Dzis Moj chłopak powiedział ze nie traktuje mnie powaznie ze chodzimy ze soba bo chodzimy ale nie chce wiazac ze mna zadnej przyszlosci ozenic sie czy miec dzieci. Jestesmy ze soba ponad 3 lata co o tym sadzic czy to znaczy ze on nie chce juz ze mna byc?
To znaczy że jest z Tobą bo jest, ale ani Cię nie kocha, ani mu nie zależy na Tobie, i tak jak sam powiedział, nie wiąże z Tobą żadnej przyszłości.
Prędzej czy póżniej zostawi Cię, i znając życie powie Ci że ma inną, że to ją kocha -nie Ciebie.
A Ty zostaniesz sama, zdradzona, upokorzona. Z poczuciem winy i pytaniem co zrobiłam nie tak? W czym ona jest lepsza ode mnie?
Na Twoim miejscu zakończyłabym ten ''związek'' już dzisiaj, i nie zastanawiałabym się ani minuty. Dziwie się że nie zrobiłaś tego zaraz po tym jak usłyszałaś od niego te słowa.
Co tutaj jest do rozumienia?
Brutalnie, bo brutalnie, ale powiedział, że jesteś dobra "na teraz", że nie zostaniesz jego żoną i matką jego dzieci.
I myślę, że traktuje Cię poważnie, jeśli w tak jednoznaczny i kategoryczny sposób powiedział swoje zdanie na temat tego, co was łączy.
Traktuje poważnie, to znaczy, że nie chce byś układała sobie swoje plany życiowe z nim w roli głównej. Jemu odpowiada to, co jest teraz między wami. I lojalnie uprzedza, że (spotykając się z Tobą) czeka na poznanie kandydatki na żonę.
Powiem szczerze ze byłam strasznie zaskoczona tym co powiedział wogole wczesniej zadnych oznak ze cos jest nie tak. Zle sie czuje z tym co powiedział. Normalnie mowil mi ze mnie kocha ze teskni za mna calowal przytulal jakby nigdy nic, zachowywał sie czule i to wlasnie tak bardziej od niedawna nie przypuszczalam ze cos takiego mi powie. Moze byl zdenerowany moze cos mu w pracy nie wyszlo. Jak probuje z nim powaznie pogadac to sie nie da albo sie smieje albo obraca rozmowe w zart nie wiem o co chodzi....
z jednej strony myslę ze to palant.. jak mozna mowic takie cos drugiej osobie.. juz wolalbym zeby po prostu facet zakonczyl zwiazek ze mna niz mi takie cos powiedzial.. czulabym sie jak ktos by zapchac dziure, ktos na przeczekanie.. facet sie znudzil i tyle.. albo zaczal czuc ze to nie to na co czeka. .ale narazie nie ma lepszego pomyslu na zycie.. nie sadze by mowil to w zartach bo z takich spraw sie nie zartuje.. wiem zeto moze byc trudne ale musisz to wyjasnic.. po co byc ze soba tyle czasu jesli nawet nie ma szans na przyszlosc.. zalezy tez czego Ty oczekujesz.. jesli zalezy Ci na trwalym zwiazku z przyszloscia to musisz cos zrobic
pwoodzenia
Dodi_20 - w moim odczuciu o wiele gorzej robi nie chcąc z Tobą teraz rozmawiać, niż robił wcześniej, rozmawiając bezpośrednio i konkretnie.
7 2011-09-22 20:59:48 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-22 21:00:29)
Dzis Moj chłopak powiedział ze nie traktuje mnie powaznie ze chodzimy ze soba bo chodzimy ale nie chce wiazac ze mna zadnej przyszlosci ozenic sie czy miec dzieci. Jestesmy ze soba ponad 3 lata co o tym sadzic czy to znaczy ze on nie chce juz ze mna byc?
Rozumiem, że Tobie nie odpowiada taki "układ"?
To chyba wszystko jasne, prawda? Dlaczego chcesz, żeby On podjął za Ciebie tą decyzję?
Podstawowe pytanie: Ile on ma lat ?
Pytanie z kategorii średnio zaawansowane: Uważasz, że ze sobą chodzicie, czy jesteście w związku?
ja mam 21 lat on ma 22
ja bardziej traktuje to jako zwiazek.
on jest po prostu za mlody by myslec powaznie o zwiazku.. malo ktory facet w tym wieku mysli o tym by byc z kims na zawsze.. teraz rozumiem czemu ma takie podejscie.. on musi dojrzec do tego by zaczac powaznie cos traktowac.. zreszta oboje jestescie mlodzi jeszcze.. musisz zdecydowc czy chcesz byc z nim i zobaczycie sami co dalej bedzie czy wolisz to zakonczyc.. tylko pytanie czy Ty chcesz czekac az dojrzeje.. bo masz swiadomosc ze to moze nie nastapic.. ale mam nadzieje ze wam sie ułozy
bierz na niego poprawke.. mlody jest
Biorąc pod uwagę fakt, iż chłopcy dojrzewają później, to nie możesz się po nim wiele spodziewać. Jemu teraz w głowie bardziej imprezy, życie "tu i teraz", ucieczki od zobowiązań, niż stałe, poważne, przyszłościowe związki. Znam wyjątki, które mogę policzyć na palcach jednej ręki, którzy w wieku 22 lat są naprawdę bardzo dojrzali i ustabilizowani emocjonalnie, zdecydowani co i jak w stosunku do przyszłości, ale nie wiem czy to jest takie dobre... Jest większe prawdopodobieństwo, że w przyszłości (odpukać) kryzys wieku średniego będzie trwał ze zdwojoną siłą ![]()