Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 59 ]

Temat: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Witam. Potrzebuję pomocy. Jesteśmy z mężem po ślubie już 7 lat. Wszystko układało się jak trzeba przez pierwszy rok... Od kiedy zaszłam w ciążę mąż przestał się mną interesowac jako kobietą. Długie rozmowy, przytulanie w porządku ale w łóżku nie mogłam nawet liczyć na całusa. Mój mąż to wysoki, wysportowany i przede wszystkim bardzo przystojny mężczyzna i nie twierdze tak tylko dlatego że to mój mąż, nie pokaże zdjęcia ale możecie mi wierzyć że nawet najbardziej wybredna kobietka przyznałaby mi rację. A ja no cóż... jestem niska i niezbyt ładna ale on tak nigdy nie uważał, dodam jescze że jestem od niego starsza. Około 1,5 roku po porodzie mieliśmy taką długą przerwę no i dzięki moim staraniom wszystko wróciło do normy. Mąż był wojskowym ja skończyłam szkołę i zaczeliśmy normalne życie. Córcia przez ten czas trochę urosła. Mąż dostał "oferte" nie wiem nie znam się na tym ale dowiedziałam się że było to jego największe marzenie od dziecka. Przeszedł testy psychologiczne i fizyczne i został przyjęty na stanowisko. Od tamtej pory w domu bywał 2-3 dni w miesiącu. Cały czas poświęcał dziecku nic zresztą dziwnego, gdy nasza córeczka tylko go zobaczyła płakała ze szcześcia. Do mnie nawet się nie odzywał np. wszedł do mieszkania i od razu do jej pokoju, nie było jej wszedł do kuchnini, nie odezwał się ani słowem jakby mnie nie było, powiedziałam: cześć kochanie a on nawet nie spoglądająć na mnie rzucił takie zimne cześć jak do kolegi.Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak że nie pracuje, rzucił wszystko uważając że to zbyt niebezpieczne i powiedział że chce być tylko ze swoją córcią. Dobrze zarabiam więc uznałam że mogę na to przystać. Teraz regularnie mnie poniża, sprawia przykrość ale nie przy dziecku, ciągle szłysze "jak Ewelinka pójdzie spać to..." Jestem na siebie zła że pozwalałam mu na to wszystko bo bałam się że go stracę. Podsłuchałam nawet rozmowę naszych sąsiadek, zabolało mnie to, rozmawiały jaki to mój mąż jest przystojny, głupi i ślepy "jakim cudem on w ogóle ją chciał" Kocham go i nasze dziecko ale już tak dalej nie moge. Na każde skinienie naszej córki zrobi wszystko co każe i w oczach tego dziecka to zawsze ja będę tą złą. Nie wiem co dalej z tym robić. Przepraszam że się rozpisałam ale musiałam to wyrzucić nawet jeśli to nie pomoże.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Oczywiście to, że bardzo kocha Waszą córeczkę, jest fantastyczne. Uwierz mi, że częściej można usłyszeć o ojcach, którzy nie żywią do swoich dzieci głębszych uczuć. Ale to, że Tobie nie okazuje miłości, jest chore. Utrzymujesz jego i Waszą córkę, więc można powiedzieć, że mu w takim układzie bardzo wygodnie - spędza czas z dzieckiem, nie musi pracować. Wypadałoby jeszcze szanować Ciebie i Twoje uczucia. Rozmawiałaś z nim tak na poważnie? Mówiłaś mu, że tęsknisz za nim? Że stanowczo zbyt rzadko czujesz, że Cię kocha?

A to, że jakieś głupie babska wygadują takie idiotyzmy, nie możesz się martwić! Każdy ma swoją opinię, a ty każdemu nie dogodzisz. Najważniejsze jest to, żebyś podobała się swojemu mężowi.

3

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Dziękuję ale rozmowa w tym wypadku niewiele pomoże ponieważ gdy ja coś mówie to jakby w ogóle tego nie słyszał, mogłabym gadać 4 godziny a nawet słowem by się nie odezwał co nie znaczy że nie będe próbować. A co do tego "utrzymania" to nie do końca jest odemnie zależny finansowo, jest zbyt przebiegły, uzbierał sobie sporo pieniędzy na koncie o którym nawet nie miałam pojęcia, jakoś niedawno przyszedł list z banku który otworzyłam zresztą gdyby dziecko mnie nie obroniło to by mi chyba wlał i z tego co wyczytałam ma dużo dużo pieniędzy co wystarczy na dużo dużo zachcianek naszej córki.

4

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

To, że jest przystojny, wysportowany etc nie świadczy o tym jakim człowiekiem jest.
A na to wygląda, że to podły gad.
Czy wiesz, bądź możesz się domyślasz dlaczego On taki jest?

CZy On był kiedyś już w związku? /pytam bo przyszła mi może głupia myśl do głowy/...

5

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Dlaczego pozwalasz na to spychanie swojej osoby na boczny tor?
Wcale nie uważam aby takie uczucia w takiej ilości do córki ,przy tym nie okazując szacunku matce...były czymś fantastycznym.
Co gorsza,myślę że takimi przykładami oraz podejściem do dziecka, można w przyszłości wyhodować  dokładnie takiego samego tyrana jak Twój mąż.
Napisz coś więcej...więcej w temacie swoich relacji z mężem.
Ciekawe co się dzieje gdy...""jak Ewelinka pójdzie spać to..." no właśnie ,to co???

6 Ostatnio edytowany przez magdzia (2012-07-11 19:10:22)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Nie w związku nie był (ale pewności nie ma bo jak się okazuje wiele rzeczy o nim nie wiem). Może MIAŁ kogoś na boku kiedyś bo teraz napewno nie ma, poprostu nie znalazłby czasu. " /pytam bo przyszła mi może głupia myśl do głowy/..." tzn, co? Co do relacji to możecie wierzyć lub nie ale poprostu kiedyś facet IDEALNY ale niestety do czasu... Jeszcze jeden fakt mi przychodzi do głowy od razu jak sie poznaliśmy to... przespałam się z nim po kilku dniach znajomości. Związek budowany na seksie długo nie przetrwa ale wtedy przez dłuższy czas było ok. Wszystko runęło jak rzucił tamtą robotę, poprostu nie wiem co w niego wstąpiło, nigdy taki nie był. Już nawet w trakcie ciąży byłam traktowana obiektowo. No i co ważne od zawsze zabraniał mi palić, jak byłam w ciąży nie wypaliłam ani jednego papierosa ale później zaczęłam znowu. "jak Ewelinka pójdzie spać to..." no właśnie to zależy jak nie "podpadnę" to nic, jak ma "DOBRY HUMOR" to mnie wyśmiewa jak go wcześniej zdenerwuje to poniża i wyzywa. A jeszcze coś dziwnego: ostatnio bardzo religijny się zrobił tzn. do spowiedzi nie chodzi ale dopilnuje osobiście żeby jego ukochana,śliczna i jedyna córcia była w każdą niedzielę na mszy(beze mnie oczywiście).

7

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Więcej zakazów i nakazów, dziwnych szantaży nie zrozumiałych podtekstów w tym układzie w kierunku Twojej osoby ,jak samego związku opartego na partnerskich relacjach.
Wychodzi na to iż część wymusztrowanych zachowań, mąż przeniósł z pracy do domu.
Poddałaś się im łatwo więc musztra trwa i podejrzewam ,że małżonek nie wyobraża sobie aby było inaczej.
Do tego zmiana pracy oraz rezygnacja z niej dla córki...pewnie to powoduje jego frustrację która objawia się poniżaniem i wyżywaniem na Twojej osobie.Może zwyczajnie uważa iż nie dajesz sobie rady z wychowaniem dziecka?Albo zwyczajnie stał się nadopiekuńczy bądź też całą miłość przelał na córkę.
Dziwny z niego typ i uważam ,że od początku traktował Cię przedmiotowo.
Przyczyn można doszukiwać się zarówno w jego pracy i jej charakterze jak i wielu innych przyczynach ,choćby w zmianie relacji pomiędzy Wami.

