Sierpniowe Mamusie 2014 - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Sierpniowe Mamusie 2014

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,496 do 1,560 z 2,151 ]

1,496

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati jak tam byłaś u lekarza? co powiedział? z tą alergią to możesz mieć rację.

U nas dziś wielkie gotowanie i pieczenie, zmęczona jestem więc tylko na chwilkę wpadłam.

Nie wiem czy jutro zdążę wejść więc już dziś:

Życzę wszystkim Mamusiom, Dzieciaczkom i Waszym rodzinom zdrowych, spokojnych i spędzonych w miłej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia.

P.s Kiniak myślę o Was trzymajcie się w tym szpitalu i dużo zdrówka dla Was.

Zobacz podobne tematy :

1,497

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak, jejuniu, biedna Laurka. Dużo zdrówka dla niej i dużo wytrwałości dla Ciebie!

Kati, ale przystojniak rośnie! Masz już brzuszek? tongue

Czasu u mnie brak, wpadnę jak go więcej zdobędę wink

Dla Was od nas mój pocieszny Mikołajek. Wszystkiego dobrego Sierpnióweczki ! smile

http://www.indidi.pl/pics/mikolajek.jpg

1,498

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

dorotko nie mogę obejrzeć zdjęcia sad

1,499

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak zdrowia dla Laury, wracajcie szybciutko do domu:-*

Zyczymy Wam zdrowych i spokojnych Swiat. Mnostwa prezentow i milosci. A w Nowym Roku samej pociechy z dzieci i wsparcia w Waszych mezach :-*

1,500

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka byłam u lekarza no i ten katar, kaszel i ropniejace oczko to reakcje alergiczne na jakiś alergen który jest w domu prawdopodobnie jest to kurz, wg mnie, dostał syrop i kropelki za 4 tygodnia kontrola, tak myślałam że ten katar to reakcja alergiczne na coś,no zobaczymy co będzie dalej jak leki będą pomagać tzn ze to alergia się rozwija, do tego dochodzi jeszcze alergia pokarmowa bo źle reaguje na nowości ale to jedno z drugim jest powiązane. W każdym bądź razie źle nie jest, aby gorzej nie było.
Dorota dziękuję za mile słowa smile czytałam że w drugiej ciąży brzuch pojawia się szybciej ale to chyba nie tak szybko smile zostało mi trochę brzucha po hubercie ale wygląda jak ciążowy smile ja również nie mogę zobaczyć zdjęcia.

Życzę wam mamusie i dzieciaki zdrowych, spokojnych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia, żeby w każdym nowym dniu było wiele powodów do radości, żeby wasze dzieciaki drogie mamy były zdrowe a buzie uśmiechnięte cały rok, a wam mamusie życzę zadowolenia z pociech i mężów, przespanych nocy i przede wszystkim spełnienia waszych marzeń tych wielkich i tych malutkich smile
Wesołych świąt smile

1,501

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Raz jeszcze, teraz może zadziała wink

http://www.artd.nazwa.pl/indidi/pics/mikolajek.jpg

1,502 Ostatnio edytowany przez misiak1234 (2014-12-25 00:05:43)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Wszystkiego najlepszego Dziewczyny z okazji Świąt smile) Dużo zdrówka i pogody ducha przy naszych małych Istotkach big_smile

Dorotka super Maluch smile)
Kati Twój Mężczyzna też mega przystojny wink)

Kiniak dużo zdrówka i szybkiego wyjścia do domu dla Córeczki smile)

Buziaki smile)

1,503 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2014-12-27 12:12:32)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Święta święta i po świętach ehhh z jednej strony to dobrze bo już mam dosyć tego świątecznego jedzenia, objadłam się za wszystkie czasy.

kati kurde jak to alergia na kurz to nieciekawie ehh zawsze się musi coś przypałętać, jak po świętach?  podjadłaś trochę?  mdłości nie dokuczały?

dorotka piękny Mikołajek! po prostu miodzio! jakie plany na sylewestra?

misiak dajesz już hippa Adze? jak zareagowała?  a Ty jak  się czujesz?  jak stawy?

Kulka a co u Was? jakie plany na sylwestra? jak Mania?

kiniak a jak Was? kiedy do domu wychodzicie?  zdrówka dla Laurki.

Ja się rozleniwiłam przez te święta aaaa zapomniałam pierwszego dnia świąt spadł u nas śnieg!

1,504

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dorota cudowny Mikołajek smile
Misiak dziękuję smile
Asienka no cóż moje święta to jedna Wielka porażka, całe święta klocilam się z.mężem, wiadomo chyba o co... ale święta na szczęście przeszły i mam nadzieję że to będzie koniec... wczoraj przeciwdziałanie cały dzień z hubertowi w pokoju a mezulek się świetnie bawił i ani razu słowem nie wspomniał żebym zeszła, przykro mi strasznie było. No i do tego jakieś chorobsko się mnie czepilo, gardło mnie boli i kaszel dusi. A w Boże Narodzenie byliśmy u mojej rodziny, obiad mam się za wszystkie czasy i o dziwo żadnych mdłości nie było smile Hubert był oczywiście największą atrakcją w czasie świąt, były "ochy" I "achy" jaki on duży i śliczny i taki grubiutki smile
A U reszty jak po swietach?
Kiniak jak tam mala? Poprawa jest? Do domciu kiedy wychodzicie?
Miłego dnia smile

1,505

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka daję Adze hippa ale tylko raz dziennie. Dostałam się do reumatologa przed świętami i kazał karmić dalej i brać tabletki mig 400mg 3 razy dziennie, tak więc 3 razy karmię Małą piersią 2 razy moim ściągniętym mlekiem i raz mm hipp. A jak nie pomoże to przejdę całkiem pewie na inne leczenie ale puki co chce wierzyć w to że te leki pomogą choć puki co 3 dzień i poprawy nie widze.
Dziewczyny powiedzcie mi co wiecie na temat depresji poporodowej tylko nei chodzi mi o baby blusa tylko depresje. Wydaję mi się, że w ostatnim czasie nie jestem taka jak byłam czytałam objawy i z 90% mam ;(( niestety Mąż kompletnie mnie nie rozumie  ;(( nawet nie mam się do kogo wygadać ;((

1,506

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiak był czas gdzie też myślałam że mam depresję, nie miałam chęci na nic nawet na dalsze życie,nie wiem czy to była depresja czy co innego ale wiem że to nic przyjemnego też nie miałam się komu wygadać jeszcze w międzyczasie wyszedł pobyt w szpitalu z małym to to już całkiem mnie odbiło, ale po wyjściu jakoś się zrobiło inaczej, lepiej... i narazie jest ok, mi ze to takie czasowe gorsze dni... głową do góry, z każdym dniem Bedzie lepiej. Wygadaj świętu jeśli chcesz, może to ci zrobi lepiej na duszy.

1,507

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dziewczyny już dawno chciałam Wam napisać, ale było mi straznie głupio, wstyd i wogóle ciężko na ten temat pisać. Miesiąc po porodzie miałam zdiagnozowaną depresję poporodową, już wcześniej miałam epizody depresyjne, ale w ciąży czułam się cudownie więc nawet nie brałam pod uwagę, że coś takiego może mi się przydarzyć. Poród to był pikuś przy tym co przechodziłam potem. Zaczęło się od ciągłego płaczu na początku też myślałam, że to baby bluse i że sama dam radę a jednak nie... potem dochodziły problemy ze spaniem, obsesyjne myślenie, że jestem złą matką, że nie umiem się zająć swoim dzieckiem, nie miałam ochoty czasem się nim  zajmować bo byłam strasznie zmęczona, a nie mogłam spać w nocy. W ciągu doby spałam po 3-4h schudłam chyba z 10kg, ze stresu nie mogłam nic jeść, pokarm w piersiach zaczął mi zanikac z tego wszystkiego  to była masakra.
Mama widząc co się dzieje zaprowadziła mnie do lekarza, diagnoza to odrazu depresja poporodowa tymbardziej, że wcześniej już przechodziłam depresję. Dostałam leki co równało się z zaprzestaniem karmienia z resztą pokarmu już i tak prawie nie było, ale karmiąc ostatni raz synka piersią płakałam jak bóbr. Mąż wstawał w nocy do synka karmić, przebierać, itd a ja wtedy spałam, bardzo tego potrzebowalam, wspierał jak tylko mógł, początek był bardzo ciężki. Depresja zabrała mi najpiękniejsze początki macierzyństwa, ale już więcej mi nie odbierze. Są jeszcze dni gdy mam gorszy humor, ale walczę dla mojej rodziny.

Misiak ja z całego serca radzę Ci się wybrać do lekarza, on nie gryzie, porozmawiać zawsze można, musisz tylko trafić na dobrego lekarza ja byłam u psychiatry bo mój stan był naprawdę ciężki, nie potrafiłam cieszyć się dzieckiem na które czekałam, nie mogłam sama z nim zostać bo bałam się, że nie będę potrafiła się nim zająć.


Ehhhh lepiej mi i cieszę się, że to  w końcu napisałam.
Misiak jak coś to pisz postaram się odpowiedzieć. Jestem z Tobą!

1,508

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati moja lekarz mówi, że ciąża chroni przed depresją, więc nawet jak miałaś gorsze dni to może to z przemęczenia, itd teraz jesteś w ciąży więc depresja nie powinna Cię dotknąć. Ja całą ciążę czułam się rewelacyjnie, i nigdy bym nie pomyślała, że depresja dopadnie mnie po porodzie. Zamiast cieszyć się dzieckiem ja wyłam w poduszkę a przed innymi udawałam, że wszystko jest ok, to wszysto tak mnie przybiło, że nie chciało mi się z domu wychodzić. Byłam chuda jak patyk, teściowa aż zaczęła się martwić, że mam anoreksję a to wszystko z nerwów bo prawie nic nie jadłam. Wkrecalam jej, że mam anemie, że jestem przemeczona bo nie chciałam mówić prawdy.

Mam nadzieję, że już to za mną i teraz czas tylko na same dobre chwile.
Kocham mojego synka nad życie i jestem szczęśliwa, że go mam.

Postanowiłam, że będe wspierać młode mamy chociaż rozmową bo wiem, że macierzyństwo to ciężka praca i czasem ciężko się w tym wszystkim odnaleźć.

Dobrej nocy mamuśki.

