Dwa oblicza męża ...straszne :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 231 ]

131 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-11-10 11:33:36)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Pisze z telefonu ..nie z laptopa a ten ma pin więc szans tak niema żeby grzmerał zresztą wątpię by go to interesowało

Od kiedy masz pin ( którego maż nie zna ) na telefonie ??

Od zawsze czy od okresu jak zaczęłaś cos podejrzewać ??

Nie odpowiedziałaś na powyższe pytanie smile

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

chyba 'monż'  w okół Ciebie węszy , może  coś zniuchał i zaczyna się bać ??

133 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-10 10:53:22)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Oliwio to właśnie nie tak .Napisałaś że daje się nabierać na jego gesty.Otóż właśnie nie ,już myślę przytomnie i nie daje wiary w jego miłe słówka i gęsty.Teraz już wiem ze to manipulacja.

Zaczęłam go  brać pod włos , a mianowicie zaczęłam z nim postępować tak.
W jednej z rozmów postanowiłam go trochę zbić z tropu i kiedy jeszcze byl w polsce spytalam : Kupiles te odżywki ? Ile kosztowaly ?? ( znałam cenę i co kupił z jego rozmow) .Zaczął się jakac i pyta :jakie odżywki? Ja nic nie kupowalem - Grając głupa .Więc mówię : no mówiłeś że coś będziesz kupować ,nie pamiętasz!! ????-spytalam że zdziwionym głosem . A on : tak tak bo rzeczywiście faktycznie  białko kupiłem .Poczym mówię przez telefon : ok to pokażesz mi co kupiles ja napiszę do tego faceta dasz mi namiar , spytam co kupiles i spytam o ceny może też kupię jakieś proteiny . Zdebial !!!!
Poczym przyjechał i mówi : ,, Jezuuuuu!!! Zapomniałem wziąść tego białka co kupiłem ,no masakra ! "
Ps.nie kupował żadnego białka ,wiem co kupował więc na predce zagrał głupa .
Druga sytuacja: mówię : mówiłeś że montowales w domu ledy i rolety a znajoma mówi że Cię widziała w knajpie ,napisała do mnie bo myślała że też jestem w Polsce i dobrze było by się spotkać (( :-D))
Zbaranial ...oczywiście jakal się jak by miał dwa latka ze ,, a byłem tylko po piwo co Ci miałem mówić w yskoczylem tylko na  chwilke"
Niechce za bardzo dużo gadać z nim ale wzięłam go tak pod włos i słuchałam z zaciekawieniem tych bzdur ...

PS. Niechce się na nim mscic ale chciałabym go trochę pomeczyc w sensie takim zeby się zaczął zastanawiać .raz być zimna a raz miła .żeby zglupial.
Jeśli macie jakieś swoje pomysły( nie licząc tego że mam zacisnąć zeby i powolutku te pieniazki zbierac)  piszcie .Chcialabym go troche usadzic żeby poczuł choć trochę tego co ja

134

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Co mogę dodać oprócz jego ,, czułości " w domu oznajmił właśnie ze sprzedaje te swoją wypasiona bryke i już dał ogłoszenie o sprzedaży  . I kupuje rodzinne auto.

Gdyby wiedział ze coś się domyślam to by poprostu zmienił hasło ( tfu tfu! ) a nie bawił się w blokowanie

135

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Co mogę dodać oprócz jego ,, czułości " w domu oznajmił właśnie ze sprzedaje te swoją wypasiona bryke i już dał ogłoszenie o sprzedaży  . I kupuje rodzinne auto.

Gdyby wiedział ze coś się domyślam to by poprostu zmienił hasło ( tfu tfu! ) a nie bawił się w blokowanie

Dopisałam wyżej dlaczego blokuje .
Jak zmieni hasło nie bedzie mogl stwarzać pozorów ze jest wszystko po " staremu "

136

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

musiałaby nastąpić poważna rozmowa z wyjaśnieniami i przyznaniem się do winy i chęci odpokutowania a tu tego brak

Na prawdę wierzysz, że on w jakimś momencie szczerze wyzna Ci wszystko? Przecież nie przyznał się nawet do tej zdrady, którą mu udowodniłaś, a nawet jeśli się przyznał i przepraszał, to jaki tego efekt?
Robi to dalej, nie licząc się z Tobą. Jak to już ktoś tutaj napisał - "kur...rz zawsze nim zostanie".
Wybacz, ale ten facet nie zmieni się, taki charakter. Znowu na jakiś czas uspokoi się, wyciszy, a potem wszystko zacznie się od nowa.
Zastanów się dlaczego poblokował te wszystkie baby? Czyżby miał tyle za uszami, że mógł się obawiać, że któraś z nich napisze do niego coś, co go/ich zdradzi?

Jeśli zdemaskowałaś go w sprawie tej knajpy, masz powód, żeby trzymać go przynajmniej przez jakiś czas na dystans - udowodniłaś mu kłamstwo.
Szkoda, że nie napomknęłaś, że "znajoma widziała go" tam w towarzystwie. Miałabyś na jakiś czas spokój z jego czułościami, czując się obrażona.
Nie bądź też taka pewna, że on nie domyśla się, że swoją wiedzę czerpiesz z jego FB, dlatego też nie zmienił hasła, tylko zaciera ślady.
Sama pisałaś, że on korzysta też z innych komunikatorów, a tam nie znasz haseł.
Mnie też ciekawi, jak to się stało, że nagle znasz pin do jego tel? Sam Ci podał?
Nie zapominaj, że on prawdopodobnie dysponuje też innym telefonem. Obawiam się, że on się domyśla, więc ukryj swoje dowody, bo tym razem on może zacząć węszyć.

137

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Ryba81. On te opcje ma wyłączona i logowaniu.
Natomiast zrobiłam małą zabawę:-)
napisałam na karteczce swój login oraz fałszywe hasło na swojego FB i zostawiłam niepostrzeżenie  koło laptopa :-) teraz go otworzyłam patrzę i widzę że próbował usilnie się logować na mój profil  na dane z karteczki :-)

138 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-10 11:26:56)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Josz.pinu do telefonu nie znałam
Kiedy tamten dawny romans odkryłam nie zabezpieczył tel.
A hasło na fb? Bardzo prosto ale niewiem czy tu mogę pisać na forum.
Odkąd wrócił telefon zostawia na wierzchu niezabezpoeczony nawet jak się idzie kąpać, więc śmiało mogłabym sprawdzić cały watsup i Viber łącznie z resztą bo tam niema żadnych haseł .Tyle że widzę że on się już nic nie obawia

139

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Gdyby zmienił hasło, to tylko by tym ciebie jeszcze bardziej rozjątrzył i on o tym doskonale wie. Blokując te kobitki on postapił sprytniej.
wiem, że coraz dalej ci do naiwnej żoneczki, ale twoim najwiekszym problemem jest to, że ciągle jeszcze nie potrafisz mysleć tak, jak mysli oszust. no jakby co to wyjasnić. To może tak- ty cały czas myslisz kategoriami osoby dobrodusznej, bo w głowie ci nawet nie mesci, jak ludzie potrafią kombinowac. to na razie działa u ciebie na takiej zasadzie, że mogłiby cię sprzedać, a ty nie wiedziałabyś ani dlaczego to zrobiłi, ani kiedy, ani po co i dla kogo. Oszust, kłamca mysli zupełnie inaczej- on zawsze jest o jeden krok do przodu w porównaniu do uczciwej z natury osoby. Musisz zmienic troszeczkę swoje myslenie. On się wycwanił, ale nie jest jeszcze aż tak sprytny, jak potrafią byc tacy naprawdę zaprawieni w kłamcach oszuści. On dopiero sie wyrabia. Do tej pory jemu łatwo było ciebe kołować, więc on nie musiał się aż tak bardzo wysilać- teraz zakumał, że wcale nie jesteś taka głupia i dlatego on bedzie musiał zmodyfikować sposoby kołowania cię. I on zrobi to, bo jemu pali się pod dupą i nie będzie chciał rezygnować z wygodnego gniazdka.
a twoje sposoby na podpuszczanie go są bardzo dobre, chociaz z drugiej strony w pewnym sensie podpowiadasz mu, na co on ma zwrócić uwage i które rzeczy nauczyć się lepiej ukrywać. Jednak i tak jesteś sprytna, więc wydaje mi się, że powinnaś nauczyć się jeszcze lepszego podpuszczania go i odkrywania jego kłamstw.

140

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Pisze z telefonu ..nie z laptopa a ten ma pin więc szans tak niema żeby grzmerał zresztą wątpię by go to interesowało

Od kiedy masz pin ( którego maż nie zna ) na telefonie ??

Od zawsze czy od okresu jak zaczęłaś cos podejrzewać ??