8

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Obawiam się że masz rację miłość poprostu przelał na córkę i już nie jestem potrzebna. Wcześniej zachowywał się inaczej, gdybym wyczuła takie zachowanie wcześniej nie zdecydowałabym się na dziecko.  Aż się boję co będzie dalej. Normalnie wydaje mi się to wszystko zaplanował już dawno żebym mu dziecko urodziła i "przechowała" do czasu kiedy nie będzie gotowy aby je sobie "zabrać". Nie wiem co mam robić, może uda mi się porozmawiać na osobności z moim dzieckiem i wytłumaczyć mu co tak naprawdę kochany tatuś robi swojej złej żonie. Jest jedyną osobą z której zdaniem tak naprawdę się liczy...

9

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

W sumie to nic dziwnego,że Twój mąż kocha córkę, ale nie Ty nie powinnaś przez to cierpiec. Może ma on poprostu problem ze swoimi uczuciami. Wbrew wszystkiemu powinien Cię zawsze szanowac przecież gdyby nie Ty nie miałby teraz córki. Może powinnaś porozmawiac z mężem, może pomogłaby jakaś terapia rodzinna.

10

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

jak przeczytałam że był wojskowym to czerwona lampka mi się zapaliła. Nie wiem co oni mają na tych testach, szkoleniach itp, ale znam takie przypadki, prawie identyczne w kilku rodzinach... Moja znajoma wyszła za strażaka, przed ślubem był cudowny, doskonale potrafił się "maskować" a już po ślubie zmienił się nie do poznania... Przestał pomagać w domu, jak przychodził z pracy to rozrzucał wszędzie swoje brudne ubrania, żądał tylko jedzenia, nie interesował się żoną i cały swój wolny czas spędzał przed komputerem. Wszytko musiał mieć podsunięte pod nos, bo jak nie, to była afera. Nie możesz dać się tak traktować, wiem że może rozmowa z nim niewiele da, bo jak mówisz, Ty możesz nawijać nawet przez 4 godziny a on słowem się nie odezwie... Może warto spróbować akoś przemówić mu do rozsądku, a jak to nic nie pomoże to ja na Twoim miejscu wybrałabym się do psychologa po poradę.

11

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Witaj Magdzia.smile

Magdzia napisał/a:

Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak że nie pracuje, rzucił wszystko uważając że to zbyt niebezpieczne i powiedział że chce być tylko ze swoją córcią. Dobrze zarabiam więc uznałam że mogę na to przystać.

Tak więc zostałaś jedyną żywicielką rodziny. Jednocześnie mąż wyrzuca Ciebie ze swojego życia, skupiając się jedynie na córeczce.

Moim zdaniem, zachowanie męża jest dosyć dziwne, niezdrowe, wziąwszy pod uwagę jego wiek (myślę, że jeszcze nie ma 40 lat ?).
Z wojskowego dobrowolnie wskakuje w rolę gospodyni domowej, czy może opiekunki do dziecka. Bo czy mąż gotuje obiad, robi zakupy, sprząta w domu, podczas gdy jesteś w pracy, czy też tylko ogranicza się do zajmowania córeczką?

A ile córeczka ma lat - chyba około pięciu?
Może pomyśl, aby dać ją do przedszkola, żeby oderwać trochę od nadopiekuńczego ojca. Będzie dla niej lepiej jak pobędzie w gronie innych dzieci. A męża należy wysłać do pracy!

Pozdrawiam cię serdecznie.:)

12

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
cherry_dance napisał/a:

jak przeczytałam że był wojskowym to czerwona lampka mi się zapaliła. Nie wiem co oni mają na tych testach, szkoleniach itp, ale znam takie przypadki, prawie identyczne w kilku rodzinach... .

dokladnie, mnie tak samo..
Tez zastanawiam sie mu sie nagle stalo ale widac, ze juz cie nie szanuje, nie chce mowic, ze nei kocha ale... dziwnie to wyglada.
Zadna terapia tu nie pomoze bo na terabie to obje strony sa potrzebne a on ja poprostu wysmieje.
Samo to, ze nei szanuje jej przy corce, i ze te kase przed nia chowal..
Pozna kochac corke ale nie kosztem matki, zony.

13

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Rozumiem Cię magddzia-  na poczatu myślałaś, ze skoro jesteś taka szczęściarą, że mam przystojniaka za męza, cudowna córeczkę, to nie ma co narzekać, lepiej zacisnąć zęby i się ułoży... A tu szok...
Dziwna sytuacja. Zakrawa na typową zdradę - dziecko kocha, żony unika i jeszcze tak traktuje? Coś tu jest chore. Wydaje mi się, ze powinnas poszukac pomocy u specjalisty - na początek sama, zanajomić z sytuacją, żeby ocenił Twój stan i wskazał drogę. Ja nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji.
Zdarza sie nierzadko odwrotnie, że matki przestają być żonami/kochankami, bo całkowicie pochłania je nowa rola, ale w drugą stronę to dziwne.

14

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

coś mi tutaj śmierdzi smile ten Twój mąż , to jest chyba przy kamuflowanym gejem , brałaś to pod uwagę ? może jesteś dla niego tylko przykrywką , bo On się boi rodzinie powiedziec o swojej orientacji...

15 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-28 16:56:06)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
karen33 napisał/a:

coś mi tutaj śmierdzi smile ten Twój mąż , to jest chyba przy kamuflowanym gejem , brałaś to pod uwagę ? może jesteś dla niego tylko przykrywką , bo On się boi rodzinie powiedziec o swojej orientacji...

I to właśnie była ta moja "głupia myśl"....od razu.

16

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
Leila01 napisał/a:
karen33 napisał/a:

coś mi tutaj śmierdzi smile ten Twój mąż , to jest chyba przy kamuflowanym gejem , brałaś to pod uwagę ? może jesteś dla niego tylko przykrywką , bo On się boi rodzinie powiedziec o swojej orientacji...

I to właśnie była ta moja "głupia myśl"....od razu.

ba ja powiem nawet więcej , to nie może byc nic innego , bo ,,zdrowy ,, facet tak by się nie zachowywał . Znam osobiście 2 takie przypadki , w pierwszym małżeństwie prawda wyszła na jaw pół roku po ślubie , przed ślubem byli razem 2 lata( dzieci nie ma z tego związku) , a w drugim małżeństwie prawda wyszła na jaw po 15 latach i tu jest już dwoje dzieci w wieku 12-14 lat, każdy z nich tłumaczył się tak samo ,że założyli rodzinę , bo bali się reakcji rodziny i otoczenia...

17

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

O Boże! A co jeśli to prawda? Co ja mam teraz niby zrobić? Zapytać: kochanie czy jesteś gejem? Albo się obrazi albo jeszcze dostanę. Przez tyle lat z nim spałam i niczego dziwnego nie dostrzegłam. Kiedyś to straszny był z niego świntuch ale myślałam że chłopcy w jego wieku tak porostu mają. Gdy miał kilkanaście lat łapał mnie często za np. pupę itp.A swój pierwszy raz przeżył ze mną i tak nagle potem przerzuciłby się na facetów? Większość swojego czasu do tej pory spędzał w męskim towarzystwie jak to w wojsku ale... Źle mu ze mną było czy co? Boginią seksu to ja nie jestem ani nie byłam ale co trzeba mam a przynajmniej kiedyś tak twierdził. Może z nim nie jest jeszcze tak źle tym bardziej że ostatnio coraz częściej notorycznie wgapia się w mój dekolt zwłaszcza jak się po coś schylam, a skoro kobiecy biust go jeszcze kręci to w najgorszym wypadku jest bi. No i przecież jego oczkiem w głowie jest nasza mała kobietka, a gdy byłam w ciąży strasznie się denerwował jak mówiłam że szanse na córcię są identyczne jak na synka. Całe szczęście bo jeśli to co piszecie to prawda aż strach pomyśleć co on by tu pod moja nieobecność wymyślił...

18

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Maz moze miec depresje. Moze tez byc gejem. Moze przestal Cie kochac. Nie dowiesz sie jak nie zapytasz.

19

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Też pomyślałam o depresji albo problemach w pracy?

20

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Ukrywał przed Tobą pieniądze, poniża, jest nielojalny i robi krzywdę dziecku (dziewczynka musi przegrać rywalizację z matką o ojca, to nie jest jej miejsce, ma być kochanym dzieckiem a nie rozpieszczaną księżniczką).

