Czy wierzycie w biblijne obietnice? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy wierzycie w biblijne obietnice?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 75 z 75 ]

66

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?

Matt, zauważasz tylko skrajności, a odrzucasz myśl, że ktoś jest wierzący i jest uwaga: normalny! smile

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2013-01-28 16:20:34)

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
Matt87 napisał/a:

Czy robili to pod "natchnieniem" pozostaje kwestią..wiary.

Ależ oczywiście, nikt tego nie kwestionuje.


Matt87 napisał/a:

Wierni nie śledzą na bieżąco, do czego kościół jak się ustosunkowuje.

Nie trzeba śledzic, wystarczy się raz zapoznać z nauczaniem swego Kościoła. Jak się ktoś uważa np. za katolika czy ewangelika to chyba dobrze by było wiedzieć co ten Kościół naucza po to są np. lekcje religii, ale nie tylko.

Matt87 napisał/a:

Nie przypominam sobie także, aby kiedykolwiek z kościelnej ambony posypały się słowa, że wiara w takie stworzenie życia jakie ujęto w Biblii była tylko metaforą.

Rozumiem, że śledzisz kazania na bieżąco, skoro tak twierdzisz. Jeśli nie, to zdanie które napisałeś  jest zwykłą manipulacją.


Matt87 napisał/a:

Zakładam, że jakąś część całego społeczeństwa (zapewne mniejszą ale tego się nie da dokładnie ocenić) stanowiły osoby niewierzące.

Zatem zgadzasz się ze mną, że większość społeczeństwa stanowiły osoby wierzące.



Matt87 napisał/a:

No właśnie, piszesz na podstawie środowiska reprezentującego tylko jeden z trzech wielkich odłamów chrześcijaństwa. To, że kogoś takiego nie znasz nie jest równoznaczne z tym, że ktoś taki nie istnieje.

Obecnie obracam sie w środowisku protestantów jesli chodzi o rozmowy na temat wiary, ale mieszkając w Polsce siłą rzeczy mam do czynienia z ogromna rzeszą katolików i równiez wśród nich nie znam osób, które by prezentowały podejście do zycia, które ty opisałeś. Nie wykluczam, że są osoby uważające, że Bóg załatwi za nich to czy tamto, ale to jest MARGINES a nie reguła.

68 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-01-28 16:55:58)

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
Kizia75 napisał/a:

Nie trzeba śledzic, wystarczy się raz zapoznać z nauczaniem swego Kościoła. Jak się ktoś uważa np. za katolika czy ewangelika to chyba dobrze by było wiedzieć co ten Kościół naucza po to są np. lekcje religii, ale nie tylko.

Problem, który pewnie nigdy nie zostanie rozwiązany. Przy okazji wyborów każdy obywatel też powinien zaznajomić się z programem kandydata czy partii, na które odda głos, niemniej najczęściej tak nie jest. Ludzie wierzą, bo mają taką potrzebę, bo tak zostali wychowani. Na lekcjach religii dzieci w polskich szkołach często się straszy, indoktrynuje, a w szkole średniej ksiądz często rozmawia z uczniami o życiu codziennym, polityce, nie religii.

Kizia75 napisał/a:

Rozumiem, że śledzisz kazania na bieżąco, skoro tak twierdzisz. Jeśli nie, to zdanie które napisałeś  jest zwykłą manipulacją.

Wcale nie musi być manipulacją, nawet w sytuacji gdy już od jakiegoś czasu nie utożsamiam się z chrześcjaństwem. Problem o którym napisałem to nie najnowsze odkrycie naukowe które wymusza na kościele zajęcie określonego stanowiska, a sprawa stara jak świat. Przez te lata spędzone na niedzielnych mszach niestety nie udało mi się zapamiętać, aby kiedykolwiek ktoś o tym mówił w takim ujęciu.


Kizia75 napisał/a:

Zatem zgadzasz się ze mną, że większość społeczeństwa stanowiły osoby wierzące.

