Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 235 z 235 ]

196

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
pitagoras napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Na kazdym forum, gdy pojawia sie temat Boga, najwiecej do powiedzenia maja ateisci....

proszę nie obrażać ateistów.Ateiści najzwyczajniej nie wchodzą na takie wątki, nie gadają na takie tematy.
Był taki fajny film,o dziwo- POLSKI.Gdzie Małaszyński grał księdza.I tam padło fajne zdanie: ''prawdziwy ateista to jest gość, a ty jesteś zwykłym dupkiem obrażonym na Pana Boga''- cytat z pamięci, więc może nie dosłowny.Ale sens oddaje.
To określenie doskonale pasuje do większości medialnie czynnych 'ateistów'.

Cos w tym jest, Pitagorasie. Powinno sie pisac "ateisci" zamiast ateisci... wink

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Beyondblackie napisał/a:

Ewika, RI (Religious Education) to jest nieobowiązkowy przedmiot, który można wybrać na GCE albo A Level i nie jest to jak u nas nauka katechizmu ani indoktrynacja katolicka, ale po prostu nauka o różnych religiach, filozofia religii i etyka. To nie jest religia, tylko religioznawstwo. Jako taki przedmiot, to nie mam oporów by był w polskich szkołach, opłacany za pieniądze podatników.

Natomiast jeżeli państwo chce płacić za religijne nauczanie, to powinni płacić nie tylko za katolickich nauczycieli, ale także za prawosławnych, protestanckich, żydowskich, muzułmańskich i Potwora Spaghetti big_smile

No wiec przeciez o tym pisalam. W Polsce rowniez masz wybor- zapisujesz dziecko na religie albo nie. W wyzszej szkole juz sama decydujesz, czy chcesz uczeszczac... O dziwo, w mojej angielskiej klasie tyle samo uczniow uczeszczalo na, jak to nazwalas, religiznawstwo, co na inne przedmioty.

198

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Ewika99 napisał/a:

O dziwo, w mojej angielskiej klasie tyle samo uczniow uczeszczalo na, jak to nazwalas, religiznawstwo, co na inne przedmioty.

Bo religioznawstwo czy teologia to przedmiot jak każdy inny, nienacechowany religijnie ani ideologicznie. Nikt się na RI nie modli. Ba, mogę na wyższej uczelni nauki religijne studiować i być kompletną ateistką.

W Polsce natomiast Religia to nie jest przedmiot ale nauka katechezy i dróg wiary, co kwalifikuje się do strikte nauczania kościelnego.

199

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Beyondblackie napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

O dziwo, w mojej angielskiej klasie tyle samo uczniow uczeszczalo na, jak to nazwalas, religiznawstwo, co na inne przedmioty.

Bo religioznawstwo czy teologia to przedmiot jak każdy inny, nienacechowany religijnie ani ideologicznie. Nikt się na RI nie modli. Ba, mogę na wyższej uczelni nauki religijne studiować i być kompletną ateistką.

W Polsce natomiast Religia to nie jest przedmiot ale nauka katechezy i dróg wiary, co kwalifikuje się do strikte nauczania kościelnego.

Owszem i to nalezaloby zmienic. Nauczanie dzieci religii mogloby sie odbywac po lekcjach, w salce przy kosciele na przyklad. W szkole powinno byc ogolne nauczanie z teorii religii, nie tylko katolickiej. Albo wcale.

200 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2015-02-05 00:08:13)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Swoja droga- jakas moda na ten ateizm jest. W kraju, gdzie jakies 90% to katolicy, nagle co drugi "ateista" sie okazuje...
Przepraszam, ze post pod postem.

201 Ostatnio edytowany przez Chorwat (2015-02-05 04:34:23)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Wierni koranowi muzułmanie (a jest ich coraz wiecej) chrześcijan i żydów [Ludzi Księgi] tolerują pod warunkiem że zapłacą specjalnie nałożny na nich podatek oraz będą przestrzegać reguły szariatu w przestrzeni publicznej.

Natomiast ateistów, wierni koranowi muzułamnie nienawidzą. I dla nich wybór jest prosty: albo natychmiast przyjmujesz islam i stajesz się bojącym pokłony 5 razy na dzień abstynentem i wieprzowinka sie kończy a kobieta chałat i morda na kłódkę jak mężczyna mówi - albo śmierć.

202 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-02-05 12:54:03)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
pitagoras napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Na kazdym forum, gdy pojawia sie temat Boga, najwiecej do powiedzenia maja ateisci....

proszę nie obrażać ateistów.Ateiści najzwyczajniej nie wchodzą na takie wątki, nie gadają na takie tematy.
Był taki fajny film,o dziwo- POLSKI.Gdzie Małaszyński grał księdza.I tam padło fajne zdanie: ''prawdziwy ateista to jest gość, a ty jesteś zwykłym dupkiem obrażonym na Pana Boga''- cytat z pamięci, więc może nie dosłowny.Ale sens oddaje.
To określenie doskonale pasuje do większości medialnie czynnych 'ateistów'.

Dokładnie jest odwrotnie. Ciągle wchodzą i też to zauważyłem. Ale to nie są prawdziwi ateiści. Tych temat wogóle by nie interesował.

"Jakos wierzacy nie maja z tym problemow i nie zadaja tego pytania. Moze dlatego, ze oni poprzez swoja wiare wlasnie Boga znalezli? Skad ateista ma wiedziec, gdzie jest Bog, skoro w niego nie wierzy?"

100% racji i nie trzeba dopowiadać. Otóż dla ludzi wierzących są kontretne odpowiedzi, jak i dla niewierzących. Natomiast prawda jest taka, że "pytania" "ateistów" podważają wiarę wierzących (może taki właśnie mają prawdziwy cel). Bo jeśli ateiści uważają, że za wszystko odpowiada człowiek a wierzący że człowiek (bo ma wolną wolę) to jaki sens mają pretensje do Kogoś innego. Nie są one zgodne ani z poglądami ateistów ani z wiarą wierzących.

Moim zdaniem mają one na celu jedynie atakowanie WIARY w BOGA. Bo jakoś innego logicznego celu nie widzę w takich działaniach.


A co do nauczania, to kazdy kij ma dwa konce. Sam spotkalem sie z sytuacja kiedy przedmiot pt. "filozofia" prowadzony byl przez apostate, ktory zamiast filozofii prowadził antykatolicka krucjate. Duzo mnie to nauczylo o religii katolickiej (o wiele wiecej niz w przeszlosci na lekcjach religii) oraz oddzielilo podstawy tej wiary od nieznaczacych nic symboli. Dlatego uwazam ze kazdy moze wyniesc z kazdej lekcji cos cennego o ile ma otwarty umysl oraz tez w zaleznosci od swojego nastawienia (na poznanie albo na odrzucenie).


"Swoja droga- jakas moda na ten ateizm jest. W kraju, gdzie jakies 90% to katolicy, nagle co drugi "ateista" sie okazuje..."

Powyzsze dane sa falszywe. Katolików prawdziwych jest około 15%. To są osoby wierzące i praktykujące. Około 40% to są tzw. wierzący ale nie praktykujący, często chodzący do Kościoła ale nie uczestniczący w sakramentach, itp. Pozostali mogą się jakoś deklarować ale te deklaracje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

"Wierni koranowi muzułmanie (a jest ich coraz wiecej) chrześcijan i żydów [Ludzi Księgi] tolerują pod warunkiem że zapłacą specjalnie nałożny na nich podatek oraz będą przestrzegać reguły szariatu w przestrzeni publicznej."

To zalezy od kraju. Są i takie sytuacje w krajach muzułmańskich, gdzie chrzescijan się wypędza, pozbawia majątku, morduje. Z tego co się obserwuje w krajach muzułmańskich powszechnie to, że muzułmanie mordują sami siebie. Nie wiem dlaczego tak jest ale to widać zarówno w Pakistanie, Iraku, Syrii, Libanie, Sudanie.

203 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2015-02-05 15:22:02)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
maniek_z_maniek napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Na kazdym forum, gdy pojawia sie temat Boga, najwiecej do powiedzenia maja ateisci....

proszę nie obrażać ateistów.Ateiści najzwyczajniej nie wchodzą na takie wątki, nie gadają na takie tematy.
Był taki fajny film,o dziwo- POLSKI.Gdzie Małaszyński grał księdza.I tam padło fajne zdanie: ''prawdziwy ateista to jest gość, a ty jesteś zwykłym dupkiem obrażonym na Pana Boga''- cytat z pamięci, więc może nie dosłowny.Ale sens oddaje.
To określenie doskonale pasuje do większości medialnie czynnych 'ateistów'.

Dokładnie jest odwrotnie. Ciągle wchodzą i też to zauważyłem. Ale to nie są prawdziwi ateiści. Tych temat wogóle by nie interesował.

