Chłopak mnie lekceważy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak mnie lekceważy

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

Temat: Chłopak mnie lekceważy

Witam mam problem ...jestem z chłopakiem ponad rok na początku on bardzo sie starał zrobiłby dla mnie wszystko nie chodzi o to ze sie mnie sluchał bo rzecz jasna ze nie o to w związku chodzi ale przejmował się każda klotnia przejmowal się gdy coś było nie tak...Ostatnio bardzo się zmienił od czasu gdy pokazałam ze go naprawde kocham i ze nie chcę sie rozstawac...Teraz często mnie lekcewazy nie robi nie wiaodmo jak złych rzeczy ale kiedys nigdy by tak nie postapił i boli mnie to wszystko i meczy sie z tym nie rozumiem czemu on tak postępuje...wiadomo ja świeta nie jestem ale dbam o niego i kocham go on to wie  a boli mnie jego zachowanie nie wiem co mam robic zeby mnie nie lekcewazyl jestem osoba ktora ciezko sie godzi na takie zachowanie chce zeby mnie szanował i liczyl sie ze mna...wczoraj sie poklocilismy wyjechałam mu co mnie boli on jakies swoje marne usprawiedliwienie ze to ze tamto i pozniej mi nawet nie odpisywał sad chyba ma to wszystko juz gdzieś? co radzicie co robic:( przykro mi bo oddałam mu cała siebie dosłownie ...nie wiem czy on czuje sie az tak mnie pewny czy o co mu chodzi nie chce sie tak dawac chce miec swoje zdanie i chce byc traktowana tak jak sie nalezy !!! jak teraz sobie pozwole to przeciez on mi pozniej na głowe wejdzie a tego juz nie zniose

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Nie wiem ile macie obydwoje lat...i ile jesteście razem ale wydaje mi się, że Twój chłopak ma po prostu syndrom zdobywcy. W momencie w którym mu pokazałaś, że jest dla Ciebie najważniejszy, poczuł swoja wyższość i wartość. Wg mnie to Twój chłopak chyba ma syndrom " Gonienia Króliczka"...wiec po zdobyciu Ciebie , nie ma już co robić i sytuacja stała się dla niego obojętna...:(

3

Odp: Chłopak mnie lekceważy
alett napisał/a:

Nie wiem ile macie obydwoje lat...i ile jesteście razem ale wydaje mi się, że Twój chłopak ma po prostu syndrom zdobywcy. W momencie w którym mu pokazałaś, że jest dla Ciebie najważniejszy, poczuł swoja wyższość i wartość. Wg mnie to Twój chłopak chyba ma syndrom " Gonienia Króliczka"...wiec po zdobyciu Ciebie , nie ma już co robić i sytuacja stała się dla niego obojętna...:(

więc co teraz robic dac sobie spokoj raz na zawsze ?

4

Odp: Chłopak mnie lekceważy
andzy332 napisał/a:
alett napisał/a:

Nie wiem ile macie obydwoje lat...i ile jesteście razem ale wydaje mi się, że Twój chłopak ma po prostu syndrom zdobywcy. W momencie w którym mu pokazałaś, że jest dla Ciebie najważniejszy, poczuł swoja wyższość i wartość. Wg mnie to Twój chłopak chyba ma syndrom " Gonienia Króliczka"...wiec po zdobyciu Ciebie , nie ma już co robić i sytuacja stała się dla niego obojętna...:(

więc co teraz robic dac sobie spokoj raz na zawsze ?

Zależy jak jesteś przywiązana i jaki masz charakter. Jeżeli jesteś osobą, która godzi się z porażką to przełknij to, podziękuj za współpracę i żyj dalej. Jeżeli Ci na nim zależy to spraw znowu, żeby Cię gonił, ale dla mnie to takie odgrzewane kluchy. Bo co innego wrzucić faceta na wysokie obroty po iluś tam latach związku i prozy życia, a co innego zmusić takiego do gonienia, który lubi tylko gonić.

5

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Teo napisał/a:
andzy332 napisał/a:
alett napisał/a:

Nie wiem ile macie obydwoje lat...i ile jesteście razem ale wydaje mi się, że Twój chłopak ma po prostu syndrom zdobywcy. W momencie w którym mu pokazałaś, że jest dla Ciebie najważniejszy, poczuł swoja wyższość i wartość. Wg mnie to Twój chłopak chyba ma syndrom " Gonienia Króliczka"...wiec po zdobyciu Ciebie , nie ma już co robić i sytuacja stała się dla niego obojętna...:(

więc co teraz robic dac sobie spokoj raz na zawsze ?

Zależy jak jesteś przywiązana i jaki masz charakter. Jeżeli jesteś osobą, która godzi się z porażką to przełknij to, podziękuj za współpracę i żyj dalej. Jeżeli Ci na nim zależy to spraw znowu, żeby Cię gonił, ale dla mnie to takie odgrzewane kluchy. Bo co innego wrzucić faceta na wysokie obroty po iluś tam latach związku i prozy życia, a co innego zmusić takiego do gonienia, który lubi tylko gonić.

No tak racja ale ciezko mi w to uwierzyc bo jak razem spedzamy czas no jest naprawde super okazuje mi uczucie mowi ze kocha czuje ta miłosc ...ostatnio zrobił sie jakis dziwny mowi ze nie będzie pantoflem i nie będzie na kazde moje zawołanie  ze jak się obraze to trudno ze powinnam pewne rzeczy rozumiem... chciałbym zeby on sam mi wkoncu napisał nie zalezy mi na Tobie daj mi spokoj ze to naprawde koniec wtedy bym wiedziała po co się męczyc jezeli on mnie nie chce to ja musze zamknąc ten etap w swoim życiu choiaż wiem ze będzie mi strasznie cięzko mam do niego wiele żalu powinien szcerze powiedziec co jest los nalezy mi sie po tym wszytskim co nas łączylo. Boli mnie to

6

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Swego czasu miałam tak samo tyle, że ja byłam z moim ex 3,5 roku. Nagła zmiana była podpowiedzią jego 'wspaniałego' kolegi, który mu doradził, aby pokazał swoją wyższość i sprawił abym to ja się starała. Wytrzymałam 4 miesiące i mu podziękowałam... Faceci mają dziwny tryb myślenia, czasami im coś odbije i niestety logicznym słowem do nich nie dotrzesz...
Z tego co widzę to wygarnęłaś mu to wszystko przez smsy skoro nie 'odpisywał'. Zaproś go do siebie potulna i miła, a później wyjedź z grubej rury na żywo. Jak zrozumie to znaczy, że mu zależy. Jeśli nie - szkoda marnować czasu.

Wiem, że będzie Ci szkoda i przykro, ale tylko na początku. Z czasem klapki Ci opadną, nabierzesz do sytuacji dystansu i zrozumiesz, że dobrze zrobiłaś smile

7

Odp: Chłopak mnie lekceważy
mi napisał/a:

Swego czasu miałam tak samo tyle, że ja byłam z moim ex 3,5 roku. Nagła zmiana była podpowiedzią jego 'wspaniałego' kolegi, który mu doradził, aby pokazał swoją wyższość i sprawił abym to ja się starała. Wytrzymałam 4 miesiące i mu podziękowałam... Faceci mają dziwny tryb myślenia, czasami im coś odbije i niestety logicznym słowem do nich nie dotrzesz...
Z tego co widzę to wygarnęłaś mu to wszystko przez smsy skoro nie 'odpisywał'. Zaproś go do siebie potulna i miła, a później wyjedź z grubej rury na żywo. Jak zrozumie to znaczy, że mu zależy. Jeśli nie - szkoda marnować czasu.

Wiem, że będzie Ci szkoda i przykro, ale tylko na początku. Z czasem klapki Ci opadną, nabierzesz do sytuacji dystansu i zrozumiesz, że dobrze zrobiłaś smile

Aj nie on juz do mnie nie przyjedzie nie będzie chciał choiaz ma u mnie swoje rzeczy ...Poza tym mowiłam mu ze jezeli będzie mnie lekcewazyl to ja tego nie zniose ...skoro nie potrafi docenic tego co ma to niech szuka czegos lepszego choiaz nie raz mi pisał ze sie zastanawia czy na mnie zasługuje jak widac słowa nic nie znacza pisał ze za duzo nas łaczy zebysmy mogli sie rozstac Ze nie mogłby zyc beze mnie a teraz prosze jaki cwniak jak to facet sie potrafi zmienic trudno ja musze sobie poradzic po prostu musze  narazie nie wiem jak to zakonczyc co mam napisac a jezeli mi nie odpisze ?

8

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Jesli on Cię lekcewazy, a Tobie to nie pasuje (i nawet nie dzwie się!), to wez z znim poważnie pogadaj, powiedz jeszcze raz, że Ci się to podoba. I niech nie przeprasza, nie usprawiedliwa się, bo Ty chcesz jego zmiany a nie przeprosin. Co z jakichs upsrawiedliwien skoro za chwilę znów bedzie to samo. Możesz tez mu jakoś zagrozić, że jesli się nie zmieni, to bedziecie musieli inaczej to załatwic, np rozstac sie.
Przykre jest to, ze jesli osoba pokazuje, ze naprawde kocha i jej zalezy, a druga osoba zaczyna wtedy miec totalną wylewke.

9

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Jesli on Cię lekcewazy, a Tobie to nie pasuje (i nawet nie dzwie się!), to wez z znim poważnie pogadaj, powiedz jeszcze raz, że Ci się to podoba. I niech nie przeprasza, nie usprawiedliwa się, bo Ty chcesz jego zmiany a nie przeprosin. Co z jakichs upsrawiedliwien skoro za chwilę znów bedzie to samo. Możesz tez mu jakoś zagrozić, że jesli się nie zmieni, to bedziecie musieli inaczej to załatwic, np rozstac sie.
Przykre jest to, ze jesli osoba pokazuje, ze naprawde kocha i jej zalezy, a druga osoba zaczyna wtedy miec totalną wylewke.

