Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

Temat: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Dobra dowalicie mi wiem,! Większość pisze mi"zajmij się sobą,walcz o swoje
'A ja jak ta ćma do ognia!!!!!!!!
Pisałam,że wrócił?Pisałam! Jest sielanka od wtorku.Dziś wolałabym się nie obudzić.Niestety.Nie spię od 6 rano.Pierwszą myślą jest ON.W ciągu dnia ON.Przed snem,ostatnią myślą ON! Kiedy dzwoni jestem rozpalona.Policzki czerwone,uszy też,oczy szklące.Pełna ekscytacja.Potem rozmyślam,rozpamiętuję każde słowo do nocy.Czekam na sms.Jeszcze wspomnę,że jesli już,to rozmawiamy przez jeden tydzień w miesiącu.Nie pytajcie dlaczego.Nieważne.Ważne o tyle,że czekam na ten tydzień,jak na zbawienie!Od poniedziałku ten tydzień trwa.Dziś ostatni dzień.Od rana esemesowa cisza.Przywitałam się nieśmiało i zapytałam,czemu się nie odzywa-cisza.Godzinę temu zadzwonił.Próbowałam lekko nacisnąć,czemu ostatnio uciekł tak nagle.Bez kłótni.bez ostrzeżenia.Po prostu zamilkł na 2 m-ce.Oj! "On tak nie lubi rozmawiać,kiedy prowadzi."A jechał spotkać sie po pracy ze swoją kobietą,z którą mieszka ,na wspólne weekendowe zakupki do marketu."A co sama nie umie?" zapytałam.Rozesmiał sie tylko.Zapytałam (złosliwie oczywiście)czy ma już posprzatane na święta?Odpowiedział ze smiechem,żebym nie zadawała głupich pytań."Na Palmową Niedzielę tylko ty masz już posprzatane".
Nie wiem,czy pisałam,że żyje z tą kobietą bez slubu.Niedawno się rozwiódł.Na początku roku powiedział mi,że się z nią żeni.Ze dał jej słowo,zanim odnalazł mnie na NK.Ze wcale tego nie chce i takie tam bzety.Przełknęłam!nie mogę zabronić.Nie mogę odejść od męża,więc nie mam prawa wymagać czegokolwiek od niego.Data slubu była nie ustalona.Dziś powiedział,że już jest.Na maja.Ziemia uciekła mi spod nóg.Klucha w gardle nie pozwalała mówić.Za chwilę on poprosił,zebym chwilkę zaczekała.Nie wiedziałam na co.Czekałam jakieś pięć minut.Słyszałam jakiesz szumy.Wreszcie się rozłaczyłam i zadzwoniłam do niego.I wiecie co? ON ZAPOMNIAŁ,ŻE ROZMAWIAŁ ZE MNĄ!!!!!!!!!!!! Wysiadł na chwilę do kiosku,wsiadł i odpłynal myslami.Nie wiem,gdzie.Ale nie do mnie!Ja czekałam przy słychawce.On jechał.!Kurna!Poczułam się tak,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!Chyba nikt tak mnie nigdy nie zlekceważył.Nie upokorzył.On przeprosił.Wiem,że zrobił to niechcący,ale co z tego?
Jak niewiele muszę dla niego znaczyć i te nasze rozmowy też! Kipię! Jestem zdruzgotana.Jaka przepaść między nami.Ja płonę podczas rozmowy,on odpływa.Jezuuuuuuuuuuuuu!!!!
Nie ma zmiłuj.Nie ma,ze boli.Pożegnałam się i powiedziałam,że nie będę przeszkadzać.Po kilku minutach napisałam w esemesie,jak sie poczułam.Odpowiedziała mi cisza.Niech mnie ktoś kopnie w dupę.Moze się ocknę już bez tego przekleństwa,jakim jest dla mnie ta miłość.....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

No to Cię kopię!! Kopie Cię serdecznie w tyłek! Ocknij się, babo...

NK to droga do wspomnień - szkolne miłości, młodość...był taki piękny...i ta grzywka...dawałam mu odpisywać zadanie...kochałysmy sie w nim wszystkie...pierwszy pocałunek...
No i tak potem sie dzieje, że wspomnienia ze szkolnych lat wracają, burzą utarte drogi żony i matki...

Obudź sie , Dziewczyno!! To było dawno! Teraz jest kierowcą, któremu nudzi sie w trasie, więc wydzwania do rożnych lasek...
Jak coś sie dzieje, to zapomina, że miał zadzwonić. Jaja sobie robi z Ciebie!
Daj se spokój...dla własnego dobra.

3

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

To się nazywa dostać kubłem zimnej wody....

4

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Muszelko_ jeśli napiszę ci, ze długa droga przed tobą, to się przerazisz:) ale jeśli napiszę ci, że droga lekko wyboista, ale tam na końcu, jest to czego szukasz.... No, to wiem, że tam pójdziesz:) No, więc zbieraj się , pakuj plecak i szukaj siebie.
W sercu trzymaj co tam chcesz, tego nie da się wymazać ani wykreślić - ale możesz to zdegradować, do poziomu niżej, poziomu gdzie już z pełną kontrolą powiesz, sorry dziś nie pogadamy jestem zajęta.
Spytasz mnie ile czasu to potrwa - nie wiem, ale będzie szybciej niż przypuszczasz ... tylko jeden warunek, Skarb zdobywają odważni, Ci co nie boją sie wichrów, złych smoków, strachu z wyłupiastymi oczami i mierzą się z własnymi pragnieniami.

Podobno najlepszym sposobem by zwalczyć pokusę jest jej ulec. No więc Muszelko_ zastanów się mocno i odpowiedz sobie, czy chcesz zostać partnerką życiową Nk przyjaciela. Poważne pytanie. Bardzo poważne od niego zależy, rodzaj drogi jaką wybierzesz.

