalnym jest przy takiej liczbie wiernych, że kompetencje odpuszczania grzechów przekazano na kapłanów. Dlaczego więc istnieją odłamy, które się sprzeciwiają temu, co pochodzi od Chrystusa?
Jak pogodzić to z przekonaniem osoby z odłamu protestanckiego, że ze swoich grzechów spowiada się przed bogiem a nie przed księdzem? Bóg przekazał przecież te komptencje ludziom.
Chrystus także zagwarantował apostołom i ich następcom nieomylność w sprawach nauczania: "Kto was słucha, mnie słucha, a kto wami gardzi mną gardzi, lecz kto mną gardzi, gardzi tym, który mnie posłał" (Łk 10:16). Jeśli Chrystus słuchanie kościoła nazywa słuchaniem siebie, to jest to wystarczającą gwarancją prawdziwości i nieomylności nauki kościoła także współcześnie, wszak Piotr miał być tym, na którym ten kościół zbudowano a Jezus jest dla ludzi wierzących  cały czas obecny. Rzekł przecież do uczniów "A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28:20).

23

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Matt87 napisał/a:

Kizia, wedle tekstu ewangelii Jana Jezus miał przyjść po śmierci do uczniów zamkniętych w domu w obawie przed Żydami. Miał wtedy też stwierdzić: "Pokój wam! Jak ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam",

Zgadza się, gdyby nikogo nie posłał, to nie wiadomo czy ktoś by przekazywał dalej Dobrą Nowinę.

Matt87 napisał/a:

a następnie "weźmijcie ducha świętego, którym grzechy odpuścicie są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane".

Po pierwsze tłumaczenie tego fragmentu nie jest zbyt dokładne, kiedyś czytałam oryginalny tekst i jego dosłowne tłumaczenia  w różnych wersjach.  Generalnie sens jest taki, że to Bóg odpuszcza grzechy, a nie posłani przez Jezusa uczniowie. Nawet w Kościele katolickim ksiądz jest tylko "uchem" Boga, mówi "Pan  odpuścił ci twoje grzechy".

Matt87 napisał/a:

Przekazał też Piotrowi kompetencje tworzenia jego kościoła. Można więc z tego wywnioskować, że następcy uczniów również mają możliwość odpuszczania grzechów aż do czasów współczesnych, bo kościół nadal trwa. Jaki sens miałoby zresztą nadanie prawa odpuszczania grzechów tylko uczniom jako najbliższym współpracownikom Jezusa, którzy przecież za kilkadziesiąt lat musieli umrzeć? Jak kościół miał być założony i kontynuowany przez osobę Piotra, tak i owe odpuszczanie grzechów miało być jednym z jego elementów. Początkowo kościół nie mógł być liczny, współcześnie obejmuje miliardy wyznawców na całym świecie. Normalnym jest przy takiej liczbie wiernych, że kompetencje odpuszczania grzechów przekazano na kapłanów. Dlaczego więc istnieją odłamy, które się sprzeciwiają temu, co pochodzi od Chrystusa?

Co do prymatu Piotrowego nie chcę się rozpisywać. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, że Piotr został wybrany przez Jezusa jako podwalina pod budowę Kościoła Chrystusowego, aczkolwiek sporo o tym czytałam i różni tłumacze różnie interpretują słowo petra i petrus. Nawet jeśli Chrystus faktycznie przekazał Piotrowi misję budowy Kościoła, to nic nie wspomniał o następcach.

Matt87 napisał/a:

Jak pogodzić to z przekonaniem osoby z odłamu protestanckiego, że ze swoich grzechów spowiada się przed bogiem a nie przed księdzem? Bóg przekazał przecież te komptencje ludziom.

Przekazał kompetencję ODPUSZCZENIA grzechu w SWOIM czyli Boskim imieniu jak już coś i tak też czynią protestanci i katolicy, tylko w różnej formie. Nic nie wspominał o konieczności wysłuchania konkretnego grzechu przez danego upoważnionego.

