Wypalona gotowaniem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wypalona gotowaniem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Wypalona gotowaniem.

Wiem tytuł brzmi jakby to był watek do działu raczej kuchennego, ale sprawa jest inna trochę ... a wiec jest tak ,ze od jakiegoś roku nie cierpię gotować dla mojej rodziny ( mąż + dwóch 6letnich synów) , niestety dzieje się tak ,ze straciłam całą w tym przyjemność, codzienne myślenie o tym " co jutro na obiad" doprowadza mnie do szału i obsesji !!! Naprawdę, czasem szlak mnie trafia na maxa jak pomyślę, że jutro jak wrócę z pracy znów to mnie czeka sad Czy jestem złą matką ? Złą żoną ? Mam nadzieję ,ze nie choć jak zaproponowałam ostatnio mojej rodzinie ,ze mam dość durnego i nudnego gotowania i będę odtąd przynosić obiady z pracy ( mamy w pracy stołówkę i wiele dziewczyn bierze w menażce obiad dla swoich mężów czy dzieci ) to byli po prostu oburzeni sad A co ze mną ? Czy ja nie mam żadnych praw ? Nienawidzę gotować, kiedyś lubiłam a teraz niestety już nie ! Co robić ? Czy wam dziewczyny codzienne gotowanie sprawia radość ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wypalona gotowaniem.

Ja lubie pichcic jednak nienawidze sprzątac po gotowaniu czyli garnki jednak ten problem obeszłam zmywarką.
Moge ci poradzic jedynie tzw. dzień gospodarczy (tak to nazywam) siedze w kuchni i robie kilka potraw nadających się zamrozic np.bigos ,gołąbki i gdy nie mam czasu sięgam do zamrażalnika i juz.

3

Odp: Wypalona gotowaniem.

Tez tak robie.Wiele rzeczy zamrazam , robie przetwory do sloikow...fakt , trzeba stanac i zrobic , poswiecic troche wolnego czasu na to , ale za to pozniej masz go o wile wiecej ! Wyciagasz gotowy bigos czy gulasz z zamrazalnika , moga byc tez nawet kotlety , odgrzewasz i juz.Pozniej otwierasz sloiczek z salatka i obiad gotowy jak nie chce ci sie nic robic.Zostaje tylko obrac ziemniaki , czy jakas kasze czy ryz ugotowac i juz.To tak po krotce , zebys wiedziala o co chodzi.Proponuje wlasnie zrobic tak jak aga25* zamrazac gotowe potrawy , zeby nie trzeba bylo nawet obierac tych ziemniakow.Zapewniam cie , ze przyjdzie czas , ze zatesknisz za prawdziwa surowka czy pokrzataniu sie po kuchni , i nie bedziesz tego robila z przymusu , tylko z przyjemnosci.:)

4

Odp: Wypalona gotowaniem.

odkąd mieszkam sama już nie muszę gotować i szkoda mi trochę poniewaz czerpałam z tego przyjemność.... też tak jak Wy moje drogie zamrażam żeczy, bo po co mam dla siebie gotować. Ostatnio ugotowałam zupę kalafiorową, jem już ją 4 dzień smile
JA uwielbiam gotowac i wymyslać smile
A najlepiej mi wychodzą różne sałatki i surówki
Tylko jeszcze ciast nie potrafię piec sad

5

Odp: Wypalona gotowaniem.

spróbuj porozmawiać o tym z mężem. Czy jest możliwość, by pomagał Ci w przyrządzaniu posiłków? może spróbuj zachęcić do tego dzieci? dawaj im drobne zadania, rzeczy do przygotowania. spróbuj sprawić by była to dla nich dobra zabawa. Jaki jest u Was podział obowiązków? jeżeli mąż sprząta, to gotowanie spada na Ciebie i to jest ok, ale jeśli wszystko na Twojej głowie, to masz prawo stawiać warunki, a oni powinni przestawić się na jedzenie se stołówki.

6 Ostatnio edytowany przez mala_G (2008-08-11 19:55:43)

Odp: Wypalona gotowaniem.

