Dwa oblicza męża ...straszne :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

196

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Donna, będzie dokładnie tak, jak napisalas- od rzemyczka do koniczka. Najpierw będą małe złośliwości, potem będą coraz większe i większe, aż na koniec on pokaże prawdziwą swoją gebe, czyli wykrzywiona w grymasie nienawiści i złości facjate. Facet, któremu sumienie pozwala na tego rodzaju swinstwa, jakie robi swojej rodzinie z całą pewnością będzie zdolny do różnych podlosci. Na razie on tylko bada teren, zaledwie się rozglada.
On uwielbia swoje drugie życie i bez walki na pewno go nie odda.
Malablondi Ty też bronilabys czegoś na czym by ci zależało, prawda? Musisz przygotować się psychicznie na różne sytuacje. Dlatego wcześniej radziłam ci, żebyś pozabezpieczala sobie sprawy finansowe, pilnowała swojego majątku i gromadziła sobie kasę na tajemnym koncie. Za jakiś czas przekimasz się że to dobra rada.
Oczywiście może być i tak że że strachu ( strach zawsze jest złym doradcą) będziesz próbowała zaklinac  rzeczywistość i kolejny raz uwierzysz atlecie. W takim przypadku prędzej czy później dzisiejsze kłopoty i rozterki wrócą do Ciebie i to ze zdwojoną siłą. Tyle tylko że będziesz wtedy miała kilka lat więcej i będziesz bardziej zniszczona życiem.
Nie bój się tego faceta i walcz o swoje. Nie daj się zastraszyć anj otumanic bo to co do tej pory ustalilas sobie na temat tego człowieka to rzeczywistość i fakty. To co dzieje się teraz to nie sen. Musisz stawić temu czoła jeśli chcesz poprawić jakość swojego życia.
Nie trzymaj się na siłę tego małżeństwa.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Dooonna z tego co piszesz też wierzylas ze wszystko wróci na dawne tory..ze znów stanie się cokolwiek co pozwoli uwierzyć .choćby jakiś gest z jego strony...ze nagle się odmieni
Też tak wierzyłam i myślę teraz ze przecież rok temu jeszcze było idealnie
..Ale on wszystko musiał spieprzyc .
Kiedyś za najmniejszą drobnostke przepraszał ,były bukiety .nawet jakiś drobiazg bez okazji.
Jak się poznaliśmy to po tygodniu znajomości dał mi piękny pierścionek ...były wyjazdy zaproszenia ciągle mnie czymś zaskakiwal .Było poprostu wspaniale ...Ale wszystko się spieprzylo odkąd zaczęła się ta przeklęta siłownia .Byłam dziś i jak widzę tych pakerow nad ktory mi tam baby i nastolatki się zachwycają to zygac mi się chce...
Niewiem mój dawny mąż już chyba nie wróci.
Wiele się nie pomyliłam .udaje ze śpi i zamknął się w swoim królestwie...był w piwnicy po torbę .coś słyszałam że chyba się pakuje.
Czy on zamierza spieprzyc bez słowa???!

198

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Poczekaj, nie wpadaj w panikę, niech on robi co chce, byleby tylko zabezpieczył finansowo Ciebie i dziecko.
Nie wiem, co doradził Ci prawnik, jakie masz szanse, tam gdzie mieszkacie wyegzekwować od niego alimenty.
Wytrzymaj, trzymaj dystans, nie prowokuj teraz żadnych rozmów, wyjaśnień, żadnych łez przy nim.
Jeśli on faktycznie teraz się wyprowadzi, bądź dzielna,  nie daj się złamać, ani sprowokować.
Kwestie finansowe ewentualnie uzgodnisz drogą mailową.
Wyrzucając Cię z FB, potraktował Cię jak swoje "koleżanki" tyle, że one raczej go nie wkurzyły, zablokował je na wszelki wypadek.
Zachowanie wobec Ciebie - dziecinne i żenujące.

199

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Nawet, jesli zamierza spieprzyć, to nie na długo- nie przejmuj się, bo to bez sensu.
Od tej pory bedziesz miała okazję podziwiać jego talenty aktorskie. Aż zaroi się od dramatycznych scen- bedą więc zapowiedzi jego rychłego samobójstwa, bedzie łkał i płakał albo ryczał na ciebie i oskarżał o całe zło tego świata. Bedzie wyprowadzał się, wprowadzał- różne scenki sobie obejrzysz.
W zalezności od tego, jak ty będziesz zachowywała się w całym tym cyrku tak i jego manipulacja wobec ciebie będzie ewoluowała albo nagle cofała się ku twojemu zdziwieniu. Na sto procent on zrobi z siebie ofiarę twojej ciężkiej paranoi i jesli wyczuje, że działa na ciebie to, co on ci zarzuca, to ja zapewniam cię, że on bedzie na tym jechał. Tak długo aż w końcu uwierzysz, że to przez ciebie rozwala się wasze małżeństwo. Niektóre kobiety wymiękkają wtedy i zaczynają przepraszać faceta za to, że osmieliły się okazać mu brak zaufania i szacunku.
No musisz uodpornić się na różne sytuacje, bo on bedzie walczył o ten swój kawałek podłogi, o wygodne zycie po prostu.
Z tego, co napisałaś wynika, że on nie ma jakiejś stałej dupy na boku nazywającej się wielką miełłością jego życia, lecz tych bocznych ma kilka. Na razie on traktuje je użytkowo (dlatego szybko zablokował te z salonu kosmetycznego, bo wiedział, że będą go szukały i wydzwaniały za nim), ale gdy zrobi się gorąco, to jest bardzo możliwe, że którąś z tych bocznych wyróżni, szczególnie taką, która jest wolna i ma samodzielne mieszkanie i być może wyprowadzi się do tej szczęściary, a może stać go będzie na to, by coś sobie wynająć? Nie wiadomo jak będzie, ale na pewno czekają cię liczne z nim przeboje.
Mam nadzieję, że masz kasę na chleb, bo licz się też z tym, że on zastosuje wobec ciebie przemoc ekonomiczną.