Nie odpowiedziałaś na powyższe pytanie smile

141 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-10 11:50:35)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Ryba 81.[ ] przepraszam tak umknęło mi gdzieś .pin mam założony tak od tygodnia .dla bezpieczeństwa i trochę swobody czytam różne rzeczy na forach i przeżycia . choć nie sądzę by zaglądał do mojego telefonu bo w sumie wątpię by interesowało go to co czytam

142

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Ryba 81.[ ] przepraszam tak umknęło mi gdzieś .pin mam założony tak od tygodnia .dla bezpieczeństwa i trochę swobody choć nie sądzę by zaglądał do mojego telefonu bo w sumie wątpię by interesowało go to co czytam

Spójrz od strony meza .

Zadajesz niewygodne pytania gdzie on wie ze musi kłamać, bo nie wie ile Ty wiesz.
Odnajdujesz telefony , karty Sim
Po czym on blokuje kontakty na Fb
Nagle jego tel. jest na widoku bez PINu
Sprawdza Twoje Fb gdzie hasło jest fałszywe - czyli mozesz miec jakas tajemnice.

Dla niego to wszystko nie jest normalne i uważam ze Twoj tel. mogl sprawdzic. On podejrzewa ze Ty cos juz wiesz ale nie wie ile.
I tak teraz bedziecie udawać ze wszystko jest " ok" i jedno drugie bedzie sprawdzac..... Tylko co dalej ??

143

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Ryba81 tak sprawdzał w laptopie ale telefon to chyba nieto samo zreguly leży mi  w widocznym miejscu i ja jestem w pobliżu no tyle co wyjdę do łazienki .Ale zrobię tescik .wyjdę niby do łazienki i będę kukac zza ściany czy go bierze .

A szczerze to mam już po dziurki w nosie tej zabawy z nim i coraz częściej myslle żeby mu wszystko wygarnac bo wiem ze wtedy zrobi mi się lepiej ,poprostu mi ulzy jak jasny gwint ,wyrzuce te duszone emocje z siebie jakakolwiek by nie była jego reakcja to i tak by mi ulzylo jak niewiem
Poczekam do piątku zobaczę co mi powie ten prawnik ale myślę że wszystko do Świat  się zostrzygnie kiedy to wszyscy będą ubierac choinki i lepić pierogi  i się milic do siebie ....
Ja już nie potrafię być dla niego miła i a ten to widzi i ciągle pyta co mi jest to jakiś koszmar chciałabym zasnąć i się nie obudzić

144

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

A szczerze to mam już po dziurki w nosie tej zabawy z nim i coraz częściej myslle żeby mu wszystko wygarnac bo wiem ze wtedy zrobi mi się lepiej ,poprostu mi ulzy jak jasny gwint ,wyrzuce te duszone emocje z siebie jakakolwiek by nie była jego reakcja to i tak by mi ulzylo jak niewiem

Ja już nie potrafię być dla niego miła i a ten to widzi i ciągle pyta co mi jest to jakiś koszmar chciałabym zasnąć i się nie obudzić

To ciężkie na pewno ale postaraj się wytrzymać i stwarzać pozory. Dziewczyny dobrze Ci radzą. Jeśli zacznie podejrzewać, bo zadajesz dziwne pytania, przy których on się musi wić jak wąż żeby wybrnąć to i się uspokoi i wyciszy na jakiś czas, a to tylko przedłuży Twoje nerwy.
On gra, to i Ty graj dla siebie i dziecka - masz najlepszą motywację.

PS. Jeszcze jedna kwestia, ja nie jestem bardzo "facebookowa", choć konto mam, ale wiem że mi przychodzą na maila informacje dotyczące logowania z innych urządzeń. Na to uważaj, być może jeśli logowałaś się z telefonu to dostał takie informacje na maila właśnie.

145

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

A szczerze to mam już po dziurki w nosie tej zabawy z nim i coraz częściej myslle żeby mu wszystko wygarnac bo wiem ze wtedy zrobi mi się lepiej ,poprostu mi ulzy jak jasny gwint ,wyrzuce te duszone emocje z siebie jakakolwiek by nie była jego reakcja to i tak by mi ulzylo jak niewiem
Poczekam do piątku zobaczę co mi powie ten prawnik ..........
Ja już nie potrafię być dla niego miła i a ten to widzi i ciągle pyta co mi jest to jakiś koszmar chciałabym zasnąć i się nie obudzić

Jedyne co moge Ci doradzić to jesli dojdzie do Waszej rozmowy ( najlepiej po wizycie u prawnika ) , postaraj przeprowadzić ją spokojnie ( wiem ze jest to cholernie Trudne ) bez atakowania go bo on bedzie bronił sie kolejnymi kłamstwami aby na chwile sprawa ucichła . Juz awanturę zrobiłaś rok temu przy tamtej zdradzie i sprawa została zamieciona pod dywan a on dalej robił to samo . Powiedz co czułaś po tamtej sytuacji , jak czujesz sie w obecnej gdzie znasz jego kłamstwa i powiedz ze byłaś u prawnika ( jestes szczera i tego samego wymagasz od niego ). Nie daj sie ponieść emocjom jesli jego beda " nosić " nerwy bo nic z tej rozmowy konstruktywnego nie wyniknie .

146

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Żeby było takie proste to granie...staram się ale średnio to wychodzi szczerze wolę jak jest w pracy mam wtedy  święty spokój.  nawet  jak coś mowi nie patrze na niego tylko przytakuje glowa .nic mi się już niechce

147

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Ja już nie potrafię być dla niego miła i a ten to widzi i ciągle pyta co mi jest to jakiś koszmar chciałabym zasnąć i się nie obudzić

Nie przesadzaj z tymi rozmowami mającymi na celu podpuszczanie go. Rozmowa o odżywkach, karteczka ze złym loginem do Twojego FB, zdemaskowanie go w sprawie zabawy w knajpie...to trochę za dużo jak na jeden dzień.
On zaczyna podejrzewać, że coś wiesz i zabezpiecza tyły.
Informacja o rzekomej rozmowie z koleżanką, była świetna, szkoda, że nie wywaliłaś mu do końca kawy na ławę, że wtedy, gdy zapewniał Cię, że śpi zmęczony po montowaniu rolet i blatów, zabawiał się z jakąś babą, bo był widziany!
Udowodniłabyś mu kłamstwo prosto w oczy i miałabyś powód, żeby być obrażona, i trzymać na dystans jego fałszywe czułości, a przy okazji wywalić go z łóżka, zresztą podobno ciągnie od okna?
Tam gdzie bzyka z pewnością okna są szczelne.
Tymczasem on znowu wykręcił się sianem, bo..."skoczył tylko po piwko", pozwoliłaś znowu zamieść sprawę pod dywan, ale akurat to można jeszcze odkręcić.
Daj spokój na razie z wyciąganiem od niego informacji, pretensjami, odradzam też przyznanie się, że wybierasz się do prawnika.
Rób swoje, bądź oficjalna, zresztą sama napisałaś, że od pewnego czasu Wasze rozmowy toczą się wokół spraw codziennych i dziecka, tak trzymaj, nie bądź zbyt wylewna.

148

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
josz napisał/a:
malablondi08 napisał/a:

Ja już nie potrafię być dla niego miła i a ten to widzi i ciągle pyta co mi jest to jakiś koszmar chciałabym zasnąć i się nie obudzić


Rób swoje, bądź oficjalna, zresztą sama napisałaś, że od pewnego czasu Wasze rozmowy toczą się wokół spraw codziennych i dziecka, tak trzymaj, nie bądź zbyt wylewna.

Josz ale jak długo ona ma udawać .... Od ponad roku jest oszukiwana, co chwile wychodzą nowe fakty z drugiego życia męża. Ona sie wykończy .... Sytuacja rowniez ma wpływ na ich dziecko ...

albo inaczej: autorko jesli chcesz / jestes pewna ze chcesz rozwodu - czekaj dalej na pewne dowody zdrady , natomiast jesli jeszcze widzisz szanse dla waszego małżeństwa , postaw sprawe na ostrzu noża . Czyli wizyta u prawnika , szczera ( z twojej strony bo nie mamy pewności czy on bedzie szczery ) rozmowa z mezem i Wspólna decyzja co dalej z tym bałaganem robicie.

149 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-10 16:24:56)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Moglby przestać do mnie wydzwaniac i pisać co pół godziny chociaż .W domu jest tak sztuczna atmosfera ze Boże polituj się...
On gra przykladnego ojca itp .ja udaje ze nic niewiem ..i tak się wzajemnie oszukujemy
Napisał właśnie ze go coś nogi i ręce swedza .to mi odpisalam ze pewnie się swierzbem zarazil u fryzjerki

150

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Moglby przestać do mnie wydzwaniac i pisać co pół godziny chociaż .W domu jest tak sztuczna atmosfera ze Boże polituj się...
On gra przykladnego ojca itp .ja udaje ze nic niewiem ..i tak się wzajemnie oszukujemy
Napisał właśnie ze go coś nogi i ręce swedza .to mi odpisalam ze pewnie się swierzbem zarazil u fryzjerki

Mała, odkrywasz karty.
Przemyśl to co Ci powiedziała Ryba czy chcesz z nim jeszcze być czy to już definitywny koniec.
Tym zajmij myśli.

