małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Witam,
Potrzebuje porady, pomysłu co mam dalej robic. Mam 23. Dwa lata temu zostałam mamą. Mam problem typu : rozwodzić sie czy nie. Ale zaczne może od początku. Dość szybko związałam sie z moim partnerem ,liczyłam na to ze zanim zalożymy rodzine poprostu bedziemy jako para ale nawet nie narzeczeństwo. W ciagu roku zaszłam w ciąże. w moich stronach wszyscy podchodzą do związku bardzo religijnie, to tez gdy urodziłam córke wszyscy zaczeli naciskac abysmy wzieli slub. Byłam zmieszana, powoli czułam , że z moją psychiką faktycznie dzieje sie coś niedobrego równoczesnie bylam szczesliwa z kochającego meżczyzny u boku i cudownego owocu naszej milosci.

Wzięliśmy ślub. Po niekrótkim czasie okazalo sie ,że (jak to mawia moja teściowa)  mąż jeszcze sie nie wyszalał , nie wyszumiał, nie dorósł. Po mięsiącu od ślubu mąż zaczął częsciej odwiedzac dyskoteki. Początkowo jak sie dowiedziałam , na wieczorze kawalerskim poznał kobiete z którą utrzymywał czysto-koleżenską znajomość. Owa kobieta zaczęła ingerować w nasze życie, mówiła mu co ma robić czego nie. Słuchał jej jak jakiegoś guru. Przeszkadzało mi to wiec kazałam zerwać z nią wszelkie kontakty. Niestety zaczął mnie oszukiwać. Mówił ze nie ma z nią nic wspólnego po czym okazywało się, że zamiast wracać ze zwykłego spotkania z kumplami wraca od niej. po kilku miesiącach sprawa faktycznie ucichła. Nie było po  kobiecie śladu.

Wszystko zaczęło sie pięknie układac ... i znow jakaś kobieta zawróciła w głowie. Nie rozumiałam dlaczego nie chce mi mowic o swoich "nowych " znajomościach , przecież nie robiąc nic złego mam prawo wiedzieć z kim sie mąż spotyka. Zawsze gdy mowił " ide do kolegi" podając mi jego adres i nazwisko, wracał ze spotkania z jakąs kobietą. Rok po ślubie na jego prywatnej poczcie doszukałam sie rozmowy która mnie całkowicie zaskoczyła. Wiem , że nie powinnam to było silniejsze. Pisał z kolejną panią X jedno ze zdań brzmiało :JA TAKŻE NIE SZUKAM PRZYGÓD... SZUKAM MIŁOŚCI" ( świeżo po ślubie). Było mnóstwo podobnych sytuacji. Z mojej strony miłość powoli zaczęła się wypalać. Teraz nic do niego nie czuje. Powiedziałam mu, że go nie kocham , że przez jego zachowanie nie potrafie mu zaufac.

Co mam dalej robić ? Czekać aż " dorośnie" czy zacząć układać sobie życie na nowo?

Zobacz podobne tematy :
Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Czy ja dobrze rozumiem...pozwolisz mu chodzic na dyskoteki, umawiac sie z jakimis kobietami w poszukiwaniu milosci, po to aby mogl sie wyszumiec, a pozniej jak cie zdradzi kilkadziesiat razy to przyjmiesz z otwartymi rekami???
Gdzie twoja godnosc dziewczyno?
Odejdz od niego skoro i tak go nie kochasz, a on nie robi nic aby to zmienic, i ukladaj sobie zycie na nowo.

"The greatest glory in life lies not in never falling, but in rising every time we fall."

3 Ostatnio edytowany przez oNaZaKrEcOna (2012-05-18 16:20:06)

Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Nie mam pewności ,że mnie fizycznie zdradza. Te jego wybryki już sie skończyły. A ja jakoś nie potrafie mu znów zaufać:/ Jeździł bez mojego pozwolenia. Robił co chciał a ja siedziałam z dzieckiem w domu.

Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

W takim razie jak on sie teraz zachowuje? Jak wyglada wasze zycie?

Napisalas, ze go juz nie kochasz, jest szansa, ze znow go pokochasz?

I przede wszystkim czy jestes szczesliwa w tym zwiazku?

"The greatest glory in life lies not in never falling, but in rising every time we fall."