"Jakos wierzacy nie maja z tym problemow i nie zadaja tego pytania. Moze dlatego, ze oni poprzez swoja wiare wlasnie Boga znalezli? Skad ateista ma wiedziec, gdzie jest Bog, skoro w niego nie wierzy?"

100% racji i nie trzeba dopowiadać. Otóż dla ludzi wierzących są kontretne odpowiedzi, jak i dla niewierzących. Natomiast prawda jest taka, że "pytania" "ateistów" podważają wiarę wierzących (może taki właśnie mają prawdziwy cel). Bo jeśli ateiści uważają, że za wszystko odpowiada człowiek a wierzący że człowiek (bo ma wolną wolę) to jaki sens mają pretensje do Kogoś innego. Nie są one zgodne ani z poglądami ateistów ani z wiarą wierzących.

Moim zdaniem mają one na celu jedynie atakowanie WIARY w BOGA. Bo jakoś innego logicznego celu nie widzę w takich działaniach.


A co do nauczania, to kazdy kij ma dwa konce. Sam spotkalem sie z sytuacja kiedy przedmiot pt. "filozofia" prowadzony byl przez apostate, ktory zamiast filozofii prowadził antykatolicka krucjate. Duzo mnie to nauczylo o religii katolickiej (o wiele wiecej niz w przeszlosci na lekcjach religii) oraz oddzielilo podstawy tej wiary od nieznaczacych nic symboli. Dlatego uwazam ze kazdy moze wyniesc z kazdej lekcji cos cennego o ile ma otwarty umysl oraz tez w zaleznosci od swojego nastawienia (na poznanie albo na odrzucenie).


"Swoja droga- jakas moda na ten ateizm jest. W kraju, gdzie jakies 90% to katolicy, nagle co drugi "ateista" sie okazuje..."

Powyzsze dane sa falszywe. Katolików prawdziwych jest około 15%. To są osoby wierzące i praktykujące. Około 40% to są tzw. wierzący ale nie praktykujący, często chodzący do Kościoła ale nie uczestniczący w sakramentach, itp. Pozostali mogą się jakoś deklarować ale te deklaracje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Nie chodzilo mi jedynie o tych prawdziwych i praktykujacych katolikow, ale o tych, ktorzy z nazwy sa chrzescijanami. Praktykujacy, czy nie- powie, ze katolik. Wiec nie byly to tak do konca falszywe dane. A tu nagle okazuje sie, ze na forum sami ateisci..., no w najlepszym razie agnostycy... Przyklad Malpy69, ktora twierdzi, ze jest ateistka... Gdy dyskusja robila sie goraca, nagle okazalo sie, ze jest...ateistka, ktora sie modli (nadal nie rozumiem, do kogo i czego oraz w jakim celu??). Jeszcze troche, a zaloze sie, ze nazwalaby sie niepraktykujaca katoliczka. A stad juz niedaleko do fanatyzmu ;D

204

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Nie chodzilo mi jedynie o tych prawdziwych i praktykujacych katolikow, ale o tych, ktorzy z nazwy sa chrzescijanami. Praktykujacy, czy nie- powie, ze katolik. Wiec nie byly to tak do konca falszywe dane. A tu nagle okazuje sie, ze na forum sami ateisci..., no w najlepszym razie agnostycy... Przyklad Malpy69, ktora twierdzi, ze jest ateistka... Gdy dyskusja robila sie goraca, nagle okazalo sie, ze jest...ateistka, ktora sie modli (nadal nie rozumiem, do kogo i czego oraz w jakim celu??). Jeszcze troche, a zaloze sie, ze nazwalaby sie niepraktykujaca katoliczka. A stad juz niedaleko do fanatyzmu ;D"

Moim zdaniem fanatyzm i pluralizm sa dwoma biegunami tego samego zjawiska i dotycza myslenia a nie wiary ponieważ to samo obserwuje się w polityce i ekonomii. Oba nie oznaczają konieczności akceptowania czy nie akceptowania innych pogladow przez siebie natomiast wyrazajac umiejetnosc lub brak umiejetnosci akceptowania "inności" wokół siebie.

205 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-02-11 04:05:19)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
maniek_z_maniek napisał/a:

To zalezy od kraju. Są i takie sytuacje w krajach muzułmańskich, gdzie chrzescijan się wypędza, pozbawia majątku, morduje. Z tego co się obserwuje w krajach muzułmańskich powszechnie to, że muzułmanie mordują sami siebie. Nie wiem dlaczego tak jest ale to widać zarówno w Pakistanie, Iraku, Syrii, Libanie, Sudanie.

Oni sa takimi muzulamanmi, jak Ku-Klux-Klan chrzescijanami . W koncu tak o sobie mowili a skoro mowia to tak jest, co nie?
Poza tym Liban nie jest w ogole krajem muzulmanskim, polowa to chrzescijanie, ich ostatni prezydent Libanu Michel Sulaiman jest chrzescijaninem. Kraj jest swiecki, podbnie jak Syria.
Rebelianci/jihadzisci dokonujacy masowych mordow i tortur m.in w Syrii nie sa obywatelami tego kraju. Jest to zlepek najemnych organizacji terrorystycznych  Jahbat al Nusra, Al- Islamija, Al-IFrauk, Ahrar al Szam, Harakt Al Fair, etc oraz pojedynczych najemnikow - wszyscy pod nazwa "Free Syrian Army - FSA.
US, Israel, Qatar, Turcja, EU - dozbraja szkoli i fiansuje tych jihadzistow w celu zniszczenia kolejnego suwerennego panstwa. UK z Francja - zniosly embargo na dostwe broni dla "sryjskich" rebeliantow vide jihadzistow/najemnikow, czego Fabius z francuskiego MSW, nawet nie ukrywal ze dozbraja "opozycje" w Syrii, zreszta Anglia z US wyslala w zeszlym roku 3000ton broni, ktore pozniej byly przezucane przez granice Turcji dla rebeliantow-najemnikow
W efekcie : 150 tys zabitych, drugie tyle okaleczonych i zgwalconych rozpacz i lzy, zniszczone marzenia milionow ludzi, infrastruktura zamieniona w ruinre - to wszystko jest absolutnie niczym dla tych psychopatow z UE, ktorzy finansuja wraz z innymi krajami, wojne w Syrii.

I co Ty na to? Jak sie czujesz Drogi Europejczyku, wiedzac ze jestes czlonkiem organizacji miedzynarodowej, jaka jest EU ktora wspiera masowe ludobojstwo? Jak sie czujesz z ta swiadomoscia?

206

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Fahkir napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

To zalezy od kraju. Są i takie sytuacje w krajach muzułmańskich, gdzie chrzescijan się wypędza, pozbawia majątku, morduje. Z tego co się obserwuje w krajach muzułmańskich powszechnie to, że muzułmanie mordują sami siebie. Nie wiem dlaczego tak jest ale to widać zarówno w Pakistanie, Iraku, Syrii, Libanie, Sudanie.

Oni sa takimi muzulamanmi, jak Ku-Klux-Klan chrzescijanami . W koncu tak o sobie mowili a skoro mowia to tak jest, co nie?
Poza tym Liban nie jest w ogole krajem muzulmanskim, polowa to chrzescijanie, ich ostatni prezydent Libanu Michel Sulaiman jest chrzescijaninem. Kraj jest swiecki, podbnie jak Syria.
Rebelianci/jihadzisci dokonujacy masowych mordow i tortur m.in w Syrii nie sa obywatelami tego kraju. Jest to zlepek najemnych organizacji terrorystycznych  Jahbat al Nusra, Al- Islamija, Al-IFrauk, Ahrar al Szam, Harakt Al Fair, etc oraz pojedynczych najemnikow - wszyscy pod nazwa "Free Syrian Army - FSA.
US, Israel, Qatar, Turcja, EU - dozbraja szkoli i fiansuje tych jihadzistow w celu zniszczenia kolejnego suwerennego panstwa. UK z Francja - zniosly embargo na dostwe broni dla "sryjskich" rebeliantow vide jihadzistow/najemnikow, czego Fabius z francuskiego MSW, nawet nie ukrywal ze dozbraja "opozycje" w Syrii, zreszta Anglia z US wyslala w zeszlym roku 3000ton broni, ktore pozniej byly przezucane przez granice Turcji dla rebeliantow-najemnikow
W efekcie : 150 tys zabitych, drugie tyle okaleczonych i zgwalconych rozpacz i lzy, zniszczone marzenia milionow ludzi, infrastruktura zamieniona w ruinre - to wszystko jest absolutnie niczym dla tych psychopatow z UE, ktorzy finansuja wraz z innymi krajami, wojne w Syrii.

I co Ty na to? Jak sie czujesz Drogi Europejczyku, wiedzac ze jestes czlonkiem organizacji miedzynarodowej, jaka jest EU ktora wspiera masowe ludobojstwo? Jak sie czujesz z ta swiadomoscia?