151 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-10 18:13:21)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Tak ale nie mogłam się powstrzymać .. biorąc pod uwagę ile mam złości w sobie na niego to chciałam być uszczypliwa ale on i tak nie zakumal.więc ręce mi opadły ...odpisał ,, no co Ty nie byłem teraz przecież sie strzyc to pewnie od płynu do plukania "..albo on jest tępy albo udaje greka

Kipi ze mnie to wszystko....nic chyba zakończę ten wątek .w moim jeszcze małżeństwie i tak nic się nie zmieni ...a męczyć się nie będę więc zapewne ta sprawa  niedługo znajdzie swój finał

152

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

udaje greka

Niestety uważam jak większość.

153

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Malablondi, ladny masz nick, ale czas zmienic na duza blondi, i nie mysle o wzroscie. No i podjac dzialanie. Wyslac dziecko z opiekunka na spacer czy wykorzystac czas, gdy dziecko jest na rehabilitacji itd. I zaprosic meza na rozmowe. Wczesniej wziac cos na uspokojenie, a przynajmniej melise. Powiedz, ze masz godzine na te rozmowe. Po godzinie wychodzisz. Mowisz wszystko, co wiesz spokojnym tonem. Mowisz, ze zawiodl Twoje zaufanie. Nie czekasz na wyjasnienia. Powiedz, ze byl dla ciebie wazny i jeszcze jest, tak samo jak zwiazek z nim. Pytasz czy dla niego jestes wazna i czy chce utrzymac zwiazek. Przyjmujesz odpowiedz tylko "tak" lub "nie". Bez krecenia.
Jesli bedzie "tak", to stawiasz swoje warunki:  od dzisiaj ma przestac jakichkolwiek ukrywanych kontaktow z innymi kobietami, odblokowac wszelkie hasla, jesli takie sa, ma cie informowac gdzie jest i o ktorej wroci - do odwolania. Zawiodl twoje zaufanie i jesli mu zalezy na was ma to zaufanie odzyskac.
Jesli przyjmie Twoje warunki, mysle, ze warto sprobowac. Polecam terapie malzenska.

Jesli bedzie przerzucal wine na Ciebie lub bagatelizowal sprawe, informujesz go, ze od jutra jestescie w separcji. Wczesniej z prawnikiem ustal mozliwosci oddzielnego zamieszkania. I dajesz mezowi tydzien-dwa na wyprowadzenie sie. Albo, jesli jest to lepsze rozwiazanie dla was - wyprowadzasz sie ty. Nie ma sensu przeciagac tej chorej sytuacji. Szkoda Twojego zdrowia. Dlugotrwale gromadzenie dowodow zdrady, jak to juz ktos pisal tez mija sie z celem, gdyz jesli bedzie nadal pozycie, te dowody traca na wartosci. Do dziela Duza Blondi.

154

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Tak ale nie mogłam się powstrzymać .. biorąc pod uwagę ile mam złości w sobie na niego to chciałam być uszczypliwa ale on i tak nie zakumal.więc ręce mi opadły ...odpisał ,, no co Ty nie byłem teraz przecież sie strzyc to pewnie od płynu do płukania "..albo on jest tępy albo udaje greka

A czego Ty sie spodziewałas ??

Nie po to zaciera dowody ( blokuje fryzjerki )aby teraz powiedziec Ci prawde.

Chcesz dalej tak zyc ?? Na twoich docinkach i jego udawaniu ?? Wlasnie tak to bedzie wyglądać lub jeszcze gorzej .
Skup sie na sobie i zastanów sie co chcesz dalej z tym wszystkim zrobic. Tak naprawdę to jest dopiero poczatek niezależnie czy nim porozmawiasz i bedziecie cos budować od nowa czy odrazu rozwód to co najgorsze jeszcze przed Tobą.

155

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
renatta napisał/a:

Przyjmujesz odpowiedz tylko "tak" lub "nie". Bez krecenia.
Jesli bedzie "tak", to stawiasz swoje warunki:  od dzisiaj ma przestac jakichkolwiek ukrywanych kontaktow z innymi kobietami, odblokowac wszelkie hasla, jesli takie sa, ma cie informowac gdzie jest i o ktorej wroci - do odwolania. Zawiodl twoje zaufanie i jesli mu zalezy na was ma to zaufanie odzyskac.
Jesli przyjmie Twoje warunki, mysle, ze warto sprobowac. Polecam terapie malzenska.

renatta, czytałaś wątek blondi od początku? Przecież tan facet zdradzał ją parę miesięcy temu, przyznał się dopiero w obliczu bezspornych dowodów, kajał się obiecywał poprawę i ...nie minęło dużo czasu, a on dalej chodzi na boki , oszukuje, kłamie.
Na prawdę wierzysz, że można szczerze rozmawiać z kimś takim?
Poszedł w święta do kochanki, po czym wrócił do żony z bukietem róż, który jeszcze opublikował i skomentował na FB (kochanka pewnie boki zrywała ze śmiechu), teraz znowu twierdzi, że już śpi zmęczony, a w tym czasie zabawia się z następną, do tego wychodzą różne inne wpadki.
Nie dość, że kłamie, oszukuje i zdradza, to robi to w wyjątkowo perfidny sposób.
Cóż on może odpowiedzieć przyparty do muru; tradycyjnie, zaprzeczy, odwróci kota ogonem, naobiecuje, po czym znowu wróci do dawnych nawyków, ma już wprawę.
Prawdopodobnie nie będzie chciał rozwodu, bo wygodnie mu w tym układzie, do czasu.
Oczywiście, zawsze można spróbować terapii, ale oni nie mają kryzysu, mają niepełnosprawne dziecko i on zamknął żonę w czterech ścianach, a sam świetnie się bawi.
Napisałam - do czasu, bo albo ona w końcu nie wytrzyma i dojrzeje do rozstania (teraz, mimo wszystko nie jest jeszcze gotowa), albo on po prostu odejdzie, bo w końcu zaiskrzy z którąś z "koleżanek".

156

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Renatta  .Taka rozmowa miała już miejsce i to nie raz .Obiecywał , że strachem w oczach obiecywał i przepraszał. BA! Nawet mi powiedzial : Jezu kochanie nie wierzę Ty mnie w yrzucilas z domu i miał łzy w oczach
..na nic to było .Było dobrze chwilę , a przynajmniej tak myślę bo niedowoedzialam się potem niczego nowego o jego wybrykach 
Teraz znów zaczal  gierki i mamienie mnie czułością w domu i dzwonienie z pytaniem co robię i jak się czuję oraz jak synek po kilkanaście razy dziennie a poza domem pierszs lepsza okazja i znow baba ...mily jest w domu dla niepoznaki bo kłamie jak jasny gwint
Przez sam weekend brakło mi palców by policzyć jego kłamstwa .
Tu rozmowa na nic się zda bo już to przerabialam i jedyne co biorę pod uwagę to jest poprostu spotkać się w piątek z prawnikiem zeby usłyszeć co mi doradzi w takiej sytuacji , bo ja już się o siebie nie boję ,nie nie , boję się o dziecko .
Czytałam trochę o sterydach i po tym podobno zwiększa się agresja bo to gorsze jak testosteron .Myślę że w obiczu choćby nawet tego faktu gdyby podniósł rękę to mógłby nas nawet z domu wyrzucić lub coś jeszcze gorszego  jak go opeta i boję się bardzo .
Boję  się o syna,  bo ja niebede na predce z dzieckiem na rękach w nocy myśleć gdzie mam iść jeśli do tego dojdzie
Podjęłam już pewne kroki a myślę że to lepsze niż siedzieć z założonymi rękoma :-/
Dla niego słowa nie mają żadnej wartości on mówi to co ktoś chce usłyszeć
Teraz jedyne czego żałuję to że tak późno wychodzi to wszystko na jaw bo nieukrywam ze tyle wspolnych lat za niedługo będę musiała wyrzucić do kosza
Smutno mi okropnie ,chyba wstaje tylko z łóżka dla synka

157

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Ps. Chciałam mu trochę po złości dziś narobić .Rano gotowałam atlecie makaron do pracy . Wyspalam z pół wiaderka soli.
Przyszedł i mówi : jeju kupię inny makaron bo ten jakiś dziwny :-D
Niedawno smażyłam mu krokiety , aszzz kurde! Spalily się :-D
Ze śmiechem spod nosa patrzyłam jak próbuje przeciąć nożem te krokiety trzaskalo jakby drewno rąbał

158

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Tu rozmowa na nic się zda bo już to przerabialam i jedyne co biorę pod uwagę to jest poprostu spotkać się w piątek z prawnikiem zeby usłyszeć co mi doradzi w takiej sytuacji , bo ja już się o siebie nie boję ,nie nie , boję się o dziecko .

