mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Wszystko było super,pięknie do momentu kiedy przeczytałam jego rozmowę z pewną dziewczyną z którą chciał się umówić. Zdenerwowałam się i od razu mu o tym powiedziałam, niby mi tłumaczy że po prostu chce mieć koleżanki i wgl ale ta rozmowa mi nie wyglądała na taka. Po długiej kłótni mi powiedział ze już więcej z nią nie będzie rozmawiał i naprawdę tego nie robi. Ale relacje pomiędzy nami nadal są  bardzo złe. Mówi mi że mu na mnie zależy że jestem wyjątkowa ale wydaje mi się że nie mówi tego od serca. Coraz mniej się odzywa. Mówi mi że jak nie chce z nim być żebym mu powiedziała że on sobie da z tym rade. Tak jak by nie chciał walczyć o nasz związek. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć.Może ktoś był w podobnej sytuacji ? Powoli zaczynam się naprawdę zastanawiać czy nie odejść od niego chociaż go bardzo kocham.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

A może Ty mu ciągle wypominasz to pisanie z inną i on ma już dość?

3

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Nie wypominam mu tego, praktycznie wgl nie rozmawiamy na ten temat. Jedyna rzecz której może mieć dość to to że mu cały czas mówię ze nie mam do niego zaufania albo np jak mi mówi ze jemu na mnie zależy to mu mowie żeby udowodnił bo w słowa już mu nie wierze. Ale on mi wtedy mówi ze będzie się starał żeby to się zmieniło.

4

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Wiesz, jest coś takiego jak kobieca intuicja. I nie zgodzę się, że on Ciebie unika bo robisz mu jazdy. Sprawa jest ewidentna: wypisuje z koleżanką, nie jest fair wobec Ciebie. Jakby był ok, to by powiedział:

"Słuchaj odezwała się do mnie dziewczyna, koleżanka, znamy się kupę lat, pójdziemy na kawę, ciekaw jestem co u niej słychać. Nie masz nic przeciw? W sumie to możemy kiedyś razem się wybrać do knajpy, ona weźmie swoich znajomych itp." - tak postępują normalni faceci, którzy rzeczywiście spotykają się z koleżanką, a nie kandydatką na coś więcej.

5

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Wiesz znam to jak by skads, jak nie masz do niego zaufanai to zle bedzie bo to w tobei bedzie siedzialo i ciezko bedzie poznownie zaufac w ludziach sie czasami cos juz zmienia na stale. A jak on tak mowi to tez ciezko zrozumiec co ma na mysli bo moze tak byc ze nie chche byc tym kto zakonzcy zwiaze tylki zebys ty to zrobila i tak sie zachowuje. Ciezko powiedziec nie znamy dokladnie jak jest miedzy wami.

6

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

mówi ze będzie się starał żeby to się zmieniło.

Dokładnie. On będzie się STARAŁ, bo słowo "starać" daje złudzenie podejmowania jakichś działań i zero działania w praktyce smile
Chodzi mu o to byś to Ty zakończyła relację, żeby nie czuł się winny, bo mogłoby mu to ciążyć i nie czerpałby radości z tego nowego, co już szykuje na boku.

Acha. I z autopsji - nie warto przedłużać tej agonii, bo skończy się tak, że on będzie zachowywał się coraz gorzej i z satysfakcja patrzył jak stajesz się coraz bardziej sfrustrowana brakiem zmian i marudna. I na końcu usłyszysz właśnie, że jesteś sfrustrowana i marudna i wtedy to Ty dasz mu pretekst smile

7

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy
Elle88 napisał/a:

Acha. I z autopsji - nie warto przedłużać tej agonii, bo skończy się tak, że on będzie zachowywał się coraz gorzej i z satysfakcja patrzył jak stajesz się coraz bardziej sfrustrowana brakiem zmian i marudna. I na końcu usłyszysz właśnie, że jesteś sfrustrowana i marudna i wtedy to Ty dasz mu pretekst smile

To by wynikało, że sporo osób wali ściemy albo nawet czują, że nigdy nie są winni czy to w kłótniach czy nieporozumieniach czy w zaspokajaniu/wskazywaniu potrzeb. Dziwić się, że sie związki rozpadają.

Ja bym spojrzał na sprawę z ciut innej strony. Co oznaczają jego starania i czy on dokładnie wie co ma robić. Bo prawda jest taka, że często nie wie. Mysli, ze problem jest w danej sytuacji i on ją poprawia, a ona dalej czegoś chce, czegoś innego.

