Nuda w pracy mnie zabija - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Temat: Nuda w pracy mnie zabija

Nie umiem sobie psychicznie poradzić z tym, że w pracy nie mam nic do roboty. Wiem, dla niektórych taka praca bylaby idealna, ale dla mnie nie jest! Czekamy na rozpoczęcie pewnego projektu, i właściwie nikt dokładnie nie wie kiedy on się zacznie. Przychodze robię sobie kawę i włączam omuter, a tu ani jednego maila!Nawet nie moge sobie wymyślac zadań, bo pracujemy na zlecenie. Cały dzień czytam tylko wiadomości w sieci, a czas bardzo wolno płynie! Nie ma nic gorszego niż taka  nuda, czuję się niepotrzebna, mam poczucie że ten czas mogłąbym produktywniej wykorzystać w innej firmie[tutaj zaczęłam 4 miesiące temu].Czuję że nie tylko marnuję czas, ale i pomysły i powoli tracę pewność siebie i wiarę w to, że w ogóle coś potrafię:(

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Świetnie Cię rozumiem. Mam tak samo w pracy sad Nie dość ,ze tak sobie płatna to jeszcze nudna. W zasadzie taka biurowa praca nic nie wnosząca, nie dająca żadnej absolutnie satysfakcji. Znam biegle angielski, skończyłam ekonomię na dobrej uczelni ... w życiu nie sądziłam ,ze skończę w badziewnej firmie klejąc koperty (to się szumnie nazywa koordynacja obiegu korespondencji) i czasem tłumacząc mail szefa do kontrahentów ... Pracuję dopiero półtora roku a czuje się jakbym spędziła w tej firmie 50 lat. Totalnie wypalenie. Najgorsze, że nie bardzo mam ją jak zmienić.

3

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Podobnie, jak nadmiar obowiazkow w pracy, ich brak powoduje ze czujemy sie zniecheceni, zmeczeni (!) i "wypaleni". Nikomu taka praca nie odpowiada. Naturalnie ludziom przepracowanym marza sie takie dni, kiedy nie ma nic do roboty ale kazdy po sprobowaniu obu teskni za zlotym srodekiem. Az dziw, ze firmy takie stanowiska utrzymuja. Kompletna strata pieniedzy! Jak czytam z obu postow oboje jestescie dopiero na poczatku zawodowego rozwoju, wiec moze byc ciezko zmienic cos w waszym otoczeniu. Zrozumiale jest, ze trudno sie przelamac i porozmawiac z szefostwem o obowiazkach, planach na przyszlosc w stosunku do stanowiska, ktore sie zajmuje i rozwoju personalnego w firmie. Wszystko zalezy tez od rdzaju firmy. Czasem prosciej jest zmienic prace, ale wczesniej warto probowac czy to u kadr, czy u bezposrednich przelozonych (osob, ktore rekrutowaly).
Poki co starac sie nie trwonic czasu, ktory sie spedza w biurze. Jesli mamy do dyspozycji komputer - warto czytac artykuly o interesujacej nas zawodowo tematyce, poszukiwac nowego miejsca pracy, kursow doksztalcajacych, czy chociazby cwiczyc jezyk obcy.

Reklama

4

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Masz rację, ale czasem się nie da jak szefostwo zagląda na monitor! U mnie w pracy jest teraz bardzo trudna atmosfera i każdy, dosłownie każdy boi się, że starci pracę. Więc nawet jak nie ma nic do roboty to udaje zapracowanie. Chore to jest!Ale neima nic gorszego jak nuda w pracy, to powoduje zniechęcenie marazm a nawet depresję. Ja też czasem mam takie dni, i wtedy żałuję że nie mam zadaniowego wymiaru godzin pracy!A Ty Martus zacznij szukac czegos nowego, bo szkoda zdrowia i czasu!

5

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Jezu, myślałam, że jestem jedyną osobą, która nie ma co robić!Przyznaję, jestem w tej mojej pracy tylko dla tej średniej krajowej, ale szukam czegoś nowego. Czuję się niepotrzebna i wypalona, znudzona do tego stopnia, że jak pomyśle że czeka mnie kolejny bezproduktywny dzień to mam ochotę złożyć wypowiedzenie! Ale nie mogę zrobić tego póki czegoś nie znajdę.