Dokładnie żebys wiedziała odkąd pokazałam ze kocham i ze mi zalezy on sie tak zmienil kurcze aż cięzko w to uwierzyć czasem rzeczywiscie ma racje bo walne focha bez potrzeby i wtedy sama wiem ze zawinilam ale ostatnio to on przegina i mnie lekcewazy nawet sie nie odzywa a ja nie wiem co robic juz tez wlaczylam o ten zwiazek nie mam zamiaru pierwsza sie odzywac ale chcialabym miec juz jasne i klarowna sytyacje zeby on sie okreslil...bo ja ganiac nie bede nie bede sie prosic juz sobie obiecałam ze mowie stop

10

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Na Twoim miejscu jednak odezwalabym się pierwsza, ale tylko po to, by powaznie pgoadac. W innym wypadku bedziesz czekac w nieskonczonosc, a możesz sie i nie doczekac, a tak to powiesz, ze chcesz pogadac i prosto z mostu powiedz co Cię boli i chcesz wiedziec na czym stoisz - albo tak albo tak. Wiesz, ja tez swoeta nie jestem i niekeidy puszczam fochy bez powodu, ale potem przepraszam i jest ok, chłopak nie dasa się, nie ma pretensji do mnie, ewetnualnie jest mu przykro, ale nie lekcewazy mnie, bo ja bym tego tez tak nie zostawila. Dlatego nie zastanawiaj sie tylko dzown do niego i umawiaj się na spotkanie!

11

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Na Twoim miejscu jednak odezwalabym się pierwsza, ale tylko po to, by powaznie pgoadac. W innym wypadku bedziesz czekac w nieskonczonosc, a możesz sie i nie doczekac, a tak to powiesz, ze chcesz pogadac i prosto z mostu powiedz co Cię boli i chcesz wiedziec na czym stoisz - albo tak albo tak. Wiesz, ja tez swoeta nie jestem i niekeidy puszczam fochy bez powodu, ale potem przepraszam i jest ok, chłopak nie dasa się, nie ma pretensji do mnie, ewetnualnie jest mu przykro, ale nie lekcewazy mnie, bo ja bym tego tez tak nie zostawila. Dlatego nie zastanawiaj sie tylko dzown do niego i umawiaj się na spotkanie!

Tak masz  racje zrobie tak tylko co jesli nie odpisze ? co wtedy ?

12

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Zadzwon, nie pisz - tak będzie lepiej. Jesli nie odbierze, napisz sms, ze chcesz pogadac, Jeśli i to zignoruje, to juz chyba wszystko wiadomo. Kochana, na siłe nic nie zrobisz, przechodzilam przez podobne sytuacje  i z doswiadczenia wiem, ze jesli koles ot tak się zmienia i to własnie w momencie, kiedy zaczynasz najbardziej pokazywac, że Ci zalezy, to juz dobrze to nie wrózy. Nie wiem czy mu sie ten zwiazek znudzil, czy co, ale tak tego nie mzoesz zostawic, Lepiej zebyscie pogadali, moze dali sobie czas na przemyslenie i podjeli wspolna decyzje, ewentualnie tylko Ty jesli on sie w ogole nie zmieni. Bedziesz sie meczyc w takim zwiazku, ktory pewnie i tak predzej czy pozniej by sie rozpadl, wiec lepiej szukac szczescia u boku innego, ktory Cie doceni i pokocha,

13

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Zadzwon, nie pisz - tak będzie lepiej. Jesli nie odbierze, napisz sms, ze chcesz pogadac, Jeśli i to zignoruje, to juz chyba wszystko wiadomo. Kochana, na siłe nic nie zrobisz, przechodzilam przez podobne sytuacje  i z doswiadczenia wiem, ze jesli koles ot tak się zmienia i to własnie w momencie, kiedy zaczynasz najbardziej pokazywac, że Ci zalezy, to juz dobrze to nie wrózy. Nie wiem czy mu sie ten zwiazek znudzil, czy co, ale tak tego nie mzoesz zostawic, Lepiej zebyscie pogadali, moze dali sobie czas na przemyslenie i podjeli wspolna decyzje, ewentualnie tylko Ty jesli on sie w ogole nie zmieni. Bedziesz sie meczyc w takim zwiazku, ktory pewnie i tak predzej czy pozniej by sie rozpadl, wiec lepiej szukac szczescia u boku innego, ktory Cie doceni i pokocha,

Tak pewnie masz racje ale ostatnio mielismy kryzys i mielismy przerwe i on mi napisał ze juz wie czego chce ze wie ze jestem tą jedyną do konca ze jest tego pewny na 100% pozniej pisał ze juz na zawsze będzie ze mna ze moge mu ufac  sad a teraz nie wiem co mu odwaliło ...jezel zignooruje to ze sie odzezwałam daje spokoj  sad boli mnie to wszystko:(

14

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Ja miałam podobną sytuacje. Jeśli nie wiesz czy mu na Tobie zależy to sprawdź to.
Postaw mu ultimatum, albo się zmieniasz albo koniec.
Wiem kochana, że będzie Ci ciężko, przeżyłam podobnś sytuacje. płakałam wiele miesięcy, wracałam do głupka, ale powiem szczerze: SZKODA CZASU! Jeśli on się nie zmieni, nie ma co tego ciągnąć. Ja tak zrobiłam, swoje wypłakałam, ale teraz mi lżej. Po co komu związek, w którym jeden z partnerów nie czuje się dobrze?
A teraz takie optymistyczne zakończenie wink Na byłych partnerach człowiek się uczy dobierać następnych. Będziesz bogatsza o pewną walizę doświadczzeń i znajdziesz faceta który Cię doceni i będziecie szczęsliwi wink
powodzenia

15

Odp: Chłopak mnie lekceważy
andzy332 napisał/a:

Tak pewnie masz racje ale ostatnio mielismy kryzys i mielismy przerwe i on mi napisał ze juz wie czego chce ze wie ze jestem tą jedyną do konca ze jest tego pewny na 100% pozniej pisał ze juz na zawsze będzie ze mna ze moge mu ufac  sad a teraz nie wiem co mu odwaliło ...jezel zignooruje to ze sie odzezwałam daje spokoj  sad boli mnie to wszystko:(

Jedna dobra rada:

Tak właściwie to piszesz: "...i on mi napisał..", "...później pisał.." - Ludzie nie udowadniajcie sobie uczuć przez komórkę czy gg. Przecież szczera rozmowa jest najważniejsza. Każdy moze sobie coś napisać. Między ludźmi liczy się nie tylko komunikaca werbalna, mega ważne są gesty, ton głosu.. Tylko wtedy wiesz jakie są prawdziwe intencje i odczucia drugiej osoby. Suchy tekst na wyświetlaczu czy monitorze nie przekaże Ci prawdziwych emocji, nawet z tymi emotami.. To nie to samo co prawdziwa rozmowa. A skoro miłość ma być w realu, to komunikacja (szczególnie na takie ważne tematy) musi być w realu!

16

Odp: Chłopak mnie lekceważy

andzy,dzwon do niego jak najszybciej i pogadaj, Lepiej żebys teraz wiedziała na czym stoisz niż niepotrzebnie brnęła w to dalej, co i tak się rozpadnie. Do miłosci nikgo nie zmusisz, jesli on już przestał Cię kochać, jesli mu nie zalezy, to nic juz nie zrobisz. Także bierz sie kobieto do roboty, dzown i wyjasnij wszystko smile a jeśli nie odbierze, nie odpisze, to juz bedziesz wiedziała wszystko i lepiej dla Ciebie będzie jesli dasz sobie z nim spokoj hmm

17

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

andzy,dzwon do niego jak najszybciej i pogadaj, Lepiej żebys teraz wiedziała na czym stoisz niż niepotrzebnie brnęła w to dalej, co i tak się rozpadnie. Do miłosci nikgo nie zmusisz, jesli on już przestał Cię kochać, jesli mu nie zalezy, to nic juz nie zrobisz. Także bierz sie kobieto do roboty, dzown i wyjasnij wszystko smile a jeśli nie odbierze, nie odpisze, to juz bedziesz wiedziała wszystko i lepiej dla Ciebie będzie jesli dasz sobie z nim spokoj hmm

Muszę się do czegoś przyznać już z nim zerwałam wtedy jak mu wszystko wygarnęłam nie wytrzymałam napisałam ze to koniec a on nie odpisał...Kiedyś juz tez tak postąpiłam tez nie odpisał ale sie odezwał po dwoch dniach wiem to strasznie głupie dziecinne głupio mi o tym pisac chciałam tylko zeby on też sie zdeklarował zeby napisał mi masz racje mam cie gdzies to koniec a on nic sad nie chce tak konczyc przez sms to strasznie wygląda a tez sie nie odezwe bo to bez sensu sama nie wiem co robic sad

18

Odp: Chłopak mnie lekceważy

andzy, no teraz to sprawa wygląda troche inaczej hmm skoro mu tak napisałąs, to ja się nawet nie dziwię, że on nie odpisał. Hmm jeśli jednak zależy Ci jeszcze na nim, to możesz sporbowac to jakoś odkręcic. Spróbuj do niego zadzownić i powiedz, że byłas wtedy zdenerowana za jego zachowanie, i napisałąs to pod wpływem emocji i mimo wszystko chcesz sie z nim spotkac i pogadac. Może zrozumie i jakoś dojdziecie do porozumienia, Ty go przeprosisz za tego sms, a on zmieni swoje zachowanie, przynajmniej sprobuje to zrobic. Może to i głupie się teraz odzywac, ale w sumie nic nie tracisz, a moze jest szansa na uratowanie tego związku. Tutaj sama musisz zdecydowac, co robic. Jesli zadzownisz, on nie odbierze, potem nie odpisze, to daj sobie z nim spokoj. Może sam się odezwie, jak przemyśli parę spraw.

