Dwa oblicza męża ...straszne :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 231 ]

66

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
sonieczka123 napisał/a:

Zaskoczyły mnie komentarze na początku tego wątku sugerujące dyktatorskie zapędy autorki, nadmierną kontrolę, czy wręcz robienie igły z wideł, bo...jest kurą domową i nie ma nic lepszego do roboty no i jeszcze współczucie dla męża.
Mąż zdradził i reakcja żony była i jest klasyczna; kłótnia po wykryciu sms-ów, wywalenie męża z domu, jego zaprzeczenie w obliczu oczywistych faktów, brak zaufania, powracające wspomnienia i zmienne nastroje.
malablondi08 masz prawo do takich zachowań, na szczęście są tutaj osoby, które obiektywnie patrzą na Twój problem.


Zgadza się, a Wielokropek czasem jak coś dofanzoli to szok :-) Niby mądra a .........szkoda słów bo i tak mnie za chwile zbanuje :-))))

Dlaczego Cię zaskoczyły? Nie  napisałam tego co inni, nie oczerniłam męża autorki .
To jest Twoim zdaniem obiektywne spojrzenie?  Żeby od razu zwalić całą winę na męża?
A co było takiego,że on szukał gdzie indziej czegoś czego nie ma w domu?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Rojka nie widziałam nic niepokojącego wcześniej.był idealnym ojcem i mężem .wszystko zaczęło się od siłowni .z początku chodził dla formy ( rzucił palenie i przybrał ze 20 kg).chciał to zrzucić a jak już schudl to zaczęły się odżywki ( ok to są legalne rzeczy typu jakieś tam białko w proszku czy proteiny to można i w markecie kupowac) ale potem zaczęły się tatuaze ,kupił wypasione auto nie zważając na to że będzie musiał wziąść na nie kredyt ?drogie ubraniakremy a potem zaczął się ten romans a teraz to już sterydy z igły do czego się nie przyznał .a teraz to Bóg jeden wie co mu chodzi po głowie .

68 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-11-07 09:39:54)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Sporo osób uważa,że nie ma sensu niczego naprawiać, mężowi odbiło , poczuł kasę itd, itp.
Odejść, zapomnieć, nie patrzeć na nic.

Znasz go 10 lat on nie chce z Tobą rozmawiać , reaguje wybuchowo ale jest miły.
Z tego co napisałaś nie jest tak jak było. Może to jest zasługa właśnie sterydów.
Szuka pocieszenia u innej kobiety. Siłownia , koledzy inne kobiety zmieniają jego pogląd na rodzinę.
Z kolei jak dzwoni masz go dość.
Rozpamiętujesz zdradę.

Czego chcesz Ty?
Nie chcesz z nim już być?
Nie pasuje Ci on taki jaki jest teraz?

Ja nadal uważam,że trzeba z nim rozmawiać, pytać, dociekać co jest nie tak.
Bo gdybanie a  informacje od zainteresowanego to dwie różne rzeczy.
Wiem,że prawdy może nie powiedzieć ale Ty będziesz wiedziała co jest prawdą.

69

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

On ze mną rozmawia normalnie jest miły itp przytula rano itp ale dopóki nie wjade na temat tego co było lub temat związany ze starydami.
Wtedy zamienia się w wybuchowego fachowca i mówi że i tu cytat : ,, czy Ty zawariowalas ,jak możesz mnie nazywać sterydem w życiu bym tego nie kupił no co Ty !!!" . To jest jego tłumaczenie...
Natomiast ostatni raz kiedy wspomniałam mu o tej kobiecie trochę wtedy wina wypilam tzn w sumie jedna lampkę ale ja niemam głowy do picia i generalnie już po takiej ilości nie myślę co mówię ...Ale boli mnie to do dziś noi wtedy to już poszedł spać mówiąc żebym się z astanowila co ja za bzdury wygaduje .Czyli konkretniej mówiąc od pod każdym względem jest czysty tzn tak myśli
Od tego czasu już nie zaczynam takich tematów bo już znam jego odpowiedzi na pamięć i wiem jaka będzie jego reakcja
Chciałabym mu zaufać ale jak to zrobić jak co chce to zrobić to odnajduje coś nowego i znów koło się zatacza
Myślę ze poprostu chyba rzeczywiście będę siedzieć cicho odkładać pieniądze żeby w razie czego mieć na życie zajmę się dzieckiem i sobą tak chyba będzie najrozsadniej bo już niczego pewna być niemoge choć nieukrywam ze marzę żeby Stare nasze dawne życie spokojne wróciło

70 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-11-07 10:37:17)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Nie, nie rozmawia z Tobą normalnie. 
Oszukuje Cię . Najlepszą obroną jest atak. odwrócenie kota ogonem, obrażenie się po to,żebyś to Ty poczuła się winna.
Każdy jego wybuch jest wtedy, kiedy coś nie zgadza się z jego "prawdą".
On nie myśli,że jest czysty , chce żebyś to Ty tak myślała.
Żebyś siedziała cicho , o nic nie pytała. Czyli znowu dostanie to czego od Ciebie chce.

71

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

No właśnie tak wybuchu wtedy jak temat jest niwygodny

72

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
rojka napisał/a:

Nie, nie rozmawia z Tobą normalnie. 
Oszukuje Cię . Najlepszą obroną jest atak. odwrócenie kota ogonem, obrażenie się po to,żebyś to Ty poczuła się winna.
Każdy jego wybuch jest wtedy, kiedy coś nie zgadza się z jego "prawdą".
On nie myśli,że jest czysty , chce żebyś to Ty tak myślała.
Żebyś siedziała cicho , o nic nie pytała. Czyli znowu dostanie to czego od Ciebie chce.

Ja zgadzam się z tym w zupełności.

Malablondi08 w sytuacjach Jego wybuchu ja po prostu wyśmiałabym Go smile, bo zachowuje się jak dzieciak. Najczęściej tego typu ludzie mają za wysokie ego (mniemanie o sobie). Masz rację zajmij się Sobą i dzieckiem. Tylko nie daj Sobie wmówić, że cała sytuacja jest Twoją winą - niezły z Niego manipulant i do tego bezwzględny. A Jego obiecanki radzę wpuszczać jednym, a wypuszczać drugim uchem. Zapewne do nich dojdzie jak tylko biedny zauważy, że masz Go w poważaniu, a nie daj Boże jak zaczniesz o Siebie dbać (staniesz się pewniejszą Siebie). Poczuje, że grunt sypie się pod nogami i zacznie się cyrk hmm.

73

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08, on doskonale wie o tym, że ciebie okłamuje i robi to specjalnie. Przecież on nie ma żadnych zaników pamięci, żeby faktycznie nie pamiętał, że bierze sterydy albo że ma dwa telefony czy inne tego sprawy, które koniecznie cche przed tobą ukryc, czemu raczej ciężko jest sie dziwić. Ty też ukrywałabyś przed nim swoje drugie zycie, gdybyś je prowadziła.
Posłuchaj mnie. Na razie nie jesteś gotowa do tego, by podejmiować radykalne decyzje, bo póki co dopiero zaczęłaś poruszyć się w tym gąszczu kłamstw. Przypominasz dziecko błądzące we mgle. Daj sobie więc na wstrzymanie, no daj sobie czas na obserwację i na szykowanie sobie tyłow. Zbieraj dowody i nie spowiadaj mu się z żanych swoich podejrzeń ani planów. Za nic w swiecie nie zachodź teraz w ciążę i uważaj, żebyś nie złapała od niego jakiegoś choróbska. Nie wiesz z kim on się bzyka na boku- kobiety chorują na różne paskudztwa, więc bierz to pod uwagę. Nie ciągnij mu druta, bo możesz złapać raka szyjki macicy. Jeśli seks, to tylko z prezerwatywą, a najelpiej rób uniki w tych sprawach. Masz czas i daj go sobie tyle, ile potrzebujesz. Zbieraj kasę i to jak najwięcej i zaczynaj przyzwyczajać się do mysli o odejściu od pieknego. Załóż sobie tajemne konto i tam wpychaj jak najwięcej kasy.
Jak się czujesz po dzisiejszej nocy?

74

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

No tak to co piszecie to macie rację , ja już powoli zaczynam się w tym odnajdywac i rozumieć wszystko i to co mam robić.
Oliwio to co piszesz to tak jest i trafiasz chyba w sedno sprawy ,ludzie uczciwi mówią sobie wszystko i nie mają tajemnic przed sobą a podstawą jest zaufanie.Niestety tutaj już raczej nie do odbudowania i powiem szczerze już chyba go nie odbuduje .Będę obserwować jego poczynania i myślę przy kolejnym kłamstwie na które będę mieć oczywiście dowód na to poprostu wyjade zostawiając te wydruki na stole ....

75

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

A dziękuję nawet nie było tak źle w nocy myślałam że będzie gorzej ale poukladalam w głowie priorytety

76

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

A wiecie co jeszcze tak myślałam że to może kryzys wieku srednego te jego akcje ale 35 lat to raczej za wcześnie i doszłam do wniosku ze niebede szukac kolejnego usprawiedliwienia

77

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

N.Będę obserwować jego poczynania i myślę przy kolejnym kłamstwie na które będę mieć oczywiście dowód na to poprostu wyjade zostawiając te wydruki na stole ....