Reklama

6

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

a ja bym chciała, moze nie do nudnej pracy, ale wogóle iść do pracy do ludzi smile od września synek pójdzie do żłobka a ja do ludzi, tylko liczę że praca będzie w zawodzie a wtedy to napewno nie będę się nudzić smile

dziewczyny głowa do góry, macie jeszcze as czyli to Forum!!

Czasem jasna myśl podsuwa ciemne pomysły.

7

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Ja przyznam, że ostatnio naprawdę nie miałam co robić i nic tylko siedzę, po prostu tragedia!Męczę sie strasznie i chyba powinnam pomyśleć już o zmianie!Tylko czekam, aż coś się zmieni!Ale to straszne, takie poczucie bycia niepotrzebnym!

8

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Ja strasznie nie lubię bezczynności.Ostatnio właśnie zmieniłam pracę z tego powodu.Doszłam już do tekiej wprawy,że duzo rzeczy robiłam automatycznie.Zawsze byłam dosyc aktywna i taka wolę pozostac.

Piękno jest tym, co czujesz wewnątrz i co odbija się w twoich oczach

9

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

To naturalne, że nuda w pracy i poczucie bycia niepotrzebnym, demobilizuje do jakiegokolwiek działania, zniechęca, a czasem może prowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości, depresji. Ciężko jest o nową pracę, ale jeśli w obecnej nie ma perspektyw na zmianę sytuacji, to chyba warto postarać się o coś innego. Jeśli atmosfera w firmie na to pozwala to można spróbować porozmawiać z szefostwem, szczerze, lecz koniecznie asertywnie, przedstawić swój punkt widzenia. Reakcja może być różna, albo rozmowa okaże się owocna, albo nie, ale wtedy tym bardziej niewiele jest do stracenia..Głowa do góry, wiele osób ma ten problem i często naprawdę udaje się go rozwiązać. Powodzenia!

10

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

odswiezam watek smile znam te uczucie bezwartosciowosci.. ja pracuje kilka miesiecy w sklepie odziezowym i tutaj dziennie zaglada moze z 5-6 osob.. to w sumie poczatek interesu i szef ma nadzieje ze sie rozkreci.. no wiec klientow nie ma, sprzedazy nie ma, pretensja do mnie oczywiscie. ale ciuchy sa do bani i drogie wiec nie dziwie sie, ze nikt ich nie kupuje:P siedze tutaj sama- nie ma potrzeby zatrudniania drugiej osoby i z dnia na dzien czuje sie gorzej. ide do pracy zestresowana, czy moze dzis cos sie sprzeda, czy bedzie duzo klientow. ta nuda mnie dobija.. w tej pracy trzyma mnie to, ze potrzebuje pieniedzy, oczywiscie szukam w miedzyczasie czegos innego, ale to niewielka miejscowosc i naprawde jest bardzo ciezko o prace. moze wyslalam z 3 cv, bo wiecej ogloszen nie bylo. czuje sie tu okropnie sad wrecz nie znosze tego miejsca sad 8 godzin dluzy sie w nieskonczonosc sad poza tym wiedzac ze szef niezadowolony, ciezko czuc sie dowartowciowana i zadowolona z pracy. w poprzedniej pracyc zulam sie dobrze- bo wiedzialam ze jestem dobra w tym co robie i wszyscy byli ze mnie zadowoleni. wiedzialam, ze jestem wartosciowa i jedna z najlepszych pracownic. a tutaj? kompletna masakra... a wiadomo jak sie siedzi bezczynnie to ma sie czas zeby duuuuzo myslec. wiec ciezko tez zapomniec od problemow. inni uciekaja od problemow w prace, angazuja sie w nia- a ja jak mam sie zaangazowac kiedy tu nikt nie zaglada? ojjjj nie znosze trgo miejsca sad

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

W mojej poprzedniej pracy też się nudziłam. Bywały takie dni, że nie miałam pomysłu na jaką jeszcze stronę internetową mogłabym zajrzeć... Taka praca wbrew pozorom strasznie męczy. Po zmianie pracy odkryłam, że 8 godzin może mijać błyskawicznie. Niestety bardzo szybko z 8 godzin czas pracy wydłużył mi się do około 12 godzin. Myślę, że ciężko jest w momencie aplikowania na jakieś stanowisko określić, jak bardzo będziemy zawaleni robotą. Może warto zrobić wcześniej jakiś wywiad i dowiedzieć, jak pracuje się w danej firmie?