19

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

andzy, no teraz to sprawa wygląda troche inaczej hmm skoro mu tak napisałąs, to ja się nawet nie dziwię, że on nie odpisał. Hmm jeśli jednak zależy Ci jeszcze na nim, to możesz sporbowac to jakoś odkręcic. Spróbuj do niego zadzownić i powiedz, że byłas wtedy zdenerowana za jego zachowanie, i napisałąs to pod wpływem emocji i mimo wszystko chcesz sie z nim spotkac i pogadac. Może zrozumie i jakoś dojdziecie do porozumienia, Ty go przeprosisz za tego sms, a on zmieni swoje zachowanie, przynajmniej sprobuje to zrobic. Może to i głupie się teraz odzywac, ale w sumie nic nie tracisz, a moze jest szansa na uratowanie tego związku. Tutaj sama musisz zdecydowac, co robic. Jesli zadzownisz, on nie odbierze, potem nie odpisze, to daj sobie z nim spokoj. Może sam się odezwie, jak przemyśli parę spraw.

Mysle ze on nie odpisał bo doskonale wie ze to były jakies glupoty pod wpływem emocji...ale wiesz mysle ze dobrze zrobiłam teraz jedynym wyjsciem zeby udowodnił  ze mi zalezy to przemyslenie sobie sprawy bo ja sie nie odezwe juz raz jak sie poklocilismy pojechałam do niego przeprosiłam od tego momentu on tak sie zmienił jak mu pokazałam ze nie chce sie rozstawac .starałam sie nie obrazac byc wyrozumiala ...Miedzy nami znowu było cudownie bylismy szczesliwi ale nie moge tez sobie pozwolic wejsc na głowe miłość miłościa chce zeby mnie kochał szanował a nie wykorzystywał i myslał ze za kazdym razem to ja będe latac...Ale wiem ze on tez wiele zniosł wiele razy sie starał o nas czasem był taki wyrozumialy ze az było mi głupio ze potrafie byc taka wredna...ale mysle ze sie zmieniłam starałam sie oddałabym mu serce chce tylko odrobine czułosci wiecej sie płaszczyc nie będe niech doceni to co mamy bo uwierzcie ze to cos pieknego cos czego ot tak się z serca nie da wyrzucic... nie mam łatwgo charaktetu ale kocham go całym sercem jest moim szczęściem ale krzywdzi mnie swoim zachowaniem

20

Odp: Chłopak mnie lekceważy

To skoro wtedy sie odezwał, to moze teraz to zrobi tylko wiecej czasu potrzebuje. Moze wie, ze napisalas to po wplywem emocji. Skoro nie chcesz sie odezwac pierwsza, to czekaj spokojnie i cierpliwe na jego odezw. Jeśli nie napisze nic, to chyba lepiej szukac szczescia gdzie indziej. W kazdym zwiazku sa kłotnie, ale jesli one non stop powtarzaja sie o jedno i to samo, a rozmowy nic nie daja, to taki zwiazek chyba nie ma sensu. Obie osoby musza pojsc na kompromis, Ty poszlas, zmienilas sie, ale on widocznie nie.

21

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

To skoro wtedy sie odezwał, to moze teraz to zrobi tylko wiecej czasu potrzebuje. Moze wie, ze napisalas to po wplywem emocji. Skoro nie chcesz sie odezwac pierwsza, to czekaj spokojnie i cierpliwe na jego odezw. Jeśli nie napisze nic, to chyba lepiej szukac szczescia gdzie indziej. W kazdym zwiazku sa kłotnie, ale jesli one non stop powtarzaja sie o jedno i to samo, a rozmowy nic nie daja, to taki zwiazek chyba nie ma sensu. Obie osoby musza pojsc na kompromis, Ty poszlas, zmienilas sie, ale on widocznie nie.

Wiem rozumiem ale wiesz co mam mu za złe ze nalezy mi sie szczrosc czemu sam nie moglby napisac ze juz nie chce czemu sam nie mogłby wyjasnic zebysmy obydwoje wiedzieli...boli mnie to bo mysle ze po tym wszystkim nalezy mi sie szczerosc zamiast wogole sie nie odzywac moglby napisac to co mysli ...

22

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Faceci tacy są i nalezy sie z tym pogodzić. Nie wszyscy maja ochote na wyjasnienia, tlumaczenia. Dla nich koniec to koniec i nie trzeba zadnych innych slow. Pewnie wine chce zwalic na Ciebie, bo to Ty zerwalas, wiec to Twoja wina i Twoja strata - może tak mysleć i stad sie nie odzywa.

23

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Faceci tacy są i nalezy sie z tym pogodzić. Nie wszyscy maja ochote na wyjasnienia, tlumaczenia. Dla nich koniec to koniec i nie trzeba zadnych innych slow. Pewnie wine chce zwalic na Ciebie, bo to Ty zerwalas, wiec to Twoja wina i Twoja strata - może tak mysleć i stad sie nie odzywa.

może i tak tylko szkoda tylko ze tak wyszło przez sms...:(

24

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Głupio, nie powiem, ze nie. Teraz to jedyne co mozesz zrobic, to albo sama sie odezwac i odkrecic to jakos albo czekac i potem dac sobie spokoj jesli nie bedzie odezwu:/ i takie sytuacje sie niestety zdarzaja., Mnie facet po 2 latach zostawil przez sms, piszac krotka wiadomosc "zrywam z Toba" i odszedl bez zadnych wyjasnien.

25

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Głupio, nie powiem, ze nie. Teraz to jedyne co mozesz zrobic, to albo sama sie odezwac i odkrecic to jakos albo czekac i potem dac sobie spokoj jesli nie bedzie odezwu:/ i takie sytuacje sie niestety zdarzaja., Mnie facet po 2 latach zostawil przez sms, piszac krotka wiadomosc "zrywam z Toba" i odszedl bez zadnych wyjasnien.

To straszne ehhh cięzko uwierzyć że ktoś komu się tak ufało tak po prostu odchodzi...

26

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Ciężko, ciężko ale zyc trzeba dalej. Zbierałam sie z pół roku po tym, wiłam sie nawt z myslami samobojczymi, ale stwierdzilam, ze nie warto.
Jeśli chodzi o Ciebie, to tak jak pisalam nic juz nie zrobisz, masz dwie opcje - odezwac sie pierwsza lub dac sobie spokoj. Szkoda, ze napisalas tego sms, ale rozumiem Cie, bo w nerwach to robilas

27 Ostatnio edytowany przez andzy332 (2011-08-12 20:10:38)

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Ciężko, ciężko ale zyc trzeba dalej. Zbierałam sie z pół roku po tym, wiłam sie nawt z myslami samobojczymi, ale stwierdzilam, ze nie warto.
Jeśli chodzi o Ciebie, to tak jak pisalam nic juz nie zrobisz, masz dwie opcje - odezwac sie pierwsza lub dac sobie spokoj. Szkoda, ze napisalas tego sms, ale rozumiem Cie, bo w nerwach to robilas

Wiem ze głupota głupota równiez było że tak mu pokazałam ze kocham teraz będe za to płacic bo to był mój pierwszy chłopak jezeli chodzi o sex równiez to zbliza iii on doskonale wiedział jakie to dla mnie wazne zawsze chciałam zrobic to z kims z kim będe dzieliła życie tylko i wyłącznie mój bład ze zaufałam i myslałam ze zawsze bedzie przy mnie ...przeliczyłam sie teraz muszę się jakoś z tym zmierzyc wiem że będzie cięzko juz jest tęsknie jak choolera od ponad roku to moj pierwszy piątek bez niego sad muszę dać rade kurczee
I jeszcze jak na złosc nie zmienił opisu na gg dalej ma piękny opis skierowany do mnie musze sie na niego napatrzec bo to chyba ostatnie chwile przykro mi sad
I dziękuje Ci bardzoza pomoc  jesteś kochana :*

28

Odp: Chłopak mnie lekceważy

nie poddawaj się i nie załamuj, bo moze nie wszystko stracone., niektorzy potrzebuja więcej czasu by przemysleć pewne sprawy, a dopiero po stracie kogos widzimy, jak bardzo kochamy tą osobę, Miejmy nadzieje, ze tak samo bedzie w jego przypadku smile badz silna! nie jedna z nas była w takiej sytuacji i trzeba przez to przejść., Początki są najtrudniejsze, ale z czasem bedzie lepiej tylko znajdz sobie zajecie, bys o nim tak nie myslala smile
I nie masz za co dziekowac, po to jest to forum, by pomagac:)

29

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

nie poddawaj się i nie załamuj, bo moze nie wszystko stracone., niektorzy potrzebuja więcej czasu by przemysleć pewne sprawy, a dopiero po stracie kogos widzimy, jak bardzo kochamy tą osobę, Miejmy nadzieje, ze tak samo bedzie w jego przypadku smile badz silna! nie jedna z nas była w takiej sytuacji i trzeba przez to przejść., Początki są najtrudniejsze, ale z czasem bedzie lepiej tylko znajdz sobie zajecie, bys o nim tak nie myslala smile
I nie masz za co dziekowac, po to jest to forum, by pomagac:)

DOBRZE MASZ RACJE POSTARAM SIĘ UZBROIĆ W CIERPLIWOSC smile MUSZĘ DAĆ RADE ;-) jeśli coś kochasz puść to wolno jeśli wróci jest Twoje jeśli nie oznacza że nigdy twoje nie było wink pozdrawiam

30

Odp: Chłopak mnie lekceważy

dokladnie:) daj znac, jakby coś się zmieniło smile
trzymaj sie i pozdrawiam

31

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

dokladnie:) daj znac, jakby coś się zmieniło smile
trzymaj sie i pozdrawiam

Oczywiście że dam znać !:)

32

Odp: Chłopak mnie lekceważy

To czekam i powodzenia:)

