Karma? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 293 z 293 ]

261

Odp: Karma?
IsaBella77 napisał/a:

Anastacjo, zwróć proszę uwagę na to ... że ja Ciebie w żaden sposób nie oceniam.
Nie musisz się więc tłumaczyć, i podawać powodów.

Po prostu sprawiasz na mnie osoby dokładnie takiej samej jak kilka miesięcy temu, kiedy zaczęłaś pisać tutaj na forum. Dokładnie takiej samej.

A mnie się wydaje niewiarygodnym fakt, że tak wielka strata jaką tu opisałaś - w żaden sposób Cię nie dotknęła, nie poruszyła, nie odmieniła ...
I to jest dla mnie tak jak napisałam wyżej - zatrważające i nieprawdopodobne.

To Twoje odczucie.
Na chamstwo zawsze pewnie będę tak reagować... a to jakie podłe potrafią być zdradzone żony wiem z poprzedniego wątku, więc chyba automatycznie reaguję... ale już się powstrzymuję... bo wiem, że to na nic, że one tylko odreagowują... i się cieszą jak komuś dopieką.. a przynajmniej tak myślą...
nie zamierzam się już wdawać w dyskusję z tymi "paniami"

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Karma?

IsaBella o słupie...
Anastacja dalej o dupie... - niewiele zrozumiałaś z wpisu IsaBelli, co?

263

Odp: Karma?
Anastacjaa napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Anastacjo, zwróć proszę uwagę na to ... że ja Ciebie w żaden sposób nie oceniam.
Nie musisz się więc tłumaczyć, i podawać powodów.

Po prostu sprawiasz na mnie osoby dokładnie takiej samej jak kilka miesięcy temu, kiedy zaczęłaś pisać tutaj na forum. Dokładnie takiej samej.

A mnie się wydaje niewiarygodnym fakt, że tak wielka strata jaką tu opisałaś - w żaden sposób Cię nie dotknęła, nie poruszyła, nie odmieniła ...
I to jest dla mnie tak jak napisałam wyżej - zatrważające i nieprawdopodobne.

To Twoje odczucie.
Na chamstwo zawsze pewnie będę tak reagować... a to jakie podłe potrafią być zdradzone żony wiem z poprzedniego wątku, więc chyba automatycznie reaguję... ale już się powstrzymuję... bo wiem, że to na nic, że one tylko odreagowują... i się cieszą jak komuś dopieką.. a przynajmniej tak myślą...
nie zamierzam się już wdawać w dyskusję z tymi "paniami"

Anastacjoo ... tak samo jak Ciebie generalizowanie irytuje i denerwuje - bo wściekasz się kiedy ktoś o Tobie napisze per "kochanki", "one" "tamte" itp. - tak samo niepotrzebne i nie na miejscu jest Twoje generalizowanie typu "zdradzane żony", "one", "panie".
A spójrz z innej strony.
Taka na przykład ja.
Jestem jednym i drugim i trzecim.
Czyli że co - do żadnego truizmu, ani do żadnej Twojej świętej prawdy Anastacjo nie pasuję ...
Rozumiem Twoją irytację i gniew z powodu kilku osób.
Ale nie pisz proszę do wszystkich rozmówców tutaj "wy zdradzane żony".
Nie tędy droga do konstruktywnych dyskusji.

264 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-07 16:14:08)

Odp: Karma?
IsaBella77 napisał/a:

Anastacjoo ... tak samo jak Ciebie generalizowanie irytuje i denerwuje - bo wściekasz się kiedy ktoś o Tobie napisze per "kochanki", "one" "tamte" itp. - tak samo niepotrzebne i nie na miejscu jest Twoje generalizowanie typu "zdradzane żony", "one", "panie".
A spójrz z innej strony.
Taka na przykład ja.
Jestem jednym i drugim i trzecim.
Czyli że co - do żadnego truizmu, ani do żadnej Twojej świętej prawdy Anastacjo nie pasuję ...
Rozumiem Twoją irytację i gniew z powodu kilku osób.
Ale nie pisz proszę do wszystkich rozmówców tutaj "wy zdradzane żony".
Nie tędy droga do konstruktywnych dyskusji.