5

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

La Que Sabe-czekałam na Ciebie i Twój komentarz.Napisałaś już do mnie kilka razy i bardzo sobie cenię twoje rady.Obdarzam Cię najwyższym szacunkiem i zaufaniem.Miałam ogromną nadzieję,że sie odezwiesz.Tylko dlaczego po przeczytaniu Twojego postu zawsze mam lży w oczach? Jest mi dziś tak b.źle.Czuje sie taka niepotrzebna.Ponizona.Upokorzona.Stłamszona.Taka bezradna.Jezu!!!W tym wieku? Powinnam ja dawać wszystkim przykład i stertę dobrych rad.a tymczasem zachowuje sie jak niedoswiadczona małolata,a przeciez zycie tak mocno dało mi w kość.Kochana moja.Ja nie mogę zostawić męża!!!On nie przetrwa beze mnie.Mało tego.Ja jetsem teraz"przykładną,kochającą,szczęśliwą zonką"Jezu!Co za odłudna suka ze mnie.Ale to dla dobra mojego ślubnego.Ja nie mam juz prawa być szczęśliwa.Juz nic nie zmienię w swoim życiu.Chciałabym odejść z tego swiata,ale nie umiem.Muszę się jezszcze bardziej zestarzeć,zgorzkniec,dostać po łbie,az zdechnę z rozpaczy.....

6

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Nie znam Twoich innych postów, pytanie, co z mężem?  Czy go nie kochasz, czy w ogóle kochalas? A ten kierowca - dlugo byliście razem? Niestety mnie też się wydaje, że on  po prostu zabija czas, nie zachowuje się jakby mu zalezalo na Tobie. Myślę, że przede wszystkim pytanie - czy Twoje malżeństwo jest szczęśliwe, a dopiero potem inne przemyślenia.. Pozdrawiam smile

7 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-07 20:12:51)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

tak:) Muszelko_ no to już odpowiedziałaś mi jesteś zakochana, przerażona, pragniesz i boisz się śmiertelnie, bo to wszystko wbrew twojej naturze .. hm natura, natura kobiety...
Kobieta ...Muszelko_ jesteś kobietą mądrą i dobrą. Pustkę straszną wypełniło zakochanie , wżarło się w ciebie - jak rdza w stal... a ty chcesz być dalej krystalicznie czysta i błyszcząca, jak stal nierdzewna...

Jesteś słabą kobietą, taką jak ja, jeszcze niedawno czułam się tak jak ty, leciałam samolotem i było mi obojętne czy spadnie czy nie ... to było straszne... i powód ten sam, zakochana ... a on zwyczajnie zamilkł... tak sobie... bo miał powody...
swoje....

Muszelko_ pochodzisz z wielkiego oceanu, sama wybrałaś muszle jako swój Nick - ocean tam to dobiero jest życie ... możesz być wdzięczna za to co dostałaś za wrażliwość i serce, ono kocha - kocha jak zwariowane, jak potępione , i nieszczęśliwe bo zdala od ukochanego... a ukochany , Skorpion ....
taki jest ....

Przyszła wiosna, ona pomoże ci, weź coś na wzmocnienie, stres wykańcza ....

Znalazłaś to forum, to dużo ... Poczytaj też ksiązke polecam "Kochaj siebie a nieważne z kim się zwiążesz",  i bardzo ważne pozwól przepływać miłości przez siebie nie walcz z nią ... pozwól sobie marzyc, usmiechac sie...płakać dziś jesteś emocjami... one są tobą...

Jesteś w ważnym momencie swojego życia, będziesz kiedyś wspominać go jak piekło ale powiesz holera:) było warto.

Obiecuje ci, że tak będzie na 100%!

8 Ostatnio edytowany przez olimpia (2010-04-09 23:28:24)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!
muszelka_ napisał/a:

Dobra dowalicie mi wiem,!
nie mogę zostawić męża!!!On nie przetrwa beze mnie.Mało tego.Ja jetsem teraz"przykładną,kochającą,szczęśliwą zonką"Jezu!Co za odłudna suka ze mnie.Ale to dla dobra mojego ślubnego.Ja nie mam juz prawa być szczęśliwa.Juz nic nie zmienię w swoim życiu.Chciałabym odejść z tego swiata,ale nie umiem.Muszę się jezszcze bardziej zestarzeć,zgorzkniec,dostać po łbie,az zdechnę z rozpaczy.....

To od mnie masz drugi kubeł zimnej wody. Tak, jesteś obłudna i nie masz prawa oczekiwać, że On będzie Ci wierny jeśli wiesz, że Ty nie odejdziesz od męża. Udajesz przykładną żonę i twierdzisz, że to dla dobra męża??? Dla jego dobra go zdradzasz, litujesz się nad nim, oszukujesz??? Wiesz co, ja bym za takie dobro podziękowała! Ale Ty uważasz, że jesteś wspaniałomyślna, prawda? Wymagasz od swojego kierowcy wierności podczas, gdy Ty jemu też nie jesteś wierna. No przecież to jest hipokryzja w czystej postaci... Jak dla mnie nie do przyjęcia.

9 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-01 21:47:04)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Muszelko_ w kotle pytań gotujesz się, miałaś ciężkie życie, wypaliło się uczucie, zaufanie, zapomniałaś co to chwile szczęścia, nagle pojawia sie ktos kto  daje ci kawalek nieba, slowa trafiają na podatny grunt, jesteś bardzo wygłodzona.

Syty głodnego nie zrozumie... jego wizja swiata jest prosta, nie uwzglednia tego co przeszlas, ale czasem prostota jest tez potrzebna aby zobaczyć jak proste i dobre jest czasem życie , i takiego życia przecież pragniemy.

Chcę ci powiedziec tylko jedno jesli widzisz swoją przyszłość z chłopakiem z dawnych lat, a on z Tobą to zawalczcie o siebie, ale jeśli chcesz odbudować swoje małżenstwo, a on ożeni się - to utrzymywanie tego kontaktu dalej będzie dawało ci dużo cierpienia.
Jest zazdrość, taka bez ukojenia, a do tego - bezprawna, z prawem, bezpodstawna, z podstawami - sama widzisz, jakie to zakręcone.
I pamietaj o jednym nie jestes skazana ani na męża, który nieźle dał ci popalić ani na nk Znikacza:) możesz poznac kogos takiego z kim bedziesz szczesliwa, zycie jest tak niesamowite i nieprzewidywalne...

