Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 52 ]

Temat: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Boże czemu mnie opuściłeś???????? teraz gdy Cię najbardziej potrzebuję ???

[...] A niebo płacze razem ze mną...
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Chyba nie sadzisz, ze bog odpisze Ci na forum?

3

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Dlaczego uważasz, że Cię opuścił?

Jeśli chcesz znajdziesz sposób.
Jeśli nie chcesz znajdziesz powód
Reklama

4

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

smierc ojca... nieskończone studia z powodów finansowych... kłótna z matka... beznadziejny i bezprzyszłości związek...brak pracy... depresja... kolejna butelka alkoholu... lzy... gniew... strach...tysiące pytań... nie umiem powiedziec sobie-dziewczyno wez sie w garsc!-zycie ucieka! ...masakra... i po co wierzyć? gdzie to w co dotychczas wierzyłam? gdzie te wzory których nigdy nie mialam ... a swiat mial byc piękny sad GDZIE W TYM WSZYSTKIM WIARA?

[...] A niebo płacze razem ze mną...

5

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Piszesz, że opuścił Cię Bóg, a ja zapytam: Czy zwracasz się do Boga? Czy wierzysz? Te pytania wzięły się stąd, że ludzie wierzący (których ja znam) każdy zły moment w życiu, każdy problem uważają za próbę, którą muszą przejść. Bóg jest przy mnie, będę silny i wytrwam-tak mówią.
Opuścił Cię Bóg czy tracisz wiarę?

6

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Ja powiem szczerze,że nigdy Boga nie obwiniałam za swoje niepowodzenia i strasznie dziwią mnie niektóre osoby( nie mówię o autorce wątku,tylko ogólnie), które najpierw tej obecności Boga w życiu nie zaznaczają , a później jak się coś stanie to nagle : Boże dlaczego mnie opuściłeś.
Dobre powiedzenie,jak trwoga,to do Boga.

?-my only love

7

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?
Bożena napisał/a:

Piszesz, że opuścił Cię Bóg, a ja zapytam: Czy zwracasz się do Boga? Czy wierzysz? T
Opuścił Cię Bóg czy tracisz wiarę?

wierzę w Boga, chodzę do Kościoła, noszę na szyji medalik, Zawsze mam przy sobie różaniec.... wierzę bo modlę się codziennie i odwiedzam święte miejsca.....
nie wiem czy Bóg mnie opuścił czy tracę wiarę.... nie wiem

[...] A niebo płacze razem ze mną...

8

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Nie należy obwiniać Boga za niepowodzenia, ale też nie można oczekiwać od niego, że jak wróżka będzie odczarowywał zły los. Jeśli wierzysz w niego to uwierz, że jest przy Tobie niezależnie od dobrej czy złej chwili. Myślę, że swoim życiem, swoją postawą trzeba pokazać, że zasługuje na dobro (nie znajduję lepszego określenia). Nie wiem czy dobrze mnie rozumiesz: chodzi mi o to, że Ty robisz coś dobrego, żeby dobro wróciło do Ciebie. Zastanów się też nad tym: romans z żonatym mężczyzną (rozbijanie małżeństwa?), alkohol, gniew. To nie zbliża Cię do Boga.

9

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Witaj Kasku
Z tego co piszesz wnioskuję,że jesteś osobą bardzo wierzącą (nosisz medalik,modlisz się regularnie itd.)Czytasz Biblię? Wiesz sama mam beznadziejne życie,choć muszę przyznać że cokolwiek mnie złego spotkało sama do tego doprowadziłam,żyjąc w sprzeczności z przykazaniami.Obecnie mam niewpełni sprawne kolano,jestem po rozwodzie,nie mam mieszkania,pracy,przyjaciół,znajomych,mam 2 dzieci.Wiesz w chwilach trudnych czytam ,,Wielką Nowennę".Zawiera fragmenty Pisma św.,fragment z komentarzem na każdy dzień w roku.Pamiętaj Kasku,że im ktoś bliżej żyje Boga tym ma w życiu trudniej cyt.:,,Synu jeśli mas zamiar służyć Panu,przygotuj swą duszę na doświadczenie!Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy(...)Przylgnij do Niego i nie odstępuj(...)Bo w ogniu doświadcza się złoto a ludzi miłych Bogu w piecu utrapienia(...)"Syr 2,1-9.

10

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Słabo wierzysz skoro trzymasz w ręku butelkę -kolejną...Wiara ,nadzieja  i miłość...

[...] miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka.