Matt87 napisał/a:

Chrystus także zagwarantował apostołom i ich następcom nieomylność w sprawach nauczania: "Kto was słucha, mnie słucha, a kto wami gardzi mną gardzi, lecz kto mną gardzi, gardzi tym, który mnie posłał" (Łk 10:16).

Ten fragment dotyczy nauczania  o niepokutujących miastach, które były "ślepe" na cuda czynione przez Boga za pośrednictwem 72 posłańców i nie nawróciły się. To do tych posłańców Chrystus powiedział "kto was słucha...". Ale nawet jeśli by to zdanie rozszerzyć na innych uczniów Jezusa, to przecież każdy chrześcijanin powinien wsłuchiwac się w nauczanie o Ewangelii i tak tez nauczają wszystkie Kościoły chrześcijańskie chociaż różnią się w interpretacjach tejże Ewangelii.

Matt87 napisał/a:

Jeśli Chrystus słuchanie kościoła nazywa słuchaniem siebie, to jest to wystarczającą gwarancją prawdziwości i nieomylności nauki kościoła także współcześnie, wszak Piotr miał być tym, na którym ten kościół zbudowano a Jezus jest dla ludzi wierzących  cały czas obecny. Rzekł przecież do uczniów "A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28:20).

Słuchanie  nauczania tych, którzy zwiastują Ewangelię jest tym co dla mnie jest słuchaniem tych, których Jezus posłał. Chrystus jest z nami  - wierzącymi cały czas, z tym też się zgadzam, jednak z mojego - protestanckiego punktu widzenia to Kościół katolicki jest tym, który się od czystej właściwej wiary w pewnym momencie odwrócił poprzez dodawanie do Ewangelii nauczania wynikającego z Tradycji. Chrystus jednak był ze swym Kościołem i dał nam możliwość nawrócenia się w stronę czystej wiary dzięki reformacji. Nie wszyscy chrześcijanie przyjęli tę możliwość i niektórzy nadal poszli w kierunku Tradycji (rozumianej jako dodatek do Ewangelii) pozostając wierni rzymskiemu Kościołowi. Jednak dla mnie tym właściwym kontynuatorem ewangelicznego nauczania jest protestantyzm, a katolicyzm jest odłamem, który nie skorzystał z możliwości odnowy i oczyszczenia.

24 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-22 14:46:08)

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Dla mnie odpuszczenie grzechów może mieć miejsce wtedy, gdy ktoś personalnie przyjdzie do mnie i powie: "Zgrzeszyłem/łam przeciwko Tobie Catwoman".... czymś tam. Wtedy mogę a nawet muszę odpuścić ten grzech. Spowiadanie się osobie obcej, czyli panu Kowalskiemu z tego, co zrobiłam panu Iksińskiemu i prosić pana Kowalskiego o odpuszczenie tego grzechu nie ma dla mnie żadnego sensu i jest bluźnierstwem.

25

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.
Catwoman napisał/a:

Dla mnie odpuszczenie grzechów może mieć miejsce wtedy, gdy ktoś personalnie przyjdzie do mnie i powie: "Zgrzeszyłem/łam przeciwko Tobie Catwoman".... czymś tam. Wtedy mogę a nawet muszę odpuścić ten grzech. Spowiadanie się osobie obcej, czyli panu Kowalskiemu z tego, co zrobiłam panu Iksińskiemu i prosić pana Kowalskiego o odpuszczenie tego grzechu nie ma dla mnie żadnego sensu i jest bluźnierstwem.

Bóg przebacza grzechy, nie ksiądz. On jest pośrednikiem. My jako ludzie możemy sobie nawzajem wybaczać winy.

Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. (Mt 3,5-6) Chodzi tu o Jana Chrzciciela oczywiście. Wyznawano swoje grzechy i do tego publicznie.

26

Odp: Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Jedynym pośrednikiem jest Jezus, o czym mówi Biblia.
Lud wyznawał grzechy, ale nie Janowi Chrzcicielowi, a ogólnie: sobie nawzajem oraz wznoszono modlitwy do nieba, do Boga.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Grzechy mniejsze i większe czyli hierarchia grzechów.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024