Co zamierzasz z tym zrobić? Bo widzisz, że słowa nie pomogą. Nie jestem Tobą, nie wiem wszystkiego, ale ja bym złożyła pozew o rozwód. I gdyby nie zmienił się natychmiast na lepsze, rozwiodłabym się. Szkoda życia. Ładne geny już córce przekazał. A teraz lepiej mieć dobrego męża niż ładnego jak lalkę ale wrednego chama. Nie sądzisz?

21

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Witam. smile

adlernewman napisał/a:

Maz moze miec depresje. Moze tez byc gejem. Moze przestal Cie kochac. Nie dowiesz sie jak nie zapytasz.

To idźmy jeszcze dalej w przypuszczeniach...może mąż jest pedofilem.
Moim zdaniem nic się nie dowie jak zapyta, jeszcze prawdopodobnie oberwie.

Magdzia, po prostu poobserwuj, zajrzyj w jakieś jego dokumenty, przyjdź niespodziewanie do domu podczas pracy pod jakimś pretekstem itp...
Pobaw się w detektywa, bo że coś jest z mężem nie w porządku, to wiesz sama, a my Ci tylko potwierdzamy i wysnuwamy różne hipotezy co do jego zachowania.

A na czym polega męża opieka nad córeczką, czy też kąpie ją...często przytula...

Pozdrawiam. smile

22

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Mąż wybrał sobie za cel zniszczenia Cię. Czemu? Nie wiem, ale to co robi sprawia, ze zastanawiasz się nad rostaniem, a on, mając dziecko po Twojej stronie jeszcze może Ci je zabrać. Wygląda to tak jakbyś była inkubatorem. Urodziłaś dziecko, czyli odczyniłaś swoją powinność i po nic innego Cię nie potrzebuje.

23

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Nie wiem...ale od zawsze mam złe zdanie o wojskowych-wyższej rangi. Jakoś się nie sprawdzają w domu...za to dziećmi przewaznie zajmują się świetnie i są żywiołowymi ojcami, wspaniałymi...za to kiepskimi mężami.
Im potrzeba wstrząsu, aby się opamiętać,

24

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Witaj Madzia.
Boję się że może byc pedofilem, sprawdzaj co robi z dzieckiem, bo takie zagarnięcie całkowite dziecka dla siebie to nienormalne u facetów.Pozdrawiam.

25

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

nienormalne? nie powiedziałabym. Znam takie przypadki, gdzie facet fantastycznie sie zajmuje dzieckiem...a kobieta ma to w nosie.
Oczywiście nie mówię tu o autorce.

A tak w ogóle jak autorka dogaduje się z dzieckiem?

26 Ostatnio edytowany przez magdzia (2012-08-02 23:01:07)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Gej, pedofil zaraz okaże się że jest gwałcicielem, mordercą i świadkiem jehowy.  Ale może macie rację...  Pobawię się w detektywa:  poszperam, posłucham, popatrzę, wpadnę do domu niespodziewanie i może się czegoś dowiem. Co do moich relacji to z dzieckiem dogaduje się dobrze, no jak matka z córcią tyle że jej nie rozpieszczam i nie wyręczam. A co do moich spostrzeżeń na temat pedofilii to niestety ale to co napiszę może się wydać wam jednoznaczne. To tak: spać razem im zabroniłam, całowania w usta też, co najwyżej w policzek(a w policzki to sama całuje przecież to moje dziecko normalna rzecz chyba, ja nie wierzę że wy nie całujecie swoich dzieci), przytulania przecież nie zabronię a jeżeli chodzi o kąpanie to owszem  kąpie, jak mamcia wraca z pracy zmęczona to już wolałabym żeby się tym zajął skoro cały dzień nic i tak nie robił. Dziecka tak całkiem sobie nie przywłaszczył np. na pytanie które zadaje bardzo często: "A powiedz czyja ty jesteś mamy czy taty?" nie odpowiada tylko przytula się wtedy do mnie co zresztą bardzo go irytuje, i tego nie może znieść. Wiadomo jak się moja dziewczynka zdenerwuje to czasem jej się wyrwie: "Tata i tak kocha mnie bardziej niż ciebie" Co do ładnych genów to racja, dziewczynka zdrowa no i ładna podobna tylko do taty (niestety bądź stety). Co do rozwodu to nie wyobrażam sobie życia z innym mężczyzną tym bardziej bez mojego dziecka, a zresztą kto teraz zechce kobietę 31 lat z dzieckiem 6 latek? Ażeby wykluczyć możliwość że jest gejem to może spróbuję go jakoś pokusić jak dziecko będzie grzecznie spało. Kiedyś to nie miałam żadnych problemów żeby go namówić a on mnie tym bardziej smile

27

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Taaak, im więcej sugestii na forum, tym bardziej sie okazuje, że facet wcale nie jest taki zły, a i związek nie taki tragiczny...
No, po prostu czary sie dzieją, czary.
A może to madzia nie chce jednak zobaczyć faktów?
Najlepiej - wciagnij do łóżka faceta, który traktuje Cie jak szmate, z pewnością seks bedzie udany. Bardzo to ważne i scementuje TEN fikcyjny związek.
Mozesz naiwnie liczyć, że test łóżka pokaże czy Twój mąz jest gejem bądź pedofilem.

28 Ostatnio edytowany przez Damnpretty (2012-08-07 15:20:51)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Zabawa w detektywa wydaje się chyba być najlepszym wyjściem żeby dowiedzieć się co jest grane skoro rozmowy nie prowadzą do niczego i gadasz jak do ściany to i tak bez sensu, wiec dochodzenie czy on jest: Gejem, pedofilem czy tez ma jakąś kochankę - skoro pieniądze zatajał to może coś więcej by się znalazło ludzie maja różne pomysły. Jakaś przyczyna musi być. Ja bym jednak trochę po szpiegowała dyskretnie tongue

Pozdrawiam.

29 Ostatnio edytowany przez ma réalité (2012-08-07 16:57:43)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

to, że wojskowy i już mi się to nie podoba. władza i jeszcze raz władza. ma być tak jak on chce i nie ma dyskusji! albo poobserwować go, pobawić się w detektywa, albo zapytać wprost. proponowałabym Ci drugą opcje.

wiadomo coś nowego? metoda łóżka podziałała? pozdrawiam

30

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Nie sądzę żeby po zapytaniu w prost coś się doewiedziała skoro z nim nie można porozmawiać... Moim zdanie obserwacja i zabawa w detektywa, bo co innego zostaje ? Pogodzić się z tym i być traktowanym jak do tej pory.

31

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
Damnpretty napisał/a:

Nie sądzę żeby po zapytaniu w prost coś się doewiedziała skoro z nim nie można porozmawiać... Moim zdanie obserwacja i zabawa w detektywa, bo co innego zostaje ? Pogodzić się z tym i być traktowanym jak do tej pory.

faktycznie! masz całkowitą rację!

32

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Witajcie ponownie. Zgodnie z waszymi wskazówkami poszpiegowałam trochę lecz niestety nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Przejrzałam jego telefon:dosłownie nikt do niego nie dzwoni, żadnych esemesów, nic, historia przeglądarki: taktyka czarna i inne pierdoły, (wciąż żyje przeszłością),  wpadłam nawet niespodziewanie do domu: a tu moja kochana córeczka psuje oczka przed telewizorem w objęciach swojego kochanego taty siedzi mu na kolanach i szczęśliwa jakby wygrała milion dolarów. Co do "testu łóżka" to obawiam się że masz rację iruda, nie dostanie czegoś czego nie powinien dostać, nawet jeśli to mój mąż. Wymyślę coś "łagodniejszego" i dam znać co i jak. Przepraszam was że tak rzadko udzielam się na forum ale zazwyczaj bardzo późno siadam przed komputerem bo gdyby mąż zobaczył co ja tu na niego wypisuję to by mi dopiero pokazał na co go stać.

33

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
magdzia napisał/a:

wpadłam nawet niespodziewanie do domu: a tu moja kochana córeczka psuje oczka przed telewizorem w objęciach swojego kochanego taty siedzi mu na kolanach i szczęśliwa jakby wygrała milion dolarów.