Tak, zgadzam się i bynajmniej nie generalizuję. Wcześniej napisałam że tu głównie dwie "panie" popłynęły... jedna zresztą została zbanowana. To chyba daje odpowiedź kto był chamski i kogo zachowanie było nie na miejscu?

265

Odp: Karma?

Że tak powiem ... czyżby smile ?
Wszak sama też byłaś już czasowo zbanowana ... czy reguła niestosownego zachowania = ban, stosuje się do wszystkich ? Czy tylko do zdradzonych wrednych bab ?

266 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-07 16:22:08)

Odp: Karma?
IsaBella77 napisał/a:

Że tak powiem ... czyżby smile ?
Wszak sama też byłaś już czasowo zbanowana ... czy reguła niestosownego zachowania = ban, stosuje się do wszystkich ? Czy tylko do zdradzonych wrednych bab ?

Tak, na kilka dni, bo dałam się sprowokować Aleksandrze... tego już unikam.. ale z tego co widziałam Aleksandra dalej zbanowana.. więc wniosek ten sam.
Zresztą, ona nie była tą zdradzoną, tylko "kochanką" do której mąż odszedł.. więc nie ma reguły - jak ktoś jest chamski to jest, nie ważne jaki ma "status".

267

Odp: Karma?

Sory, że się wtrącę, wróciłam z pogrzebu i obiadu po nim.Trzymałam się maksymalnie daleko od teściowej i siostry męża, ale one mnie goniły big_smile Siostra nawet usiłowała coś przyjaźnie do mnie zagadać -raptem jej się zebrało wink Ja jednak dość oficjalnie je potraktowałam.Uprzejmie, ale oficjalnie. Szkoda mi tylko dzieci, choć trzymali się mnie. Nie chcę żeby oddalali się od rodziny, cioci, dziadków przez wygłupy taty, ale po prostu boimy się, że znowu zaczną się głupie, krzywdzące nas dyskusje. Męża nie było. Za to fajnie mi się gadało z dalszą rodziną smile Oczywiście jakoś tam usprawiedliwiłam męża, praca i takie tam, a my jako reprezentacja wink Gorzej, bo nas zaprosili i koniecznie, ale to koniecznie musimy ich odwiedzić. W sumie przykre to wszystko, daleko siegajace konsekwencje jego wygłupów sad No ale przebrnęłam uff.

268

Odp: Karma?
zbytdelikatna napisał/a:

Sory, że się wtrącę, wróciłam z pogrzebu i obiadu po nim.Trzymałam się maksymalnie daleko od teściowej i siostry męża, ale one mnie goniły big_smile Siostra nawet usiłowała coś przyjaźnie do mnie zagadać -raptem jej się zebrało wink Ja jednak dość oficjalnie je potraktowałam.Uprzejmie, ale oficjalnie. Szkoda mi tylko dzieci, choć trzymali się mnie. Nie chcę żeby oddalali się od rodziny, cioci, dziadków przez wygłupy taty, ale po prostu boimy się, że znowu zaczną się głupie, krzywdzące nas dyskusje. Męża nie było. Za to fajnie mi się gadało z dalszą rodziną smile Oczywiście jakoś tam usprawiedliwiłam męża, praca i takie tam, a my jako reprezentacja wink Gorzej, bo nas zaprosili i koniecznie, ale to koniecznie musimy ich odwiedzić. W sumie przykre to wszystko, daleko siegajace konsekwencje jego wygłupów sad No ale przebrnęłam uff.

Pewnie mi nie uwierzysz, ale uważam, że jesteś silną i dzielną kobietą.
Podziwiam, nie wiem, czy dałabym radę zachować spokój na Twoim miejscu.