Oczywiscie jak sama nie wie czego chce i jak to uzyskać (tez słownie), to na pewno nie dostanie.

8

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Ja po prostu mam alergię na słowo "postaram się" u facetów wink
I oczywiście, że wiążę to z brakiem korelacji z jakimkolwiek realnym działaniem.

Nie wiem wprawdzie jak te "starania" wyglądają u mena autorki na innym polu, ale teksty typu:

Mówi mi że jak nie chce z nim być żebym mu powiedziała że on sobie da z tym rade.

u zaangażowanego emocjonalnie faceta, który myśli o tym jak uszczęśliwiać partnerkę i ulepszać związek, a nie jak się z niego dyskretnie ewakuować -normalne nie są.

Ja to na intuicję odbieram jako: "Nie podoba się coś? Tylko daj mi pretekst, że masz jeszcze jakieś wonty i spadam."

9 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-23 00:22:22)

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

A ja tam widze takie typowe męskie ego wink Odejdz odejdz, płakał nie będe, taki jestem kozak.
I wcale nie musi to byc to związane z tym, że rzeczywiście ma ją gdzieś. Do tego prostego móżdżku zanim to dojdzie, to najpierw musiałoby jej być mniej. Moze go sprawdzić (odchodzi), ale byłoby to bez sensu, jeśli nie bedzie konsekwentna i dopiero szacun straci.

Znowu sie rozchodzi o męski mozg vs kobiecy. Ona starania widzi inaczej [uczuciowo/emocjonalnie], on czynowo [kazałaś mi nie gadać z koleżanką? nie gadam. posprzątałem, zrobiłem to i tamto, a ty dalej marudzisz].

Przestał gadać? Owszem. A ona i tak robi problem, bo juz mu nie ufa, dostała lęku przed utratą. Dobrze wiesz, że często jeden czyn, jedne słowa potrafią tak utkwić w podświadomości, że bardzo ciężko sie wybić i odblokować, wyluzować. Tak sie traci chemie, ochote na seks, zwieksza sie chęć kontroli, zazdrość. Kogo to jest problem w tym momencie? Tylko jej, bo on nie wie co ma zrobić (ja jednak zakładam że mu zależy, tylko ma bardziej niezależną psychikę). Ego za cholere mu nie pozwoli pytac i prosić co ma zrobić, by ksiezniczce było dobrze. Z takiej pozycji nie byłby atrakcyjny. Serio.

To trzeba jak krowie na rowie, jasno i klarownie. Wykonywac rozkazy praktycznie;p
Nie wiadomo jakie to były rozmowy. Moze robic igły z widły, co też jest częste. Babrze sie w przeszłości, której ten facet nie moze zmienic, chocby zapewniał ją jak tylko mógł, że tylko ona. A że jest praktyczny, to widzi rozwiązanie w odejściu. Ona się męczy, jej problem. On zrobił swoje, skonczył rozmowy, tak jak chciała. Dalej będzie dobry, bedzie sie starał, ale nie będzie z nią gadał. I powinno grać, teoretycznie.

Tylko ona powinna wiedzieć w jaki sposob okazać jej, by odzyskać zaufanie (zakładając, że te rozmowy na serio były... no wlasnie czym, zdradą? czyli jakie?).

10

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

No dobra, ale tu się nie rozchodzi tylko o te rozmowy z koleżanką, tylko autorka pisze, że nie czuje jego zaangażowania emocjonalnego. Pewnie jest dystans, mało rozmów lub wcale.
I sztampowe teksty na uspokojenie i czas, bo zamiast coś wyjaśnić powodują coraz większe poczucie dystansu i oddalenia u autorki.