Mysle ze czuje się bardzo dobrze ponieważ jestem Polakiem a Polska jak wiesz (a może nie wiesz) jest pierwszym europejskim krajem który uchwalil nowoczesna konstytucje, jedynem w Europie, który był tolerancyjny dla wszystkich religii, jedyny, który się rozrosl nie przez wojny zaborcze ale unie miedzy krajami i jedyny, przez lata szanowany przez imperium osmańskie. Natomiast zgadzam się, kazde imperium prowadzi swoje własne interesy. Sa nimi USA, Rosja, Niemcy, Francja, Anglia, Izraelm ale również Arabia Saudyjska, Turcja, itd. itd. W tym momencie powstają ruchy, których sztandarem jest religia, w tym przypadku religia muzelmanska. ISIS to tylko przykład. I Ci ludzie pod sztandarem religii mordują swoich braci, ziomkow, cywilow. Bo jak każdy chcą zdominować inaczej myslacych. Niczym się to nie rozni od dzialan Niemcow, Komunistow w wielu krajach, czy nawet korporacji krajowych w stylu Francja - kolonializm i Legia Cudzoziemska. Nie ma się wiec czym zachwycać. Dzihad niesie ze sobą smierc i zniszczenie glownie obecnie innych muzelmanow, gdzie bracia mordują braci. To co to za przykład? Czym się tu zachwycać? Można by wiec zapytać? Niezaleznie od dzialan zazchodu czemu muzułmanie sami wspierają masowe ludobosjtwo? Jak się czujesz z ta swiadomoscia identyfikując się z tymi ludzmi czy bedac członkiem takiej organizacji, religii?

Ktos kiedyś słusznie zauwazyl ze przemoc rodzi przemoc. Można zmienić strone, myslenie ale zawsze jest tak samo/ Jedni mordują drugich w imie władzy i slusznosci własnych przekonan. Jeśli jednak mordują swoich braci (tak robia muzułmanie w wielu krajach) to niestety ale mnie to odrzuca. Pachnie tu na odleglosc ogromna wręcz hipokryzja.

207

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
femte napisał/a:

Dania jest dobrym przykladem......W polskich mediach rozdmuchiwane sa rzekome incydenty z udzialem muzulmanow. .

no i proszę:
http://www.tvn24.pl/dania-strzaly-w-kopenhadze-celem-kontrowersyjny-artysta,515332,s.html

208

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

To było zapewne daleko od domu femte więc się nie liczy smile Od czasu jak Duńczycy musieli żyć ze świadomością, że z nieba mogą im spaść tysiące polskich spadochroniarzy, a na plażach wylądują tysiące polskich "marines", to wszystko poniżej tego jest tylko incydentem, na który się macha ręką...

209

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
pitagoras napisał/a:
femte napisał/a:

Dania jest dobrym przykladem......W polskich mediach rozdmuchiwane sa rzekome incydenty z udzialem muzulmanow. .

no i proszę:
http://www.tvn24.pl/dania-strzaly-w-kopenhadze-celem-kontrowersyjny-artysta,515332,s.html

Ales się zemscil. Femte mieszkająca na duńskiej prowincji wie tyle o rozdmuchiwanych incydentach z udziałem muzulmanow co ja o historii Wybrzeża Kości Słoniowej.
Wszyscy wiedzieli ze z takim podejściem do muzulmanow strzały padną też w Danii. Dziwne że dopiero teraz

210 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-02-15 23:22:35)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
maniek_z_maniek napisał/a:

Mysle ze czuje się bardzo dobrze ponieważ jestem Polakiem a Polska jak wiesz (a może nie wiesz) jest pierwszym europejskim krajem który uchwalil nowoczesna konstytucje, jedynem w Europie, który był tolerancyjny dla wszystkich religii, jedyny, który się rozrosl nie przez wojny zaborcze ale unie miedzy krajami i jedyny, przez lata szanowany przez imperium osmańskie.

Tylko co do ma do faktu, ze Unia Europejksa finansuje ludobojstwo na Bliskim Wschodzie? Czy to cos zmienia?
Poza tym nie zrozumiales mojej wczesniejszej wypowiedzi:

maniek_z_maniek napisał/a:

ISIS to tylko przykład. I Ci ludzie pod sztandarem religii mordują swoich braci, ziomkow, cywilow.

Fantom w postaci ISIS, to nowy pomysl rzadu US na rozwiazanie problemu syryjsko-iranskiego. Nie ma mowy tutaj o jakiejkolwiek bratobojczej wojnie miedzy musulmanami-a musulmanami, tak jak Ty probujesz to przedstawic ( a tak w ogole to Liban nawet nie jest krajem muzulmanksim)). ISIS aka FSA nie sa zadnymi bracmi Syryjczykow ani Iraqiczykow, sa to zwykli najemnicy z 83 roznych panstw, ktorzy nie maja nic wspolnego z Syria i ktorzy sa przezucani przez granice Turcji, Israela i Jordanii do Syrii. Obecnie cala Syria (chrzescijanie wszystkich odlamow, sunnici, shyici, druzowie,etc) walczy ramie w ramie przeciwko najemnikom. To nie jest wojna miedzy muzulmanami, to jest wojna obronna calego Narody Syryjskiego przeciwko interwencji zbrojnej, w postacji nalotow i oplacanych jihadzostow/najemikow
Sytuacja w Iraqu i Syrii jest celowo doprowadzana do takiego stanu, aby zdobyc zgode spoleczenstwa amerykanskiego i europejksiego na zbrojna interwencje. ( poprzez wyciagniecie na wierzch i ciagle naglasnianie, calego syfu jaki robia oplacani przez zachod najemnicy, jak ostatnio: publikacja spalenia zywcem arabskiego pilota). Robi sie to po to, aby spoleczenstwo miedzynarodowe doslownie blagalo, aby rzad US cos zrobil, a tym samym US otrzymuje pretekst do wtargniecia na teren Syrii. Formula: Problem-reakcja-rozwiazanie

maniek_z_maniek napisał/a:

Jak się czujesz z ta swiadomoscia identyfikując się z tymi ludzmi czy bedac członkiem takiej organizacji, religii?

Jestem alawita od urodzenia :- ). Alawici Nigdy nie przesladowali ani chrzescijan, ani innych muzulmanow. Natomiast byli wielokrotnie dziesiatkowani przez Krzyzowcow i Wahhabitow.

maniek_z_maniek napisał/a:

Jeśli jednak mordują swoich braci (tak robia muzułmanie w wielu krajach)

I tym samym nie sa muzulmanami, a z Islamem, maja tyle wspolnego co ku klux klan z chrzescijanstwem. W Syrii,  Lybii, etc muzulmanie i chrzescijanie, mieli sie bardzo dobrze, dopoki  "bracia chrzescijanie" z US nie zaczeli finansowac terroryzmu.

Syryjscy Chrzescijanie i Muzulmanie modla sie wsponie za Syrie:

https://www.youtube.com/watch?v=g2RXhB5FzT0

Ps. Jak sie czuje wiedzac ze moj kraj wyslal petrodollary dla najemnikow? Jak ja sie z ta swiadomoscia czuje?
Szok, zazenowane, a jednoczesnie okropne poczucie bezsilnosci.

211

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Co bys nie napisal Fahkirze to fakty sa takie ze na Bliskim Wschodzie muzelmanie morduja przede wszystkim muzelmanow obojetnie czy za swoje czy za cudze pieniadze a sa to wszystko ludzie zamieszkujacy kraje muzulmanskie i wszedzie tam wyznaja i wyznawana jest religia muzulmanska. Nie jest to tylko kwestia Syrii ale rowniez Iraku, Jordanii, Pakistanu i innych krajow muzulmanskich gdzie muzulmanie morduja muzulmanow. Mysle ze robia to swiadomie, pragnac wladzy, dominacji swojej ideologii (jakiegos odlamu), itp. Akurat zle trafiles bo Polska ma niewiele z tym wspolnego. Zbyt slabi jestesmy gospodarczo i zbyt uzaleznieni obecnie od innych zeby sami prowadzic jakas dzialalnosc poza wieloletnim uczestniczeniem w misjach ONZ na calym swiecie i ew. sluzeniem innym. Ze swoja "krucjata" trafiles wiec jak kula w plot. Natomiast jesli chodzi o UE to gdybys choc troche byl zorientowany w tym temacie to byc wiedzial ze dominujace tam Francja i Niemcy doja pozostale kraje, w tym Polske, rozlozywszy wczesniej je gospodarczo.

212

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
maniek_z_maniek napisał/a:

Natomiast jesli chodzi o UE to gdybys choc troche byl zorientowany w tym temacie to byc wiedzial ze dominujace tam Francja i Niemcy doja pozostale kraje, w tym Polske, rozlozywszy wczesniej je gospodarczo.