12

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Ja tez mam nudna prace,od czasu do czsu pracy ma opor przez cale 8 godzin ale praktycznie ta praca mnie wykancza.Jestem osoba dosc energiczna0 i siedzenie bez celu w pracy mnie wykancza.Zwolnilabym sie z checia ale wiadomo-pieniadze sa wazne,,dzieci sie ucza.Rozgladam sie za jakas nowa praca,,znajomi wiedza ze szukam,zapisalam sie na kursy i nic.Mieszkam tez w malej miejscowosci i o prace bardzo trudno a wiem ze na moje miejsce bylyby inne chetne kandydatki.Ale jestem dobraj mysli - no ale tak szukam juz od 2 lat i sie nadal nudze

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Alga, nie tylko w małych miastach ciężko jest znaleźć pracę. Moi znajomi obecnie szukają pracy. Ofert jest bardzo dużo, ale jak już się pochodzi na te rozmowy kwalifikacyjne to okazuje się, że wcale nie jest tak różowo i o dobrą pracę jest trudno. Wiem też, że coraz więcej osób, które kończyły studia w Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu przychodzi potem szukać pracy w Warszawie i stąd coraz ciężej jest tu znaleźć pracę bo jest znacznie więcej szukających niż kiedyś.

14

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Alga a skąd jesteś?

15

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Ponownie odświeżam wątek...
Czasami zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby pracowac fizycznie i ani sie obejrzeć a tu mija 8 h pracy....Natomiast praca w biurze jest taka nudnaaaaaa. Sama musze szukac sobie zajęć. Robie jakies niepotrzebne nikomu raporty, zestawienia, porządki w papierach...wszystko. Masakra. A najgorsze jest to, że kredyt na karku i nie można się zwolnić bez znalezienia wczesniej czegos nowego. Poza tym najgorzej dobijające jest chyba to, że nie ma w tym biurze żadnej bratniej duszy, która odczuwa ten problem podobnie.... I tak się toczy dzień za dniem z hasłem przewodnim : "byle do piątku". Dosłownie życie traci sens....

16

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Ja zostałam przerzucona na nową placówkę i ni jak nie mogę sie tam odnaleźć:/ Dziwne układy i bezczynne siedzenie po 8 godzin dziennie bo jak to twierdza współpracownicy"pracę trzeba szanować". Cokolwiek bym nie zrobiła to starsza koleżanka po mnie poprawi, nawet jeśli ta poprwka polega na przesunięciu pudełka o 5 cm... za każdym razem musi być po jej  myśli. Nie jestem osobą nadgorliwą, ale jak jest pracA  to staram się szybko ja zrobić a nie pieprzyć się z robotą 2 tygodnie hmm Snuję się po firmie w poszukiwaniu zajęcia a co najgorsze tak naprawdę jest co robić tylko wszystko odkładane jest na jutro.... na przyszły tydzień, a poźniej się okazuje, że na zwrot czy kontakt z dostawcą jest już za późno i wtedy jest nerwówka sad  Czasem z bezradności popłynie łezka gdzieś w kącie ;( Nie chce rezygnować z pracy bo samo zajęcie jest bardzo fajne i kaska spoko,tylko ludzie ciężcy do zdzierżenia sad Może dlatego, że młodzi, a tak naprawdę mało ktory młody człowiek umie dziś pracować sad

17 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-03-30 02:29:03)

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Rozumiem wasze rozterki a najbardziej to, że się wypalacie sad Z własnego doświadczenia wiem, że to równia pochyła,pracowałam trzy lata w dziale administracji, co prawda nie cierpiałam na brak obowiązków a ich nadmiar, lecz najbardziej destrukcyjne w tej sytuacji  jest to, że z czasem zaczyna się to przekładać na każdą sferę życia. Jesteś sfrustrowana  przenosisz to siłą rzeczy również na grunt prywatny i wtedy cierpi twoja rodzina i przyjaciele. Ja rok temu podjęłam decyzję, która dojrzewała we mnie przez długi czas i mimo, że początkowo wszyscy mówili mi, że popełniam błąd rezygnując z "pozornie" pewnej posady, dziś gratulują mi odwagi i trafności moje decyzji.