Prawnik może doradzić Ci w sprawach formalnych np. co zrobić, żeby uzyskać w miarę godziwe  alimenty na dziecko i na siebie.
Nie wiem natomiast, jak jest w Niemczech, podobno w wielu krajach nie ma orzeczenia winy przy rozwodzie,  tak jak w Polsce, ale też biedniejszy współmałżonek dostaje alimenty, chociaż pewnie nie wszędzie.
Ślub pewnie braliście w Polsce, więc jak wyglądałby ewentualny rozwód, czy separacja, jeślim teraz mieszkacie w Niemczech?
W Polsce dowody jakie posiadasz z pewnością pomogłyby Ci udowodnić jego winę, ale czy będą miały jakąś wartość tam gdzie mieszkasz?
Myślę, że idąc do prawnika powinnaś mieć jakiś plan na bliższą oraz dalszą przyszłość, lub rozważać różne rozwiązania i pytać konkretnie.
Nie sądzę, żeby prawnik sugerował Ci pozostanie w tym układzie, lub rozstanie, to raczej Twoja decyzja.
Czy masz możliwość skorzystania z pomocy psychologa? Nawet nie kryjąc tego przed mężem, niech wie, że jest Ci ciężko.

159 Ostatnio edytowany przez renatta (2015-11-11 02:12:55)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

"Tu rozmowa na nic się zda bo już to przerabialam i jedyne co biorę pod uwagę to jest poprostu spotkać się w piątek z prawnikiem zeby usłyszeć co mi doradzi w takiej sytuacji , bo ja już się o siebie nie boję ,nie nie , boję się o dziecko .
Czytałam trochę o sterydach i po tym podobno zwiększa się agresja bo to gorsze jak testosteron .Myślę że w obiczu choćby nawet tego faktu gdyby podniósł rękę to mógłby nas nawet z domu wyrzucić lub coś jeszcze gorszego  jak go opeta i boję się bardzo .
Boję  się o syna,  bo ja niebede na predce z dzieckiem na rękach w nocy myśleć gdzie mam iść jeśli do tego dojdzie
Podjęłam już pewne kroki a myślę że to lepsze niż siedzieć z założonymi rękoma :-/ "

Absolutnie nie siedziec z zalozonymi czy gorzej z "zalamnymi" rekoma. Jesli juz za toba konkretne rozmowy, ktore nie przyniosly rezultatu, to teraz czas na wyjscie nr 2. Tylko pozbadz sie leku. Przygotuj wszystko jak najlepiej dla Ciebie i dziecka, a bac sie nie masz czego. Strydy nie sterydy, starch ma wielkie oczy. Cycki do gory i do dziela. Ech, gdyby wszystkie kobiety wiedzialy, jakie sa silne. Pozdrawiam cieplo.

160

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
josz napisał/a:

Cóż on może odpowiedzieć przyparty do muru; tradycyjnie, zaprzeczy, odwróci kota ogonem, naobiecuje, po czym znowu wróci do dawnych nawyków, ma już wprawę.


Daje glowe ze masz racje.

161 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-11 14:41:04)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Dziękuję wam za wyrażenie swojego zdania i za pomoc choć taka , wiem że wszystkie chcialybyscie jak najlepiej
Póki co staram się być cierpliwa i czekać do piątku. Wtedy zobaczę i usłyszę konkretne rozwiązania ,wyjścia .
Narazie widzę że on chce chyba coś ode mnie...no wiecie mizdrzy się i pyta ...Moja odpowiedź była krótka : ,, Człowieku Ty już nawet ze mną nie śpisz a teraz o coś prosisz ? "
Tradycyjnie nie przeszkadzało mu nawet by o 5 rano wysłać mi SMS-a że zaprasza do siebie..więc chyba mu coś puchnie .
Dopoki nie wyszedł udawalam ze śpię ...
Terazma jeszcze taki tupet udaje ze jest super i dzwonił ze kupił bombki na choinkę ...padlam

162

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Tradycyjnie nie przeszkadzało mu nawet by o 5 rano wysłać mi SMS-a że zaprasza do siebie..więc chyba mu coś puchnie .

"...zaprasza do siebie"? faktycznie, zupełnie mu odbiło, traktuje Cię jak panienkę na godziny.
Z jednej strony dobrze dla Ciebie, bo masz argument, żeby z nim nie sypiać (to dość ryzykowne, biorąc pod uwagę jego zdrady), ale z drugiej, to wszystko jest bardzo przykre.
Czy rozmawiałaś z nim, wtedy, gdy wyprowadził się z Waszej sypialni - dlaczego nie ma ochoty na seks z Tobą?
Argument z nieszczelnymi oknami, był tak słaby, aż żenujący. Normalny facet uszczelnia okna i śpi z żoną.
Podejrzewam, że jego aktualne zachowanie; nadskakiwanie Tobie, sprawianie pozorów kochającego, dbającego męża, jest podobne, jak wtedy, gdy jakiś czas temu udowodniłaś mu zdradę.
Rozumiem, że wykańcza Cię ta sytuacja; Ty wiesz, że on udaje, on wie, że Ty się domyślasz...
Bądź cierpliwa, trzymaj się, nie baw się z nim teraz w jakieś podchody, złośliwości.
Pomyśl o wizycie u psychologa.

163

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Kobietki....
Nie wytrzymałam ...Tzn dowodów nie U jawnilam z tym poczekam do piątku do wizyty z prawnikiem
Ale...napisałam mu dość spora wiadomość na Messenger
O wszystkim.o tym co mnie boli,że wiem że mnie kłamie non stop. Ze oszukuje i ma mnie za idiotke ,że uciekł z sypialni jakbym go prądem kopala .Ze udaje dobrego męża ze wiem że to gra ,że potrzebna mu jestem tylko do kurzych obowiązków ,ze tak naprawdę potrzebuje czasu na przemyślenie i wiele innych ,wszystko co mnie boli i ....zeby spakowal swoje rzeczy i jak podejmę decyzję poproszę go sama i rozmowę 

Nie dam rady dłużej ukrywać ze nic się nie dzieje

Wiecie co napisał ?? - ,, nie obrażaj się kochanie . Co mam kupić w sklepie ....
Ja pier....on nie rozumie

164

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08 zachowaj spokój i postaraj zająć się czymś, co choć trochę Cię odstresuje.
Skoro już zdecydowałaś się na wysłanie mu takiej wiadomości i wywalenie go z domu, trzymaj się tego, żeby wiedział, że to nie żarty.
Jednak, nie sądzę, żeby on tak łatwo się poddał, będzie oczekiwał przedstawienia mu powodów Twoje decyzji.
Nie możesz zdradzić mu całej swojej wiedzy i jej źródeł, więc trzymaj nerwy na wodzy, choćby ze względu na dziecko.
Uważam jednak, że za główny argument możesz podać fakt, że wtedy (na rzekomym piwku w tamtym lokalu), widziany był w towarzystwie jakiejś baby, co w połączeniu z jego wyprowadzką z sypialni i niechlubną przeszłością, masz prawo podejrzewać, że on znowu przyprawia Ci rogi i Twoja wytrzymałość dobiegła końca.
Panuj nad sobą i nie mów mu wszystkiego.
A tymczasem przestań bawić się z nim w tę intensywną korespondencję, tylko dodatkowo się denerwujesz, nie opisuj, nie odbieraj, wystarczy raz i konkretnie.
Trzymaj się.

165

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Aha dodam jeszcze ze moją znajoma ma laboratorium w pl i ma wobec mnie dług.wiem że to podstepne no ale.
Ostatnio mi narzeka mój ze go boli a to brzuch a to coś.wiec mu powiedziałam że pójdziemy na badania krwi .... ot tak się przebadać bo się martwię ( to było rano).
Zamurowalo go ale się zgodził.
Znajomej naswietle sytuację i powiem żeby zrobiła też badania pod wiadomo jakim kątem
Teraz widzę że strasznie pisze do kolegi czy wyjdzie coś w badaniach .boi się cwaniaczek

166

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08 bądź konsekwentna w swoich działaniach, bo albo jesteś obrażona, bo masz ku temu konkretne podstawy (udowodniłaś mu ostatnie kłamstwo), każesz mu się wyprowadzić, albo udajesz troskę o jego zdrowie, co  nijak ma się do wywalenia go z domu.
On szybko Cię wyczuje, że boisz się być sama, że ma Cię w garści.
Jeśli chodzi o badania krwi, to zwykła morfologia krwi, czy badanie moczu nie wykażą brania sterydów.
Podobne sterydy wstrzykiwane utrzymują się dłużej w organizmie i łatwiej je wykryć, ale do tego potrzebne są testy antydopingowe, takie jakie stosowane są w sporcie.
Myślę, że Twoja koleżanka pracująca w laboratorium będzie znała więcej konkretów.
Poczytałam sobie ostatnio o skutkach brania sterydów - są dość przerażające.