Jeśli uważasz, że całe zło, które wdarło się między was, to wina tej cholernej siłowni, to może i masz rację, ale z drugiej strony, nawet jeśli tak jest, to wyobraź sobie dalsze życie z atletą. Skoro nawet uda ci się wymusić na nim, by zrezygnował z siłowni, to on bedzie chciał zastąpić siłownię czymś innym, czymś równie atrakcyjnym np. burdelem.
Problem polega na tym, że chłop ten zepsuł ci się w tym wielkim świecie i ja raczej wątpię w to, by on z powrotem stał się fajnym, skromnym i porządnym facetem. Wielki świat go zepsuł, a ponieważ trafiło na podatny grunt, to niestety zło zakiełkowało i wypuściło pędy.
Musisz porozmawiać z rodzicami i zapytać ich jak oni widzą to wszystko. Pomyśl też o psychologu dla siebie.

200

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Czy on zamierza spieprzyc bez słowa???!


Przecież Ty tego chciałaś .
Nie chciałaś kwiatków, czekoladek, nie chciałaś, żeby było tak jak kiedyś, nie chciałaś żeby dzwonił, pisał,mówił.
Nienawidzisz go, to czego się teraz boisz?
Jak pójdzie to będzie święty spokój.
Teraz możesz już żyć w nienawiści do niego nie musisz już go kochać .
A rok temu nie było idealnie -on Cię zdradził.
Bo Ty myślałaś , że jak będziesz chodzić z fochem to on mimo wszystko będzie dalej za Tobą latał.
Pomyliłaś się. Jak już kilka razy napisałam ON też jest człowiekiem.

201 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-19 10:22:54)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Widzę obrońcy tego łacha też są...
Nie chciałam kwiatów i miłych gestów?-chciałam .chciałam żeby było jak dawniej kiedy nie było kłamstw i zdrad, kiedy był normalnym facetem z zasadami , a nie maczo który myśli ze pozjadal wszystkie rozumy
Rok temu było idealnie-jeszcze przed zdradą i jego kłamstwami .do momentu aż znalazł sobie cichodajke .Teraz kiedy już znam szczegóły i nowe oszustwa za moimi placami-mam chodzić bez Focha? Udawać szczęśliwa ?
Przeglądałam wczoraj Stare nasze zdjęcia na laptopie,nawet te sprzed kilku lat , wyglądał inaczej , był poprostu innym człowiekiem .W realu też się inaczej zachowywał .w Porównaniu z tym jaki jest teraz to dwie inne osoby ,rozumiem że pod wpływem czasu każdy się zmienia ,ale to już nie jest ten facet którego pokochałam .Nawet życzeń urodzinowych w październiku mi nie złożył .Miałam się coś odezwać ale stwierdziłam ze nie będę się ponizac
Może dla ludzi tutaj z zewnątrz to wygląda na idealne małżeństwo -ale nikt z sąsiadów ani tutaj ani w Polsce niewie co mój (jeszcze )mąż odwala ...w sumie nawet ani moja ani jego rodzina też nie wie .Ale się dowiedzą

202 Ostatnio edytowany przez chceuciekacstad (2015-11-19 10:26:58)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Widzę obrońcy tego łacha też są...
Nie chciałam kwiatów i miłych gestów?-chciałam .chciałam żeby było jak dawniej kiedy nie było kłamstw i zdrad, kiedy był normalnym facetem z zasadami , a nie maczo który myśli ze pozjadal wszystkie rozumy
Rok temu było idealnie-jeszcze przed zdradą i jego kłamstwami .do momentu aż znalazł sobie cichodajke .Teraz kiedy już znam szczegóły i nowe oszustwa za moimi placami-mam chodzić bez Focha? Udawać szczęśliwa ?
Przeglądałam wczoraj Stare nasze zdjęcia na laptopie,nawet te sprzed kilku lat , wyglądał inaczej , był poprostu innym człowiekiem .W realu też się inaczej zachowywał .w Porównaniu z tym jaki jest teraz to dwie inne osoby ,rozumiem że pod wpływem czasu każdy się zmienia ,ale to już nie jest ten facet którego pokochałam .Nawet życzeń urodzinowych w październiku mi nie złożył .Miałam się coś odezwać ale stwierdziłam ze nie będę się ponizac
Może dla ludzi tutaj z zewnątrz to wygląda na idealne małżeństwo -ale nikt z sąsiadów ani tutaj ani w Polsce niewie co mój (jeszcze )mąż odwala ...w sumie nawet ani moja ani jego rodzina też nie wie .Ale się dowiedzą


Małablondi, pamiętaj że to Twoje życie.
Teraz będziesz odczuwała skrajne emocje, od złości i chęci przypierdzielenia facetowi..  po strach i chęć załagodzenia żeby było ok..
Wiele z nas nie było tego świadomym, dawałyśmy sobą manipulować , tak jak tu pisały koleżanki wcześniej.
Życzę wytrwałości w tym co postanowisz. Ściskam smile

Co do rodziny - powinni wiedzieć co się dzieje u Ciebie , co przezywasz. Nie bądź sama w tym.

203 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-19 12:16:31)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Chceuciecstad
Tak zbieram się na rozmowę z rodzicami już długo ,jakoś ciężko mi ten krok było podjąć ,kiedy już wiedziałam że muszę to z siebie wyrzucić zawsze jakoś coś się działo nagle ze nie szło.bo to w Polsce albo on znienacka wchodził albo dziecko zaczynało płakać...i tak przekladałam te rozmowę aż minęła już kupa czasu

Wczoraj pakowal torbę , a jak poszłam w nocy do łazienki to prawie zęby wybilam o nią na korytarzu.Rano patrzę a torby brak -tyle że ciuchy wypakowal spowrotem do szafy a torbę schował pod łóżko.Co to zs glupie zagrywki ...?
Dziś znów zmiana frontu : dzwonił jakby nigdy nic mówiąc dzień dobry kochanie ( !). A jeszcze wczoraj warczal i pakowal torbę ...
Więc napisalam mu SMS czego on wkoncu chce pierw usuwa mnie z fb a potem dzwoni ot tak ? I napisałam że chyba wkoncu musimy porozmawiać sobie i skończyć z tym obledem
Teraz cisza nic nie odpisał .Ale tak tego nie zostawię wkoncu trzeba wyłożyć kawę na lawe