1,509

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Zazroszcze Asienka wsparcia Męza niestety dla mojego to moje fanaberie i od wczoraj już któryś raz mamy ciche dni sad nie mam siły na nic choć tyle, że mam Agę dla której warto żyć. Z jedzeniem ja mam pzreciwnie bo jem słokie jak smok by zabić nerwy. Nikt nie zauważył, że coś jest nie tak prócz tego że twierzą, że jestem nerwowa ostatnio, ale to akurat taka byłam zawsze. Marze by znów zacząć się uśmiechać jak kiedyś...

1,510

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka U mnie było niemal tak samo brak chęci zajmowania się małym, napady płaczu i reszta też się w sumie zgadza, tyle że ja spałam prawie "normalnie", byłam z tym wszystkim sama, do tego dochodziły kolki Huberta, wizyty u lekarzy, szpital,plesniawki itd. Być może masz rację że ciąża chroni przed depresją bo odkąd jestem w ciąży zdarzają mi się gorsze dni ale jest ich niewiele, na szczęście, najważniejszy jest teraz dla mnie synek i bobas który rozwija się w brzuchu, męża wyskoki co prawda denerwują mnie okropnie ale teraz inaczej na to patrzę, pi prostu olewam to o ile on sam nie prowokuje niepotrzebnej dyskusji a za tym idzie kłótnia, nie umiem cicho siedzieć jak mi wygaduje jakieś pierdoły (za przeproszeniem)  właśnie ostatnio zaczął taką prowokacje jak wracaliśmy w Boże Narodzenie do domu, o jak ja go miałam chęć wysadzić z samochodu na środku ulicy prawie 50 km od domu, powstrzymało  mnie to że Hubert płakał i siedział z nim z tyłu.
Asienka dobrze ze w tych trudnych, a nawet okropnych chwilach mogłaś polegać na mężu,ja niestety byłam sama, mąż za granicą a teściowej jakoś nie potrafiłam prosto z mostu prosić o pomoc. Niestety my mlode, świeżo upieczone mamy jesteśmy najbardziej narażone na baby blusa i depresję, nie pamiętam gdzie to słyszałam ale baby blusa ma 67% młodych mam a prawie 40% depresję poporodowa,  statystyki są przerażające a wizyty u psychiatrów i psychologów są możliwe nawet za 3~4M, ja się tak wybieram i wybieram ale muszę w końcu się wybrać do psychologa bo niby moje problemy to Pikuś w porównaniu z waszymi Asienka i Misiak ale czasami czuje ze lepiej byłoby zostawić męża i się wynieść, co on pije ją wyje i do tego zaczynam szukać w sobie winy jego picia... brak mi słów czasami do niego... najgorzej jest po wódce wtedy to że tak to ujme szajba mu odbija, nie to że mnie bije tylko zaczyna mi wypominać że on zarabia a ja TYLKO z dzieckiem w domu siedzę, albo ze dzieckiem nie wiem się zająć, Ajka dużo by jeszcze można było wymieniac jego przykrych słów ...

Miłego popoludnia.

1,511

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dziewczyny, takie psychiczne zjazdy po porodach rzecz dość częsta, ale absolutnie nie do lekceważenia. Trzeba o tym pisać, mówić, żeby problem uświadamiać.
No i psycholog to podstawa, gdy tylko pojawi się potrzeba. Łatwiej obcej osobie się żali. Lżej się zrobi, a dodatkowo może specjalista coś pomoże.
A to, że chłopy nie wspierają to skandal. Przez kolano ich i porządne lanie, bo tu wsparcie niezbędne przy takich problemach.

Oby jak najwięcej pozytywnych chwil z Maluszkami było, ale jak jest gorzej, to trzeba interweniować.

U mnie w prawdzie po porodzie ok, ale teraz mam czas pracy i stresu. Przez to pokarm mi się gorzej produkuje, a Olek na tym traci.  W dzień mi płakał przy jedzeniu, w nocy budził się bardzo często, a ja nie miałam jak pokarmu odciągnąć na czas, kiedy jestem w pracy. Walczyłam, cudowałam, ale dziś za namową męża, dałam mu na noc mm. Zobaczymy, jaki będzie efekt.

Jak przed Sylwestrem? Jakieś plany?

1,512

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Ja mysle ze najwazniejsze ze zdajecie sobie sprawe ze cos jest nie tak. Wizyta u psychologa jak najbardziej moze byc pomocna i jak macie mozliwosc to skorzystajcie. Ja mialam dwa takie zjazdy nastroju, jeden po porodzie, drugi pozniej jak spedzalam tylko czas z mala i nawet na 5 minut do sklepu nie moglam wyjsc, bo moj maz sie bal ze mala bedzie jesc chciala, a jak szlam pod prysznic to sie budzila i plakala i stali pod drzwiami lazienki zebym szybko wychodzila. No ale to nie ma co porownywac z tym co sie u Was dzieje.

dorotka.f sprobuj popic troche melisy, dobrze wplywa na laktacje i dziala uspokojajaco, moze cos pomoze:-) Lepiej dac troche mm niz sie jeszcze bardziej stresowac. Chociaz z ttm karmieniem co 1,5h w nocy to u nas Mania miala tak z tydzien temu przez 3 dni, a wlasciwie noce, bo w dzien to norma. Mleka zrobily sie hektolitry a skubana znowu w nocy spi 6-8h jednym ciagiem a mi malo cycki nie odpadna.

Mania odkryla swoje stopy i pierwsze co robi po obudzeniu to nogi do gory, lapie sie za stopy i do buzi :-) no i bawi sie smoczkiem, ciagle go wyjmuje a potem wklada az jej sie uda dobra strona i coraz latwiej jej to idzie.
Czy ktoras z Was rozwazala lub byla na basenie z dzieckiem?

1,513

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiak u mnie mąż też na początku zwałał wszystko na hormony, kazał mi się wziąć w garść, twierdził, że jestem silna i że dam dam radę, dopiero jak w nocy zaczęłam się budzić z lękami to chyba powoli zaczęło docierać do niego, że to nie przelewki. Dopiero gdy lekarz postawił diagnozę wrócił do pionu, mama chciał mnie zabrać do siebie na tydzień żeby się mną zająć (bo musiałam przesypiać całe noce) to wtedy mi zaimponował bo powiedział, że on umie o swoją rodzinę zadbać i przez 2 tygodnie sam robił praktycznie wszystko przy synku, ja wtedy powoli wracałam do siebie. Misiak jeśli czujesz, że nie dajesz rady to naprawdę wybierz się do lekarza, może nie od razu do psychiatry, ale do psychologa. Ja musiałam do psychiatry bo ze mną było już naprawdę źle.

Kati ja to Ciebie właśnie podziwiam, że Ty dajesz radę. Ja sobie wtedy nie wyobrażałam jakiejkolwiek choroby Michasia, chyba by mnie to zupełnie załamało.  A to, że twój mąż wypomina Ci że tylko on pracuje to jest naprawdę chamstwo, niby jak masz pracować jak macie malutkie dziecko, ehhh on myśli, że praca w domu przy dziecku to żadna praca, czasem by się przydało chłopom posiedzieć w domu przez tydzień z dziećmi, zostawić im cały dom na głowie to by zobaczyli ile pracy przy tym.

Dorotka jakie mleko modyfikowane dałaś? Ty to i tak z naszej paki weteranka jesteś bo tylko Ty i misiak zostałyście przy kp
My na sylwestra idziemy do tych znajomych co im się niedawno synek urodził więc taki kinderbal będzie big_smile

Dziś dałam małemu kaszkę mleczno ryżową o smaku bananowym i o dziwo wcinał ze smakiem, przy pierwszej łyżeczce tylko się trochę skrzywił (myślał chyba, że to jego mleczko).

Kiniak kochana co tam u Was? daj znać jak tylko będziesz mogła.

Dobrej nocy.

1,514

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kulka, u nas to trwało ponad dwa tygodnie. Na początku też myślałam, że to chwilowe, ale z dnia na dzien robiło się gorzej.

Dziś po mm przerwy się skrócił do 4 godzin. Wyspłam się wreszcie wink

Basen jest na naszej liście juz od dawna. Teraz mamy przeprowadzkę na głowie, ale na pewno w styczniu się wreszcie wybierzemy. Na pewno będziemy szukać zajęć dla rodziców z takimi maluszkami. znajomi chodzą i są zachwyceni, bo każde zajęcia uczą czegoś innego.

Asienka, u nas też podobne plany: robimy w kilka rodzin sylwestrowa imprezkę; sypialnia maluchów na gorze, rodzice i impreza na dole.
Olek dostał hipp'a bio combiotic.

1,515

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dorota problem największy jest w tym że psychologów w moich stronach jest strasznie mało, na NFZ jest niewielu a prywatny ceni się jak za mokre zboże, a w tej chwili niestety na prywatną wizytę nie mogę sobie pozwolić finansowo, szybciej mi to wyjdzie dopiero w lutym może nawet marcu, wiem że zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne powinno na pierwszym miejscu być ale mamy teraz trochę wydatków pilnych... a co do sylwestra plany są żeby do męża brata iść ale szczerze mówiąc najchętniej została bym w domu z mężem i z hubertem bo wiem co będzie po imprezie, zresztą na samą myśl ze Sylwester ma być taki jak święta to mi się wszystkiego odechciewa.
Asienka niestety byłam zdana sama na siebie i ze względu na dobro Huberta musiałam dac radę, ciężko mi było szczególnie pierwszego dnia w szpitalu no ale co mogłam innego zrobić. A co do męża to brak mi już słów, szczerze mówiąc czekam aż znowu pojedzie i będę miała spokój, wiem że pisałam kiedyś ze chciałabym żeby już w pl został z nami ale jak tak ma to wyglądać to ja dziękuję, czuje ze zbliżamy się do rozpadu naszego małżeństwa, czasem żałuję że wogole wyszłam za niego, ostatnio mi nawet powiedział że jak z.nim mi złe to żebym do byłego wróciła... cham... ile ja bym dała żeby był tak jak zaledwie 3 lata temu, no anioł nie człowiek, a teraz? Jak to się człowiek może zmienić o 180 stopni... jak słowo daje czasem mam chęć zabrać się stąd i wrócić do rodziców którzy wiem że zawsze mi.pomogą i wespra. Nie wiem ile jeszcze dam radę z nim wytrzymać i tkwić w tym związku.

Dorota A Olek jak zareagował na mm? Bo jak dobrze kojarzę to to było chyba dopiero pierwsze karmienie.