167

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi, on nie traktuje twoich słów poważnie- to działa mniej więcej na takiej zasadzie, że niektóre cwaniaki mówią, że baba musi sobie pogadać, pomarudzić i że lepiej jest olać to jej gadanie, bo przecież baba tak ma.
Liczą się czyny i on dopiero wtedy się przestraszy, gdy zobaczy, że babskie gadanie się skończyło, że zaczęło się działanie. A i wtedy niektórzy znich są tak siebie pewni, że niemalże do końca nie wierzą w to, że ta dotąd posłuszna im i naiwna myszka naprawdę zdolna jest, by zrobić coś konkretnego. Ten twój obrósł w piórka i ma się za nie wiadomo kogo. Ty nauczyłaś go, że można robić się w balona prawie w biały dzień. On czegos tam się wprawdzie domyśla, ale wszystko, co do niego mówisz traktuje z przymrużeniem oka. Niech sobie baba pogada. W twojej głowie jest teraz istny sajgon, ale on nie siedzi przecież w  twojej głowie i nie wie, co dokładnie się dzieje i do jakiego stopnia.
W piątek pójdziesz do tego prawnika i zobaczysz, co on ci powie.
Dziewczyny zwróciły ci uwagę, żebyś potem nie przeciągała swoich gierek w lata, głównie dlatego, że to by cię wykończyło. Musisz porozmawiać z rodzicami i porządnie zastanowić się, co dalej.
Czas jałowych rozmów z nim i liczenia na to, że kłamca bedzie z toba szczery dobiegł już końca. Skoro ty męczysz się już w takiej niepewności od roku, to ja dziękuję. Pora najwyższa, by wyjść z tego piekła.
Ja też uważam, że uda ci się podjąć decyzję gdzieś w okolicach świąt.

168 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-11-11 20:19:22)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
ryba81 napisał/a:
josz napisał/a:
malablondi08 napisał/a:

Ja już nie potrafię być dla niego miła i a ten to widzi i ciągle pyta co mi jest to jakiś koszmar chciałabym zasnąć i się nie obudzić


Rób swoje, bądź oficjalna, zresztą sama napisałaś, że od pewnego czasu Wasze rozmowy toczą się wokół spraw codziennych i dziecka, tak trzymaj, nie bądź zbyt wylewna.

Josz ale jak długo ona ma udawać .... Od ponad roku jest oszukiwana, co chwile wychodzą nowe fakty z drugiego życia męża. Ona sie wykończy .... Sytuacja rowniez ma wpływ na ich dziecko ...

albo inaczej: autorko jesli chcesz / jestes pewna ze chcesz rozwodu - czekaj dalej na pewne dowody zdrady , natomiast jesli jeszcze widzisz szanse dla waszego małżeństwa , postaw sprawe na ostrzu noża . Czyli wizyta u prawnika , szczera ( z twojej strony bo nie mamy pewności czy on bedzie szczery ) rozmowa z mezem i Wspólna decyzja co dalej z tym bałaganem robicie.

Szanse jakie szanse lepiej od razu rozwód !!!
Czekam an dalszy krok wydarzeń prawnik to w tej chwili priorytet.

169

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

dziewczyny wirtualnie inaczej  , w realu też inaczej , może skończyć zabawy i zadecydować jak dorośli

170

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Bądż stanowcza nie reaguj na jego słowa. on próbuje wziaśc ciebie na litość!! jeszcze trochę a będzie symulował zawał. miej w doopie jak on się czuje!
Jaki lekarz?? to jest dorosły facet, a nie twoje kolejne dziecko - nie jesteś jego mamusią, a TY!! twoje samopoczucie, długotrwały stres, zmęczenie,brak oparcia w kim kolwiek. Te jego telefony w takiej ilosci nie maja nic wspolnego z troską o ciebie. Gdyby mu zależało na tobie i twoim samopoczuciu to by cię nie oszukiwal. dla niego najważniejsze są jego zachcianki, powyginac sie przed duuupami, brylować, czy pozaliczać tą czy tamtą panienkę.
Wieże, że są faceci gdxzie w chwilach słabości pomyślą nie tą głową co trzeba. No i klops stało się, ale przyparci do muru przyznaja sie, mają wyrzuty sumienia, podają hasła i inne szczególy. Cóz rozporek czasem myśli za nich. Wtedy można sie jeszcze zastanowić nad odbudowaniem zwiazku.
Twój okłamuje cie od ROKU!, a może i dłuzej. przed kumplem chwali się jaką ma naiwną babę. Juz za samo to,że pisał z kimś na temat twojego ciala, wiejkosci biustu powinien dostac w pysk!!
Wiem, że serce nie sługa i trudno nam uwieżyc, że ta najblizsza nam osoba, którą darzymy uczuciem nas rani.... a jednak, kobietki dobrze ci radzą zwłaszcza OLIWIA -mądra z ciebie babka.
Kwiaty, czekoladki, perfumy, częsciej niz wczesniej, zwłaszcza takie "bez okazji" nie wroża niczego dobrego. Przepiękne bukiety, prezenciki, najlepiej przy osobach " trzecich"gdzie słyszysz - "o jaki kochający mąż", "ty to masz szczeście", "ja juz nie pamietam kiedy dostałam od mojego kwiaty".
Pewnego razu w towarzystwie tylko szwagierka wyjeła mi z ust, to co miałam na mysli dostając od meza duży bukiet róż "cos ty przeskrobał, pewnie masz cos za uszami"
Osoby zdradzające partnera, zarówno kobiety jak i mężczyżni, sa wtedy nadzwyczaj troskliwi. Żona robi jego ulubione potrawy, nie sprzeciwia sie jezeli chce kupic kolejne alusy do auta... Mąż kupuje kosmetyki, sprząta, bawi sie z dziećmi... to wszystko aby uspic podejżenia!
My mozemy sobie pisac co chcemy, ale to od ciebie zalezy jak postąpisz, to twoje życie!! Chce abys czuła,że to ty pociągasz za sznurki. Zadaj sobie i jemu  jedno pytanie, czy będziesz umiała mu ponownie zaufać, tak bezgranicznie jak przedtem? akceptujac tylko dwie odpowiedzi "tak" lub "nie". Życze ci jak najlepiej, abys w końcu znalazła spokój od kotłujacych się w głowie myśli i bądż silna!
Ja należe do osób naiwnych, wieżącą w miłość, dobroc tej drugiej osoby, więc rozczarowanie bardzo przezyłam. Jak juz inne kobitki pisaly, w emocjach, stresie popełnia sie dużo wiecej błędów. z perspektywy czasu inaczej na to wszystko patrze i inaczej bym juz postapiła. Jedno jest pewne -my kobiety musimy trzymać sie razem, a doświadczeniem pomagac tym które na swojej drodze życiowej napotkały kałużę. Ja w swoją wpadłam i mimo że wstałam,
a sukienka juz wyschla to plamy zostały... Ty może będziesz miała zmoczone tylko buty....

171

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Ja , mimo wszystko się wyłamię .
Może i zdradza i nie chce się przyznać ale może być teraz  tak ,że on najzwyczajniej w świecie ma wyrzuty sumienia.
Stąd te kwiatki , czekoladki i jego zachowanie. Może wcale nie zdradził fizycznie tylko gdzieś, w pewnym momencie się zapędził.
On wbrew temu co piszecie jest nadal człowiekiem i być może nie wie co ma teraz zrobić, może zrobił źle i wcale nie chce od autorki odejść.
Chce,żeby sprawa przycichła albo chce zapomnieć.
Ale tego nie wie nikt. To wszystko to tylko domysły.
Zamiast węszyć i sprawdzać co chwila, trzeba w końcu postawić sprawę jasno.
Nie rozmawiać z nim i nie traktować go jak dzieciaka , on jest przecież dorosły.
To co Ty z nim Malablondi przeżywasz to nie jest wirtualny świat to jest życie codzienne.
Chociaż Wy zamiast rozmawiać wysyłacie do Siebie wiadomości.
Szkoda mi takich ludzi, którzy nie potrafią być ze sobą szczerzy,nie potrafią rozmawiać, knują intrygi a wyznacznikiem ich dalszego życia są rady na odległość.

172

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Tak to wszystko co piszecie to prawda. Niestety ja już przejrzałam na oczy.
Choć i na forum znalazły się osoby które twierdzily ze to ja przesądzam a ktoś wspomniał że ,, faceci tak mają " ????
Wczoraj malz wrócił do domu i oznajmił mi że on się nigdzie nie wyprowadza bo nas kocha ( dobre sobie)
Więc stwierdziłam że ja wychodzę ,wzięłam torbę i poszłam na siłownię .musiałam przewietrzyć głowę , żeby nie zwariować od tego bajzlu
Wracałam było po 22 ,słuchawki z muzyką w uszach i płakałam.cała drogę łzy było mi wszystko jedno czy się ktoś na mnie gapi
Wchodzę idę pod prysznic.Idę do sypialni a tam on ! I czeka na mnie ....niewiedzialam co zrobić pytam na predce co tu robi i proszę gożeby wyszedł ale tak naprawdę to ja miałam ochotę uciec ...Więc co mi zostało ...poszłam do kuchni i siedziałam tam do późna az zasnie :-/
Przemyslalam dużo i wiecie...
Wypisalam dobie wdzystkie klamstwa na kartce i jego zle zachowania ....w obliczu tych wszystkich faktow już chyba nie kocham brzydze sie nim poprostu i duszę się z nim
Zbrzydl mi on razem z tymi kłamstwami i obłuda
Na tym zakończę już wypowiadanie się chyba w tym wątku .Kobietki dziękuję za wszystkie wypowiedzi nawet tym które twierdzily żebym się nie przyjmowała ,,bo faceci tak mają " ...a i Pawelo .Tak rację masz .tu nie ma już co zmiatac z tego małżeństwa

173

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Trzymaj się dziewczyno, przemyśl, zaplanuj i zacznij realizować swój plan.
Może separacja na początek? chociaż czy tacy ludzie jak Twój mąż się zmieniają?
Chodzi o to, żebyś np. za 10 lat nie obudziła się z ręką w nocniku, zmęczona życiem, ze zniszczoną psychiką.
Jesteś młodą, atrakcyjną kobietą, fakt, że jesteś matką niepełnosprawnego dziecka z pewnością nie ułatwi Ci ułożenia sobie życia z kimś innym (o czym zapewne teraz zupełnie nie myślisz), ale jednak nie przesądza sprawy.
Życie pisze różne scenariusze.
...a rojka..., no cóż, myślę, że chciała Cię pocieszyć, bo trudno uwierzyć, żeby na prawdę wierzyła w to, co napisała.

