http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f4cbe49b33d9b60f.html#
a oto moja "Kruszynka"
) w wieku 2 dni
)
1,106 2014-08-23 20:54:46
1,107 2014-08-24 00:09:48
misiak sliczna ta Twoja kruszynka
z jednej strony zazdroszcze wam dziewczynek ale teraz jak mam synka to juz bym nie zamienila go na inne dziecko nawet na dziewczynke
mam nadzieje ze nastepne dziecko to juz panna bedzie
misiak to dobrze ze z Agusia juz jest lepiej. duzo zdrowka dla twojej kruszynki ![]()
asienka u mnie praktycznie bez zmian Hubert greczny tylko czasami dokuczy ale to tylko dziecko, po wyjezdzie meza zlapaly mnie dolki delikatne troche mi ciezko samej wszystko ogarnac przy malym ale jakos daje rade no zreszta musze dac innego wyjscia nie mam. od wczoraj jestem u rodzicow i jakos mi sie lepiej zrobilo od razu bo u tesciow strasznie nerwowa zazcelam sie robic to chyba taki troche pozniejszy babyblus bo czasem mialam chec siasc i plakac jak maly mi marudzil balam sie ze to kolki bo i w nocy z placzem mi sie budzil ale przeszlo to jakos nie wiem czy on tak reagowal na wyjazd meza czy czul ze ja sie nerwowa zrobilam. mam nadzieje ze to juz minelo i nie wroci. a ty jak z karmieniem juz dobrze wszystko?
1,108 2014-08-25 10:44:57
Asienka dziękuję, panna narazie jest córeczką tatusia
Choć tatuś rzadko w domu, ale zakochany w niej
Ja w ogóle mam mało pokarmu. Co prawda odciągam i nie wiem jak by jadła z piersi, ale nie przystawiam jej, bo się wkurza tylko.
Misiak ale panna
Wyszła już do domu?
Kati następne może będzie dziewczynka, a jak nie to będziesz miała dwóch urwisów
Ja co chwilę mam zmienne nastroje, a przynajmniej raz w ciągu dnia, nie pałam energią i optymizmem, chyba że jak patrzę na małą
a tak to zawsze coś sobie przypomnę, że sama jestem..
Moja mama mi pomaga, ale też nie omieszka udzielać dobrych rad, na spacerku jak byłyśmy to że źle ubrana itd., mama by ją przegrzała.. Spacerków mi brakuje, ciągle w domu z małą, pogoda już tak nie dopisuje. Jak się jesień zacznie to dopiero doła złapię. Syn zaczyna szkołę, mam nadzieję, że będę miała czas dla niego- treningi, przygotowania do komunii. Mała teraz je mniej, ale częściej. W czwartek idziemy na pierwszą wizytę do pani doktor.
Kulka jak u ciebie?
Julia jak dziewczynki i jak z mężem?
1,109 2014-08-25 13:54:28
Kulka no właśnie co u Ciebie? urodziłaś?
Kiniak ja to mam takie zmienne nastroje, że masakra masz rację, że jesień nie napawa optymistycznie.
Dziewczyny może wy mi doradzicie bo ja nic nie wiem o ściąganiu pokarmu.
Muszę wyjść z domu na ok 3 h i nie mogę wziąć Małego ze sobą, to kiedy powinnam odciągnać pokarm i mnie więcej ile ściągnąć? jejku jestem taka zielona w tym wszystkim.
kati mój dziś w nocy dał koncert, nie wiem o co mu chodziło, przy cycku się denerwował, chyba mu mało leciało bo szarpał cycka. Długo u rodziców zostajesz?
Misiak jak Agusia? już w domku?
Jestem zmęczona i wogóle nie mogę spać w dzień.
1,110 2014-08-25 16:26:34
Kiniak ze strony męża jest przeważająca płeć męska, więc prawdopodobieństwo że będzie córeczka tak naprawdę jest niewielkie
ja tak śmiechem żartem z tą córką, bo przecież najważniejsza nie jest płeć tylko żeby dziecko zdrowe było
na szczęście narazie mi przeszły niby te wahania nastrojów, bo złapałam się na tym że na dziecko głos podniosłam
u teściów cierpliwości mi brakuje, nerwus ze mnie straszny, zastanawiam się nawet czy do psychologa się nie wybrać, bo coraz gorzej ze mną z tymi nerwami, a nie chcę żeby sytuacja się powtórzyła, świadoma jestem że to jest maleńkie dziecko i nie jest niczemu winne i przez to mam jeszcze większe wyrzuty sumienia że miało miejsce takie coś ![]()
Asienka najlepiej mleko ściągać niedługo przed Twoim wyjściem, a ile to trudno powiedzieć bo to zależy ile Twój maluch je, dla swojego wiem że powinno być nie mniej jak 60 a najwięcej 90, no ale niestety mam już tak mało swojego pokarmu że nawet 60 bym nie ściągneła
wydaje mi sę że mleko które ściągniesz możesz w zamkniętej butelce wstawić do lodówki, a osoba która akurat będzie się opiekowała Twoim synkiem może butelke wstawić do pojemnika z gorącą wodą żeby je "podgrzać", ja tak robię jak ściągnę mleko a mały akurat drzemkę sobie zrobi
Hubert to mi się wydaje że za dużo w dzień śpi i dlatego imprezki nocne mi urządza
dzisiaj obudził mi się po 3 i marudził do 4, najedzony przebrany i dalej źle, nie wiem co mu się porobiło, mam tylko nadzieję że to nie kolki.
Misiak i jak tam z Agą?
Coś nam się towarzystwo kruszy ![]()
Dorota co u Ciebie? jak tam Oluś?
No właśnie kulka nam się gdzieś podziała i Patrycja Kornelia? Dziewczyny halo halo, jesteście jeszcze z nami? ![]()
1,111 2014-08-26 09:30:07
Tak tak wyszłyśmy wczoraj do domku.
W ramach wolnej chwili napiszę coś więcej.
Całuski dla wszystkich od Agi
)
1,112 2014-08-26 16:07:31
Jestem!
Postaram się już bywać regularnie. Oby Olek pozwolił ![]()
Ja już prawie zagojona. Siedzę juz na jednym półdupku ![]()
Synek dość grzeczny. Bardzo żarty. Karmię tylko piersią i na razie pokarm mam. Dieta dosc dość przemyślana, bo na początku źle reagował.
Mamy już zaliczone spacerki, pępek już odpadł, a jutro wizyta u pediatry.
Misiak, super źe juź w domku!
Kati, może tak być, że mu sie dzień z nocą przestawia. Reperuj syna ![]()
Asienka, a nie możesz odciągnąć nawet kilka dni wcześniej i wrzucać do lodówki/ zamrażarki? Ja jeszcze tego nie robię, ale wiem, ze mozna na zapas.
Jak Twoje samopoczucie?
Kiniak, pokarm produkuje dziecko ssąc. Spróbuj moze trochę jeszcze powojowac, to się produkcja zwiększy.