1,516

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

No to faktycznie stres zrobił swoje. A planujesz walczyć o kp czy co będzie to będzie? smile

U nas plany na sylwestra wyglądają tak że mąż w pracy a ja mam dwójkę dodatkowych dzieci do opieki na noc:)

Świąteczna Mania:
http://www.fotosik.pl/u/wikkul/zdjecie/22/album/1668010

1,517 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2014-12-30 21:07:48)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati, zapisz się do kogo jest miejsce, może akurat się trafi ktoś sensowny. Zresztą na pewno Cię wysłucha, coś zaproponuje, a to juz bardzo wiele.
Trudno mi komentować czyjeś życie, żeby nie narobić przykrości, ale z tego co nam tu opisujesz, to faktycznie smutno się to przedstawia. Zanim się jednak poddaszem spróbuj jeszcze o 2rodzine powalczyć. Może mąż zrozumie i coś się zmieni.
Do rodziców zawsze możesz wrócić, ale ja to bym traktowała jako ostateczność, gdy będziesz chciała zakończyć związek.

Kulka, ale Maniucha piękna! Cudna sukienka!
Ja mam nadzieje, że to mm wystarczy tylko podawać  raz, przed spaniem. Wczoraj wszystko poszło ok z mieszanką , a w dzień normalnie się cycusiowaliśmy. Nawet trochę mleka odciągnęłam w nocy na zapas.
Absolutnie nie kończę z kp, pomagam sobie na razie modyfikowanym, ale być może, że to tylko chwilowo. Mam nadzieje wink

Kilka dni temu wprowadziliśmy gluten. Olek uwielbia jeść z łyżeczki. Gorzej jak łapkę wyciąga i łapie ją, wtedy kaszka ląduje całkiem nie tam gdzie trzeba tongue
Ehh, niezły glodomorek mi rośnie wink

Byliśmy dziś na kolejnej wizycie u rehabilitantki. Na szczęście wszystko jest super. Oczywiście napięcie jeszcze lekkie, ale to ma się wyregulować. Dostaliśmy kolejne kilka ćwiczeń na roz ciągnie napiętego boku i mam nadzieję, że to do końca problem z niweluje.

Misiak, jak samopoczucie? Wpadaj się wygadać!

Kiniak, jak Malutka?

Julka, co u Was?

1,518

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kulka Mania jest prześliczna, cudeńko małe smile
Dorota tylko ze względu na to żeby utrzymać rodzinę jestem przy mężu (jeszcze), teściowa wie jak się ma sytuacja i wiem że trzyma moją stronę, ale ona tak samo jak i ja nie ma wpływu na niego obie jesteśmy bezradne, najgorsze jest to że mąż mimo tych wszystkich przykrych słów i czynów uważa że wszystko jest ok. A tak nie jest, jestem coraz bardziej nerwowa, niekiedy odbija się to na hubercie, wiem że nie powinno tak być ale nie radzę sobie z nerwami dla mnie jest tego za dużo i tak jak chociażby Misiak nie mam się komu wygadać i coraz częściej płacze bez powodu. Dzisiaj jest Sylwester niby impreza omówiona ale nie chce.mi się tam iść bo przeczuwam ze końcowy efekt będzie taki jak po świętach, czy to jest normalne? Wydaje mi się ze nie. Nie wiem czy dam radę dalej tkwić w takim związku mąż problemu w sobie nie widzi bo to ja jestem największym problemem, a jego picie to nie alkoholizm i nawet pod uwagę nie bierze wizyty w poradni, zapisze go po nowym roku jeśli nie pójdzie wyprowadzke się na kilka dni może coś dotrze do niego...

Kochane życzę Wam szampanskiej zabawy do samego rana i żeby każdy Nowy dzień w 2015 roku był lepszy od poprzedniego a Waszym dzieciaczkom życzę duuuuzo zdrówka i żeby duże rosły smile szczęśliwego Nowego roku sierpnioweczki smile

1,519

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Piszę posta z Misiem na kolanach więc tak na szybko big_smile

Kulka Mania jest przesłodka!!!!

kati duuużo siły!

Kochane niech ten nadchodzący Nowy Rok będzie jeszcze lepszy od poprzedniego, niech wasze Dzieciaczki będą uśmiechnięte i zdrowe, a Wy zawsze pełne optymizmu. Udanej zabawy sylwestrowej!!

Buziaki!

1,520

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kulka jaka śliczna Mania big_smile
Dziewczyny u mnie troszkę lepiej... Mąż przypadkiem poczytał sobie moje posty ostatnie tutaj i chyba coś zrozumiał trochę i choć ze mną pogadał i się pogodziliśmy. Jak to stwierdził za łatwo się poddaję i że musimy walczyć o nasz związek i rodzinę. miejmy nadzieję, że na dłużej tak będzie i że będzie mnie teraz wspierał choć troszkę w gorszych chwilach.
Dziś idziemy do znajomych którzy mają dwójkę rocznych dzieciątek więc też kinderparty się szykuje:P
Kati Ty z drugim Dzieciakiem musisz walczyć o swoją rodzinę!! Twój Mąż powinien to w końcu zrozumieć. A jeśli nie masz możliwości pogadać z psychologiem to może spróbuj z przyjaciółką?? Mi troszkę takie rozmowy pomogły.
Dorota ja też wciąż mimo wszytko walczę o pokarm choć już przy 3 posiłkach dziennie z cyca i 3 z butelki jest ciężko utrzymać laktację ja wciąż ściągam pokarm i walczę. Wczoraj odstawiłam leki bo nie pomagają wcale to już lepiej jest po zwykłym apapie po którym mogę normalnie karmić. Zrobiłam rano jeszcze raz tsh i badania na chlamydię zobaczymy za 10 dni co wyjdzie i czy o ile będę mieć ta bakterie czy nie będę musiała się już całkiem z karmieniem pożegnać czego bym bardzo nie chciała bo Aga mi się dużo bardziej przy piersi uspokaja niż przy czymkolwiek innym.
Co do jedzenia Aga mi już zjada prawie całe jabłko a zupki coś jej mało smakują tongue ale jutro ugotuję jeszcze raz i zobaczymy:P hihihi

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, dużo radości, szczęścia i uśmiechu big_smile

Ps jakie plany i postanowienia noworoczne?
Ja postanawiam schudnąć moje 6 planowanych kilo wink)

1,521

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Czyli wyglada na to ze tylko ja jeszcze nic nie wprowadzilam nowego. Z glutenem czekam do najblizszego szczepienia akurat mala 5 mies skonczy.

Kati bo to tak niestety jest z tym piciem, ze ludzie uwazaja ze nie pija bo co to jest 1-2 piwa codziennie. Zapisz go chociaz nie wiem czy cos to da bo sam musi zauwazyc ze naduzywa alkoholu i chciec to zmienic a z tym najciezej.

Misiak czyli u Ciebie poprawa sie szykuje co do postanowien to ja nie mam zadnych, nie myslalam o tym wcale, nie czuje wcale ze to juz kolejny rok sie zaczal

Czy Wasze maluchy tez tak nalogowo pija wode? Karmie Manie tylko piersia i do tego wypija minimum 120ml wody dzienni. Na wieczor po kapieli nie chce piersi tylko 60-70ml wody i po 20-30 minutach wiercenia dopiero je i idzie spac.

1,522

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati, koniecznie zapanuj nad nerwami, bo Hubert niczemu nie jest winien. Wiem, to trudne, ale musisz znaleźć sposób. Dla jego dobra.
maluszki potrzebują samych pozytywnych emocji, aby radośnie i spokojnie się rozwijać.
Z mężem jak najwięcej rozmawiaj, Ty i teściowa możecie się wspierać, ale nie atakuje go we dwie, bo będzie to nie komfortowe i nic nie zalatwicie. On sam musi zrozumieć, jak wiele można stracić. I sam musi sobie uświadomić swoje słabości, by skutecznie je zwalczyć.

Misiak, super, że z mężem lepiej. Oby poprawa była długotrwała.

Kulka, Olek wody nie pił od samego początku. Teraz jedyna jaka dostaje to ta użyta do rozrobienia mm na noc.
Mi mówiono, że przy piersi nie ma potrzeby dopajania i ja wody nie podaję.

1,523

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiak wiem że muszę walczyć ale ileż mozna? Zaczyna brakować mi sił, nadziei a przede wszystkim cierpliwości do męża, co niestety odbija się na małym. Wiem że nie powinno tak być ale czasami nie radzę sobie z tym. Właśnie sęk w tym że nie mam przyjaciółki, od 2 lat mieszka za granicą i kontakt nam się do tego stopnia zepsuł ze prawie wogole go nie utrzymujemy, więc zostaje sama z problemem....
Kulka przy jego checiach
potrafi wogole nie pić przez X dni, tygodni, czasem piwo ale odkąd wyjechał (w styczniu zeszłego roku) potrafił pić kilka weekendów pod rząd a w między czasie po pracy na tygodniu piwo, dwa, trzy a nawet cztery, jestem w stanie zrozumieć naprawdę bardzo dużo ale ileż mozna? Też czasami lubią mam sobie wypić to piwo czy dwa ale to raz na jakiś czas ze znajomymi, ale on czasami przechodzi sam siebie, po prostu boję się żeby nie był taki sam jak jego ojciec bo wtedy to na pewno nie będę z nim żyć, teściowa ma anielska cierpliwość ja niestety nie i nie pozwolę żeby mąż się tak stoczył, chociaż nie powiem bo kiedy trzeba teść trzyma fason ale to się rzadko zdarza. Nie mogę też mu całkowicie zabronić pić bo w końcu zacznie się z tym kryć ale ja już nie wiem jak na niego wpłynąć, wyprowadzić się żeby widział że to nie żarty, czy co mam robic? Niby mi powiedział że koniec z piciem, zobaczę ile tym razem to potrwa... Hubert nie za bardzo lubi wodę, ale soczki wręcz ubostwia smile nie daje mu ich zbyt często a jeśli już to mieszam z wodą żeby do słodkiego to nie przyzwyczajać.
Dorota ja jestem zupełnie świadoma tego ze Hubert niczemu nie jest winien nie chce swoich nerwów na nim wyladowywac ale ja po prostu nie radzę sobie z tym, u rodziców jak byłam i naplywala fala złych/ negatywnych emocji zostawiłam małego z mamą lub siostra i wychodziłam z domu żeby ochłonąć z nerwów, a tu co mam zrobic? Przecież nie zostawię Huberta z pijanym ojcem lub samego. A co do rozmowy to ja wygłaszał dosłownie monolog mój mąż nie potrafi rozmawiać, ja sobie mogę gadać jak do ściany on tylko słucha (albo udaje) i zupełnie nic się nie odzywa albo wychodzi z pokoju, nie raz już podejmowała próby rozmowy, albo kończyło się monologiem albo kłótnia i tekst "czego Ty znowu chcesz ode mnie, przecież nie pije codziennie", tak jest za każdym razem, już próbowałam prosić, grozić i nic nie dociera, on myśli chyba ze jestem od niego uzależniona pod każdym względem. Faktem jest to ze ciężko byłoby mi go od tak zostawić i się wyprowadzić bo wyszłam za niego z miłości nie przymusu i tym bardziej jest mi źle znosić jego picie, ale jeśli dalej będzie tak jak jest to chyba nic innego nie będę mogła zrobić dla dobra dzieci, bo co to za rodzina dla dzieci jeśli rodzice będą się tylko klocic? Jeszcze dzisiaj będę "na trzezwo" będę próbować rozmawiać z mężem na temat picia i ewentualnych konsekwencji jakie mogą być jeśli nadal będzie pić.