Tak, nie można się nie zgodzić.


Kizia75 napisał/a:

Obecnie obracam sie w środowisku protestantów jesli chodzi o rozmowy na temat wiary, ale mieszkając w Polsce siłą rzeczy mam do czynienia z ogromna rzeszą katolików i równiez wśród nich nie znam osób, które by prezentowały podejście do zycia, które ty opisałeś. Nie wykluczam, że są osoby uważające, że Bóg załatwi za nich to czy tamto, ale to jest MARGINES a nie reguła.

Ciężko określić jak naprawdę przedstawia się sytuacja. Możesz skupiać wokół siebie osoby z określonej klasy społecznej, których światopogląd będzie podobny tak jak i podejście do religii. Możesz nie utrzymywać kontaktów lub nie znać osób których podejście można by ująć w zdaniu: "proście, a będzie wam dane" i nie zdawać sobie sprawy, że wiele jest też takich. O liczby czy przedziały nie będe się spierać, bo nie mam żadnych danych.

Catwoman, nie stawiam w jednym rzędzie znajomej pani biolożki która z tego co pamiętam co niedzielę chodziła z mężem i dziećmi do kościoła, bo jest wierząca i ma taką potrzebę lub chodzącej bo najbliższe otoczenie od niej tego wymaga z fanatykiem religijnym, który każdy racjonalny argument rozbija o swój fanatyzm. Oni reprezentują odmienne podejścia do religii, wiedzy. Inna sprawa, że osobiście uznaje wyższość argumentów racjonalnych nad wierzeniami w kwestiach związanych z rzeczywistością. Twierdze też, że nauka najlepiej oddaje i wyjaśnia wszechświat. Nie potępiam psychologicznej roli wiary, nie akceptuje jedynie jej upraszczania świata. W tym wszystkim takim samym uproszczeniem dla mnie jest to, że świat stworzył bóg jak i to, że zrobił to w 7 dni.

69

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
Matt87 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Nie trzeba śledzic, wystarczy się raz zapoznać z nauczaniem swego Kościoła. Jak się ktoś uważa np. za katolika czy ewangelika to chyba dobrze by było wiedzieć co ten Kościół naucza po to są np. lekcje religii, ale nie tylko.

Problem, który pewnie nigdy nie zostanie rozwiązany. Przy okazji wyborów każdy obywatel też powinien zaznajomić się z programem kandydata czy partii, na które odda głos, niemniej najczęściej tak nie jest. Ludzie wierzą, bo mają taką potrzebę, bo tak zostali wychowani. Na lekcjach religii dzieci w polskich szkołach często się straszy, indoktrynuje, a w szkole średniej ksiądz często rozmawia z uczniami o życiu codziennym, polityce, nie religii.

A zatem to nie wina religii, tylko lenistwa ludzi. Gdyby wszyscy przynajmniej ogólnie zaznajomili się z nauczaniem swojego Kościoła, nie było by problemu. Nie jest problemem dla katolika sięgnięcie raz w życiu po Katechizm, czy dla ewangelika po księgi wyznaniowe.

Matt87 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Rozumiem, że śledzisz kazania na bieżąco, skoro tak twierdzisz. Jeśli nie, to zdanie które napisałeś  jest zwykłą manipulacją.

Wcale nie musi być manipulacją, nawet w sytuacji gdy już od jakiegoś czasu nie utożsamiam się z chrześcjaństwem. Problem o którym napisałem to nie najnowsze odkrycie naukowe które wymusza na kościele zajęcie określonego stanowiska, a sprawa stara jak świat. Przez te lata spędzone na niedzielnych mszach niestety nie udało mi się zapamiętać, aby kiedykolwiek ktoś o tym mówił w takim ujęciu.

A ja właśnie słyszałam takie stwierdzenie od księdza katolickiego na lekcji religii (gdy jeszcze byłam katoliczką i chodziłam na religię w szkole), potem spotkałam się z tym jeszcze kilkakrotnie, ale nie pamiętam dokładnie okoliczności, ale zdaje się, że to było albo na rekolekcjach albo podczas kazania na mszy niedzielnej.