Ja jeszcze pamiętam jakie to uczucie wink
Też słyszałam, że jest wszystko super po czym po 15 min. od próby podjęcia rozmowy o konkretach okazywało się, ze wcale nie było i nie jest super i rozmowa została wykorzystana jako pretekst do rozejścia się.
Także ja to widzę inaczej, ale może ten facet ma inaczej, może jest wyjątkowy..who knows wink

11 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-23 00:52:15)

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Czas pokaże. Ten dystans jak dla mnie to ona sama tworzy. Coś jak foch permanentny. Oprócz tej sytuacji z 'koleżanką' nie napisała, że cokolwiek się zmieniło. Tylko jej emocja dała blokadę na zaufanie. Dystans nie tworzy tu i teraz, tylko sytuacja z przeszłości. Nie wybaczyła jej sama przed sobą. Statystyczny chłop to nie psycholog. Nie sądze, by wiedział co zrobić. W ogóle mało uczuć rozróżnia (zaleta przy zdobywaniu, wada przy rozumieniu kobiety). No tak jest.
Ofc romantiko by było jakby polazł przytulił mocno i mowił jaka jest dla niego wazna i ze juz dobrze, blablbla. Słowa. I tu mogłaby się doczepić, że jest nieszczery, że na pewno coś knuje.

Co do starań. Przykładowa rozmowa.

ona: niedobry obiad [X dni pod rząd]
on: [lekko wkurzony] ok ale staram się zrobić dobry (jakby był emocjonalny to by dodał jeszcze - nic nie doceniasz, taka jesteś niedobra dla mnie, a ja się tak staram ;()
ona: nie czuje tego jakoś! udowodnij! robisz wszystko źle (zero konkretów, zero rozwiązań)
on: ok, postaram się, coś będe próbował (nie podała rozwiązań, więc robi wg siebie + skonczył rozmowy jak nakazała)

Ludzie po zdradach fizycznych, a nawet emocjonalnych wybaczają sobie, jakos układają, 'odblokowują', a tutaj co to takiego, żeby robic masywny problem? Za patrzenie na inne kobiety tez wrzeszczy? A moze poza tą sytuacją jest wszystko ok i nie ma do czego sie przyczepić już nawet?

12

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy
thepass napisał/a:

A ja tam widze takie typowe męskie ego wink Odejdz odejdz, płakał nie będe, taki jestem kozak.
I wcale nie musi to byc to związane z tym, że rzeczywiście ma ją gdzieś. Do tego prostego móżdżku zanim to dojdzie, to najpierw musiałoby jej być mniej. Moze go sprawdzić (odchodzi), ale byłoby to bez sensu, jeśli nie bedzie konsekwentna i dopiero szacun straci.

Znowu sie rozchodzi o męski mozg vs kobiecy. Ona starania widzi inaczej [uczuciowo/emocjonalnie], on czynowo [kazałaś mi nie gadać z koleżanką? nie gadam. posprzątałem, zrobiłem to i tamto, a ty dalej marudzisz].

Przestał gadać? Owszem. A ona i tak robi problem, bo juz mu nie ufa, dostała lęku przed utratą. Dobrze wiesz, że często jeden czyn, jedne słowa potrafią tak utkwić w podświadomości, że bardzo ciężko sie wybić i odblokować, wyluzować. Tak sie traci chemie, ochote na seks, zwieksza sie chęć kontroli, zazdrość. Kogo to jest problem w tym momencie? Tylko jej, bo on nie wie co ma zrobić (ja jednak zakładam że mu zależy, tylko ma bardziej niezależną psychikę). Ego za cholere mu nie pozwoli pytac i prosić co ma zrobić, by ksiezniczce było dobrze. Z takiej pozycji nie byłby atrakcyjny. Serio.

To trzeba jak krowie na rowie, jasno i klarownie. Wykonywac rozkazy praktycznie;p
Nie wiadomo jakie to były rozmowy. Moze robic igły z widły, co też jest częste. Babrze sie w przeszłości, której ten facet nie moze zmienic, chocby zapewniał ją jak tylko mógł, że tylko ona. A że jest praktyczny, to widzi rozwiązanie w odejściu. Ona się męczy, jej problem. On zrobił swoje, skonczył rozmowy, tak jak chciała. Dalej będzie dobry, bedzie sie starał, ale nie będzie z nią gadał. I powinno grać, teoretycznie.

Tylko ona powinna wiedzieć w jaki sposob okazać jej, by odzyskać zaufanie (zakładając, że te rozmowy na serio były... no wlasnie czym, zdradą? czyli jakie?).

thepass napisał/a:

Czas pokaże. Ten dystans jak dla mnie to ona sama tworzy. Coś jak foch permanentny. Oprócz tej sytuacji z 'koleżanką' nie napisała, że cokolwiek się zmieniło. Tylko jej emocja dała blokadę na zaufanie. Dystans nie tworzy tu i teraz, tylko sytuacja z przeszłości. Nie wybaczyła jej sama przed sobą. Statystyczny chłop to nie psycholog. Nie sądze, by wiedział co zrobić. W ogóle mało uczuć rozróżnia (zaleta przy zdobywaniu, wada przy rozumieniu kobiety). No tak jest.
Ofc romantiko by było jakby polazł przytulił mocno i mowił jaka jest dla niego wazna i ze juz dobrze, blablbla. Słowa. I tu mogłaby się doczepić, że jest nieszczery, że na pewno coś knuje.