      To jest Twój pogląd na temat miłości?
Odstaw butelkę -do tego chyba jeszcze nie potrzebujesz pomocy Boga i wyjdż z domu.Nabierz powietrza w płuca i zastanów się czy w momencie nabierania powietrza nie poczujesz miłośći.

11

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

A w którym momencie Bóg powiedział" "No to jak we mnie wierzyta to wszyćko wam bydzie szło jak z płatka!"? Cierpienie jest częścią życia. Nasze problemy i niepowodzenia nie są spowodowane Jego złośliwością czy odrzuceniem nas. A Jezus tak wiele przecierpiał, bo co, bo Bóg stwierdził nagle "A, mam Cię synuś w nosie."? Nie sądzę. Życie. Jest. Ciężkie. Często bywa niesprawiedliwe. Ale Bóg nas nie opuszcza nigdy. Cieszymy się że On nas kocha nawet wtedy gdy grzeszymy i to ciężko. My też powinniśmy umieć Go kochać kiedy w naszym życiu źle się dzieje, nie tylko wtedy kiedy jest słodziutko. Wtedy łatwo kochać Boga i ludzi. A prawdziwa wiara sprawdza się w ogniu.

The best is yet to come smile

12

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Mam dla Ciebie  slowo:
4 Moj. 6:24-26
24. Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże;
25. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie;
26. Niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój.
(BW)


Spojrz w górę na slonce, na gwiazdy i usmiechnij się. Nie ma takiego ciężaru,który niesiesz - którego nie mogłabys unieść. Zawołaj do Pana, nie szukaj posredników.

13

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

kasku chyba się po prostu pogubiłaś troche w życiu. facetowi poradziłbym żeby wział to wszystko na klate a nastęnie zaczął rozwiązywać problemy od tego najprostrzego.
wielu ludziom przytrafiło się g.wno w życiu.

beznadziejny i bezprzyszłości związek... ten problem możesz załatwić od ręki, porozmawiaj z mamą pamietaj że to jedna z tych osób która będzie cię kochała do końca. łzy,strach,alkohol i depresja- to minie czas leczy rany

nie obwiniaj Boga o serię niepowodzeń to nic nie zmieni.

[...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...]

14

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Dlaczego piszesz że Bóg Cię opuścił ? Wiem masz mnustwo problemów, ale z każdego jest jakieś wyjście smile I tu nie możesz się poddawać a chodźby dlatego że życie każdego człowieka ma SENS !! Wiem że wszyscy będą pisać że nie możesz się poddawać że jakoś to będzie. Pamiętaj jednak że każda rana kiedyś się zabliżni. Smierć ojca to napewno bardzo blowsne przeżycie ale widać tak miało być, jego życie dobiegło końca ale twoje nadal trwa. Poddając się uświadamiasz wszystkim że jesteś słaba. Co do nieskończonych studii to powiem Ci że wiele osób ma taki przypadek. Kłótnia z matką z tego na bank jest wyjście, pogadajcie na spokojnie a napewno zawrzecie kompromis. A może i ona wtedy pomoże Ci z dalszą nauką i dożuci się trochę. Pracę znajdziesz, chodź obawiasz się tego że nie. Dziewczyno musisz uwierzyć w siebie i nie topić smótków w alkoholu !!! To nic nie da to Cię bardziej pogrąży. Zamiast pić wyjdź w nocy na dwór w jakieś zaciszne miejsce, spójrz w niebo i powiedź Bou co sądzisz o swoim życiu że chodźby nie wiem co to ja się nie poddam i dam sobie rade bo jestem wartościową kobietą która idzie przez życie odważnie i będzie z niego czerpać garściami. A jeszcze coś piszesz o nieudanym zwiąsku. Moja siostra zawsze mi mówiła  JAK NIE TEN  TO INNY, on widocznie nie zasugiwał na ciebie.
Posuchaj jesteś jeszcze bardzo młoda i całe życie przed tobą. Ja mając 17 lat urodziłam syna, byłam bliska załamaniu, ale niepoddałam się i mam nadzieję że ty też się nie poddasz !! Nie obwiniaj Boga że Cię opuścił !! On poprostu wystawił cię na taką próbę, a podem wynagrodzi Cię. Zobaczysz !! Mam nadzieję