Post został edytowany ze względu na naruszenie Regulaminu Forum. Moderatorka Olinka

18

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Podciagne temat kopiujac mojego posta:

Pisze po to, żeby sie wygadać...pewnie nie jedna z Was pomyśli, że przesadzam ale...pozwólcie mi 'powiedzieć do końca'...

Od paru miesięcy czuję się jak więdnący kwiat...głowna przyczyna- moja praca, ktorej niecierpie żeby nie pwoeidziec neinawidze...

Mam 25lat ukończony licencjat, jestem w trakcie studiow magisterskich...pracuje na stanowisku "specjalista ds administracji" w firmie w ktorej...procz szefa i mnie nie ma nikogo...tzn sa przedstawiciele handlowi ale nigdy zadnego nie widzialam na oczy jedynie slyszalam przez telefon. Wiem, powinnam sie cieszyc ze mam prace...ale prace mam tylko na papierku bo tak naprawde na 8godzin pracy, czynna zawodowo jestem max 1h a czasami i w cale...siedze 8 godzin w biurze o wymiarach 2/3m2 i nie mam do kogo "geby otworzyc" nie mam co ze soba zrobic...siedze i gapie sie w sufit, ilez mozna przegladac internet...moje zarobki sa adekwatne do "pracy" 1100zł na reke, odliczajac koszty dojazdu zostaje mi 800-900zł...czuje ze więdne przez ta prace...wychodzac z biura jestem tak wynudzona ze nie mam ochoty nigdzie wychodzic itd a nawet mnie zbytnio na to nie stac...niejednokrotnie siedzialam i plakalam tutaj użalajac sie nad soba...gdy przyszlam do pracy, zadan bylo duzo a i wynagrodzenie lepsze...teraz nei dzieje sie kompletnie NIC. Wiem ze wiele osob chcialoby nic nie robic w pracy i moc sobie na to ponarzekac ale ja jestem ambitna osoba ktora natlok zadan napedza...ktora lubi gdy cos sie dzieje...oczywiscie szukalam i nadal szukam nowej pracy ale na kilkadziesiat wyslanych Cv jeszcze nikt sie nie odezwał...nie moge odejsc z pracy bo jednak lepiej miec te 800-900zł niz nie miec nic...jednak kazdego dnia mecze sie coraz bardziej...mam 25 lat a czuje sie jak stary człowiek...tak jestem zniechecona do zycia przez te 8 godzin bezcelowego siedzenia na d***e...

Wiem...pewnie mało kto mnie zrozumie...ale ja musialam to z siebie wyrzucic...chocby dlatego, ze znow nie mam co ze soba zrobic...heh

19

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

cześć czasami,
bradzo Ci współczuje , nuda cholernie rozbraja człowieka;-/ uciekaj z tej roboty! może na sam poczatek mogą Ci pomóc finansowo rodzice? albo może zacznij szukać pracy zdalnej albo wolontariat zdalny? żeby mieć jakiś cel w trakcie tej nudnej roboty. Doskonale rozumiem Twój stan choć miałam może mniej kryzysową sytuację w pracy ale też zdarzały się dni kiedy nie było kompletnie nic do pracy i wtedy naprawde wszystko mi siadało.Jesteś za młoda żeby przepuszczać tak codziennie życie między palcami, uwierz mi te 900 złotych nie sa tego warte, trzeba tylko bardzo chcieć zmienić sytuacje w której się znajduje bez względu na koszty, zawsze sa prace wsród ludzi gdzie potrzebują pracowników,na jakie oferty pracy odpowiadasz? może rozszerz kryteria na inne prace??? Rzuć ta pracę mówie Ci , życie ma się tylko jedno , często myślimy że nia ma wyjścia z sytuacji w której się znajdujemy a wyjście jest zawsze tylko czasem o tym nie wiemy,głowa do góry! na pewno dasz radę !!!

