jak oszczędzac ? zycie za granica mnie przerosło... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » jak oszczędzac ? zycie za granica mnie przerosło...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: jak oszczędzac ? zycie za granica mnie przerosło...

witam
niejeden raz tutaj pisałam w innych watkach tematycznych ale co dzien to inny problem !! kiedys milosny,dotyczacy glownie partnera,kiedy juz poszlo grubo to dolowalam sie na tyle ze uciekalam tutaj, ale tym razem dopadlo mnie cos innego... chyba bardziej gorszego i to przez to te moje doły i smutek, ze zycie za granicą mnie przerosło okazalo sie inne niz sobie to wyobrazałam ,ze jezyka naucze sie szybko i latwo skoro wyjechalam ,a mimo ponad 8 lat dalej mam bariere jezykową ,nawet umiem mniej niz po wyjezdzie z Pl,mam takie wrazenie, bo nawet nie wiem jak juz zapytac poprawnie gramatycznie o cos a kiedys chociaz nie znalam wielu slow to przynajmniej gramatyka sie wybronilam... wiele rzeczy sie domyslam nadal,a nie ze rozumiem co mowia do mnie sad ... ale nie o jezyk chodzi ale tez o zarobki, moze jak by mi zalerzalo naprawde to bym znalazla cos dodatkowego ... tylko gdzie szukac ? boje sie ze jak ktos zapyta o moj jezyk to sie rozczaruje,a ja spale ze wsytdu ze tyle lat i prawie nic nie mowie ... siedze tylko w domu ,polska tv, polscy sasiedzi, nie wiem jak ruszyc z miejsca, poprostu sie przyzwyczailm i zasiedzialam a teraz nie umiem wyjsc z tej pulapki ... mysle ze glownie przez to mam czesto doly,frustracje,fochy i czepiam sie partnera bo on radzi sobie lepiej z tzw odkladaniem, a ja nie potrafię i sie wsciekam ...

O TO I MOJA HISTORIA TAK OD POCZĄTKU JAK TO SIE ZACZEŁO :

kiedy wyjezdzalam za granice mialam 18 lat, swiat stal przede mna otowrem, mowilam sobie ze pujde do szkoly angielskiego naucze sie perfekt jezyka, zarobie troche kasy, zrobie prawo jazdy za te pieniazki i pujde na studia... w momencie zarabiania byly pokusy tj imprezy co weekend przez 3 miesiace ,kupowanie ciuszkow na ktore w Pl nie bylo mnie stać ... ale wszystko z umiarem ,mialam tak ze starczalo mi z tygodnia na tydzien a nawet jeszcze odlozyłam, praca byla w fabryce, przez agencje, wiadomo raz sie pracowalo caly tydzien ,drugi raz tylko 2 dni ... w trakcie tego chcialam miec cos dodatkowego ale zawsze bylam niesmiala, w glowie mam tysiac mysli ale boje sie je wicelac w zycie , np wzielam aplikacje z restauracj,pubu i nigdy ich nie zlozylam bo sie balam ,ze sobie nie poradze z jezykiem , chcialam dodatkowo jeszcze procz pracy w fabryce miec cos by wiecej oszczedzic sobie peniazkow. Byly to jednak tylko moje mysli ,ktore odkladalam z miesiaca na miesiac ,aplikacje wypelnione mam do dzisiaj tongue hehe. W trakcie tego pobytu siedzialam  w ksiazkach angielskiego ,ogladalam telewizje, spisywalam slowka ,nawet niezle mi szlo moge tak powiedzieć... w czasie tego pobytu tam moje plany ulegaly zmianie,myslalam ze moze aby zostac dluzej ,odlozyc na jakies mieszkanie wlasne ( planowany pobyt to byl rok czasu)... ale zawsze byl to dla mnie jakis nieosiagalny cel ... ze to tak duzo pieniazków potrzeba, bardziej sie cieszyłam kupujac sobie bluzkę albo perfum ,bo byl to cel pod reką, z czasem sie zapedzilam, kupowalam juz co tydzien,rozne pierdoly,nie mowiac kiedy poznalam swojego faceta ...
Kiedy zaczelam sie z nim spotykac ,odstawilam swoj jezyk angieslki, jakos trudno mi bylo powrocic do niego ,zakochalam sie i kazda chwila byla spedzana z chlopakiem, pozniej wyjechalismy z nim do Irlandii razem bo lepsze warunki zarobkowe byly. Nie potrafilam sobie poradzic z nowa sytuacja,chlopak tylko spal, oszczedzał, na mieszkanie,poczatkowo mielsimy kupic je wspolnie,ale on sie rozmyslil bo sie klocilismy czesto,poza tym duzo ludzi nam mieszalo w glowach bo nie bylsimy malzenstwem i kazdy mowil a co bedzie jak sie rozejdziemy, kazdy byl w szoku i mysle ze jemu tez odradzali ci znajomi, moja mama juz w ogole mowila ze mnie oszuka itp...  NEVER MIND wsumie nie o tym chcialam pisac ...
Chodzi mi o to ze nadal jestem za granicą ponad 8 lat i oprocz sklepiku 24 metry2 ktory kupilam dzieki mojemu chlopakowi nic nie mam, osiadlam ze tak powiem na laurach ... zagranica torche mnie przerosla, myslam ze tutaj moge imprezowac,jezdzic na wakacje i do tego budowac w szybkim czasie dom ,czy kupowac mieszkanie ... czasami mam doła ze nic nie osiagnelam bedac tutaj A W TAKIM CELU WYJERZADZALAM !!!! moim celem bylo szybko sie drobic, miec fajne mieszkanie, otworzyc cos, ale zaczelam sie ogladac na ludzi innych, ze jezdza na wakacje,ze imprezuja i zaczelam podazac za tlumem ...
Jezyk angieslki mam gorszy niz jak wyjezdzalam z Pl , nie wiem jakos sie zatracilam ,nie umiem sie juz uczyc sama angielskiego, pokupowalam kilka ksiazek ,mam nawet sita porzyczona ale to mi nic nie daje, kiedys bylam systematyczna !!! Chcialam zeby ludzie brali ze mnie przyklad ( mam na mysli partnera) a tymczasem nie umiem go dawac ... predzej on mi zwroci uwagę nizeli ja jemu ... nie umiem byc kobieca, ciepla, nie wiem co sie ze mna stało  ??? Ogladam sie na innych, skoro ktos rzuci papierek na padloge to ja tez to robie a co tam skoro ktos czemu nie ja... skoro moj parter rozrzuca ciuchy na podloge to ja to robie za nim a nie daje przykladu ,nie upominam ,nie zbieram po nim i nie daje nagany, nie przeszkadza mi to ... przestalam dazyc do perfekcji ,takiej jaka ja bym chciala byc !!!