15

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

To smutne że w życiu,zdarzają się takie chwile że mamy wrażenie że Bóg nas opuścił. Dopada nas lawina przykrych , sytuacji,przyjaciele też jakby się zapadli pod ziemię i to w tym czasie gdy czujemy sie osamotnieni. Potrzebujemy wsparcia ,zrozumienia,,,przytulenia,a doświadczamy tylko pustki.
I myśl że ten najwyższy, któremu zaufałam gdzieś oderwał wzrok na moment ode mnie,długi moment......jeszcze dłuższy....
Opuścił mnie, już nie ma w swojej pieczy.
Co bedzie dalej w dużej mierze zależy od Ciebie. Czy pozwolisz aby Twoja wiara w Boga słabła do momentu gdy powiesz BÓG nie istnieje a może wezmiesz się w garść i odbudujesz wasze relacje,i odczujesz obecnosć Boga w swoim życiu.
Jezus powiedział..Szczęśliwi którzy są świadomi swej potrzeby duchowej. Mat;5:3

16

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Wiesz ja Cię rozumiem:)

Wcale nie tracisz wiary pragniesz tylko odpowiedzi..:)
Życie nie jest łatwe i proste i skoro w tym życiu które pędzi tak szybko znajdujesz czas dla Boga to i tak jest już dużo...

Masz prawo pytać Dlaczego w Twoim życiu jest tyle problemów? Dlaczego każdego z nas dotyka tyle cierpień ? I czy to kiedyś minie?

I wbrew pozorom na te pytanie istnieją rzetelnie odpowiedzi.
Pamiętaj wiara to nie łatwowierność ale głębokie przekonanie oparte na dowodach:) (List do Hebrajczyków 11:1)

17

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?
kasku84 napisał/a:

smierc ojca... nieskończone studia z powodów finansowych... kłótna z matka... beznadziejny i bezprzyszłości związek...brak pracy... depresja... kolejna butelka alkoholu... lzy... gniew... strach...tysiące pytań... nie umiem powiedziec sobie-dziewczyno wez sie w garsc!-zycie ucieka! ...masakra... i po co wierzyć? gdzie to w co dotychczas wierzyłam? gdzie te wzory których nigdy nie mialam ... a swiat mial byc piękny sad GDZIE W TYM WSZYSTKIM WIARA?

Zobacz sobie ten film: http://www.youtube.com/watch?v=buXMJaoyTM0

Bardzo uważnie. I nie szukaj winnego w Bogu ale poszukaj w sobie siły. Bo Ty masz moc sprawczą.

Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją Kosmosem. I założę własny.
http://basnie.blogspot.com/
Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Chyba do Ciebie jednak podjadę i porządnie dam po 4 literach... to weźmiesz sie w garść... zresztą miałbym dużo Tobie do wygarnięcia... również na inny temat Kasiu

19

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Na prawdę współczuję Tobie, chociaż ja mam życie równie smutne jak Twoje pochodzę z biednej rodziny, nie mam wykształcenie ,pracy . Rodzina tak jak by nie istniała, i zadaję sobie pytanie dlaczego tak cierpię  dlaczego Bóg mnie tak karze od najmłodszych już lat? ojciec mój zrobił mi krzywdę ,  jestem rozwódką, pochowałam swoje dziecko, nie piszę tego żeby się użalać nad sobą, bo mam dla kogo żyć moje dzieci są dla mnie całym życiem. Chociaż czasami mam też myśli straszne.

Danka

20

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Jesli Bog kocha zadaje krzyz,daje tyle ile mozemy udzwignac.............i Ty ,tyle masz w sobie sily ,ze dasz rade! Zycie to nie bajka sa chwile ,ze dostajemy w kosc i ciezko nam z tym zyc.Mam swoje motto "co cie nie zabije ,to ciebie wzmocni"Przeszlam w zyciu wiele,ale zawsze sie podnosze i prosze Boga,zeby mi pomogl,bo nie daje rady i te pomoc otrzymuje i jeszcze cos z mojego dswiadczenia........zacznij myslec pozytywnie,pesymista wszystko przyciaga co zle.Pozdrawiam .Krystyna

21

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Wy chyba tylko narzekac umiecie. Biedne życie, krzyż pański itd. A mozna się cieszyć każdą chwila, małymi zreczai, a nie narzekać na braki. Te można zaś uzupełnić praca, kreatywnością i chęcią.

Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją Kosmosem. I założę własny.
http://basnie.blogspot.com/

22

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Witajcie!rok temu dostalam prace.
Kobieta, która tam pracowała nie tylko mi nie pomogła ale także zrobiła wszystko by nic mi nie wyszło. Napisała tez opinie-zla, bo jest opiekunem stażu nauczycielskiego. Dyrekcja po przeczytaniu tej opinii ze złości nie chciała ze mną rozmawiać. Moja współpracownica codziennie mówiła ze się nie nadaje. Mniejsza o to.
Od pierwszego dnia pracy modlilam sie.Całkiem szczerze. I co?
I nic. Czuje się tak zawiedziona jak nigdy. Od kwietnia codziennie płacze. Nic to nie dało. Wszystkim przedłużono umowę ale nie mi.
Gdzie jest Bóg?
Najgorsze jest ten gniew. Mroczny i zly. Taki który mnie ogarnął. Nie umiem aż mówić bo tak czuje się niesprawiedliwie potraktowana.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

23

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Nokiaaa, obawiam się, że Bóg nie ma nic wspólnego z Twoją obecną sytuacją. Spotkałaś trudnych ludzi na swojej drodze i to oni skomplikowali Ci życie.

nic się nie stanie, co się dziać nie zaczęło...