20

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Moja praca rownie dobrze moglaby byc wykonywana zdalnie - i to mam zamiar zaproponowac szefowi gdy pojawi sie w biurze...praca zajmie mi max 2h dziennie(zalozmy ze zacznie sie cos dziac oczywiscie)a reszte czasu poswiece na szukanie pracy(ciagle to robie oczywiscie)no i nawet gdybym miala sie nudzic to wole to robic w domu niz w biurze. Jako argument dla szefa zaporponuje rowniez przejscie na umowe zlecenie - obydwoje na tym zyskamy - mu odpadna koszty zwiazane z Zusem itp a ja bede miala te same pieniadze a wiecej czasu...bedzie mi latwiej szukac pracy majac ten 1000zł miesiecznie niz szukac nie majac nic...wtedy bierze sie pierwsza lepsza prace do ktorej chca cie przyjac- wiem cos o tym-tak tutaj trafilam. mam nadzieje ze sie zgodzi, moja poprzedniczka pracowala na takich zasadach...

szukam najlepszego rozwiazania z tej marnej sytuacji;/

aha...no i szef jakos sie dowiedzial ze szukam pracy wiec musze mu to zaproponowac zanim on znajdzie sobie kogos innego na moje miejsce...

tak naprawde, to nawet gdybym znalazla nowa prace, na tym zleceniu dalej moglabym ciagnac...

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Jeśli praca jest nudna to można poszukać sobie innej. Z rezygnacją z dotychczasowej dobrze jednak by było jednak poczekać do czasu znalezienia następnej. Jednak należy uważać z informowaniem o tym współpracownikom. Mogą w ramach "koleżeńskiej przyjaźni" i zabezpieczenia swoich miejsc pracy umilić życie w tak, że oprócz nudy pojawią się również inne czynniki zmuszające do zmiany pracy. Takie czasy.

Zapraszam na blog: http://senczyjawa123.bloog.pl/

22

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

ja tez w pewnym sensie mam nudna prace. Jest jej nie wiele, ale wykorzystuje ją na pisanie pracy magisterskiej ( przynajmniej w domku moge leniuchować tongue) i różnych projektów na uczelni. Mysle, że jak zakończę studia może ją zmienie trzyma mnie w niej fakt, że jest pewna, a taka praca na rynku to deficyt hmm

23

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Jeśli pracujesz w administracji i dalej masz zamiar zostać w tym obszarze, to nuda w pracy nie jest wielką wadą. Najważniejsze, że zarabiasz pieniądze. W wolnym czasie w pracy możesz "rozwijać się przez Internet", gdzie jest ogrom informacji na przeróżne tematy.

24

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Ja mam tak samo, praca może nie zawsze jest nudna, może nieraz mam kupę roboty i nie wiem w co włożyć ręce ale kompletnie się nie rozwijam, mam wrażenie, że cofam się w rozwoju. Nie lubię tego i strasznie się męczę a to siedzenie 8 godzin przy biurku zabija mnie powoli... praca nie daje mi satysfakcji ale wybrzydzać nie mogę bo jej potrzebuje a o nową bardzo trudno, mimo iż rozsyłam CV to jest głucha cisza. Pracuje tu już 3 lata sad

"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

25

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Doskonale was rozumiem, ja zaczynając moją pracę myślałam, że to tylko na czas studiowania, potem znajdę coś ambitniejszego ale...siedzę tu już 6 lat! praca jest w urzędzie państwowym, może nie jest nudna, bo czasem dużo się dzieje ale nie rozwijam się, a wręcz mam wrażenie, że cofam się w rozwoju. No ale państwowy etat, nie najgorsze wynagrodzenie (jak na kobietę w moim mieście to całkiem dobre) i marne szanse na lepiej płatną posadę w mojej branży... i tak dzień po dniu wstaję rano, jadę 30 km do tej mojej roboty i codziennie się zastanawiam jak to się stało, że młoda, ambitna dziewczyna z tyloma pomysłami wylądowała na państwowej "ciepłej posadzie" bez perspektyw...

26

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Witam Was Drogie Kobietki. Mój problem prezentuje sie podobnie jak Wasze tutaj opisywane. tyle czasu szukalam pracy o charakterze biurowym i w koncu ją dostałam. Jednak spodziewałam sie czegos innego. Praktycznie całymi dniami siedze i nic nie robie. Przeglądanie stron internetowych jest rutyną ;/ Spodziewałam sie ze jako nowy pracownik zostane zawalona papierkami itp. a tak naprade dostaje co jakis czas kilka pism do napisania i na tym sie konczy ;/ Z nudów ciagle przegladam teczki, segregatory itp. Bo az mi głupio tak siedziec ciagle i nic nie robic. Masakra czuje ze sie uwsteczniam, w ogole sie nie rozwijam... normalnie czuje ze stoje w miejscu. Coraz bardziej mnie to zaczyna wkurzac, draznic i tego typu odczucia. nawet dobrze płacą, ale co z tego... poki co jest to praca na okres próbny 6 m-cy. Zostało mi 1,5 mca. Sama juz nie wiem czy chciałabym tu zostac?! sad