174 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-12 19:09:43)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Josz tak wiem..Ale ja nie planuje już z żadnym facetem wiązać swojej przyszłości
Plan jakiś tam mam a jutro prawnik mi zaproponuje zapewne swój
Czuję że dusze się z nim ...nie chce by wykończył mnie psychicznie to skurwy*** i klamca zdrajca i oszust Nie zniose tego dłużej
A finał i tak od początku wątku każdy znał

Ps dziś zadzwonił tylko raz a nie pisze już wogole może dotrze
Noewiem czy to prawda co on mówi podobno w nocy słyszał zza sciany jak  mówiłam przez sen-   : ,, odejdź Ty zmijo zaklamana ,oraz  " padalcu" ,,  to mi rano powiedział ze niby słyszał
ze tak gadalam przez sen

175

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Przykro,
zadbaj o siebie, nie walcz z nim, nie wypominaj, nie udowadniaj (tymczasem), zignoruj, może to choć trochę pomoże na Twoje skołatane nerwy.

176

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Ją też życzę Ci przede wszystkim spokoju oraz odwagi i mądrości. W chwilach słabości mów sobie " lepiej z mądrym zgubić niż z glupim znaleźć" akurat to powiedzenie świetnie plasuje do twojej sytuacji. Ten facet nazywa się STRATA i to stratą pod każdym w,gledem. Wszystkiego dobrego

177

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
josz napisał/a:

Chodzi o to, żebyś np. za 10 lat nie obudziła się z ręką w nocniku, zmęczona życiem, ze zniszczoną psychiką.
Życie pisze różne scenariusze.
...a rojka..., no cóż, myślę, że chciała Cię pocieszyć, bo trudno uwierzyć, żeby na prawdę wierzyła w to, co napisała.

Już się chyba nie obudzi malablondi z ręką w nocniku,już wie jak wygląda życie z jej mężem i nic się nie zmieni jeżeli ona tych zmian nie będzie chciała.
Ludzie się nie zmieniają.

Ja tylko chciałam ,żeby malablondi samodzielnie pomyślała.
Żeby sama doszła do tego co wie i widzi teraz.

On sam nie odejdzie,jemu jest za dobrze.
I wydaje mu się ,że dalej może Ciebie- Malablondi urabiać.
Jesteś za mało stanowcza w swoich działaniach ale na wszystko potrzeba czasu.

178

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Po spotkaniu z prawnikiem wszystko już wiem...lekko nie będzie po cala sprawę trzeba załatwić w Polsce (tam był ślub ).
Odwrotu nie ma ,decyzji nie zmienię ...
Maz się płaszczy ,w weekend była rozmowa ale ile z tego prawdy to ja niewiem bo z powodu rozpieprzonego zaufania trudno w cokolwiek wierzyć ...
Potem mi wysyłał jakieś piosenki pisząc że on niewyobraza sobie życia bez nas i jakieś tego typu teksty
Sam podczas rozmowy w zasadzie powiedział kilka zdań a teraz wysyła piosenki .Zawsze miał problemy z rozwiązywaniem spraw i jak coś było  niewygodne to pisał listy w Messenger albo SMS .No tak w domu nikt nie nauczył rozmowy to tak się później dzieje
Te piosenki to : Tałi -Nie masz wyjścia itp. Pewnie i tak nie odsluchacie bo każdy ma swoje problemy i komu by się chciało wogole ...
Ale jestem już na pograniczu nerwów i mam ochotę mu jedynie przywalic w mordę z tej nienawiści.Nie mam za grosz szacunku do tej osoby zbyt duzo złego zrobił ...co do randevous się przyznał wczoraj jak wypił -ze to tylko koleżanka ( aha tak pisze się z mężatką o 23???) On ma na wszystko gotowe wytłumaczenie a w domu gra świętego ...Jeszcze próbuje mnie przekupić propozycja kupna mi samochodu .
Musiał strasznie dużo odjebac ze takie oferty przekupstwa mi składa .
Ale wykorzystuje go w domu ,karze mu prac,odkurzac ,sprzątać -robi wszystko na rozkaz i o dziwo jest tak miły przy tym ze mi bokiem wychodzi ....Ale co mi po tym jak ta żmija wyjdzie z domu i Bóg wie co robi ....
Jednego jestem pewna - przekonałam się ze bez zaufania nic się nie da zbudować .a jeśli już trzeba sobie cholernie zasłużyć a tu tego niema .w zasadzie gdyby nie ten zasrany fb to do dziś bym żyła jak w bajce ...Wiekszosc facetow to popaprancy z tego co obserwuję .Nie pisze ze wszyscy ale wyjątków to raczej garstka i to raczej nieciekawe typy .Jestem dość wymagająca mój mąż to ideał dla mnie szkoda że we łbie ma nasrane

179

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Wybacz malablondi08, ale Twój mąż zachowuje się jak ostatni prymityw.
Udaje uczucie do Ciebie, może nawet w jego pojęciu jest to "miłość", a jednocześnie traktuje Cię jak (wybacz) idiotkę, licząc na Twoją naiwność, ślepotę na oczywiste fakty, nieumiejętność wyciągania wniosków.
Być może ocenia Ciebie własną miarą, jednocześnie nie mając pojęcia co to takiego; lojalność, odpowiedzialność za rodzinę, a przede wszystkim szacunek.
Sam nie wyciąga wniosków z własnych czynów (zdrada) i niczym niezrażony bawi się dalej, nie zdając sobie zupełnie sprawy z tego że doprowadził Waszą rodzinę na skraj przepaści, a Ciebie do granic wytrzymałości.
Może uważa, że z przyczyn oczywistych, jesteś tak od niego uzależniona, że nigdy go nie zostawisz.
On, w swojej nieświadomości, czuje się bezkarny, a co najgorsze prezentuje całkowity brak zasad.
Nie wykorzystał danej mu szansy po pierwszej zdradzie (czy on w ogóle przyznał się do tego?), teraz ponownie bagatelizuje swoje wyskoki, licząc zapewne na przeczekanie.
Dobrze, że nie należysz do tych żon, które zadowalają się obietnicami i krótkotrwałym dobrostanem i zwyczajnie się oszukują.
Mało, że jego harce z "koleżankami" Cię upokarzają, że obawiasz się o efekty jego koksowania, to styl życia jaki on prowadzi (mimo zapewnień o miłości do Was), prędzej, czy później i tak doprowadzi do rozstania, bo w końcu on trafi na babę, która go usidli.
malablondi08 nie wiem, co doradził Ci adwokat, czy masz szansę na alimenty w Niemczech na dziecko i na siebie, czy masz szansę poradzić sobie tam sama, gdybyś np. zdecydowała się na separację, w końcu Twoje dziecko ma tam lepsze warunki leczenia i rehabilitacji.
Może taki krok wymusiłby na nim podjęcie terapii, gdyby mu na prawdę zależało na Was, może przejrzałby na oczy i dojrzał wreszcie.