Myślę, że takie rozwiązanie byłoby kubłem zimnej wody na jego głowę.
Jeżeli on kłamie, zaprzecza, gdy Ty masz niezbite dowody; zdrada, sterydy, zakupy, których się wypiera...do tego normalna rozmowa nie jest możliwa, to zaskoczenie go nagłym wyjazdem, wyprowadzką wraz z dzieckiem, być może uświadomią mu, że to nie żarty.
Być może na neutralnym gruncie (w swoim domu w Polsce) będziesz mogła przeprowadzić z nim ostateczną rozmowę, może tam nie będzie taki pewny siebie i nie pozwoli sobie na podniesiony ton i wciskanie Ci kitu w obliczu  zagrożenia utraty rodziny, jeśli mu zależy.
A tymczasem, jeśli mogę doradzić, przeprowadź małą akcję wywiadowczą, niczym nie ryzykujesz.
Zadzwoń teraz do jego rodziny w kraju, tam gdzie miał się zatrzymać (rodzice, rodzeństwo) i powiedz, że dzwonisz do nich, bo nie chcesz zawracać mu głowy, wiesz, że jest dzisiaj bardzo zajęty i poproś, żeby przekazali mu prośbę od Ciebie, żeby kupił.........(wymyślisz cokolwiek, coś co w Polsce opłaca się kupić bardziej niż tam, gdzie mieszkacie) dla Ciebie, lub dziecka. Po czym spytaj z troską w głosie, czy przyjechał bardzo zmęczony i o której godzinie???
Chodzi o to, żebyś mogła sprawdzić, czy był w domu np. o 1 w nocy, czy dopiero nad ranem.
Jeżeli spędził noc gdzie indziej, to raczej nie będzie się tym chwalił przed rodziną (choć kto wie, brat np. może być wtajemniczony),
jeżeli on akurat będzie z nimi, to trudno, przekażą mu telefon i bezpośrednio jemu przekażesz swoją prośbę, ale Ty niczym nie ryzykujesz.

78

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Josz Napiszę Ci tak ze:
o godzinie 23 napisał mi wiadomość ze jest już 15 km od domu ale są straszne mgły .o godz 24 ze jest już w domu.Z czego : zadzwonił rano i powiedział że przez te mgły przegapilł zjazd na naszą miejscowość  i wylądował (fuck!!!) Nieopodal jej miejscowosc i musiał zawrócić ???
Zatrzymał się w naszym domu tzn.moim .jak jeździmy na święta czy wakacje do Polski to właśnie tam mieszkamy więc nie zabardzo ma kto go kontrolować
O godz 13 wysłał mi foto przez Messenger ze jest u moich rodzicow i u nich  obiad je .No tak wygoda
Teraz dzwonił ze jest u kolegi w (i tu podał miejscowosc nieopodal jej miejsca zamieszkania wg Google spradzilam 17 minut trasy.Z tym że 15 minut wcześniej pisał ze jedzie do galerii po zakupy i pytał się co mi kupić
On sam się zaczyna gubić w tym co mówi
Zadzwoniłam do sąsiadki i poprosiłam ja zeby spisywał mi godziny kiedy auto stoi pod domem a kiedy odjeżdża.póki co się godziny zgadzają tylko jemu kierunki sie myla :-/

79

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Moi cóż bałam się bardzo ale sprawdziłam te karty sim.schował gdzie indziej ale łatwo poszło.a tam...SMS wyxzyszczone a jakże
Ale kontakty sa i jest też ,,kochanie" ...Niestety to nie jest mój numer...cholernie się zawiodłam ale w sumie na co ja liczyłam...Karty na ulicy mu rozdawali w promocji...no dobre sobie

Sprawdziłaś z jakiego okresu są te kontakty i czy ten numer to ten sam, co sprzed roku?

80

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Tak sprawdziłam .Na jednej z nich jest kontakakt wpisany ,, kochanie " i nr telefonu .Ale to niemoj numer
Druga jest zabezpieczona pinem więc lipa
Miałam pomysł żeby zadzwonić pod ten numer ale spanikowalam a dziś znalazłam kolejny pakiet starowy tyle że bez karty i jej znaleźć nie mogę
Powoli zaczynam mieć dość życia w podejrzeniach i zabwy w detektywa :-/

81

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Przykro mi. Myślę, że pomysł z nagłym, niespodziewanym wyjazdem i pozostawienie mu dowodów w domu (nie wszystkich) jest dobry.
Wszyscy doradzają rozmowę, ale w Twoim przypadku, do niczego taka rozmowa nie prowadzi.
Bardzo Ci współczuję, uspokój się w miarę możliwości i przemyśl, co w tej chwili dla Ciebie najlepsze.

82

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08, to dopiero początek twojej inwigilacji, więc musisz przygotować się na różne niespodzianki. Tan facet kłamie i to w różnych sprawach. Ty jesteś z ni szczera, więc oceniasz go swoją miarą- to zupełnie naturalne. Wszyscy tak mamy, że oceniamy innych według siebie. Dopiero, gdy ktoś porządnie nas oszuka, wpuści w maliny, wtedy stajemy się bardziej podejrzliwi w stosunku do ludzi. Ty żyłaś z tym człowiekiem wiele lat i było dobrze. Myslałaś pewnie, że tak już zostanie. Tymczasem coś się wydzarzyło i w pewnym momencie wasze drogi zaczęły się rozchodzić. Ty nadal pozostałaś na swoim miejscu, ale on odbił się od waszego wspólnego przez poprzednie lata zycia i wkroczył na inną ścieżkę. Z tobą ma wygodne gniazdko, więc póki co on nie ma powodu, by rozwalać wasze małżeństwo. skoro tak, to się ciebie trzyma, ale to drugie życie, ktore prowadzi też bardzo mu odpowiada, więc zaczął kłamać. W tym drugim zyciu on kłamać nie musi, bo tam każdy ma w nosie jego sprawy osobiste. Dla ludzi z drugiego zycia liczy się przyjemność, no hedonizm po prostu. W pierwszym zyciu on ma rodzinę i on doskonale wie, że ty w życiu nie zaakceptowałabyś ani sterydów, ani zamężnych kochanic czy innych tego rodzaju uciech i atrackcji. Musi więc ciebie okłamywać, skoro chce zatrzymać rodzinę i jednocześnie nie rezygnować ze swojego hobby.
Już ci pisałam- na razie jesteś na początku drogi i przypominasz dziecko błądzące we mgle. Za jakiś czas zdobędziesz wprawę i zdemaskujesz tego człowieka. On bedzie w szoku, bo w swojej bufonadzie on nawet nie zakłada takiej opcji, że ty zrobisz coś konkretnego.
Dobrze, że masz dom w Polsce. Nawet sobie nie wyobrażasz, w jak komfortowej w porównaniu do innych kobiet, jesteś sytuacji. Tylko tego nie zmarnuj- mam na mysli pilnowanie przed tym facetem swojego majątku.
Skoro radzisz sobie z chorym dzieckiem, to znaczy że jesteś bardzo silną i dzielną osobą. Za jakis czas rozprawisz się z pieknym.

83

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Tak Oliwia ja nigdy go nie oklamalam w żadnej kwestii.Ale może czas zacząć żeby zobaczył jak to jest.
O godz 18 dzwonił atleta: poczym twierdził że załatwia coś i za 15 min będzie w domu.teraz mu znienacka napisałam : wyślij mi fotkę tych rolet co kupiłam .noi ciszaaaa.a sąsiadka mówi że auta pod domem nie ma.
Niestety ja wiem już jak się to wszystko skończy i jestem i krok od tego by nie wybuchnąć płaczem

84

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
oliwia9195 napisał/a:

Jak znam zycie, to twój maz bedzie dzwonił do ciebie bardzo często. Nie wiem czy słyszałaś o tym, że większość zdradzających facetów ma taka dziwną przypadłość polegającą na tym, że im więcej świństw robią poza plecami swojej stałej partnerki, tym bardziej ją adorują, obsypują kwaitami, prezentami itd. głupie to jest, ale oni naprawdę tak się zachowują. Wcale się więc nie zdziwię, jesli atleta bedzie szczególnie aktywny przez te dwa dni.
Super, że w razie czego masz gdzie wrócić i gdzie mieszkać. Sporo kobiet nie ma takiej komfortowej sytuacji.

Przykre, ale Oliwia niczym Wernyhora przewidziała zachowania "kochającego" męża. Facet tak bardzo wczuł się w rolę super męża, że aż gubi się w sprawozdaniach z pobytu.