I najważniejsze myśl o swoim szczęściu, nie jesteś odpowiedzialna za męża, on swoim życiem udowodnił ci wiele razy jak bardzo nie czuje sie odpowiedzialny za ciebie.
A czy poradzilby sobie bez ciebie? tego nie wiesz, ale moze dalby rade, o wiele lepiej niz ci sie wydaje.

Mysl o sobie.

10

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Muszelko, dla czego nie chcesz odejsc od meza?

11

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

walczysz jak szalona o mejsce w zyciu faceta zwiazanego z inna kobieta???!!!
Zycze Ci by Twoj ukochany byl gotowy na palmowa niedziele z inna kobieta... a moze juz jest dlatego zapomina o Tobie... ha ha ha
Co Was kobiety gna do zajetych albo zonatych gnojkow?
Zero ambicji, lojalnosci.
... glupie pocieszycielki

Ja wlasnie przezywam koszmar zony faceta o ktorego bije sie inna kobieta. Nie wiem jak z tego wyjdziemy. Ona jest waleczna. ciagle maile, ciagle smsy... pewnie o ta palmowa niedziele sie bije.....
i nie wiem co sobie wyobraza ta biedna dziweczka, bo my mamy regularny seks i pelno slow milosci.
... z ta roznica ze ja stracilam do niego zaufanie
niby drobiazg, niby mniejsze napiecie emocjonalne niz przy slowie "milosc"... a boli bardziej. ciekawe?

12

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Zgadzam sie z Zazdroscią!
Co to za glupoty,zeby walczyć o szczęście należace do innej kobiety.
Ja cały czas myslę dlaczego "kobiety wolne"chca kraśc zamiast szukać.
Dlaczego jestesmy dla siebie takie okropne i rozwalamy innym swiaT?

13

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!
Zazdrosc napisał/a:

walczysz jak szalona o mejsce w zyciu faceta zwiazanego z inna kobieta???!!!
Zycze Ci by Twoj ukochany byl gotowy na palmowa niedziele z inna kobieta... a moze juz jest dlatego zapomina o Tobie... ha ha ha
Co Was kobiety gna do zajetych albo zonatych gnojkow?
Zero ambicji, lojalnosci.
... glupie pocieszycielki

Ja wlasnie przezywam koszmar zony faceta o ktorego bije sie inna kobieta. Nie wiem jak z tego wyjdziemy. Ona jest waleczna. ciagle maile, ciagle smsy... pewnie o ta palmowa niedziele sie bije.....
i nie wiem co sobie wyobraza ta biedna dziweczka, bo my mamy regularny seks i pelno slow milosci.
... z ta roznica ze ja stracilam do niego zaufanie
niby drobiazg, niby mniejsze napiecie emocjonalne niz przy slowie "milosc"... a boli bardziej. ciekawe?

Rozumiem doskonale co czujesz,bo jestem w podobnej sytuacji.I choć czasem wydaje mi się,że juz jest lepiej,to kiedy powraca myśl o niej,wali się świat na nowo ,a ja umieram z bólu.

14 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-07 20:30:39)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Luźne przemyślenia wieczorne:)

Czasem czytając niektóre posty mam wrażenie jakby niektóre panie traktowały mężczyzn jak roślinki wink, co to je inne niedobre kobiety przychodzą i zrywają wink
a oni - ci mężczyźni , gdyby nie te "złe" kobiety to by tak dalej sobie rośli wink i byli wierni swoim partnerkom...

Hm, może tak jest, tylko jeśli tak jest, to znaczy, że ci panowie nie myślą i nie mają wolnej woli.... dają się zrywać sad to jakaś głębsza filozofia ... Nie wiem, może dla równowagi pooglądam Sexmisję:)) lub poczytam Orwella smile

15

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Mężczyźni to nie roślinki i tez potrzebują aby ich chwalić i być z nich dumne.Winę ponoszą także.Tylko dlaczego nie szukać roślin na łące(jeżeli już takie porównanie) , a w cudzym ogródku?
Kochanka cierpi ,bo sama chciała-wolny wybór.Skoro wiesz,że parzy,po co wkładasz dłoń do ognia?

16

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Muszelka zakochała się w mężczyźnie, który wyznał jej miłość.
Teoretycznie każde z nich ma swój ogródek - ale z tego wynika, że nie są szczęśliwi jeśli trafili na siebie.

Czy wiecie jak potoczy się ich los?
Ja, nie wiem, czy możemy odnaleźć się w ich uczuciach, wejść w jej życie?
Nie nie możemy, ale możemy wyjść poza własne ograniczenia i spróbować ją zrozumieć.
Nie siebie ale ją - bo to jest jej wątek.

17

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!
La Que Sabe napisał/a:

Luźne przemyślenia wieczorne:)

Czasem czytając niektóre posty mam wrażenie jakby niektóre panie traktowały mężczyzn jak roślinki wink, co to je inne niedobre kobiety przychodzą i zrywają wink
a oni - ci mężczyźni , gdyby nie te "złe" kobiety to by tak dalej sobie rośli wink i byli wierni swoim partnerkom...