Oto szpitalny Olek. Trzecia doba życia:
http://www.indidi.pl/pics/olo1.jpg
1,113 2014-08-26 17:57:34 Ostatnio edytowany przez kati1989 (2014-08-26 17:59:46)
Misiak fajnie że wy już w domciu
oby Agusia była już okazem zdrowia ![]()
Dorota jaki słodziak z Twojego Olka
Oczęta ma prześliczne
Narazie synek nareperowany
przeszło mu nocne zwiedzanie pokoju oczami
w dzień jak wstaje to oczywiście pierwsze co to zmieniam pampersa i zaraz go karmię, jeszcze nie skończy jeść i już znowu śpi
niby takie maluchy powinny spać nawet 20 godz na dobę,
Mój Hubert pleśniawek się nabawił
kupiłam mu dzisiaj kropelki, nie wiem jak ja mu będę je podawać bo szczypią po języku, jeść przez te pleśniawki nie bardzo chce, je ale mniej niż do tej pory, płacze takim żałośliwym płaczem aż mi go szkoda, cały język ma biały
w nocy jak się obudził to aż się zachodził płacząc...
Mam do Was pytanie, podczas jedzenia krztuszą/zachłystują się wasze maluszki mlekiem? Mi się Hubert strasznie krztusi podczas picia szczególnie z butelki, przy cycku też się zdarza, nie wiem czy to normalne czy coś jest nie tak. Wybieram się w sobote do lekarza z nim, bo coraz bardziej mnie to niepokoi no i jeszcze te pleśniawki, a do tego pojawiają się na buźce jakieś krostki.
Asienka tak właśnie zerknęłam że to już 30 strona i od razu Ty mi na myśl przyszłaś, bo pisałaś kiedyś że pewnie przy 30 stronie maluch się urodzi dopiero ![]()
1,114 2014-08-26 18:15:30
Dorotka śliczny synuś. Niestety nie zdążyłam wszystkiego przeczytać więc nadrobię innym razem jeśli pozwolicie. Kati moja Mała też się czasami krztusi jak zbyt łapczywie je i bardzo często ma czkawkę. Powiedzcie mi dziewczyny które karmią wyłącznie piersią jak często jedzą wasze dzieciaczki? Jak wy jecie? Tzn jak często i co? Konkretnie?
Pozdrawiam
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ab1409c5e55a0ea.html
1,115 2014-08-26 18:44:43
Misiak, o jakie słodkości z Twojej Agusi ![]()
1,116 2014-08-26 19:36:12
Kati moj też się krztusi jak tak łapczywie je i czkawkę też często ma.
Dorotka Synuś super! samopoczucie lepiej, co do odciagania pokarmu to chyba nie dam rady bo dziś znow musiałam butle dać, co prawda tylko 30ml wypił. On jak mu tak malutko leci, to się denerwuje i nie chce ssać tylko szarpie za brodawki.
misiak ja karmię na żądanie tz. jak się obudzi to do cycka przystawiam, tylko ostatnio coś mu się chyba poprzestawiało i cycki chyba nue narażają produkować poksrmu. Ehh sama już nie wiem.
Michasia chyba brzuszek męczy takie bączki sadzi, i dopiero potem kupka szkoda mi go biedaczek mój. Nie wiem czy to od złej mojej diety, czy to od tego, że łapczywie je, od jutra chyba muszę się ograniczyć i bardziej przestrzegać tego co jem.
1,117 2014-08-26 21:31:52 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2014-08-26 21:32:58)
Ojej, jak piękność w foteliku! ![]()
Kati, u mnie przy jedzeniu to tylko czasami kicha i wtedy się z cały mlekiem zalewa ![]()
A może to kwestia ułożenia? Może główka jest czasami za nisko? A może przy butli to smoczek jest winien? Nie zanm się, ale chyba bywają różne i m9ze warto zmienić.
Misiak, karmię na żądanie. Dni są różne, jeszcze się nie unormowało, a nocki to średnio co 3 godziny. To taka średnia z ostatnich nocy.
Jem śniadanie, obiad, kolacje plus przekanszam, jak mam potrzebę.
Start był nieciekawy, więc teraz zmniejszyła m menu i stopniowo będę rozszerzać, obserwując, jak Olek reaguje.
Piekę mięsa (drób, cielęcina) i jem na obiad lub do kanapki. Do tego ryź, makaron lub ziemniaki. Plus gotowane buraki lub marchew, pieczone jabłko.
Zupy na razie przetestowałam barszcz, rosół i krem z warzyw. Lekko doprawione, gotowane na kuraku.
Nie daję pieprzu, doprawiam ziołami.
Na śniadanie chleb - najbezpieczniej jasny, ostatnio z siemieniem lnianym , mięcho, jajcówa lub ser biały z miodem.
Włączyłam zielony ogórek i pomidor od wczoraj i poki co jest ok.
Nie piję mleka.
Piję duźo wody, herbatę najczęściej owocową, sok jabłkowy.
Przekąski: jabłka i banany, serek wiejski, kefir.
Unikam cukrów i konserwantów.
Grzeszki małe sie zdarzają, ale wtedy pilnuję się ilościowo.
Dziewczyny, czy Wasi synowie teź Was obsikują przy przewijaniu?
Nasz złośliwiec robi to dość często. Chyba mu kupimy daszek na ptaszek ![]()
1,118 2014-08-26 23:18:14
asienka jak puszcza baczki to dobrze wlasnie wtedy nie powinien go bolec brzuszek i i nie powinien miec zaparc, moj Hubert tez tak baczki puszcza ze czasem mam wrazenie jakby kupke robil
tak wiec nie martw sie z brzuszkiem Michasiajeste wszystko dobrze
dorota staram sie Huberta trzymac wysoko przy karmieniu wrecz wyglada tak jakby siedzial albo stal
niestety niwiele to pomaga, smoczek ma 0 ten dla niemowlat dziurka jest tak mala ze jej praktycznie nie widac wiec raczej to nie wina smoczka. moj maluch tez czesto lubi sikac jak tylko pampersa rozepne ![]()
1,119 2014-08-27 17:28:38 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-08-27 17:31:51)
Asienka odciągnij przed wyjściem jak możesz, zobaczysz ile poleci i w szpitalu mówiły, że można trzymać 6 godzin w temperaturze pokojowej, a gdy jest gorąco 3 godziny, przed podaniem podgrzać. Ja odciągam i trzymam koło podgrzewacza, potem podgrzewam i mieszam z hippem. Ja w dzień też nie śpię, nie mogę, a w ciąży obowiązkowo musiałam.
Kati nie denerwuj się, wszystko się unormuje, a na dzieciaczka nie krzycz, nic to nie da, a on też będzie nerwowy. Dziewczyny zajęte, ja przyznaję też, więc rzadko tu są. Dzieciaczki czas pochłaniają, ale obiecuję, że ja się stąd nie ruszam, bo komu się wyżalę i kto mi doradzi jak nie wy
Mała się krztusi często, a tak to bardzo wolno je, długo i zasypia.