24 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond (2016-06-12 10:37:55)

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Mylisz się. On nigdy nas nie opuszcza. Przestałaś go widzieć. Ksiądz Twardowski to pięknie opisuje w Najbliżej:

Bóg kocha ciebie poprzez list serdeczny co doszedł
poprzez życzenia na święta
poprzez rzeczy tak ważne że się o nich nie pamięta
przez kogoś kto był przy tobie w grypie
przez tego co po spowiedzi już nie szczypie
poprzez deszcz co ci w uchu zadzwonił
poprzez kogoś kto ci się krzywić zabronił
poprzez psa co nogi ci lizał
przez serce krzyczące do krzyża
.

Tyle. Z moich rozważań na niedzielę.

"Nazywam się Bond. Jeanne d'Bond" copyright by ...Dżdżownick
"Twój punkt widzenia otworzył mi oczy"  copyright by ... Talerz123
dr Joy of Life - LAUGHTER THERAPIST / Life is like a song wink
Co cenię w ludziach? Szczerość, dystans do siebie i świata oraz poczucie humoru! smile I ... uczciwość też.

25

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Wbrew pozorom autorko w najtrudniejszych chwilach Bóg jest najbliżej, spróbuj Mu powierzyć swoje problemy a On się nimi zajmie, wiem coś o tym wink. I jeszcze cytat z PŚ: " dla Boga bowiem nie ma rzeczy niemożliwych", więc działaj smile

26

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Niestety ale nie pomogła modlitwa.
Nie umiem juz wierzyć w Boga.
Ciągle przeklinam tamta kobietę i życzę jej co źle. Co chwila!

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

27 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-06-16 10:41:35)

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?
nokiaaa napisał/a:

Niestety ale nie pomogła modlitwa.
Nie umiem juz wierzyć w Boga.
Ciągle przeklinam tamta kobietę i życzę jej co źle. Co chwila!

to może być najlepszy moment, żeby uwierzyć big_smile

najlepiej zacząć od, zostawienia tamtej kobiety w spokoju
skupieniu się na sobie, i na chwili obecnej

to co było, już nie jest ani Twoje ani "tamtej" kobiety

prosisz Boga żeby zmienił coś co było??, hmmm
poproś żeby zmienił to co będzie big_smile

i działaj, a na pewno Ci pomoże
czasem może się nam wydawać że nasz plan na siebie jest najlepszy
a tu się okazuję że po wielu nieudanych próbach, wysiłkach, latach nerwów,
inna droga dla nas jest przewidziana big_smile

wystarczy uwierzyć, nie trzeba umieć wink

"Osiągnąć taką władzę, że nie mamy na kogo zwalić winy za naszą sytuację, to straszna sprawa" M.Peck

28

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Robię to ale trudno

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

29

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Nokiaaa, czasu nie cofniesz. To co Cię spotkało, już się stało i się nie zmieni.
Targają Tobą negatywne uczucia. Kierujesz je w stronę kobiety, która Cię skrzywdziła, ale obrywasz Ty. Ty jesteś w dołku. Tobie runęły idee. Twojej psychice się dostało.
Trudno jest w skrajnych sytuacjach znaleźć obiektywne spojrzenie. Bardzo trudno... Pomaga działanie. Spójrz w przyszłość. Nie myśl o tym, co już było. A jeśli już musisz, to zastanów się jak małostkowa musi być osoba, która przeczy wszelkim moralnym zasadom. Która krzywdzi innych w myśl niewłaściwie pojętych wartości.
Zastanów się, czy Ciebie i Twoją wiarę jest w stanie pokonać ktoś tak małego kalibru.
Długo wytrzymałaś w chorej relacji. To nie świadczy o Twojej słabości, ale sile. Załamałaś się, bo runęła jakaś perspektywa, ale gdy jedne drzwi się zamykają, uchylają się inne. Rozejrzyj się. Wyjdź z kokonu poczucia własnej krzywdy. Przestań się nad sobą użalać, chociaż masz do tego prawo, ale szkoda życia na nieproduktywne marnowanie czasu.
Rozejrzyj się, zastanów. Zauważ przyjaciół, którzy życzą Ci dobrze. Pozwól przeszłości na porośnięcie kurzem, gdy przyszłość będzie nową, fascynującą kartą do zapisania.
Wiesz jak najlepiej zdruzgoczesz wcześniejsze postępowanie swojej wrednej przełażonej?
Pokazując jej, że nie tylko jej działania Cibie nie zniszczyły, ale wzmocniły. Że pomimo jej wysiłków Ty wciąż masz poczucie własnej wartości.

nic się nie stanie, co się dziać nie zaczęło...