Ostatnio bylam na urlopie w PL, moj dziadek ledwo chodzi, babcia nigdy nie byla na zadnych wczasach od bardzooo długiego czasu ,no jeszcze kiedys kiedys jezdzila jak byla mloda wink. Jestem zżyta z babcia bardzo ,co roku mowie sobie ze zabiore ja na wycieczkę albo ze przyjedzie tutaj do mnie a tak sie nie dzieje ... ciagle mi jakos brakuje czasu. Chcialam nawiazac do tego ze gdybym tyle nie kupowala zbednych rzeczy ktre lerzą w  PL i sa niemodne, gdybym ograniczyla sie do paru ciuchow w szafie ,które bym wymieniala sezonowo, a nie masowo gromadzila  ,moze dzis bym miala jakas dizaleczke i maly domek w ktorym mieszkala by moja babcia i dziadek który mieszkajac w kamienicy od 3 lat nie wychodzi na dwor bo to  3 pietro.

ostatnio popadlam przez to w dół, plakalam ze jestem taka nieporadna ze raczej nigdy nie bede miala domku i dzialki a dziadek predzej odejdzie z tego swiata nie widzac juz kwitnacych drzew ani lisci jesienia ani sniegu ... poprostu koszty dzialek mnie przerazaja a tym samym wybudowanie domu  !!! przerazaja mnie koszta !!! dla mnie latwo jest odlozyc 5-6 tys ktore teraz wydaje na kursy kosmtyczne ale trudno mi uzbierac cos wiecej, nie umiem przeliczac i analizowac zycia  tzn tygodniowych wydatków, zeby w ciagu miesiaca to podliczyc i zobaczyc na co najwecej sie wydaje itp.

Najbardziej jest mi zal dziadkow, chcialabym im pomc a nie mogę sad nie wiem jak, chcialabym kupic dla nich domek by tam sobie mieszkali do starosci i by dziadek jeszcze wyszedl na podworko do ogordka sobie posiedzial ... poprostu lzy same mi naplywaja do oczu, ze przez tak dlugi czas myslam o takch pierdolach ,a co sie zapieralam w sobie i mowilam o dzisaj minimum wydatkow to za chwile i tak puszczalam to w niepamiec... wydalam wszystko podwojnie... Zarabiam tylko 280e tygodniwo, mam tutaj samochod ,oplacal mrachunki ,mieszkanie... nie nalerza sie mi zadne dodatki, zywnosc droga, ok 60-70e tygodniwo wydaje sie na zakupy, do tego teraaz robie kurs wizazu w polsce co miesiac dochodza mi bilety, mam nadzieje ze chociaz pare gorszy dodatkowo zarobie na tym z czasem ,mysle jeszcze nad kosmetycznym kursem zeby to polaczyc i jezdzic po domach, zeby pare groszy miec do wyplaty dodatkowo, moze wtedy uda mi sie oszczedzic !!!