27

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

- skombinuj sobie jakieś fiszki by podszkolić jakiś język
- ćw ciała tak by nikt nie zauważył (np. pośladków)
- stretching
- jakaś książka
- muzyka(nic tak nie pobudza do działania jak ulubiona piosenka, zespoł)
jesli mas ineternet to przegladaj jakies nowe strony(np. wywiady na YT z twoim ulubionym aktorem/aktorka, strony o modzie, gotowaniu, to co ciebie interesuje by zglebiac wiedze na tematy, ktore cie autentycznie zaangazuja)

"Odebranie sobie życia niweluję przyjemność kpienia sobie z niego". - E. Cioran

28

Odp: Nuda w pracy mnie zabija
nihilista napisał/a:

- skombinuj sobie jakieś fiszki by podszkolić jakiś język
- ćw ciała tak by nikt nie zauważył (np. pośladków)
- stretching
- jakaś książka
- muzyka(nic tak nie pobudza do działania jak ulubiona piosenka, zespoł)
jesli mas ineternet to przegladaj jakies nowe strony(np. wywiady na YT z twoim ulubionym aktorem/aktorka, strony o modzie, gotowaniu, to co ciebie interesuje by zglebiac wiedze na tematy, ktore cie autentycznie zaangazuja)

popieram, postaraj się wykorzystać ten czas na swoje zainteresowania. A może pogadaj z przełozonymi o możliwości zwiększenia zakresu obowiązków?

29

Odp: Nuda w pracy mnie zabija
Marta1984 napisał/a:

Witam Was Drogie Kobietki. Mój problem prezentuje sie podobnie jak Wasze tutaj opisywane. tyle czasu szukalam pracy o charakterze biurowym i w koncu ją dostałam. Jednak spodziewałam sie czegos innego. Praktycznie całymi dniami siedze i nic nie robie. Przeglądanie stron internetowych jest rutyną ;/ Spodziewałam sie ze jako nowy pracownik zostane zawalona papierkami itp. a tak naprade dostaje co jakis czas kilka pism do napisania i na tym sie konczy ;/ Z nudów ciagle przegladam teczki, segregatory itp. Bo az mi głupio tak siedziec ciagle i nic nie robic. Masakra czuje ze sie uwsteczniam, w ogole sie nie rozwijam... normalnie czuje ze stoje w miejscu. Coraz bardziej mnie to zaczyna wkurzac, draznic i tego typu odczucia. nawet dobrze płacą, ale co z tego... poki co jest to praca na okres próbny 6 m-cy. Zostało mi 1,5 mca. Sama juz nie wiem czy chciałabym tu zostac?! sad

czytam to wszystko i coraz bardziej płakać mi się chcę. za 1,5godziny wychodzę do mojego kołhozu gdzie nie mam czasu na siku,ani żeby herbatę sobie zrobić. pracuję na infolinii, wiec non stop gadam,co 4 sek kolejna rozmowa. wyjdę o 23h i jeśli nie pobiegnę na autobus pare ulic dalej,jeśli sie spóźnie to albo musze czekać godzine i w domu bede po 1 w nocy, albo zasuwać na piechotę w środku nocy,w centrum miasta. a w samej pracy ludzie drą mordy, ja nic nie potrafie, bo szkolenie, w ogóle nie przygotowuje do pracy, pomoc tez nie bardzo chcą. mam ogarnąć wszystko na raz i o wszystkim wiedzieć, a do tego jeszcze mieć wciskać kity ludziom i sprzedawać,sprzedawa,sprzedawać.
a to wszystko za niewiele wiecej niz minimalna krajowa.

strasznie rozwija mnie moja praca, aż po zawrót głowy. a taka jest cudna, że w nocy spać przez nią nie moge, bo tak się doczekać nie moge kiedy do niej pójde, a jak już zasnę to śnię tylko o niej. teraz wracam po tygodniiu L4 kiedy bylam chora, co dziennie tam co sie zmienia, cos nowego wchodzi i ja mam to tak po prostu wiedziec,bo przeciez nie mam żadnej przerwy po zwolnieniu żeby ogarnąć się w zmianach... po prostu aż się wzruszyłam ze szczęścia, tak bardzo, że w głos wyję..