A ja myslałam, że dzieci w tym wieku lubią sie bawić w różne fajne zabawy - klocki, lalki, kucyki itp. A ta ciągle na kolanach i na kolanach... Oj pedofilią tu jedzie dośc mocno

34

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
iruda napisał/a:
magdzia napisał/a:

wpadłam nawet niespodziewanie do domu: a tu moja kochana córeczka psuje oczka przed telewizorem w objęciach swojego kochanego taty siedzi mu na kolanach i szczęśliwa jakby wygrała milion dolarów.

A ja myslałam, że dzieci w tym wieku lubią sie bawić w różne fajne zabawy - klocki, lalki, kucyki itp. A ta ciągle na kolanach i na kolanach... Oj pedofilią tu jedzie dośc mocno

Nie no litości, siedzi u niego na kolanach, od razu pedofil. ja z moim tatą spałam do 12 roku życia (zmarł jak miałam 12 lat). Mama mówiła, że to dziwne, tata też, bo wiadomo jak to wygląda z perspektywy dorosłych, ale ja uwielbiałam nocne rozmowy na wszelkie tematy. Z ojcem spędzałam każda wolną chwilę i zawsze go bardziej wolałam od mamy, bo z nią nie można było tak porozmawiać.

To że facet jest beznadziejny jako partner nie oznacza od razu, że krzywdzi dziecko, litości. Ona jest oczkiem w głowie tatusia, jeżeli przy tym będzie ją dobrze wychowywał to jej zazdroszczę ojca. Ale fakt nie zazdroszczę atmosfery w domu.

35

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Bez przesady że od razu pedofilą ... Ja gdy byłam mała to byłam też "córeczka tatusia" Też mnie kąpał wszędzie zabierał a ja byłam szczęśliwa i nic mi się nie działo...

36

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Niektórym nic sie nie dzieje, niektórzy natomiast wypierają, że cokolwiek sie działo, ale w TYM domu sa bardzo chore relacje, sprzyjające pedofilii,

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

wy kobiety jestescie doprawdy zabawne:)
snujecie wnioski po sladowych przesłankach czesto wyrwanych z kontekstu. problem nie polega na wydumanym gejostwie, czy pedofilii.

stwierdzmy fakty- nie pociagasz meza... mozna sie z tym pogodzic lub nie... walczyc nie sposob, bo sexowny gosc ok 40 ma swoje preferencje... mnie si epodoba monika belucci, jemu byc moze angelina jolie... bez komentarza. kazdy ma swoj gust. 20 lat temu bylas dla niego atrakcyjna... teraz nie jestes. po temacie...
ty maszprawo przeciez tez do swoich gustów...

fakt drugi- jest skryty. ukrywa dochody... to zle wrozy, bo nie traktuje cie jak kogos bliskiego, przed kim sie nie ma sekretow.

pytanie trzecie i kluczowe- czego ty sam achcesz? nie mnie oceniac twoje zachowanie i oczekiwania. pytanie brzmi- czy spodziewasz sie ze ktos skryty, oraz niezainteresowany tobą jako kobieta- wychowa z toba wspolnie dziecko? dziecko czuje brak milosci, a wkrotce rowniez inne kwestie... ktore sa miedzy wami. po co sie doszukiwac skazy w postaci gejostwa lub pedofilii jesli brakuje wiezi miedzy doroslymi ludzmi?


nie zamierzam dawac rad nieproszony... jak inne tu kolezanki:)
prosze tylko zebyscie nie osmieszaly sie bardziej niz to konieczne
pozdrawiam

38 Ostatnio edytowany przez iruda (2012-08-10 13:54:33)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
mikael blomkvist napisał/a:

wy kobiety jestescie doprawdy zabawne:)
snujecie wnioski po sladowych przesłankach czesto wyrwanych z kontekstu. problem nie polega na wydumanym gejostwie, czy pedofilii.

stwierdzmy fakty- nie pociagasz meza... mozna sie z tym pogodzic lub nie... walczyc nie sposob, bo sexowny gosc ok 40 ma swoje preferencje... mnie si epodoba monika belucci, jemu byc moze angelina jolie... bez komentarza. kazdy ma swoj gust. 20 lat temu bylas dla niego atrakcyjna... teraz nie jestes. po temacie...
ty maszprawo przeciez tez do swoich gustów...

fakt drugi- jest skryty. ukrywa dochody... to zle wrozy, bo nie traktuje cie jak kogos bliskiego, przed kim sie nie ma sekretow.

pytanie trzecie i kluczowe- czego ty sam achcesz? nie mnie oceniac twoje zachowanie i oczekiwania. pytanie brzmi- czy spodziewasz sie ze ktos skryty, oraz niezainteresowany tobą jako kobieta- wychowa z toba wspolnie dziecko? dziecko czuje brak milosci, a wkrotce rowniez inne kwestie... ktore sa miedzy wami. po co sie doszukiwac skazy w postaci gejostwa lub pedofilii jesli brakuje wiezi miedzy doroslymi ludzmi?

Aleś odkrył amerykę!
Przecież to już było wyżej napisane, potem dopiero zaczęły padać inne sugestie, których nie należy z góry odrzucać.
Niestety - za pedofilią przemawia faworyzowanie dziecka, "ksieżniczkowanie" przez jednego z rodziców i zaburzona więź między małżonkami.
Niestety pedofil w rodzinie to bardzo czesto człowiek, który naprawdę kocha to dziecka i nieba by mu przychylił, a przy okazji manipuluje i zaspokaja nim swoje potrzeby, zamiast z dorosła kobietą.

Poza tym, to, ze mu sie kobieta nie podoba, nie oznacza, że ma stosować wobec niej przemoc psychiczną, fizyczną i finansową. Zdaje sie, że oprócz fizyczności człowiek ma tez inne obszary, ktore zwykle łączą w zwiazku.


nie zamierzam dawac rad nieproszony... jak inne tu kolezanki:)
prosze tylko zebyscie nie osmieszaly sie bardziej niz to konieczne
pozdrawiam

Ales własnie ex cathedra to poczynił, a jeszcze przy okazji próbował ośmieszyc poprzednie wpisy.

39

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Nie ogarniam kobiet, doszukujecie się jakichś rzeczy, których prawdopodobne nie ma. To, że facet kocha dziecko- pedofil, to że facet woli spędzać czas z dzieckiem, a nie żoną, pedofil, to, że dziecko jest jego oczkiem w głowie, pedofil, to że nie chce spać z żona, pedofil, bo przecież spędza czas z małą dziewczynką. ok, a teraz przedstawmy analogiczną sytuację.

Mamy 30kilkuletnia kobietę, która nie chce uprawiać seksu ze swoim mężem, ignoruje go i oczekuje tylko tego, żeby on przynosił kasę do domu. mają dziecko, które jest oczkiem w głowie mamusi, cały dzień spędza z owym dzieckiem, zajmuje się nim, opiekuje, oglądają razem bajki, dziecko cały czas jest przylepione do swojej mamusi np. siedzi jej na kolanach.

Ups chyba opisałam "standardową" polską rodzinę. tylko nie jojczcie, ze kobiety wcale nie oczekują od faceta, że przyniesie im wypłatę w zębach. Może większość nie, ale nie ma co kłamać, ze kobiety to jednak w dużej mierze materialistki, przynajmniej wg panów, tak jak wg Was facet dbający o dziecko to pedofil.

40 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-08-10 18:15:33)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Drogie panie i ty magdzia patrzac z punktu psychologicznego to najlepiej jak byś wpierw poszła sama do terapeuty takiego co zajmuje się parami i porozmawiała z nim jak to jest i on ci poradzi jak zaciągnąć meża na ta terapie i może wtedy dowiesz się co jest nie tak i z kim. Po to są terapeuci teraz nie ma się co bać ze jak ktoś chodzi do psychologa czy terapeuty to od razu wariat nie ludzie potrzebuja czasem jakiejś rady gdy nikt nieumie im pomóc w rozwiązaniu problemu to jest ich praca pomagać ludziom z problemami. To tyle ode mnie sam kończe dopiero psychologie i zarzadzanie wiec liznąłem troche tego tematu sam niedam Ci zadnej porady tylko sugestie żebyś się udała do tego specjalisty życzę powodzenia w małżeństwie. Będe obserwował ten temat.