204

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Chceuciecstad
Tak zbieram się na rozmowę z rodzicami już długo ,jakoś ciężko mi ten krok było podjąć ,kiedy już wiedziałam że muszę to z siebie wyrzucić zawsze jakoś coś się działo nagle ze nie szło.bo to w Polsce albo on znienacka wchodził albo dziecko zaczynało płakać...i tak przekladałam te rozmowę aż minęła już kupa czasu

Wczoraj pakowal torbę , a jak poszłam w nocy do łazienki to prawie zęby wybilam o nią na korytarzu.Rano patrzę a torby brak -tyle że ciuchy wypakowal spowrotem do szafy a torbę schował pod łóżko.Co to zs glupie zagrywki ...?
Dziś znów zmiana frontu : dzwonił jakby nigdy nic mówiąc dzień dobry kochanie ( !). A jeszcze wczoraj warczal i pakowal torbę ...
Więc napisalam mu SMS czego on wkoncu chce pierw usuwa mnie z fb a potem dzwoni ot tak ? I napisałam że chyba wkoncu musimy porozmawiać sobie i skończyć z tym obledem
Teraz cisza nic nie odpisał .Ale tak tego nie zostawię wkoncu trzeba wyłożyć kawę na lawe


A sprawdzałaś konto ? bo może już wyczyścił ?
On jest zaskoczony że wydało się , nie jest tez pewien co wiesz . Będzie grał do ostatniej chwili żeby jak najwięcej ugrać.
Dowiedz się jak najwięcej co możesz w swojej sytuacji, myślę że w Monachium będziesz miała lepsze warunki niż w Polsce , syn doskonałą opiekę .
Myślisz że jest szansa by po odstawieniu sterydów i leczeniu Twój mąż znormalniał ?
Bo może można coś naprawić ?

205 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-19 12:44:46)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Chceuciecstad nie sadze by zmadrzal.musialby chyba dostac marskosci watroby i lezec w szpitalu .napewno bym mu wtedy jeszcze dosolila i powiedziała że ma to na własne życzenie .
Mam hasło do jego fb noi widzę co robi,do kogo pisze,czyje profile przegląda,kogo usuwa ze znajomych kogo blokuje na stałe .
Wczoraj mnie wypieprzyl ze znajomych poczym za mną wywalił jeszcze kilka znajomych ,ale takich którzy oddawali posty np.zdjęcie z dziećmi,koleżankę która dodała zdjęcie prezentu od męża ...
Prawnik po zobaczeniu moich dowodów stwierdził jasno.ze w tej sytuacji albo poprostu się dogadamy na zasadzie mediacji .albo rozwód z jego winy i alimenty na siebie oraz dziecko .W obliczu tych dowodów rozwód z jego winy dostanę na sto procent .
Alimenty biorąc pod uwagę jego zarobki oraz ile pieniędzy potrzeba na rehabilitację leki będą wysokie .Pokazałam mu również ksero co zrobiłam z jego umowy o pracę oraz wyciągi co też wydrukowalam oraz kopie rozmów ze mną jak pisze ile dostaje za nadgodziny -łącznie w przeliczeniu na złotówki jego zarobki to kilka tyś.
Nie wiem co on robi z tą kasą bo sprawdzam konto i wiem tyle że płaci za rachunki a co zostaje to wybiera z konta -po co i co robi z ta kasa ?niewiem .Bo kilka dni temu chciał pożyczyć ode mnie kasę .Jednak powiedziałam mu że niemam ani grosza i przykro mi (mam ale napewno nic mu nie dam bo na tatuaze i przyjemności to zawsze kasę znajdzie )
Dodatkowo kilka miesięcy temu złożyłam wniosek o podniesienie świadczenia pielęgnacyjnego i przed chwilą dostałam list :-) wypłaca mi pieniążki od momentu złożenia wniosku więc będzie sporą nadpłata .
Nie zgine jak chodzi o pieniądze .Ale tylko jak zostanę tutaj bo w Polsce musiałabym żyć na makaronie zapewne .Choć znajoma się rozwiodla i daje radę sama z 5 dzieci mieszkajac w Polsce , rok starsza ode mnie .Facet też okazał się dupkiem :-)

206

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Chceuciecstad nie sadze by zmadrzal.musialby chyba dostac marskosci watroby i lezec w szpitalu .napewno bym mu wtedy jeszcze dosolila i powiedziała że ma to na własne życzenie .
Mam hasło do jego fb noi widzę co robi,do kogo pisze,czyje profile przegląda,kogo usuwa ze znajomych kogo blokuje na stałe .
Wczoraj mnie wypieprzyl ze znajomych poczym za mną wywalił jeszcze kilka znajomych ,ale takich którzy oddawali posty np.zdjęcie z dziećmi,koleżankę która dodała zdjęcie prezentu od męża ...
Prawnik po zobaczeniu moich dowodów stwierdził jasno.ze w tej sytuacji albo poprostu się dogadamy na zasadzie mediacji .albo rozwód z jego winy i alimenty na siebie oraz dziecko .W obliczu tych dowodów rozwód z jego winy dostanę na sto procent .
Alimenty biorąc pod uwagę jego zarobki oraz ile pieniędzy potrzeba na rehabilitację leki będą wysokie .Pokazałam mu również ksero co zrobiłam z jego umowy o pracę oraz wyciągi co też wydrukowalam oraz kopie rozmów ze mną jak pisze ile dostaje za nadgodziny -łącznie w przeliczeniu na złotówki jego zarobki to kilka tyś.
Nie wiem co on robi z tą kasą bo sprawdzam konto i wiem tyle że płaci za rachunki a co zostaje to wybiera z konta -po co i co robi z ta kasa ?niewiem .Bo kilka dni temu chciał pożyczyć ode mnie kasę .Jednak powiedziałam mu że niemam ani grosza i przykro mi (mam ale napewno nic mu nie dam bo na tatuaze i przyjemności to zawsze kasę znajdzie )
Dodatkowo kilka miesięcy temu złożyłam wniosek o podniesienie świadczenia pielęgnacyjnego i przed chwilą dostałam list :-) wypłaca mi pieniążki od momentu złożenia wniosku więc będzie sporą nadpłata .
Nie zgine jak chodzi o pieniądze .Ale tylko jak zostanę tutaj bo w Polsce musiałabym żyć na makaronie zapewne .Choć znajoma się rozwiodla i daje radę sama z 5 dzieci mieszkajac w Polsce , rok starsza ode mnie .Facet też okazał się dupkiem :-)