"Spend all your time waiting for that second chance..."

30

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

inwersja, dlaczego nie poszukasz innej pracy?

31 Ostatnio edytowany przez inwersja (2012-10-08 13:02:20)

Odp: Nuda w pracy mnie zabija
Anemonne napisał/a:

inwersja, dlaczego nie poszukasz innej pracy?

oj, nie wspomniałam, że kazali podpisać lojalkę. jak odejdę lub mnie zwolnią to muszę im odpalić małe 3500 tyś. każdego tak przywiązują do pracy. przecież trzeba być lojalnym wobec pracodawcy.

poza tym gdzie ja znajdę później pracę poza kolejnym gó.. na słuchawce?

"Spend all your time waiting for that second chance..."

32

Odp: Nuda w pracy mnie zabija
inwersja napisał/a:

oj, nie wspomniałam, że kazali podpisać lojalkę. jak odejdę lub mnie zwolnią to muszę im odpalić małe 3500 tyś. każdego tak przywiązują do pracy. przecież trzeba być lojalnym wobec pracodawcy.

Z jakiej przyczyny każą podpisywać lojalkę? Opłacają Ci studia czy coś w tym rodzaju?

inwersja napisał/a:

poza tym gdzie ja znajdę później pracę poza kolejnym gó.. na słuchawce?

Gdyby tak było, to każdy by pracował na słuchawce i się nie rozwijał zawodowo. Możesz się dokształcić, możesz poszukać pracy gdziekolwiek indziej - w sklepie, knajpie, biurze. Tylko musisz wytrwale szukać, ale myślę, że to zawsze lepsze, niż męczenie się w obozie pracy. Swoją drogą mogłabyś ich spokojnie podać do sądu pracy.

33

Odp: Nuda w pracy mnie zabija
Anemonne napisał/a:
inwersja napisał/a:

oj, nie wspomniałam, że kazali podpisać lojalkę. jak odejdę lub mnie zwolnią to muszę im odpalić małe 3500 tyś. każdego tak przywiązują do pracy. przecież trzeba być lojalnym wobec pracodawcy.

Z jakiej przyczyny każą podpisywać lojalkę? Opłacają Ci studia czy coś w tym rodzaju?

inwersja napisał/a:

poza tym gdzie ja znajdę później pracę poza kolejnym gó.. na słuchawce?

Gdyby tak było, to każdy by pracował na słuchawce i się nie rozwijał zawodowo. Możesz się dokształcić, możesz poszukać pracy gdziekolwiek indziej - w sklepie, knajpie, biurze. Tylko musisz wytrwale szukać, ale myślę, że to zawsze lepsze, niż męczenie się w obozie pracy. Swoją drogą mogłabyś ich spokojnie podać do sądu pracy.

każą niby z powodu na 3 miesięczne szkolenie na początku. nazwali to umową szkoleniową.
ja juz jestem strzepem czlowieka... mam skonczone studia, i na co mi to? ;(

"Spend all your time waiting for that second chance..."

34 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-10-08 13:44:29)

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Czujecie się źle, bo człowiek powinien działać. Czujecie się niepotrzebne, bo tak właśnie jest. Słuchajcie swojej intuicji.

Nie mówię, żebyście rzuciły to w cholerę, nie, skoro stamtąd macie pieniądze, za coś trzeba żyć. Ale w wolnym czasie, jak radzi nihilista, uczcie się. Nie tylko języków. I wymyślajcie. Co? Nie wiem jakie macie doświadczenia. Wszystko co przyniosło wynalazcy pieniądze, jest czymś, co się przydaje wielu osobom. Myślcie o innych. Myślcie o sobie. Jakie macie problemy? Co jest przykre, niewygodne, niedogodne? Jak można to zmienić, rozwiązać? Czy inni ludzie mają podobne problemy? Czy Wasze rozwiązania mogłyby im pomóc? Jak je wdrożyć, jak je sprzedać?