Ja rozumiem, że są różne dysleksje, dysgrafie i inne takie, ale są też przeglądarki, które podkreślają wszystkie błędy. Błagam - zainstaluj sobie taką przeglądarkę. A jeśli taką masz to zacznij klikać prawym przyciskiem myszy i ona Ci w większości przypadków pokaże prawidłową pisownię danego wyrazu... Mod. Vinnga

41 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-08-10 18:16:40)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Istnieje coś takiego jak "zgłoś post redakcji". Warto z niego korzystać zamiast samej bawić się w moderatorkę. Vinnga

42 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-08-10 18:17:58)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Polonistka sie znalazla a moze pomyslisz ze to jest internet i tylko forum gdzie sie pisze szybko i liczy sie ze jest sens a nie ortografia. Twoje rady czytalem niesa godne nawet ich skomentowania ale to nie miejsce na sprzeczke.
Magdzia niewiem ilu facetow tu pisało z radą do ciebie ale powiem ci tyle, że są tylko 3 wyjścia jedno to rozwód a poradzisz sobie on zawsze bedzie mógł odwiedzać córeczke a z tego co czytałem problemów z kasą niebędziesz mieć wiec dasz sobie rade a faceta zawsze możesz sobie znaleźć i uwierz mi jest na sporo wiec nic tlyko wybierać, drugie wyjście to udać sie do terapeuty lub psychologa i tam szukać rozwiazania a 3 wyjście to nic nierobić i sam niewiem do czego to was doprowadzi, ale może kiedyś w gazecie lub w wiadomościach o tym usłyszymy bo ta sytuacja napewno nie jest normlana wiem coś o tym bo moji rodzice sie też rozwiedli może niebyło podobnie ale teraz jest lepiej niż było kiedyś.

To "tylko forum" ma pewien poziom. Proszę, abyś się do niego dostosował. Mod. Vinnga

43

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

To nie jest tylko forum, doradzając komuś szanuj go i pisz po polsku. Twoich postów nie da się czytać, bo nie używasz znaków interpunkcyjnych. Pisząc w ten sposób dajesz świadectwo o samym sobie. Co do moich rad i rad innych osób, wszystkie są cenne bo dają ogląd na sytuację z różnych stron. Każda wypowiedź może być bodźcem do przemyśleń, które mogą być początkiem rozwiązania problemu. Nie neguję Twoich rad, więc Ty nie neguj moich wypowiedzi, szczególnie, że nie podałeś żadnego argumentu świadczącego o ich "głupocie".

Wiadomym, jest, że najlepsze rozwiązanie w takiej sytuacji (brak szacunku wobec partnera), jeżeli rozmowy nie pomagają to rozwód. nie ma co się męczyć w chorym związku. Nierozsądnym natomiast jest rzucanie podejrzeń na prawo i lewo. Rodzic, który kocha i dba o dziecko nie jest  pedofilem. Tak jak wyżej napisałam, gdyby tak zachowywała się kobieta, nikt by nie wysnuł takich "teorii".

44

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
Pela napisał/a:

Nie ogarniam kobiet, doszukujecie się jakichś rzeczy, których prawdopodobne nie ma. To, że facet kocha dziecko- pedofil, to że facet woli spędzać czas z dzieckiem, a nie żoną, pedofil, to, że dziecko jest jego oczkiem w głowie, pedofil, to że nie chce spać z żona, pedofil, bo przecież spędza czas z małą dziewczynką. ok, a teraz przedstawmy analogiczną sytuację.

Mamy 30kilkuletnia kobietę, która nie chce uprawiać seksu ze swoim mężem, ignoruje go i oczekuje tylko tego, żeby on przynosił kasę do domu. mają dziecko, które jest oczkiem w głowie mamusi, cały dzień spędza z owym dzieckiem, zajmuje się nim, opiekuje, oglądają razem bajki, dziecko cały czas jest przylepione do swojej mamusi np. siedzi jej na kolanach.

Ups chyba opisałam "standardową" polską rodzinę. tylko nie jojczcie, ze kobiety wcale nie oczekują od faceta, że przyniesie im wypłatę w zębach. Może większość nie, ale nie ma co kłamać, ze kobiety to jednak w dużej mierze materialistki, przynajmniej wg panów, tak jak wg Was facet dbający o dziecko to pedofil.

I tu się zgadzam w 100 % , Temat widzę schodzi na inny, a o ortografie wypadało by zadbać żeby ktoś mógł się odczytać smile .Z tym pedofilem to naprawdę nie przesadzajmy.... To chyba dobrze że zajmuję się córeczką, pytanie tylko czemu jest taki w stosunku do autorki.

45

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
Damnpretty napisał/a:

Z tym pedofilem to naprawdę nie przesadzajmy.... To chyba dobrze że zajmuję się córeczką, pytanie tylko czemu jest taki w stosunku do autorki.

Zajmuje sie córeczką w patologiczny sposób i zajmuje sie (ubliża, stosuje przemoc) i nie zajmuje żoną - też w patologiczny sposób.

46

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
iruda napisał/a:
Damnpretty napisał/a:

Z tym pedofilem to naprawdę nie przesadzajmy.... To chyba dobrze że zajmuję się córeczką, pytanie tylko czemu jest taki w stosunku do autorki.

Zajmuje sie córeczką w patologiczny sposób i zajmuje sie (ubliża, stosuje przemoc) i nie zajmuje żoną - też w patologiczny sposób.

Gdzie masz opisany patologiczny sposób zajmowania się dzieckiem?

47

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
iruda napisał/a:

Zajmuje sie córeczką w patologiczny sposób i zajmuje sie (ubliża, stosuje przemoc) i nie zajmuje żoną - też w patologiczny sposób.

Tak zaraz się dowiemy że to jakiś drugi fritzl który więził swoją córkę w piwnicy i narobił jej dzieci... Co masz na myśli że zajmuje się nią w patologiczny sposób ?

48 Ostatnio edytowany przez iruda (2012-08-11 19:35:44)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
Damnpretty napisał/a:

Co masz na myśli że zajmuje się nią w patologiczny sposób ?

Wklejam co lepsze kawałki, przypominam, ze dziecko ma lat 6, więc oprócz tego, że całuje w usta i ciągle jeszcze kąpie (w Stanach i Szwecji - dostałby kuratora za kąpanie dziecka powyżej 5-ego roku zycia, a oni sa nauczeni doświadczeniem i chociaz czasami przesadzają, to przynajmniej reagują na rózne podejrzane relacje) to rozpieszcza, pozwala na wszystko i poniża przy dziecku matkę, manipuluje i tworzy sztuczne tajemnice (do kościoła z pominięciem matki)

nie pracuje, rzucił wszystko uważając że to zbyt niebezpieczne i powiedział że chce być tylko ze swoją córcią.
(...)
Cały czas poświęcał dziecku nic zresztą dziwnego, gdy nasza córeczka tylko go zobaczyła płakała ze szcześcia. Do mnie nawet się nie odzywał np. wszedł do mieszkania i od razu do jej pokoju, nie było jej wszedł do kuchnini, nie odezwał się ani słowem jakby mnie nie było,
(...)
Teraz regularnie mnie poniża, sprawia przykrość ale nie przy dziecku, ciągle szłysze "jak Ewelinka pójdzie spać to...
(...)
gdyby dziecko mnie nie obroniło to by mi chyba wlał i z tego co wyczytałam ma dużo dużo pieniędzy co wystarczy na dużo dużo zachcianek naszej córki.
(...)
ostatnio bardzo religijny się zrobił tzn. do spowiedzi nie chodzi ale dopilnuje osobiście żeby jego ukochana,śliczna i jedyna córcia była w każdą niedzielę na mszy(beze mnie oczywiście).
(...)
a tu moja kochana córeczka psuje oczka przed telewizorem w objęciach swojego kochanego taty siedzi mu na kolanach i szczęśliwa jakby wygrała milion dolarów.
(...)
jego oczkiem w głowie jest nasza mała kobietka,
(...)
a gdy byłam w ciąży strasznie się denerwował jak mówiłam że szanse na córcię są identyczne jak
na synka
(...)
Jest jedyną osobą z której zdaniem tak naprawdę się liczy...