Podziwiam Cię , silna jesteś smile
Mieszkanie wynajmujecie ? może warto popytać w gminie czy innym urzędzie ? Jako samotna matka z niepełnosprawnym dzieckiem z pewnością dostaniesz większą pomoc, może i mieszkanie socjalne ? lub dopłaty .
Poszukaj kogoś (jakaś instytucja ) w Monach. kto się zna na tych sprawach .
Trzymam kciuki za Ciebie i synka smile

207 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-19 13:25:53)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

CHceuciecstad
Czy taka silna jestem?Raczej nie .może jestem za wrażliwą osobą ale to co robię już w tym momencie to mi dla niego tylko dla dziecka i siebie
tak tak jak piszesz.Dostalabym gminne mieszkanie i doplacalabym tylko 40 procent do wynajmu oraz tylko jakiś procent rachunków.
W Polsce te gminne mieszkania chyba nie wyglądają tak dobrze jak tu (tak mi się wydaje ) , tutaj  wręcz się ludzie starają latami ale samotne matki mają pierwszeństwo .
Póki co i tak skrzętnie odkładam pieniążki bo mogą się bardzo przydać tak czy tak .
W Polsce dostałaby z tego co mówił prawnik po odliczeniu ubezpieczenia  ten zasilek pielęgnacyjny nie jest tak strasznie maly noi mialabym te alimenty od atlety .Też bym spokojnie dała radę ,ale i nas nie ma ośrodka ani punktu z możliwością rozwoju chorych dzieci .
Tyle ze ja wolałabym mieć kochającego męża zamiast tych dóbr ale to już nieważne w tym momencie .
Dziękuję Ci za wsparcie :-)

208

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

CHceuciecstad tak tak jak piszesz.Dostalabym gminne mieszkanie i doplacalabym tylko 40 procent do wynajmu oraz tylko jakiś procent rachunków.
W Polsce te gminne mieszkania chyba nie wyglądają tak dobrze jak tu (tak mi się wydaje ) , tutaj  wręcz się ludzie starają latami ale samotne matki mają pierwszeństwo .
Póki co i tak skrzętnie odkładam pieniążki bo mogą się bardzo przydać tak czy tak .
W Polsce dostałaby z tego co mówił prawnik po odliczeniu ubezpieczenia to 1200 zl na dziecko zasilek pielęgnacyjny moi alimenty .Też bym spokojnie dała radę .
Tyle ze ja wolałabym mieć kochającego męża zamiast tych dóbr ale to już nieważne w tym momencie .
Dziękuję Ci za wsparcie :-)

Kochana , to o czym pisałyśmy to podstawy do zabezpieczenia Twojego i syna bytu smile Bezwzględnie musisz o to zadbać.

Co do męża - może Twoja postawa zmusi go do myślenia, myślę że chłop się pogubił  (sterydy i zaćmienie mózgu ).. zawsze jest szansa że po wykonaniu ciężkiej pracy przez niego nad sobą ... zaczniecie od nowa. Ale to musi być jego wola, jego walka i jego zwrot.
Nie mów mu nawet o takiej szansie (o ile ją w ogóle widzisz ) -bo tak jak pisałam - on musi przejść przez ta drogę sam .. o ile ja w ogóle wybierze .

209

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

On wie że ja złożyłam wniosek o podniesienie świadczeń ,wie że byłam na komisji lekarskiej i się dopytuje czy przyszedł jakiś list? Po co mu to ,to pieniążki  dziecka napewno nie jego .

A teraz tak ze dwa tygodnie temu mi mówi tak :słuchaj kochanie te pieniądze gdyby przyszly to mi je dasz to ja wplace na konto to zawsze będzie w razie czego..a czy on choc raz byl na takiej komisji?oczywiscie ze nie a tam robia istny magiel z czlowieka pytaja o wszystko .A on tak mnie ciągle nagabuje zeby mu oddawac wszystkie pieniadze ,nawet rodzinne ,ze on wplaci i beda lezec. Ale napewno mu nie dam tych pieniążków niech zapomni a on nieraz pol dnia potrafi przekonywać mnie  ze lepiej będzie jak mu oddam

210

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

On wie że ja złożyłam wniosek o podniesienie świadczeń ,wie że byłam na komisji lekarskiej i się dopytuje czy przyszedł jakiś list? Po co mu to ,to pieniążki  dziecka napewno nie jego .

A teraz tak ze dwa tygodnie temu mi mówi tak :słuchaj kochanie te pieniądze gdyby przyszly to mi je dasz to ja wplace na konto to zawsze będzie w razie czego..a czy on choc raz byl na takiej komisji?oczywiscie ze nie a tam robia istny magiel z czlowieka pytaja o wszystko .A on tak mnie ciągle nagabuje zeby mu oddawac wszystkie pieniadze ,nawet rodzinne ,ze on wplaci i beda lezec. Ale napewno mu nie dam tych pieniążków niech zapomni a on nieraz pol dnia potrafi przekonywać mnie  ze lepiej będzie jak mu oddam


może ma problemy finansowe ? o których nie wiesz .
Tak myślę sobie , że ten jego stan jest tez związany z kasą - z jej brakiem. Już chciał się wynieść ..ale kasy brak zapewne.
Przemyślał że przeczeka i się dorwie ... To wyrównanie dostaniesz na konto ?  żeby nie wyczyścił.
Heh . Co za życie.