po prostu nie wiem od czego mam zaczac z miane... od kad robie kurs wizazu ,nie wychodze,zyje tylko tym, nie kupuje nic zbędnego bo wiem ze nie mam pieniędzy ,a na zero wyjść nie mogę, nie lubie tez byc na zero,podjelam sie kursu bo i tak odkladalam moze ze 100 e na miesiac ,nie wiem na co szly te pieniadze, porpstu zapomnialam po co przyjechalam ,ze przyjechalam dorobic sie, a nie zeby tutaj zyc a ja tutaj zyje !!! zmienilam aranzacje z20 razy juz,szafe z cicuhami tez przewertowalam z 1000 razy ... nie chce tak !!!! chcialabym skonczyc te kursy i wziasc sie za siebie, moze otowrzyc tutaj cos,zeby nie miec marnych 280e tylko zarobic nawet z 700-800 na tydzien, wtedy mysle ze mialabym z czego odkladac, inaczej nie potrafie, nie potrafie odlzyc z tak malej pensji... wiem nie mam co narzekac sa tacy co maja mniej, ja pracuje tylko 25 gdzin tygodniwo mam ,bardzo duzo czasami wolnego czasu i chcialabym go sporzytkowac robiac cos dodatkowo.

Niech ktos mi podpowie od czego powinnam zaczac, nie daje sobie rady z wlasnymi postawieniami, tzn pewne cele przerastaja moje mozliwosci, wydaje sie mi niemozliwe osiagniecie pewnych rzeczy co mnie doluje ...mam jakas bariere ktrej nie umiem przebić ,przedostac sie przez nia tj nauczenie sie jezyka a juz bylo by mi tutaj lepiej, lepiej bym sie czula ... ale ja nie wiem od czego mam zaczac ...totalnie jestem rozbita sad

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jak oszczędzac ? zycie za granica mnie przerosło...

Ok, może ja Ci dam kilka porad. Okazja idealna, bo zaraz jest nowy rok, więc czas na zmiany. Po pierwsze marsz do banku zakładać sobie konto oszczędnościowe. I to takie, z którego nie można sobie wybierać pieniędzy kiedy się chce. Ja mam takie, z którego mogę wybrać pieniądze max raz w miesiącu, więc w razie kryzysu mogę, ale póki co z tego nie korzystałam. Po prostu ustaw sobie stały przelew na konto oszczędnościowe zaraz po otrzymaniu wypłaty. Co jeszcze pomaga mi oszczędzać? Ustawiłam sobie dodatkowo mini konto oszczędnościowe, na które automatycznie przelewa mi się 5zł przy każdej dokonanej transakcji w sklepie (ustawiłam sobie max 3 w ciągu dnia), tak małej sumy nawet nie zauważysz, a zdziwiłabyś się ile się w ciągu miesiąca może nazbierać. Możesz też np. odstawić słodycze. Zdrowiej, przy okazji troszkę się też schudnie, a i zaoszczędzić sporo można. Warzywa i owoce z ryneczku zwykle niewiele kosztują w porównaniu z chipsami, czekoladą etc. Poza tym: nie wiem w jakim środowisku pracujesz, ale obstawiam, że z Polakami, skoro sama mówisz, że nie masz okazji do mówienia po angielsku. Na Twoim miejscu postarałabym się zatrudnić gdzieś, gdzie musisz używać angielskiego na co dzień. Niekoniecznie u Irlandczyków,, może być np. u Turka przy kebabie, czy Chińczyka na zmywaku, ale tak, żebyś musiała się po angielsku dogadać. Mi bardzo pomogło to, że zatrudniłam się jako kelnerka i miałam stały kontakt z tubylcami, wtedy się człowiek rozwija językowo. A skoro już masz książki do nauki angielskiego to po prostu nad nimi usiądź. Zrób sobie plan na dany dzień i odhaczaj co zrobiłaś, umieść w nim też np. zrobienie 20 stron ćwiczeń z angielskiego. I ogólnie rzecz biorąc nie użalaj się nad sobą, bo nic się samo nie wydarzy (hehe, ale mi tu Chodakowska weszła), musisz się wziąć za siebie i zmierzyć z własnymi słabościami. A jak sobie będziesz codziennie odhaczać zrobione rzeczy na liście to Ci się od razu poprawi humor, że dałaś radę i wcale nie jesteś taka beznadziejna. I nie próbuj, po prostu sobie postanów, że zrobisz i koniec. Powodzenia!

3

Odp: jak oszczędzac ? zycie za granica mnie przerosło...

Właśnie konto oszczędnościowe pod tym względem jest najlepsze, że dopiero po jakimś czasie możesz wypłacić, ale z drugiej strony nawet jakby coś się stało, że potrzebujesz tych pieniędzy np. awaryjny lot do domu, to nie stracisz na tym nic.

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez cslady (2017-06-28 15:03:45)

Odp: jak oszczędzac ? zycie za granica mnie przerosło...
saritanowak napisał/a:

Właśnie konto oszczędnościowe pod tym względem jest najlepsze, że dopiero po jakimś czasie możesz wypłacić, ale z drugiej strony nawet jakby coś się stało, że potrzebujesz tych pieniędzy np. awaryjny lot do domu, to nie stracisz na tym nic.

Też tak myślę. Ja mam konto [spam] i dostęp przez Internet bez problemu.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » jak oszczędzac ? zycie za granica mnie przerosło...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016