Misiak piękna dama podróżniczka ![]()
Dorota przystawiałam, ale więcej z tym problemu było i wiem, że wtedy pokarm by się produkował, ale mała się wkurzała przez moje brodawki i dałam za wygraną. Ale cieszę się, że coś tam jest i odciągam i podaję jej
Fajnie, że tobie się udaje karmić, ja po synku mam złe wspomnienia. Też patrzę na to co jem, nawet zaczęłam jeść smażone, trochę, bo gotowane cały czas to nie dla mnie. Narazie jest ok, małej nic nie jest.
Mała w nocy się obsikała, cały bok miała mokry śpioszki i body, a po kąpaniu szybko wycieram i pampers, bo jak się robi zimno dziecku to sika, ale wczoraj nie zdążyłam i zmoczyła mi pościel
A synek też sikał, ale do góry, wiadome
My jutro wybieramy się do pediatry na pierwszą wizytę, mam nadzieję, że z mlekiem się wstrzelę, bo inaczej płacz będzie. Męża nie ma, mama trochę pomaga przy kąpaniu. Noc w miarę ok, zje co 3 godziny, ale dłuugo je i śpi albo pokwęczy za smoczkiem. Dziewczyny a podajecie witaminy d i k? Ja podaję tylko d, bo jest na sztucznym. Reszta milczy, chyba wszystkie urodziły?
A jakich pampersów używacie? Ja narazie pampersa i jedynki. Kati twój chłopak już duży, jeszcze na jedynkach jesteście?
1,120 2014-08-27 17:36:45
Dorota w końcu Olka widzimy, piękny chłopak
A jak z porodem było u ciebie bo chyba nie pisałaś, szyta byłaś?
1,121 2014-08-27 21:45:52
kiniak tak jak pisalam jestem u rodzicow i wydaje mi sie ze spokojniejsza jestem niz u tesciow, tu wogole jakos tak inaczej tak jak powinnow prawdziwym rodzinnym byc.
ja od kilku dni uzywam juz dwojki i kupuje biedronkowe dady dupcia sie przyzwyczaila uczulenia nie ma wiec zostaje przy tych pampersach 78szt dwojek kosztuja mnie 30zl oczywiste ze oryginalny pampers ma lepsze pampersy ale wg mnie to wyrzucanie pieniadzy do kosza/pieca.
bylam dzisiaj w poradni chorob piersi bo wykrylam u sibie jakiegos guzka w okolicy sutka ale to najprawdopodobniej wlokniak i lekarz pobral material do biopsji i za tydzien znowu wycieczka do lekarza do lublina. mam nadzieje ze to napewno tylko wlokniak.
1,122 2014-08-27 21:49:01
Kati, to może w drugą stronę, trochę go obniź ![]()
Kiniak, witaminy podaję, a pampersy jeszcze jedynii, ale jakos szybko od wczoraj je zapełnienia, wiec sie zastanawiamy z mężem, , czy nie zaczac dwójkę, , choc ta jedynka niby do 5 kilo....
No mój Olek już kilka razy podciekł i zalał ciuchy. Ot taki urok maluszków.
Raz nawet tak mu się strumień skierował, że brodę sobie obsikał ![]()
Ja też nie śpię w dzień. Jakoś nie mogę. Zresztą w ciąży tez rzadko mi sie to zdarzało.
Zresztą zawsze cos jest do zrobienia.
Kiniak, tak, ja niestey i pękłam i byla nacieta. Wąsko tam u mnie na dole było, więc wiedziałam w sumie, ze tak sie pewno skończy.
Poród podobno szybki, wszyscy gratulowali krzepy, choć mi się wydawał dość dlugasny.
Najgorzej, że skurcze mi się zaczęły na 20 godzi przed partą fazą. Oczywiście intensywność była na początku mniejsza, ale przez tę ciągłość dostałam mocno w kość. Kondycja fizyczna się przydała ![]()
1,123 2014-08-27 22:31:39
Dorota pogratulować krzepy przy porodzie u mnie niestety jej brakło ale ważne, że wszytko dobrze się skończyło. Leżałam w szpitalu z dziewczyną, która też miała chłopca i też tak sikał jak go przebierała więc u chłopców to norma tzn u dziewczynek teżale na dół nie do góry
) hihihi
Kati ja używam pampersa jedynki bo dwójki próbowałam są na pewno za duże na moją Pannę
) ale próbowałam też dady i szczerze mówiąc nie są wcale złe.
Kiniak ja karmię wyłącznie piersią więć podaję obie witaminki d i k.
Miłej i przespanej nocki życzę ![]()
1,124 2014-08-28 08:53:54
hej dziewczynki
Gratuluje wszystkim dzieciaczkow i niech sie zdrowo chowaja perelki nasze.Emily jutro konczy 3 tydzien zycia i nadal non stop wisi na cycku :-O wykonczona jestem bo je strasznie wolno i wiecej spi podczas karmienia nie wiem moze juz zapomnialam jak to bylo z Lila ale ta jadla szybciej
tak bardziej lapczywie i robila dluzsze przerwy a ta to je, spi a odlozona do kolyski budzi sie niemal po chwili:( Nie wiem ile wytrzymam ale mam straszna ochote nakarmic ja butla i zobaczyc jak sie bedzie zachowywala.Teraz mam mame jeszcze do pomocy ale za 3 dni wyjezdza wiec sobie nawet nie wyobrazam...Chcialam by mama wziela Lile na troche do siebie ale sie Thomas nie zgadza... Pod koniec wrzesnia bedziemy chrzcic i tez Lilka konczy roczek wiec mama z tata przyjada znowu i moze wtedy sie zabiore z nimi do Polski bo mam dosc juz tej Anglii.Sorry ze tak wam marudze ale naprawde mi ciezko:(
A jak wasze maluszki sie chowają? Co ile karmicie i czy kapiecie codziennie?
1,125 2014-08-28 08:58:06
kiniak, ja zaczelam od wczoraj uzywac pampersow jedynek a tak to do tej pory miescila sie w new born
1,126 2014-08-28 22:22:21
Mój syn ruszał się najchętniej ok 23.00:) I nie ruszał się jakoś nadmiernie. Za to teraz nadrabia:)
1,127 2014-08-29 17:16:35 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-08-29 17:20:09)
Dorota to przeszłaś dzielnie poród ![]()
Kati ja dla synka używałam huggies, a teraz się zastanawiam, narazie mała jest na 1 pampersie.
JuliaUK żal się ile wlezie. Pomoc przy maluszkach nieoceniona. My nie wiem kiedy będziemy chrzcić, bo teściowa wyjechała za granicę, a chcemy, żeby była. Ja karmię butelką i je co ok. 3 godziny, 2,5. Nie kąpię codziennie, ze 3 razy ją tylko przemyłam wacikami i balsam nakładam, bo skóra się łuszczy jej jeszcze.