Kiniak i jaj tam z mala? W domu już jestescie?
Julia A co u was?
Coraz mniej nas się tu robi smile

1,524

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Hej mamuśki

Misiak super, że z mężem lepiej. Jak Agusia?  dajesz jej takie surowe jabłuszko?  jak po kinderparty? ;D u mnie postanowień noworocznych brak tz. Chciałabym zrzucić kilka kg ale w obecnej chwili to nie możliwe, gdyż przy braniu tabletek antydepresyjnych przybyło mi parę kilo i ta waga się utrzymuje. Jedyne pocieszenie to takie, że gdy przestanę je brać to wrócę do swojej wagi, mam jednak nadzieję, że jak przyjdzie lato to z Michasiem będziemy na wycieczki rowerowe jeździć i wtedy się uda te kg zrzucić, chociaż dużo osób mówi, że teraz wyglądam lepiej niż po ciąży, chociaż ja sama wolę się w tej chudszej wersji, ale zdrowie i samopoczucie ważniejsze niż kg.

kati ehhh musisz się wziąć za tego swojego chłopa, konieczny mu jest zimny prysznic i to baaaaardzo zimny. Może jak faktycznie wyprowadzisz się do rodziców na jakiś dłuższy okres czasu to może dotrze do niego co może stracić. Tobie nie potrzebne są awantury Ty potrzebujesz spokoju dla siebie i twoich dzieciaczków.
kati co dajesz Hubertowi do jedzonka? Mój wcina ze smakiem kaszkę mleczno-ryżową o smaku bananowym, kleik kukurydziany średnio  mu smakuje i deserki też mu smakują, ostatnio nawet ładnie zjadł szpinak z ziemniaczkami, nie wiem co bym jeszcze mu mogła dać.

dorotka jak po sylwestrze? jak Olek?

kulka mój Misiek nie lubi wody krztusi się nią, za to chętnie pije soczek jabłkowo marchewkowy, ale też mu za dużo nie podaje. Teraz uczę go picia herbatki średnio mu smakuje,  ale może się przekona.
Ja gluten w 6 miesiacu mam wprowadzić, czyli już niedługo smile
Dajesz coś już Mani jakieś  kleiki, kaszki?

My po sylwestrze super smile zabawa przednia, dzieciaki grzeczne były to rodzice mogli się spokojne pobawić smile

kiniak kochana co u Was? jak zdrówko  Laury?  napisz do nas jak tylko będziesz miała chwilkę.

1,525

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati, jak masz problem z opanowaniem emocji, to lepiej odłóż Huberta do łóżeczka, gdzie będzie bezpieczny i wyjdź na chwile do innego pomieszczenia. Może to pomoże i nie będziesz potem mieć niepotrzebnych wyrzutów, a dziecku nic nie będzie.
Ty mu powiedz, że chcesz w jego deklaracje wierzyć, ale oznajmij, że jeśli ja złamie, będziesz musiała zadziałać i zrobić radykalny ruch dla dobra dzieci.
Siły i konsekwencji życzę!

Asienka, u nas też zabaw się udała. Dzieci smacznie spały.Nawet fajerwerki ich nie obudziły.Moj Olek wstal dopiero, jak o 2;30 zaczęłam go przekładać do fotelika. Tak to by chyba spał do rana tongue

Ja dziś sprzedałem Olka teściowej i z teście, mężem i przyjaciółka pakowaliśmy nasze rzeczy. Przeprowadzamy się w trybie ekspresowym i mamy trochę roboty.

1,526

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka dla niego czasami mam wrażenie że nie ma znaczenia czy się wyprowadze, jak mu mówię że się w.końcu wyniose to w odpowiedzi słyszę że samochód i pieniądze zostają, huk z samochodem no ale chyba jest jasne że za coś muszę dziecku mleko kupić. Ja hubertowi daje zupki i deserki ze słoiczków, zazwyczaj z hippa ale kupuje też i z gerbera, dzisiaj dałam mu właśnie Herberta zupkę jarzynowa i zjadł prawie pół słoiczka, dawalam mu też troszeczkę banana ale to dosłownie może wyszła łyżeczka,najpierw muszę "wybadac" na co dobrze reaguje, po banalnie nic mu nie jest, ale jabłka nie lubi, narazie.nic więcej mu tak nie daje bo jeszcze się trochę boję, ale jadł już też kaszke manne z owocami ze słoiczka i też dobrze przyjął. Kaszki narazie nie daje bo po malinowej jednak było uczulenie znowu mu krostki wysypalo na buzi i szyji. Asienka myślę że możesz już podawać Michasiowi słoiczki, z hippa te pierwsze mają oznaczenie A czyli z niewielu składników i od tych powinno się zaczynać, może warto spróbować. A właśnie co do hippa zarejestrowałem się na ich stronie do klubu mam i po ok. 2tyg przyszła do mnie od nich bezpłatna paczka ze sloiczkiem, łyżeczka i kuponami rabatowymi na produkty hippa do wykorzystania w rossmanie smile Hipp widać dba o konsumentów smile
Dorota nie zrozumialas chyba zw bije huberta? Nie robię tego, wyladowanie to nie tylko bicie zdarza mi się głos podnieść na niego ale nic więcej. Jakby to było takie proste jak płacze to przecież nie zostawię co samego sobie bo miałabym jeszcze większe wyrzuty sumienia. Obiecywał niejednokrotnie poprawę ale co z tego jak pi miesiącu sytuację znowu się powtarzały, ją już sama nie wiem czy potrafię uwierzyć w to że mąż się zmieni. Nie chce podejmować tych ostatecznych kroków z wyprowadzka ale jeśli dalej tak będzie to nic innego mi nie pozostaje.
Moje kochane dziecko już druga noc z rzędu wstaje ok 7 smile jakie to przyjemne uczucie przespać prawie całą noc, prawie bo przebudza się na chwilkę ok 3-4 kołysze go kilka minut i dalej śpi smile my jutro ruszamy na imprezę urodzinową mojej chrzesnicy, niedawno była taka maleńka a już roczek kończy, ale ten czas szybko leci.
Milej nocy smile dobranoc

1,527

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kati ja też już dawałam słoiczki tz. marchewkę i zupkę jarzynową, teraz może sama coś spróbuję ugotować. Ja też słoiczki daje z Hippa albo z bobovity. Z deserków dawałam  jabłuszko i banana i wcinal jak szalony. Mi też po pół sliczka zjada i jeszcze mu mało.  Ooo jak się zarejestrowałaś na stronie  hippa to i ja skorzystam.
Mały wykąpany, najedzony, ale spać nie chce, leży na macie i patrzy się zawziecie w tableta jak posta piszę. Kati ale Ci dobrze z tym spaniem Huberta, mój nadal się budzi w nocy ok. 1 a potem ok 6 ale i tak nie mogę narzekać.

Dorotka czytałam właśnie na ndzieji, że się przeprowadzacie. Super smile Duży ten domek?

Michaś ostatnio złapał fazę na władanie i wyjmowanie smoczka i coraz lepiej mu to idzie, do tego zakłada nogi na przewijak (bo mam na łóżeczku ) i się gimnastykuje smile

1,528

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati, spokojnie, nie pomyślałam, że go bijesz. Podnoszenie głosu tez jednak nie jest dla maluszka przyjemne. Myślę, że lepiej na chwile wyjść, wziąć głęboki oddech i wrócić niż podnosić głos w obecności Huberta. Nawet jeśli chwilę poplacze.
Szanse tak na prawdę powinno się dać jedną. Tylko konsekwentnym działaniem coś możesz zmienić. Nie strasz go, jak wiesz, że nie jesteś gotowa czegoś zrealizować. On przecież zna Cię dobrze i to wykorzystuje.
A jak tam Twoje objawy ciążowe?

Asienka, dom ma 160 m. Ogromny jak dla mnie, my się tam z kawalerki przeprowadzamy, więc zmiana olbrzymia wink
Mój Olek uwielbia te zabawy ze smoczkiem. Juz od dawna sobie nim manipuluje n czasem mu się uda go wrzucić do buzi, czasem pcha nie ta strona. Uwielbiam to oglądać, bo komedia jest przednia.

Czy jak Wasze pociechy śmieją się w głos, to mają czkawkę potem? Olek prawie zawsze po dawce wygłupow zaczyna czkać.

1,529

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kulka moja Aga nie narzekam jak trzeba było piła mi i rumianek i wodę. Przy karmieniu piersią jak Dorotka mówiła nie trzebabyło dopajać więc wiele tego nie było. Teraz daję jej soczek jabłkowo winogronowy. Też Jej bardzo smakuje.
Co o zupek jarzynowa ze słoiczka Jej nie posmakowała ale jutro postaram się Jej ugotować może nam lepiej pójdzie ;P
Co o imprezy sylwestrowej super było. Dzieciaki poszły spać o 21 i o 2.30 nie miałam serca Agi budzić więc ubrałam czapkę na śpiocha i przykryłam 2 kocami i zakryłam gondoleta zastawką z kompletu i tak dojechaliśmy o domu tongue niestety o 4 się obudziła o jedzenia a później o 7 wink) za to już następnej nocki przespała caluśką nockę do 7.10 rano big_smile
Kati przykro mi ze z Mężem dalej kiepsko. do nas zawsze możesz się wygadać.
Dorotka przeprowadzacie się do domku? czy na większe mieszkanie??
I jak któraś Mama zdecyowała się na zajęcia na basenie?? ja tez myślę żeby a Agą na takie się zapisać.....

