Kto mnie zna z forum to trochę o mnie może i wie...
Nigdy nie miałam tyle problemów co teraz... Mój ukochany jest 2000 kilometrów ode mnie i nie mam pewności czy się jeszcze zobaczymy...
Życie wogóle jest dziwne...
Może dlatego znowu zaczęłam pisać wiersze... Poczytajcie jak chcecie... Oto jeden z ostatnich:
"Wątpliwości"
Szybko płynie czas, jak ptaki płyną po niebie;
my - jak ptaki - w chmurach swe skrzydła zwilżamy...
A ja Cię kocham bardziej już niż samą siebie...
Ale czy Ty we mnie jesteś też zakochany?
Nad Morzem Północnym zostały głośne mewy,
gdzieś tam - daleko - szumi ukochana Wisła.
Mi w całym życiu nikt bliższy niż Ty nie był...
Ale czy ja dla Ciebie jestem równie bliska?
Po świecie nas gnały wymarzone obrazy,
ideały, nadzieje, chęć życia lepszego.
A gdy Ty jesteś - to już nie mam o czym marzyć...
Ale czy Ty też nie chcesz nikogo innego?
W Wenecji łodzie, w Rosji mury Kremla,
a tutaj na godle biały i dumny orzeł...
A bez Ciebie cały świat to otchłań bezdenna...
Ale czy Ty beze mnie też już żyć nie możesz?
Wraki pociągów gdzieś tam - pod czeską granicą,
gdzieś w Niemczech - wielkie promy - suną przed siebie...
Dla mnie - bez Ciebie - żadne miejsca się nie liczą,
a czy Ty też chcesz, żebym była obok Ciebie?
Na końcu świata słońce kąpie się w wodzie.
Na końcu świata nie milczy już nawet kamień.
Poszłabym tam za Tobą - wskoczyła w ogień...
Ale czy Ty także wszystko zrobiłbyś dla mnie?
Nie ważne są kraje, prawa - ich zawiłości.
Nie ważna pewność. W życiu nie ma pewności.
Wróć. I niech trwa dalej magia naszej miłości.
Wróć. Wygoń z mojego serca - wątpliwości...
<<??????????>>