Ponieważ zdążyłem zaznać stanu nie dojenia przez Niemcy jak też tego obecnego dojenia, to ja chcę tylko być bardziej przez nich dojony smile
Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale fakt, że jesteśmy dojeni przez Niemcy, jak twierdzisz, jest dla nas jedną z lepszych gwarancji bezpieczeństwa. Polska gospodarka jest w tej chwili bardzo istotnie zintegrowana z niemiecką i co śmieszne działa to również na odwrót. Dla niemieckiej gospodarki utrata Polski byłaby małym trzęsieniem ziemi. To jest znacznie lepsza gwarancja wsparcia Niemiec niż wszystkie traktaty.
A co do mordowania, to jak mi się wydaje chrześcijanie nie mieli w swojej historii większych oporów w mordowaniu innych chrześcijan. Rzekłbym nawet, że mają w tej materii zdecydowanie większe tradycje i wprawę.

213 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-02-16 12:06:24)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
maniek_z_maniek napisał/a:

Co bys nie napisal Fahkirze to fakty sa takie ze na Bliskim Wschodzie muzelmanie morduja przede wszystkim muzelmanow obojetnie czy za swoje czy za cudze pieniadze a sa to wszystko ludzie zamieszkujacy kraje muzulmanskie i wszedzie tam wyznaja i wyznawana jest religia muzulmanska. Nie jest to tylko kwestia Syrii ale rowniez Iraku, Jordanii, Pakistanu i innych krajow muzulmanskich gdzie muzulmanie morduja muzulmanow. Mysle ze robia to swiadomie, pragnac wladzy, dominacji swojej ideologii (jakiegos odlamu), itp. Akurat zle trafiles bo Polska ma niewiele z tym wspolnego. Zbyt slabi jestesmy gospodarczo i zbyt uzaleznieni obecnie od innych zeby sami prowadzic jakas dzialalnosc poza wieloletnim uczestniczeniem w misjach ONZ na calym swiecie i ew. sluzeniem innym. Ze swoja "krucjata" trafiles wiec jak kula w plot. Natomiast jesli chodzi o UE to gdybys choc troche byl zorientowany w tym temacie to byc wiedzial ze dominujace tam Francja i Niemcy doja pozostale kraje, w tym Polske, rozlozywszy wczesniej je gospodarczo.

O czym Ty bredzisz? Jaka moja "krucjata" ?Tlumacze ci, ze przed wojna Syria byla jak najbardziej tolerancyjnym, otwrtym krajem. I to nie jest wojna bratobojcza, bo "rebelianci" nie sa Syryjczykami. 95% rebliantow w Syrii nie ma obywatelstwa syryjskiego , jest to potwierdzony raport niemieckich sluzb wywiadowczych BMD. Wojna w Syrii nie jest wojna domowa,  lecz wojna sponsorowana przez kraje zewnetrzne. To tak samo jakby napisac o bratobojczej wojnie chrzescijanskiej miedzy Niemcami a Polska w 39roku, rozumiesz juz?Albo miedzy Ukraincami z Oun i UPA, a Polakami na Kresach. Rozumiesz, ze Chechency jihadzisci z FSA, nie sa zadnymi bracmi Syyjczykow?
Unia Europejska wspiera rewolte w Syrii, tak samo jak zbombardowanie przez EU Lybii w 2011 i dozbrajanie jihadzistow. Wiesz ze przed 2011 rokiem, Lybijczycy mieli takie warunki zycia, o jakich Polska moze co najwyzej pomarzyc. Teraz odkad EU z US wprowadzil tam demokracje jest syf i wylegarnia terroyzmu. Z Iraqiwm bylo podobnie. To bylo zaplanowane juz dawno temu, o czym mowil amerykanski general Clark w 2007 roku.
Tak dlugo jak Bliski Wschod bedzie krwawil tak dlugo Europa bedzie miala problem z oddychaniem, wiec jako zwykli ludzie na calym swiecie mamy prawo, a wrecz obowiazek byc oburzonym takimi dzialaniami, a tym bardziej obywatele EU.

214

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Fahkir napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

Co bys nie napisal Fahkirze to fakty sa takie ze na Bliskim Wschodzie muzelmanie morduja przede wszystkim muzelmanow obojetnie czy za swoje czy za cudze pieniadze a sa to wszystko ludzie zamieszkujacy kraje muzulmanskie i wszedzie tam wyznaja i wyznawana jest religia muzulmanska. Nie jest to tylko kwestia Syrii ale rowniez Iraku, Jordanii, Pakistanu i innych krajow muzulmanskich gdzie muzulmanie morduja muzulmanow. Mysle ze robia to swiadomie, pragnac wladzy, dominacji swojej ideologii (jakiegos odlamu), itp. Akurat zle trafiles bo Polska ma niewiele z tym wspolnego. Zbyt slabi jestesmy gospodarczo i zbyt uzaleznieni obecnie od innych zeby sami prowadzic jakas dzialalnosc poza wieloletnim uczestniczeniem w misjach ONZ na calym swiecie i ew. sluzeniem innym. Ze swoja "krucjata" trafiles wiec jak kula w plot. Natomiast jesli chodzi o UE to gdybys choc troche byl zorientowany w tym temacie to byc wiedzial ze dominujace tam Francja i Niemcy doja pozostale kraje, w tym Polske, rozlozywszy wczesniej je gospodarczo.

O czym Ty bredzisz? Jaka moja "krucjata" ?Tlumacze ci, ze przed wojna Syria byla jak najbardziej tolerancyjnym, otwrtym krajem. I to nie jest wojna bratobojcza, bo "rebelianci" nie sa Syryjczykami. 95% rebliantow w Syrii nie ma obywatelstwa syryjskiego , jest to potwierdzony raport niemieckich sluzb wywiadowczych BMD. Wojna w Syrii nie jest wojna domowa,  lecz wojna sponsorowana przez kraje zewnetrzne. To tak samo jakby napisac o bratobojczej wojnie chrzescijanskiej miedzy Niemcami a Polska w 39roku, rozumiesz juz?Albo miedzy Ukraincami z Oun i UPA, a Polakami na Kresach. Rozumiesz, ze Chechency jihadzisci z FSA, nie sa zadnymi bracmi Syyjczykow?
Unia Europejska wspiera rewolte w Syrii, tak samo jak zbombardowanie przez EU Lybii w 2011 i dozbrajanie jihadzistow. Wiesz ze przed 2011 rokiem, Lybijczycy mieli takie warunki zycia, o jakich Polska moze co najwyzej pomarzyc. Teraz odkad EU z US wprowadzil tam demokracje jest syf i wylegarnia terroyzmu. Z Iraqiwm bylo podobnie. To bylo zaplanowane juz dawno temu, o czym mowil amerykanski general Clark w 2007 roku.
Tak dlugo jak Bliski Wschod bedzie krwawil tak dlugo Europa bedzie miala problem z oddychaniem, wiec jako zwykli ludzie na calym swiecie mamy prawo, a wrecz obowiazek byc oburzonym takimi dzialaniami, a tym bardziej obywatele EU.

Oczywiscie masz racje twierdzac ze jedne kraje wspomagaja wojny w innych krajach, lub nawet je inicjujac, dozbrajajac. Tak sie dzieje od wiekow, dzis prym w tym wiedzie niestety USA oraz niektore inne kraje co nie zmienia faktu ze w Syrii udzial w wojnie po obu stronach bierze wielu muzulmanow tak samo jak w przytaczanym przez Ciebie przykladzie bralo udzial wielu europejczykow, tak samo co sie dzieje obecnie na ukrainie. Nie widze w tym jakiegos udzialu Polski oraz nie widze tutaj jakiegos przynalezenie do europy czy brania, poczuwania sie do odpowiedzialnosci za to (polityke USA, Francji, Niemiec, Wloch), gdzie nawet w tych krajach czesto zwykli ludzie nie maja z tym nic wspolnego. Dlatego twoja "krucjata" tutaj po prostu nie ma sensu, nie ma jakiegos punktu zaczepienia a argumentacja dotyczaca Polski czy przynaleznosci do UE nie ma racji bytu. Poza tym tworzac opozycje w postaci europy automatycznie tworzysz "superpozycje" w postaci muzulmanow a Ci jak pokazalem nie sa przykladem "milosci" i morduja sie nawzajem (obojetnie jak ich nazwiesz, krajanami, terrrosytami, finansowanymi przez A czy B nadal sa muzulmanami z Syrii, Jordanii, Arabii Saudyskiej, Egiptu, Libii, Pakistanu, itd.).

215

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Maniek strasznie kombinujesz i się ciskasz, a Fahkir ci samą prawdę pisze. Ile byś się nie ciskał w tej bzdurze, że muzułmanie muzułmanów mordują, to i tak nie przebiją rekordu świata chrześcijańskich Niemców mordujących chrześcijańskich Polaków, Rosjan, Francuzów, Norwegów i grom wie ilu jeszcze. Zrozum w końcu, że jaką wiarę wyznają bijący się w Syrii nie ma większego znaczenia. Nie biją się bowiem o wiarę, nawet jeśli gromko twierdzą, że tak. Już ci Fahkir napisał, że chrześcijanie w Syrii stoją ramię w ramię z muzułmanami walcząc przeciw najemnikom opłacanym przez szereg państw. Jesteś ewidentną ofiarą sieczki propagandowej jaka została rzucona w świat właśnie na takich jak ty. Jak widać z wielkim powodzeniem.