30 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2016-06-17 09:11:01)

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Ona postarała się tez o popsucie opinii mojej gdzie się dało.
Jestem pewna ze w każdej szkole w mieście.
Długo wytrzymalam.długo.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

31

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

skąd masz te dane??
nie kręć sobie filmów, rusz do przodu

jak nie możesz wytrzymać to po prostu to puść, i zostaw big_smile

z jednej strony to trzymasz, przeżywasz, odczuwasz "ból" z drugiej piszesz o alkoholu
z trzeciej o Bogu, hmmmm

zostaw alkohol, stań na nogach wobec problemów, rusz się do przodu, i będzie dobrze

i uwierzysz big_smile

"Osiągnąć taką władzę, że nie mamy na kogo zwalić winy za naszą sytuację, to straszna sprawa" M.Peck

32

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Bo mi to zapowiedziala.
Jechało to mobingiem na kilometr ale ja nie jestem z tych co walczą.wole odejść.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

33

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?
nokiaaa napisał/a:

Bo mi to zapowiedziala.
Jechało to mobingiem na kilometr ale ja nie jestem z tych co walczą.wole odejść.

Odeszłaś... Co dalej? Masz jakiś plan na przyszłość? Jakieś oczekiwania, wyobrażenia?
Może napiszesz nam, co chciałabyś robić, jak widzisz swoją przyszłość? Czy bierzesz pod uwagę inną drogę zawodową, inną ścieżkę życiową?

nic się nie stanie, co się dziać nie zaczęło...

34

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Potem zawołał uczniów oraz cały tłum, by podeszli bliżej i słuchali.
– Jeśli ktoś z was chce Mnie naśladować, niech przestanie myśleć wyłącznie o sobie. Niech weźmie swój krzyż i idzie ze Mną. Jeśli ktoś chce wygrać życie, przegra je. Ale kto przegra życie ze względu na Mnie i dobrą nowinę, naprawdę je wygra.

Mk 8:34-5

''Lepiej wzbudzać kontrowersje, niż powielać utarte schematy.''
Anna Boleyn

Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))
https://www.youtube.com/watch?v=F8laMm-YyLY

35 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2016-06-17 20:02:42)

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Nie mam planów.
Na dzień dzisiejszy nie szukam pracy bo mam uraz.boje się.ze spotka mnie znowu cos zlego

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

36

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?
nokiaaa napisał/a:

Nie mam planów.
Na dzień dzisiejszy nie szukam pracy bo mam uraz.boje się.ze spotka mnie znowu cos zlego

Czyli co? Nie masz pomysłu na siebie?
Nie wygłupiaj się, każdy ma. Na pewno jest coś, o czym marzysz lub kiedyś marzyłaś. Rzeczy, które chciałaś zrobić, ale nie zrobiłaś bo brakowało Ci czasu.

nic się nie stanie, co się dziać nie zaczęło...

37

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Na razie muszę pracować w tej szkole i być wtedy gdy wszyscy na mnie patrzą.
Co lubię?wiele rzeczy.
Np niezależność i książki.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

38

Odp: Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?
nokiaaa napisał/a:

Np niezależność i książki.

O! To już coś. Zacznij niezależnie pisać książki...
OK. To był nieudolny żart.
Napisałaś "na przykład". Wnioskuję, że masz więcej zainteresowań. Podpowiesz, co Cię fascynuje?
Kolejna sprawa, to wciąż pracujesz w miejscu, które Cię wyniszcza. W punkcie, z którego patrząc nie widzisz obiektywnie. Według mnie powinnaś się skupić na nie pozwalaniu włażenia na Twoją głowę. Nie przedłużono Ci umowy, więc nic nie tracisz obronną postawą. Nie nakłaniam Cię do ataków, ale dbaj o własną strefę komfortu. Masz jedno życie i wyłącznie od Ciebie zależy, jak je przeżyjesz.

nic się nie stanie, co się dziać nie zaczęło...

Posty [ 1 do 38 z 52 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dlaczego mnie, Boże, opuściłeś?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016