Nie narzekam na moją małą, ale tej nocy nie spała 4 godziny nic, mruczała, skuczała, jadła godzinę (je z butelki), wypluwała smoczek, a mnie w dodatku boli dziąsło bo korzeń została, po wypadnięciu zęba, jak w ciąży był spokój to teraz mam dość. Boli do tej pory, muszę jechać z tym gdzieś, bo nie dam rady. Zarejestrowałam małą na usg bioderek, głowy i mam skierowanie na tsh, w przyszłym tygodniu robimy. Mała waży 3400, także ładnie przybrała. Znowu dylemat ze szczepieniem, pediatra wspomniała o tym, na 7 tygodni, jest szczepienie i trochę tego jest, można zapłacić i jest chyba jedno lub dwa wkłucia, ale jeszcze dodatkowe szczepionki, a to kosztuje. A wy myślicie szczepić na te dodatkowe, to są chyba meningokoki i pneumokoki? Wyglądam tragicznie, jestem niewyspana, boli dziąsło i głowa pęka..Mała sobie teraz śpi.
1,128 2014-08-29 22:11:44
Hej, ale tu cichutko sie zrobilo
widac ze wszystkie zajete maluszkami ![]()
kiniak, moja mala w dzien to mozna powiedziec, ze nie spi w ogole
Przy jedzeniu zasypia a odlozona pospi 5 minut i zaczyna stekac i szukac cyca, masakra! W nocy to pospi z 3 godziny i pobudka.Na szczescie Lila przesypia mi cale noce...Emily przytyla 500gr wiec chyba nie jest zle.W uk szczepienia te skojarzone, pneumokoki, meningokoki sa bezplatne-refundowane wiec o tyle dobrze.Po narodzinach przeszla tez przesiewowe badanie słuchu i badanie wzroku oraz bioderka. Za 5 tyg mamy pierwsza szczepienia czyli 5w1, pneumokoki(1 dawka) i rotawirusy.Tutaj nie szczepią noworodki i niemowleta na gruzlice(tylko w wyjatkowych sytuacjach) wiec nie ma tych szczepionek 6w1.uciekam bo sie Emilka obudzila i steka :)Pozdrawiam.Postaram sie jutro wrzucic fotke
1,129 2014-08-29 23:11:44
Kiniak a to jeszcze nie za wcześnie na tsh? ja też mam chęć synkowi zrobić badania pod kątem tarczycy, ale nie wiem czy nie jest na to za mały. Wczoraj już zaliczyłam wizytę w poradni preluksacyjnej (czy jakoś tak
) z bioderkami, usg miał robione i lekarz powiedział że wszystko jest w porządku, teraz za 4 miesiące wizyta. a co do pampersów to wydaje mi się że nie ma sensu wydawać na nie wielkich pieniędzy, jak się tyłek dziecka przyzwyczai i uczulenia nie dostanie na te tańsze np. Dady to po co wydawać pieniądze na Pampersa? To oczywiście jest tylko i wyłącznie moje zdanie.
ja właśnie 11 wrezśnia mam na szczepienie z małym i miałam wybór 3w1 albo 6w1 lub 2, i wybrałam tą drugą, tak doradziła znajoma pielęgniarka, co prawda można iść na bezpłatne szczepienie ale to trzy razy kują malucha i wole zapłacić niż męczyć dziecko, tym bardzije że te szczepionki bolesne są. a co do pneumokoków i meningokoków to jeszcze nad tym nie myślałam. orientujesz się może mniej więcej w cenach tych szczepionek?
Julia no włąśnie aż za cicho się tu u nas zrobiło:) Ale szczerze mówiąc mi też już zaczyna czasu brakować na wszystko
chyba doba jest dla mnie nieco za krótka ![]()
1,130 2014-08-30 14:45:23
Przepraszam, że nie piszę, ale Michał pochłania cały mój czas. Do tego co chwila mam doła potem lepiej i znów to samo ehhh Wy też tak macie? nie wie ile dam radę jeszcze to wytrzymać.
mój mały waży prawie 4,5 kg więc sporo przybył na wadze. Dziś ma dzień marudy nie spał od 9 w końcu dałam butlę bo w cyckach już chyba nic nie było i dopiero około 13.30 zasnął. My chrzciny planujemy na 21 września ehh jak ja to ogarnę. Będzie chyba ponad 30 osób - i to taka naprawde najbliższa rodzina, dużo ale co zrobić.
Co do bioderek to nam w szpitalu kazali się zapisać w 4-6 tyg życia na usg a termin mają dopiero na listopad! normalnie żarty! idę prywatnie zrobić bo nie będę do listopada czekać.
o szczepieniach nic nie wiem! ktoś z ośrodka ma dzwonić i wtedy się wszystkiego dowiem.
My pampersy i new born i 2 mini ( 3-6kg) sama nie wiem które lepsze - z tymi kg na opakowaniu to się idzie pomotac ! na jednych od 2-5kg na innych od 3-6kg i weź tu bądź mądry i wybierz odpowiednie. nie polecam natomiast pampersów premium care takie w białym opakowaniu (dostaliśmy w prezencie) a i dada też są ok!
julia mój też tak ma! przy cycu zasypia a jak się go odłoży to stęka i znów do cyca chce, czasem uda mi sie go na 2 godzinki uśpić.
kati ile twój z butli na raz zjada? tak plus minus.
kiniak może do dentysty idź z tym zębem.
Dorota silna z ciebie babka!
Kulka chyba już urodziła!
1,131 2014-08-30 16:58:26
Julka, wpadaj częściej i wyrzucaj z siebie smutki. Jesteś bardzo dzielna, źe ogarniasz dwójkę maluszków ![]()
Ale do Polski to powrót na trochę, czy na stałę? A co na to mąź?
Kiniak, nie wiem, czy tak dzielnie, bo darłam się w niektorych momentach, jakby mnie kto ze skóry obdzierał
Choć połoźna twierdziła, że krzyk w takich momentach pomaga. No to sobie śmiało pomagałam ![]()
Przed nami równieź decyzja o szczepionce. Zastanawiamy się, , co, wybrać.
Podobno meningokoi i pneumokoki to moźna trochę odłoźyć. Najbardziej wskazane są, gdy dziecko ma iść do żłobka/przedszkola.
Asienka, koniecznie musisz coś zrobić z tym złym samopoczuciem. Jak napada od czasu domczasu, to jeszcze do przeżycia, ale skoro u Ciebie to trwałe, to warto z kimś o tym porozmawiać. Źeby mieć energię do dziecka, psychicznie trzeba mieć siłę.
Masz wsparcie w rodzinie, znajomych? Angaźuj jak najwięcej ludzi, źeby Ci towarzystwa dotrzymywali. Będzie Ci raźniej, a przy okazji coś przy dziecku pomogą.
Ja walczę z bólem głowy...