216 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-02-16 16:41:24)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Snake napisał/a:

Maniek strasznie kombinujesz i się ciskasz, a Fahkir ci samą prawdę pisze. Ile byś się nie ciskał w tej bzdurze, że muzułmanie muzułmanów mordują, to i tak nie przebiją rekordu świata chrześcijańskich Niemców mordujących chrześcijańskich Polaków, Rosjan, Francuzów, Norwegów i grom wie ilu jeszcze. Zrozum w końcu, że jaką wiarę wyznają bijący się w Syrii nie ma większego znaczenia. Nie biją się bowiem o wiarę, nawet jeśli gromko twierdzą, że tak. Już ci Fahkir napisał, że chrześcijanie w Syrii stoją ramię w ramię z muzułmanami walcząc przeciw najemnikom opłacanym przez szereg państw. Jesteś ewidentną ofiarą sieczki propagandowej jaka została rzucona w świat właśnie na takich jak ty. Jak widać z wielkim powodzeniem.

Swietnie, dlaczego wiec mam się czuc winny tej sytuacji bo podobno powinienem bo jestem Polakiem?

I drugie pytanie. Co robi ISIS? Popierasz te działania/państwo?

217

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

1. Jesteś obywatelem kraju, który należy do organizacji (UE, NATO), które albo wręcz same albo przez wiodące państwa tych organizacji sieją zamęt w krajach takich jak Irak, Syria, Libia. Nie przeszkadza ci to, nie protestujesz, dajesz się wodzić na pasku propagandy, że Husajn był zły, Kadafi był zły, że Assad jest zły więc w jakimś stopniu powinieneś czuć się winny.
2. Nie popieram, bo niby czemu mam popierać? Jeśli już z kimś sympatyzuję to z Syrią, z Kurdami.

218

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Snake napisał/a:

1. Jesteś obywatelem kraju, który należy do organizacji (UE, NATO), które albo wręcz same albo przez wiodące państwa tych organizacji sieją zamęt w krajach takich jak Irak, Syria, Libia. Nie przeszkadza ci to, nie protestujesz, dajesz się wodzić na pasku propagandy, że Husajn był zły, Kadafi był zły, że Assad jest zły więc w jakimś stopniu powinieneś czuć się winny.
2. Nie popieram, bo niby czemu mam popierać? Jeśli już z kimś sympatyzuję to z Syrią, z Kurdami.

A wiesz co ja widze? Demagogie, emocje, nienawisc, przemoc i tragedie ludzi. Tak widze tragedie kurdow, widze tragedie w Syrii. Ale nie odpowiedziales na moje pytanie czy jesteś przyjacielem czy wrogiem Panstwa Islamskiego. A to odpowiedzi kluczowa a unikanie jej sugeruje ze nie ma czystych zamiatow. Otoz wg. mojej wiedzy Panstwo Islamskie werbuje bojownikow wlasnie wg. tych samych haseł, które tutaj podajesz, czyli nienawiści, niezgody z tym co robi zachod. I tak kazda ze stron wojny stosuje te sama retorykę, te same hasla i uważa ze ma racje. Ludzie, których wymieniles utrzymywali w karbach swoje narody kosztem innych rzeczy, często mordowania innych. Czy to słuszne czy nie nie mnie oceniac ale nie bałbym się odpowiedzi na takie pytanie i uważam ze to była o wiele stabilniejsza sytuacja niż jest teraz. W sumie retoryka, efekt jest zawsze ten sam kiedy mamy doczynienia z wojna. Obie strony stosuja dokładnie te same wręcz słowa. A wszystko sprowadza się do tego ze przemoc rodzi przemoc, nienawiść nienawiść, itp. W sumie chyba słusznie się zastanawiam wogole nad sensem waszych wypowiedzi, bo to samo uslyszalbym od Kurdow, to samo od napadniętych Syryjczykow, to samo od Alkaidy i to samo od Panstwa Islamskiego. A kiedy nie będzie NATO, UE będzie Rosja, będą Chiny, zawsze będą jacys przyjaciele, wrogowie, zawsze jacys ludzie, którzy mysla inaczej, których trzeba "naprostować". Zauwaz, co chce podkreslic. Panstwo Islamskie werbuje w UE ludzi, dokładnie stosujące TE SAME argumenty, które przytaczacie, dosłownie te same słowa co do EU, NATO. Wrecz groza smiercia 500mln europejczykow. Z tego co czytałem wczoraj już Jordania wchodzi do tej wojny, może wejda Wlochy. Nie wygląda to dobrze. Nie wiem wiec w jaki sposób nienawiść w stosunku do UE, NATO czy mojego własnego kraju ma w tej sytuacji jakos pomoc?

219

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Dla mnie obraza uczuć religijnych to jest coś takiego jak obraza uczuć politycznych, obraza uczuć małżeńskich (w sumie powinni coś takiego wprowadzić, kiedy ktoś wypowiada się wulgarnie o czyjejś żonie).

Nie ma czegoś takiego jak uczucia religijne, są przekonania religijne. Ten przepis jest kuriozalny biorąc pod uwagę, że uczuć jakichkolwiek innej osoby nie jesteśmy w stanie przewidzieć, może ona reagować adekwatnie i nieadekwatnie, ale co my możemy na to poradzić? Rozumiem, że obrażać innych osób nie wolno, to słuszne, ale nie obrażać religii? Uczuć religijnych? To są tak niesprecyzowane obszary, że od nie wiadomo od którego momentu kneblują swobodę wypowiedzi (która nie zawiera wulgaryzmów!)

Gdybym była osobą wierzącą nie dotykało by mnie to, że ktoś dopina genitalia do krzyża ani że twierdzi, że Pismo napisali napruci winem. Może i napisali, może i Jezus posiadał te doklejane genitalia. Przecież nie to jest ważne w przeżywaniu wiary, nie w tę stronę powinna być kierowana religijna energia, by wynajdować różne przejawy obrazy w życiu publicznym i czuć się "obrażonym". To mogą być ewentualnie ludzie, którzy się pogubili, przesadzili, obrazili Boga, ale to z nim omówią swoje ziemskie postępowanie.
Ale byłaby to dla mnie wyśmienita okazja, żeby dopiec ateistom, niewiernym czy wywrotowcom. Bo tylko to ma na celu. Poza tym odnoszę wrażenie, że ludzie lubią czuć się obrażeni, urażeni, kiedy istnieją instrumenty, by innych za to ukarać.

No ale może się mylę. Wiele bezecnych słów czytałam o nas, ateistach, i ani razu mnie to nie uraziło. Nawet jak ktoś mi groził piekłem (a grozić innym obywatelom, i to spaleniem!, przecież nie wolno).

Ogólnie jestem za taką postawą, byśmy żyli zgodnie w jednym państwie. Mam wielu znajomych działających we wspólnocie katolickiej i mam wiele dobrego do powiedzenia o tych ludziach, w przeciwieństwie do ateistów. Zazdroszczę im również wielu postaw, staram się ich naśladować. A rozmowy jakie z nimi prowadziłam na tematy religijne były jednymi z wartościowszych, mimo że przecież nie zgadzaliśmy się. Ale mam wiele krytycznych przemyśleń na temat KRK i nie chciałabym, żeby kiedyś taką dyskusję przerwał mi mój wierzący znajomy mówiąc, że "obrażam jego uczucia religijne".

220

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Łada napisał/a:

Dla mnie obraza uczuć religijnych to jest coś takiego jak obraza uczuć politycznych, obraza uczuć małżeńskich (w sumie powinni coś takiego wprowadzić, kiedy ktoś wypowiada się wulgarnie o czyjejś żonie).

Nie ma czegoś takiego jak uczucia religijne, są przekonania religijne. Ten przepis jest kuriozalny biorąc pod uwagę, że uczuć jakichkolwiek innej osoby nie jesteśmy w stanie przewidzieć, może ona reagować adekwatnie i nieadekwatnie, ale co my możemy na to poradzić? Rozumiem, że obrażać innych osób nie wolno, to słuszne, ale nie obrażać religii? Uczuć religijnych? To są tak niesprecyzowane obszary, że od nie wiadomo od którego momentu kneblują swobodę wypowiedzi (która nie zawiera wulgaryzmów!)