180

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

On granie świętego doprowadził prawie do perfekcji, co jest typowe dla ludzi, którzy prowadzą podwójne zycie.
Ale zostawmy to.
Malablondi, największym zagrożeniem dla ciebie jest to, że chłop ten całkowicie zdurniał na punkcie swojego wyglądu. To trąca już narcyzmem- to wyginanie się przed lustrem, spinanie dupy, poniżanie ciebie (propozycja z piersiami, sukienką i inne tego typu rzeczy) no i oczywiscie notoryczne kłamstwa. Dobrze, że jakoś w miarę wcześnie to wychwyciłaś, bo za dwa trzy lata miałabyś pod własnym dachem wyhodowaną żmiję i pojecia nawet byś nie miała, kto łazi po twoim domu. Opierałabyś i karmiłabyś zwykłego trutnia.
On ma bardzo wygodną sytuację (pisałam o tym na czym polega jego cwancyś), ale w swojej głupocie nie przewidział tego, że ty w końcu powiesz basta. Rok temu zdradził cię z jakąś lafiryndą, ale tamto świństwo jakoś mu się upiekło. Od tamtej pory on miał więc ciebie za z lekka przygłupawą, bo mało która kobieta chce dalej żyć z facetem, który ją zdradził. W normalnym zyciu tacy raczej są wykopywani z domu. To tylko tu na tym forum mozna odnieść wrazenie, że aż roi się kobiet, które tolerują zdrady faceta i że to normalne, iż łajdak ma normalny dom, rodzinę, a na boku swoje kur...y. To forum poświęcone jest właśnie takim sprawom, pisze mnóstwo ludzi i ktoś, kto czyta to wszystko może dojść do przekonania, że to właściwie normalne, że facet zdradza, a kobieta wybacza i zapomina. W normalnym zyciu, powtarzam raz jeszcze, łajdak zalicza kopa w dupę. Niech spierdala prosto do swojej kochanicy i niech ona cieszy się z tego, że zdobyła takiego cudownego faceta.
Dalej- od dłuższego czasu zaobserwowałaś, że facet ten non stop kłamie, że kłamie nawet w duperelnych sprawach, że totalnie nie mozna brać jego gadania na poważne.
Wyszłaś więc w końcu z tego swojego życia, które głównie kręciło się wokół chorego dziecka i zaczęłaś baczniej przyglądać się temu, co dzieje się w twoim domu. To co zauwazyłaś przeraziło cię i dlatego tutaj napisałaś.
Nie cofaj się w swoich działaniach, bo chłop ten naprawdę jest gofno warty.
Jeśli i teraz znowu mu wybaczysz, to rozwydrzysz tego faceta do granic mozliwości.
Wy macie chore dziecko i najprawdopodobniej on właśnie na tym żeruje. W jaki sposób? W bardzo prosty- ty jesteś przejęta dzieckiem, zamartwiasz się i dwoisz się oraz troisz, żeby stworzyć dziecku jak najlepsze dzieciństwo, by chociaż tak wynagrodzić dzieciakowi to, że jest chore. Twoja uwaga koncentruje się więc głownie na dziecku, na tym by w domu było czysto, schludnie i żeby panowała miła, rodzinna atmosfera- tymczasem ten gnojek wykorzystuje sytuację i zabawia się na boku z jakimiś dziwami oraz zajmuje się głupotami pt. rozwijam się i cieszę się życiem. Nie ma nic złego w jego filozofii, tyle tylko, że w kontekście całego waszego życia, rodzinnych realiów, jego postawa jest po prostu gówniarzerska. Tak nie zachowuje się dojrzały i porządny mężczyzna. To chłystek.
Ukróć dziadostwo, które rozpanoszyło się w twoim domu.

181

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

"Tałi -Nie masz wyjścia" - odsłuchałam tego łabędziego śpiewu. Tekst tylko potwierdza to, co tutaj piszemy.
Już sam tytuł sugeruje to co napisałam wcześniej:

josz napisał/a:

Może uważa, że z przyczyn oczywistych, jesteś tak od niego uzależniona, że nigdy go nie zostawisz.

Nawet gdyby on, cały ten tekst wyrecytował Ci prosto w oczy, to nie zmienia faktu, że liczą się czyny, a nie słowa.
Po za tym, jeśli są to jego przemyślenia, to jasno z nich wynika, że cokolwiek on  nawywija, Ty powinnaś mu wybaczyć i przy nim trwać, bo przecież on już taki jest.
Tą dedykacją, raczej strzelił sobie w kolano.

182

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Chyba coś do niego dociera....ze ja już nie jestem miła żona w kapciach z obiadem...nie gada że mną w zasadzie wcale.nawet teraz siedzi obok z telefonem i coś tam patrzy....gotuję sobie kasze na kolację ...cóż ja już mu nie zrobię i bez piskniecia robi coś sam choć nie potrafi...masakra
Trzepie tylko drzwiami wykazując tym jaki jest zdenerwowany ale nic nie odzywa się ...zero kontaktu .muszę wyrwać do świąt jeszcze

183

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Malablondi, ten facet ma dokładnie taką mentalność i pojęcie na temat związku, jak to przedstawiono w tej tandetnej piosence.
Łabędzi spiew- Josz użyła tego określenia. Ciekawa jestem malablondi czy wiesz co to jest ten łabędzi śpiew, czy slyszalas jakie zachowania oszusta/ oszustki określa się tym mianem? Jeśli nie wiesz, to napisz o tym- my chętnie  wyjaśnimy ci czym jest łabędzi śpiew.
Do tego dorzuce info na temat krokodylich łez.
Nie daj się dziewczyno.
Niech on idzie do jednej ze swoich bocznych dup, by teraz one przejęły po tobie pałeczkę i oporzadzily Adonisa, niech one gotują teraz dla niego i niech piora i prasuja jego łachy.
Trzymam za Ciebie kciuki, bo polubilam Cię od pierwszego twojego posta. Dlatego do Ciebie pisalam.

184 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-11-18 08:23:44)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

No nie wiem. smile
Może jemu chodzi o drugą zwrotkę w której autor tekstu chce naprawiać, chce wracać,wie że zrobił błąd.
Biorąc pod uwagę to,że Twój mąż MB nie umie mówić, może właśnie w ten sposób chce wyrazić to co myśli.

          naprawimy to wiem, że potrafisz też wybaczać
          wiem już gdzie zrobiłem błąd
          możesz wracać, wracać
          zrobię to tak, żeby było lepiej, obiecuje uwierz
          ubieraj się, chodź do mnie już wystarczy wkurwień
          tydzień to za długo zdecydowanie
          wiem zepsułem
          nie wiedziałem, że tak to przeżyje
          teraz czuję, że wszystko to co miałem może nie wrócić do mnie
          jak tak wróć i zabierz chwile których nie mogę zapomnieć
          jestem jaki jestem ty wiesz, bo ty wiesz wszystko
          tylko ty mnie znasz i tylko ty możesz być blisko
          nigdy nie będę twoim kotkiem ani żadnym misiem i tylko pezet może powiedzieć ci co chcesz usłyszeć
          prawdą jest wiem, że trochę przesadziłem
          zdaje sobie sprawę z tego, że było kilka pomyłek
          jednak się nie pomyliłem, mówiąc że chce być z tobą
          dobra nie ma żartów, wracaj, zacznijmy na nowo!

185

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Zapomniałam jeszcze coś napisać we wczorajszym poście.On serio nie potrafi rozmawiać.jeśli już to na przyziemne banalne tematy.W razie problemów naszych to pisze te durne smsy listy w Messenger. ..
Wczoraj dodałam posta na fb. Mianowicie był obrazek z napisem ,,okazuj szacunek dla kobiety to najlepsze co możesz zrobić dla swojego dziecka". Jak on dał ,,lajka" to mnie zamurowalo
Dlaczego?? Bo to był obrazek ale trzebabylo w niego klinknac by ukazał się artykuł o facetach co laza na baby i biorą koks na siłowni
Ten tego nie zauważył.więc dodałam komentarz : polecam artykuł . Wówczas widzę że wkoncu się kapnal , po godzinie już tego nie lubił...wkoncu sie zorientował że to obrazek ale do linka z tekstem
Wparował do domu po pracy , widać że miał podniesione ciśnienie jak cholera ale nic się nie o dzywal. Zero poprostu komunikacji.Ubrał się bo miał iść na siłownię .Za chwilę patrzę a ten sie przebiera w pizame .Nie poszedl nigdzie a ja widzialam ze sie w nim gotowalo jak niewiem.Dodam ze tak jak o tej porze już były SMS z tekstami ,,dziendobry kochanie " i już ze 2 telefony tak dziś zero odzewu .nic .ani jednego sms-a.
Oliwio ja wiem ze to dziecinne komunikować się za pomocą piosenek ,ale on serio nie umie inaczej .Teraz za pewne chciał na litość wziąść jak miłe słówka nie wystarczają .A dziś z kolei pewnie mnie karze za tego posta na fb tym że nie dzwoni .Coraz bardziej myślę że to jakiś narzcyz jest .Trochę poczytałam o tym typie i pasuje część cech ale część to mi pasuje jako wampir energetyczny ...
Bardzo lubię Twoje wypowiedzi są naprawdę sensowne i trudno mi zaprzeczyć temu co piszesz
Rojka tak jw. Facet ma 35 lat a wysyła piosnki jak Alvaro ...
Boziu jakie to wszystko porabane ....

186

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

On nie poszedł na siłownię,żeby Ciebie nie wkurzać a nie pisze i nie dzwoni dlatego,że Ty tego nie chcesz.
Po co ma się wygłupiać skoro Ty masz to w nosie.
To nie jest kara on używa mózgu i wie,że Ty wiesz i to nie są już żarty a jego głupie gadki przez telefon nie zamydliły Ci oczu.

Może komunikowanie się za pomocą piosenek nie jest dziecinne tylko świadczy o tym,że Wy przez 10 lat nie nauczyliście się ze sobą rozmawiać.

