Witajcie...
Czuję, że moje życie spada w dół... że się staczam. Nawet nie wiem, kiedy zaczął się ten koszmar.
Zero pewności siebie, zero akceptacji siebie samej, podjęcie nawet najprostszej decyzji sprawia mi ogromny problem. Straszne huśtawki nastroju. Śmieję się, mam dobry humor, po czym za chwilę zalewam się łzami. Boję się ludzi, boję się życia... Wyjście gdziekolwiek wywołuje we mnie okropny stres, przez co zamykam się w swoim pokoju. Nie mam nikogo, straciłam przyjaciół, znajomych, nie mam pracy. Raz myślę sobie: dam radę! Znajdę pracę (czekam na odpowiedź w tej sprawie), poznam nowych ludzi, zacznę żyć... a za chwilę myśl, że to się nie uda, bo przecież ja już nie potrafię z nikim rozmawiać. Chciałabym mieć siłę żyć, być szczęśliwą, wesoła dziewczyną, a nie ciągle tylko płakać, narzekać, siedzieć w samotności. Chciałabym pracować, pójść na solarium, fitness, ogarnąć się, wziąć się za siebie, ale nie mam na to siły. Są dni, kiedy nie mam siły wstać z łóżka, boli mnie wszystko. Bóle głowy mam od kilkunastu dobrych miesięcy. Miałam robione wszystkie badania, które wyszły bardzo dobrze. Czyli nie jestem na nic chora. Chudnę strasznie, nie mogę jeść, boli mnie żołądek. Nie mogę już patrzeć na siebie. Prawie same kości, blada jak ściana, sińce pod oczami, do tego zaczęły wyskakiwać mi jakieś krosty (a nigdy nie miałam z tym problemu), spóźnia mi się okres, który zawsze pojawiał się "jak w zegarku", nie mogę spać... Czuję, jakbym miała za chwilę umrzeć... Nie mam z kim o tym porozmawiać. W moim przypadku najlepsza do tego byłaby mama... Ale boję się jej o tym powiedzieć. Boję się, że mi nie pomoże, że powie że mam się wziąć w garść i tyle. Ja to wiem, że powinnam to zrobić, tylko że ja nie mam na to siły... Czuję się jak taka pierdoła, która nic nie potrafi załatwić, zrobić. Jak małe bezbronne dziecko.
Co jest ze mną nie tak? Co ja mam robić ;(
Jestem załamana. Proszę o jakąś pomoc ;(
Temat: Moje życie się sypie...
Zobacz podobne tematy :
Odp: Moje życie się sypie...
a badałaś się na boreliozę?
Odp: Moje życie się sypie...
szyko zglos sie do psychologa, byc moze to ciezka depresja, ktora mozna skutecznie leczyc.
Zycze powodzienia.