Gdybym była osobą wierzącą nie dotykało by mnie to, że ktoś dopina genitalia do krzyża ani że twierdzi, że Pismo napisali napruci winem. Może i napisali, może i Jezus posiadał te doklejane genitalia. Przecież nie to jest ważne w przeżywaniu wiary, nie w tę stronę powinna być kierowana religijna energia, by wynajdować różne przejawy obrazy w życiu publicznym i czuć się "obrażonym". To mogą być ewentualnie ludzie, którzy się pogubili, przesadzili, obrazili Boga, ale to z nim omówią swoje ziemskie postępowanie.
Ale byłaby to dla mnie wyśmienita okazja, żeby dopiec ateistom, niewiernym czy wywrotowcom. Bo tylko to ma na celu. Poza tym odnoszę wrażenie, że ludzie lubią czuć się obrażeni, urażeni, kiedy istnieją instrumenty, by innych za to ukarać.

No ale może się mylę. Wiele bezecnych słów czytałam o nas, ateistach, i ani razu mnie to nie uraziło. Nawet jak ktoś mi groził piekłem (a grozić innym obywatelom, i to spaleniem!, przecież nie wolno).

Ogólnie jestem za taką postawą, byśmy żyli zgodnie w jednym państwie. Mam wielu znajomych działających we wspólnocie katolickiej i mam wiele dobrego do powiedzenia o tych ludziach, w przeciwieństwie do ateistów. Zazdroszczę im również wielu postaw, staram się ich naśladować. A rozmowy jakie z nimi prowadziłam na tematy religijne były jednymi z wartościowszych, mimo że przecież nie zgadzaliśmy się. Ale mam wiele krytycznych przemyśleń na temat KRK i nie chciałabym, żeby kiedyś taką dyskusję przerwał mi mój wierzący znajomy mówiąc, że "obrażam jego uczucia religijne".

Mysle ze poruszylas tutaj wiele roznych spraw natomiast w jednym się nie zgodze. Nie da się oddzielic pewnych symboli do poczucia obrazy jeśli wiec ktoś atakuje symbolikę jakiejś wiary to robi to z premedytacja ponieważ liczy na odzew reakcje a celem takiego działania jest obrażanie innych inaczej bowiem szanując innych stosuje się postawe delikatności, pochylenia się nad mozliwoscia dotkniecia kogos.

I teraz posty Snake i Fakhira wzywaja do nienawiści. A nienawiść rodzi tylko nienawiść. Obie strony wojny stosuja te sama retorykę, maja tego samego wroga. Jak ktoś, my mamy to oceniac? Slusznie wiec zauwazylas ze należy dazyc do zycia w zgodzie w jednym państwie. To jest tez nasza Rzeczypospolitej tradycja. Na tym należy się skupiać.

221

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
maniek_z_maniek napisał/a:

I teraz posty Snake i Fakhira wzywaja do nienawiści.

Nie wiem jakie zioło palisz ale nie bądź żyła i daj namiar. Taki odlot jest wart każdych pieniędzy.

222

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
maniek_z_maniek napisał/a:

Poza tym tworzac opozycje w postaci europy automatycznie tworzysz "superpozycje" w postaci muzulmanow a Ci jak pokazalem nie sa przykladem "milosci" i morduja sie nawzajem (obojetnie jak ich nazwiesz, krajanami, terrrosytami, finansowanymi przez A czy B nadal sa muzulmanami z Syrii, Jordanii, Arabii Saudyskiej, Egiptu, Libii, Pakistanu, itd.).

maniek_z_maniek napisał/a:

I teraz posty Snake i Fakhira wzywaja do nienawiści.

Mialem odpowiedziec na twoj komentarz, ale widze ze masz paranoje. Pranie mozgu godne ISIS.
Albo nie rozumiesz slowa pisanego, albo udajesz i celowo manipulujesz. Szoda mi czasu na Ciebie.

223

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Łada napisał/a:

Dla mnie obraza uczuć religijnych to jest coś takiego jak obraza uczuć politycznych, obraza uczuć małżeńskich (w sumie powinni coś takiego wprowadzić, kiedy ktoś wypowiada się wulgarnie o czyjejś żonie).

Nie ma czegoś takiego jak uczucia religijne, są przekonania religijne. Ten przepis jest kuriozalny biorąc pod uwagę, że uczuć jakichkolwiek innej osoby nie jesteśmy w stanie przewidzieć, może ona reagować adekwatnie i nieadekwatnie, ale co my możemy na to poradzić? Rozumiem, że obrażać innych osób nie wolno, to słuszne, ale nie obrażać religii? Uczuć religijnych? To są tak niesprecyzowane obszary, że od nie wiadomo od którego momentu kneblują swobodę wypowiedzi (która nie zawiera wulgaryzmów!)

Gdybym była osobą wierzącą nie dotykało by mnie to, że ktoś dopina genitalia do krzyża ani że twierdzi, że Pismo napisali napruci winem. Może i napisali, może i Jezus posiadał te doklejane genitalia. Przecież nie to jest ważne w przeżywaniu wiary, nie w tę stronę powinna być kierowana religijna energia, by wynajdować różne przejawy obrazy w życiu publicznym i czuć się "obrażonym". To mogą być ewentualnie ludzie, którzy się pogubili, przesadzili, obrazili Boga, ale to z nim omówią swoje ziemskie postępowanie.
Ale byłaby to dla mnie wyśmienita okazja, żeby dopiec ateistom, niewiernym czy wywrotowcom. Bo tylko to ma na celu. Poza tym odnoszę wrażenie, że ludzie lubią czuć się obrażeni, urażeni, kiedy istnieją instrumenty, by innych za to ukarać.

No ale może się mylę. Wiele bezecnych słów czytałam o nas, ateistach, i ani razu mnie to nie uraziło. Nawet jak ktoś mi groził piekłem (a grozić innym obywatelom, i to spaleniem!, przecież nie wolno).

Ogólnie jestem za taką postawą, byśmy żyli zgodnie w jednym państwie. Mam wielu znajomych działających we wspólnocie katolickiej i mam wiele dobrego do powiedzenia o tych ludziach, w przeciwieństwie do ateistów. Zazdroszczę im również wielu postaw, staram się ich naśladować. A rozmowy jakie z nimi prowadziłam na tematy religijne były jednymi z wartościowszych, mimo że przecież nie zgadzaliśmy się. Ale mam wiele krytycznych przemyśleń na temat KRK i nie chciałabym, żeby kiedyś taką dyskusję przerwał mi mój wierzący znajomy mówiąc, że "obrażam jego uczucia religijne".

Pozwole sie nie zgodzic. Mylisz sie, ze nie ma czegos takiego jak uczucia religijne. Jak pisalas, jestes niewierzaca, a wiec trudno bedzie mi w prostych slowach wyjasnic Ci na czym to polega. No ale sprobuje- gdy jestes osoba wierzaca logicznym jest, ze wierzysz w Boga. Niewazne jakiego. Moze to byc chrzescijanski Bog, muzulmanski Allah, Jehowa albo inny Shama... W katolicyzmie i w ogole w chrzescijanstwie wyznaje sie MILOSC do Boga (i blizniego, zeby nie bylo). Wierzac kochasz Boga. A wiec mowa o UCZUCIACH. Jezeli ktos obraza Boga, obraza rowniez jego wyznawcow oraz ich uczucia. Przekonania przekonaniami, ale w wierze nie chodzi o samo PRZEKONANIE, ze Bog istnieje. Trzeba go jeszcze KOCHAC. Przede wszystkim KOCHAC.

224

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

I słusznie zauważasz. Nie chodziło mi jednak o to, że uczuć religijnych rzeczywiście nie ma (bo są, są też uczucia małżeńskie, uczucia macierzyńskie), ale o to, że polskie prawodawstwo (ewenement europejski) chroni od obrazy pewien rodzaj uczuć/emocji. Problem polega na tym, że ten paragraf można wystosować wobec różnych zachowań i działań, tylko dlatego, że ktoś poczuł się obrażony. Nie możesz kontrolować tego, kiedy i jak bardzo ktoś poczuje się obrażonym. Inny przykład to obraza majestatu. Co to w ogóle jest? Majestat czy uczucia religijne są zbyt subiektywne, reakcja na jakieś słowa jest nieprzewidziana! Zobacz, Golgota Picnic nie mógł się odbyć, ponieważ zostały obrażone uczucia religijne pewnej grupy osób! Oczywiście nie mówię o używaniu określeń obraźliwych, to jest złe. Ale "napruci winem" to nie jest żaden wulgaryzm.
Podsumowując to wszystko, prawo próbuje określać zjawiska, które są płynne i nieostre, wobec czego pewne grupy ludzi tego prawa nadużywają.

225

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Ewika99 napisał/a:
Łada napisał/a:

Dla mnie obraza uczuć religijnych to jest coś takiego jak obraza uczuć politycznych, obraza uczuć małżeńskich (w sumie powinni coś takiego wprowadzić, kiedy ktoś wypowiada się wulgarnie o czyjejś żonie).