Niestety matka, znaczy autorka wątku tez ma ciągoty do patologicznych relacji z dzieckiem (przypominam lat 6) i przelewania na nie swojej częsci odpowiedzialności za szczęście i dobre samopoczucie

Nie wiem co mam robić, może uda mi się porozmawiać na osobności z moim dzieckiem i wytłumaczyć mu co tak naprawdę kochany tatuś robi swojej złej żonie.

Jezeli cały ten wątek nie jest podpuchą, jezeli to dziecko faktycznie ma taką rodzinkę, to włos sie jezy na głowie i przynajmniej Fritzl ze swoim okrucieństwem był czytelnie zły, a tu rodzice krzywdzą swoje dziecko w białych rękawiczkach.

49

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

To nie są patologiczne zachowania wobec córki, tylko wobec żony. Każdy chyba widzi, że on ma w nosie żonę, ale to nie znaczy, że jest  pedofilem. rodzice względem siebie przejawiają zachowania patologiczne (skoro już tak lubujecie się w tym słowie) i matka chcąc robić dziecku wodę z mózgu przejawia zachowania patologiczne wobec córki. Żadna normalna matka, czy ojciec nie będzie napuszczać dziecka na drugiego z rodziców. Ojciec, jaki jest taki jest, ale autorka sama pisze,że nie wszczyna awantur przy dziecku cyt:
"Teraz regularnie mnie poniża, sprawia przykrość ale nie przy dziecku, ciągle szłysze "jak Ewelinka pójdzie spać to..."

Autorka powinna się rozstać z tym mężczyzną bo nic ją dobrego w tym związku nie spotka, ale nie można negować roli dobrego ojca. Matka może kapać dziecko, a ojciec nie? To jest dopiero dyskryminacja. Poza tym, jeżeli już tak się wypowiadacie o pedofilach to może bądźcie świadomi tego, że pedofila podniecają dzieci, a nie dziewczynki, czy chłopcy. Podniecają ich dzieci, bez względu na płeć, a tutaj sama autorka pisze, że mąż się denerwował jakby mógłby się trafić mu syn.
Oczywiście, to żaden dowód, że mąż autorki nie jest pedofilem, ale to, że kąpie dziecko, czy ogląda z córką bajki, nie świadczy o tym, że jest.

Jeszcze raz proszę o odpowiedź te osoby, które tak bardzo podejrzewają tego Pana o "pedofilstwo". Gdyby tak zachowywała się kobieta, to też byście mówiły, że jest pedofilką?

Wiecie, że słownik podkreśla jako błąd słowo "pedofilka", a słowa "pedofil" nie? I tutaj mamy po części odpowiedź na te wszystkie niekiedy durne zarzuty (mówię o wielu tego typu sprawach, nie tylko o tej historii). Kobiety walczcie o równouprawnienie, wytykając każdego dbającego o dziecko ojca. Kocham logiczne myślenie. Ojcowie do kopalni, precz od dzieci. Niech żyje macierzyństwo.

50 Ostatnio edytowany przez iruda (2012-08-11 20:07:13)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
Pela napisał/a:

To nie są patologiczne zachowania wobec córki, tylko wobec żony.

Dziecko ma dwoje rodziców.
Patologiczne relacje między nimi - krzywdzą dziecko.
Nadmierne zaangażowanie w dziecko (mała kobietka, lat 6) - krzywdzi dziecko.

Ojciec, jaki jest taki jest, ale autorka sama pisze,że nie wszczyna awantur przy dziecku cyt:
"Teraz regularnie mnie poniża, sprawia przykrość ale nie przy dziecku, ciągle szłysze "jak Ewelinka pójdzie spać to..."

Przemoc ukrywana powoduje nakręcanie sie systemu kłamstw i manipulacji - twierdzisz, że to nie wpływa na dziecko?


Matka może kapać dziecko, a ojciec nie?

Dziecko lat 6 może, a nawet powinno kąpac sie samo.

Poza tym, jeżeli już tak się wypowiadacie o pedofilach to może bądźcie świadomi tego, że pedofila podniecają dzieci, a nie dziewczynki, czy chłopcy. Podniecają ich dzieci, bez względu na płeć,

Niestety, to dośc powszechny stereotyp. Czesto w wypadku kazirodców - jest to dziewczynka.
Tatuś, wujek, starszy brat, kuzyn czesto sa bardzo dobrzy, rozpieszczają prezentami sa mili i delikatni.
Pedofil to osoba, która swoje potrzeby spełnia za pomocą nieletniego.
W rodzinach kazirodczych jest masakryczne pomieszanie ról: córeczka to "mała kobietka", a żona spychana na margines lub traktowana przemocowo.

Jeszcze raz proszę o odpowiedź te osoby, które tak bardzo podejrzewają tego Pana o "pedofilstwo". Gdyby tak zachowywała się kobieta, to też byście mówiły, że jest pedofilką?

Tak. Ale pedofilia i kazirodztwo żeńskie jest trudniejsze do udowodnienia i niestety wiele zachowań ma duze przyzwolenie społeczne (spanie z dorastajacym synem, kąpanie go, ciągłe podmywanie córek itp.)
Polecam artykuły wydawane przez Niebieską Linię albo Fundację Dzieci Niczyje.

Wiecie, że słownik podkreśla jako błąd słowo "pedofilka", a słowa "pedofil" nie? I tutaj mamy po części odpowiedź na te wszystkie niekiedy durne zarzuty (mówię o wielu tego typu sprawach, nie tylko o tej historii). Kobiety walczcie o równouprawnienie, wytykając każdego dbającego o dziecko ojca. Kocham logiczne myślenie. Ojcowie do kopalni, precz od dzieci. Niech żyje macierzyństwo.

Wiesz, że spłycasz problem?

51

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
iruda napisał/a:

Wiesz, że spłycasz problem?

Skoro ja spłycam tzn. że wy wyolbrzymiacie.
Niech autorka zrobi co zechce, byleby tylko nie zniszczyła życia swojemu dziecku.
Pozdrawiam.

52

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Moim zdaniem naprawdę przesadzacie z tym pedofilem... Szukacie dziury w całym, to że kąpie 6 letnią córkę wcale nie znaczy że od razu chce ją zgwałcić,  lub nie wiem co jeszcze... rozpieszcza ją moim zdaniem robi dla niej wszystko, Opiekuje się nią jest jego oczkiem w głowie, problem tkwi w tym że odnosi się tak do zony, może córeczka to jego cały świat i nie mam na myśli z pewnością tego że to od razu jest pedofilem. Moim zdaniem to bezpodstawne oskarżenia przykro mi ale to jest naprawdę śmieszne co piszecie a to że pedofil bo kąpie małą i w innych krajach to już zbrodnia, skoro zona nie ma czasu bo jest zmęczona a tatuś nie widzi po za nią świata to nic dziwnego, mnie też często tata kąpał nawet jak miałam 6 lat mama całymi dniami w pracy i kiedyś nawet kąpałam się z nim (oczywiszcie w kąpielówkach ja i tata) ,  jakoś nigdy nie myślałam że ma jakieś złe zamiary... Zabierał mnie nawet do baru gdzie on pił piwo a ja miałam sok i chipsy i byliśmy sami , Trzymacie sie tego że jest pedofilem a może problem tkwi gdzieś indziej ? nie ma żadnych oznak że dziecku dzieje się coś złego jedyne co można zauważyć to, to że stracił zainteresowanie żoną, może poznał inną kobietę, a może ma inną orientacje. Ale proszę was nie oskarżajcie chłopa od razu o pedofilstwo bo to jest śmieszne.