269 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-07 16:31:55)

Odp: Karma?
zbytdelikatna napisał/a:

Oczywiście jakoś tam usprawiedliwiłam męża, praca i takie tam, a my jako reprezentacja wink

Że co???
To tylko świadczy o tym, że jednak liczysz że on wróci. Nie mówię że źle albo dobrze. Tylko piszesz jedno, robisz drugie. A chyba sama nie wiesz jak w tej sytuacji się odnaleźć.
Raz mówisz, że nie chcesz go z powrotem, bo to co zrobił jest obrzydliwe a teraz nazywasz to "wygłupami". Po co go tłumaczysz rodzinie?
W sumie może dobrze że męża nie było, nie było konfrontacji, choć jak pisałaś to jego ciocia..
Smutne to...

270

Odp: Karma?

Anastacjoo,
bardzo dobrze zrobiła. Ucięła temat. Gdyby powiedziała, ze nie wiem, gdzie jest, albo aby jego pytały
to padły by następne pytania. Jak, co , dlaczego, cos miedzy Wami nie teges?
Wbrew niektórym opinią zdradzona zona nie szaleje na zewnątrz i nie opowiada każdemu, co się stało.

271 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-07 16:43:44)

Odp: Karma?
horses napisał/a:

Anastacjoo,
bardzo dobrze zrobiła. Ucięła temat. Gdyby powiedziała, ze nie wiem, gdzie jest, albo aby jego pytały
to padły by następne pytania. Jak, co , dlaczego, cos miedzy Wami nie teges?
Wbrew niektórym opinią zdradzona zona nie szaleje na zewnątrz i nie opowiada każdemu, co się stało.

Tak, zgadzam się, fajnie ze ucięła temat, ale mi chodzi o to jak? Usprawiedliwiając go! W "rodzinie' nadal są przykładnym małżeństwem.. Jeżeli mają zamiar do siebie wrócić, tak to dobre posunięcie, ale jeżeli nie...zresztą, nie wiem, nie będę radzić...ale dla mnie to niezrozumiałe i nielogiczne.. ale przecież nie wszystko być takie musi...

272 Ostatnio edytowany przez horses (2015-08-07 16:48:43)

Odp: Karma?

Anastacjaa,
pomysl ! jak zona tym razem.
Jestes tam z dziećmi, które stoją obok, jakaś ciocia, która widzisz raz na parę lat podchodzi i się pyta o męza.
Uciąć rozmowę i zmnienic temat chocby ze wzgledu na dzieci. Co to ma wspólnego z nadzieją, czy ratowaniem małżeństwa?
Bliska rodzina i tak wie, a jego dalsza z czasem się dowie. Nikt w taki sposób nie zgrywa szczęśliwego małżeństwa.

273 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-07 16:54:14)

Odp: Karma?
horses napisał/a:

Anastacjaa,
pomysl ! jak zona tym razem.
Jestes tam z dziećmi, które stoją obok, jakaś ciocia, która widzisz raz na parę lat podchodzi i się pyta o męza.
Uciąć rozmowę i zmnienic temat chocby ze wzgledu na dzieci. Co to ma wspólnego z nadzieją, czy ratowaniem małżeństwa?

Jeżeli chodzi o "ciocię" co widzę raz na parę lat, to ok. Zgadzam się. Też bym znalazła wymówkę, a nie tłumaczyła.
Zresztą, sama tak (już) mam że jak to nie było ślubu kościelnego, wesela? Odpowiedź prosta - bo nie potrzebujemy. Osoby z dalszej rodziny (a mam rozsypaną nie tylko po Polsce ale i świecie) nie wiedzą nawet że to rozwodnik z dzieckiem.

274

Odp: Karma?