Opowiedz mu o tym co czujesz... przecierz to także Towje zycie. Zawsze jest jakieś rozwiązanie które będzie dobre dla obu stron. Nie może byc tak że ty wciąż harujesz a wszyscy z tego korzystają i nei dają nic od siebie. Porozmawiaj o tym z mężem,w końcu nie chcesz kompletnie pzrestać gotować....zaproponowałaś bardzo dobre rozwiążanie (jedzenie ze stołówki) i oni powinni to zrozumieć tzn mąż, dzieci powinny dostosowac się do sytuacji, nie mogą widzieć w matce służki, mąż także nie. Tobie też należy się odpoczynek i relax oraz odzyskasz przyjemnośc z gotowania od czasu do czasu. Zmień to. Spraw se życie przyjemniejszym:)

7

Odp: Wypalona gotowaniem.

Nie gotuję i nie będę tego robic bo zwyczajnie nie lubię. Nie jest to dla mnie przyjemnośc żadnego rodzaju.
Dlatego tego robic nie będę i na pewno nikt u mnie nie znajdzie poczucia bycia złą matką czy żoną.

Mężczyzni też nie muszą lubic piłki nożnej i motoryzacji.

8

Odp: Wypalona gotowaniem.

Z kolei ja nigdy nie lubiłam gotować, a gdy zamieszkałm z chłopakiem po prostu uwielbiam to robić, mogłąbym całe dnie spędzać w kuchni.

9

Odp: Wypalona gotowaniem.

Myślę, że  może sposobem jest nie myślenie o tym co na obiad...Może otwórz książkę kucharską i ugotuj to na czym Ci się otworzy. Ja tak robię może nie zawsze ale czasem tak smile Jestem początkującą w tej dziedzinie i w domu szczególnie się nie angażowałam w kwestie kuchenne dlatego to był pewien sposób na poradzenie sobie z brakiem i umiejętności i doświadczenia. Teraz już coś mi do głowy przychodzi i sama sobie kombinuje. Największą przyjemnością jest jak mojemu chłopakowi smakuje co upichcę smile Może tu jest problem, że nikt nie dostrzega wysiłku jakim jest gotowanie i wszyscy uważają że tak ma być i tyle. Zapytaj czy smakują im obiady i może zaproponuj, że raz na tydzień (choć przez pewien czas) nie będziesz a zjecie coś na mieście albo z mrożonki smile
A codzienne gotowanie bywa męczące...dlatego może poświęć sobotę albo piątek na gotowanie na maksa:D na kilka dni. Zawsze można zamrozić i mieć spokój na troszkę smile
Pozdrawiam smile

10

Odp: Wypalona gotowaniem.

Rozmowa z rodziną jest tu najlepszym sposobem. Twoja frustracja odbije się na nich, nie ma sensu się zmuszać. Zresztą, model "kobieta robi wszystko w domu" jest bardzo zły i nie dziwię się, że gotując codziennie dla rodziny nie masz już ochoty tego robić. Nie mówiąc już o tym, że robisz krzywdę swoim synom (co jeśli będą chcieli się usamodzielnić? Zrezygnują z tego na rzecz maminych obiadków czy będą żywić się mrożoną pizzą?), nie mówiąc już o ich przyszłych żonach, wobec których zajmą roszczeniową postawę. Myślę, że warto wprowadzić w rodzinie bardziej partnerskie stosunki, szczególnie, że mężczyźni podobno mają więcej kupków smakowych i gotują lepiej (czy to prawda - nie wiem). Można zacząć od pomagania w kuchni (chłopcy mogą obierać ziemniaki, kroić itd) albo wprowadzić to w formie zabawy. Możesz podzielić się z mężem dniami, w których któreś z Was gotuje. Na pewno warto oznajmić rodzinie "mam dość. Od dziś nie gotuję codziennie, musicie mi pomóc", zamiast w ciszy wpędzać się w poczucie winy. To nikomu nie wyjdzie na zdrowie.

A jeśli będą oburzeni? No cóż, czasem warto zrobić w domu małą wojnę, by wywalczyć trochę praw. Zapytaj męża, co robi w czasie, kiedy Ty przygotowujesz obiad. Jeśli coś pożytecznego dla domu - możecie się co jakiś czas zamienić. Jeśli nie - powinien zacząć.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wypalona gotowaniem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024