1,530

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka z tym spaniem to u Huberta różnie bywa, wczoraj np obudzil się przed 3 z płaczem, nie wiem co się stali czy mu się coś przysnilo czy co, nie mam pojęcia, dzisiaj wstał po 5 ale usnal szybko oczywiście przy butli, a co do deserkow to już dawalam hubertowi danonki waniliowe i wciągnął jak szalony, wymazal calutka buzie i mnie przy okazji, dałam mu tylko 2 łyżeczki żeby zobaczyć jak zareaguje jak przestałam dawać to aż się poplakal smile kupiłam już obiadki po 5M ale nie wiem czy to jednak nie za szybko, ja narazie nie gotuję samą dla małego bo najpierw muszę "wybadać" co mu smakuje żeby nie gotować na darmo, ostatnia gotowana zupka w 98% wylądowała w zalewie bo za nic nie chciał jej jeść smile
Dorota narazie z mężem dobrze, wiem że muszę być konsekwentna z tym co mówię i jeśli znowu się powtórzy jazda na picie, dzwonię po rodziców i się wyprowadzam dopóki mąż nie zapisze się na leczenie. Hubert coraz częściej śmieje się w głos szczególnie w czasie zabawy ze mną, bardzo lubi mizianie po policzkach ubaw ma co nie miara, jak przebierać mu pampersa łapie się za paluszki i tak samo ma wielki ubaw smile pocieszne to moje dziecko bardzo, jakbym go nie miała chyba gorzej przechodzilabym te gorsze chwile z mężem.
A co do smoczka to Hubert zaczął go ssać ale tylko do spania, o tak nie chce wogole go trzymać, tylko się nim bawi.
Miłego dnia smile

1,531

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Serduszko mojego maleństwa w brzuchu przestało bić, nie będzie drugiego dziecka... mam czekać na krwawienie, potem szpital, czyszczenie i koniec ciąży.

1,532

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kati tak mi przykro sad nie wiem co mam Ci napisać trzymaj się kochana jestem z Tobą myślami.

1,533

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati współczuję Ci bardzo! sad 3maj się! Jesteśmy wszystkie z Tobą!!

1,534

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati, bardzo współczuję. To straszne przeżycie. Trzymaj się!
Jak potrzebujesz pogadać, wal tu albo na maila. Byłam tam gdzie Ty teraz dwa razy.

1,535

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Smutno się  tu zrobiło:(

Kati jeśli potrzebujesz pogadać to pisz.

Ja się zastanawiam co u kiniaka i Laury. Tyle czasu nic nie pisze.

1,536

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Musiałam pozbierać się po tym co się stało, przywyklam już do myśli ze będę miała drugiego bobasa a tu taką wiadomość. To moje drugie poronienie i wiem czym to pachnie, ciężko mi ale muszę być silna dla Huberta, on jest teraz najważniejszy. Już zaczynałam pisać PiS ta ale nie wiedziałam co mam napisać okropnie się czułam psychicznie, zresztą fizycznie też dobrze nie było, dobrze ze mąż jest w domu to się zajął małym bo ja nie mogłam na niego spojrzeć bez emocji. Dziękuję Wam za troskę, kochane jesteście ale jakoś sama muszę się z TYM uporać.
Dorota niestety mój też to jest już drugi raz.

Jak wasze dzieciaczki? Hubert codzień okazuje nowe umiejętności, już się tak wycwanil ze jak mu zabieram zabawkę to w płacz, wymusza żeby oddać smile na widok znanych już twarzy śmieje się w głos no i zaczynamy od Nowa podawanie nowych dan,już jest lepiej z ich tolerowanie, wczoraj zjadł ok 130 ml kaszki waniliowej, wciągnął aż mu się uszy trzesly smile a jak wam idzie rozszerzanie diety maluchom?

1,537

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kati masz rację  musisz być silna dla Huberta on Cię potrzebuje. Przykro mi że to już drugi raz Cię spotyka nawet nie umiem sobie tego wyobrazić, ale wierzę że jesteś silną kobietą i dasz sobie radę.

Co do diety to mój wcina 150ml kaszki bananowej wychodzi taka dosyć gęsta i bardzo mu smakuje. Jadł też skrobane jabłuszko i też mu smakowało, dziś chce mu dać deserek ze śliwek   zobaczymy czy posmakuje. Po marchewce robi bardzo zbitą kupkę więc muszę uważać z jej ilością żeby zaparć nie było. Widziałam w biedronce taką kaszkę na dobranoc chyba ją kupię i spróbuję na noc podać.
Kati a jak z glutenem? dawałaś już coś?  np. jakaś kaszkę manna do zupki?  bo to trzeba jakoś od bardzo małych ilości zacząć  chyba z 2-3g na początek.
My wczoraj skończyliśmy 5 miesięcy. Miś uwielbia rano gdy się ubieramy poprzytulac się do mnie, śmieje się do wszystkich domowników, gdy chce na kolanach posiedzieć do zaczyna głośno to okazywać. Dalej ma fazę wszystko do buzi a najbardziej lubi swoje paluszki. Jak mu się robi zdjęcie z telefonu to śmieje się na dźwięk lampy. Wogóle uwielbia patrzyć się na telefon i piloty do telewizora. Wczoraj bawił się na macie i zasnął. A nr jeden zajmuje jazda samochodem poprostu uwielbia jak się go wkłada do fotelika i potem obserwuje co za oknem się dzieje.

Dziewczyny jakie macie foteliki samochodowe bo ja mam do 9kg i muszę nowy kupić co polecacie?  Teraz miałam maxi  cosi i byłam zadowolona.

Martwię się o kiniaka tyle czasu się nie odzywa. Mam nadzieję, że jest już w domu tylko nie ma czasu napisać.

1,538

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dziewczyny witam! Oczywiście nie nadrobiłam. Zerknęłam co nie co.
Dorota nowe mieszkanie? Nie karmisz już piersią?

Asienka bardzo dziękuję za zainteresowanie, było ciężko, o tym poniżej..

Kati przykro mi bardzo.. Nie wiadomo dlaczego tak się stało? Jakieś nerwy chyba przez męża też miałaś?

Misiak co się dzieje?

Dziewczyny wyszłyśmy ze szpitala po 3 tygodniach. Koszmar był. Mała miała obturacyjne zapalenie płuc, antybiotyk przez 2 tygodnie nie pomagał, miała inhalacje i sterydy, była non stop głodna, spać się nie dało, duszno gorąco, dzieci płakały, ona z głodu, ale nie wolno jej więcej jeść niż powinna, okazało się ze ma refluks, ulewała cały czas i w końcu stwierdzili refluks i m leko się cofało i nie mogła wyjść z tego zapalenia płuc. Miała tam biegunkę wymioty, nie był to rotawirus bo badali, ale się odwodniła, leżała pod kroplówką 2 dni, mało kontaktu z nią było sad Mąż na szczęście potem był od świąt, zmieniał mnie przy niej, ja też złapałam wirusa tam, wymioty biegunka, potem zaraziłam siostrę i syna- szpital leczy ale też zaraża! Potem mąż był przy niej 4 dni, ja w domu leżałam, znowu się zaraziłam czymś i miałam antybiotyk, astma się nasiliła, mam duszności kilka razy dziennie, w nocy mało śpię.. Mała wraca do siebie, już jest ok, dziś była u lekarki, czysta osłuchowo. Ze szpitala ma zalecenia- inhalacje, syrop przeciwreluksowy, mleko na recept bebilon pepti, zagęszczanie mleka i jakieś tam leki jeszcze. Na szcęście już w domu,m bo to był koszmar, długo nie wiedzieli co jest grane. Z tym refluksem faktycnzie to to, bo jest lepiej. Ni ulewa. W domu szczęśliwa, łapie zabawki, chce siadać, tatusia uwielbia. długo z nim tylko była. W przyszłym tygodniu mam jej wprowadzać jarzynki, zupki po troszku, przy antybiotyku w szpitalu nie mogła. Spacery znowu, zacząć hartować trzeba. |Mamy wizytę u pulmonologa w styczniu, było podejrzenie astmy i nie wiadomo co dalej, bo na razie ma inhalacje jeszcze 2 razy dziennie. Ze szczepieniem też zalegamy, ale musi dojść do siebie i powoli do przodu.
Bardzo się cieszymy, że w końcu w domu po 3 tygodniach.. Przeszliśmy ciężkie chwile.

Na razie tyle, postaram się nadrobić. Wam życzę szczęśliwego Nowego Roku, zdrowia przede wszystkim dla Was!!

Co u Was?

1,539

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kiniak jak dobrze, że się odezwałaś!  dobrze że już w domu jesteście, niech Laurka szybko do pełnego zdrowka wraca. Miałyście się w tym szpitalu całe 3 tygodnie ehh najważniejsze, że ten refluks zdiagnozowali i teraz wiedzą jak to leczyć. Myślę, że jak zaczniesz dawać takie papkowate jedzenie to będzie jeszcze lepiej i refluks odejdzie w zapomnienie. Wcale się nie dziwie że i Ty coś złapałaś w tym szpitalu, przecież tam jest tyle zmutowanych zarazków.
Wracajcie do zdrówka! 

Moja szwagierka miała termin porodu na 3 stycznia jeszcze nie urodziła i jutro jej mają wywoływać wieczorem poród.
Lecimy zjeść  deserek.

Buziaki

1,540

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak dobrze ze juz w domu jestescie. Wspolczuje 3 tygodni w szpitalu, a taka prawda ze tam mozna cos gorszego jeszcze zlapac.

Kati trzymaj sie. Mysle o Tobie, przytulilabym Cie jakbym mogla.

Asienka nic jej jeszcze nie dajemy. Na piersi zalecaja dawac jedzenie powyzej 6 miesiaca. Mania sie az cala trzesie jak zobaczy jedzenie, juz jej nie daje do wachania bo od razu sie za konsumpcje zabiera.

Dorota.f wiem ze na piersi sie nie przepaja niby ale Mania bardzo lubi wode i sporo jej pije i normalnie potem zajada sie cycusiem.

Misiak jak pediatra pozwoli to idziemy na basen najpierw pojdziemy sami zobaczymy jak malej sie spodoba. Juz troche trenujemy i polewam ja prysznicem zeby sie na basenie nie wystraszyla. Jak sie jej spodoba to zapiszemy sie na kurs Babelki plywaja.

Mozecie polecic jakas "zastawe stolowa" i krzeselko? Szukamy obecnie intensywnie. Dodam ze krzeselko musi sie skladac zebysmy mogli je chowac miedzy karmieniami.

1,541

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Hej

Dorotka jak tam w nowym domku? jak pierwsza nocka?

Kulka ja mam krzesełko do karmienia Fisher Price Rainforest kupiłam po okazyjnej cenie za 120zł (nowe prawie 500zł kosztuje!) jest używane, ale wygląda jak nowe ma składane nogi i inne funkcje, ale jeśli masz naprawdę mało miejsca to nie wiem czy Ci podpasuje.