Horses i Cyniczna - bardzo wam dziękuję za wsparcie.Jakoś już przetrawiłam tę całą traumę.
Anastacja, Horses wytłumaczyła ci już o co chodzi i jestem jej wdzięczna, pewnie jaśniej bym nie umiała. Nie mam nadziei, że on do mnie wróci, chociaż on chce i dzisiaj na przykład złożył mi życzenia z okazji 28 rocznicy ślubu, dokładnie o godz., w której ten ślub braliśmy. Podziękowałam i powiedziałam - wzajemnie. A czy twoim zdaniem powinnam wyzwać go od najgorszych i trzasnąć słuchawką? Czy twoim zdaniem nie zrobiłam tego, bo chcę żeby wrócił? No daj spokój, nie o to chodzi. Zresztą w moim wieku zaczyna się szukać świętego spokoju, a nie adrenaliny i ekstremalnych przeżyć wink Nie interesuje mnie od dawna, co on tam robi i z kim, jakie ma plany na przyszłość, czy mnie kiedyś kochał, czy kocha, a może kogoś innego. A to, że zaczął być słodki i próbuje nawiązać ze mną bliższy kontakt - to proste.Zdał sobie sprawę, że latka lecą, siły coraz mniejsze, przydałaby się jakaś stabilizacja, jak nie w tej chwili, bo są jeszcze siły na "kawalerskie" życie, to lada dzień, lada rok. Ja natomiast nie chcę być już niczyją żoną, obrzydło mi to totalnie. Ty jesteś jeszcze młodą osobą, to postrzegasz wszystko inaczej. I nie życzę ci, żeby było tak jak z moim mężem, gdy spodziewał się nowego dziecka trzy lata temu i z mężem mojej koleżanki, który ma nowe dziecko smile Obaj stwierdzili, że wpakowali się w straszne g..., bo mają już dzieci ( dorosłe), przeszli już przez pieluchy,zebrania szkolne i wieki buntu i nie czują się na siłach do ponownego niańczenia big_smile A wystarczyło się dobrze zabezpieczyć.;) Ale niestety większość facetów łapie tylko nadarzającą się chwilę, a nie myślą przyszłościowo.

275

Odp: Karma?

A co do mojej koleżanki, to jest w ogóle ciekawa historia. Po rozwodzie częściej siedzi u niej niż u tej nowej big_smile I bardzo chce wszystko naprawiać wink Spytała mnie, co ma robić.A ja jej doradziłam żeby pogoniła go do tamtej, żeby nie pozwalała mu już na jakiekolwiek powroty do ... domu.Bo wygląda na to, że on teraz chce zrobić z byłej żony swoją kochankę, a z nowej żony - kogo? big_smile Jak się sytuacja ustabilizowała, on chyba zaczął się nudzić i znowu szuka zmiany.Facetom nie wolno ufać tak do końca, bo nigdy nic nie wiadomo wink

276

Odp: Karma?
zbytdelikatna napisał/a:

A co do mojej koleżanki, to jest w ogóle ciekawa historia. Po rozwodzie częściej siedzi u niej niż u tej nowej big_smile I bardzo chce wszystko naprawiać wink Spytała mnie, co ma robić.A ja jej doradziłam żeby pogoniła go do tamtej, żeby nie pozwalała mu już na jakiekolwiek powroty do ... domu.Bo wygląda na to, że on teraz chce zrobić z byłej żony swoją kochankę, a z nowej żony - kogo? big_smile Jak się sytuacja ustabilizowała, on chyba zaczął się nudzić i znowu szuka zmiany.Facetom nie wolno ufać tak do końca, bo nigdy nic nie wiadomo wink

Potrzeba mu "odmiany"...albo musi się wypłakać,jaka ta zona ZŁA lol

277

Odp: Karma?

Hehe, a to możliwe big_smile Przyzwyczajenie, to druga natura podobno.

278

Odp: Karma?
zbytdelikatna napisał/a:

A co do mojej koleżanki, to jest w ogóle ciekawa historia. Po rozwodzie częściej siedzi u niej niż u tej nowej big_smile I bardzo chce wszystko naprawiać wink Spytała mnie, co ma robić.A ja jej doradziłam żeby pogoniła go do tamtej, żeby nie pozwalała mu już na jakiekolwiek powroty do ... domu.Bo wygląda na to, że on teraz chce zrobić z byłej żony swoją kochankę, a z nowej żony - kogo? big_smile Jak się sytuacja ustabilizowała, on chyba zaczął się nudzić i znowu szuka zmiany.Facetom nie wolno ufać tak do końca, bo nigdy nic nie wiadomo wink

Ciekawe... no to chyba powinnam swojemu M  przynajmniej co jakiś czas "fundować" przypływ adrenalinki tudzież skoki ciśnienia, co by "małżeńska" monotonia się nie wkradła big_smile

279

Odp: Karma?