1,132 2014-08-30 17:12:53
Witam Dziewczyny:)
No to problem planów weekendowych z głowy
) hihihi
Mogę tak leżeć i patrzyć się na Agę na okrągło ![]()
Kiniak Ty z tym zębem idź jak najprędzej do dentysty bo może być gorzej.
Co do szczepień to my na pewno będziemy dodatkowo te pneumokoki szczepić podobno koszt ok 1000zł ale dziecko ma iść do żłobka więc chyba warto.
Mam pytanko do Mam dziewczynek. Czy Wasze pociechy też mają taki biały śluz w siśce? I czy położne radziły Wam to myć dokładnie czy nie? Bo u mnie dostałam 2 sprzeczne wersje i nie wiem co robić.
Pozdrawiam Mamuśki
)
1,133 2014-08-30 20:22:26
Hej.
Co słychac mamuski? Jak dzieciaczki? Moja sie dzisiaj prężyła i stekała aż mi serce pękała gdy tak patrzyłam jak się męczy.Przyszła dzisiaj pielegniarka i pokazała nam jak masować nózkami brzuszek by mała lepiej gazy wydalała.Poleciła tez kropelki na kolki i zobaczymy dzisiejsza noc
dorota , nawet jakbym chciała zjechac do Polski na stałe to i tak nie mogę bo jestem tu uziemiona przez męża hehe :)uroki życia z obcokrajowcem ![]()
20 wrzesnia Lila ma urodziny a 21 robimy chrzest Emilki i przyjada moi rodzice ale tylko na tydzień i chce sie z nimi zabrać bo zawsze to pomoc w podróży nieoceniona, prawda? Planuję posiedziec tak do grudnia a Thomas by dolaczył do nas na świeta i razem bysmy wrócili no ale nie wiem czy sie zgodzi na tak dlugo mnie puścić z dziewczynkami
Raczej nie...:/ ale pomarzyc można heh
misiak, ten bialy sluz to przez hormony i pamietam ja mi połozna mówiła jeszcze przy Lilce by przy tym nie "grzebać" bo samo zejdzie a jedynie myc wodą codziennie i po kazdej zmianie pieluszki
1,134 2014-08-31 18:56:14
Cześć kobietki ![]()
U mnie nieciekawie niestety, byłam z Hubertem wczoraj u lekarza dziecięcego bo strasznie mnie martwiło to krztuszenie się i jakieś krostki mu wywaliło na buźce, okazało się że mały ma zaawansowane pleśniawki, mam przepisany syrop i olejek jakiś do smarowania buzi. Wczoraj jak mu podawałam syrop zakrztusił mi się tak bardzo że oddechu złapać nie mógł, cały na buzi poczerwieniał i usteczka siniec zaczęły, nikomu nie życzę takiego czegoś, horror przeżyłam, dobrze że mama była ze mną to pomogła. Jedyną dobrą wiadomością z wczorajszej wizyty to to że mały przybrał na wadze sporo (chyba) teraz waży 5200
A co do crztu to my planujemy zrobić je 4 października, wtedy mąż przyjedzie na weekend, bo poźniej dopiero w listopadzie będzie, no a potem dopiero na święta.
Asienka ja małemu robię 90ml, z tym że jada różnie czasem zjada całe 90ml a czesem tylko 60ml. teraz jak ma te pleśniawki to trochę mniej.
Julia pogadaj z mężem może akurat pozwoli Ci jechać na tyle do rodziców, przecież to nie koniec świata, zawsze może wsiąść w samolot i przylecieć do Was do Polski ![]()
No kochane dzisiaj ostatni dzień sierpnia, już wszystkie rozpakowane? ![]()
1,135 2014-09-02 12:51:33
Julia to ze szczepieniem macie dobrze, u nas oczywiście płatne. Badanie słuchu też było w szpitalu, bioderka i usg głowy dopiero mamy mieć. To nieźle ci nie śpi mała. Moja tak różnie, ale jedzenia raczej nie prześpi. Fajnie byłoby dla ciebie jechać, mąż powinien zrozumieć.
Kati nie za wcześnie na tsh, moja miała robione tsh i ft4 w szpitalu jeszcze, a teraz do 3 tygodni trzeba zrobić, ale ja jej mam teraz zrobić, dostałam skierowanie, a ft4 oczywiście płatne. Na usg bioderek i głowy mamy termin na październik. Ceny szczepionek nie wiem, któraś z nich jest w cenie u nas 280 zł jedna dawka, a jest ich 2 lub 3. Dopiero się dowiem. Położna była wczoraj i mówiła, że na pneumokoki, a meningokoki niekoniecznie, i najpierw na żółtaczkę a potem inne. Jakoś tak, nie łapię się w tym, z synem nie było tego tyle. To miałaś z tym krztuszeniem
Ja muszę się zaopatrzyć w kartkę, na której będę miała pierwszą pomoc, bo w stresie się zapomina.
Asienka jak doły, jeszcze są?? Mam nadzieję, że lepiej już. My chrzciny nie wiadomo kiedy, teściowej nie ma, mama w listopadzie wyjeżdża do sanatorium, nie wiem kiedy zrobimy, a ja chciałam w październiku. Ładnie waży Michaś
Ja mleka mam malutko już, 3 razy dziennie po odciągnięciu ok 20 ml.. Terminy na usg takie są właśnie, a też kazali na 4- 6 tygodni. Ja też dostałam właśnie te pampersy premium care, ale jeszcze nie używałam. Teraz nie wiem jakie kupię, może te biedronkowe już. Asienka byłam na mus u dentysty, nie dało wytrzymać, 2 dni i 2 noce bólu, zastrzyki znieczulające i korzeń wyrwany, pocierpiałam potem trochę, ale teraz ulga. Choć nadal boli dziąsło.
Misiak u dentysty byłam i problem z głowy, korzenia nie ma. Jeśli chodzi o śluz to mówili żeby w szpitalu i położna w domu, żeby tego dokładnie nie myć, samo się oczyści. Mojej też coś zawsze zostaje, musiałabym mocno wycierać, żeby zeszło a nie chce krzywdy zrobić.
Fajnie macie, ja też już bym chciała chrzciny planować, a tu nie wiadomo kiedy teściowa wróci
Ząb wyrwany, tzn. korzeń, także ulga, męczyłam się z małą z tym i miałam dość. Wzrok też mi się pogorszył. Tv bez okularów to już nie da rady, samochodem też bez okularów nie. Jutro idę z małą zrobić jej to tsh i ft4. Szkoła się zaczęła synowi, nauka, treningi, komunia.. Będzie trochę tego, a czasu brak przy małej. Chciałaby jeść więcej, ale ulewa potem, zasypia przy jedzeniu szybko i tak to wygląda. Noce nawet ok, średnio co 3 godziny pobudka. Nie było mnie chwilę i tyle napisałam
Cały czas mała, szkoła z młodym i tak leci, męża nie ma, więc sama ogarniam. Właśnie, wrzesień mamy i chyba wszystkie urodziły, oprócz Patrycji, która miała na wrzesień. Kulka się odzywała? Jak u was teraz dziewczyny, jak maluchy?