85

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Kochane....czara goryczy się przelała ...weszłam na jego FB i patrzę a on o 23 się umawia z swoją pierwszą miłością na browara....nie z ta laska ...z inną !!! Dodam że też ma męża i dwójkę dzieci
Niestety nic dodać nic ująć już wiem co mam robic

86

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Kochane....czara goryczy się przelała ...weszłam na jego FB i patrzę a on o 23 się umawia z swoją pierwszą miłością na browara....nie z ta laska ...z inną !!! Dodam że też ma męża i dwójkę dzieci
Niestety nic dodać nic ująć już wiem co mam robic

87

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Boli jak nieiem ale staram się myśleć racjonalnie  i tak ,mam dwa wyjścia
Napisać do niego co robił wieczorem, żeby sprawdzić go .Mam zrobione rlzrzuty ekranu co pisali więc zyskam kolejny dowód na klamtwo.
I wtedy napisać :a ja słyszałam że się switnie bawiles ( i tu podać nazwę knajpy ).Lub siedzieć cicho i przytaknac tym samym on będzie sądził że nadal jest bezkarny a ja jestem idiotka
Lub wariant b:
Poprosić tatę o pomoc by wziął samochód nic mu nie mówił i żeby po nas przyjechał i uciec do Polski
Akurat atleta odstawia auto do mechanika i godz 14 i o 16 wraca się z przewoźnikiem
Także gdyby mój tata był tu nawet koło 16 to prawie się miniemy.on prawie tu zajedzie a już będę w pl
Tylko jedno najgorsze :będę musiała i tak wrócić : synek tu ma ośrodek którego w Polsce u nas niema ,jesteśmy tu zameldowani więc trzeba będzie się wymeldowac,ma tu lekarzy neurologow,więc wszystkich lekarzy obdzeonic .Noi zasilki z ubezpieczalni itp.więc siła rzeczy będę musiała tu wrócić żeby wszystko pozalatwiac.
Mój atleta skutecznie pomógł mi się tutaj pozbyć znajomych .Bo jak już miałam koleżanki to mi wmówił ze sa po***bane i głupie .mówiąc,,bo odbieraj telefonu to jest idiotka" .i tak koleżanka po koleżance rozplywala się w powietrzu.Tak mnie zmanipulowal ze teraz jestem sama i niemam do kogo nawet gęby otworzyć.
Ale macie rację w jednym : to psychopata .przemyslalam wszystko i jak sobie przypomnę ze rok temu jedliśmy razem wigilię a na drugi dzien twierdząc że się umowil z kumplem poczym pojechał do tej suczy to mnie krew zalewa.a wieczorem przywiózł piękny bukiet z 30 róż i patrzył jaka jestem wniebowzieta nosz kurrrr nie mogę .mało tego jeszcze zrobił zdjcie i dał na Fb z podpisem ,,taki bukiet moja żona ma ode mnie "   czy coś coś tym rodzaju
A teraz zaczął dodawać posty z fotkami w stylu skopiwal coś tam z neta i wkleja (obrazek jak mama Tata trzymają dziecko na rękach z uśmiechem )i wziął to podpisał ,,rodzina jest najwazniejsza"
Niemoge uwierzyć że on potrafi być tak dwulicowym i fałszywym

88 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-11-08 10:03:39)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Uciekając pozbawiasz syna tego co mu jest do szczęścia potrzebne: ośrodka do którego chodzi i pewnie się przyzwyczaił i lekarzy , którzy go znają.
Czy jak zostaniesz tam gdzie jesteś nie będzie Cię stać na utrzymanie się samej?
Pisałaś o spadku i świadczeniach rodzinnych.

Pomyśl jak doprowadzić do tego,żeby Twój mąż się przyznał.
Jak uciekniesz nie udowadniając niczego on będzie chciał Cie przekonać do powrotu przekonując ,że nic złego nie zrobił.
Jak wyciągniesz argumenty w postaci rozmów na FB on może się ciskać i to Ty będziesz wtedy zła - bo śledziłaś, nie pomogą argumenty, że to on chodził na boki i to ona zrobił źle.

Może powiedz ,że ktoś ich widział.?
Nie masz w PL koleżanki , która może za Ciebie iść do tej knajpy kiedy on jest z inną?
Zdjęcie zrobić?

Ja namawiam do rozmowy dlatego,że Ty go znasz i znasz tą drugą prawdę.
Wytaczając mądre argumenty możesz go zmusić do tego,że się przyzna.
W końcu kiedyś musi pęknąć.
On też ma coś w rodzaju sumienia i myśli smile

89

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08, jest takie powiedzenie, że pospiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł.
To nie jest dobry moment, byś jeszcze dzisiaj wracała do Polski. Narobisz tylko niepotrzebnego zamieszania i nic z tego nie wyniknie. jesteś w wielkich emocjach, a ja jeszcze nie słyszałam o takim przypadku, by ktoś dobrze wyszedł na działaniu w emocjach.
Ty musisz działać z rozmysłem i racjonalnie, a żeby umiec tak działac potrzebujesz czasu na ochłonięcie i na przygotowanie się psychiczne do odejścia od tego faceta.
musisz zabezpieczyć sobie tyły, czyli przygotować się dobrze do ewakuacji.
Teraz zrobiłabys tylko teatralną pokazówke robiąc wycieczkę do Polski.
Zdobywaj dowody, buzia na klódkę i uodpornij sie na jego szeroki usmiech.
Później jeszcze napisze.

90

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

autorko oliwia ma rację , nie wariuj nic pochopnie (nie ma tego złego co by na dobre wyszło )

91

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

No tak dobrze piszecie.W Polsce u nas niema ośrodków tego typu  ,nie ma w zasadzie poza szpitalem tez lekarzy .Najblizsi specjalisci sa ale ponad 100 km od nas . Noi mysle ze z zasiłku pielęgnacyjnego wyżyć bym nie wyzyla.Mam oszczędności ale i one pewnie by się kiedyś skończyły .Domu nie sprzedam bo w zasadzie rok temu skończyłam fo remontować i traktuje fo jako moja ostoje.

Buzie na kłódkę już mi coraz ciężej utrzymać to zaczyna mnie  przerastac....bo już jezor mam czerwony a krew się we mnie zaczyna gotować
Jeszcze pomilcze choć to udawanie i bycie miła jak dzwoni to trudne.nie potrafię grać tak dobrze jak on

Syn bardzo silnie wyczuwa moje emocje i płakał pół nocy

92 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-08 12:42:32)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Właśnie do mnie napisał : ,, co tam kochanie ?" Gdyby tu stał koło mnie chyba bym mu przywalila

Noi co mogę dodać .nie odpisałam więc amator atleta zadzwonił.spytalam co robił wieczorem .Oczywiście wcisnal mi brednie ze montowal ledy w kuchni i rolety które kupiłam.Spytalam ile mu zeszło i o której poszedł spać.Odpowiedział że o 22 bo był strasznie zmęczony ....
Miałam ochotę mu poprostu wykrzyczeć ze wiem ze był w knajpie i to nie z żadnym kolega tylko z kolejną mężatką
Ledwo się opanowalam. ...
Noi jak to on słodki potrafi być jeszcze mi powiedział ze kupił mi ptasie mleczko
Śmieje się przez łzy....oszust jeden

93

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Boli jak nieiem ale staram się myśleć racjonalnie  i tak ,mam dwa wyjścia
Napisać do niego co robił wieczorem, żeby sprawdzić go .Mam zrobione rlzrzuty ekranu co pisali więc zyskam kolejny dowód na klamtwo.
I wtedy napisać :a ja słyszałam że się switnie bawiles ( i tu podać nazwę knajpy ).Lub siedzieć cicho i przytaknac tym samym on będzie sądził że nadal jest bezkarny a ja jestem idiotka
Lub wariant b:
Poprosić tatę o pomoc by wziął samochód nic mu nie mówił i żeby po nas przyjechał i uciec do Polski
Akurat atleta odstawia auto do mechanika i godz 14 i o 16 wraca się z przewoźnikiem
Także gdyby mój tata był tu nawet koło 16 to prawie się miniemy.on prawie tu zajedzie a już będę w pl
Tylko jedno najgorsze :będę musiała i tak wrócić : synek tu ma ośrodek którego w Polsce u nas niema ,jesteśmy tu zameldowani więc trzeba będzie się wymeldowac,ma tu lekarzy neurologow,więc wszystkich lekarzy obdzeonic .Noi zasilki z ubezpieczalni itp.więc siła rzeczy będę musiała tu wrócić żeby wszystko pozalatwiac.
Mój atleta skutecznie pomógł mi się tutaj pozbyć znajomych .Bo jak już miałam koleżanki to mi wmówił ze sa po***bane i głupie .mówiąc,,bo odbieraj telefonu to jest idiotka" .i tak koleżanka po koleżance rozplywala się w powietrzu.Tak mnie zmanipulowal ze teraz jestem sama i niemam do kogo nawet gęby otworzyć.
Ale macie rację w jednym : to psychopata .przemyslalam wszystko i jak sobie przypomnę ze rok temu jedliśmy razem wigilię a na drugi dzien twierdząc że się umowil z kumplem poczym pojechał do tej suczy to mnie krew zalewa.a wieczorem przywiózł piękny bukiet z 30 róż i patrzył jaka jestem wniebowzieta nosz kurrrr nie mogę .mało tego jeszcze zrobił zdjcie i dał na Fb z podpisem ,,taki bukiet moja żona ma ode mnie "   czy coś coś tym rodzaju
A teraz zaczął dodawać posty z fotkami w stylu skopiwal coś tam z neta i wkleja (obrazek jak mama Tata trzymają dziecko na rękach z uśmiechem )i wziął to podpisał ,,rodzina jest najwazniejsza"
Niemoge uwierzyć że on potrafi być tak dwulicowym i fałszywym