Jasne, że tak.
Zachowaj się tak jak nigdy nie zachowywałaś.
Ubierz się tak jak się nigdy nie ubierałaś.
Oszaleje na Twoim punkcie, uwierz mi.

280

Odp: Karma?

jestem bardzo ciekawy co u ciebie Kroteczko, czy znalazłas swoj port po tych wszystkich sztormach, czy jestes zdrowa, szczesliwa, spokojna i bezpieczna...
dlaczego pytam? poniewaz bardzo zaintrygowalas mnie, zaciekawila mnie twoja osobowosc, nie oceniam cie, wrecz przeciwnie, masz we mnie sojusznika (wprawdzie nie mam takich doswiadczen jak ty, ale zdobylas moja wielka empatie i sympatie), wiem, ze minelo juz sporo czasu odkad tu bylas, ale moze czasami zagladasz, nie chce sie rozpisywac, bo powstałaby z tego niezla ksiazka
pozdrawiam cie bardzo serdecznie, nadzieja zawsze umiera ostatnia, a jesli nie to, to moze w nastepnym wcieleniu, trzymaj się ciepło, dbaj o siebie, mysl pozytywnie, zasługujesz na to, a nawet na jeszcze wiecej

281

Odp: Karma?

jestem bardzo ciekawy co u ciebie Kroteczko, czy znalazłas swoj port po tych wszystkich sztormach, czy jestes zdrowa, szczesliwa, spokojna i bezpieczna...
dlaczego pytam? poniewaz bardzo zaintrygowalas mnie, zaciekawila mnie twoja osobowosc, nie oceniam cie, wrecz przeciwnie, masz we mnie sojusznika (wprawdzie nie mam takich doswiadczen jak ty, ale zdobylas moja wielka empatie i sympatie), wiem, ze minelo juz sporo czasu odkad tu bylas, ale moze czasami zagladasz, nie chce sie rozpisywac, bo powstałaby z tego niezla ksiazka
pozdrawiam cie bardzo serdecznie, nadzieja zawsze umiera ostatnia, a jesli nie to, to moze w nastepnym wcieleniu, trzymaj się ciepło, dbaj o siebie, mysl pozytywnie, zasługujesz na to, a nawet na jeszcze wiecej

282 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2024-09-30 17:15:43)

Odp: Karma?

jestem bardzo ciekawy co u ciebie Kroteczko, czy znalazłas swoj port po tych wszystkich sztormach, czy jestes zdrowa, szczesliwa, spokojna i bezpieczna...
dlaczego pytam? poniewaz bardzo zaintrygowalas mnie, zaciekawila mnie twoja osobowosc, nie oceniam cie, wrecz przeciwnie, masz we mnie sojusznika (wprawdzie nie mam takich doswiadczen jak ty, ale zdobylas moja wielka empatie i sympatie), wiem, ze minelo juz sporo czasu odkad tu bylas, ale moze czasami zagladasz, nie chce sie rozpisywac, bo powstałaby z tego niezla ksiazka
pozdrawiam cie bardzo serdecznie, nadzieja zawsze umiera ostatnia, a jesli nie to, to moze w nastepnym wcieleniu, trzymaj się ciepło, dbaj o siebie, mysl pozytywnie, zasługujesz na to, a nawet na jeszcze wiecej
to, ze pisze do ciebie nie znaczy, ze pochwalam takie zachowania, ale masz cos w sobie to wywolalo lawine mysli i pytan bez odpowiedzi, twoje posty przeczytalem twoje posty kilka dni temu dopiero, dlatego pewnie jest juz za pozno na jakikolwiek kontakt, a moze juz nie zagladasz tu, bo ułozylo ci sie w zyciu i juz nie potrzebujesz tego forum, a moze po prostu nie bedziesz chciala odpisac

