Czy mój wykładowca na mnie leci? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Czy mój wykładowca na mnie leci?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-02-07 01:41:55)

Temat: Czy mój wykładowca na mnie leci?

Opowiem Wam całą moją historię od początku... Jestem studentką pierwszego roku, mam ćwiczenia z magistem który jest o 5 lat ode mnie starszy. Od początku roku zawsze się do mnie uśmiecha, ale myslalam ze to tylko ja odnioslam takie wrazenie, okazalo sie jednak ze moje kolezanki tez to zauwazyly. Nie jestem osoba systematyczna i bardzo czesto chodzilam do niego na konsultacje aby zaliczyc swoje nieobecnosci. No ale minal semstr, przedmiot sie skonczyl, juz nie bedzie mnie uczyl. Ostatnio poszlam do niego po wpis do indeksu i oczywiscie z usmiechem na twarzy wpisal mi ocene , jednakze jak wychodzilam powiedzial" Ja wiem ze Pani ma juz przedmiot zaliczony, ale ja bylbym bardzo szczesliwy gdyby pani przyszla do mnie jutro na konsultacje, zawsze tak milo nam sie rozmawialo, bysmy mogli porozmawiac na tematy nie zwiazane z przedmiotem" i wtedy mnie zamurowalo ! nie wiedzialam co mam odpowiedziec i czy to co uslyszalam stalo sie naprawde odpowiedzialam tylko " dobrze jak trzeba to przyjde" i pospiesznie wyszlam.... caly wieczor glowilam sie czy isc czy nie isc, no ale jednak mysle moze jednak to cos zwiazanego z uczelnia nic osobistego, uznalam ze pojde. Nastepnego dnia poszlam na te konsultacje ale nie mialam za bardzo czasu gdyz mialam pilna sprawe do zalatwienia. Patrze a przed jego gabinetem mnostwo ludzi aby pozaliczac nieobecnosci badz odebrac wpis... no wepchalam sie jakos oby szybciej dowiedziec sie o co chodzi... weszlam odrazu zobaczylam ten pelny usmiech na moj widok i zobaczylam rowniez obok przy drugim stole Panią magister z jakas uzcennica, a na przeciw niego siedziala jeszcze moja kolezanka... mgr. Tomek kazal mi wejsc do srodka "Prosze prosze bardzo prosze siadac... usiadlam wiec obok mojej kolezanki Alicji ktora zaczela dalej z nim dyskusje na temat swojej koncowej oceny z przedmiotu , ale on z nia rozmawial a patrzyl sie na mnie i zerkal tylko caly czas sie usmiechal... no ale ja nie chcialam sie wtracac w ich dyskusje , niestety nie mialam wyjsci gdyz spieszylam sie na wazne spotkanie i w koncu mowie ," przepraszam ale mi sie spieszy i nie mam czasu, prosil pan abym dzis przyszla wiec jestem , tylko nie bardzo wiem dlaczego" a on " wiem  wiem chcialem z pania poprostu porozmawiac, pania zobaczyc i odrazu pospiesznie zerknal na panią mgr siedzaca przy innym stole" wiec ja na to " rozumiem wiec w sumie niepotrzebnie przychodzilam ? "  odpowiedzial " Nie no dotrzymala pani towazystwa kolezance i mi umilila czas, ja wiem ze to tak wyszlo , ale widzi pani ile ja mam jeszcze osob dzisiaj, ja naprawde chcialbym pania zaprosic na konsultacje po sesji kiedy to bede sam i bedziemy mogli porozmawiac, sredecznie zapraszam" . Czy myślicie że to coś znaczy ? Czy tylko mi się wydaje ze on stara sie ze mna umowic ? Błagam was o pomoc i komentarze . Z góry dziękuję :* Pozdrawiam

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

mi to wyglada na to ze tak smile ale to tez zalezy od tego jak to dokladnie wyglądało

3

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

Jak dla mnie ewidentnie na Ciebie leci wink Jeśli Ci się podoba, to przyjdź do niego na następną konsultację i umówcie się gdzieś. Proste wink

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez olimpia (2010-02-07 17:14:19)

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

A ja myślę, że on się trochę bawi Twoim kosztem. Sama pomyśl, każe Ci przyjść nie wiadomo po co, tak jakby sprawdzał czy przyjdziesz, potem robi jakieś dziwne uwagi, na które w tych okolicznościach (w tym miejscu i w obecności innych osób) nie powinien był sobie pozwalać. Tak naprawdę postawił Cię w głupiej i niezręcznej sytuacji, zachował się jak zwykły d...ek. Właściwie czym Ty się przejmujesz? Przecież przedmiot już się skończył, nie jesteś więc skazana na jego osobę. No chyba, że Tobie się to jego zachowanie podoba, a tylko nie wiesz jak masz się zachować. Bo jeśli tak to rzuca to zupełnie inne światło na problem.

5

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi , bardzo dziękuję... To naprawde fajny facet i przyznam się ze mi się podoba big_smile , no ale nie wiedzialam co o tym sądzic. Czy myslicie ze mozliwy jest zwiazek mgr ze studentka ? Bo dla mnie to trochę dziwne ;/ ... ale chyba nie zrezygnuję i pójdę zobaczę co ma być to przecież będzie. Dziękuje jeszcze raz wszystkim i gorąco pozdrawiam :*

Reklama

6

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

Z tego co piszesz wynika, ze podobasz mu sie smile a jesli uwazasz go za fajnego faceta to chyba nie ma problemu
co z tego, ze jest mgr? to tylko 5 lat roznicy smile moze dziwnie i niestosownie by bylo, gdyby nadal mial z Toba zajecia, ale skoro juz nie ma... smile

He gave her six roses, one of them was fake.
He told her that when the last rose fade, he will stop loving her..

7

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

U mnie na roku był jeden chłopak, który chodził z dziewczyną, która miała z nami ćwiczenia wink Na początku szok i niedowierzanie lol a potem już każdy uznawał to za naturalne.
Ciekawa jestem, czy coś wyszło z podrywów wykładowcy, pewnie już się nie dowiemy po 6 latach big_smile

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

8

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

On pedofilem być musi . albo zamordować chce ciebie.

9

Odp: Czy mój wykładowca na mnie leci?

Doktorant też człowiek. smile W zasadzie to tacy sami studenci jak my, tylko pierwszoroczniakom się wydaje, że magister to prawie jak profesor. U mnie tak się złożyło, że byłam starsza od reszty osób z roku (bo zaczęłam drugi kierunek) i różnica pomiędzy mną a doktorantami była jeszcze mniejsza. W każdym razie na II roku prowadził u nas zajęcia taki jeden... Pan Magister. No i po egzaminie podeszłam do niego na konsultacje i zapytałam, czy miałby ochotę na kawę... Pod koniec miesiąca stukną nam razem 2 lata. A żeby było śmieszniej, to przed moim Panem Magistrem prowadził zajęcia inny doktorant i on też w końcu spiknął się z dziewczyną z naszego roku i dalej są razem.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Czy mój wykładowca na mnie leci?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018