Nie nie uciekaj do Polski, tam twój synek ma zapewniona rehabilitacje, tu w Polsce niestety tego nie będzie miał. Tam masz zasiłek dla matki opiekującej się chorym dzieckiem w wysokościach takich, że stać cię na kupienie ubrań jedzenia. w Polsce zasiłek jest bardzo niski nie utrzymasz się z niego. Daj sobie czas (nie ujawniaj się ze swoja wiedzą)  na zabezpieczenie się finansowe, odkładaj na swoje konto wszystkie pieniądze, które uda ci się zaoszczędzić. Rób zakupy, kupuj tańsze rzeczy a pieniądze odkładaj i nie informuj go o tym. Pieniądze będą ci potrzebne na czas załatwienia alimentów na siebie i dziecko. Na razie graj (pomimo bólu) tak jak on gra bo potrzebujesz czasu na zebranie dostatecznych dowodów i zabezpieczenie się finansowe.
Nie miej wyrzutów sumienia, pamiętaj że robisz to również dla dobra chorego dziecka, a nie tylko swojego.  Nie masz z kim pogadać to wygadaj się na forum, tylko kasuj historię bo on tez może przez przypadek odkryć to co tu piszesz, a jak na razie to dobrze byłoby aby jeszcze  nie wiedział, ze już wpadł. Czas działa na twoja korzyść, bo pozwala zabezpieczyć się finansowo. Dobrze że nie przepisałaś mu połowy swojego spadku, będziesz może mogła dom wynająć ( na czas pobytu za granicą) i mieć  dodatkowe pieniądze, przy chorym dziecku jak znalazł. Życzę dużo siły.

94

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Azbestowa tak tez mam zamiar zrobic i plan b czyli tak jak piszesz Ty i zarowno Oliwia zrobie.Tylko musze byc bardzo silna zeby nie powiedziec o niczym a to jest trudne tak dusic w sobie...
Pisałaś że alimenty na dziecko.No ok biorąc pod uwagę jego zarobki myślę że sporo zapłaci.
Natomiast nie sądzę by płacił alimenty na mnie no bo z jakiego tytułu .biorąc pod uwagę moje dowody na niego napewno rozwód byłby z jego winy ale to chyba nie daje mi prawa do alimentów na siebie chociaż w tej kwestii to już byłoby zadanie dla prawnika.

Nierozumiem tylko jednego,mianowicie nie prościej by mu było poprostu powiedzieć żebyśmy się rozeszli??a tak ja co dzień coś wykopuje i leci na mnie cios za ciosem ...
Wtedy  bym mu jeszcze nagrała nawet wideo na pożegnanie

95

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08, pewnie że byłoby prościej już teraz powiedzieć panu "żegnaj gienia świat się zmienia", ale to wszystko zależy od tego na jakim ty jesteś etapie, na ile jesteś gotowa zmierzyć się, już teraz, zaraz, natychmiast z rozwodem.
I nie chodzi tylko i wyłącznie o zaplecze finansowe, bytowe, ale przede wszystkim o twoją psychikę.
Ja uparcie uważam, że na ten moment przypominasz dziecko błądzące we mgle i dlatego jesteś bardzo podatna na jego manipulacje.
On wchodzi do domu z szerokim uśmiechem na gębie, rzuci ci jakims wiechciem, czekoladkami i w sposobie bycia na ogół jest dla ciebie miły, na dodatek od czasu do czasu pobawi się też z dzieckiem. Na ciebie ciągle działają takie jego zachowania i potrafisz roztkliwiać się nad nimi.

Czym innym byłoby, gdybyś już dzisiaj mogła na 100% powiedzieć, że rzygasz na widok tego człowieka, że na samą mysl o seksie z nim odrzuca cię, że jego los wisi ci i powiewa- wtedy ja rozumiem, że to byłby dobry moment na odejście już teraz.
Jednak ty ciągle kochasz tego człowieka i nawet nie to jest w tym wszystkim najgorsze- najgorsze jest to, że ty w jakis sposób ciągle jesteś otwarta na naprawianie tego małżeństwa.
I ja w tym właśnie postrzegam zagrożenie, bo obawiam się, ze gdy przyjdzie, co do czego, to wymiękniesz i zostaniesz.
Moim zdaniem do rozwodu trzeba najpierw dojrzeć. Tylko tak zminimalizujesz sobie cierpienie.
Nie działaj pochopnie, bo sama sobie zaszkodzisz.
wcale nie musisz odgrywać roli milutkiej zoneczki ani, tym bardziej, nadskakiwać pięknemu. Możesz normalnie mieszkać z nim, ale zupełnie spokojnie możesz wiać chłodem i dystansem. Rób tylko i wyłącznie to, z czym ty bedziesz dobrze się czuła. Jesli będziesz miała kaprys danego dnia na granie roli miłej zoneczki, to ją sobie odgrywaj- jaki to problem i ileż to roboty? Jesli natomiast nie bedziesz miała ochoty byc milutka i spolegliwa, to nie bądź taka. nie ma żadnego powodu, byś musiała się jeszcze gorzej męczyć z całą tą sytuacją. Twoje zachowywanie sie na co dzień w waszym mieszkaniu tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Kobiety potrafią traktowac faceta, jak smiecia, a przecież taki pomiatany facet i tak bedzie patrzył na tę kobietę, jak na ósmy cud świata. Inne z kolei nadskakują facetowi, a w zamian trzktowane sa chamsko. To ja ty bedziesz zachowywała się w domu, to bez znaczenia- on i tak robi cię w bambuko.
Najważniejszą sprawą jest tylko to, żebyś nie wysypała się przed nim, że zbierasz na niego dowody, że ty już WIESZ.
Druga sprawa, to oczywiście uważaj z seksem, bo tacy faceci zarażaja swoje stałe partnerki róznymi chorobami i potem, gdy ich kobieta zachoruje, to mają ją w dupie. Ty takich problemów nie potrzebujesz i to na odchodne.
Udany seks nie zagwarantuje ci wierności męża. Możesz mieć bardzo udany seks z mężem, wręcz nieziemski, ale to nie oznacza, że facet nie bedzie miał ochoty moczyć na boku. On może miec równie udany seks z jakąś dupą/dupami na boku. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Takie rzeczy uzaleznione są tylko i wyłącznie od tego, z jakim gatunkiem faceta masz do czynienia. Jesli masz do czynienia z kur...rzem, to żebyś miała nie wiadomo jakie to ciało i nie wiadomo jak pociągałabyś takiego faceta i robiła w łóżku cuda na kiju, to kur...arz i tak bedzie moczył na boku. Jeśli masz do czynienia z porządnym facetem, to nawet gdy odstawisz go od seksu z tobą na długi czas (choroba, wyjazd, czy inne problemy), to on będzie czekał na ciebie i daleko mu będzie do szukania wywłok. Naprawdę- uwierz mi- to tak działa.
Następna ważna sprawa dla ciebie, to szykowanie sobie zaplecza finansowego i bytowego.
I zbieraj dowody.

96 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-11-08 16:54:02)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Malablondi, Oliwia Ci bardzo dobrze radzi, posluchaj jej, madrze pisze.

Mnie zaciekawila Twoja chec powiedzenia mu co wiesz...
wygarniecia mu, bo sie w Tobie gotuje,
ja to znam, rozumiem i przerobilam.

Zaluje bardzo, ze nie znalam wtedy forum i zadna Oliwia nie przemowila mi do rozsadku.

Dlatego jako doswiadczona w zyciu z klamca odradzam wygarniecia mu
z tej prostej przyczyny, ze nic Ci to nie da,
a nawet pogorszy Twoje samopoczucie.

Nawet w tym momecie kiedy mu wygarniesz i Ci ulzy na chwile,
to pozniej bedziesz czula sie jeszcze gorzej,
poczujesz sie bezbronna, bezradna, zawiedzona. 

On nie zadowoli Cie swoja reakcja, on Cie jeszcze dobije:
naubliza Ci od falszywych kombinatorek, ze szpiegujesz,
jestes podstepna, podla, jak moglas, juz Ci nie ufa, zawiodlas go, nie spodziewal sie ze jestes taka itd.

Nawet nie zdazysz mu wszystkiego powiedziec,
on Ci bedzie przerywal,
klamal krecil,
sprowadzal rozmowe na inne tory,
do tego stopnia az sie poklocicie i on wyjdzie trzaskajac drzwiami.