Matt87 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Obecnie obracam sie w środowisku protestantów jesli chodzi o rozmowy na temat wiary, ale mieszkając w Polsce siłą rzeczy mam do czynienia z ogromna rzeszą katolików i równiez wśród nich nie znam osób, które by prezentowały podejście do zycia, które ty opisałeś. Nie wykluczam, że są osoby uważające, że Bóg załatwi za nich to czy tamto, ale to jest MARGINES a nie reguła.

Ciężko określić jak naprawdę przedstawia się sytuacja. Możesz skupiać wokół siebie osoby z określonej klasy społecznej, których światopogląd będzie podobny tak jak i podejście do religii. Możesz nie utrzymywać kontaktów lub nie znać osób których podejście można by ująć w zdaniu: "proście, a będzie wam dane" i nie zdawać sobie sprawy, że wiele jest też takich. O liczby czy przedziały nie będe się spierać, bo nie mam żadnych danych.

Może i w moim środowisku są po prostu bardziej światłe osoby i dlatego nie mam takich doświadczeń jak ty. Może i twoje pogardliwe podejście do ludzi wierzących właśnie wynika z tego, że w twoim środowisku są to osoby nieco prymitywne, traktujące wiarę mechanicznie i  bezrefleksyjnie.

70

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
Kizia75 napisał/a:

A zatem to nie wina religii, tylko lenistwa ludzi. Gdyby wszyscy przynajmniej ogólnie zaznajomili się z nauczaniem swojego Kościoła, nie było by problemu. Nie jest problemem dla katolika sięgnięcie raz w życiu po Katechizm, czy dla ewangelika po księgi wyznaniowe.

Dalej nie rozumiesz. Tak samo jak nie powinno być problemem dla każdej osoby uważającej się za myślącą zaznajomienie się z jakimiś elementarnymi faktami z kluczowych dziedzin nauki. Niestety tak nie jest i nigdy nie będzie. Niby wszyscy uważają się za rozumnych, ale jak się czyta nawet ten dział można mieć poważne wątpliwości.
Religie są winne tego, iż wmawiają ludziom przekonanie o ich wyjątkowości, boskości tymczasem jest całkowicie odwrotnie. Nie jesteśmy boscy, wystarczy tylko chcieć zauważać całość i różnorodność ogromu życia na Ziemi, tego w jakich kwestiach bije nas na głowę. Samo stwierdzenie, że boskimi czyni nas posiadanie duszy to kwestia wiary, a piszemy przecież o faktach.

Kizia75 napisał/a:

A ja właśnie słyszałam takie stwierdzenie od księdza katolickiego na lekcji religii (gdy jeszcze byłam katoliczką i chodziłam na religię w szkole), potem spotkałam się z tym jeszcze kilkakrotnie, ale nie pamiętam dokładnie okoliczności, ale zdaje się, że to było albo na rekolekcjach albo podczas kazania na mszy niedzielnej.

Ty słyszałaś, ja i wiele innych osób niestety nie. Jak widzisz wygląda to różnie.


Kizia75 napisał/a:

Może i w moim środowisku są po prostu bardziej światłe osoby i dlatego nie mam takich doświadczeń jak ty. Może i twoje pogardliwe podejście do ludzi wierzących właśnie wynika z tego, że w twoim środowisku są to osoby nieco prymitywne, traktujące wiarę mechanicznie i  bezrefleksyjnie.

Tak sobie tłumacz ;D, jako osoba niewierząca po prostu podchodzę do wielu spraw obiektywnie, to dlatego nie jest dla mnie problemem zauważać także różnorodność światopoglądów w społeczeństwie, które mnie otacza. Stanowisko, które prezentujesz to ignorancja, bo wcale nie trzeba posiadać dużej wiedzy aby zdawać sobie sprawę z tego, że ludzie do wiary podchodzą w różny sposób. Dla jednych jest wsparciem w realizacji wyznaczonych celów, dla innych- jest środkiem, który ma te cele zrealizować mimo wszystko, bo bóg sam obiecał to czy tamto. Sama jesteś wierną jednego z odłamów religii chrześcijańskiej, więc powinnaś dobrze wiedzieć o czym piszę.