33 Ostatnio edytowany przez andzy332 (2011-08-15 20:57:48)

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

To czekam i powodzenia:)

Witam miałam dac znac więc pisze ...Sytuacja odkad zerwałam z moich chłopakiem potoczyła sie tak ze 4 dni sie do siebie nie odzywalismy poki on nie napisał do mojego szwagra  smile Pytał o mnie mój szwagier zapytał sie kiedy będzie u nas a on na to ze jak sie ze mna pogodzi i ze ma nadzieje ze niedługo to będzie...Jak to przeczytałam to do niego napisałam ze tęsknie i zeby przyjechał on dzis jednak nie mogł bo umowil sie z kolega na bieganie ale widzimy się jutro jest dla mnie troche oschły  ale pisze ze kocha ...powiedzcie mi czy ja powinnam dac na luz czy to z nim cos jest nie tak bo ja np potrafie walnac focha o to ze do mnie nie przyjedzie bo jest zmeczony po meczu albo mysle ze mnie nie kocha bo rzadko czasami pisze...albo  jestem równiez zła o to ze dzis nie przyjechał tylko wolal isc z kolega biegac mimo ze sie juz trydzien nie widzielismy ...wiem ze kobiety ktore sa bardziej wyrozumiale i spokojne maja lepiej u mezczyzn ja wiele swoim zachowaniem popsulam jak nie moze przyjechac to czesto potrafie sie obrazic nie potrafie dac na luz wkrecam sobie ze jak nie przyjedzie tzn odwoła spotkanie to ma mnie gdzies ...to chyba jakas obsesja ...jak sie klocimy denerwuje mnie rowniez to ze on juz sie nawet tym co pisze nie przejmuje ...mysle ze to jest spowodowane tym ze najpierw sie kłoce pozniej pisze ze kocham i on jest mnie pewny jak pokzazac ze moj swiat nie kreci sie wokol niego ?? skoro teraz juz wie ze naprawde go kocham i nie zostawie i wykorzystuje to pomocy !!!
wiadomo ze ja tez jestem winna bo zrywam z nim jak cos mi nie pasuje ...;/ taki mam głupi dziecinny charakter ze az wsytd

34

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Ciesz się, że jednak sie odezwał po tym co mu napisałas smile widac, potrzebował wiecej czasu na przemyslenie. Spokojnie, ja tez jestem nerwusek i jak moj facet nie ma dla mnie czasu, to tez mnie to wkurza, ale uswiadomoilam sobie, ze on tez ma swoje zycie i ma prawo widziec sie z innymi nie tylko ze mna. Wiem, ze to jest wkuyrzajace tym bardziej, ze tyle sie nie widzieliscie, ale tez musisz wrzucic na luz troche,. bo takim sposbem nigdy nie bedzie,. Uwierz mi, ze przez to sa niezle klotnie, bo ja swojemu tez mowilam, ze woli isc z kolega pic niz ze mna siedziec po pracy, no ale .... smile teraz dałam na luz i od razu jest lepiej, a i on ma inny stosunek do całego zwiazku i Tobie tez radze to przetrawic smile sama wychodz na zakupy, umawiaj sie ze znajomymi, zrob cos dla siebie no nowa fryzura itp od razu lepiej sie poczujesz, i nie zwracaj uwagi tylko na niegi, bo Ty tez jestes wazną! smile
Jutro sie zobaczycie, wiec pogadaj z nim o wszystkim, niech wytlumaczy swoje zachowanie, Ty swoje, dojdzcie jakos do porozumienia. On niech zmienui swoje zachowanie, a Ty zmien stosunek do jego spedzania czasu wolnego. Pozwol mu wyjsc z kolega, oczywiscie nie caly czas, ale co jakis czas niech ma tez cos od zycia. Nie martw sie, ja przez to tez przechodzilam i wkurzalam sie masakrycznie, jak wolal innych ode mnie, ale to nie ma sensu.

35

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Tak tymbardziej ze go kocham wink wiem on wiele razy mowil zebym dala na luz a ja czasami nie potrafie...muszę to zmienic nie będzie chciał sie spotkac to po prostu nie musze pokazac ze nie jest moim całym swiatem sa rowniez innewazne  rzeczy smile wiem ze zle zrobilam pokazujac mu jak go kocham ale teraz juz trudno postaram sie wyluzowac i byc wyrozumiala smile  tylko drazni mnie ze jak kiedys sie z nim kłocilam to inaczej reagował teraz sie juz nawet nie przejmuje jak pisze ze zrywam mowi ze nie robi to na nim wrazenia ze sto razy juz zrywałam';/ zle postepowałam i teraz musze przez to jakos przejsc zeby bylo lepiej smile)

36

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Tacy sa faceci kochana. Ja ze swoim tez sie ostatnio poklocilam i w nerwach powiedzialam, ze chce przerwy, a on " tak, to prosze bardzo", a myslam ze inna bedzie jego reakcja. No ale szybko to odkrecilam i pogodzilismy sie hehe faceci to sa proste stwporzenia, oni nie lubią, jak im się czegos zabrania, ma sie do nich o cos pretensje, chca byc wolni, niezalezni i do tego trzeba przywyknac. A co my mamy byc gorsze? tez wychodzmy z innymi na spotkania, pokazujmy, ze tez mamy swoje zycie, a niech beda troche zazdrosni i tez niech sami zobacza, jak to fajnie tongue

37

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Tacy sa faceci kochana. Ja ze swoim tez sie ostatnio poklocilam i w nerwach powiedzialam, ze chce przerwy, a on " tak, to prosze bardzo", a myslam ze inna bedzie jego reakcja. No ale szybko to odkrecilam i pogodzilismy sie hehe faceci to sa proste stwporzenia, oni nie lubią, jak im się czegos zabrania, ma sie do nich o cos pretensje, chca byc wolni, niezalezni i do tego trzeba przywyknac. A co my mamy byc gorsze? tez wychodzmy z innymi na spotkania, pokazujmy, ze tez mamy swoje zycie, a niech beda troche zazdrosni i tez niech sami zobacza, jak to fajnie tongue

Zgadzam się z Tobą i tego się trzymajmy ;-)

38 Ostatnio edytowany przez andzy332 (2011-08-16 09:40:01)

Odp: Chłopak mnie lekceważy
andzy332 napisał/a:
Mika09 napisał/a:

Tacy sa faceci kochana. Ja ze swoim tez sie ostatnio poklocilam i w nerwach powiedzialam, ze chce przerwy, a on " tak, to prosze bardzo", a myslam ze inna bedzie jego reakcja. No ale szybko to odkrecilam i pogodzilismy sie hehe faceci to sa proste stwporzenia, oni nie lubią, jak im się czegos zabrania, ma sie do nich o cos pretensje, chca byc wolni, niezalezni i do tego trzeba przywyknac. A co my mamy byc gorsze? tez wychodzmy z innymi na spotkania, pokazujmy, ze tez mamy swoje zycie, a niech beda troche zazdrosni i tez niech sami zobacza, jak to fajnie tongue

Zgadzam się z Tobą i tego się trzymajmy ;-)

Aj i znowu nie wiem co robić dowiedziałam się ze moj chłopak wziął numer gg do pewnej dziewczyny co prawda ona go pierwsza zaczepiła na jakims portalu nie wazne zreszta jakim...Dowiedziałam sie o tym a gdy pytałam czy z kims pisze powiedział ze przysiega ze nie okłamam mnie bo w tym momecie co pisałam napisał do niej na gg...Ta dziewczyna ma chłopaka on mowi ze nie miał złych zamiarow ale pisali i nie wiem tak naprawde po co ...do tego zlamał przysiege a ja juz kompletnie nie wiem co mam robic co mi radzicie ? mam mu wybaczyc a gdybym nie wiedziała ze pisza i pisali by jakies złe rzeczy sad mam metlik w głowie powiedział ze taka sytuacja nigdy nie zdarzyla sie jakbylismy razem ale wczoraj juz bylismy tak jakby pogodzeni a on mimo to do niej napisał poczatek był taki ze pisali ogolnie co robisz itd a co by było dalej gdybym nie dowiedziała sie ze pisze z nia nie wiem ;( nie wiem co robic;:(
przysiegał i złamał slowo jak teraz mu wierzyc sad?

39

Odp: Chłopak mnie lekceważy
andzy332 napisał/a:
andzy332 napisał/a:
Mika09 napisał/a:

Tacy sa faceci kochana. Ja ze swoim tez sie ostatnio poklocilam i w nerwach powiedzialam, ze chce przerwy, a on " tak, to prosze bardzo", a myslam ze inna bedzie jego reakcja. No ale szybko to odkrecilam i pogodzilismy sie hehe faceci to sa proste stwporzenia, oni nie lubią, jak im się czegos zabrania, ma sie do nich o cos pretensje, chca byc wolni, niezalezni i do tego trzeba przywyknac. A co my mamy byc gorsze? tez wychodzmy z innymi na spotkania, pokazujmy, ze tez mamy swoje zycie, a niech beda troche zazdrosni i tez niech sami zobacza, jak to fajnie tongue

Zgadzam się z Tobą i tego się trzymajmy ;-)

Aj i znowu nie wiem co robić dowiedziałam się ze moj chłopak wziął numer gg do pewnej dziewczyny co prawda ona go pierwsza zaczepiła na jakims portalu nie wazne zreszta jakim...Dowiedziałam sie o tym a gdy pytałam czy z kims pisze powiedział ze przysiega ze nie okłamam mnie bo w tym momecie co pisałam napisał do niej na gg...Ta dziewczyna ma chłopaka on mowi ze nie miał złych zamiarow ale pisali i nie wiem tak naprawde po co ...do tego zlamał przysiege a ja juz kompletnie nie wiem co mam robic co mi radzicie ? mam mu wybaczyc a gdybym nie wiedziała ze pisza i pisali by jakies złe rzeczy sad mam metlik w głowie powiedział ze taka sytuacja nigdy nie zdarzyla sie jakbylismy razem ale wczoraj juz bylismy tak jakby pogodzeni a on mimo to do niej napisał poczatek był taki ze pisali ogolnie co robisz itd a co by było dalej gdybym nie dowiedziała sie ze pisze z nia nie wiem ;( nie wiem co robic;:(
przysiegał i złamał slowo jak teraz mu wierzyc sad?