1,136 2014-09-02 17:49:32
Kiniak Dziewczyny widzę zajęte cały czas swoimi maluszkami. Ja dziś w sumie też. w nocy w miarę się wyspałyśmy więc w dzień Aga mi dopiero teraz zasnęła a cały dzień była mega marudna więc albo jadła albo płakała. Ale jak patrzę na nią to wszystko jestem w stanie wybaczyć ![]()
A co u reszty dziewczyn??
1,137 2014-09-02 21:18:02
U mnie raz lepiej raz gorzej... ehh
Michaś akurat śpi a ja M jak Miłość oglądam, ale zaraz idę chyba spać.
Dorotka największe wsparcie mam w mamie, na męża też nie mogę narzekać, cierpliwy jest co nie miara, ale co mama to mama, na niej zawsze mogę polegać, choćby się waliło i paliło to ona zawsze mi pomoże.
kiniak dobrze, że z zębem już ok, a może tobie te pampersy premium care podpasują mi akurat nie, a dady mi też pasują mam paczkę u rodziców. Co do tych chrzcin to wcale mi się nie uśmiecha tyle ludzi zapraszać ale co zrobić, dziś kupiłam zaproszenia. Siostra chce żebym z nią pojechała ciuszki wybrać, a na dobrą sprawę to ksiądz jeszcze nie ogarnięty!
Ja idę prywartnie na usg bioderek we wtorek, bo w szpitalu termin na listopad! a do tego podobno facet co robi to usg w szpitalu nie jest dobry dla takich maluszków tz. podobno nie jest delikatny i dzieciaczki płaczą, a ten prywatny bardzo dobrze się z dziećmi obchodzi.
kati biedny Hubert oby mu szybko przeszło! mój to nawet 90 ml potrafi wszamac na raz!
Misiak masz racje jeden uśmiech i wszystko się wybacza!
Kulka urodziła czytałam na Nadziei! gratulacje!
Dobrej nocki!
1,138 2014-09-02 22:52:57
kiniak taka wiedza jak pierwsza pomoc dla noworodka/niemowlaka jest bezcenna niestety kazdemu moze sie to przytrafic. dzisiaj znowu mi sie tak mocno zakrztusil syropem ale reakcja byla szybsza ze wzgledu na sobotnie doswaidczenie. jutro dzwonie do lekarza pytac co dalej robic czy mu dodac syrop do mleka czy jak bo boje sie ze tak bedzie do konca leczenia a zostalo jeszcze prawie dwa tygodnie. ja nie mialam zleconego usg glowki to zrobili w szpitalu po porodzie a usg bioderek juz zrobione i wizyta kontrolna za 4 miesiace. a z tsh to sie dowiem jak jutro zadzwonie do lekarza bo jakby nie bylo mozliwosc jest ze maly tez bedzie mial problem z tarczyca chociaz podobno chlopcy sa odporniejsi na to i male prawdopodobienstwo jest ze tez bedzie mial. a jak ci wyszly badania malej?
asienka ja to nie wien czy nie dawac malemu juz 120ml bo 90 sie czasami ie najada i cyca mu daje ale swojego pokarmu mam juz naprawde niewiele przystawiam go juz tylko 3 razy i to po 5-10min sie wscieka bo nie ma mleka w nocy je niewiele bo np ostatniej nocy wypijal zaledwie 60ml.
u mnie samopoczucie niestety tez byle jakie bo Hubert chyba przez plesniawki a szczegolnie chyba przez leczenie strasznie marudny sie zrobil ale na szczescie widze juz efekty leczenia. w nastepnym tygodniu mam kontrolna wizyte i mam nadzieje ze pozbede sie tych przekletych plesniawek maly sie meczy tym pedzlowaniem no i krztusi sie bardzo mocno przy podawaniu syropu dzisiaj moje biedactwo znowu sie zakrztusilo jak juz doszedl do siebie to od razu usnal. jeszcze troche to chyba razem z nim bede plakac popic tego nie moze bo wszystko byloby na nic. szkoda mi go strasznie.
dobrej nocy mamuski ![]()
1,139 2014-09-03 11:53:55 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-09-03 11:57:27)
Jak Kulka urodziła to gratuluję bardzo! Chyba wszystkie sierpniowe urodziły, a te co tu były kilka razy to nie wiadomo czy wrócą..
Asienka mi mama teraz też pomaga, męża niestety nie ma w ogóle
Bardzo dobrze, że idziesz prywatnie jak takie terminy, my też myśleliśmy prywatnie, ale udało się na początek października. Ja miałam takie załamania jak Krzysia urodziłam, chodziłam i płakałam, nic mnie nie cieszyło, oprócz dziecka, ale zmęczenie brało górę, z automatu się nim czasem zajmowałam. Mąż wtedy zupełnie inaczej podchodził do tego, wsparcia nie miałam od niego, a teraz przynajmniej psychicznie mnie wspiera.
Kati moja miała usg główki w szpitalu, ale ma być to powtórzone, dlatego mamy skierowanie. Biedni z tymi pleśniawkami jesteście, moja ma biały język czasem, narazie jej przemywam.
Dziewczyny moja jest młodsza i mniejsza od waszych, ale taki głodomorek, że tak z 2 razy dziennie wcina 120 ml. Ale raczej 90 ml, bo ulewa. Więc nie chce jej tyle dawać, z kolei jak się nie naje to 2 godziny max i głodna jest. Takie kółko. Dziś byłyśmy na badaniu, 3 razy była kłuta w 3 paluszki, babka stara nie mogła sobie poradzić z kroplami krwi. Bardzo długo to trwało, płakała oczywiście, wymęczyła się i zasnęła z powrotem. Jutro wyniki. Mój syn dziś chyba pierwszy raz wróci ze szkoły sam, niedaleko jest, ale trzeba przejść przez ruchliwą ulicę i to jest najgorsze. Musi się uczyć. Jak dzisiaj samopoczucie? Moja teraz śpi, ogarnęłam pranie, dlatego mam chwilkę.
Pępek odpadł w końcu, teraz tylko octeniseptem psikam.
1,140 2014-09-04 16:35:07
Julia, Olek też miewa problemy, pręźy się i płacze, jak nie może zrobić kupki. Dajemy mu też kropelki, Espumisan i chyba to pomaga.
A jak u Was masowanie i lek coś dały?
Misiak, oj obserwacja buzi i minek - uwielbiam ![]()
Kati, jak walka z pleśniawkami? Jak synuś się miewa?
Kiniak, dobrze, że problem z zębem się skończył.
A resztę na pewno ogarniesz. Z dnia na dzień dzieci nam się robią starsze, więc mcoraz łatwiej będzie się przy nich ogarniać ![]()
A pępek to chyba długo Was się trzymał? No ale dobrze, że go już nie ma ![]()
Malutka biedna z tym kłóciem ![]()
Asienka, pomoc bliskich bardzo ważna!