Co do starań. Przykładowa rozmowa.

ona: niedobry obiad [X dni pod rząd]
on: [lekko wkurzony] ok ale staram się zrobić dobry (jakby był emocjonalny to by dodał jeszcze - nic nie doceniasz, taka jesteś niedobra dla mnie, a ja się tak staram ;()
ona: nie czuje tego jakoś! udowodnij! robisz wszystko źle (zero konkretów, zero rozwiązań)
on: ok, postaram się, coś będe próbował (nie podała rozwiązań, więc robi wg siebie + skonczył rozmowy jak nakazała)

Ludzie po zdradach fizycznych, a nawet emocjonalnych wybaczają sobie, jakos układają, 'odblokowują', a tutaj co to takiego, żeby robic masywny problem? Za patrzenie na inne kobiety tez wrzeszczy? A moze poza tą sytuacją jest wszystko ok i nie ma do czego sie przyczepić już nawet?

I tu zgodze się w 100% my faceci tak to postrzegamy.

13

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Bardzo wam dziękuje ze te opinie. Po długich przemyśleniach doszłam do wniosku że jeżeli pisze do innych kobiet w taki sposób to znaczy że ja mu nie daje odpowiedniej ilości szczęścia jakiej potrzebuje. Powiedziałam mu że to rozumiem i że zależy mi na tym żeby był szczęśliwy dlatego odeszłam od niego. Tylko tu pojawia się pytanie czy aby na pewno dobrze zrobiłam.. Od tej sytuacji minęły 3 dni a on nie daje mi ani chwili spokoju. Zamęcza mnie wizytami, telefonami i wiadomościami. Tak, teraz mi to pokazuje jaką jestem ważna osobą w jego życiu. Bardzo ciężko mi jest bez niego, bo jednak 3 lata razem to naprawdę nie mało, ale od tej sytuacji czuje lekkie obrzydzenie do niego. Najgorsze w tym wszystkim jest to że nie jestem pewna tego czy oby na pewno zakończenie związku było dobrym rozwiązaniem..

14

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Coś było na rzeczy, bo swoim zachowaniem on próbuje Ci na swój sposób "wynagrodzić" coś, czyli czuje, że zawalił, czyli nie wyssałaś tego z palca.
Przyjmijmy jako pewnik, że pisanie do innych kobiet, kiedy ma się swoją nie jest i nigdy nie będzie czymś normalnym, więc postąpiłaś bardzo dobrze.
Dodatkowy plus za 'zimną głowę' - tj. brak pretensji, tylko stanowcze i konsekwentne wyegzekwowanie swojej decyzji.
Teraz daj sobie czas na przemyślenie czy potrafisz być z takim facetem, który potrzebuje takich akcji by wiedzieć jak się zachować, czy wolisz kogoś bardziej dojrzałego.
Na pewno nie ulegaj jego naciskom.

To nigdy nie jest tak, że dając sobie czas na przemyślenia faceta "stracisz". Jest dokładnie odwrotnie - jeśli facet zachowuje się jak gówniarz i nie ponosi żadnych konsekwencji straci szacunek do Ciebie. Inna sprawa, że nie każda kobieta ma zacięcie do uczenia dorosłego faceta podstawowych zachowań świadczących o zaangażowaniu w relację i szacunku. wink

Tak czy inaczej,powodzenia.

15

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy
Elle88 napisał/a:

Coś było na rzeczy, bo swoim zachowaniem on próbuje Ci na swój sposób "wynagrodzić" coś, czyli czuje, że zawalił, czyli nie wyssałaś tego z palca.
Przyjmijmy jako pewnik, że pisanie do innych kobiet, kiedy ma się swoją nie jest i nigdy nie będzie czymś normalnym, więc postąpiłaś bardzo dobrze.
Dodatkowy plus za 'zimną głowę' - tj. brak pretensji, tylko stanowcze i konsekwentne wyegzekwowanie swojej decyzji.
Teraz daj sobie czas na przemyślenie czy potrafisz być z takim facetem, który potrzebuje takich akcji by wiedzieć jak się zachować, czy wolisz kogoś bardziej dojrzałego.
Na pewno nie ulegaj jego naciskom.