Misiak co do basenu to u nas aquapark jest aktualnie zamknięty bo wymieniają wodę i robią jakieś przeglądy sanitarne itp, może bym poszła na basen ale muszę się dopytać czy z takimi małymi bąbelkami wpuszczają u nas na basen - raczej tylko na taki brodzik.

Reszta co u Was?

Spokojnej nocy!

1,542

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka A ta kaszka co dajesz Michasiowi nie zawiera glutenu? Mąż wczoraj kupił hubertowi ta kaszke na dobranoc ale ona po 6M jest i zawiera już gluten, mam po 4M waniliowa to nie zawiera jeszcze, muszę kupić drugą butelkę żeby kasza przeszła przez smoczek i zacznę mu dodawać do mleka na noc tej na dobranoc kaszki , Asienka Michaś skończył 5M A Hubert za 2 2tyg już 6 będzie miał, ale zleciła ten czas. Co do fotelika to ja mam chyba do 10kg i już się rozglądam za normalnym fotelikiem, bo z tego już mu nóżki wystają i odpycha się od siedzenia jak nie śpi w samochodzie smile Hubert uwielbia piloty od tv i etui telefonu, a ostatnio bardzo podobają mu się kartony z soków smile no i oczywiście jego pozytywka z karuzela odkąd kupiłam jest na pierwszym miejscu, już tak ja rozpracowal ze już sam coraz częściej ja włącza, nic skomplikowanego bo ma czujnik ze jak się jej dotknie albo zacznie plakac/krzyczeć to automatycznie się włącza, no ale jakby nie było radoche ma ogromną smile
Kiniak powodów mogło być bardzo dużo, przeziębienie, stres, dzwiganie itp., lekarz powiedział że co 5 ciąża kończy się przed ukończeniem pierwszego trymestr, to niczyja wina, być może stres miał największy wpływ ale nie chce męża obwiniać bo wina wtedy i we mnie by była bo może jakbym była bardziej konsekwentna w swoich słowach to bym się po prostu wyprowadzila i nie miałabym stresów, nie chce gdybać bo to nic nie zmieni, stało się i już, mam nadzieję że jak się zdecyduje na kolejną ciąże to że donoszę ja tak jak Huberta. Dobrze ze już w domu jesteście, zawsze to lepiej w domu, też byłam w szpitalu z hubertem z tymi plesniawkami więc wiem jak to jest, życzę małej dużo zdrówka, niech szybko wraca do pełnego zdrowia smile u Huberta lekarz alergie podejrzewa, za 2tyg na kontrolę mamy się zgłosić, były mrozy była rewelacją w stanie zdrowia Huberta, nagle z dnia na dzień odwilż i już kaszel go dusi, katar z nosa leci no i oczko różnice zaczyna, więc pewnie podejrzenia lekarza są już teraz jak najbardziej uzasadnione, moja siostra alergiczne reaguje podobnie na taką zmianę W pogodzie.
Kulka dziękuję smile
A U nas znowu kaszel, katar i zaropniale oczko,alergik mały mi chyba rośnie, przynajmniej wszystko na to wskazuje... ze mną lepiej, mąż mi bardzo pomaga przy hubercie, gdyby nie on pewnie bym siedziała u rodziców bo nie dałabym rady sama...
Julia gdzieś znikła nam z forum smile

Miłego dnia smile

1,543

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Hej

kati ta kaszka co ja daję  to ona właśnie po 4 miesiącu  jest i nie zawiera  glutenu, od przyszłego tygodnia może zacznę wprowadzać ten gluten zobaczymy zresztą bo jutro do lekarza z Misiem idę bo biedaczek kaszel ma jakiś dziwny suchy? i katarek też się przyplatal to się pani doktor dopytam, chyba przez tą pogodę ten kaszel i katar bo u nas wczoraj i przedwczoraj tak wiało że masakra do tego deszcz.

Dziewczynki kiedy zamierzacie dzieciaki do spacerówki przełożyć bo mój ma już bardzo malutko miejsca i chyba będę właśnie ze spacerówki musiała już korzystać, co prawda Michał lub spać w gondoli, ale i w naszym łóżku też chętnie śpi tz. w dzień śpi w naszym łóżku a w nocy w swoim łóżeczku.  Spacerówkę mam z bardzo zabudowaną budką więc nie będzie problemu z osłonięciem od wiatru czy deszczu.
Michał chciałby już sam siedzieć, ale jeszcze mu się troszkę głowa kiwa big_smile za to dziś go krzesełka do karmienia wsadziłam i z ochotą siedział.
Chciałam mu dać kaszkę, ale przez ten kaszel chyba nie chce takich papkowatych pokarmów jeść, mam nadzieję, że jutro doktor coś poradzi.

A jak wasze dzieciaczki zdrowe? Kati jak Hubert?

Dorotka pewnie się urządzacie i czasu niem masz.

Kiniak jak Twoje zdrowie?

Misiak a Ty?

Moja szwagierka wczoraj urodziła synka 4kg 58 cm męczyła się od soboty najpierw jej balonik dali a potem  ciągle oksytocynę, która słabo na nią działała i w końcu po 10h cesarkę zrobili dobrze, że położną sobie załatwiła bo tak to pewnie by jeszcze z 5 h się męczyła bo lekarz twierdził, że jeszcze można poczekać co za debil, wzięła znieczulenie to jej w nogę poszło, z resztą dziś idę ją odwiedzić to się wszystkiego dowiem.

Buziaki

1,544

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kulka, my póki co karmimy się w bujaku. Póki Olek nie siedzi nie będę nic kupować nic dodatkowego. A marzy mi się chicco polly magic w kolorze pomarańczowym. Znajomi mają i super się sprawdza, a dodatkowo rośnie wraz z dzieckiem. Tylko kosztuje majątek...
Lyzeczke mamy najprostsza canpol. Dość wąska jest i miękka, na początek polecam. Moje dziecko kilka razy nagle i z impetem pomagalo przy karmieniu i gdyby  nie jej miękkość,  chyba by sobie Olek gardło przedziurawil tongue
Miseczki mamy na razie dwie. W auta i motocykle wink  W smyku wszystko kupione.

Asienka, masę mamy roboty. A ciężko się meblowa, przeprowadzać i rozpakowywać, gdy ma się małe dziecko. Masakra. Codziennie padam na pysk tongue
Olek też, jak się mu ręce poda to chętnie się pociąga, ale sam nie siada. Uwielbia, jak się go trzyma na kolanach i za boczki podtrzymuje. Nasza rehabilitantka właśnie w taki sposób zaleca trenowanie mięśni grzbietu.ale jak głową się zaczyna kiwa to koniecznie trzeba przerwać.

Kati, jak Twoje samopoczucie? Jak Hubert?

Kiniak, co u Was? Jak Mała?

Misiak, a jak u Was?

Olek po szczepione całkiem nieźle. Mamy od pediatry zielone światło na warzywka, bo Olek ewidentnie potrzebuje czegoś więcej niż mleczka. Gluten pożera, a na nasze jedzenie patrzy z otwartą buzia. Jutro jadę po słoiczki i będziemy degustowac wink

Czy nosicie swoje pociechy w chustach/nosidlach? Co macie, co polecacie?

1,545

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka byłam dzisiaj u lekarza z hubertem bo okropny miał ten kaszel,okazało się ze to zapalenie krtani prawdopodobnie, dostał antybiotyk po 3 Max 4 dniach ma pomoc ale ia już dzisiaj widzę ogromną różnicę, kaszel miał tak silny ze go ze snu wzbudzał a po dzisiejszej dawce leku śpi jak aniołek i kaszel go tak nie dusi odkaszlnie sobie od czasu do czasu ale dzisiaj to bajka w porównaniu do wczorajszego dnia. Pytałam przy okazji jak to jest z glutenem, mam do mleka dodawać ćwierć łyżeczki mniej więcej, najpierw raz dziennie a jak będzie ok to najpierw zwiększać częstotliwość a dopiero później ilość kaszy.a co do kataru to jeśli ma Michaś dość uciążliwy to poleceń kropelki OILBAS czy jakoś tak, daje się krople na pizamke, są świetne i skuteczne. A jeśli chodzi o spacerowej to też już myślę wymienić, no już się zaczyna za ciasno robić w gondoli smile
Mnie chyba coś już zaczyna łapać bo ból się nasila.

1,546

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka ja planuje przesadzic Manie jak sama bedzie siedziec. Gondola nam jeszcze starczy bo kupowalismy specjalnie dluga zeby w razie potrzeby do konca kwietnia jej starczyla jakby zima ostra byla. Fotelik mamy do 13 kg i chociaz stopki powoli zblizaja sie do brzegu to glowa jeszcze daleko. Fotelik kazali zmieniac albo jak dziecko przekroczy max wage albo jak wystaje glowa. Gratulacje dla szwagierki.

Dorota.f my jestesmy po pierwszej marchewce. Mania zachwycona i zjadlaby duzo wiecej niz jej dalismy, ale na pierwszy raz nie chcialam ryzykowac. Sensacji brzuszkowych nie bylo zadnych. Swoje 3 lyzeczki z ktorych wiekszosc wyladowala na sliniaku popila cycem i potem zrobila sobie przerwe w jedzeniu 3 godziny, co jej sie nie zdarza. Oczywiscie sama sie karmila lyzeczka, lapala i wkladala do buzi i ssala. Marchewka byla swoja gotowana przez tesciowa, mam nadzieje ze sloiczki tez jej tak beda smakowac.

1,547

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiek złapał prawdopodobnie jakąś wirusówkę, dostalismy leki do inhalacji. Oby tylko pomogły.

Kati katar nie jest aż taki straszny ale słyszę że coś mu w  nosku zalega, psikam nasivin soft i odciagam  aspiratorem i jest lepiej, ale dziękuje za radę z tymi kropelkami.

Kulka u nas tak samo z jedzeniem jest smile do tego nie mogę mu śliniaka założyć bo strasznie mu się on podoba i zamiast jeść zupkę to pcha do buzi śliniak. Upatrzyłaś tą zastawę? Przypomniało mi się że w Ikei  mają fajne krzesełka do karmienia tylko one chyba się nie składają niestety.