187

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Malablondi, on wściekł się na ciebie, ponieważ ty, jego zdaniem, uwzięłaś się na niego i chcesz zabrać mu coś, co on zdążył tak polubić. Do tej pory facet ten prowadził wygodne i sielankowe życie- ty zajmowałaś się domem i dzieckiem, a on poszedł sobie do pracy, rzucił ci jakiś grosz, żeby nie było, a w czasie wolnym rozwijał się w siłowni oraz w gabinetach kosmetycznych podrywając pracujące tam gidie. Do domu wracał wybzykany, wybyczony i dowartościowany, jak mało kto. Dlatego właśnie coraz częściej wypinał się przed lustrem, spinał dupsko i robił miny podziwiając swoje piękne odbicie. Mówię ci- dobrze, że jakoś w miarę wcześnie to wychwyciłaś, bo za dwa trzy lata miałabyś na karku rasowe narcyzisko. Teraz on jest wielce obrażony i przeżywa istny konflikt egzystencjalny, bo przecież dupa ciągnie go lelij z sołowni, do zachwyconych nim spojrzeń różnych idiotek, a z drugiej strony pali mu się pod dupą, bo za chwilę może wylądować pod mostem, zarosnąć brudem i zdechnąć z głodu. Piękne adoratorki raczej nie śpieszą się, by oporządzać dandysa. Od prozy życia jest przecież żona.
Jest wściekły, bo zabierasz mu jego ulubione zabawki.
Zastanów się, co dalej. Życzę ci, byś w okolicach świąt miała już na tyle poukładane w głowie i w sercu, żeby decyzja, którą podejmiesz przyniosła Ci spokój i ukojenie.

188

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
oliwia9195 napisał/a:

. Piękne adoratorki raczej nie śpieszą się, by oporządzać dandysa. Od prozy życia jest przecież żona..

Tego akurat nie byłabym taka pewna, jest mnóstwo desperatek, które wezmą każdego, byle portki były.
Z całą resztą się zgadzam

oliwia9195 napisał/a:

Jest wściekły, bo zabierasz mu jego ulubione zabawki.
Zastanów się, co dalej. Życzę ci, byś w okolicach świąt miała już na tyle poukładane w głowie i w sercu, żeby decyzja, którą podejmiesz przyniosła Ci spokój i ukojenie.

Przyłączam się do życzeń.

189 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-18 17:31:07)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Oliwia bardzo trafne to co piszesz aż się zastanawiam jak tak  dobrze po paru moich wpisach można wiedzieć co taki typ myśli.

Dziś pierwszy dzień,pierwszy ! Ani raz nie zadzwonił ,ani nie napisał...poza jednym razem przed chwilą .ze mogę iść też jutro na siłownię.
Mieliśmy podzielone dni -ja pon.on wtorek i tak na zmianę .Napisał krotko-możesz iść też jutro na siłownię,nic więcej ...nie było już rano powitalnych smsów i telefonów co godzinę

A ja powoli zamiast iść do przodu zaczyna mnie to wszystko przerażać ...zamiast być gotowa na to wszystko zaczynają mnie ogarniać czarne myśli ,poprostu zaczynam się bać i niedowierzam ze to dzieje się na prawdę .

Mam 30 lat dziecko dom  (meza) a czuję że jestem w dupie. ..Nic za młodu się nie wyszalalam z nikim innym  tylko z nim bo to ON był najważniejszy i pierwsza największa prawdziwa miłością ...potrafiliśmy pół nocy szaleć ,śmiać się ,podróżować ,gadać o duperelach ,tańczyć ...było tak wspaniale czułam że żyje byłam poprostu szczęśliwa a teraz czuję jakbym niemiala nic .zupełnie nic pustka chodzę jak Stara dewota przygnebiona smutna a łzy coraz częściej sa i mnie gościem i na dzień dobry i na dobranoc .nic mi nie daje uśmiechu poza synem .gdyby nie on nie wstalabym nawet z łóżka
Co mogę dodać -wszystko zmierzą powoli małymi krokami do końca ...smutne to cholernie

190

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08 wydaje mi się, że Twój mąż jest teraz zdezorientowany i jednocześnie wściekły.
Wściekły, bo jak napisała Oliwia, próbujesz zabrać mu jego ulubione zabawki, a jednocześnie zdekonspirowałaś go, nie reagujesz też na jego zabiegi i starania, tak jakby tego oczekiwał.
...a starał się aż tydzień - bidulek.
On teraz zaczyna prowadzić swoją grę, stał się obojętny, może chce przetrzymać, może chce pokazać jaki z niego macho, być może koledzy mu doradzali.
malablondi08 rób swoje, trzymaj dystans i w ogóle trzymaj się dzielnie.
Myślę jednak, że w końcu będziecie musieli porozmawiać i to w cztery oczy, w końcu będziesz (tak mi się wydaje) musiała przedstawić mu dowody, po to, żeby nie mógł już kłamać, bagatelizować, wypierać się...i podjąć decyzję, co dalej.

191

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Tak wiem...niestety ....w nieskończoność nie da się tak udawać unikać siebie (obecny etap ) i komunikować się za pomocą piosenek (wtf!)
Wkoncu nadejdzie moment ,pewnie wkrótce bo sytuacja się zaognia  i trzeba Bedzie wyjaśnić wszystko ( bo jak inaczej znow trzepnie dupa i trzasnie drzwiami ?? To juz bylo za wiele razy ) i to ten kluczowy moment co się boję a jak pomyślę o tym to nogi się pode mną uginają :-(

192

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Będzie się działo coś czuję jak wróci do domu...cała się trzese boję się...właśnie zobaczyłam że wywalił mnie ze znajomych na fb...

193

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Mysle ze boisz sie bo nie jestes jeszcze gotowa na rozstanie,
boisz sie, ze to nadejdzie predzej niz bys chciala i ze to nie Ty ostatecznie o tym zadecydujesz.
Boisz sie, bo Ty nie chcesz aby on odszedl, nie jestes jeszcze tak daleko, chociaz bardzo bys chciala i wmawiasz sobie, ze tak jest, myle sie?
Ale nie boj sie tej konfrontacji, to tylko utnie agonie waszego malzenstwa, po co ciagnac to az do wypalenia, szkoda nerwow.
Nic juz nie zmienisz, to poczatek konca i lepiej nie meczyc sie latami tak jak ja to robilam.

194

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Doonna ...właśnie boję się.myślałam że jestem silniejsza ale chyba misie wydawało :-(
Już zaczął rozumieć i przestał grać miłego mezulka.Zaczynają się te wydarzenia na które czekałam ale cholernie się boję tego
Dziś już nie zadzwonił nie pisał poza jedną wiadomością nic nie znaczącą ...bałam się jak niewiem jak wrócił i nawet zaczął warczec :-(
on zostal z synem ja sama Spakowalam torbę
i ucieklam na siłownię !!tchórz ze mnie !!
Zapewne jak wrócę będzie udawał ze śpi cholera wie...Wiem że już krótka droga do końca małżeństwa ale po ciuchu jak ta kur***wa naiwna kretynka liczyłam że będzie jak dawniej po kłótni kiedy przynosił kwiaty ...Ale to już nie ten człowiek a ja jak dziecko liczyłam na Bóg wie co ...a on juz zakumal ze ja cos pojmuje i reraz to już warczal jak przyszedł .boję się a jednocześnie nie mogę się z tym wszystkim pogodzić !!Jak tak można po tylu latach postąpić z własną żoną !!Nienawidzę go ale jednocześnie wiem że już zawsze będę sama przeraża mnie to wszystko r yczec mi się chce a jestem na siłowni ...będę wracać to napewno poleja się lzy

195

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Wiem, to tak jest.
Ja tez czekalam, ze stanie sie cud i on zroobi cos co mi w glowie przewroci, wszysko sie naprawi, zakochamy sie od nowa do szalenstwa i bedzie jak w bajce.
Czekalam 5 lat i bardzo zaluje, do glowy dostawalam w tym czasie.
Teraz jak o tym mysle to jestem zla na sama siebie, na to ze walczylam z soba, zamiast olac wszystko i zajac sie wszystkim innym, tylko nie nim.

Nie  boj sie niczego,bo juz nic sie zlego nie zdarzy, a tylko to co uwolni Cie od tego horroru.
Nie mow ze bedziesz sama, bo tego sie nie wie. Ja tez tak myslalam...  po 40-stce, troje dzieci, a jednak po krotkim czasi ktos mnie pokochal.

A wracajac do Twojego meza, to dopiero poczatek, druga faza:  Nie udalo sie po dobroci, to moze po zlosci sie uda, pozniej znowu po dobroci, pozniej szantarz, bedzie samobojstwo popelnial, potem zabieral syna, znow placz i  blagania, a na koniec bedzie tak podly, ze dopiero wtedy sie dowiesz z kim zylas naprawde sad
Wszystko wytrzymasz i wyjdziesz z tego silniejsza, zobaczysz, dasz rade...
a my tu bedziemy Cie wspierac, nie jestes sama smile

Posty [ 131 do 195 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024