???

40

Odp: Chłopak mnie lekceważy

O jejku skoro ona ma chłopaka, a on z nia pisze tak o to czym sie mattwisz? chyba za duzo rzeczy naraz wymyslasz i sama probujesz nie byc w tym zwiazku:) moj facet tez ma duzo kolezanek pisze z nimi i spotyka sie. Nie wnikam nawet gsdzie je poznaje. Moze wiedzial, ze bedziesz wsiekla na to dlatego nie chcal Ci mowic, ze ma jakas nowa znajoma. Póki nie jest robi podejrzanych rzeczy, to nie martw sie na zapas. Obsrrwuj go, mozesz sie go wypytac co to za jedna itp ale nie rob mu od razu pretensji bo to meczy i potem juz na dobre mozecie sie rozstac. Pewnie jestes zazdrosna, ale daj mu troche wolnosci, luzu bo nie o to chodzi w zwiazku by trzymac partnera krótko i na smyczy smile

41

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

O jejku skoro ona ma chłopaka, a on z nia pisze tak o to czym sie mattwisz? chyba za duzo rzeczy naraz wymyslasz i sama probujesz nie byc w tym zwiazku:) moj facet tez ma duzo kolezanek pisze z nimi i spotyka sie. Nie wnikam nawet gsdzie je poznaje. Moze wiedzial, ze bedziesz wsiekla na to dlatego nie chcal Ci mowic, ze ma jakas nowa znajoma. Póki nie jest robi podejrzanych rzeczy, to nie martw sie na zapas. Obsrrwuj go, mozesz sie go wypytac co to za jedna itp ale nie rob mu od razu pretensji bo to meczy i potem juz na dobre mozecie sie rozstac. Pewnie jestes zazdrosna, ale daj mu troche wolnosci, luzu bo nie o to chodzi w zwiazku by trzymac partnera krótko i na smyczy smile

No tak masz racje ale mogłbybyc szczery i mowic ze ma kolezanki a nie odwrotnie bo ja mu tego absolutnie nie bronie pozwalam chodzic na imprezy umawiac sie na piwo tylko ze on sam tego nie chce smile powiedziałam ze oczekuje od niego tylko szczerosci i tego chciałabym sie trzymac a Ty jestes kochana i wszystko potrafisz mi wytłumaczyc dziekuje Ci bardzo :**

42

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Fakt, szczery powinien byc dlatego powiedz mu, ze nie chcesz aby Cie tak okłamywał. Jesli pozna jakas kolezanke, to niecg Ci o niej powie, bo przeciez nie zabronisz mu sie z nikim spotykac, ale powiedz, ze po prostu wolisz wiedziec:) on pewnie wiedzial, ze sie wsciekniesz i dlatego Cie o tym nie poinformował, a tak to na pewno nic go z nia nie laczy tym bardziej, ze ona ma faceta:) a jesli cos by ich laczylo, to na pewno bys to zauwazyla, bo po sposobie zachowania mozna wiele rzeczy wynioskowac:) ale oczywiscie rozumiem Twoje oburzenie, bo moja reakcja pewnie bylaby podobna na poczatku smile

43

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

Fakt, szczery powinien byc dlatego powiedz mu, ze nie chcesz aby Cie tak okłamywał. Jesli pozna jakas kolezanke, to niecg Ci o niej powie, bo przeciez nie zabronisz mu sie z nikim spotykac, ale powiedz, ze po prostu wolisz wiedziec:) on pewnie wiedzial, ze sie wsciekniesz i dlatego Cie o tym nie poinformował, a tak to na pewno nic go z nia nie laczy tym bardziej, ze ona ma faceta:) a jesli cos by ich laczylo, to na pewno bys to zauwazyla, bo po sposobie zachowania mozna wiele rzeczy wynioskowac:) ale oczywiscie rozumiem Twoje oburzenie, bo moja reakcja pewnie bylaby podobna na poczatku smile

Pewnie nic ich nie łaczy ale nie rozumiem po co jest jemu potrzebne jej gg , boli mnie to wszystko to jak on sie zachowuje juz sama nie wiem co robic naprawde ...okłamuje mnie przysiega i jak tu ufac zaufania to podstawa teraz bedzie mi cięzko znowu mu zaufac

44

Odp: Chłopak mnie lekceważy

po co gg? zeby pogadac normalnie jak kolega z kolezanka itp smile jesli nic ich nie laczy, a tak zapewne jest, to nie masz czym sie martwic. Przeciez kazdy chce miec troche wolnosci w związku, a moze i ją poznał przez neta (nie wnikam), nawiazali kontakt, dobrze im sie gadalo i tak po prostu postanowili ze soba pisac od czasu do czasu. Moj facet tez ma pelno dziewczyn na gg i jakbym sie miala wkurzac tak o kazda jedna, to bym juz dawno z nim nie byla, bo by ze mna nie wytrzymal tongue po prostu z nim pogadaj i powiedz, ze na drugi raz ok niech sobie pisze, ale niech Ci da znac, ze kogos poznal, zebys wiedziala i niech niczego nie ukrywa bo to nie o to chodzi, a jak bedzie potajemnie robil rzeczy to Ty zaczniesz miec podejrzenia, byc moze bezpodstawone ale jego zachowanie doprowadzi do kolejnej klotni

45

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Mika09 napisał/a:

po co gg? zeby pogadac normalnie jak kolega z kolezanka itp smile jesli nic ich nie laczy, a tak zapewne jest, to nie masz czym sie martwic. Przeciez kazdy chce miec troche wolnosci w związku, a moze i ją poznał przez neta (nie wnikam), nawiazali kontakt, dobrze im sie gadalo i tak po prostu postanowili ze soba pisac od czasu do czasu. Moj facet tez ma pelno dziewczyn na gg i jakbym sie miala wkurzac tak o kazda jedna, to bym juz dawno z nim nie byla, bo by ze mna nie wytrzymal tongue po prostu z nim pogadaj i powiedz, ze na drugi raz ok niech sobie pisze, ale niech Ci da znac, ze kogos poznal, zebys wiedziala i niech niczego nie ukrywa bo to nie o to chodzi, a jak bedzie potajemnie robil rzeczy to Ty zaczniesz miec podejrzenia, byc moze bezpodstawone ale jego zachowanie doprowadzi do kolejnej klotni

no ok ok:) :**

46 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-28 18:47:53)

Odp: Chłopak mnie lekceważy
andzy332 napisał/a:

często mnie lekcewazy nie robi nie wiaodmo jak złych rzeczy ale kiedys nigdy by tak nie postapił i boli mnie to wszystko i meczy sie z tym nie rozumiem czemu on tak postępuje... przykro mi bo oddałam mu cała siebie dosłownie ...nie wiem czy on czuje sie az tak mnie pewny czy o co mu chodzi nie chce sie tak dawac chce miec swoje zdanie i chce byc traktowana tak jak sie nalezy !!! jak teraz sobie pozwole to przeciez on mi pozniej na głowe wejdzie a tego juz nie zniose

andzy ja mam tak samo... ostatnio co dwa, trzy tygodnie umawia się z kolegami na piwo i piją a on na drugi dzien w niedziele odsypia i cały weekend się nie widzimy, co prawda przyjeżdża do mnie w ciągu tygodnia ale wieczorami jak skończy pracę a uważam, że tą niedzielę mógłby sobie darować i spotkać się ze mną, po czym co jakiś czas on pije z nimi i odsypia... potem mówi, że wpadnie wieczorem a jest jeszcze piękna pogoda i chce spędzic z nim dzień, iść na spacer a on ma to gdzieś. Kiedyś się godziłam na spotkania wieczorem ale teraz olewam go w takich sytuacjach, tak jest często ostatnio... tłumaczyłam mu, że nie będe tolerować tego odsypiania cały następny dzień, bo marnuje nasz weekend i fajny dzień i ta jego postawa mi nie imponuje sad ale widzę, że rozmowy nic nie dają... więc jak tak robi to go olewam i nie chce się z nim widzieć, on nie będzie mi dyktował warunków o której przyjdzie po popijawie z kolegami. Nie mam nic do tego, że chce wyjść z nimi ale o to, że lekceważy te moje prośby i nie mamy za dużo czasu aby na sopkojnie go spędzić a on od czasu do czasu tak postępuje.
Ostatnio chciałam aby mnie zawiózł na badania rano a on powiedział, że nie zawiezie mnie bo to za wcześnie i dlaczego ja już ułożyłam sobie plan w głowie godzina wszystko itp i stawiam go przed faktem dokonanym neutral to było mega przegięcie. Powiedziałam, że to juz zwykłe wygodnictwo z jego strony i sama dojadę trzema tramwajami... ja mu pomagałam bez żadnej prośby kiedy była sytuacja ku temu... Zreflektował się bo widział moją minę i zawiózł mnie neutral
Jak chciałam żeby mnie zawiózł na egzamin bo to kawał drogi to powiedział, że nie wie czy wyrobi się (miał dużo obowiązków ale dzien wolny, jakby chcial to poukładałby to wszystko), w efekcie ja znowu przyjęłam postawę "dam sobie sama radę" i kolega miał mnie zawieźć a on na to: "aaa ok to w sumie nie będę musiał się fatygować"... w ostatniej chwili zreflektował się na dzien następny i przyjechał po mnie i był bardzo miły.

