Moze sa tu osoby z okolic Czestochowy, ktore wlasnie stawiaja pierwsze kroki w zakladaniu wlasnego ogrodu, a moze maja go juz wiele lat i chetnie wymienia sie doswiadczeniem , sadzonkami , chcialy by porozmawiac o swoich problemach zwiazanych np z pielegnacja czy ochrona swoich roslinek itp. Ja przygode z ogrodnictwem zaczelam 8 lat temu i od tego czasu wciaglo mnie ze łooo...;) ale wcale nie mam kolezanek ktore by tez mjaly taka pasje, wiec kompletnie nie mam z kim pogadac o rozach, pomidorkach , trawniku i tp...
jest tu ktos taki??
1 2013-06-27 08:26:53 Ostatnio edytowany przez mydelniczka czestochowa (2013-06-27 08:35:09)
Margolinkaaaaaaaaaa gdzie jesteś? ![]()
Cat, ja i owszem lubię swój ogródek, ale nie jestem z okolic Częstochowy ![]()
Mydelniczko chętnie wymienię się doświadczeniami
Swój ogródek mam od jakichś 6 lat. Sporo już w nim roślin, choć póki co jeszcze małe. Uwielbiam róże, których u mnie coraz więcej. Z warzywkami mam mniej doświadczenia, choć pomidorki i owszem, uprawiam co roku w donicach ![]()
Też uwielbiam swój ogród i pracę w nim.
Wprawdzie nie jestem z okolic Częstochowy, ale to chyba nie przeszkoda w wymianie doswiadczeń. W końcu po to m.in. mamy to forum ![]()
Zajmuję się ogrodem już kilkanaście lat, ale bez warzyw.
5 2013-06-28 09:27:58 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2013-06-28 09:40:12)
No to i ja się melduję ![]()
Ogrodnik i architekt krajobrazu z zamiłowania i z wykształcenia ![]()
Na co dzień też siedzę w ogródkowych tematach, bo pracuję w branży ![]()
Prywatnie, od dwóch lat posiadaczka ogromnego, zapuszczonego ogródka teściowej, który małymi kroczkami doprowadzam do stanu używalności ![]()
Niestety do Częstochowy mam spory kawałek ![]()
Oto linki do innych ogrodniczych wątków:
http://www.netkobiety.pl/t55636.html
http://www.netkobiety.pl/t39195.html
http://www.netkobiety.pl/t50208.html
http://www.netkobiety.pl/t38285.html
http://www.netkobiety.pl/t49550.html
http://www.netkobiety.pl/t19187.html
http://www.netkobiety.pl/t22984.html
http://www.netkobiety.pl/t3658.html
http://www.netkobiety.pl/t3370.html
Witam, jestem posiadaczką ogrodu od urodzenia, ogród jest przy moim domu.
Nigdy nie sądziłam, że praca w nim może sprawiać mi frajdę, a jednak. W tym roku pokochałam to
!
Gdy prowadziła go babcia z dziadkiem, był on w większej części przeznaczony na uprawę warzyw, jednakże gdy babcia zachorowała i jakiś czas to tylko dziadek się nim zajmował, stwierdził, że nie ma już sił na przekopywanie ponad 10 arów, tworzenie grządek, sadzenie.
Teraz grządki z warzywami stanowią mniejszość, a ogród jest dla relaksu.
Co nie oznacza, że mamy jedynie trawę
.
Czy podobają Wam się "ogrody", które powstają przy nowo wybudowanych domach, gdzie nie ma kwiatów, drzew? Nastawione są one tylko na iglaki.
Według mnie ogród powinien być nieco tajemniczy, koniecznie muszą być drzewa.
W moim rośnie grusza, która ma ponad 70 lat, trzy śliwy, dwie czereśnie, trzy jabłonki, w tym roku kupiłyśmy brzozę, leszczynę oraz wierzbę płaczącą. Jest też akacja.
O kwiatach nie wspominam, bo post musiałby być długi.
Ogrody powstałe przy nowych zabudowaniach mają być przede wszystkim łatwe w utrzymaniu.
Oczywiście, by uzyskać taki efekt można sięgnąć po milion innych gatunków czy odmian, nie mniej jednak iglaki są number one ![]()
Wiem, ze strzele sobie w kolano, ale dla mnie sam fakt, że ktoś płaci gruba kasę firmie za projekt, za jego wykonanie, a później za pielęgnację ogrodu jest dla mnie nieporozumieniem. Naprawdę piękny ogród to nie tylko rośliny, trawnik i wysypane żwirkiem ścieżki, to przede wszystkim więź jaka tworzy się między poszczególnymi elementami ogródka, a ogrodnikiem, gdy ten pielęgnuje swój dobytek.
Oczywiście, by uzyskać taki efekt można sięgnąć po milion innych gatunków czy odmian, nie mniej jednak iglaki są number one
Bo nie trzeba nic przy nich robić
.
Wiem, ze strzele sobie w kolano, ale dla mnie sam fakt, że ktoś płaci gruba kasę firmie za projekt, za jego wykonanie, a później za pielęgnację ogrodu jest dla mnie nieporozumieniem. Naprawdę piękny ogród to nie tylko rośliny, trawnik i wysypane żwirkiem ścieżki, to przede wszystkim więź jaka tworzy się między poszczególnymi elementami ogródka, a ogrodnikiem, gdy ten pielęgnuje swój dobytek.
Dlaczego uważasz, ze strzelasz sobie w kolano?
Z Twoimi słowami zgadzam się w stu procentach, jeśli nie w stu jeden
.
Każde kolejne drzewo, krzew, czy kwiat, który posadziłam w ogrodzie, to była coraz większa satysfakcja. Najpiękniejszy dzień w tym roku- gdy stwierdziłam, że trzeba zrobić trawnik na podwórku i zaczęłam to robić.
Tydzień temu złożyłam meble ogrodowe, następnie je zaimpregnowałam i polakierowałam, żeby móc w letni, sobotni poranek zasiąść przy kawie w moim tajemniczym ogrodzie.
9 2013-06-28 13:09:51 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2013-06-28 13:20:11)
Dlaczego uważasz, ze strzelasz sobie w kolano?
Bo na co dzień pracuję w branży ![]()
Z wykształcenia jestem architektem krajobrazu i ogrodnikiem, więc w sumie kończyłam studia po to żeby brać kasę właśnie od tych leniwych, dla których liczą się efekty, a nie frajda z przebywania w ogrodzie ![]()
O właśnie, mam propozycję dla wszystkich lubiących prace w ogrodzie i posiadających lekka rękę do pisania.
Jeżeli jest ktoś chętny do nieodpłatnego współtworzenia pisma ogrodniczego, zapraszam na priv ![]()
Magazyn jest rozdawany bezpłatnie klientom małych sklepików ogrodniczych i porusza szeroko rozumiane zagadnienia ogrodnicze i ekologiczne:)
Ja także lubię pielęgnować swój ogród, ale zaplanowanie jego przestrzeni było dla mnie murem nie do przebycia.
Dwa lata temu zdecydowałam się na usługi ogrodnika w swoim mieście. Szczerze dziewczyny? To był strzał w dziesiątkę.