Jak tam się czujesz ?
My wczoraj sami z Olkiem wybraliśmy się samochodem do moich rodziców. Syn był dzielny i grzeczny.
Dalej je jak głupi. Mleko na szczęście dalej mam, wieć karmimy się na potęgę ![]()
1,141 2014-09-04 22:01:37
Kiniak i jak tam wyniki małej?
Dorota poprawa jest duża i widoczna ale dalej walczymy z pleśniawkami, we wtorek mam kontrolną wizytę i mam nadzieję że to będzie już koniec leczenia, bo i mały już ma dość i ja też. Po za tym Hubert rośnie jak na drożdżach, rośnie dosłownie w oczach taki już duży chłopak ![]()
A co u reszty mamusiek? Jak się mają Wasze pociechy?
1,142 2014-09-04 22:25:15
Hej ![]()
Mam chwilkę i wene więc piszę ![]()
dorota, w extremalnych sytuacjach podajemy małej Infacol i pomaga bo spi i 3 godziny!! W lżejszych przypadkach to masaż i leżenie na brzuszku robią jej ulgę albo nagrzana żelazkiem pieluszka tetrowa położona na brzucholku też pomaga.Lila nie miała takich kolek...
Dobrze, że Olusiowi kropelki pomagają bo wyobrażam sobie jak się męczył biedaczek ![]()
kati, musialas sie wystraszyć na śmierć tego zakrztuszenia
Ja niby mam wiedzę jeśli chodzi o pierwszą pomoc ale panika robi swoje i zawsze sie boję, że w razie czego nie będę w stanie pomóc dzieciom
Oby te pleśniawki szybko mu przeszły! Moja mała nie ma teraz ale kilka razy pojawiał się biały nalot na języczku
wrzucę wam zaraz zdjęcie Emilki
1,143 2014-09-04 22:28:59


1,144 2014-09-04 22:41:43
Julia przesłodka jest ta Twoja Emilcia, ale ma świetne włoski
Mojemu Hubertowi już się wycierać zaczyna czuprynka
Ale też ma takie ciemne i długie jak Emilka
ja teraz jak wylecze te pleśniawki tak będę już uważać żeby znowu nie miał, muszę wymienić smoczki żeby się znowu nie nabawił pleśniawek, bo lekarz mówił że to zaraźne jest więc wszystko co ma styczność z buźka muszę wymienić. strachu się najadłam a najgorsze jest to że jakbym była sama nie umiałabym pomóc własnemu dziecku z nieumiejętności udzielenia pierwszej pomocy
eh... aż mnie ciary przechodzą jak sobie przypomne bordową buzie i sine usteczka. nikomu nie życzę takiego przeżycia.
Julia mój też na początku miał nalot na języku i niestety tym się zaczęła moja nieszczęsna przygoda z pleśniawkami.
1,145 2014-09-04 23:00:57
Jaka śliczna Emilciaaaaaa
:* Cudna !!!!
Dziewuchy... da się przyśpieszyć poród dzieciaczka?
Bo chyba wszystko już robiłam i sił nie mam.
Im więcej ćwiczę tym mniejsze skurcze...
Picie liści malin nie pomaga, przytulanie z mężem, bieganie po schodach, fitness dla ciężarnych.
A lekarze mówili, że mi w 38 tyg mały wyskoczy. Wróżbici od siedmiu boleści....
1,146 2014-09-04 23:40:51 Ostatnio edytowany przez Julia UK (2014-09-04 23:49:40)
Dziekuję kochane :* Z dnia na dzień jest coraz piekniejsza
kati, ja mialam kochana taka sytuację z Lilą na samym początku gdy miałam nawal pokarmu a że Lilka jadła bardzo łapczywie to się zakrztusiła
zaczęła sie dusić, sinieć a ja spanikowałam...Moja mama która była obok też sie przerazila nie na żarty i dopiero Thomas wziął mala i połozył na swojej ręce buzka w dół i zacząl poklepywać i jej od razu przeszło! A co jakby go przy nas nie było?? Nawet nie chcę mysleć...
Lila kradnie:) smoczki siostrze i też muszę uważać by potem nie było plesniawek bo jak piszesz to ciężko to wyleczyć
a maluszek sie tylko przy tym leczeniu namęczy ![]()
Patrycja, bo to wlasnie tak jest z tymi porodami
Ja przy pierwszej to próbowałam dosłownie wszystkiego
i Lila urodziła się 5 dni po terminie a teraz przy Emily to urodziłam 2 tygodnie przed terminem.Cierpliwości
Ale na ogól tak jest, że pierwszy maluszek nie spieszy się zbytnio na świat i częściej się slyszy o przenoszeniach a niż o przedterminowych pierworodnych ![]()
A Tobie życzę szybkiego i bezbolesnego porodu!
edit.
Kulka, gratuluję !
1,147 2014-09-05 10:02:42
patrycja ja chyba probowalam wszystkiego zeby przyspieszyc porod sprzataniw, mycie okien,podlog, po schodach ganialam jak glupia i nic ani drgnelo, jedynie nie przetestowalam czy po seksie ruszy porod bo maz za granica
ani drnelo po tym wszystkim wiec dalam sobie spokoj a po kilku dniach samo ruszylo ![]()
julia moim zdaniem takie rzeczy powinny byc mowione i pokazywane przez polozne w szpitalach bo kazdemu to sie moze przytrafic szczegolnie jak dziecko je jak lakomczuch. hubert jak doi z butli to po brodzie cieknie tak strasznie lapczywie je. dalybysmy rade instynkt macierzynski by sie napewno odezwal zeby pomoc dziecku ja mowie ze nie wiem co bym zrobila ale mysle ze zrobilabym wszystko zeby pomoc malemu. julia twoja lila to jak moja siostrzenica ona tez zabiera smoka hubertowi
ale tyle dobrze ze do buzi go nie bierze bo wziela kika razy do zabawy jak nikt nie widzial taka mala sroka z niej ![]()
1,148 2014-09-05 15:57:10
kati, Emila też je lapczywie ale jeszcze mi sie nie zakrztusiła na tyle mocno bym nie potrafila sobie poradzić i jej pomóc! Twoja siostrzenica ile ma latek? Lila jest na tyle malutka i nie rozumie więc trzeba uważać strasznie by krzywdy siostrzyczce nie zrobiła.Od kiedy zaczęła chodzić to wszędzie jej pełno a jak gdzieś nie dojdzie na nózkach to sobie na czworaka dojdzie do celu więc muszę mieć oczy dookoła głowy.Schody, kuchnia, kominek zabezpieczony przed łobuzem ale teraz musimy uważac na Emily bo wiadomo, że duzo nie trzeba i nawet podczas zabawy może oberwać niechcący zabawką w glowkę ![]()
A ja dzisiaj obudziłam się chora:( Łamie mnie w kościach i mam stan przedgorączkowy:( Po porodzie jestem mało odporna:( Przy pierwszym było to samo...