71

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
Matt87 napisał/a:

a piszemy przecież o faktach.

Piszemy w dziale religia - duchowe poszukiwania, w temacie o biblijnych obietnicach. Dla ciebie przecież to bajki, więc czemu twierdzisz, że piszemy o faktach wink.

Matt87 napisał/a:

Ty słyszałaś, ja i wiele innych osób niestety nie. Jak widzisz wygląda to różnie.

No właśnie, dobrze, że wreszcie to dostrzegłeś. To, że ty nie słyszałeś, nie znaczy, że nikt inny nie słyszał.



Matt87 napisał/a:

jako osoba niewierząca po prostu podchodzę do wielu spraw obiektywnie

Tak ci się tylko wydaje.

72

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
Kizia75 napisał/a:
Matt87 napisał/a:

jako osoba niewierząca po prostu podchodzę do wielu spraw obiektywnie

Tak ci się tylko wydaje.

smile jak w biblijnych a kysz a kysz słowach:

"Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły" (Obj.3,17). 

Więcej pokory Matt!

73

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
Kizia75 napisał/a:

Piszemy w dziale religia - duchowe poszukiwania, w temacie o biblijnych obietnicach. Dla ciebie przecież to bajki, więc czemu twierdzisz, że piszemy o faktach wink.

Ktoś tu ma problem z czytaniem ze zrozumieniem.. Piszemy o faktach, czyli m.in. o faktycznym wpływie religii na ludzi, o ułomności gatunku ludzkiego, to miałem na myśli i wynika to (moje stanowisko) mam nadzieje z przebiegu dyskusji. Czytasz w ogóle to co pisze? wink


Kizia75 napisał/a:

No właśnie, dobrze, że wreszcie to dostrzegłeś. To, że ty nie słyszałeś, nie znaczy, że nikt inny nie słyszał.

Mogłem nie słyszeć, ale nie obalisz tym stwierdzenia, że stanowisko kościoła katolickiego to jedno, a kapłani go reprezentujący to niekoniecznie to samo. A to kapłani piorą mózgi ludziom. 


Kizia75 napisał/a:

Tak ci się tylko wydaje.

Wątpie, aby tylko mi się tak wydawało. Jeśli w danym problemie potrafię brać pod uwagę kilka różnorodnych opcji to jest to właśnie obiektywność. Osoby wierzące w przeważającej większości nigdy nie miały możliwości znaleźć się na innym poziomie świadomości, bo nigdy nie opuściły sfery wiary czy też intelektualnie poza nią nie wyszły. Ciężko rozmawiać z kimś kto jest święcie przekonany o tym że bóg istnieje i się nawet z nim komunikował, np. o czarnych dziurach czy o multiwersum.

74

Odp: Czy wierzycie w biblijne obietnice?
miki napisał/a:

Bóg w biblii obiecuje że kiedyś na ziemi zapanują rajskie warunki ,że ludzie nie będą już umierać, ..Izajasza 65 rozdz od 20 do25. ...objawienie 21 od1-5... czy te obietnice są realne. co o tym myślicie?

Wszyscy mamy marzenia. Tysiące lat temu też je mieli. Teraz je spisujemy, oni też je spisywali. Te marzenia o raju objawiają się w literaturze, wierszach, podaniach, mitach i świetych księgach. Stwarzanie sobie nadziei na lepszy świat i trzymanie sie tego kurczowo dla niektórych ludzi jest jedyna rzecza trzymającą ich na ziemie. ejmen.

Posty [ 66 do 75 z 75 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy wierzycie w biblijne obietnice?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024