1,548

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witajcie Dziewczyny.
Ja znów po dłuższej nieobecności .Suszę paznokcie więc mogę w miedzyczasie napisać conieco.
Asienka, Kati  widzę, że teraz wiele dzieci choruje. Pogoda raz ciepła raz zimna sprzyja takim sprawom...
Kulka u nas gondola standardowa 73 cm ale jeszcze się mieścimy. Fotelik też mam do 13 kg więc jeszcze trochę w nim pojeździ.
Dorota u nas Mała jak szalona ciągnie żeby siadać ale jeszcze aż tyle siły nie ma by się całkiem podnieść. Ale na kolanach uwielbia siedzieć wink)
My w czwartek też idziemy na szczepienie. Miejmy nadzieję, że spokojnie będzie wink)
Asienka jak z tym wprowadzaniem glutenu u Ciebie?
Właśnie Dorota Ty karmisz piersią w jaki sposób wprowadzałaś ten gluten? Ile i czego? Zwykłą kaszę manna czy kaszki dla dzieci? Dajesz coś prócz tego?
Jak wogóle wygląda u Was jadłospis malucha? Kiedy dajecie im te kaszki? zupki itd? miedzy jedzeniami? w trakcie? a może zamiast posiłków mlecznych??
Jak u Was z ząbkami? Adze chyba jednak ta dwójka dolna wychodzi bo ma biały punkt już taki twardy wink)
Kulka ja w czwartek też zapytam jak z tym basenem u nas smile) a kupowałaś już te pampersy do wody? Gdzie się takie kupuje?

Miłego wieczorku buźki smile)

1,549

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

misiak narazie nie wprowadzałam glutenu czekam aż mały wyzdrowieje nie chce podczas choroby tego robić.
Jadłospis Miśka wyglada tak: rano mleko potem na obiadek- zupka albo kaszka  potem deserek np. ze słoiczka śliwki albo skrobane jabłuszko i na dobranoc mleko i w nocy też mi się budzi na mleko. Ten  jadłospis nie jest taki "ścisły " bo np. ostatnio mi nie chce jeść kaszki więc daje mu mleko, czasem między obiadem a deserkiem też dostaje trochę mleka i do tego sok marchwiowo jabłkowy rozcienczony z wodą do picia między posiłkami.
U nas zębów brak i raczej się nie zapowiada na nic bo nic na dziąsełkach nie widzę.

Dobrej nocy mamuśki smile

1,550

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati, Asienka, zdrówka dla Maluszków! Oby choroba się szybko skończyła.

Kulka, my dziś będziemy się marchewkowac wink  Mam słoiczek, bo nie mam niestety dostępu do sprawdzonego źródła, więc póki co będziemy się posiłkować sloikami.
A jak z glutenem?

Misiak,  u nas główne posiłki to mleko cyckowe. Od rana do popołudnia. Ok 15,16 jemy porcję glutenu. Na początku dawałam manne  na wodzie i dodawałam swoje mleko. Teraz Olek dostaje kaszkę Nestlé. stopniowo zwiększa porcję.
Na noc Olek dostaje butle z mm.
W nocy cycek. Marchewkę zamierzam podać około południa, żeby mieć czas na obserwacje, jak on to trawi.

Asienka, Olek też wcina ślinianki tongue

Co do spacerówki, będziemy czekać jak najdłużej się da. Póki co jeszcze się miescimy.

1,551 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2015-01-15 16:21:22)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dziękuję dziewczyny za życzenia zdrówka smile Przydadzą się małej teraz, bo jeszcze się wirus rozwinął ze szpitala.

Kati wiem, że dużo jest poronień, tylko pytałam czy może wiadomo u ciebie dlaczego. A pytałam co z mężem, bo też coś pisałaś o nerwach związanych z nim. Inaczej to odebrałaś.

Asienka doczytałam że Michasia coś wzięło, zdrówka dla was.

Mała znowu chorowała, miała biegunkę od szpitala cały tydzień, wymioty do tego, lekarka powiedziała, że wirus ze szpitala jeszcze.. Mleko ma to na ulewanie, bo niby alergia na białko mleka krowiego nie stwierdzona. Teraz już ok, nie wymiotuje, ładne kupki, od dwóch dni je jabłuszko i marchewkę. Głodna i je ładnie, za chwilę i tak musi mleko mieć smile Za to syn się zaraził od siostry.. Leży w domu. Jutro idę na wizytę kontrolną z małą.

1,552

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka u nas sliniak tez w buzi laduje zawsze. Moj maz mowi ze czego chce przeciez sobie buzie wyciera. Zreszta wszystko co tylko w zasiegu lapek to moment i do buzi. W ikei tez maja fajna zastawe wlasnie taka z zaba i sliniak z odzyskiem. Tylko boje sie ze jak moje dziecko zobaczy oczy to bardziej ja bedzie to interesowalo niz jedzenie. Podobaja mi sie tez gotowe zestawy z TT.

Misiak mozna je kupic w kazdym supermarkecie lub drogerii ktora sprzedaje pieluchy. Jeszcze nie kupowalam ale pewnie lada dzien sie na tym skupie.

Dorota.f dalam jej tej marchewki 2 razy wiec jeszcze glutenu nie podawalismy. Powiem szczerze ze mam dylemat. Oczywiscie kaszke chce podawac lyzeczka. Zastanawiam sie czy robic jej zwykla manna na wodzie i odciagac do niej mleka czy sobie darowa  i kupic juz taka typowa dla dzieci z mm. U nas jak Manie tak podtrzymujemy pod boczki to siedzi sztywno. Ale sama to leci do przodu. No i ciagnie sie do gory ciagle. Nie wazne czy na pleckach czy na boczku, bo na brzuchu to oczywistosc. Lada moment za nia nie zdazymy.

1,553

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Ooo widzisz Asienka ja też muszę powoli taki schemat wprowadzać. Puki co jemy jabluszko , ziemniaczka marchewke. Pijemy soczki. Dziś kupiłam kaszkę z hippa mleczną i chyba z bobowity bezmleczną na początek do wprowazenia glutenu. A Ty dorotka jaki gluten podajesz?
Aha ile kaszki podajecie swoim dzieciakom? Wogóle jak dajecie np kaszkę albo zupkę to cały słoiczek dzieci Wam  zjadają? Tak żeby zamiast posiłku podać zupkę np?
Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Nawet w miarę gładko poszło. Mała waży 7,5kg i ma 66cm długości. Nie myslicie, że to za mało wzrostu, jeśli jak się urodziła to miała 59??

A tak zmieniając temat ujemnie wyszły mi te przeciwciała chlamydii;/ i nie wiem co teraz czy robić jeszcze wymaz czy sobie darować i czekać aż same te moje stawy przejdą. W końcu to już prawie 2 miesiące...

Zdrówka dla wszystkich Mam i ich Pociech big_smile

1,554

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Cześć sierpnioweczki smile
Jakoś brak mi natchnienia na udzielanie się na forum... z mężem miałam znowu dwudniowy problem, ale na szczęście jest ok już, u mnie krwawienia jak nie było tak nie ma, w poniedziałek mam się zgłosić na szpital jak dalej nic się nie będzie działo. Miałam nadzieję że wszystko jakoś samo ruszy a tu nic. Hubert już prawie zdrowy, antybiotyk pomógł na ten jego brzydki kaszel, podkaszluje jeszcze trochę no ale antybiotyki do końca nie wybrał, jeśli całkiem kaszel nie ustąpi to we wtorek znowu będę musiała jechać, tylko tym razem lekarz od razu mnie uświadomił ze przepisze inhalacje.
Misiak odnośnie jadłospisu to u nas nie ma ustalonego ze codziennie coś dostaje,ostatnio miałam trochę wyjazdów i nie byłam w stanie dopilnować codziennego podania zupki, mąż go nie chce karmić a teściowa wolę żeby go nie karmiła, ale jak mu już podaje zupkę czy kaszke to wtedy albo nie podaje już mleka a jeśli już chce mleka to robię mniej np zamiast 180 to robię 120ml albo nawet 90ml, przed spaniem obowiązkowo musi być butla smile W ciągu dnia raczej nie podaje mu więcej jak jednego dodatkowego produktu bo się po prostu boję ze na coś złe zareaguje a.nie będę wiedzieć na co jak namieszam, a co do porcji nowości to bywa różnie, czasem zje łyżeczkę, a czasem zjada cały słoiczek smile ząbków u nas ani widu ani słuchu, dziaselka ma lekko zarozowione, ale nie widzę żeby coś szło, podobno im później ząbki wyjdą tym lepiej, ząbki będą ładniejsze i trwalsze.
Misiak A Ty i twój mąż jesteście wysocy? My z mężem jesteśmy wysocy i Hubert idzie w górę szybko, być może masz w rodzinie osoby z niskim wzrostem (mama, siostra,albo rodzice/rodzenstwo meza) niektóre geny przechodzą nie tylko z rodziców ale i z dziadków, pradziadkow itd, np Hubert będzie miał kolor oczu podobny do mojej mamy i siostry, kolor włosów również nie odziedziczył chyba po nas, bo jeśli chodzi o wzrost to prawdopodobieństwo ze Hubert będzie wysoki jest bardzo wielkie bo przeważająca część mojej i męża rodziny to właśnie osoby wysokie, nie martw się na zapas Agusia na pewno urośnie tyle ile powinna, jeśli będzie niska to pamiętaj małe jest piękne smile
Kiniak ale ja nie pisałam nic z nerwami czy coś takiego, wiem że stres ma też duŻy wpływ na ciążę, możliwe że to też jakoś tam zadziałało no ale tak jak pisałam teraz nie ma się co zastanawiać co miało wpływ, stało się, najważniejsze że mam Huberta i teraz uwagę muszę na nim skupic. Chociaż nie powiem bo radość była Wielka na wiadomość o drugim dziecku, na początku wielki szok ale jak już doszłam do siebie to pokochałam dziecko równie mocno jak Huberta, tak przywykliśmy do wiadomości o drugim dziecku ze chyba przyspieszony z mężem decyzję o powiększeniu rodziny big_smile
U nas gluten wprowadziła moja siostra nieświadomie, ba szczęście Hubert dobrze go przyjął, nakarmić go rosolkiem z zawartością kaszy manny i to co najlepsze? Zjadł cały słoiczek smile tak więc pierwsze podanie glutenuprzebieglo bardzo dobrze, od jutra podawać mu będę kaszke (o ile zechce jeść) z odrobiną kaszy manny albo będę dodawać do mleka. Lekarz mi właśnie mi powiedział żeby dodać do kaszki i najpierw dawać 2 razy dziennie prze 2-3 dni a potem z każdym dniem zwiększać ilość manny, lada dzień skończy 6M więc będę mogła próbować podawać kaszki po 6M A te zawierają już gluten.
Ile razy dziennie i w jakiej ilości wasze maluchy jedzą mm?
Miłego dnia życzę smile

1,555

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Heeeeej

Misiak  mi zjada kaszki 150ml tz. wlewam 150 ml wody i daje 4-5 łyżek kaszki mleczno-ryżowej o smaku bananowym (tak jak na opakowaniu) karmimy się łyżeczką, co do zupki to różnie czasem zje pół słoiczka, czasem 3-4 łyżeczki. Jak dam kaszkę albo zupkę  to mleko dostaje dopiero na kolejny posiłek, potem dostaje deserek albo jabłko.
Co do wzrostu to pamiętaj, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie więc myślę, że nie masz się czym martwić, mogę Ci tylko powiedzieć, że ja zawsze byłam chudsza i mniejsza od rówieśników a teraz mam 166cm wzrostu czyli tak normalnie. Jeśli lekarz nic nie mówił to znaczy, że jest ok. Zobacz mój Miś waży 10kg i też myślę, że może trochę za dużo, ale wszyscy mówią, że jak na nogi pójdzie to zgubi, pani doktor też nic na jego wagę nie mówiła.