283

Odp: Karma?

mam jeszcze kilka słów dla ciebie:
mam jeszcze dla Ciebie kilka słów:
„Niech każdy dzień Twojego życia przynosi nowe inspiracje, a każde marzenie zamienia się w rzeczywistość"
„Niech każdy dzień przynosi Ci nowe powody do radości, a otaczający Cię ludzie wspierają na każdym kroku"
„Niech Twoje życie będzie jak piękny ogród, w którym każda chwila rozkwita radością, miłością i spełnieniem. Życzę Ci, abyś zawsze miał czas na to, co najważniejsze"
„Życzę Ci, by życie otaczało Cię pięknem w każdej postaci: miłością, przyjaźnią, zdrowiem i sukcesem. Niech spełniają się wszystkie Twoje pragnienia, a uśmiech nie schodzi z Twojej twarzy"

„Niech kolejny rok Twojego życia będzie jak piękny obraz, malowany kolorami radości, szczęścia i miłości. Niech dzieło to z każdym dniem staje się coraz bardziej wyjątkowe."

284

Odp: Karma?

mam jeszcze dla Ciebie kilka słów:
„Niech każdy dzień Twojego życia przynosi nowe inspiracje, a każde marzenie zamienia się w rzeczywistość"
„Niech każdy dzień przynosi Ci nowe powody do radości, a otaczający Cię ludzie wspierają na każdym kroku"
„Niech Twoje życie będzie jak piękny ogród, w którym każda chwila rozkwita radością, miłością i spełnieniem. Życzę Ci, abyś zawsze miał czas na to, co najważniejsze"
„Życzę Ci, by życie otaczało Cię pięknem w każdej postaci: miłością, przyjaźnią, zdrowiem i sukcesem. Niech spełniają się wszystkie Twoje pragnienia, a uśmiech nie schodzi z Twojej twarzy"

„Niech kolejny rok Twojego życia będzie jak piękny obraz, malowany kolorami radości, szczęścia i miłości. Niech dzieło to z każdym dniem staje się coraz bardziej wyjątkowe."

285

Odp: Karma?

mam jeszcze dla Ciebie kilka słów:
„Niech każdy dzień Twojego życia przynosi nowe inspiracje, a każde marzenie zamienia się w rzeczywistość"
„Niech każdy dzień przynosi Ci nowe powody do radości, a otaczający Cię ludzie wspierają na każdym kroku"
„Niech Twoje życie będzie jak piękny ogród, w którym każda chwila rozkwita radością, miłością i spełnieniem. Życzę Ci, abyś zawsze miał czas na to, co najważniejsze"
„Życzę Ci, by życie otaczało Cię pięknem w każdej postaci: miłością, przyjaźnią, zdrowiem i sukcesem. Niech spełniają się wszystkie Twoje pragnienia, a uśmiech nie schodzi z Twojej twarzy"

„Niech kolejny rok Twojego życia będzie jak piękny obraz, malowany kolorami radości, szczęścia i miłości. Niech dzieło to z każdym dniem staje się coraz bardziej wyjątkowe."

286

Odp: Karma?

powodzenia i pomyślności

287

Odp: Karma?

Ten artykuł jest bardzo interesujący i przydatny ((((). Kiedy jesteś zakochany i żonaty, nadchodzi czas, kiedy prawie zrezygnowałem z rozwodu z powodu niewierności i problemów z niepłodnością, dopóki nie spotkałem księdza Jaja, który rozwiązał moje problemy w ciągu zaledwie siedmiu dni i przywrócił mi męża, ponieważ mój partner i ja mieliśmy dwójkę dzieci. Każdy, kto przechodzi przez podobny problem do tego, o którym wspomniałem, może się z nim skontaktować, podając odpowiednie informacje.

288

Odp: Karma?

.

289

Odp: Karma?

.

290

Odp: Karma?

.

291

Odp: Karma?

.

292

Odp: Karma?

.

293

Odp: Karma?
Pliniusz napisał/a:

.

Posty [ 261 do 293 z 293 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024