Uważaj , bo jak facetowi podłoga znika i jeszcze nie ma perspektyw , bo kasy nie ma to może różne rzeczy robić ..nawet te najgorsze .
Dla takich nie ma zasad.. poza ochrona własnej doopy .
trzymaj się ciepło.

211 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-19 14:06:54)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Nie nie ma żadnych problemów finansowych .kupuje ciągle ciuchy,perfumy , odżywki (...), robi tatuaze za grube pieniądze...
Zasiłki wpływają na specjalne konto ( takie trzeba tu mieć jak dziecko jest chore ) to jest konto na które wpływa rodzinne i zasiłek pielęgnacyjny.nic innego wpłynąć nie Może,można tylko wybrać pieniądze.on chce żebym ja te pieniądze wybierała i dawała jemu na jego konto ze tam beeds ,,bezpieczne" .Powiedziałam mu że tam też sa i niech się nie martwi :-)
Pinu nie zna więc może sobie chcieć ,taki typ.
nic idę coś porobić synek zaraz usnie pewnie po obiedzie ,wczoraj go zmuliĺo jak synek nagle powiedział : tata beee.  Choć normalnie umie ze 2 słowa .Sama byłam pod wrażeniem
Również pozdrawiam wink

212

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

No.I skończone.Tym jakże optymistycznym akcentem mówię dobranoc (choć pewnie sama spać nie będę ) .
Po  ukazaniu się moim oczom godzinę temu  jego rozmowy z młodą dupa w ybuchlam.to już przegięcie także myślę że nikt by tego już w sobie nie pomiescil.
Dobranoc....

213

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

No.I skończone.Tym jakże optymistycznym akcentem mówię dobranoc (choć pewnie sama spać nie będę ) .
Po  ukazaniu się moim oczom godzinę temu  jego rozmowy z młodą dupa w ybuchlam.to już przegięcie także myślę że nikt by tego już w sobie nie pomiescil.
Dobranoc....

Żyjesz ostatnio w ogromnym napięciu. Wiem, że mimo  uzasadnionej złości na męża, żalu z powodu zawodu jaki Ci sprawia od pewnego czasu, w głębi duszy miałaś nadzieję, że jednak on opamięta się, zrozumie i wszystko wróci do normy.
Przykro, że Twoje nadzieje właśnie legły w gruzach. Jak widać Twój mąż całkowicie zatracił się w beztroskim życiu i zapomniał, że ma rodzinę.
W obliczu ostatniego odkrycia, sama widzisz, że jego słodkie sms-y, fałszywa troska o Ciebie, wyznania miłości, które mimo wszystko dawały Ci choć minimum nadziei i wiary, były nic nie wartą grą, kpiną z Twojego uczucia i rozterek które spowodował.
Rozumiem, że pod wpływem emocji zdradziłaś źródło swojej wiedzy - trudno. Masz wystarczająco dużo dowodów.
malablondi08, wybuchłaś, to zrozumiałe, a teraz wypłacz się w poduchę i postaraj uspokoić.
Wyhamuj, dalsza rozmowa z nim w tej sytuacji nie ma sensu, domyślam się, że nadal będzie kłamał i bagatelizował, ewentualnie odwróci kota ogonem i Ciebie obarczy winą za swoje czyny.
W tej chwili, w tych emocjach nic nie zdziałasz, dlatego postaraj się w najbliższym czasie wyciszyć i nie drążyć tematu, bo niczego na ten moment nie osiągniesz po za zszarganymi nerwami.

214

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Malablondi, zgadzam się z Josz a od siebie dodam jeszcze to- jeszcze raz uczulam Cię na to byś zadbała o sprawy finansowe.
Atlete odpusc sobie bo jak widzisz Ty mimo że masz dopiero 30 lat już jesteś za stara dla niego. Pisalam ci że przy nim za rok dwa zbabcinniejesz i tak czy siak zaliczylabys kopniaka od tego mena. Kopnij go w zad i zacznij nowe życie. Bardzo mocno ytrzymam kciuki za Ciebie. Wyjdziesz z tego. Za rok będziesz oddychala pełną piersią.

215

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Kochane jesteście ze jeszcze znajdujecie czas tu pisać na moim wątku
Atleta spał jak zwykle osobno.to mnie już nie dziwi. Rano mu napisałam kilka doraźnych zdań,bałam się mu przeciwstawić i coś złego napisać ale odwazylam się.Gdy mu to już wysłałam to nogi zaczęły mi się trzasc a serce walilo .Nigdy się mu nie ptzeciwwstawilam.A on co na to? Napisał że się wyprowadzi.ze jeszcze za nim zaplecze ze zatesknie. Nie odpisalam NIC. po trzech godzinach już piszee jakby się nic mo stało .Nie odpisuje. Więc zaczął dzwonić .Nie odbieram.Muszę być dzielna w swoich postanowieniach bo jak zacznę mu odpisywać to będzie wiedział ze szybko się uginam i jestem słaba i ze może robić w sumie i tak co chce .
To już końcówka .

216

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Malablondi, on się wyprowadzi albo się nie wyprkwadzi- on może nawet i podrapac się po dupie, skoro go zaswedzi. Ty nie patrz na to co on zrobi a czego nie zrobi. Zyj swoim życiem i rób to co należy do Ciebie a więc dbaj o kasę i szukuj się do rozwodu. A on nich w dupe się nawet ugryzie.
I przestan się go bac- to tylko zwykla lajdaczyna. On tylko w twoich oczach i na ten moment wydaje się Tobie taki potężny. Kiedyś będziesz patrzyla na niego i sama sobie będziesz się fziwila że bylas z takim pajacem liczylas się z nim i traktowalas jak faceta. To minie. Teraz jest czas przejściowy gdy powoli wszystko zaczyna a Tobie wygasac- to początek końca.
Glowa do góry. Wyjdziesz z tego.

217

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
oliwia9195 napisał/a:

Malablondi, jeszcze raz uczulam Cię na to byś zadbała o sprawy finansowe.