53

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
Damnpretty napisał/a:

Moim zdaniem naprawdę przesadzacie z tym pedofilem... Szukacie dziury w całym, to że kąpie 6 letnią córkę wcale nie znaczy że od razu chce ją zgwałcić,  lub nie wiem co jeszcze... rozpieszcza ją moim zdaniem robi dla niej wszystko, Opiekuje się nią jest jego oczkiem w głowie, problem tkwi w tym że odnosi się tak do zony, może córeczka to jego cały świat i nie mam na myśli z pewnością tego że to od razu jest pedofilem. Moim zdaniem to bezpodstawne oskarżenia przykro mi ale to jest naprawdę śmieszne co piszecie a to że pedofil bo kąpie małą i w innych krajach to już zbrodnia, skoro zona nie ma czasu bo jest zmęczona a tatuś nie widzi po za nią świata to nic dziwnego, mnie też często tata kąpał nawet jak miałam 6 lat mama całymi dniami w pracy i kiedyś nawet kąpałam się z nim (oczywiszcie w kąpielówkach ja i tata) ,  jakoś nigdy nie myślałam że ma jakieś złe zamiary... Zabierał mnie nawet do baru gdzie on pił piwo a ja miałam sok i chipsy i byliśmy sami , Trzymacie sie tego że jest pedofilem a może problem tkwi gdzieś indziej ? nie ma żadnych oznak że dziecku dzieje się coś złego jedyne co można zauważyć to, to że stracił zainteresowanie żoną, może poznał inną kobietę, a może ma inną orientacje. Ale proszę was nie oskarżajcie chłopa od razu o pedofilstwo bo to jest śmieszne.

Dzięki Bogu są jeszcze rozsądne kobiety na tym forum. Ja też miałam bardzo dobre relacje z ojcem, tak jak wyżej pisałam spałam z nim do 12 roku życia. Gdyby to było w dzisiejszych czasach i ktoś by o tym wiedział to pewnie by już dawno wylądował w wiezieniu. Cóż głupich nie sieją...

54 Ostatnio edytowany przez Damnpretty (2012-08-11 23:56:19)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

sama nie wiem czy tu się śmiać czy też płakać z nie których wypowiedzi, ja akurat z moim ojem spędzałam bardzo dużo czasu jak mama chciała jechać ze mną wózkiem to biłam ją po rękach i płakałam żeby tylko tato to robił, wszystko co robiłam to tylko z tatą i tak jest do tej pory - jezeli mam jakiś problem pomimo tego że mama zabrała mnie za granice w młodym wieku kilkanaście lat temu ,teraz mieszkam z moim partnerem i  pomimo tego ze mama mieszka na końcu miasta a tata w Polsce to zawsze dzwonie do ojca obojętnie jaki to problem taką mam wieź z nim. Dla mnie to oskarżanie mężyzny od razu o pedofil izm jest po prostu śmieszne. Możecie mieć odmienne zdanie na ten temat ale ja uważam że w zachowaniu ojca autorki nie ma nic złego jeżeli chodzi o córkę, bo ja z moim ojcem robiłam dosłownie wszystko od małego i do tej pory jestem mu wstanie powiedzieć o każdym moim problemie, mamie natomiast nie.

55

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Dziewczyny wykłócacie się jedna przez drugą, która ma racje a nie w tym rzecz. Nasuwacie sugestie kim może być mąż Magdzi. I jeszcze jedna rzecz, oceniacie tylko po przeczytaniu relacji jednej strony.

Magdzia, jeżeli faktycznie jest tak jak piszesz, że Twoja córcia stała się oczkiem w głowie taty i z tego co wyczytałam rywalizuje z Tobą o nią, to jedyne stwierdzenie mi się nasuwa, że darzy Wasze dziecko chorą miłością, która tak naprawdę psuje dziecko. Można dużo sugestii wyciągnąć i to całkiem niesłusznych, a to moim zdaniem nie ma sensu bo nie możemy spojrzeć obiektywnie na sprawę . Moim zdaniem, tak jak pisało kilka osób, powinnaś trochę poobserwować a przede wszystkim udać się do psychologa po poradę. Musisz coś zmienić, bo takie relacje w rodzinie nie są zdrowe i źle wpływają na rozwój Twojej córki i na Twoja psychikę. Przyznaj się przed sama sobą czy jesteś z nim naprawdę szczęśliwa? uważam, ze nie, bo jak można być szczęśliwym z facetem dla którego jesteśmy nikim szczególnym. Wiem coś o tym, a na dłuższa metę to wykańcza. Zdaje mi się tez, że jesteś zazdrosna o córkę, mam racje?? Tylko nie karz ją za to, bo to wina ojca nie jej. Moja matka tak robiła i wiem jak to boli.

56 Ostatnio edytowany przez magdzia (2012-08-13 14:45:28)

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
mikael blomkvist napisał/a:

stwierdzmy fakty- nie pociagasz meza... mozna sie z tym pogodzic lub nie...

Otóż nieprawda. Sprawdziłam to całkiem niedawno. Gdy dziecko poszło spać a on sie płaszczył przed telewizorem, a ja za pomocą dużego dekoltu(gdzie zresztą cały czas się patrzył) wyeksponowałam swój biust i władowałam mu się na kolana(aż tak bezczelny żeby mnie zepchnąć to nie jest). Przytuliłam się do niego i zewnętrzną częścią dłoni potarłam jego mięśnie brzucha. Niemalże od razu dostrzegłam u niego wzwód. Powiedziałam że teraz to już nie może udawać że mu się nie podobam, odpowiedział: "Trzeba się było podobać kiedy był na to czas" Zrobiło mi się przykro bo przez ten cały czas naprawdę się starałam, ładnie się ubierałam, spędzałam dużo czasu przed lusterkiem i to wszystko dla niego z nadzieją że to doceni... Więc jeśli coś jest nie tak to tylko i wyłącznie z nim bo ja mając 31 lat mam jeszcze jakieś potrzeby prawda? Nie jestem jakąś nimfomanką rzecz jasna ale taka abstynencja seksualna mojego meża mnie poprostu dobija. Impotentem nie jest to wiem na pewno. Nie będe się tu silić na jakieś liczby ale robiliśmy to już tak dawno że nawet nie pamiętam kiedy. Zresztą ja już nawet nie mam ochoty spać na jednym łóżku z tym człowiekiem, że o seksie nawet nie wspomnę.

mikael blomkvist napisał/a:

walczyc nie sposob, bo sexowny gosc ok 40 ma swoje preferencje...

Ten sexowny gość jest ok 30, a do 40 to bliżej mnie niż jemu co chyba gdzieś wcześniej napisałam.

mikael blomkvist napisał/a:

20 lat temu bylas dla niego atrakcyjna... teraz nie jestes. po temacie...

20 lat temu to nawet nie wiedział że ja istnieje.

Zanim zaczniesz pisać takie rzeczy proszę abyś "wczytał" się najpierw w temat.

57

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Witam.

Pela napisał/a:

Jeszcze raz proszę o odpowiedź te osoby, które tak bardzo podejrzewają tego Pana o "pedofilstwo".

Zostałam wywołana do tablicy, więc się zgłaszam.
Bo to ja pierwsza zasugerowałam takie podejrzenie.
Wcześniej były opcje, że może być gejem, teraz doszło, że może mieć inną kobietę.
Każdy z forumowiczów przedstawia swój punkt widzenia na opisany problem.

Kiedy czytam czyjąś historię, to oprócz analizowania faktów, kieruję się intuicją.
Taka była moja pierwsza myśl i ją podtrzymuję. Wprawdzie dopiero w drugim poście określiłam się jasno, ale już w pierwszym zaznaczyłam, że zachowanie męża Magdzi jest "niezdrowe".


Pela napisał/a:

Gdyby tak zachowywała się kobieta, to też byście mówiły, że jest pedofilką?

Jak będzie wątek o tym, że: "Moja żona woli 'swojego' synka/córcie zamiast mnie" to odpowiednio do przedstawionych w nim faktów, wypowiem się. Na ten czas, dywagacje w tym temacie nie mają odniesienia do historii autorki.

magdzia napisał/a:

To tak: spać razem im zabroniłam, całowania w usta też, co najwyżej w policzek(a w policzki to sama całuje przecież to moje dziecko normalna rzecz chyba, ja nie wierzę że wy nie całujecie swoich dzieci), przytulania przecież nie zabronię a jeżeli chodzi o kąpanie to owszem  kąpie, jak mamcia wraca z pracy zmęczona to już wolałabym żeby się tym zajął skoro cały dzień nic i tak nie robił.