Zostaniesz roztrzesiona, z jeszcze wieksza iloscia pytan niz mialac kiedykolwiek,
dobita i w takim stanie, ze mogla bys kogos zabic.

Od tego mometu bedzie juz tylko cisza, albo wojna.

Bedziesz cicho -  on bedzie sie staral Ciebie ujazmic i zyc sobie jak dawniej...
bedziesz mowic, bedzie reagowal agresywnie, zmienial temat, obwinial Cie o cos...

to moze sie ciagnac latami...

Ty bedziesz miec nadzieje, ze on bedzie nagle taki jak chcesz i przeszlosc przestanie istniec,
on -  ze bedziesz siedziec cicho, bedziesz zadowolona i najlepiej robila co on chce.

W Tobie bedzie ciagle sie gotowac, a nie bedziesz mogla sie wyladowac, bo po kazdym wyladowaniu bedzie Ci jeszcze gorzej,
wiec z czasem pogodzisz sie z tym i on bedzie mial to czego chce.

Ja ciagnelam 5 lat,
az doszlam do punktu kiedy tak jak pisze Oliwia wiedzialam, ze rzygac mi sie chce na jego widok.

97

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Macie rację ...już parę razy miałam okazję mu coś wspomnieć wiem jak to się kończyło...

Czyli rozumiem że genaralnie tak :
Mam po ciuchu zbierać dowody na jego kłamstwa generalnie mając je w doopie i robić coś mi się podoba .prościej rzecz ujmując bawić się nim jego emocjami jak do tej pory robi to małż i poprostu skupić się na sobie i synu
Przez ten czas skrzętnie odkładać kasę na bok ( robię tak od kilku miesięcy niestety wcześniejsze oszczędności wydałam na remont ale to wkoncu mój dom który jeszcze mi długo posłuży )
Poczym jak już mi zbrzydnie on i jego kłamstwa (już mi niedobrze zlekka szczerze powiedziawszy ) i będę go miec już głęboko w d i będę bardziej niezależna i dojde do punktu wyjściowego ze będę rzygać na jego widok i brzydzic sie nim i jego perfidia wówczas kopnąć go w doopie nie oglądając się za siebie
Wówczas w  sądzie przedstawić dowody z tych lat aby rozwód był z jego winy i wydusic z niego alimenty

98

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Mysle, ze jesli zrobisz tak jak napisalas. to bedziesz z siebie zadowolona.
Nie masz nic do stracenia, mozesz tylko zyskac,
nigdzie Ci sie nie spieszy, zalatw wszystko z glowa, smile

Bede Ci dopingowac i wspierac, bo ja niestety zawalilam...
zrobilam wszystkie te bledy przed ktorymi probuje Cie Oliwia uchronic i po 5 latach nie mialam ani meza,
ani pieniedzy, ani dowodow, ani pracy,
ani nerwow, tylko pare siwych wlosow i 10 kilo mniej na wadze.
Trzymam kciuki, pisz.

Ps: W jakim kraju mieszkasz?

99

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Donna szczerze powiem ze też odrazu w jednej sekundzie to mam ochotę mu nawrzeszczec i zmienić zamki do czasu aż nie wyjade i zostawić po sobie co najwyżej kubek z niedopita kawą
Ja dowody już mam i to sporo ale muszę jeszcze zebrać trochę więcej gotówki by początkowo jakoś dac radę...nie myślałam kiedykolwiek ze ten małż mnie tak w hoooja zrobi tym bardziej że nie daje po sobie poznać niczego i gdyby nie to że udało mi się cudem odgadnąć hasło do fb to dalej by mnie oszukiwał .To jest ta moc, tak ...intuicja .zawsze miałam idealną intuicję i jakoś podświadomie wszystko przeczuwam.dlatego znalazłam sposób jak zdobyć to hasło,bo dużo rzeczy mi nie grało ,czułam podskornie ze coś nie gra,coś jest nie tak .
Strasznie się cieszę że weszłam na to forum
Czytałam wiele opowieści ale stwierdziłam ok : napiszę .nic nie ryzykuje a może akurat ktoś będzie mądrzejszy .Bo w sumie to ja jedyne na co miałam ochotę to wypier...atlete z mieszkania
Teraz już wiem ,że zachowuje się tak miło bo po pierwsze chowam mu dziecko więc poniekąd chyba z litości i poczucia winy, dwa jego nieskazitelna reputacja w otoczeniu by poległa i by się już u mnie w domu też nie pokazał (znajomi też zapewne wyrobili by sobie o nim zdanie) , jest mu zajebiscieee wygodnie bo ma obiadki i glaskanie po głowie noi wie że mam dom ( poza domem babcia zapisała mi jeszcze mieszkamie i dzialki ale to już nie temat na forum) więc dobrze trafił .a Przyszedł do mnie tzn wtedy jeszcze mieszkałam z rodzicami ale się wprowadził po ślubie ,w samych skarpetkach.niemial zupełnie nic .za granicę to ja go s ciagnelam bo niemusialam tego robić.W Polsce początkowo to ja znalazłam mu pracę .wszystko ja .on z siebie nic. Coraz głębsze są te moje przemyślenia na temat mojego małżeństwa ale finał to ja wiem jaki będzie.Może zazmam spokoju wkoncu bo ten bezczelny typ mi godzinę temu  napisał : ,,kochanie zaniedlugo wyjeżdżam byłem grzeczny i kulturalny :-) " Padlam !!
Mieszkamy w Monachium żadna tajemnica :-)

100

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Doonno, współczuję ci, ale dobrze, ze jesteś już PO, chociaż ja wiem doskonale o tym, że do końca życia będzie otrząsało tobą na samo wspomnienie tego, co przeszłaś. Bo wybaczyć się da, ale zapomnieć się nie da- takie traumy ciągną się za człowiekiem czasem do końca zycia. Najważniejsze jednak, że masz za sobą to najgorsze, a z czasem będziesz ci coraz lepiej, bo obojętne, jak potoczą się dalsze twoje losy, czy bedziesz sama, czy nie, to liczy się tylko to, że pozbyłaś się dziadowskiego faceta. Niech to cudo weźmie sobie inna- ja zawsze tak mówię igłęboko wierzę w to, że beznadziejny człowiek zawsze pozostanie beznadziejnym i w życiu nie wyda smacznych owoców- to tak jak zepsute drzewo, które rodzi zgniłe i niesmaczne owoce. Jeszcze nie spotkałam się z takim zjawiskiem, by chore drzewo rodziło smaczne i zdrowe owoce- tak samo jest z ludxmi. Szkoda tylko, że zmarnowałaś aż tyle lat. Ja zmarnowałam znacznie więcej czasu, ale nauczyciela egoizmu miałam idealnego- oczywiście moim nauczycielem był ten facet. Tak nauczył mnie mysleć, że nawet psychopata mógłby uczyć się ode mnie- nie mam żadnych złudzeń, co do niektórych ludzi. wczesniej byłam naiwniarą do potęgi ntej.
Jeśli chodzi o ciebie malablondi08, to ja zwrócę ci jeszcze uwagę na jedno- gromadź dowody, tylko weź pod uwagę, że jesli dalej bedziesz żyła z tym człowiekiem jakprzystało na dobrą żonę, to twoje dowody moga okazać się w sądzie kompletnie nieprzydatne. On zdradził cię z jakąś mężatką rok temu, ty masz na to dowody, ale skoro po czymś takim dalej z nim mieszkałaś, chodziłaś do łóżka i prowadziłas wspólne gospodarstwo domowe, to twój maż w sądzie  może powiedzieć, że tamta historia była jego wielkim błędem, że on to z tobą wyjasnił już sto lat temu, że m wybaczyłaś, a teraz nagle odbiło ci, bo to ty masz kochanka i dlatego wracasz do przeszłości. Nie będziesz umiała odeprzeć takich zarzutow, bo bedą tak absurdalne, że ręce ci opadną aż do podłogi. Dowody, które sobie nagromadziłaś nie będą nic warte. Dlatego ja radzę ci, byś poszła do prawnika i poradziła się go, w jaki sposób powinnaś przygotowac się do rozwodu, byś nie wyszła z sądu, jako niezrównowazona i winna rozpadu małżeństwa. Niczego więc nie przeciągaj w czasie, bo raz że bedziesz się męczyć, a dwa, że sama sobie zaszkodzisz. Dowody muszą być ŚWIEŻE.