Tak, to w tej chwili priorytet. Niestety malablondi08, po za pieniędzmi na dziecko, i majątkiem w Polsce, ciągle jest finansowo uzależniona od męża.

Nie mam pojęcia, jak wygląda sprawa alimentów w Niemczech, czy mogłabyś ubiegać się o alimenty tam, gdzie mieszkasz, skoro tam dostajesz zasiłek na dziecko, a on tam pracuje.
Jeśli tak, to jakie warunki musiałabyś spełnić, być może tam, sądy, czy inne instytucje zajmujące się rodziną, działają szybciej, a nie tak opieszale jak w Polsce.
To już trochę musztarda po obiedzie, ale zastanawiam się, czy kiedykolwiek przycisnęłaś swojego męża i poprosiłaś o rozliczenie się z wydatków.
Pisałaś, że masz dostęp do konta, ale on po za minimum opłat na rodzinę, całą resztę wypłaca i wydaje...na co?
W końcu są to Wasze wspólne pieniądze, on łaski nie robi, nie pracujesz dlatego, że nie chcesz.
Podlicz, póki masz dostęp do konta, te właśnie wypłaty nie wiadomo na co, za kilka ostatnich miesięcy, a gdy on nawiąże znowu do pieniędzy z zasiłku, spytaj na co, czy może na kogo wydał taką sumę.
Tak, jak dziewczyny wcześniej pisały, on prawdopodobnie będzie teraz przechodził różne fazy, jak na razie wygląda na to, że będzie bazował na, jego zdaniem, Twoim finansowym uzależnieniu od niego.
Jeśli on ma zamiar się wyprowadzić, nie zatrzymuj go, tylko zanim zniknie, przeprowadź rzeczową rozmowę, ustal kwotę na Wasze utrzymanie, której od niego oczekujesz, uświadom go, że łaski nie robi, bo to jego obowiązek.
Nie daj się szantażować, bądź twarda, jeśli będzie próbował oszczędzać na Was, postrasz go zgłoszeniem sprawy...no właśnie, musisz wiedzieć gdzie.
Działaj spokojnie i rozmyślnie.

218

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

On już się wyniósł.poprostu spakowal powiedziałam mu że chce rozwodu.to mi odburknal : sama sobie rozwód zalatwiaj
Ale mam spokój już .tylko coś czuję ze on wróci i zechce mi namieszać znów w głowie .pisze i dzwoni ja zero reakcji.to teraz mi grozić zaczął :-(

219

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

On już się wyniósł.poprostu spakowal powiedziałam mu że chce rozwodu.to mi odburknal : sama sobie rozwód zalatwiaj
Ale mam spokój już .tylko coś czuję ze on wróci i zechce mi namieszać znów w głowie .pisze i dzwoni ja zero reakcji.to teraz mi grozić zaczął :-(


Kochana , masz jakiś znajomych ? koleżankę żebyś nie była sama ? Może ktoś z rodziny może do Ciebie przyjechać ? Lub Ty jedź do rodziców ?
Byłoby dobrze żebyś nie była sama z synkiem.

Pisz tu , jeśli potrzebujesz wsparcia. Może ktoś mieszka w Monachium, ktoś z forum i pomoże załatwić jakieś tematy urzędowe ?
Zajrzyj po forum , na tematy Polaków za granicą smile

Ściskam ciepło.

220

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
oliwia9195 napisał/a:

Donna, będzie dokładnie tak, jak napisalas- od rzemyczka do koniczka. Najpierw będą małe złośliwości, potem będą coraz większe i większe, aż na koniec on pokaże prawdziwą swoją gebe, czyli wykrzywiona w grymasie nienawiści i złości facjate. Facet, któremu sumienie pozwala na tego rodzaju swinstwa, jakie robi swojej rodzinie z całą pewnością będzie zdolny do różnych podlosci. Na razie on tylko bada teren, zaledwie się rozglada

oliwia9195 napisał/a:

Od tej pory bedziesz miała okazję podziwiać jego talenty aktorskie. Aż zaroi się od dramatycznych scen- bedą więc zapowiedzi jego rychłego samobójstwa, bedzie łkał i płakał albo ryczał na ciebie i oskarżał o całe zło tego świata. Bedzie wyprowadzał się, wprowadzał- różne scenki sobie obejrzysz.
W zalezności od tego, jak ty będziesz zachowywała się w całym tym cyrku tak i jego manipulacja wobec ciebie będzie ewoluowała albo nagle cofała się ku twojemu zdziwieniu. Na sto procent on zrobi z siebie ofiarę twojej ciężkiej paranoi i jesli wyczuje, że działa na ciebie to, co on ci zarzuca, to ja zapewniam cię, że on bedzie na tym jechał. Tak długo aż w końcu uwierzysz, że to przez ciebie rozwala się wasze małżeństwo. Niektóre kobiety wymiękkają wtedy i zaczynają przepraszać faceta za to, że osmieliły się okazać mu brak zaufania i szacunku.


malablondi08 przygotuj się i bądź dzielna, przetrzymaj go.

221

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Malablondi, postaraj się zachować zimną krew, bo gra ifzie o Twoja przyszłość i o dobro dziecka. To ważniejsze sprawy od jakiegoś c.h.u.j.o.p.l.a.t.a- nie dopusc do tego by byłe chłop zdominował twoje życie.
On poszedł sobie gdzieś gdzie giry go poniosły. " Jutro"wróci i wreczy ci jakieś zielsko a pojutrze wyniesie ci z domu np Twoją biżuterię albo padnie przed Tobą na kolana. Przygotuje się na różne atrakcje i nie bierz sobie jego gadania go serca - to lowelasa i kłamca.
Rób po prostu swoje i skontaktuj się z rodzicami, że swoimi rodzicami. Nie ma już powodu byś dalej miała świecić za niego oczami- wy i tak się rozstaniecie, więc myśl o sobie i o dziecku.
Módl się o to by wzięła go sobie którąś z jego dup, bo wtedy on będzie mniej zawracal Tobie głowę i będzie bardziej podatny na rozejście się z Tobą na w miarę twoich warunkach.
Złudzeń pozbadx się raz na zawsze bo widzisz co się dzieje i z kim masz do czynienia.
Pilnuj kasy.