Hm, może tak jest, tylko jeśli tak jest, to znaczy, że ci panowie nie myślą i nie mają wolnej woli.... dają się zrywać sad to jakaś głębsza filozofia ... Nie wiem, może dla równowagi pooglądam Sexmisję:)) lub poczytam Orwella smile

Nie masz racji. Widocznie na Twojej drodze nigdy nie stanęła tego rodzaju kobieta. Ona nie odpuszcza, a zraniona duma każe zatruć życie i facetowi, i jego żonie. Bo żona to rywalka, przeszkoda na jej drodze do szczęścia. I nawet nie pyta faceta czego on chce. Więc co robi? Robi wszystko, żeby żona znienawidziła, bo on chce czy nie chce ma być jej. Uwierz, wiem o czym piszę, bo sama to przeżyłam. Mieliśmy z mężem kryzys, on szukał pocieszenia, małej odskoczni, wdał się w romans, ale się nie zaangażował, a ona widocznie tak. Kiedy wszystko zaczynało wyglądać zbyt poważnie z jej strony on jednoznacznie dał do zrozumienia, że liczę się ja, że to mnie kocha (podobno też nigdy nie robił jej nawet nadziei na coś więcej), więc nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Wtedy ta kobieta zrobiła z naszego życia koszmar. Jego i mnie zaczęła nękać sms-ami, mailami, telefonami, wymyślać niestworzone rzeczy o ich wielkiej miłości, o jego zdradach z przeszłości, do których podobno kiedyś w chwili słabości jej się przyznał, zaczęła też domagać się tego o czym nigdy nie powinna była nawet zamarzyć, a co dopiero po to sięgnąć. I robiła to wszystko w tak perfidny sposób, że naprawdę gubiłam się co jest prawdą, a co nie. Zaufanie spadło do zera, łzy, płacz, prawie depresja. A tamta bez skrupułów zatruwała nam życie, nie przyjmowała do wiadomości, że to koniec. Nie potrafiła rozejść się z klasą, po prostu się rozstać, bo uważała, że coś jej się wciąż należy. I niestety tak jest bardzo często, zbyt często.

18 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-07 22:29:21)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Olimpio, twój związek świadczy o prawdziwej miłości. To co jest między wami to piękny, żywy ogród gdzie dwoje ludzi, pielegnuje go, gdzie są kolce i ciernie, ale potraficie tak ciężko pracować, że przeszkody tylko wzmacniają wasz związek.

Muszelka niesie swój krzyż, zamotana czymś co spadło na nią jak grom z jasnego nieba i nie potrafi sobie poradzić.

Chciałabym abyśmy pomogły jej odnaleźć się, ale ostatecznie to ona sama, musi poznać jakie są jej wartości, co jest dla niej ważne, jaka jest jej droga.

Pokazanie cierpienia żony, zdradzanej partnerki moim zdaniem też jest sposobem na poszerzenie horyzontów. Zwykle w miłosnym uniesieniu gdzieś gubią się trzecie osoby, one są ale jakby na drugim planie.

Moim zdaniem, ważne jest też aby Muszelka zdała sobie sprawę , z tego jaka jest jej droga do prawdziwego szczęścia, nabrała odwagi do decyzji o jej życiu, o tym co naprawdę ważne.
A to co naprawdę ważne , to czasem tak trudno nam dostrzec.

19

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Tak, zgadzam się, że może nie jestem tu całkiem do końca obiektywna, ale ja tak naprawdę Muszelki nie rozumiem i nawet nie chcę rozumieć. Jest jednak taka prawda, że czasem warto pokazać jak bardzo chcąc własnego szczęścia można skrzywdzić inną osobę. Bo nawet jeśli nie będzie to Muszelka to może jakaś inna kobieta, która sięga tam gdzie nie powinna, ale może w porę się jeszcze wycofa. Bo tak naprawdę to co to za szczęście? Sądzę też, że i Muszelka nie osiągnie spełnienia, bo już dziś jest to tylko namiastka tego czego potrzebuje, a w zamian mężowi funduje życie w kłamstwie. Potem będą łzy, gorycz, rozczarowanie...

20

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Witajcie kochane moje pocieszycielki.Oj,dostaje mi sie.Ale na straży jest moja kochana La Que Sabe!Uwielbiam tę kobietę.Za jej mądrość.Za jej obiektywizm,Za jej cudowne rady,za jej delikatność i mogłabym jeszcze długo wymieniać.Długo nie pisałam,bo nie mogłam.Dziś przeczytałam wszystko hurtem i widzę,że większość z Was ocenia mnie nie znając mojej historii.Zna ją tylko La Que Sabe.Tylko Ona mnie rozumie.tylko Ona wie,że żyłam w uspieniu.Nie szukałam kwiatków w cudzych ogródkach,bo mój był tak wyczyszczony,że inne ogrodniczki mojego męża,nie zostawiły ani źdźbła.Dla mnie.Wyparłam z siebie piękne uczucie do męża.Miłość czystą i bezgraniczną.Wyszłam za mąż mając 20-cia lat i wszystko poświęciłam jemu.Całe życie swoje,myśli swoje,wszystkie czyny swoje.Najpierw jemu,potem dzieciom naszym.Sielanka trwała 2 lata.Potem moj ogródek nawiedziła szarańcza i siedziała tam dobre 15-cie lat.Wystarczy?I nie szukałam w tym czasie obcych ogródków.Miałam to w dupie.Nigdy nie miałam na to ochoty.Niestety!Los sprawił,że to ktoś zerwał mnie!Ktoś wdarł się w moje życie.Nagle.Gwałtownie.Nie pytając,czy można.Zaatakował bez ostrzeżenia.I zwyciężył.Powiedział,że kocha,że szukał mnie lat 30.Ze ja,to ta jedna,jedyna.Ale nie powiedział,że dał już słowo innej.Ze czeka tyl;ko na rozwód.Bo ja na początku wykluczyłam z góry taką ewentualność.On się nie przyznał,a ja zabrnęłam w słepy zaułek.Ja się zakochałam.Zwariowałam.Bo tłumiłam w sobie potrzebę kochania przez tyle lat......Więc postarajcie sie najpierw poznać dokładnie czyjąś historię,a dopiero potem piszcie o ogródkach.Mnie mąż nie zdradził raz,czy dwa.Mogła bym napisać książkę o "ogrodnictwie".
Ale.Wracając do chwili obecnej.Przed świętami napisałam"Odchodze".Bo zdałam sobie sprawę,że wyniszczam się,że to nie ma sensu,ze nie dźwignę tego jego ślubu(data ustalona na maj),że nie dźwigam już jego życia z inną.sama nie dając mu nadziei,nie mam prawa zakłocać mu życia.Nie mam już siły sprawdzać tel.Czekać na esemes,na telefon.Po tym,kiedy zapomniał,że ze mną rozmawia,cos we mnie pękło.Bo bardzo mnie to poniżyło.Uświadomiło mi,jak mało wazna jestem dla niego.Nie myślcie,że te wszyskie uswiadomione sobie myśli polepszyły mi nastrój.Płakałam i pisałam."odchodzę".Wyjaśniłam,dlaczego.Dwa dni trawił.Na trzeci zadzwonił.W wielki Czwartek.Bardzo zdziwiony moją decyzja.Chyba myślał,że będę wiecznie  czekała,jak ta wierna suka.Ale chyba już nadszedł czas,aby przestać robić sobie krzywdę.Był skruszony.Bardzo delikatny.Bardzo kochający.Prosił,żebym jeszcze raz przemyślała.Zadzwonił na drogi dzien.To samo.Sama słodycz.Nie starczyło mi sił.Złożylismy sobie serdeczne zyczenia swiateczne i pisalismy do siebie całe święta.Aż.Znowu dał ciała.Znowu coś powiedział,albo napisał,co zabolało,jak cholera!już nie pamiętam,co.Więc pożegnałam sie.Znów.A on?Milczy.a ja?Hm.Wiadomo.chciałabym,żeby błagał,ale wiem,ze jesłi,to znów na krótko.Wciąz wbijam sobie do głowy,że nie zasługuje na mnie,że nie umie dawać i nie umie brać,że wykańczam się przy nim.Modlę sie,zeby Bóg zesłal spokój na ma dusze.Nie chcę zadnych,cudzych kwiatków.Chce móc życ,jak dawniej.Wrócic do emocjonalnej pustki.trudno.Taki mój los.Tylko tak cały czas się zastanawim.Po co było to wszystko?Po co los znów postawił nas na swojej drodze,zeby zakpić ze mnie?Mało kopów z życiu dostałam?Czy Bog nie ma litości?Bo przecież chyba wszyscy wierzą w tzw"boski plan"?....
Jest mi b.cięzko.Włączam i wyłączam tel.Chcę i nie chcę,by się odezwał,ale wciąż modlę sie o siłe.Ale wciąz spię z telefonem w dłoni,bo tam mam piękne esemesy od niego,to tak jakbym trzymała go za rękę.....