Proszę powiedzcie jak ja mam się zachowywać wobec niego żeby mnie szanował bardziej? Czy za każdym razem jestem zmuszona udawać obojętną na takie jego zachowanie i prowadzić taką grę, bo w sumie męczy mnie to powoli... też tak jak u andzy mówił, że nie jest pantoflem i nie będzie na każde moje skinienie i nie będzie robił tego co ja chce. A ja chce móc na nim polegać a nie się prosić.
Co mam robić, jak na niego wpłynąć?

47

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Czy ktoś mógłby zerknąć smile

48

Odp: Chłopak mnie lekceważy

chciałbym zeby on sam mi wkoncu napisał nie zalezy mi na Tobie daj mi spokoj ze to naprawde koniec wtedy bym wiedziała po co się męczyc

Uwierz, nie chciałabyś tego usłyszeć. Potem Ci będą te słowa w głowie siedziały i za każdym razem, jak sobie o nich przypomnisz, będziesz się załamywać. Lepiej przeanalizować jego zachowanie i dojść do wniosku, że warto sobie odpuścić, bo to nie jest chłopak, który jest Ciebie wart. A po tym co piszesz, sądzę, że teraz powinnaś dać trochę spokoju i pokazać mu, że Ci nie zależy, wtedy zobaczysz, czy dalej będzie się starał. Jeśli nie, sprawa jasna. Przeboleć ten czas, kiedy będzie źle. Kiedyś znowu będzie dobrze.

49

Odp: Chłopak mnie lekceważy

andzy ja mam tak samo... ostatnio co dwa, trzy tygodnie umawia się z kolegami na piwo i piją a on na drugi dzien w niedziele odsypia i cały weekend się nie widzimy, co prawda przyjeżdża do mnie w ciągu tygodnia ale wieczorami jak skończy pracę a uważam, że tą niedzielę mógłby sobie darować i spotkać się ze mną, po czym co jakiś czas on pije z nimi i odsypia... potem mówi, że wpadnie wieczorem a jest jeszcze piękna pogoda i chce spędzic z nim dzień, iść na spacer a on ma to gdzieś. Kiedyś się godziłam na spotkania wieczorem ale teraz olewam go w takich sytuacjach, tak jest często ostatnio... tłumaczyłam mu, że nie będe tolerować tego odsypiania cały następny dzień, bo marnuje nasz weekend i fajny dzień i ta jego postawa mi nie imponuje sad ale widzę, że rozmowy nic nie dają... więc jak tak robi to go olewam i nie chce się z nim widzieć, on nie będzie mi dyktował warunków o której przyjdzie po popijawie z kolegami. Nie mam nic do tego, że chce wyjść z nimi ale o to, że lekceważy te moje prośby i nie mamy za dużo czasu aby na sopkojnie go spędzić a on od czasu do czasu tak postępuje.
Ostatnio chciałam aby mnie zawiózł na badania rano a on powiedział, że nie zawiezie mnie bo to za wcześnie i dlaczego ja już ułożyłam sobie plan w głowie godzina wszystko itp i stawiam go przed faktem dokonanym neutral to było mega przegięcie. Powiedziałam, że to juz zwykłe wygodnictwo z jego strony i sama dojadę trzema tramwajami... ja mu pomagałam bez żadnej prośby kiedy była sytuacja ku temu... Zreflektował się bo widział moją minę i zawiózł mnie neutral
Jak chciałam żeby mnie zawiózł na egzamin bo to kawał drogi to powiedział, że nie wie czy wyrobi się (miał dużo obowiązków ale dzien wolny, jakby chcial to poukładałby to wszystko), w efekcie ja znowu przyjęłam postawę "dam sobie sama radę" i kolega miał mnie zawieźć a on na to: "aaa ok to w sumie nie będę musiał się fatygować"... w ostatniej chwili zreflektował się na dzien następny i przyjechał po mnie i był bardzo miły.

Proszę powiedzcie jak ja mam się zachowywać wobec niego żeby mnie szanował bardziej? Czy za każdym razem jestem zmuszona udawać obojętną na takie jego zachowanie i prowadzić taką grę, bo w sumie męczy mnie to powoli... też tak jak u andzy mówił, że nie jest pantoflem i nie będzie na każde moje skinienie i nie będzie robił tego co ja chce. A ja chce móc na nim polegać a nie się prosić.
Co mam robić, jak na niego wpłynąć?

Widać, że chłopak po części zdaje sobie sprawę z Twoich słów, bo rekompensuje się za błędy. Ale Ty też nie powinnaś tak po prostu udawać, że jest wszystko w porządku tylko z nim porozmawiać o tym. Wyjaśnić sytuację. Nie traktuj go jak wafla, ale przedyskutuj sprawę z nim w cztery oczy, powiedz NA SPOKOJNIE co Ci się nie podoba, poproś go o to samo. Na pewno dojdziecie do kompromisu.

50

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Wafel nic nowego Ci nie napiszę niż to, co już Ci w Twoim wątku napisałam i przestań spamować, bo się Władza zagotuje ^^

Wszystkie sytuacje są takie same, Twoje postępowanie jest takie samo. Leć do swojego wątku, przemyśl to co napisałam i odpisz, albo nie smile

51 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-28 20:19:10)

Odp: Chłopak mnie lekceważy

SisiMala dzięki, ale ja naprawdę na spokojnie po ostatniej takiej sytuacji z nim rozmawiałam, powiedziałam naprawdę konkretnie i argumentami, ale to już ze dwa, trzy razy(!), że to jest egoistyczne zachowanie, o czasie dla nas, o tym jak postrzegam to jego odsypianie, psychologicznie nawet - jak ja się czuję wtedy itd. itp. a czym więcej mówiłam tym gorzej się działo, więc zaczęłam go olewać, on układała swój plan dla nas nie brał pod uwagę mojego zdania, czasu, potrzeb więc poszłam w drugą stronę i zrobiłam jak powiedziałam "nie będę tego tolerować", nie zanocowałam u niego jak myślał, odwołałam spotkanie nocną porą w niedzielę (chcę w dzień jak ludzie).
Jak gadam to on mówi, że gderam i ględzę i i tak robi swoje.

Teo jak pokazałam zachowaniem (obojętnym, choć było mi cholernie przykro) że olewam to i nie reaguję i nie gderam to jest lepiej, ale po czasie znowu zrobił jak chciał, tzn. napił się i odsypiał. Więc znowu go olałam i pytał co robiłam to mówię, że sama sobie dzień zorganizowałam,l skoro on odpoczywa. I on doskonale wie, że ja nie lubię jak tak robi. Koniec ględzenia, koniec czekania na ostatnią chwilę, sama wtedy organizuję sobie czas. Tylko pytanie - czy on to zrozumie i zmieni się?

P.S. faktycznie reflektuje się jak się tak zachowuje wobec niego ale ile to ma trwać?
Teraz obrałam taktykę, że jeśli nie daje mi konkretnei znać wcześniej, nie pyta jak mi pasuje itp. to olewam go i sama sobie czas spędzam i sama ustalam co robię. Teraz po tym weekendzie jak olałam go, napisałam, że chce w halooween gdzieś iśc fajnie spędzić czas, do knajpki, bo ucze się do egzaminu przez te parę dni i może mnie zaprosić (sama wyznaczyłam termin i na moich warunkach) - odpisał, że jasne, może gdzies iść coś dobrego zjeść itp. Czy taka taktyka jest dobra? Wiem, że to brzmi dziecinnie może trochę ale w dobrą stronę idę?

52

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:

Teo jak pokazałam zachowaniem (obojętnym, choć było mi cholernie przykro) że olewam to i nie reaguję i nie gderam to jest lepiej, ale po czasie znowu zrobił jak chciał, tzn. napił się i odsypiał. Więc znowu go olałam i pytał co robiłam to mówię, że sama sobie dzień zorganizowałam,l skoro on odpoczywa. I on doskonale wie, że ja nie lubię jak tak robi. Koniec ględzenia, koniec czekania na ostatnią chwilę, sama wtedy organizuję sobie czas. Tylko pytanie - czy on to zrozumie i zmieni się?

Ale Ty nie masz olewać i ostentacyjnie pokazywać, że olewasz, bo on to doskonale wie, że robisz to specjalnie. Ty masz to robić dla SIEBIE. Masz siebie znaleźć w tym wszystkim i nabyć porządnej dawki zdrowego egoizmu. Nie dla niego, nie żeby mu pokazać, nie żeby się zminił. Może się zmieni, a może nie, tego nikt nie wie. Jeśli mu zależy, to się zmieni, ale przygotuj się na cios, że mu nie zależy i będzie miał to wszystko w głębokim poważaniu. Planuj jakby go nie było.

53 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-28 20:25:13)

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Teo napisał/a:

Ale Ty nie masz olewać i ostentacyjnie pokazywać, że olewasz, bo on to doskonale wie, że robisz to specjalnie. Ty masz to robić dla SIEBIE. Masz siebie znaleźć w tym wszystkim i nabyć porządnej dawki zdrowego egoizmu. Nie dla niego, nie żeby mu pokazać, nie żeby się zminił. Może się zmieni, a może nie, tego nikt nie wie. Jeśli mu zależy, to się zmieni, ale przygotuj się na cios, że mu nie zależy i będzie miał to wszystko w głębokim poważaniu. Planuj jakby go nie było.

No ale to sprowadza sie do tego, że mam się z nim nie spotykać? Jeśli chce z nim spędzić czas to jak to rozegrać? On nigdy nie wykazywał inicjatywy większej i nie lubi planować, a ja nie chcę na ostatnią chwilę wiedzieć. Nie wiem spytać albo powiedzieć że chce tak a tak spędzic czas i jak tak to tak jak nie to nie?