222 Ostatnio edytowany przez renatta (2015-11-20 20:23:09)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

"Rano mu napisałam kilka doraźnych zdań,bałam się mu przeciwstawić i coś złego napisać ale odwazylam się.Gdy mu to już wysłałam to nogi zaczęły mi się trzasc a serce walilo .Nigdy się mu nie ptzeciwwstawilam"

Blondi az mi sie plakac chcialo, gdy to przeczytalam. No jak mozna, dorosla kobieta, matka, co sie z Toba stalo?  Nie jestes mala blondi, jestes odpowiedzialna za swoje zycie i zycie Twojego syna kobieta. I jeszcze zona. I tylko Ty decyduj czy chcesz nia dalej byc. Wyprowadzil sie, to wspaniale. Masz czas by spojrzec na swoje zycie w koncu nie przez jego pryzmat, jego silowni, odzywek, klamstw, dup, czulych slowek, czekoladek i innych pierdul. Masz przestrzen dla siebie i w zadnym wypadku nie pozwol mu wrocic. Moze kiedys, kiedys,  kiedy sama bedziesz stala mocno na nogach a on zmieni swoje zachowanie gruntownie, moze wtedy muz pozwolisz byc w swoim zyciu ponownie. A moze nie. Teraz zaplanuj sobie zycie bez niego, bez zadnego mezczyzny na razie, wspaniale dobre i piekne zycie, bo... jestes tego warta.

223

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Witam Was. Wstawie cytat Oliwii9195

Nawet, jesli zamierza spieprzyć, to nie na długo- nie przejmuj się, bo to bez sensu.
Od tej pory bedziesz miała okazję podziwiać jego talenty aktorskie. Aż zaroi się od dramatycznych scen- bedą więc zapowiedzi jego rychłego samobójstwa, bedzie łkał i płakał albo ryczał na ciebie i oskarżał o całe zło tego świata. Bedzie wyprowadzał się, wprowadzał- różne scenki sobie obejrzysz.
W zalezności od tego, jak ty będziesz zachowywała się w całym tym cyrku tak i jego manipulacja wobec ciebie będzie ewoluowała albo nagle cofała się ku twojemu zdziwieniu. Na sto procent on zrobi z siebie ofiarę twojej ciężkiej paranoi i jesli wyczuje, że działa na ciebie to, co on ci zarzuca, to ja zapewniam cię, że on bedzie na tym jechał. Tak długo aż w końcu uwierzysz, że to przez ciebie rozwala się wasze małżeństwo. Niektóre kobiety wymiękkają wtedy i zaczynają przepraszać faceta za to, że osmieliły się okazać mu brak zaufania i szacunku.
No musisz uodpornić się na różne sytuacje, bo on bedzie walczył o ten swój kawałek podłogi, o wygodne zycie po prostu.
Z tego, co napisałaś wynika, że on nie ma jakiejś stałej dupy na boku nazywającej się wielką miełłością jego życia, lecz tych bocznych ma kilka. Na razie on traktuje je użytkowo (dlatego szybko zablokował te z salonu kosmetycznego, bo wiedział, że będą go szukały i wydzwaniały za nim), ale gdy zrobi się gorąco, to jest bardzo możliwe, że którąś z tych bocznych wyróżni, szczególnie taką, która jest wolna i ma samodzielne mieszkanie i być może wyprowadzi się do tej szczęściary, a może stać go będzie na to, by coś sobie wynająć? Nie wiadomo jak będzie, ale na pewno czekają cię liczne z nim przeboje.
Mam nadzieję, że masz kasę na chleb, bo licz się też z tym, że on zastosuje wobec ciebie przemoc ekonomiczną.

Oliwia napisala prorocze slowa, na ktore odrazu zwrucilam uwage poniewaz przechodzilam to samo (taki szantarz) Maz zafunduje Ci pewnie -malabladi- cala serie pokazow aktorskich, co juz zaczal robic. Wyprowadzil sie w celu o ktorym Ci sam wspomnial. On chce zebys za nim tesknila i plakala. Pewnie mial nedzieje ze go zatrzymasz? Dosc szybko zmienil taktyke przechodzac do grozb. Ciekawe czy dlatego, ze nie ma gdzie dupki przytulic, czy stracil na pewnosci siebie. Ludzie maja rozne pomysly, szczegolnie, gdy sa zdesperowani i traca grunt pod nogami. Ja w swojej sytuacji nie pozwolilam sie ugiac szantazowi. Ty tez tego nie rob. Jesli jestes pewna ze chcesz sie rozstac, to w zadnym wypadku nie daj sie zlamac. Nie okazuj mu zdenerwowania i emocji. Moze byc tak, ze to on jeszcze zaplacze, dlaczego to masz byc Ty? To zalezy czego chcesz, co dasz rade zrobic, jak sie zachowasz i jak pokierujesz sprawa. Ja bym jego cyrk zignorowala, przynajmniej takie by mial odniesc wrazenie. Skoro on oczekuje od ciebie tesknoty i placzu, to ja bym mu dala inna szkole. Bezwzgledna obojetnosc. Uparta jestem, a takiej
satysfakcji jak moje lzy, moglby tylko pomarzyc. Doznal by szoku, ze sie przeliczyl. Czy wiesz jak sie potem fajnie chodzi z podniesiona glowa?