21

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Myślałam,że ktoś napisze.Powie"tak trzymaj kobieto"Ale może te wszystkie zdradzone,krytykujące mnie kobiety,dziś mi odpusciły,a te dobre duszki jeszcze śpią?.....

22

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

muszelko, liczysz na słowa pocieszenia i pomocy na forum kobiecym, gdzie tak wiele jest opowieści zdradzonych żon, które cierpią i opowieści samych kochanek, które żałują w co się wpakowały?

23

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

No.Liczę na pocieszenie.Poznaj moja historię,to zrozumiesz.I wiesz co?On nie jest żonaty.

24

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Ale planuje z nią ślub i jest z nią poważnie związany. Brak papierka Cię nie usprawiedliwia.
Ja Cię nie pocieszę, bo nie potrafię Ci współczuć, gdy opisałaś swoją sytuację. Ale powstrzymam się też od "linczu".

25

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Planował z nią ślub.To było zanim mnie odnalazł.Potem i teraz załuje tego co zrobił,ale mieszka z nią,ale ja nie jestem wolna.I.On nie ma gdzie się wyprowadzić,i ja wciąż nie jestem wolna.Więc trwa,bo po co ma sie wyprowadzać od kobiety z która mieszka?Po to,by zamieszkać gdzieś samotnie w wynajetym mieszkaniu?Beze mnie?Gdybym ja chciała,lub raczej mogła zrobić ruch,wtedy on bez wahania odszedł by od tamtej kobiety.Nie kocha jej.Uświadomił to sobie,po tym.jak mnie odnalazł.A póki co,tamta kobieta naciska.Chce ślubu,mimo,że im się nie układa.Ale on jest jej potrzebny.Chociazby do spłacania kredytu.Więc widzisz.To wszystko nie jest takie oczywiste,jak sie wydaje.Ale dziękuję za brak linczu.

26 Ostatnio edytowany przez olimpia (2010-04-13 18:53:52)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Wiesz, to nie jest do końca tak, że zdradzone kobiety nie potrafią zrozumieć uczuć osoby, która tak bardzo pragnie by ją ktoś mocno kochał. Ale nam przecież walił się świat, bo ktoś zadał ból, próbował odebrać część nas samych, naszą miłość, nasze marzenia. Muszelko, musisz zrozumieć, że my myślimy inaczej i często bardzo subiektywnie. Nie zrozumiem motywów Twojego postępowania jeśli świadomie krzywdzisz tę kobietę, ale jeśli naprawdę nie wiedziałaś, że jest jakaś druga i Ty również zostałaś okłamana to i ja potrafię spojrzeć na to inaczej. Tak naprawdę każdemu należy się w życiu szczęście, każdy zasługuje na szacunek, uwagę i odrobinę radości. Ja naprawdę wiem jak jest mieć miłość i ją tracić. Powiem więcej, była nawet taka chwila, po tym jak mąż mnie zdradził, że pomimo zła jakie wyrządziła mi tamta kobieta było mi jej naprawdę żal, tak po ludzku, bo usiłowałam sobie wyobrazić co czuje, kiedy została odrzucona. Mąż mnie wybrał, a ona została z niczym, a przecież też chciała być kochana. Los z niej zakpił, bo nie tak miało być. Gdyby jednak szukała miłości tam, gdzie nie była ona zakazana...I gdyby chciała rozumieć, że miłość mojego męża jest nie dla niej mogłaby sobie tego oszczędzić. Ona przegrała, ale ja wcale nie czułam się z tym szczęśliwsza, bo zabrała mi kawałek mnie samej i mojej kobiecości, zabrała coś co miało być tylko moje. A ja tak bardzo kochałam. I rozumiem jak to jest tracić coś czego się tak bardzo potrzebuje.
Pamiętam taki wiersz: ,,Gdy się miało szczęście, które się nie trafia, czyjeś ciało i ziemię całą, a zostaje tylko fotografia to to jest bardzo mało". Tobie został tylko ten telefon, a w nim wyznania, a to już jest bardzo mało. Myślę, że mówisz to w co sama naprawdę nie wierzysz. Gdyby on chciał, gdyby naprawdę kochał to nie ma takiej siły, która kazałaby z tamtą iść do ołtarza. Kredyt? Co za bzdura? To żaden problem tę sprawę rozwiązać. Małżeństwo, bo ona nalega???  Jaki dorosły i dojrzały człowiek podejmuje taki krok pod naciskiem? Muszelko, on Cię oszukuje, a Ty widzisz więcej niż powinnaś. Proszę, postaraj się na to spojrzeć bez różowych okularów, bez rozpaczliwej potrzeby uczucia, bez wołania o miłość.

