Witam mamusie 
Nie mogłam się ogarnąć żeby coś naskrobac wcześniej, co zaczęłam to albo Hubert się budził albo musiałam się siostrzenica zająć a to coś zrobić 
Tak więc Od niedzieli jestem u rodziców, siostra z córką też jest więc mamy wesoło, oprócz tego ze odpoczne od męża to muszę także odpocząć od rodziny męża, ogólnie są w porządku ale jednak działają mi trochę na nerwy, ale nie będę wchodzić w szczegóły. Hubert się już przyzwyczaił do "nowego domu" więc nie ma większego problemu ani ze spaniem ani z niczym. U nas chyba ząbki tuż tuż bo znowu mi się budzi w nocy, marudny jest w ciągu śnią no i silni się znowu na potęgę, a do tego zaczął znowu więcej robić kup, także wszystko wskazuje na ząbki.
Dorota zgadzam się z tobą, musimy z mężem odpocząć trochę od siebie bo momentami było bardzo nieciekawie, mimo że nie pił kłótnie były na porządku dziennym, zdaje siebie sprawę ze czasem wybuchlam z nerwami bez potrzeby ale coś we mnie siedzi, tu u rodziców to cierpliwość mam anielska prawie, tam ciągle coś mnie drażni, narazie mam zamiar zostać u rodziców do następnego tygodnia, A później się okaże czy i na ile jeszcze przyjadę.
Kulka jakoś narazie nie brakuje mi męża, może przez te nasze ostatnie kłótnie, może głupio to zabrzmi ale wyjazd męża najbardziej przeżywa Hubert, rano jak wstaje patrzy po pokoju za tata, w domu pierwsze co robił hak wyciągnąłem co z łóżeczka to patrzył na łóżko za nim nieważne czy spał czy nie i czy się odzywal, tak po prostu patrzył i od razu się uśmiechał. Może Hubert jest za mały żeby rozumie ze nie ma taty obok ale jak rozmawiamy przez skaypa to ręce wyciąga do niego, zauważyłam dzisiaj ze jak tylko znikam hubertowi z oczu zaraz płacze, nawet do łazienki musi to ktoś zabawić żeby nie widział jak wychodzę.
Ilo ja pierwsze ruchy poczułam dopiero w 22/23 tc, lekarz mi wtedy powiedział że każda kobieta to indywidualna "sprawa" wyczuwania ruchów, jedna je wy czuje w 18tc a inna nawet ok 25tc, duże znaczenie ma też figura, np. kobiety "pulchne" czują je później. Skoro wszystko się rozwija tak jak powinno to nie martw się na zapas.
Asienka ja Hubertowi staram się coraz bardziej urozmaicać jedzonko, chce żeby poczuł nowe smaki, zazwyczaj dzienny jadłospis wygląda to tak: rano mleko Max 150, później danonek, na spanie mleko, później obiadek, na spanie mleko, potem deserek, później kaszka No i mleko na nic.
Jeśli do kogoś się nie odniosłam to wybaczcie ale padam i oczy mi się zamykają same.
Dobranoc