101 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-08 18:05:17)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Tak co do wypowiedzi Oliwi to tak.Donno fakt,zmarnowalas trochę czasu i również przyznaje że mi naprawdę szkoda takich fajnych kobiet ze przez takich facetów tyle musimy przejść....
Oliwio tamte wydruki z romansu mam.Ale ...mam też jego wiadomości jak umawia się na kupno nielegalnego towaru (za to sprawdziłam grozi kara więc udupilabym jego oraz tego drugiego  kulturyste amatora.Mam też zdjęcia z jego drugiego telefonu (który niby się wypral !!) Z numerem do kochanki itp. Oraz wczorajszą jego rozmowę również zapisałam w telefonie tzn zrobiłam zrzut ekranu jak się umawia z babą o godz 23 .jednocześnie wtedy mi pisał ze idzie spać .to też zrobiłam zrzut zeby w razie czego sąd porównał co pisze mi a co pisze w równoległym czasie do cichodajki.Myślę że za kilka miesięcy to się tego jeszcze sporo nazbiera

102

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

To powyższe właśnie przyszło mi do głowy, więc w takiej sytuacji chyba nie ma sensu, żebyś zmuszała się do bycia miłą. normalnie możesz powiezieć mu, że duzo sobie przemyślałaś i z twojej strony, to raczej będzie koniec. Nic nie mów że masz na niego jakies dowody- zawsze badź o jeden krok przed nim i żeby nie wiem, jak cię korciło nie mów mu o swoich planach. niech on teraz główkuje o co ci chodzi. Ty nie rozmawiaj z nim, niczego mu nie wyjaśniaj, bo nie musisz tego robić. On też robi to, na co ma ochotę i nie uzgadnia z tobą w jaki sposób najlepiej jest prowadzić drugie zycie.
skoro on powiedział do ciebie, że zapisze cię na siłownie, to znaczy, że jest już jakaś dupa na boku. ten facet proporcjonalnie do świństw, jakie robi ci za plecami zwiększa swoją adorację wobec ciebie- skoro więc wyszedł z taką propozycją, to musi być cos na rzeczy. Myslę, że będziesz miała okazję, by zdobyć świeże dowody.
I idź do prawnika. to poważna sprawa.
Były już takie przypadki, że ktoś składał pozew w sądzie o rozwód z ewidentnie winnym wpólmałżonkiem/współmałżonką i miał dowody, a wychodził z sądu, jako winny i jeszcze miał dowalone alimenty na łajdaka/łajdaczkę.
Idź do prawnika.

103

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

No to wygląda na to, że masz niezłe dowody, ale i tak idź do prawnika. a mężowi powiedz, że masz kryzys i nie wiesz, jak to wszystko sie skończy. Nie wdawaj sie z nim w żadne rozmowy, bo to bez sensu- on i tak cię okłamie. Będzie tak, jak napisała Doonna. Ty do kryzysów masz prawo i z niczego nie musisz się przed nim tłumaczyć. w ten sposób chociaz na chwilę będziesz miała go z głowy. Głównie chodzi o seks, bo lepiej powiedzieć, że ma się ogólne depresję, kryzys niż non stop tłumaczyc się bólem głowy albo krzyża. I koniecznie konsultacja u prawnika.

104

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Jeju Ty mnie nie strasz .Co on może mieć na mnie w sumie siedzę w domu jedyne co to chodzę do kosmetyczki fryzjera i na siłownię.
Ostatnia jego propozycja to była abym poszła na uwaga : ::::powiększenie piersi i ze on za to zapłaci...Zdurnial !!!! Mam rozmiar 65 H .To mało??? Biorąc pod uwagę mój wzrost i wagę przepiórki to chyba lekka przesada z jego strony ...
A co do siłowni tak .sam mi zaproponował twierdził że się odstresuje i opłaca ja regularnie .Bardzo jest happy jak wychodzę....mówi : idź idź  przeszywajac mnie wzrokiem z góry na dół  i głupi uśmieszek....

105

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Nie straszę cię, tylko uczulam na niektóre rzeczy. wiadomo, że życie to nie bajka. Jak sama o siebie nie zadbasz, o swoje interesy, to tak cię wykołują, że bedziesz stała i kręciła się w kółko, niczym jakiś pajac.
Ten facet robi cię w bambuko i coraz bardziej obrasta w piórka. Ty jesteś wołem roboczym i on ciebie tak postrzega. Masz piękne piersi, ale on i tak wysyła cię na ich powiększenie, bo chce w ten sposób podkopać twoje poczucie wartości. Bo to działa tak- ty wiesz o tym, że twoje piersi są bez zarzutu on też o tym wie. Piersi to ważny atrybut kobiecości, więc on mówi "idź i powiększ sobie piersi", ty myslisz "jak to? przecież mam duże i ładne cycki. O co chodzi? Zaczynas główkować i coraz częściej myslisz "a jeśli mi się tylko tak wydaje, że mam ładne piersi? Może tak naprawdę są paskudne?' i w ten oto prosty sposób ten facet podkopuje twoją pewność siebie. Ty zrobisz sobie piersi, a on powie ci "wiesz, tak sie tobie ostanio przyglądam i doszedłem do wniosku, że masz strasznie wielkie bary, takie mało kobiece, ale w sume to żaden problem, tylko jestem troszkę zaskoczony, bo jakos wcześniej tego nie widziałem" i tak krok po kroku bedzie sprowadzał cię do parteru. Tymczasem on będzie stał przed lustrem i będzie pręzył klatę i spinał dupę i bedzie mówił "zobacz jak fajnie wyglądam w tych spodniach'
a za rok dwa zrob z ciebie mentalną babcię, ty w to uwierzysz, on nabierze powietrza w płuca i kopnie cie w zadek- tyle jest warty ten facet.
Idź do prawnika.

106

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Wiesz ...dużo w tym prawdy...kupiłam ostatnio sukienkę niby w sumie nic ale nigdy nic do mojego ubioru nie miał.Ale popatrzył i mówi : ,, taka? A czemu nie biała ? ...." .potem ubralam bluzkę ,dla mnie bluzka jak bluzka ...a on : no ,tak się powinnaś ubierać...
Fakt prawnik i zapytanie się o cala te sytuacje to słuszna rzecz ...dziękuję za rady ...za potrzasniecie mna , za wsparcie .

107

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Oliwia Ty przepowiadasz wszystko wiesz kto kim jest kto ma jaki charakter po kilku zdaniach  i wiesz o życiu wiele więcej niż ja ...zazdroszczę tej mądrości życiowej ja przez wszystkie lata żyłam z kimś kogo Ty zapewne odrazu byś rozpoznala a ja byłam naiwna

108

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Jeśli kogoś ma, to i tak nic na to nie poradzisz, ale osobiście uważam, że nieco przesadzasz, każdy facet ma taki moment w życiu, że chce zabrać się za siebie, a że w tym momencie jest egoistą... życie...((((

109 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-11-08 19:07:29)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Oliwia, dzieki za dobre slowo, ale ja swoj dramat z mezem mam dawno za soba
i nie bylo w tym zadnaj kobiety, tylko ogolnie prostytucja, klamstwa, fetysze, takie pierdoly.
Pisze ,,pierdoly" bo tak to dzisiaj widze,
a trzy lata temu jeszcze szalalam jak wsciekla, rozwalalam rodzine i zachowywalam sie jak wariatka.

Na szczescie wyszlam z tego amoku madrzejsza i czuje sie dzisiaj tak dobrze, jak nie czulam sie przez 20 lat mojego malzenstwa smile

Zaluje, ze nie skonczylam od razu kiedy dowiedzialam sie, ze zyja z klamca...
ale tak bardzo chcialam by bylo znowu dobrze, chcialam moc wierzyc i ufac,
a czas lecial.
Po trzech latach szarpaniny przekonalam sie na 100% ze moj maz jest klamca i ze nic tego nie zmieni,
ma to we krwi ...   
a mimo to jeszcze 2 lata ciagnelam ten horror,
widac tyla potrzebowalam aby go znienawidziec.

Malablondi jest rozsadniejsza, nie wpadla w taki szok jak ja i mysli rozsadnie,
dlatego wierze, ze wyjdzie z tego z podniesiona glowa.

110

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
Kamila2345 napisał/a:

Jeśli kogoś ma, to i tak nic na to nie poradzisz, ale osobiście uważam, że nieco przesadzasz, każdy facet ma taki moment w życiu, że chce zabrać się za siebie, a że w tym momencie jest egoistą... życie...((((

Moze na poczatek, to naucz sie zapoznac z tematem zanim sie wypowiesz.

111

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Pisałaś że alimenty na dziecko.No ok biorąc pod uwagę jego zarobki myślę że sporo zapłaci.
Natomiast nie sądzę by płacił alimenty na mnie no bo z jakiego tytułu .biorąc pod uwagę moje dowody na niego napewno rozwód byłby z jego winy ale to chyba nie daje mi prawa do alimentów na siebie chociaż w tej kwestii to już byłoby zadanie dla prawnika.

Np. z tytuły Twojej opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem, które potrzebuje dużo Twojego czasu i nie możesz iść do stałej pracy.

Znajdź pomoc prawną, powiedz wszystko co wiesz , doradzi Ci.