27

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Witaj, dzięki za dobre słowa.

Mam koleżankę, ma już dobrze po 50tce, cudowna, ciepła, dobra i wrażliwa kobieta.
Koleżanka nie lubi swojego męża (są razem ponad 30 lat), do tego stopnia, że nie potrafiła spać gdy wyjeżdzali razem na wczasy, bycie z nim w jednym pokoju wkurzało ją i irytowało tak mocno, że nie tylko nie spała ale też nie potrafiła odpocząć. Zwykle stara się z nim jak najmniej rozmawiać, ale pierze, gotuje, razem wychodzą do znajomych i zajmują się wnukiem. 

Koleżanka kocha się w dr Żiwago, ogląda ten film wiele, wiele razy i ciągle płacze tak ją wzrusza.... tam realizuje jakąś ważną cząstkę swych marzeń o pięknej romantycznej miłości.

Ciebie dopadło to w reality, doszło zakochanie + kumulacja wszystich marzeń, i idealizowanie faceta.

Odnalazłaś radość z bycia kobietą. Znalazłaś się w miejscu, w którym nie planowałaś ale jest to jakiś przełom w twoim życiu.
Muszelko, wykorzystaj go aby zamienić mrok w światłość.

A Olimpia pisze bardzo mądrze - widać, że wgryzła się w miłość...

28

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

La Que Sabe chcialabym skontaktowac sie z Toba poprzez maila, jest taka szansa?

29 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-20 20:56:55)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

tak, Kala - udostępnie go chwilowo na profilu  for all - you welcome smile / Witaj napisz lub podaj mi swoj email - zamelduje się.

30

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!
La Que Sabe napisał/a:

you welcome:)

you're welcome wink

Wybacz, takie boczenie zawodowe wink

31 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-20 20:58:46)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

no i zboczyłaś w inną stronę wink napisalam: you welcome - ty witaj smile no w sumie powinien być przecinek w środku;) i będę tak pisać bo tak lubię wink
---

Muszelko sorry za korespondencje poboczną. Napisz jak sobie radzisz.

32 Ostatnio edytowany przez P&P (2010-04-20 21:13:18)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Biedny chłopina, doprawdy. Kobieta go zmusza do ślubu, wyprowadzić się nie wyprowadzi, bo "po co ma mieszkać sam w wynajętym mieszkaniu". Przepraszam, ale bez słowa sarkazmu nie mogę się obejść. Nie potrafię współczuć kobietom, które zdradzają i naiwnie wierzą w każde słowo kogoś, kto jest zdolny zdradzić. Większość facetów, którzy zdradzają uparcie mówią, że nie sypiają z żonami/ dziewczynami/ narzeczonymi. Oczywiście ten mężczyzna też Ci to mówił? Nie musisz odpowiadać głośno. Zrób sobie mały rachunek sumienia i pomyśl, jak Ty byś się czuła na miejscu jego kobiety.Co byś powiedziała kochance swojego narzeczonego, z którym planowałaś ślub?

33

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

muszelko....walcz o swoją miłość i szczęście....mąż- już dawno powinnaś go pożegnać i żyć pełnią życia!!! Kochasz a to najpiękniejsze uczucie na świecie!!