A co to znaczy że Ci ujemne przeciwciała  wyszły?  tz. że wyklucza to że to przez tą chorobę te zapalenie stawów? 

Kulka jeśli chce Ci się odciągać to lepiej chyba manna na swoim mleku, z drugiej  strony możesz zaobserwować czy Mani będą smakowały kaszki z mm. Jak jej nie posmakują to może wtedy na swoim mleku zrobisz.

Kati mój je rano ok 150-180ml popołudniu raz albo 2 razy też 90-150ml i na noc ok 90ml i dawa razy w nocy się budzi po 180ml  zjada. Teraz tak różne z tymi ml bo jak daje kaszkę to już potem mniej mleka na kolejne jedzenie  chce. A jak u Ciebie z jedzeniem? 
Może jeszcze coś się ruszy i nie będziesz musiała iść do szpitala.

Ja gluten chce dać w poniedziałek. Miś już się lepiej czuje to mogę zacząć podawać.

kiniak te wstrętne  wirusy się was trzymają ehh szybko zdrowiejcie! u nas już lepiej po inhalacjach kaszlu znacznie mniej, odciągam jeszcze katarek z noska, oby jak najszybciej  przeszło.

Dorotka a jak u was z jedzonkiem?

Kiedy zamierzacie prać ciuszki w zwykłym proszku? ja chyba dokończę te opakowanie co mam i wtedy zacznę prać z naszymi ubraniami, chociaż już wcześniej dokładałam swoje koszule i delikatne bluzki do Miśkowych ubranek.


Miłego dnia!

1,556

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak, jak dzieciaki? Jak po wizycie kontrolnej?

Misiak, jak zaczęłam dawać kaszkę manne na mm (kupuje Nestle) to zaczęłam od ilości z opakowania, która sugerują przy wprowadzaniu, czyli 1 płaska łyżka dziennie. Teraz daje coraz więcej, żeby stopniowo się żołądek przezwyczajal.

Kulka, jak masz co odciągnąć, to możesz próbować. Może też podać sama manne na wodzie. Tyle, ze to jest trudne w ugotowaniu, bo ciężko się gotuje mikre jej ilości wink

Olek pięknie wszystko zjada. Otwiera szeroko usta, gdy tylko zobaczy mnie z miseczka wink
Mamy już za sobą marchewkę i dynię. Daję po trochu,  po kilka łyżeczek, tak że maly słoik wystarcza na 3 dni.

Asienka, ja rzadko kiedy piore tylko ciuszki małego. Od początku piore razem z naszymi w proszku dzieciowym. A potem jego ciuszki dodatkowo prasuję.

Kati, jest jeszcze czas, może samo się oczyści.
Super, że planujecie drugie bobo wink  Czyli mąż się sprawdził w kryzysowym momencie. Oby Wam się układało, skoro myślicie o powołaniu na świat kolejnej istotki.

1,557

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

No niestety nic się nie ruszyło i jestem w szpitalu, rozmawiałam właśnie z lekarzem i będę leżeć dopóki krwawienia i zabiegu nie będzie, tak więc Wielka niewiadoma ile zostanę, jak dostaną wyniki badań i będzie wszystko w porządku to dostanę jakieś tabletki na wywołanie. Mam nadzieję że jutro będzie już po wszystkim...
Asienka U nas plan karmienia wygląda mniej więcej tak: rano/nad ranem jak się budzi zjada 180 później przed spaniem ok 10-12 zjada 180 albo 150, po spaniu różnie czasem słoiczek (cały albo min pół słoiczka) albo kaszki ok 150ml no i potem znowu mleko przed spaniem 120/150 i poważniej na noc 210 ml, jeszcze przed spaniem zjada danonka,  banana albo deserek, staram się ze tak powiem podwieczorek dawać urozmaicony żeby wszystkiego próbował po troszku, ten plan nie jest oczywiście całkiem ścisły ale godziny i porcje są podobne, słoiczki je tak zazwyczaj co drugi dzień O ile zje cały bo jak zje pół to następnego dnia dostaje to samo,  Asienka Michaś ładnie ci na wadze przybiera, Hubert pewnie też waży coś koło 10kg. A co do prania to ja też właśnie myślę zacząć prac ze swoimi ciuchami, bo to i więcej roboty oddzielnie prac i finansowo też drożej wychodzi, najpierw zacznę od ciuchów które nie przylegają bezpośrednio do cialka (bluzy, skarpety) żeby sprawdzić jak skóra zareaguje na zmianę proszku.
Dorota nie mogę narzekać na męża,bo pomaga mi dużo i przy dziecku i ogólnie ale szczerze mówiąc psychicznego wsparcia za bardzo w nim nie mam, odnoszę wrażenie jakby sam nie wiedział jak ma się zachować czy co powiedzieć w "tej" sytuacji.... no narazie jednak nici ze starań, przez 3 M nie zalecana jest ciąża a za tę 3 M mąż już może znowu być za granicą tak więc wygląda na to że plany kolejnego dziecka pójdą narazie na dalszy plan ale tak jak już kiedyś pisalam, najważniejsze że mam Huberta jest coraz starszy mądrzejszy i bardzo pocieszny, moje słoneczko.
Miłego dnia życzę smile

1,558 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2015-01-19 16:04:58)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Cześć wszystkim mamom smile

Kulka, Misiak jak małe?

Dorota pytałam kiedyś o mieszkanie, coś przeczytałam, że się przeprowadziliście ? Nowy dom czy mieszkanie? Dzieci już ok, zdrowe smile

Asienka jak mały?

Kati oby jak najprędzej w takim razie się wyjaśniło? Masz męża teraz, nie wyjeżdża? Mojego nie ma cały tydzień.

Po weekendzie u nas ok, synek wrócił do zdrowia, choć schudł, zmizerniał. Mała ok, zdrowa, wcina od tamtego tygodnia marchewkę, jarzynki, zupka pierwsza z mięsem za nami, jabłko gotowane i kompot, kaszka bezmleczna i mleko bebilon pepti na receptę jednak ma, bo brzuszek dalej czerwony, więc na razie bezmleczne rzeczy może. Waży 7,600 smile Mleko zagęszczam nutritonem lub kleikiem kukurydzianym, bo inaczej ulewa. W tym tygodniu mamy wizytę u pulmonologa. Mam nadzieję, że choroby za nami, w przyszłym tygodniu może uda się zaszczepić, bo zalega przez pobyt w szpitalu i chorobę.

To mleko ma na razie tylko, choć nie wyszło uczulenie na białko mleka, ale zmiany na brzuszku nadal są, więc nie wiem od czego. Swędzi ją to, drapie się..

1,559

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak mąż narazie jest w domu, wyjedzie pewnie gdzieś tak na przełomie lutego/marca, chyba ze będzie robota to wtedy w każdej chwili mogą po niego zadzwonić, dobrze mi jak mąż jest w domu, zawsze to mi lżej jak jest w domu zawsze mogę godzinę dłużej pospac czy coś zrobić mały się już tak wycwanil ze jak się nudzi to jak marudzi to tatuś zaraz weźmie synka na ręce. Cieszy mnie wiadomość ze już w porządku jest u Was, hubertowi syrop niby pomógł bo jest dużo lepiej ale kaszel dalej jest i pewnie jak wyjdę ze szpitala znowu pojedziemy do lekarza żeby całkiem minął ten kaszel,  a jak to u Was z tum brzuszkiem jest? Czerwony, ale to plamy są czy jak to wyglada? A z tym refluksem  to ja mam pytanie, mała ci ulewa po każdym jedzeniu, czy jak to wyglada? Bo Hubert właśnie ostatnie kilka dni mi ulewal po jedzeniu, ale nie od razu tylko po jakimś czasie, możliwe żeby dopiero w 6mz zaczął się refluks?

1,560

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witajcie Dziewczyny.
Ja ostatnio mam taki zakręt, że mało co mam czas na neta ale coś nie coś podczytywałam Was w międzyczasie. W ostatnim tygodniu tylko w piatek nie miałam zajęć z dzieciakami więc nie maiłam czasu pożądnie się nawet sobą zająć a Męża do jutra jeszcze nie ma. Dziś się nie wyspałam strasznie ale może następna nocka będzie lepsza dla mnie tongue Aga po sztucznym mleku na noc krócej śpi niż po moim w dużo mniejszej ilości nie wiem jak to możliwe ale jednak wink)
Kati współczuję pobytu w szpitalu i wogóle przeżyć takich. Ja bym na Waszym miejscu faktycznie parę miesięcy odczekała z powiększaniem rodziny ale to już Wasza decyzja smile)
Kiniak ja dziś będę podawać zupkę z królikiem zobaczymy czy jej będzie smakować. Puki co mieszałam kaszkę manna z moim mlekiem to bardzo jej smakuje i nic jej chyba po niej nie jest. A powiedzcie bo ja jestem zwolenniczką hippa jeśli o wszytko chodzi próbowałyście kaszek na dobranoc?? też są z glutenem.
A co do tego refluksu jeszcze myślicie, że takie ulewanie ma z tym związek? Moja Aga też ostatnio dosyć ulewa. I nie wiem dlaczego.

Ps czy używacie już spacerówek ja na próbę wyciągnęłam i wsadziłam Agę była tak zadowolona że szok big_smile ale jeszcze nie będę uzywać puki nie będzie sama dobrze siedziała.
Pozdrawiam i miłego dnia smile)

Posty [ 1,496 do 1,560 z 2,151 ]

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Sierpniowe Mamusie 2014

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024