224

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Dziękuję Wam za wsparcie i dodanie otuchy .
Nie uginam się.Szczerze to nawet nie wiele zaplakalam.
Najpierw się spakowal i wyniósł.gdzie i dokąd ?niewiem .Potem były smsowe groźby. Pół nocy do mnie potem dzwonił .Nie odebrałam ...
Natomiast dziś rano pisał ze nas kocha (jakkolwiek to zabrzmi) Po południu znów grozi .teraz wypisuje ze nie może bez nas żyć .I tak W kolko ....
To taka na predce relacja z przebiegu ...
Zapewne to on zaplacze nie ja a te groźby...sa straszne

225

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Kochanie, to dopiero początek jego teatralnych zachowań. Zobaczysz, bedziesz zdumiona ile taki zdesperowany chłop, któremu pali sie pod dupa jest w stanie wymyslić. Oni mają wtedy wielką inwencję twórczą- śmiej się z tego i rób swoje.
Jeśli nie wymiekniesz, to za rok będziesz na całkiem innym etapie życia i przekonasz się, jak cudownie bedzie ci się żyło, mimo zwykłych codziennych kłopotów, jakie niesie życie. Bedziesz miała z głowy kłamcę, pustakola i ruchaczola pospolitego oraz utracjusza.
Idź do przodu dziewczyno i nie daj się zwariować byle łajzie, któremu wielki świat przewrócił we łbie.

226

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08 - absolutnie nie chciałabym Cię urazić, czy zdenerwować swoim pytaniem, więc z góry przepraszam, ale swojego czasu pisałaś, że zawozisz synka do przedszkola integracyjnego.
Czy w tym czasie nie mogłabyś podjąć jakiejś pracy w niepełnym wymiarze godzin?
Miałbyś szanse oderwać się od tej szarej codzienności, a przede wszystkim nawiązałabyś jakieś nowe znajomości.
Pytam, bo oczywiście nie wiem , czy Twój synek przebywa tam codziennie, na jak długo.
Domyślam się, że sposób życia jakie do tej pory prowadziłaś, dawał Ci jakąś stabilizację, mimo, że to własnie Ty w większości zajmujesz się dzieckiem, rezygnując z życia osobistego i kariery zawodowej.
Mąż jaki by nie był, gwarantował minimum tej stabilizacji.
Nie sugeruję, że teraz, gdy Wasze małżeństwo przezywa ostry kryzys, masz obawiać się, że zostaniesz beż środków do życia, bo to raczej Ci nie grozi.
Jednocześnie ciekawa jestem, czy Twój mąż odważyłby się i posunął do szantażu ekonomicznego? (ale akurat nie to jest tematem tego postu).
Myślę, że praca byłaby dla Ciebie najlepszą terapią i jeśli jest choć minimum szansy na zorganizowanie takowej, pomyśl o tym, odważ się.
Jeszcze raz przepraszam, bo domyślam się, że poruszyłam trudny dla Ciebie temat, ale może ta nowa i trudna dla Ciebie sytuacja życiowa, pomoże Ci w dostrzeżeniu nowych możliwości. Pozdrawiam

227

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Małablondi- jak się masz ? 
Jak wygląda sytuacja ?
Ściskam ciepło smile

228

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Troszkę mnie tu nie było musialam odpocząć od tego wszystkiego .
JOSZ niczym mnie takimi pytaniami nie urazasz  praca niestety nie jest możliwa -uznali mnie jako prawowitego opiekuna i tutaj po takim czymś praca nie jest mozliwa bo wyplacaja mi za to pensje ,tutaj to się liczy jak praca i emeryturę się dostaje.Dlatego na biało szans nie ma ,zresztą synek ma zajęcia do południa więc tak czy tak w tak krótkim czasie raczej nie możliwe,w tym czasie ogarnę dom i coś porobie czy zalatwie jakieś sprawy a potem go odbieram .
chceuciecstad Czuję się bardzo dobrze aż zadziwiajaco jak go nie ma ,jest spokój nie muszę na niego patrzeć !wkoncu poczułam ulgę ! Nirwiem czy wiecie ale taki wewnętrzny spokój i bez obaw już ze mnie skrzuwdzi bo jego już nie ma .odetchnelam naprawdę ...Jedynie przychodzi do dziecka no a tego zabronić mu nie mogę .
Ale teraz naprawdę poczułam się dobrze ,a ten na fb publikuje na swojej tablicy mi romantyczne piosenki o miłości -dlatego uważam że robi z siebie matola :-) Były groźby były prośby wyznania miłości -dałam sobie spokój z odpisywaniem więc i on chyba odpuścił -co za szczęście
Niewiem jak to będzie dalej wyglądało bo nie mieszkam już z nim .Dowiadywalam się trochę noi sąd napewno przed rozwodem da rok przymusowej separacji .Niech będzie .Za niedługo jadę do Polski i składam odpowiednie papiery .Na tą chwilę napisał mi tylko że poszuka nam mieszkania i będzie opłacać .
Gdyby nie wy pewnie dalej bym tkwiła w tym .Wiedziałam że to się kiedyś zakończy ale ostatecznie to Wy pchnelyscie mnie żeby wkoncu skończyć z lajza .Za to bardzo dziękuję że utwierdzilyscue mnie t yllko w przekonaniu ze to nic nie warty człowiek myślący tylko fiutem z wybujalym ego .Oliwia masz większy bagaż życiowy i odrazu wyczulas faceta :-)
Miłego weekendu Wam życzę

229

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Aż miło czyta się teraz to, co ty piszesz. Jakis spokój bije z twoich słów i takie racjonalne pogodzenie się z tym, co dzieje się wokół ciebie- cieszę się bardzo.Wcześniej byłaś jednym wielkim kłębkiem emocji i na milę wyczuwało się twój strach oraz szok, że tak pechowo trafiłaś. Ja uważam, że facet ten zdemoralizował się, bo wielki świat poprzewracał mu we łbie. Ty przejęłaś rolę osoby borykającej się z prozą życia, a jemu odwaliło doszczętnie z nudów i nadmiaru  wolnego czasu. To wybyczone i zepsute chłopisko, nic niewarte. Dobrze, że spadł ci z głowy. Teraz zapewne szybko zakręci się koło tego cuda jakaś kolejna kobietka i przez jakiś czas bedzie ona uważała, że złapała pana Boga za nogi. Z czasem przekonana się jednak, że napaliła się na byle gofno.
Malablondi, głowa do góry. Wszystko jakoś powolutku na pewno ci się ułozy. Najważniejsze, że pozbyłaś się chwasta ze swojego ogródka.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

230

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Sciskam Cie Blondi:-)

231

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Blondi, zastanawiałam się jak u Ciebie? dajesz radę?

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024