34 Ostatnio edytowany przez muszelka_ (2010-04-22 09:41:39)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Witajcie dziewczęta!
Olimpio-uwierz mi,wiem jak to być zdradzoną.Mąż mnie zdradzał przez 15 lat!Więc oszczędź mnie.Wiem,co to jest być zdradzoną.Wiem,co to jest,kiedy ktoś wydziera Ci,to co kochasz ponad życie swoje,ponad myśli swoje.Byłam oddana i wierna jak pies!I dostawałam gówno.Poniżenie,żal,łzy,rozpacz,bezsenne noce bez męża.Były momenty,kiedy wiedziałam,że mój mąż właśnie wziął sobie panienkę i pojechał z nia do motelu!Więc dajcie spokój,wszystkie pokrzywdzone przez los.Ja nie szukałam miłości.Kurde!Sama mnie znalazła!Miałam dość facetów,a tymbardziej skoków w bok,po tym co w życiu prze szłam.Ludzie!Aż takim potworem nie jestem!Zdradzać za to że byłam zdradzaną.Absurd!Co z tego,że nie czułam się kobietą!Była MATKĄ!To był mój cel i priorytet.Nie szukałam miłostek!Ile razy będę to pisać?!
Już nie mam siły.I wiecie co?Nie szkoda mi tej,z którą ma się zenić.Sama oderwała go od żony,po 23 latach małżeństwa!Wystarczy?Wszystkim oburzonym?Sama będąc rozwódką wyrwała faceta z domu.Nie miała skrupułów!Ja go nie wyrywam.Nie bronię mu ożenku,bo nie mam takiego prawa,w zamian nie dając mu nadziei,Jest mi tylko z tym nieludzko źle.I tyle!Nie chcę,żeby odszedł od tej kobiety.Nie chcę,by się wyprowadził.Nic nie chcę od niego.Chcę przestać go kochać.I nie mogę!I nie lasuję mu w głowie.Powiedziałam mu jasno,że od męza nie odejdę.On też próbuje przestać mnie kochać.I nie może.I szarpiemy się oboje,odchodząc i wracając do siebie.Teraz ja odeszłam.On wrócił.znów piszemy,po to by było troszkę lżej,bo bez siebie,w kompletnej ciszy jest nie do wytrzymania.Pewnie za chwilę,któreś z nas znowu pęknie i powie,że to nie ma sensu.i znowu wróci.Nie wiem,kiedy to się zmieni i czy wogóle.
Kenzo 254-dzięki za pociechę!Bardzo dzięki.
La Que Sabe.Moje dzieci dobiegają 30 tki.
P&P - masz rację.Wiem to wszystko,ale ja nie wymagam niczego od mojego pana od esemesów.Kocham go i tyle.Nie potrzebny mi rachunek sumienia.Niech robią go sobie te panienki,które wyrywają cudzych facetów od żon i dzieci.Ja to już przeszłam.Mnie ktoś wyrywał faceta,męża,ojca moich dzieci.Mnie ktoś deptał i miał to w dupie,oraz to,że facet ma żonę.Uwielbiajacą go.Chołubiącą.Miał wszystko podane na talerzu.W domu nie ruszał palcem.wszystko podane na godzinę.Udany seks.Kiedy pytałam,dlaczego to mi robi odpowiadał:nie wiem kochanie.Ja cie bardzo kocham".i znikał z kolesiami na kolejne orgie.Och!mam dość wspomnien na dziś.!
Aha.Ja nie spotykam się z mężczyzną,którego kocham!Mieszka tak daleko,że nawet nie chcę o tym myśleć!

35

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Muszelko kochana, tak bardzo chciałabym abyś była szczęśliwa i spełniona - zasłużyłaś na to.
Wiem, co to jest w życiu postawić sobie jako priorytet dziecko, miałam tak samo, no może ja, jeszcze miałam pracę... A gdy w taką pustkę wejdzie miłość to wypełnia do szaleństwa... Wiem... Jakbyś obudziła się z długiego koszmaru i marazmu... Trzymaj się i kiedyś mrok rozjaśni się ...

36

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

muszelko
"życzę Ci, abyś mogła sobie pozwolić na to, czego od dawna pragnęłaś, a nie tylko na to co musi Ci wystarczyć...tylu dobrych wspomnień, abyś dzięki nim mogła przetrwać złe chwile...radości, gdy czyjaś twarz rozjaśnia się na Twój widok...abyś zawsze była komuś potrzebna...radości myślenia, ostrości spojrzenia, triumfu zrozumienia i satysfakcji tworzenia...abyś znalazła szczęście, którego szukasz..."

37

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Kenzo.skąd Ty czerpiesz siłę,by wlewać tyle otuchy w sercach innych?jeste s wspaniałą,szlachetną kobietą.wiesz?mamy ze sobą dozo wspólnego.też kiedys miałam taką sytuację,że opiekowałam się chorą babcią,chorym na raka ojcem,a mój mąż balował.Miałam jeszcze dwoje dzieci i wzorowo prowadzony dom.i też kochałam w swoim życiu.dwa razy.dwa rzy niewypał.
Napisałam kilka słów w Twoim watku.Pozdrawiam Cię serdecznie.I życzę Ci spełniena marzeń.
Nie myśl o starym.Myśl o tym,co pięknego życie przynieść może.

38

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Muszelle, to nie były niewypały wink to jest twoje życie, kochasz, kochałaś i będziesz kochać ...

39

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

muszelko
dziękuję za ciepłe słowa....myślę, że właśnie dodawanie ludziom wiary, dobre słowo i czyny dają każdemu siłę i odwagę... egoizm w życiu jest potrzebny, ale tylko ten zdrowy i racjonalny, który nie krzywdzi innych....nie żyjemy tylko dla siebie, ale po to, aby służyć innym....choćby to było tylko słowo pociechy....

40

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

O Jezu!jak mi źle!U mnie znów cisza.Znów ja zamilkłam.Zdarza mi  się to coraz częściej.Uświadamiam sobie,że coś się we mnie zmienia.Nie wiem jeszcze co i jak to zdefiniować.W każdym razie zauważyłam,że do niedawna wystarczało mi pisanie esemesów,rozmowy przez tel,a teraz to wszystko coraz bardziej boli.Nie mogę pisać,choć pragnę tego.Nie mogę rozmawiać,bo słuchanie ukochanego głosu ból sprawia nieludzki.Nawet nie chcę wiedzieć co u Niego,bo boję się usłyszeć,że.....dobrze.Boję się,że usłyszę radość,której nie ja jestem powodem.Chyba zamiast się uleczać,to brnę coraz bardziej!O Jezu!Jak mi źle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie umiem się uwolnić.Nie umiem Go pożegnać w sobie.Dlaczego tak kurczowo się trzymam tej beznadziejnej miłości?Pewnie dlatego,że nie mam innej,ale o ironio!Innej nie chcę.Zadnej nie chcę!Ale tak niewyobrażalnie pragnę kochać!JEGO!!!!!!!!!!!...................
La...Coś mi się wydaje,że na dnie też masz w sobie mrok.....

41 Ostatnio edytowany przez P&P (2010-05-04 21:05:22)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Męczysz się i mam wrażenie, że na własne życzenie. Wiem, że miłość zaślepia, ale trzeba spojrzeć na sprawę trzeźwym okiem. Nie odzywa się, nie tęskni? Nie może? Ułożył sobie życie? Cały czas, kiedy czytam Twoją historię mam wrażenie, że nie chcesz przyjąć do wiadomości tego, że on może być szczęśliwy. Wierzysz w to, co chcesz wierzyć. Brnęłaś w to dalej mimo to, że on ma narzeczoną, a teraz cierpisz, bo on niedługo weźmie ślub. Już jest maj. Może to wszystko to była nieprawda, może szukał chwili wolności przed małżeństwem? Decyzji o ślubie nie podejmuje się tak na hop-siup, to decyzja na całe życie. Myślisz, że gdyby jej naprawdę nie kochał, to by brał ten ślub? Nie wydaję mi się. Ale to tylko moje gdybanie. Szkoda Ciebie, bo wpakowałaś się w coś, co sprawia, że teraz cierpisz. Już jest maj kochana.

