Hej mamuśki ![]()
przez tą truskawkę nie miałam na nic czasu, cały dzień siedzieliśmy w polu
ale naraszcie skończona, chociaż przed zborami i tak jeszcze będę musiała przejść ściąć mlecz i oset, strasznie dużo tego rośnie, a po deszczu to już całkiem powyrastało jedno na drugim.
Kiniak męża mam narazie na czas nieokreślony
narazie nie ma roboty więc nie ma sensu żeby siedziała w niemczech, ale w każdej chwili mogą po niego zadzwonić jak szefostwo wygra przetarg to automatycznie zamawia busa i jedzie, peły sezon zaczyna się tam na przełomie czerwca/lipca, dla mnie lepiej jak teraz jest w domu bo w truskawke miałam z kim iść no i wieczorem sama już bym chyba nie dała rady z Hubertem, kręgosłup mi wysiadał a do tego spaliłam się i rękami nie mogłam ruszać bo piekło
Dorota truskawek mam już po dziurki w nosie
wczoraj skończyliśmy plewić, teraz w truskawce mąż ma trochę pracy a ja mogę odpocząć jeden dzień, bo jutro idziemy w malinę
no a za 3-4tyg jak będzie dobra pogoda zaczną się zbiory i znowu z truskawki nie będę prawie wychodzić
ale szczerze mówiąc to przydała mi się taka odskocznia od codzienności, Hubert też nieźle daje już popalić, idą mu górne jedynki i marudny jest już od ponad tygodnia, widąć już przez dziąsła zęby ale nie wyrzynają się jeszcze. Hubert kilka dni temu też właśnie zaczął pełzać po podłodze i nie tylko, po łóżku też mu nieźle to wychodzi
ale inny sposób transportu jaki sobie wynalazł to suwanie się na pupie, śmiesznie to wygląda jak tak jeździ po podłodze
no i w łóżeczku wstawanie opanował już niemal idealnie
co u was mamusie? jakie postępy czynia wasze maluchy? Może byśmy się tak pochwaliły trochę swoimi pociechami? ![]()
Miłego popołudnia ![]()