Nie ma czegoś takiego jak uczucia religijne, są przekonania religijne. Ten przepis jest kuriozalny biorąc pod uwagę, że uczuć jakichkolwiek innej osoby nie jesteśmy w stanie przewidzieć, może ona reagować adekwatnie i nieadekwatnie, ale co my możemy na to poradzić? Rozumiem, że obrażać innych osób nie wolno, to słuszne, ale nie obrażać religii? Uczuć religijnych? To są tak niesprecyzowane obszary, że od nie wiadomo od którego momentu kneblują swobodę wypowiedzi (która nie zawiera wulgaryzmów!)

Gdybym była osobą wierzącą nie dotykało by mnie to, że ktoś dopina genitalia do krzyża ani że twierdzi, że Pismo napisali napruci winem. Może i napisali, może i Jezus posiadał te doklejane genitalia. Przecież nie to jest ważne w przeżywaniu wiary, nie w tę stronę powinna być kierowana religijna energia, by wynajdować różne przejawy obrazy w życiu publicznym i czuć się "obrażonym". To mogą być ewentualnie ludzie, którzy się pogubili, przesadzili, obrazili Boga, ale to z nim omówią swoje ziemskie postępowanie.
Ale byłaby to dla mnie wyśmienita okazja, żeby dopiec ateistom, niewiernym czy wywrotowcom. Bo tylko to ma na celu. Poza tym odnoszę wrażenie, że ludzie lubią czuć się obrażeni, urażeni, kiedy istnieją instrumenty, by innych za to ukarać.

No ale może się mylę. Wiele bezecnych słów czytałam o nas, ateistach, i ani razu mnie to nie uraziło. Nawet jak ktoś mi groził piekłem (a grozić innym obywatelom, i to spaleniem!, przecież nie wolno).

Ogólnie jestem za taką postawą, byśmy żyli zgodnie w jednym państwie. Mam wielu znajomych działających we wspólnocie katolickiej i mam wiele dobrego do powiedzenia o tych ludziach, w przeciwieństwie do ateistów. Zazdroszczę im również wielu postaw, staram się ich naśladować. A rozmowy jakie z nimi prowadziłam na tematy religijne były jednymi z wartościowszych, mimo że przecież nie zgadzaliśmy się. Ale mam wiele krytycznych przemyśleń na temat KRK i nie chciałabym, żeby kiedyś taką dyskusję przerwał mi mój wierzący znajomy mówiąc, że "obrażam jego uczucia religijne".

Pozwole sie nie zgodzic. Mylisz sie, ze nie ma czegos takiego jak uczucia religijne. Jak pisalas, jestes niewierzaca, a wiec trudno bedzie mi w prostych slowach wyjasnic Ci na czym to polega. No ale sprobuje- gdy jestes osoba wierzaca logicznym jest, ze wierzysz w Boga. Niewazne jakiego. Moze to byc chrzescijanski Bog, muzulmanski Allah, Jehowa albo inny Shama... W katolicyzmie i w ogole w chrzescijanstwie wyznaje sie MILOSC do Boga (i blizniego, zeby nie bylo). Wierzac kochasz Boga. A wiec mowa o UCZUCIACH. Jezeli ktos obraza Boga, obraza rowniez jego wyznawcow oraz ich uczucia. Przekonania przekonaniami, ale w wierze nie chodzi o samo PRZEKONANIE, ze Bog istnieje. Trzeba go jeszcze KOCHAC. Przede wszystkim KOCHAC.

Nie da sie wierzyc ze sie kocha Boga. Mozna Go kochac lub nie. Wiara to cos zupelnie odrebnego niz milosc czy nadzieja. Obnazasz raczej prawde do ktorej wiekszosc wierzacych sie nigdy nie przyzna. Ze oni chca wierzyc, chca kochac Boga ale tego nie potrafia, nie daza w tym kierunku wg. pokazanej im drogi. Pisanie ze Wierzac kochasz Boga jest wg. mnie jakims totalnym nieporozumieniem. To tak jakby wiara narzucala milosc a przeciez to absurd.

226

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Poniekad tak jest, ze wiara narzuca milosc. Nie zgadzam sie z Toba. Jezeli sie kocha Boga to rowniez sie w niego wierzy. I na odwrot- jezeli sie wierzy to sie Go kocha. Nie chodzi o to, ze sie wierzy, ZE sie kocha. To co innego. Nie mam czasu teraz sie rozpisywac na ten temat. Moze pozniej zajrze.

227 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-02-20 14:20:53)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Ewika99 napisał/a:

Poniekad tak jest, ze wiara narzuca milosc. Nie zgadzam sie z Toba. Jezeli sie kocha Boga to rowniez sie w niego wierzy. I na odwrot- jezeli sie wierzy to sie Go kocha. Nie chodzi o to, ze sie wierzy, ZE sie kocha. To co innego. Nie mam czasu teraz sie rozpisywac na ten temat. Moze pozniej zajrze.

Nie masz zupelnie racji poniewaz np. szatan wierzy ale nie kocha co wiele razy zostalo wypowiedziane. Milosc a wiara to zupelnie rozne rzeczy i to raczej smutne ze wiara karze Ci kochac, ze milosc nie wynika z poznania, relacji ale jest wymuszona wiara.

Mysle ze to calkowite bledne myslenie niestety pokutuje u wielu. Ich wiara to w rzeczywistosci narzucone na sile jakies myslenie, ktorego nie akceptuja dlatego tak naprawde nie wierza, tylko uwarzaja ze wierza. Wiara niczego nie narzuca, jest kwestia przekonania ze cos jest lub nie ma. Natomiast nas stosunek do tego nie jest kwestia wiary ale jest np. kwestia milosci.

Powiedziane np. jest ze mozna miec wiare taka ze gory mozna przenosic ale i wtedy bez milosci jest sie niczym. To rowniez obala calkowicie Twoje bledne przekonanie co do narzucania milosci przez wiare.

228

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Szatan nie musi wierzyc. On WIE, ze Bog istnieje. Na pewno Go natomiast nie kocha. Poprzez wiare poznajemy Boga i nawiazujemy relacje z nim, co w efekcie prowadzi do milosci. Ja caly czas mam na mysli prawdziwa wiare, taka pewna, niezachwiana. A nie samo nazewnictwo- jestem katolikiem to znaczy, ze wierze w Boga (co jest kompletna bzdura i nieporozumieniem). Takze dla mnie milosc do Boga= wiara w Niego i na odwrot. Uwierzyc znaczy pokochac. A Szatan nie ma tu nic do rzeczy. On nie jest czlowiekiem. Wie wiecej niz smiertelnicy i byc moze jemu jest nawet latwiej.

229

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Ewika99 napisał/a:

Szatan nie musi wierzyc. On WIE, ze Bog istnieje. Na pewno Go natomiast nie kocha. Poprzez wiare poznajemy Boga i nawiazujemy relacje z nim, co w efekcie prowadzi do milosci. Ja caly czas mam na mysli prawdziwa wiare, taka pewna, niezachwiana. A nie samo nazewnictwo- jestem katolikiem to znaczy, ze wierze w Boga (co jest kompletna bzdura i nieporozumieniem). Takze dla mnie milosc do Boga= wiara w Niego i na odwrot. Uwierzyc znaczy pokochac. A Szatan nie ma tu nic do rzeczy. On nie jest czlowiekiem. Wie wiecej niz smiertelnicy i byc moze jemu jest nawet latwiej.

Moim zdaniem laczysz wiare z miloscia. Wiele jednak zalezy od doswiadczenia. Sama wiara rowniez. Kiedys czesto podawalem przyklad ze z wiara jest jak z miloscia. Kto doswiadczyl milosci ten w milosc wierzy, kto jej nie doswiadczyl moze uwazac (ale nie musi) ze milosc nie istnieje. To mozna zrozumiec. Podobnie jest z wiara. To kwestia doswiadczenia. Juz nawet ten przyklad pokazuje mi ze wrecz "scisle" traktowalem wiare i milosc rozdzielnie, tak rowniez jest w PS wiec Twoje zdanie zaczernia obraz. Pamietam ze jak bylem mlodszy spotkalem sie na "wykladach" z czlowiekiem ktory atakowal wszelkie dogmaty mojej wiary ale robil to z punktu nauczyciel - uczen. Trudno bylo sie temu przeciwstawic, wiec zaczalem poszukiwac "podstaw" mojej wiary. Dzis jest ona oparta na wiedzy i logice, interdyscyplinarnych informacjach ktore sa dostepne, a ktorych wiekszosc ludzie po prostu nie przyswoili, bo sie nie interesuja, bo nie szukaja, bo ignoruja, bo nie przemysliwuja. Wszystko wiec musi miec dla mnie wytlumaczenie i co ciekawe w wiekszosci ma.

"Uwierzyc znaczy pokochac" Oczywiscie ze nie. Uwierzyc znaczy "doswiadczyc". Wiara bowiem jest czyms danym a nie czym co mozna sobie "wymyslec". Milosc jest naszym stosunkiem do czegos, do kogos. Ta roznica miedzy wiara a miloscia jest niezwykle istotna przy rozwazaniach. Natomiast jesli ktos to laczy w zyciu to sie moze nie zastanawiac, wierzy i kocha calym soba.

