Modeling ? marzenie wielu młodych dziewczyn. Czy jest to tak prosta i przyjemna praca jak nam się wydaje? Podróże, kolorowe magazyny, sława i wzbudzanie ogólnego pożądania. Jednak od czasu do czasu pojawiają się tego typu wywiady, które dość mocno odbiegają od naszych wyobrażeń.
Raz w pokazie Miu Miu miałam wysokie buty na platformie. Rozmiar 41, a ja noszę 38! Wybieg był wąski, szłyśmy po kamiennej posadzce, a potem po miękkim dywanie. Nagle spadły mi buty. Nie spałam wtedy całą noc, bo przymiarki trwały do późna. Prosto z nich jechałam na poranny (3.00-4.00) call time u Louis Vuitton. Po wybiegu szłam jak zahipnotyzowana i po prostu padłam na ziemię - Maja Salomon
Najciężej jest u Prady. Musimy przychodzić na przymiarki o 18, po czym trzymają nas do 5 rano! Dziewczyny śpią pod stołami. Jedzenie serwują do północy, a nam nie wolno wyjść. Ochroniarze pilnują, żebyśmy nie opuszczały budynku. - Magdalena Jasek
Długo przed wyjściem na wybieg czekamy ustawione w kolejce. Stłoczone, na obcasach, ubrane i umalowane. Kiedyś z Olą (Rudnicką) chodziłyśmy w pokazie Atelier Versace. Było koszmarnie gorąco. Ola miała ciasno upiętą sukienkę z gorsetem plus szpilki. Stałyśmy chyba 40 minut, bo wszyscy czekali na Jennifer Lopez. Nie dali nam nawet łyka wody. W końcu Ola zasłabła. - Maja Salomon
W komentarzach do artykułu na pewnej stronie internetowej (zeberka.pl) czytamy:
Jak im tak źle to po co sie w to pchaja?
Chodzenie w za małych/za dużych butach, spędzanie całego dnia/całej nocy na przymiarkach - ok. Ale żeby nie można było napić się wody? Doprowadzać dziewczynę do takiego stanu, że mdleje? Ludzie! Gdzie jest jakiś kodeks pracy, jakieś MORALNE zasady? I to takie warunki u największych modów mody. Skandal. Nikt mi nie wmówi, że "taki jest ten biznes" - to jest chore i tyle.
Właśnie, jak myślicie, co skłania dziewczyny do aż takiego poświęcenia? Jak to o nich świadczy? Czy może wcale nie jest tak źle?Może ?cierpienia młodych modelek? są zapłatą za sławę i prestiż? Zapraszam do dyskusji. ![]()
wywiad dla Harper's Bazaar