112

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Doonna strasznie ciężko jest się pozbierać po czymś takim...pozbierać psychicznie ale ten ból jest taki ze bolą wlosy paznokcie..Wszystko
Tymbardziej ze jak piszesz dwalas mu szansę jeszcze długi czas co świadczy od tym że wierzylas do końca w jego zmianę i ze wszystko skończy się jak w bajce....
Czas zweryfikowal co innego ...wyobrażam sobie co P rzechodzilas i jak ciężko Ci było żeby kolejny raz zaufać ,dac szansę ...Ale robiłaś to bo miałaś jeszcze taki promyczek malutki promyczek nadziei ze jednak będzie dobrze ze napewno on się pogubił...
Fakt faktem jednak ibtak sobie nie d awalas z tym rady i koniec końców powiedziałaś dosc bo poprostu inaczej się już nie dało

Wiesz napiszę Ci ze właśnie przeczytałam wątek innej kobiety ale generalne podobna sytuacja .Małżeństwo 11 lat.dziecko on ona i ta trzecia. Do tej pory kobieta nie potrafi zaufać choć dała mu szansę a nią targaja takie emocje ze sama niewie czego już chce bo on niby się Stara ale ma ciagleprzed oczami te zdradę i był tak perfidny jak mój małż mianowicie spotykał się zmiennie z dwoma ,pierw był u niej a potem wracał ni z gruszki ni z pietruszki z kwiatami ....

Ehhh ciężkie to życie ...myślę nad sobą i wiem ze nie spotka mnie w życiu już raczej nic.Kto by chciał babę po 30 z dzieckiem w dodatku chorym to jest obowiązek zreszta ja już niepotrafilabym i tak facetowi zaufać

113

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

nie wiem co napisać ale współczuje ci takiej sytuacji domowej na tym wszystkim tylko dziecko będzie cierpiało wiem coś o tym bo również mam problemy hmm

114

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Czytaj, czytaj Blondi to pomaga i czasem cos dla siebie mozna wyciagnac smile

Co do 30 i z dzieckiem, to ja mialam 42 i troje dzieci kiedy poznalam faceta do rany przyloz.
Samotny byl, zona go opuscila wieki temu bo za spokojny byl,
a ja po moim mezu szalonym, to takiego spokojnego bardzo chcialam
i dobrze mi z nim,
chociaz musze przyznac, ze po dwoch latach razem to nudno,
on taki misiek do kanapy, jedzonka i przytulania...   ale kocha mnie na zaboj,
dba o wszystko.

Moge mu ufac, czuje to, ale nie zrobie tego, mimo to czuje sie bezpieczna i spokojna,
a to staje sie dla mnie z roku na rok wazniejsze.

115

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
Doonna napisał/a:

chociaz musze przyznac, ze po dwoch latach razem to nudno,
on taki misiek do kanapy, jedzonka i przytulania...   ale kocha mnie na zaboj,
dba o wszystko.

Może Twój mąż Malablondi myśli podobnie?
Może po 10 też jest mu nudno i szuka wrażeń : siłownia, wyjazdy bez Ciebie,spotykanie się z "koleżankami"?
Nie umie utrzymać relacji tylko z Tobą ale mimo wszystko kocha Ciebie i bez Ciebie żyć nie będzie umiał?

116

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08 - domyślam się, że słowo ROZWÓD, mimo tych wszystkich wydarzeń, jakie miały ostatnio  miejsce,  jest w tym momencie dla Ciebie odległą przyszłością, abstrakcją.
Postaraj się wykorzystać w praktyce dobre rady jakie tutaj otrzymujesz, ale nie przeciągaj  całej sprawy.
Owszem, bądź chłodna wobec niego, zdystansowana, zajmij się sobą (siłownia - dobre rozwiązanie) i dzieckiem, udaj się do prawnika, ale nie przeciągaj tego stanu zbyt długo, wykończysz się psychicznie.
Gdy będziesz odkrywać kolejne rewelacje, kolejne jego kłamstwa - czy starczy Ci sił, żeby udawać, że nie wiesz o niczym, żeby wygonić go z łóżka (jeśli będzie chętny)?
Dobrze Ci tutaj radzą, żebyś zabezpieczyła finanse, ale, jak długo miałoby to trwać, rok, dwa? Przecież to jakiś koszmar, osiwiejesz przez ten czas i w pewnym sensie może się to odbić na Twoim dziecku.
Uważam, że do prawnika powinnaś udać się jak najszybciej, jednocześnie obserwować poczynania męża.
Zastanów się, czy w obliczu wiedzy jaką posiadłaś, widzisz jakieś szanse, na dalszą Waszą wspólną przyszłość?
Przeczytaj jeszcze raz rady dziewczyn, które miały to nieszczęście, że na własnej skórze doświadczyły  podobnych przeżyć.
Nie czekaj zbyt długo, działaj.

117

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
rojka napisał/a:
Doonna napisał/a:

chociaz musze przyznac, ze po dwoch latach razem to nudno,
on taki misiek do kanapy, jedzonka i przytulania...   ale kocha mnie na zaboj,
dba o wszystko.

Może Twój mąż Malablondi myśli podobnie?
Może po 10 też jest mu nudno i szuka wrażeń : siłownia, wyjazdy bez Ciebie,spotykanie się z "koleżankami"?
Nie umie utrzymać relacji tylko z Tobą ale mimo wszystko kocha Ciebie i bez Ciebie żyć nie będzie umiał?

Bardzo nie trafne porownanie.
Ja nie szukam wrazen, a jak mam chec gdzies wyskoczyc to wyciagam mojego misia razem z kocykiem i kanapka z kanapy i jade z nim smile

Raczej bylo nudno mojemu mezowi po 15 latach malzenstwa,
chociaz kochal mnie to nie potrafil odmowic sobie swoich uciech.
Z tej tez przyczyny wyskoczyl z mojego zycia,
z czego jestem od dwoch lat bardzo zadowolona:)

118

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Doonna cieszę się ze poukladalas swoje życie ,szczerze powiedziawszy też bym wolała taki typ domatora nizeli oszusta i klamce zdrajcę już sama niewiem jak go nazwać, musiałby mieć chyba nazwę składająca się z kilku linijek
Przynajmniej możesz na niego liczyć i jest z Tobą szczery

Tak czytam czytam i widzę na forum nie jesteśmy odosobionymi przypadkami ,takich facetów co to jadą na dwa baty jest multum .A wg statytyk dzieje się tak po 10 latach małżeństwa.U nas teoretycznie 5 takiego papierkowego ale jestesmy razem ponad 10 lat. Noi tu zaliczam sie do tych statystyk

Nieznajoma30
Tak dziecko pewnie też ucierpi w jakimś stopniu choć szczerze to jest bardziej przywiązanie do mnie Może i jest chore ale na swój sposób bardzo dużo rozumie,wyczuwa wszystkie emocje jakie panują w domu.Dziś np
Pół nocy nie spałam i synek też spać nie mógł płakał i był niespokojny ...Dlatego dziś chodzę po domu jak wrak człowieka z zapuchnietymi oczami ...
A mogę wiedzieć jaki problem masz oczywiście jeśli nie masz ochoty nie musisz nie chce nikogo zmuszać ale widzę że coraz więcej jest nas różnych tego typu wątkach

119 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-08 22:21:16)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Josz. Tak nad tym się zastanawiam właśnie jaka człowiek ma granicę by nie parsknac słowem i udawać (nazwijmy rzeczy po imieniu) ze wszystko jest ok i cacy
Tyle ze ja mam tak dobra intuicję ze jestem pewna że sam mi powie o odejściu wiem to czuję to poprostu
Kiedy?niewiem ...aż wkoncu się złamie
Nikt nie ma nieskończonej cierpliwości bo przecież on też udaje .kiedyś on też  się złamie nie wytrzyma poprostu
.Mam cholerne przeczucie że właśnie zacznie to powoli następować. Nasze rozmowy w większości ograniczają się do pytań o synka, co kupić w sklepie-zrób mi listę, gdzie leży mój krem ,zrób mi pranie,co na obiad  I tak wkolko tylko jest przy tym jakiś miły az do potęgi .buziaczki rano srutututu
Kiedyś poprostu wkoncu się mu znudzi tak czy siak to wszystko.
Nawet wtedy jak mnie zdradził też coś czułam podskurnie i wogole zachowywał się inaczej :był opryskliwy potem nad podziw miły miły i przychodził z kwiatkami , tej huśtawki święty by nie wytrzymał .
A teraz widzę po nim ze obrał inną taktykę poprostu .Jest miły ze aż się zygac chce a za plecami odstawia numery. To poprostu dla niepoznaki , taka o przykrywka żebym się nie polapala
Gdyby nie syn to po jego pierwszym numerze już bym wniosła o rozwód i pewnie papiery już by leżały gdzieś w archiwum

120

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Tyle ze ja mam tak dobra intuicję ze jestem pewna że sam mi powie o odejściu wiem to czuję to poprostu
Kiedy?niewiem ...aż wkoncu się złamie
Nikt nie ma nieskończonej cierpliwości bo przecież on też udaje .kiedyś on też  się złamie nie wytrzyma poprostu

Nie czekaj więc na ten moment.
Nie chodzi już o to, kto kogo przetrzyma, czy o to , że to Ty pierwsza wystawisz go za drzwi, a nie na odwrót (tzn. on odejdzie).
Dbaj o swój komfort psychiczny, na tyle, na ile jesteś w stanie w tej sytuacji.
Dziewczyny radzą, abyś zbierała kasę, ok, ale nie możesz robić tego w nieskończoność i czekać aż będziesz rzygać na jego widok.
Musiałabyś zupełnie wyzbyć się skrupułów, a przede wszystkim uczuć względem niego, nie wspomnę już o odporności psychicznej.
Oczywiście, masz ku temu podstawy, ale wprowadzenie ich w życie, to już inna bajka.
Dlatego radzę, żebyś nie przeciągała sprawy np. na kolejne lata.

malablondi08 napisał/a:

Nasze rozmowy w większości ograniczają się do pytań o synka, co kupić w sklepie-zrób mi listę, gdzie leży mój krem ,zrób mi pranie,co na obiad  I tak wkolko tylko jest przy tym jakiś miły az do potęgi .buziaczki rano srutututu
Kiedyś poprostu wkoncu się mu znudzi tak czy siak to wszystko.