Jednakze najczesciej tak nie jest. Swietnym przykladem jest Matka Teresa z Kalkuty. Wiele osob zarzuca jej "nieszczerosc" w psotepowaniu co mozna bardzo latwo obalic gdyz sa to mylne poglady. Jednak ona przezywala ogromne kryzysy wiary, co widac w jej listach, ktore czesciowo ujawniono. Rzeczy ktore trudno jest zrozumiec. I tam istotna kwestia jest wlasnie doswiadczenie.

Moje zdanie jest wiec takie ze wiare determinuje nasze doswiadczenie. Nie mozna wiary sobie wymyslec i wierzyc w cos czegos sie nie doswiadczylo.

230

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Snake napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

Natomiast jesli chodzi o UE to gdybys choc troche byl zorientowany w tym temacie to byc wiedzial ze dominujace tam Francja i Niemcy doja pozostale kraje, w tym Polske, rozlozywszy wczesniej je gospodarczo.

Ponieważ zdążyłem zaznać stanu nie dojenia przez Niemcy jak też tego obecnego dojenia, to ja chcę tylko być bardziej przez nich dojony smile
Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale fakt, że jesteśmy dojeni przez Niemcy, jak twierdzisz, jest dla nas jedną z lepszych gwarancji bezpieczeństwa. Polska gospodarka jest w tej chwili bardzo istotnie zintegrowana z niemiecką i co śmieszne działa to również na odwrót. Dla niemieckiej gospodarki utrata Polski byłaby małym trzęsieniem ziemi. To jest znacznie lepsza gwarancja wsparcia Niemiec niż wszystkie traktaty.
A co do mordowania, to jak mi się wydaje chrześcijanie nie mieli w swojej historii większych oporów w mordowaniu innych chrześcijan. Rzekłbym nawet, że mają w tej materii zdecydowanie większe tradycje i wprawę.

30 eksportu idzie do Niemiec poza tym wielu Polaków pracuje w Niemczech.

231

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
ewka3 napisał/a:

Nergal (Adam Darski), na swoich koncertach niszczy Biblię.
Doda (Dorota Rabczewska), która podkreśla, że papież jest dla niej autorytetem i jest osobą religijną, powiedziała o Biblii i ewangelistach: ?ciężko wierzyć w coś, co (?) spisał na pruty winem i palący (?) jakieś zioła?.
Dorota Nieznalska, umieściła fotografię męskich genitaliów na krzyżu. Instalacji towarzyszył film wideo prezentujący mężczyznę na siłowni.
To tylko nieliczne z naszych rodzimych skandali religijnych. W Polsce takie kontrowersyjne sytuacje mają swój finał na wokandzie.

Na świecie bywa różnie. Co zagorzalsi biorą sprawy we własne ręce i wymierzają ?sprawiedliwość? bronią. Najlepszym przykładem zamachy we Francji i to, co się obecnie dzieje wokół satyrycznego tygodnika Charlie Hebdo.

Gdzie są, czy w ogóle są granice, za którymi kończy się wolność słowa, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Czy wolno obrażać inne religie, tylko dlatego, że ich nie wyznajemy?

Nergal to..*****
Doda wydaje się, ze strzeliła gafe z niewiedzy zwyklej,
Pani kultur na chciała wzbudzić publikę i udało się ..
Tylko, ze wzbudzanie zaciekawienia w ten sposób np w Islamie, nie przeszło by....
Myślę, ze co innego tolerancja dla odmienności a co innego zwykle szarganie uczuć pod publikę..

232

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Nergala Tylko raz podarł ten zbiór mitów... A Doda to bardziej stwierdziła też że nie ma mowy tam o dinozaurach... A co do samych autorów Biblii no to cóż, jako historyk z wykształcenia wiem ze w tej księdze jest od groma przekłamań i podkoloryzowań a także zwykłego plagiatowania z innych religii i kultur... Więc trudno mówić tu o świętości tejże książki...

233

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
ewka3 napisał/a:

Nergal (Adam Darski), na swoich koncertach niszczy Biblię.
Doda (Dorota Rabczewska) powiedziała o Biblii i ewangelistach: ?ciężko wierzyć w coś, co (?) spisał na pruty winem i palący (?) jakieś zioła?.

Ewciu, wino pito wtedy zamiast wody. Niedożywienie sprawiało że nawet niewielka ilość bakterii w wodzie powodowała choroby. Ziół używano do okadzania pomieszczeń, obrzędów religijnych i do wielu innych celów. Zgadnij ile z nich było halucynogennych? Gdybym Ci podał listę roślin które używane są dziś w kuchni, którymi można się napruć to nie uwierzyłabyś ile takich substancji masz w kuchni. Wystarczy że zamiast je gotować wrzucisz je do ognia i będziesz wdychać dym, albo zamiast miąższu użyjesz nasion, lub liści. Nikt nie gada z gorejącym krzakiem jeśli nie jest napruty ziołem.

234

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
Rumpelstiltskin napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Nergal (Adam Darski), na swoich koncertach niszczy Biblię.
Doda (Dorota Rabczewska) powiedziała o Biblii i ewangelistach: ?ciężko wierzyć w coś, co (?) spisał na pruty winem i palący (?) jakieś zioła?.

Ewciu, wino pito wtedy zamiast wody. Niedożywienie sprawiało że nawet niewielka ilość bakterii w wodzie powodowała choroby. Ziół używano do okadzania pomieszczeń, obrzędów religijnych i do wielu innych celów. Zgadnij ile z nich było halucynogennych? Gdybym Ci podał listę roślin które używane są dziś w kuchni, którymi można się napruć to nie uwierzyłabyś ile takich substancji masz w kuchni. Wystarczy że zamiast je gotować wrzucisz je do ognia i będziesz wdychać dym, albo zamiast miąższu użyjesz nasion, lub liści. Nikt nie gada z gorejącym krzakiem jeśli nie jest napruty ziołem.

Kurczę, podejrzewałam, że melisę się parzy, a nie pali;)
Rumpelstiltskin, dla niektórych zachowania Dody i Nargana nie są i nie będą obrazą uczuć religijnych. Dla innych wołają o pomstę do nieba. Rzecz w tym, aby wyważyć to, co nazywamy obrazą uczuć religijnych. Osobiście uważam, że to "śliski" temat. Z jednej strony, co to za uczucia, które byle celebryta nastawiony na kontrowersję może obrazić, a z drugiej, czy można pozwolić bezcześcić symbole religijne innych. I nie chodzi tylko o symbole chrześcijańskie, ale o szacunek do wszystkich wyznań.

235 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-05-22 21:49:59)

Odp: Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?
ewka3 napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Nergal (Adam Darski), na swoich koncertach niszczy Biblię.
Doda (Dorota Rabczewska) powiedziała o Biblii i ewangelistach: ?ciężko wierzyć w coś, co (?) spisał na pruty winem i palący (?) jakieś zioła?.

Ewciu, wino pito wtedy zamiast wody. Niedożywienie sprawiało że nawet niewielka ilość bakterii w wodzie powodowała choroby. Ziół używano do okadzania pomieszczeń, obrzędów religijnych i do wielu innych celów. Zgadnij ile z nich było halucynogennych? Gdybym Ci podał listę roślin które używane są dziś w kuchni, którymi można się napruć to nie uwierzyłabyś ile takich substancji masz w kuchni. Wystarczy że zamiast je gotować wrzucisz je do ognia i będziesz wdychać dym, albo zamiast miąższu użyjesz nasion, lub liści. Nikt nie gada z gorejącym krzakiem jeśli nie jest napruty ziołem.

Kurczę, podejrzewałam, że melisę się parzy, a nie pali;)
Rumpelstiltskin, dla niektórych zachowania Dody i Nargana nie są i nie będą obrazą uczuć religijnych. Dla innych wołają o pomstę do nieba. Rzecz w tym, aby wyważyć to, co nazywamy obrazą uczuć religijnych. Osobiście uważam, że to "śliski" temat. Z jednej strony, co to za uczucia, które byle celebryta nastawiony na kontrowersję może obrazić, a z drugiej, czy można pozwolić bezcześcić symbole religijne innych. I nie chodzi tylko o symbole chrześcijańskie, ale o szacunek do wszystkich wyznań.

Wszystko się zgadza bo miarą twojej wiary nie jest to jak wielkie oburzenie wywołują w Tobie słowa Dody a to jak dalece potrafisz zrozumieć dlaczego to powiedziała.

Nie broniłem Dody, co zapewne zauważyłaś. Przytoczyłem tylko kilka faktów historycznych ażeby pokazać że to co mówiła częściowo pokrywa się z prawdą.

Posty [ 196 do 235 z 235 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna obraza uczuć religijnych?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024