5

Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Na dzień dzisiejszy jest dobrze i źle. Stara się być miły choć to jego zachowanie wydaje sie być sztuczne wynikające z potrzeby seksu. Wiem ,że prawienie komplementów , dawanie kwiatów to stereotypy ale chciałabym dostać chociażby sztucznego kwiatka do wazonu a nie komplet seksi bielizny. Nie chce krzywdzić go ani naszego maleństwa. Czuje, że coraz bardziej zamykam w sb wszystkie uczucia jakie mam. Nie jestem szczęśliwa w tym związku. Siedzę w domu z dzieciątkiem , nie mam możliwości podjęcia jakiejkolwiek pracy stałej. Mieszkamy z teściami i ich dziećmi. Często dochodzi do spięć z jego rodziną przez które on sie coraz bardziej ode mnie oddala. Myśle, że w jego wychowaniu popełniono ogrom błędów, nie mówie że mnie mama wychowała idealnie ale nauczyła mnie by dbać o to co mam , nauczyła oszczędności. On z kolei nauczony jest stawiać swoje marzenia na pierwszym miejscu. Toczymy też wielki bój o pieniądze. Ja nie pracuje więc wymagam od niego by miesięcznie przeznaczał 1/4 swojej pensji na dziecko. Gdybym tego nie robiła dziecko nie mialo by nic. Powinien to zrozumieć. Sama juz nie wiem czy dobrze robie biorąc od niego  "alimenty" w małzeństwie, przy nadażającej sie okazji nie omieszka mi tego wypomnieć. Nie wiem jak z nim rozmawiać mówiąc mu jedno on myśli drugie. Jakby nie słuchał albo nie chciał słuchać a gdy juz sie zdarzy , że che odeprzeć moje argumenty to jego odpowiedzi są nie do tematu. Czasem gdy mam dość mowie ,że poszukam kogoś kto naprawde mnie doceni wtedy grozi , że nie pozwoli na to a jeśli juz to nie odda mi córki. To młody chłopak z szaleńczymi pomysłami w głowie. Gdy jest w pracy czuje spokój .Gdy wraca zaczyna mnie denerwować. Zamiast tyci małego przepraszam robi oczy niczym kot w butach z bajki "shrek" i czeka na współczucie. Zazwyczaj na kazde moje pytanie o jego wpadki DLACZEGO ? odpowiada "bo ja już tak mam" ale ja tak nie mam i nie wiem co bedzie dalej co mam robić. Boje sie tego rozwodu ale wiem ,że w tym związku nic dobrego mnie nie czeka sad

Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Widze, ze sama juz odpowiedzialas sobie na pytanie czy zostac czy odejsc.
Nie ma sensu abys trwala w ym "zwiazku". Zostajac z nim i bedac nieszczesliwa dzialasz tylko na szkode twojego malenstwa. Odejdz od niego jak najszybciej i badz w koncu szczesliwa, bo na to zaslugujesz.

"The greatest glory in life lies not in never falling, but in rising every time we fall."

7

Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Dziekuje bardzo za dobre rady i miłe słowo. Tylko jak ja mam mu to powiedzieć jak z nim rozmawiać żeby to zrozumiał? Jak mówiłam mieszkamy z jego rodziną. Wtrącanie sie osób 3 jest nieuniknione jak mam sobie z tym poradzić?

8

Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Musisz mieszkać z rodziną męża?
Fatalnie to wszystko wyglada. To małżeństwo wogóle nie miało i nie ma sensu, bo Twój mąż jest chłopcem w krótkich majtkach, nie mężczyzną. I pewnie długo nim nie będzie, jesli wogóle. Został nauczony egoizmu i tego, że jedyną zasadą jest brak zasad. I że przyjemność jest najważniejsza.
Gdzie w tym wszystkim odpowiedzialność za rodzinę, którą się stworzyło, za dziecko?
Co na to wszystko jego rodzice? Nie wyszumiał się? Nie wyszalał? Tak łatwo go rozgrzeszają? Ojciec powinien go wziąć na twardą, męską rozmowę i przypomnieć o co w zyciu chodzi. Mógł szaleć wcześniej, a nie robić dziecka!!!! A jeśli by nie skorygował swoich gówniarskich zachowań, to rodzice powinni zmienić do niego stosunek. Powinni zacząć go traktować jak nie syna, tylko lokatora, który musi płacić za mieszkanie, wikt i opierunek.
A tak, to twój mąż nie ponosi żadnych konsekwencji swojej bezmyślności i szczeniactwa. Po co ma się więc trudzić i "dorastać"?

9

Odp: małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Może po prostu zapytaj go czego mu brakuje w waszym związku lub czego mu nie dajesz? Nie chodzi mi o to, aby utwierdzać go w w jego czysto egoistycznym podejściu do waszego życia. Może uda wam się w ten sposób dojść do innych tematów, które uda wam się rozwiązać z pozytywnym efektem.
Pewnie czytając to, zadajesz sobie pytanie dlaczego nie moglibyście zacząć od tego, czego tobie brakuje. Jako facet odpowiem Ci w ten sposób- my nie lubimy marudzenia kobiet. Fakt, że nie było by to marudzeniem, bo taka jest rzeczywistość, jednak dość często tak to odbieramy. ALE- wy kobiety macie swoje sztuczki- natura (niestety :-) ) wyposażyła was w zdolność ciągnięcia za kilka sznurków w momencie gdy facetowi wydaje się, że ciągniesz za jeden- mam nadzieję że rozumiesz ta metaforę :-)

Poza za jego błędami spójrz również surowym okiem na siebie- czy jeszcze się malujesz rano? czy ładnie się ubierasz? czy ładnie pachniesz? czy dalej jesteś uwodzicielska?
Może w tym tkwi klucz do rozwiązania waszych problemów.

Pozdrawiam

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » małzeństwo- rutyna czy wypalona miłość.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018