Rutyna? być może, co zupełnie go nie usprawiedliwia. Zastanawiam się, jak on zareaguje, gdy w pewnym momencie dowie się o tym, że wiesz i odchodzisz, jaka będzie jego pierwsza reakcja; szok i żal, czy obojętność i ulga, czy może walka o (Twój)majątek.
Poradź się prawnika. W Niemczech są kancelarie zajmujące się prawem zarówno polskim i niemieckim, gdy chodzi o sprawy Polaków, poszukaj takiej.

121

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Josz, masz rację. Nie można ciągnąć czegoś takiego całymi latami bo szloby się wykończyć. A poza tym dowody muszą być świeże. Dobranoc dziewczyny

122

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

No psychicznie można się wykończyć.Choć staram się być opanowana i spuścić z tonu
Ale niewiem chyba nie wychodzi mimo starań bo atleta wrócił i strasznie się przytula i buzi buzi po szyji a ja trochę jak kłoda chociaż przylepilam uśmiech do twarzy a ten mi teraz pisze sms : ,, kochanie Ty jesteś o coś zła na mnie ?"
Nic nie odpisalam poszłam zrobić sobie kawę i ten od tej pory dzwonił ze 3 razy nie odebrałam ale wkoncu odbiorę bo zacznie się łapać może ze coś nie halo .Jeszcze trochę może wytrzymam ale dziś umowie wizytę u prawnika znalazłam w Internecie jakiegoś polskiego .odzwioze syna na zajęcia ,wezmę z sobą to co posiadam i omówię problem.Tyle że strasznie mi wstyd ze będę pytac go o takie rzeczy :-/

123

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Odrzuć wstyd, bo to bez sensu- przecież prawnicy maja na co dzień do czyniania z takimi sprawami, że w głowie się nie mieści. Gdy idziesz do ginekologa, to wstydzisz się? Daj spokój- mysl o celu, jaki ci przyświeca, a nie o  tym czy ktos bedzie patrzył na ciebe jak na kosmitkę, czy tez inaczej. Ty masz załatwić swoją sprawę z korzyścią dla ciebie i tylko to powinno ciebie obchodzić. Unikaj prawników, którzy rozlożą ręce i powiedzą ci "to jest bardzo trudne, nie da się tak zrobić itd."- jesli tak powie ci prawnik, to znaczy, że on albo poluje na twoją kasę, albo taki z niego prawnik, jak z koziej dupy trąba - złej baletnicy przeszkadza i rąbek spódnicy.
idź do takiego, który załatwi twoją sprawę na twoją korzyść.
Jego umizgami się nie przejmuj, bo wiadomo, że on bedzie wchodził ci w tyłek- on ma wiele do stracenia i głupi nie jest. Trudno, żeby on poważnie traktował zamężną dupę- on cieszy się, że ją ma, ale przecież chłop ten chodzi po ziemi, a nie buja w obłokach. To co łaczy go z tobą, to jedno, a to co on ma za twoimi plecami, to insza rzeczywistość- jak na razie jemu udawało się pogodzić ze sobą te dwa światy.
Miłego dnia.

124 Ostatnio edytowany przez malablondi08 (2015-11-09 16:21:41)

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Na dzień dzisiejszy dzwonilam do prawnika .niestety bardzo zajęty więc mam umówione spotkanie na piątek...
Weszłam na jego FB i widzę ze zablokował 5 kobiet .....lacznie z ta z knajpy z która pisał dopiero co....
Najlepsze jest to ze 4 z nich znam z widzenia  i wszystkie są fryzjerkami .piąta kosmetyczk
Więc chyba wiecej jest ich niż przypuszczałam
Nie ogarniam tego ...nie ma moją głowę w co on gra do choolery....

125

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08 niepotrzebnie podałaś te inicjały. Poproś moderatora o usunięcie tego postu. To forum jest powszechnie dostępne, nie wiesz kto na nie wchodzi.
A w ogóle bądź ostrożna z tym podglądaniem jego FB, bo kto wie dlaczego on zaczął w popłochu blokować koleżanki, może się domyśla.
Usuwaj też z historii połączenia z Netkobietami, żeby on Ciebie tutaj nie namierzył.
A tymczasem trzymaj się i nie ciepło, dla niego chłodno i nie puszczaj pary z ust.

126

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
josz napisał/a:

malablondi08 niepotrzebnie podałaś te inicjały. Poproś moderatora o usunięcie tego postu. To forum jest powszechnie dostępne, nie wiesz kto na nie wchodzi.
A w ogóle bądź ostrożna z tym podglądaniem jego FB, bo kto wie dlaczego on zaczął w popłochu blokować koleżanki, może się domyśla.
Usuwaj też z historii połączenia z Netkobietami, żeby on Ciebie tutaj nie namierzył.
A tymczasem trzymaj się i nie ciepło, dla niego chłodno i nie puszczaj pary z ust.

Miało być: trzymaj się ciepło smile

127

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Pisze z telefonu ..nie z laptopa a ten ma pin więc szans tak niema żeby grzmerał zresztą wątpię by go to interesowało
Trzymajcie się dziękuję Wam za odpowiedzi wszelkie rady i doświadczenia .
Pozdrawiam Was serdecznie....

128

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(
malablondi08 napisał/a:

Na dzień dzisiejszy dzwonilam do prawnika .niestety bardzo zajęty więc mam umówione spotkanie na piątek...
Weszłam na jego FB i widzę ze zablokował 5 kobiet .....lacznie z ta z knajpy z która pisał dopiero co....
Najlepsze jest to ze 4 z nich znam z widzenia  i wszystkie są fryzjerkami .piąta kosmetyczk
Więc chyba wiecej jest ich niż przypuszczałam
Nie ogarniam tego ...nie ma moją głowę w co on gra do choolery....

Dlaczego blokuje się ludzi na Fb?
Dlaczego Ty byś zablokowała inne osoby?

129

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Rojka ja niewiem bo nigdy nikogo niemialam potrzeby blokować , ale gdybym już miała kogoś blokować (czyli już nawet by nie zobaczył mojego profilu -poprostu nie istanieje) to chyba tylko jakby mi ktoś zrobił coś złego. A tu to ja niewiem po co on je wszystkie zablokował. A dwa to zostawia telefon odkąd wrócił m wierzchu nawet jak wychodzi i niema żadnych pinow. Ma też inne komunikatory typu Viber ,WattsUp.
Ale ja mu w nic i tak niewierze ani nie dam się nabrać .musiałaby nastąpić poważna rozmowa z wyjaśnieniami i przyznaniem się do winy i chęci odpokutowania a tu tego brak

130

Odp: Dwa oblicza męża ...straszne :-(

malablondi08, nie czaruj rzeczywistości.
on zablokował te kobiety, bo one są na niego napalone (ciekawe dlaczego?czyżby tak same z siebie? wybij to sobie z głowy- on łazi do salonów piekności i wyrywa pracujące tam dziewczyny i robi to w ściśle określonym celu), a teraz kontakt z adoratorkami jemu nie pasuje. Mysle, że on kapnął się, że ty zaczęłaś mysleć przytomnie i wykonuje różne ruchy pt"Pic na wodę, fotomontaż"- on chwilowo odstawił różne dupy od cycka, bo pali mu się pod siedzeniem. Za dużo by stracił- Ty jesteś fajną zoną, nie jesteś biedna idajesz mu azyl i schronienie, jesteś wygodnai prosta w obsłudze. On byłby głupi, gdyby rozwalił swoje wygodne zycie dla bocznych dup- przestań się łudzić.
Idź w piątek do tego prawnika, pogadaj z nim i zorientuj się czy ten prawnik nadaje się do poprowadzenia twojej sprawy. Jesli bedzie widział same przeszkody, że nie da się tego tak zrobić, bo cuś tam, to albo będzie chciał ciebie ogolić, albo kiep z niego a nie prawnik.
Zacznij mysleć przytomnie, bo naprawdę dajesz sie nabierać na takie tanie gesty, że aż ciężko jest w to uwierzyć.
Ten chłop zaciera po prostu ślady- naprawdę tego nie rozumiesz?

Posty [ 66 do 130 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dwa oblicza męża ...straszne :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024