Gdy przeglądam strony internetowe, co rusz natrafiam na informacje o jakiejś modelce - teraz na topie jest Andżelika Fajcht znana z piersi. Tfu, znana z programu Top Model, gdzie furorę zrobiły jej piersi. Programu nie oglądałam, zobaczyłam ją po raz pierwszy w teledysku Patty pt. "Krzyk", gdzie kryła się za gitarą i od razu pomyślałam "Przecież to jest modelka!" - gdy posypały się negatywne komentarze odnośnie jej umiejętności jako gitarzystki. Potem zapodano wywiad z nią, który jednak mnie nie zniechęcił co do mego poglądu.
Jedno mnie jednak zdumiewa od lat: czemu ludzie tak bardzo interesują się modelkami? Stały się one swoistymi celebrytkami, których życie chce się śledzić.
Może zabrzmi kontrowersyjnie to, co napiszę, ale z całym szacunkiem dla wszystkich modelek: dla mnie modelka ma za zadanie tylko jedno: dobrze prezentować ubrania. Pracować ciałem. Nic innego. Jeśli chodzi o wykonywanie tego zawodu, nie wymagam, by była specjalnie błyskotliwa, wykształcona czy miała piękne loki. Modelka to dla mnie synonim wieszaka, na którym każdy ciuch wygląda świetnie.
A co Wy uważacie na temat modelek?