Czy olać go na jakiś jeden weekend tak jak on mnie z tymi kolegami może? Ciężko jest tolerować odsypianie cały dzień, jak jakiś Kiepski tongue

54

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:

SisiMala dzięki, ale ja naprawdę na spokojnie po ostatniej takiej sytuacji z nim rozmawiałam, powiedziałam naprawdę konkretnie i argumentami, ale to już ze dwa, trzy razy(!), że to jest egoistyczne zachowanie, o czasie dla nas, o tym jak postrzegam to jego odsypianie, psychologicznie nawet - jak ja się czuję wtedy itd. itp. a czym więcej mówiłam tym gorzej się działo, więc zaczęłam go olewać, on układała swój plan dla nas nie brał pod uwagę mojego zdania, czasu, potrzeb więc poszłam w drugą stronę i zrobiłam jak powiedziałam "nie będę tego tolerować", nie zanocowałam u niego jak myślał, odwołałam spotkanie nocną porą w niedzielę (chcę w dzień jak ludzie).
Jak gadam to on mówi, że gderam i ględzę i i tak robi swoje.

Tak jak Teo napisał, on wie, że robisz to specjalnie. I tu też popieram Teo, rób to dla siebie.
On już się przyzwyczaił, że pogadasz pogadasz, on zrobi w końcu po Twojej myśli a potem znowu wróci do starego trybu. Czyli olewania Twojego zdania. Bo wie, że Ty mu i tak wybaczysz.
Ja na Twoim miejscu zrobiłabym coś w stylu "separacji". Jak się zmieni to powrócić do związku. Doceni dopiero, gdy straci. Jak nie, to wszystko chyba jasne smile

55

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:
Teo napisał/a:

Ale Ty nie masz olewać i ostentacyjnie pokazywać, że olewasz, bo on to doskonale wie, że robisz to specjalnie. Ty masz to robić dla SIEBIE. Masz siebie znaleźć w tym wszystkim i nabyć porządnej dawki zdrowego egoizmu. Nie dla niego, nie żeby mu pokazać, nie żeby się zminił. Może się zmieni, a może nie, tego nikt nie wie. Jeśli mu zależy, to się zmieni, ale przygotuj się na cios, że mu nie zależy i będzie miał to wszystko w głębokim poważaniu. Planuj jakby go nie było.

No ale to sprowadza sie do tego, że mam się z nim nie spotykać? Jeśli chce z nim spędzić czas to jak to rozegrać? On nigdy nie wykazywał inicjatywy większej i nie lubi planować, a ja nie chcę na ostatnią chwilę wiedzieć. Nie wiem spytać albo powiedzieć że chce tak a tak spędzic czas i jak tak to tak jak nie to nie?

Czy olać go na jakiś jeden weekend tak jak on mnie z tymi kolegami może? Ciężko jest tolerować odsypianie cały dzień, jak jakiś Kiepski tongue

No, ale to już nie ma innych ludzi, tylko on? To już z innymi nie umiesz spędzać czasu, tylko z nim?

Chyba że jak już uda Wam się spotkać, to on jest cudowny, nonszalancki, uroczy, kochany, wspaniały książe z bajki? Jest taki? Chyba nie i dobrze o tym wiemy.

SiSiMala dobrze prawi, zastosuj separacje. Nie ma Cię dla niego, nie masz czasu przez dwa tygodnie i tyle.

56 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-28 20:32:08)

Odp: Chłopak mnie lekceważy

A konkretniej SiSi?
Ale nie oznajmiać o tej "separacji" a po prostu samej zaplanować sobie tydzień, nie wspominać o spotkaniu, że chce z nim gdzies iść, cos porobić?
Odzywać się, być miłą ale ogólnie np. cały tydzien zaplanować sobie sama dla siebie? Czy dobrze rozumuje? wink

Teo, no nie widuje się z nim codziennie, jak trzy razy w tygodniu to już jest rzadkość.
Tęsknię też za nim potem...

57

Odp: Chłopak mnie lekceważy

No, ale to już nie ma innych ludzi, tylko on? To już z innymi nie umiesz spędzać czasu, tylko z nim?

Chyba że jak już uda Wam się spotkać, to on jest cudowny, nonszalancki, uroczy, kochany, wspaniały książe z bajki? Jest taki? Chyba nie i dobrze o tym wiemy.

SiSiMala dobrze prawi, zastosuj separacje. Nie ma Cię dla niego, nie masz czasu przez dwa tygodnie i tyle.

Chyba zostali Ci jeszcze znajomi, poza nim? Przecież nie jesteś jakaś wyalienowana, masz koleżanki, to wyjdź z nimi na piwo. Tylko nie odsypiaj niedzieli, tak jak on, stracisz jeden dzień z życia big_smile Pokaż, że dobrze sobie bez niego dasz radę. Nawet jak nie będziesz sobie radziła psychicznie, to zawsze masz Nas, z którymi możesz porozmawiać, bo to jest najważniejsze, żebyś się nie zamknęła na ludzi, bo wtedy przyjdzie do Ciebie "przyzwyczajenie" i już nie będziesz miała znajomych ani nic. Żyjesz dla siebie i dbaj o siebie a inni będą dbali o Ciebie smile

58

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:

A konkretniej SiSi?
Ale nie oznajmiać o tej "separacji" a po prostu samej zaplanować sobie tydzień, nie wspominać o spotkaniu, że chce z nim gdzies iść, cos porobić?
Odzywać się, być miłą ale ogólnie np. cały tydzien zaplanować sobie sama dla siebie? Czy dobrze rozumuje? wink

Teo, no nie widuje się z nim codziennie, jak trzy razy w tygodniu to już jest rzadkość.
Tęsknię też za nim potem...

No tęsknisz, tęsknisz, ale on za Tobą nie specjalnie. Odseparowanie będzie dla Ciebie bardzo pomocne.
Nie, nie oznajmiaj mu, po prostu zaplanuj sobie całe dwa tygodnie bez możliwości wciśnięcia go w grafik smile

59

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:

A konkretniej SiSi?
Ale nie oznajmiać o tej "separacji" a po prostu samej zaplanować sobie tydzień, nie wspominać o spotkaniu, że chce z nim gdzies iść, cos porobić?
Odzywać się, być miłą ale ogólnie np. cały tydzien zaplanować sobie sama dla siebie? Czy dobrze rozumuje? wink

Teo, no nie widuje się z nim codziennie, jak trzy razy w tygodniu to już jest rzadkość.
Tęsknię też za nim potem...

No ja bym na początku zrobiła, tak jak powiedział Teo, że nie uwzględniać go w "grafiku".
Ale mocniejsze byłoby, jakbyś powiedziała mu prosto z mostu, że masz dość jego zachowania, wszystko postawić kawę na ławę i po prostu z nim zerwać. Że dopóki nie zacznie się starać, nie ma WAS. Jesteś Ty i On, utrzymać kontakt jak najbardziej, ale oficjalnie w związku nie być.
Na pewno Ci się uda, wierzę w Ciebie smile I Ty uwierz w siebie wink

60 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-28 20:57:40)

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Teo napisał/a:

No tęsknisz, tęsknisz, ale on za Tobą nie specjalnie. Odseparowanie będzie dla Ciebie bardzo pomocne.
Nie, nie oznajmiaj mu, po prostu zaplanuj sobie całe dwa tygodnie bez możliwości wciśnięcia go w grafik smile

Czy to coś da? Tzn. może pomyśli, że chce z nim zerwać i faktycznie go olewam... nagle tyle zajęć i zero czasu dla niego, on mnie aż tak nie olewa (chyba), że nie chce się spotykać... neutral
Już mu mówiłam parokrotnie, że się za mało stara.
Teo właśnie sama nie wiem czy on tęskni, niby pisze, że tęskni, ale ostatnio pisał, że tęskni bo mnie za krótko widział i się nie kochaliśmy (spędzaliśmy czas poza domem), poszło parę smsów, aw tym mój tekst, że jak on tak postępuje pijąc i marnując niedziele od czasu do czasu to mi się nie chce z nim kochać...

To po co on ze mną jest, po tym jak go olałam non stop pyta czy go kocham. Ostanio mu powiedziałam, że jak mu się chce i dba o mnie to tak, a jak nie to nie - podsumowując nie wiem... głupio mu było i zmienił temat. on czuje, że ja się dystansuje? Jak sądzicie?

61

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:
Teo napisał/a:

No tęsknisz, tęsknisz, ale on za Tobą nie specjalnie. Odseparowanie będzie dla Ciebie bardzo pomocne.
Nie, nie oznajmiaj mu, po prostu zaplanuj sobie całe dwa tygodnie bez możliwości wciśnięcia go w grafik smile

Czy to coś da? Tzn. może pomyśli, że chce z nim zerwać i faktycznie go olewam... nagle tyle zajęć i zero czasu dla niego, on mnie aż tak nie olewa (chyba), że nie chce się spotykać... neutral
Już mu mówiłam parokrotnie, że się za mało stara.
Teo właśnie sama nie wiem czy on tęskni, niby pisze, że tęskni, ale ostatnio pisał, że tęskni bo mnie za krótko widział i się nie kochaliśmy (spędzaliśmy czas poza domem), poszło parę smsów, aw tym mój tekst, że jak on tak postępuje pijąc i marnując niedziele od czasu do czasu to mi się nie chce z nim kochać...

To po co on ze mną jest, po tym jak go olałam non stop pyta czy go kocham. Ostanio mu powiedziałam, że jak mu się chce i dba o mnie to tak, a jak nie to nie - podsumowując nie wiem... głupio mu było i zmienił temat. on czuje, że ja się dystansuje? Jak sądzicie?

Pisze Ci tak, bo brakuje mu seksu. Próbuje wziąć Cię pod włos. Pisze, że tęskni, bo może czuje, że Cie traci? a Ty go przyzwyczaiłaś, że jak tak napisze to jest już okej? Nie, nie jest. Nie bierz pod uwagę jednorazowych sytuacji tylko ogół. Jego codzienne zachowanie przeważa na minus, nie na plus. Pewnie, że w związku są lepsze i gorsze chwile. Ale jak on uważa tylko kochanie się za te lepsze, to według mnie coś jest nie tak. Ja bym mu powiedziała, że do momentu, kiedy nie zacznie się starać to koniec. Jeżeli nie zacznie, zacznij swoje życie od nowa.