Zgadzam się ! Wie ,że skopał ,że zasłużył na to żebyś odeszła i teraz próbuje Ci to wynagrodzić. Ja też bym nie darowała pisania do innych w ten sposób. Podziwiam Cię ,że zachowałaś zimną krew i potrafiłaś odejść. Prawdziwa twardzielka z Ciebie:) smile

16

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Dzięki wielkie! Dobrze jest czasem zobaczyć opinie kogoś z boku. Z natury jestem osobą bardzo uległą, dlatego sama się sobie dziwie, że to zrobiłam i dalej jestem twarda w swojej decyzji. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że jej nie żałuje, wręcz przeciwnie jestem z siebie dumna. Jednak to nie był odpowiedni facet dla mnie smile

17

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy
gosia715 napisał/a:

Dzięki wielkie! Dobrze jest czasem zobaczyć opinie kogoś z boku. Z natury jestem osobą bardzo uległą, dlatego sama się sobie dziwie, że to zrobiłam i dalej jestem twarda w swojej decyzji. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że jej nie żałuje, wręcz przeciwnie jestem z siebie dumna. Jednak to nie był odpowiedni facet dla mnie smile

czesc autorko watku. Po pierwsze ogromne gratulacje za odwage i za to ze potrafisz walczyc o swoje szczescie. Widac ze masz szacunek do wlasnej osoby i nie pozwolisz nikomu sie oszukiwac.   Niestety z facetami tak jest ze jak sie jest za dobrym, to oni to wykorzystuja i naduzywaja swojej 'wladzy' nad nami. Nie pomagaja prosby, tlumaczenia. Dopiero kubel zimnej wody czytaj zerwanie ich otrzezwia. Npisz co u ciebie slychac.

18

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy
agnieszka103 napisał/a:
gosia715 napisał/a:

Dzięki wielkie! Dobrze jest czasem zobaczyć opinie kogoś z boku. Z natury jestem osobą bardzo uległą, dlatego sama się sobie dziwie, że to zrobiłam i dalej jestem twarda w swojej decyzji. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że jej nie żałuje, wręcz przeciwnie jestem z siebie dumna. Jednak to nie był odpowiedni facet dla mnie smile

czesc autorko watku. Po pierwsze ogromne gratulacje za odwage i za to ze potrafisz walczyc o swoje szczescie. Widac ze masz szacunek do wlasnej osoby i nie pozwolisz nikomu sie oszukiwac.   Niestety z facetami tak jest ze jak sie jest za dobrym, to oni to wykorzystuja i naduzywaja swojej 'wladzy' nad nami. Nie pomagaja prosby, tlumaczenia. Dopiero kubel zimnej wody czytaj zerwanie ich otrzezwia. Npisz co u ciebie slychac.

I vice versa, Amen tongue Dobrze zrobiłaś, po tekście że jak chcesz odejśc to nie będę miał pretensji czy jakoś tak, nie ma już nawet co się łudzić. Nikt komu na prawdę zależy nigdy nie powie takich słów. Być może się koleś znudził, szukał juz kogos na boku.

19 Ostatnio edytowany przez mar3 (2014-12-16 00:34:49)

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

I bardzo dobrze zrobilas tak trzymac smile On cos kombinowal juz zaufania nie bylo to by snsu nie mialo nie staral si eneiokazywal czuc to wtedy w czlowieku tez opada wszystko bo mowic mozna wiele licza sie czyny. Powozdzenia w posukiwaniu nowego miejmy nadizej ze trafisz lepiej.

20

Odp: mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Brak zaufania psuje bardzo relacje w związku. Wpływanie na kogoś na siłe w drugiej osobie powoduje spadek emocji itp "jezeli ciagle czepiasz sie mowisz, ze nie masz zaufania to chocby on stawal na glowie i nie wiadomo co robil i tak to sie nie zmieni". Dystans, a jak cos wyjdzie to wyjdzie i nie badz natarczywa itd.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mam problem z chłopakiem, wydaje mi się ze jemu już na mnie nie zalezy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024