42

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

P&P-chciałaś mnie dobić,to Ci się udało.
Odnalazł mnie 2,5 roku temu.Owszem odrazu wiedziałam,że mieszka z kobietą,Był z nią wtedy niecałe 2 lata i odrazu mi powiedział,że to nie to,ale "zapomniał"powiedzieć,że czeka tylko na rozwód,że już rok wcześniej dał jej słowo wraz z pierścionkiem.O tym poinformował mnie kilki miesięcy temu,ale dla mnie było juz za późno!Nie rozumiesz tego?Odnalazł mnie po 28 latach!Rozkochał.Przemilczał zaręczyny.Trafił na żyzny grunt,czyli mnie,spragnionej miłości,o czym nawet nie zdawałam sobie sprawy.Zyłam spokojnie i "samotnie"i nie oczekiwałam od życia niczego.
Zresztą nie chce mi sie o tym znowu pisać.mam dość.
Wiem,że jest maj.A każdy dzień zwiększa ciśnienie.
Mam wrażenie,ze przypomniałaś mi o tym z mściwą satysfakcją.
Nie potrzebuję użalania się nade mną,ale kolejnych kopów też mam dość.

43 Ostatnio edytowany przez P&P (2010-05-05 16:37:34)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Nie chciałam Cię "dobić" jak Ty to mówisz. Chciałam, żebyś poznała spojrzenie realistki i przestała się oszukiwać. Nie życzę Ci źle.

44

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

P&P-jak przeżyjesz prawdziwą miłość,to pogadamy o realizmie.

45 Ostatnio edytowany przez P&P (2010-05-05 18:13:59)

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Fundamentem prawdziwej miłości nie jest cierpienie drugiej osoby- w tym przypadku tamtej kobiety.A ona będzie cierpieć, kiedy się dowie. Jesteś starsza, poznałaś życie bardziej ode mnie i nie muszę Ci tego mówić. Mimo młodego wieku wiem co to prawdziwa miłość, mimo tego jestem realistką i mam swoje priorytety.

46

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Gdybym nie wiedziała,co jest fundamentem miłości,to kochana już dawno odeszła bym od męża i już dawno byłbym z tym,którego kocham,ale nigdy nie zdecydowałabym sie na budowanie miłości na krzywdzie innych,mimo,że nie zasługują na to.Nie znasz mojej historii.Mam jeszcze dwa wątki.I uwierz mi,nie wiesz,co to jest dojrzała miłość.Miłość po latach.I nie wiesz,co to jest zrezygnować z tej miłości dla dobra innych,nawet jesli na to nie zasługują.

47

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

muszelko

cóż tam u Ciebie?

48

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Witaj Kenzo.Pozostałaś jako jedna z niewielu, lub jedyna z tego wątku.Inne albo poukładały sobie jakoś życie,albo cierpią w milczeniu,ja też cierpię w milczeniu.

właśnie w tę sobotę "mój" facet się ożenił!

i cóż mogę jeszcze dodać?

czy jest ktoś w stanie wyobrazić sobie,co czułam?jak przetrwałam ten weekend?jak chciałam umrzeć,upić się ,zapaść w letarg!cokolwiek,byleby nie myśleć!nie mieć świadomości,nie wiedzieć, co się odbywa,gdzieś tam!beze mnie!

wyobrażałam sobie to cały czas.ten ślub.ich radość.jego szczęśliwego.ją szczęśliwą!

Jezu!!!

Jeszcze dziś dobiłam się,kiedy zobaczyłam zdjęcie jego pasierbicy na NK.

ojej!córcia złapała bukiecik slubny mamusi!!

No co za radość!Pewnie niedługo pójdzie w jej ślady.
no jaka sielana,no!

wiem,że zieję nienawiścią,że pluję jadem.wcale mi z tym nie jest dobrze.
czołagam się.
jestem na emocjonalnym dnie.
a w domu udaję szczęśliwą matkę i żonę!
niezła tragikomedia,co?

nie mam siły żyć.i nikt mi nic nie wytłumaczy,albo nie musi tłumaczyć,bo wszystko dokładnie wiem!
wiem,jak powinnam żyć.
co powinnam zrobić.
i co z tego?
i gówno z tego!
i nikt mnie nie pocieszy,bo stało się,co miało się stać.
i nic już się nie zmieni.

i nic już się nie zmieni.

jedni się śmieją,a inni wciąż płaczą.

i tyle .

pozdro.

49

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

wyobrażam sobie jakie emocje i uczucia Tobą miotają...jaki czujesz ból, żal, złość i nienawiść....
to zrozumiałe i naturalne w takiej sytuacji...

musisz wykrzyczeć swój ból....dać upust emocjom....zapomnieć bo inaczej zwariujesz....
wyjedź za miasto z jakąś przyjaciółką, wypłacz swój ból i rozładuj negatywne emocje...

życie jest  niesprawiedliwe i czasami bardzo okrutne...

Nietzche powiedział, że czasami dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle,
że można uczynić tylko jedno z dwojga....śmiać się, albo oszaleć...

50

Odp: Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Muszelko, a ja powiem ci cos innego, ze tak sie mialo stać - bylo ci sądzone pokochać i przeżyć tą rozpacz, teraz... wszystko ma swój sens. Jesteśmy z Tobą - pisz  jak radzisz sobie, niejedna z nas przeżyła swoje piekło ... niesamowicie wyostrza wzrok. Pozdrawiam serdecznie.

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Poczułam się,jakby usnąl na mnie podczas seksu!!!!!!!!!!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024