62 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2013-10-28 21:20:27)

Odp: Chłopak mnie lekceważy
SiSiMala napisał/a:

Pisze Ci tak, bo brakuje mu seksu. Próbuje wziąć Cię pod włos. Pisze, że tęskni, bo może czuje, że Cie traci? a Ty go przyzwyczaiłaś, że jak tak napisze to jest już okej? Nie, nie jest. Nie bierz pod uwagę jednorazowych sytuacji tylko ogół. Jego codzienne zachowanie przeważa na minus, nie na plus. Pewnie, że w związku są lepsze i gorsze chwile. Ale jak on uważa tylko kochanie się za te lepsze, to według mnie coś jest nie tak. Ja bym mu powiedziała, że do momentu, kiedy nie zacznie się starać to koniec. Jeżeli nie zacznie, zacznij swoje życie od nowa.

ja mu napisałam ostatnio, że jak tak się zachowuje to jakoś te ogniki we mnie wygasają, ale odpisał tak, jakby nie wziąl tego na serio: "jak to? Nie, przeciez ja uwielbam cię słuchać, spędzac czas z tobą itp.". Tylko martwi mnie to, że on nie czuje potrzeby spędzenia ze mną ciekawie czasu, pojechania gdzieś (bo to koszt, a nie zarabia dużo), chciałam żeby mnie zabrał w jedno miejsce gdzie wstęp kosztuje 7 zł i doprosić się nie mogę a mówił, że mnie zabierze... a jak zaczynam mówić o tym znowu, to on mówi, że go naciskam i za wcześnie planuję (bo np. 4 dni przed weekendem). Sam od siebie nie zaproponuje takiego wypadu...
I teraz już jakoś zdystansowałam się i nie kochałam się z nim i on chyba to wyczuwa ale za mało może(?) zaproponowałam wyjście w czwartek, że mam ochotę wyskoczyć gdzieś, że może mnie zaprosić (jak już pisałam wcześniej) i odpisał, że jasne możemy sobie gdzieś wyjść. nie chce siedzieć z nim w domu i chcę spędzić czas fajnie a seks jak zasłuży... Brzmi okrutnie ale co mam zrobić...

Mi się wydaje Sisi, że jak powiem, że ma się starać to powie, że gderam znowu... juz mówiłam parę dni temu...

63

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:
SiSiMala napisał/a:

Pisze Ci tak, bo brakuje mu seksu. Próbuje wziąć Cię pod włos. Pisze, że tęskni, bo może czuje, że Cie traci? a Ty go przyzwyczaiłaś, że jak tak napisze to jest już okej? Nie, nie jest. Nie bierz pod uwagę jednorazowych sytuacji tylko ogół. Jego codzienne zachowanie przeważa na minus, nie na plus. Pewnie, że w związku są lepsze i gorsze chwile. Ale jak on uważa tylko kochanie się za te lepsze, to według mnie coś jest nie tak. Ja bym mu powiedziała, że do momentu, kiedy nie zacznie się starać to koniec. Jeżeli nie zacznie, zacznij swoje życie od nowa.

ja mu napisałam ostatnio, że jak tak się zachowuje to jakoś te ogniki we mnie wygasają, ale odpisał tak, jakby nie wziąl tego na serio: "jak to? Nie, przeciez ja uwielbam cię słuchać, spędzac czas z tobą itp.". Tylko martwi mnie to, że on nie czuje potrzeby spędzenia ze mną ciekawie czasu, pojechania gdzieś (bo to koszt, a nie zarabia dużo), chciałam żeby mnie zabrał w jedno miejsce gdzie wstęp kosztuje 7 zł i doprosić się nie mogę a mówił, że mnie zabierze... a jak zaczynam mówić o tym znowu, to on mówi, że go naciskam i za wcześnie planuję (bo np. 4 dni przed weekendem). Sam od siebie nie zaproponuje takiego wypadu...
I teraz już jakoś zdystansowałam się i nie kochałam się z nim i on chyba to wyczuwa ale za mało może(?) zaproponowałam wyjście w czwartek, że mam ochotę wyskoczyć gdzieś, że może mnie zaprosić (jak już pisałam wcześniej) i odpisał, że jasne możemy sobie gdzieś wyjść. nie chce siedzieć z nim w domu i chcę spędzić czas fajnie a seks jak zasłuży... Brzmi okrutnie ale co mam zrobić...

Mi się wydaje Sisi, że jak powiem, że ma się starać to powie, że gderam znowu... juz mówiłam parę dni temu...

Brzmi bardzo dobrze. Nie masz zamiaru dawać mu wszystkiego co on chce, a Tobie nic. Bardzo dobrze.
Gadanie gadaniem, ale jak zobaczy, że Cię traci, na przykład powiesz mu, że to koniec dopóki nie zobaczy własnych błędów to co innego. Powiedzieć można wszystko, zrobić niekoniecznie smile Widzisz, ten cytat potwierdza to, co napisałaś powyżej z tym, że Cię gdzieś zabierze, a zabrał? Nie. Za dużo gada, za mało robi. Postaw na swoim i bądź zdecydowana, bo jak on zobaczy, że się wahasz, weźmie Cię znowu pod włos i zrobi tak żebyś najpierw była zadowolona, a potem znowu to samo.

64

Odp: Chłopak mnie lekceważy
Wafelek napisał/a:
SiSiMala napisał/a:

Pisze Ci tak, bo brakuje mu seksu. Próbuje wziąć Cię pod włos. Pisze, że tęskni, bo może czuje, że Cie traci? a Ty go przyzwyczaiłaś, że jak tak napisze to jest już okej? Nie, nie jest. Nie bierz pod uwagę jednorazowych sytuacji tylko ogół. Jego codzienne zachowanie przeważa na minus, nie na plus. Pewnie, że w związku są lepsze i gorsze chwile. Ale jak on uważa tylko kochanie się za te lepsze, to według mnie coś jest nie tak. Ja bym mu powiedziała, że do momentu, kiedy nie zacznie się starać to koniec. Jeżeli nie zacznie, zacznij swoje życie od nowa.

ja mu napisałam ostatnio, że jak tak się zachowuje to jakoś te ogniki we mnie wygasają, ale odpisał tak, jakby nie wziąl tego na serio: "jak to? Nie, przeciez ja uwielbam cię słuchać, spędzac czas z tobą itp.". Tylko martwi mnie to, że on nie czuje potrzeby spędzenia ze mną ciekawie czasu, pojechania gdzieś (bo to koszt, a nie zarabia dużo), chciałam żeby mnie zabrał w jedno miejsce gdzie wstęp kosztuje 7 zł i doprosić się nie mogę a mówił, że mnie zabierze... a jak zaczynam mówić o tym znowu, to on mówi, że go naciskam i za wcześnie planuję (bo np. 4 dni przed weekendem). Sam od siebie nie zaproponuje takiego wypadu...
I teraz już jakoś zdystansowałam się i nie kochałam się z nim i on chyba to wyczuwa ale za mało może(?) zaproponowałam wyjście w czwartek, że mam ochotę wyskoczyć gdzieś, że może mnie zaprosić (jak już pisałam wcześniej) i odpisał, że jasne możemy sobie gdzieś wyjść. nie chce siedzieć z nim w domu i chcę spędzić czas fajnie a seks jak zasłuży... Brzmi okrutnie ale co mam zrobić...

Mi się wydaje Sisi, że jak powiem, że ma się starać to powie, że gderam znowu... juz mówiłam parę dni temu...

Moment, stop.

Tak, gderasz. I wcale mu się nie dziwie, że ma Cię dość, bo gderasz.

Co to znaczy "może mnie zaprosić"?? Bo mi tu się wydaje, że Ty oczekujesz, że on Cię zaprosi, czyli przyjedzie, przywiezie, zawiezie, postawi, kupi i odstawi do domu, czy tak?
Miejsce gdzie wstęp kosztuje 7 zł, czyli na dwoje 14, to nie możesz SAMA ruszyć tyłka i jego tam zabrać?? I kupić mu ten bilet? Zbiedniejesz bardzo?

Widać, że Ty chyba raczej masz postawę bardzo roszczeniową. "Weź mnie tam, zabierz tu, zaskocz mnie, organizuj mi fajnie czas". A co TY zrobiłaś dla niego ostatnio??

Seks "jak zasłuży"?!?! AHAHAHAHAHA XD Proszę Cię smile

65

Odp: Chłopak mnie lekceważy

Moment, stop.

Tak, gderasz. I wcale mu się nie dziwie, że ma Cię dość, bo gderasz.

Co to znaczy "może mnie zaprosić"?? Bo mi tu się wydaje, że Ty oczekujesz, że on Cię zaprosi, czyli przyjedzie, przywiezie, zawiezie, postawi, kupi i odstawi do domu, czy tak?
Miejsce gdzie wstęp kosztuje 7 zł, czyli na dwoje 14, to nie możesz SAMA ruszyć tyłka i jego tam zabrać?? I kupić mu ten bilet? Zbiedniejesz bardzo?

Widać, że Ty chyba raczej masz postawę bardzo roszczeniową. "Weź mnie tam, zabierz tu, zaskocz mnie, organizuj mi fajnie czas". A co TY zrobiłaś dla niego ostatnio??

Seks "jak zasłuży"?!?! AHAHAHAHAHA XD Proszę Cię smile

Ale ten chłopak i tak jest wystarczająco przyzwyczajony, że ona dostosowuje się do jego planów, to dlaczego miałaby znów go gdzieś zapraszać i jeszcze za niego płacić? Bez przesady, że ma być dla niej waflem i robić to, co mu każe, ale też mógłby dać coś od siebie.

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak mnie lekceważy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024