Nauczcie się dziergać albo szydełkować albo robić frywolitki czy inne rękodzieła, aniołki z masy solnej, nie wiem. Albo czytajcie książki. Beletrystykę, motywacyjne, co chcecie, co Wam potrzebne. Jeśli macie dostęp do sieci w pracy, załóżcie swoje firmy i korespondencję prowadźcie zamiast się nudzić (nie wierzę, że to piszę, zawsze uważałam, że czas za który płaci mi pracodawca jest kupionym ode mnie JEGO czasem i jeśli mogłam to z sikaniem też czekałam do końca pracy...), projektujcie coś. Gdy Wasz pomysł wypali, rozstaniecie się z pracodawcą, ale nie pójdziecie na zieloną trawkę tylko do swojego dobrze zorganizowanego biznesu.

A może zaproponujcie pracodawcy że będziecie świadczyć telepracę?

Jeśli tego nie zrobicie, jeśli całe wasze życie będzie pasożytowaniem, będziecie coraz bardziej nieszczęśliwe. Taka jest kara za nieskuteczność, lenistwo, ociężałość umysłową, zamykanie oczu na rzeczywistość. Nie musicie tej kary płacić. Bo jesteście myślącymi osobami, jak mniemam gotowymi otworzyć oczy i umysł.

A rzeczywistość jest taka: nie da się jeść chleba, którego ktoś nie upiekł, nie da się nosić ubrań, których ktoś nie uszył, nie da się korzystać z dróg, których ktoś nie zbudował. Dopóki jesteś dzieckiem, dostajesz to wszystko za darmo. Gdy dorosłaś (dorosłeś), zacznij się odwdzięczać pracując. Tworząc coś, czego inni potrzebują. Gdzie pracować, co robić? Uczciwie będzie jak będziesz robił coś, za co ktoś inny będzie CHCIAŁ ci zapłacić. Coś, czym mu nie zaszkodzisz. Czyli nie narkotyki, ale może domowe pierogi (zdaje się, że nawet firmy nie trzeba otwierać, żeby gotować i sprzedawać obiady domowe na niewielką skalę). Nie broń, ale regenerowanie kaset do drukarek. Szycie firanek. Mycie okien. Nie mówię, że osobiście. Ale ja nie uwierzę w brak szans, nie uwierzę w bezrobocie, dopóki 3x dziennie nie zapuka do mnie ktoś, kto chce umyć okna, sprzedać ziemniaki, posprzątać mi w aucie, wyprowadzić psa. Tak, wiem, to nie jest praca dla Was, macie większe ambicje. Więc nie róbcie tego tylko zorganizujcie i zatrudnijcie innych.

Chleb, ubrania i drogi, z których korzystacie, budują ludzie, którzy nie mają w co ręce włożyć. Państwo zabiera im pieniądze, żeby utrzymać Was. A Wy nie wytwarzacie ŻADNYCH dóbr. Podobnie jak dzieci (którym trzeba dać) i emeryci (którym trzeba oddać) i bezrobotni (którzy często pracują w szarej strefie, gdzie przynajmniej coś robią).

Jeśli to potrwa dłużej, przywykniecie, umrą wasze serca i ambicje. Będziecie strajkować, walczyć o  przywileje, nie zastanawiając się skąd inni mają wziąć, żeby was nakarmić.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

35

Odp: Nuda w pracy mnie zabija
Artemida napisał/a:

Jeśli to potrwa dłużej, przywykniecie, umrą wasze serca i ambicje. Będziecie strajkować, walczyć o  przywileje, nie zastanawiając się skąd inni mają wziąć, żeby was nakarmić.

Z tym to mogę się zgodzić bo to rzeczywiście tak wygląda.

...Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać.

...Kto się śmieje, zawsze płaczących zwycięża...
                                             Juliusz Słowacki

36

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

ja też mam nudną pracę i nie mogę w niej mieć laptopa czy nawet książki czytać...sposobem na nudę jest gadanie  z dziewczynami obok w sklepach lub rozmowy przez telefon. nie ma co narzekać na taką pracę bo nic się nie robi a kasa idzie co miesiąc na konto smile

37

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Nuda w pracy to najgorsze co się może człowiekowi przytrafić. Ja w poprzedniej pracy musiałam przez 8 godzin udawać że coś robię. Teraz jestem w Stefczyku i czasami z rozmarzeniem wspominam czasy, kiedy mogłam w pracy odebrac telefon, ale zdecydowanie wolę mieć zapełniony dzień.

38

Odp: Nuda w pracy mnie zabija

Ja też nie znoszę nudy w pracy.

[tu był nieregulaminowy link i został usunięty przez Moderację]

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018