Skoro zabroniłaś, to ja rozumiem to tak, że miało to miejsce, ale w porę zareagowałaś...
A jeśli chodzi o kąpanie, to doprawdy dziwi mnie Twoje przyzwolenie. Również nie do przyjęcia jest tłumaczenie się zmęczeniem po powrocie z pracy. W jednym z postów pytałam, czym zajmuje się mąż oprócz opieki nad córką. Właśnie odpowiedziałaś, że to jest jego jedyne zajęcie. Rozsądnie byłoby, abyś to Ty kąpała córkę, a mąż wykonywał w tym czasie czynności domowe.

Skoro nie współżyjecie (a stwierdziłaś, że nie jest gejem), to "asystowanie" ojca przy kąpieli córki, daje mu możliwość oglądania ciałka "młodej kobietki" oraz dotykania jej - za Twoją wiedzą i przyzwoleniem. Mówiąc obrazowo, to z pewnością namydla ją, bo inaczej po co byłaby jego asysta, skoro córka robiłaby to sama.

Moim zdaniem, żeby wykluczyć sugerowane podejrzenie męża o pedofilię, mogłabyś udać się z dzieckiem do psychologa. Specjaliści stosują odpowiednie testy i nawet na podstawie rysunków potrafią określić, czy dziecko jest w jakimś stopniu molestowane.
Poczytaj też w internecie i przejrzyj rysunki córki.
Również sama możesz sprowokować wypowiedzi dziecka, gdy cyt.: czasem jej się wyrwie: "Tata i tak kocha mnie bardziej niż ciebie", to zapytaj, żeby opowiedziała 'jak bardziej ją kocha' i czy wtedy jak Ciebie niema. Oczywiście pod nieobecność męża.

magdzia napisał/a:

(...)na pytanie które zadaje bardzo często: "A powiedz czyja ty jesteś mamy czy taty?" nie odpowiada tylko przytula się wtedy do mnie co zresztą bardzo go irytuje, i tego nie może znieść. (...)

Nie zadaje się takich pytań dziecku! Normalnie licytacja...kto daje więcej, ten wygrywa.

Magdzia, skoro opisałaś problem na forum, to wskazuje to na to, że jesteś bardzo zaniepokojona sytuacją jaka się wytworzyła w domu -pomiędzy Tobą, mężem i córką.
Twój mąż ma około 30 lat (wcześniej nie pisałaś o jego wieku), zatem jest młodym mężczyzną.
Pracował jako wojskowy, o czym zawsze marzył, ale zrezygnował z niej podając Ci powód, że była to praca "niebezpieczna".
Czy zastanawiałaś się, ile jest w tym prawdy?
A może został zwolniony za wypowiedzeniem, a pieniądze na koncie są z otrzymanej odprawy.
Piszesz, że pobawiłaś się w detektywa, ale nic nie znalazłaś. Jako zawodowy wojskowy z pewnością potrafi "czyścić" wszelkie dowody, które w jakiś sposób rzutowałyby na jego przeszłość, czy też obecne zachowanie.
Myślę, że dotarcie do jego współpracowników, jakiś jego kumpli mogłoby wiele wyjaśnić, dlaczego tak naprawdę nie pracuje w wojskowości.

Tak naprawdę, to mało wiesz o swoim mężu...

Pozdrawiam.

58

Odp: Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie
żyworódka napisał/a:

Witam.

Pela napisał/a:

Jeszcze raz proszę o odpowiedź te osoby, które tak bardzo podejrzewają tego Pana o "pedofilstwo".

Zostałam wywołana do tablicy, więc się zgłaszam.
Bo to ja pierwsza zasugerowałam takie podejrzenie.
Wcześniej były opcje, że może być gejem, teraz doszło, że może mieć inną kobietę.
Każdy z forumowiczów przedstawia swój punkt widzenia na opisany problem.

Kiedy czytam czyjąś historię, to oprócz analizowania faktów, kieruję się intuicją.
Taka była moja pierwsza myśl i ją podtrzymuję. Wprawdzie dopiero w drugim poście określiłam się jasno, ale już w pierwszym zaznaczyłam, że zachowanie męża Magdzi jest "niezdrowe".


Pela napisał/a:

Gdyby tak zachowywała się kobieta, to też byście mówiły, że jest pedofilką?

Jak będzie wątek o tym, że: "Moja żona woli 'swojego' synka/córcie zamiast mnie" to odpowiednio do przedstawionych w nim faktów, wypowiem się. Na ten czas, dywagacje w tym temacie nie mają odniesienia do historii autorki.

magdzia napisał/a:

To tak: spać razem im zabroniłam, całowania w usta też, co najwyżej w policzek(a w policzki to sama całuje przecież to moje dziecko normalna rzecz chyba, ja nie wierzę że wy nie całujecie swoich dzieci), przytulania przecież nie zabronię a jeżeli chodzi o kąpanie to owszem  kąpie, jak mamcia wraca z pracy zmęczona to już wolałabym żeby się tym zajął skoro cały dzień nic i tak nie robił.

Skoro zabroniłaś, to ja rozumiem to tak, że miało to miejsce, ale w porę zareagowałaś...
A jeśli chodzi o kąpanie, to doprawdy dziwi mnie Twoje przyzwolenie. Również nie do przyjęcia jest tłumaczenie się zmęczeniem po powrocie z pracy. W jednym z postów pytałam, czym zajmuje się mąż oprócz opieki nad córką. Właśnie odpowiedziałaś, że to jest jego jedyne zajęcie. Rozsądnie byłoby, abyś to Ty kąpała córkę, a mąż wykonywał w tym czasie czynności domowe.

Skoro nie współżyjecie (a stwierdziłaś, że nie jest gejem), to "asystowanie" ojca przy kąpieli córki, daje mu możliwość oglądania ciałka "młodej kobietki" oraz dotykania jej - za Twoją wiedzą i przyzwoleniem. Mówiąc obrazowo, to z pewnością namydla ją, bo inaczej po co byłaby jego asysta, skoro córka robiłaby to sama.

Moim zdaniem, żeby wykluczyć sugerowane podejrzenie męża o pedofilię, mogłabyś udać się z dzieckiem do psychologa. Specjaliści stosują odpowiednie testy i nawet na podstawie rysunków potrafią określić, czy dziecko jest w jakimś stopniu molestowane.
Poczytaj też w internecie i przejrzyj rysunki córki.
Również sama możesz sprowokować wypowiedzi dziecka, gdy cyt.: czasem jej się wyrwie: "Tata i tak kocha mnie bardziej niż ciebie", to zapytaj, żeby opowiedziała 'jak bardziej ją kocha' i czy wtedy jak Ciebie niema. Oczywiście pod nieobecność męża.

magdzia napisał/a:

(...)na pytanie które zadaje bardzo często: "A powiedz czyja ty jesteś mamy czy taty?" nie odpowiada tylko przytula się wtedy do mnie co zresztą bardzo go irytuje, i tego nie może znieść. (...)

Nie zadaje się takich pytań dziecku! Normalnie licytacja...kto daje więcej, ten wygrywa.

Magdzia, skoro opisałaś problem na forum, to wskazuje to na to, że jesteś bardzo zaniepokojona sytuacją jaka się wytworzyła w domu -pomiędzy Tobą, mężem i córką.
Twój mąż ma około 30 lat (wcześniej nie pisałaś o jego wieku), zatem jest młodym mężczyzną.
Pracował jako wojskowy, o czym zawsze marzył, ale zrezygnował z niej podając Ci powód, że była to praca "niebezpieczna".
Czy zastanawiałaś się, ile jest w tym prawdy?
A może został zwolniony za wypowiedzeniem, a pieniądze na koncie są z otrzymanej odprawy.
Piszesz, że pobawiłaś się w detektywa, ale nic nie znalazłaś. Jako zawodowy wojskowy z pewnością potrafi "czyścić" wszelkie dowody, które w jakiś sposób rzutowałyby na jego przeszłość, czy też obecne zachowanie.
Myślę, że dotarcie do jego współpracowników, jakiś jego kumpli mogłoby wiele wyjaśnić, dlaczego tak naprawdę nie pracuje w wojskowości.

Tak naprawdę, to mało wiesz o swoim mężu...

Pozdrawiam.

Zgadzam się z tym co powyższe jak również z postami Irudy. Alarmująca, niezdrowa relacja ojca z córką!

Posty [ 59 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mąż woli "swoją" córcie zamiast mnie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024