A ja wy się czujecie? Krwawicie, plamicie jeszcze ? Bo u mnie już prawie 4 tygodnie od porodu mijają a jeszcze dość obficie plamie!W sumie to nie pamietam ile to trwało przy Lily ale dość szybko mi minęło ...
1,149 2014-09-05 22:09:54
Julia moja siostrzenica ma 8 miesięcy
u mnie jutro będzie już 6 tygodni i dalej się leje, co się niby kończy to zaraz od nowa, ale teraz już chyba końcówka bo coraz mniej już tego jest, ale za to brzuch mnie boli niby jak na okres tylko nie wiem czy to aby nie za szybko na okres.
Ja dzisiaj mam mega beznadziejny dzień, głowa mi pęka, chodzę z oczami podkrążonymi od nie wyspania i wyglądam jak jakieś zombi albo i gorzej a do tego mały dokucza, płacze nie wiadomo dlaczego najedzony przebrany gotowy do spania a on wyje jakb y conajmniej ze skóry go obdzierali, nie mam czasami już ani siły ani cierpliwości do niego... mam wrażenie jakbym była złą matką...
Dobranoc
1,150 2014-09-06 22:07:00
Kati, no mój Olek też nieźle na wadze przybiera. Zbierają facecie masę ![]()
A do syna cierpliwość mieć musisz. To tylko malutki człowieczek, który potrzebuje czułości i miłości na starcie, bo jeszcze jest biedniutki i zagubiony.
Mama z Ciebie świetna. Codziennie to sobie powtarzaj i taką bądź
Julia, piękna córcia!
Jak zdrowie?
Trzymajcie kciuki za Patrycja. Jest w szpitalu i może się coś zacznie.
Kulka, jak tam u Ciebie?
Asienka, Kiniak, Kangurek?
Pisać, jak się czujecie mamuśki!
1,151 2014-09-08 20:31:03
Cześć! Nie czytałam, nie mam kiedy. U nas badania na tarczycę w porządku, powtórka jak mała skończy 3 miesiące. Ale niestety dorobiła się pleśniawki, dziś był płacz. Od kilku dni tak nie schodziło, dziś była położna i kazała iść do lekarza. Mała dostała antybiotyk, nystatynę, mam nadzieję, że przejdzie. Ulewa okropnie, takie serki, je tylko hippa, ja już pokarmu prawie nie mam. Nie wiem czy ulewa przez pleśniawkę. W piątek wizyta u lekarki i zobaczymy. Kati jak u was, przeszło? Resztę doczytam jak dam radę.
1,152 2014-09-08 21:59:27
Kiniak ja będę wiedziała jutro czy już po wszystkim, jadę do lekarza z małym, buzia niby czysta ale na kontrolę muszę jechać. Dobrze że z tarczycą jest w porządku. ja jutro bę lekarza pytać czy mam robić badania. Możliwe że ulewa się przez pleśniawki, mój też ulewał delikatnie. Mój jak je to musze mu pieluchę podkłądać pod brodę bo leje mu się strasznie, ale już mi się nie krztusi tak jak wcześniej przed leczeniem, będzie widać czy już wyleczone pleśniawki.
Dorota wiem że muszę mieć cierpliwość do synka, ale ja już czasami nie mam siły na nic, jestem niewyspana, przemęczona i do tego złe samopoczucie psychiczne, jak wiem że będę miałą możliwość położyć się i poleżeć czy pospać w ciągu dnia to on jakby na zlość nie chce wtedy spać, nawet mam już chce mi go zabierać na godzinę żebym odpoczęła, ale ja nie chce jej wykorzystywać bo ona po pracy też jest zmęczona, ostatnio coraz gorzej i mniej sypia, jest strasznie niespokojny, nie wiem co się z nim dzieje.
1,153 2014-09-09 19:04:22
Witam Dziewczyny. Widzę coraz rzadziej każda zagląda mniej jednak czasu przy dzieciaczkach. Współczuję tych pleśniawek i jak Was czytam to sama się boję, żeby moje maleństwo nie złapało czegoś. Puki co my mamy tylko od czasu do czasu problemy z brzuszkiem ale jak już to konkretne...
Julcia superowa córeczka!!
Dziś zakupiłam sobie w końcu wózek taki jak chciałam choć niestety w używce przy okazji się z Mężem pokłóciłam więc humor mam tragiczny więc więcej nie będę pisać i Was jeszcze zanudzać. Dużo uśmiechu życzę i zdrówka dla Waszych pociech ![]()
1,154 2014-09-10 11:36:46
Kiniak, mój na piersi, ale też zaczął mocno ulewać. Zmieniłam pozycję karmienia (głową zdecydowanie wyżej od reszty ciała) no i odbijajamy go częściej i dłużej. Na razie pomaga.
Jak walka z plesniawkami?
Kati, jak samopoczucie?
No na pewno nie jest tak, że miesięczne dziecko robi coś na złość. Ono sobie nie radzi i płacze, bo jest niespokojne. Jak organizm bardziej dojrzeje, będzie lepiej!
Zmęczenie i senność to dotyka każda z nas. Musimy być dzielne! ![]()
Pamiętaj, że maluszki wyczuwają nasz nastrój. Kiepski może ich negatywne pobudzać i wywoływać niepokój. Więc uśmiechaj się dużo
Misiak, gratuluję wózka
Jak nastrój? Pogodzona z mężem?
Pati urodziła! Zdjęcie Kacperka na Nadziei.
Gratki raz jeszcze!
Dziewczyny, czy dajecie dla dzieciaczków smoczek? Jak Wam go przyjęły? Ja z uwagi na karmienie piersią odczekalam trochę, ale teraz Olek smoka nie chce. Woli swoje paluchy
Co u reszty?
1,155 2014-09-10 12:12:14
Dorota wahania nastrojów jak w ciąży
raz lepiej raz gorzej a czasami to całkiem masakra
zdaje sobie sprawę że cudów nie mogę oczekiwać od miesięcznego dziecko, gdybym sama była z dzieckiem prawdopodobnie przechodziłabym jakieś załamanie albo co gorsza depresję, staram się patrzeć na wszystko optymistycznie ale nie zawsze mi się to udaje, do tego dochodzą coraz częstsze kłótnie z mężem. Nie wiem dlaczego się tak teraz ze mną dzieje, pomoc mam sporą ze strony mamy i siostry ale czuję jakbym robiła coś nie tak, bywają momenty że mam chęć siąść i płakać a nawet wyć i to bez powodu. coraz poważniej myślę o wizycie u psychologa, być może odzywają się przeżycia sprzed lat z byłym chłopakiem, on mi wtedy strasznie psychikę zniszczył.
Dorota hja smoczka Hubertowi daje prawie od początku, w szpitalu tego nie tolerowali więc nie dawałam mu smoczka ale jak tylko wróciliśmy to zaczęłam mu go podawać na początku wypluwał jak tylko poczuł gumę ale teraz już ciągnie smoka bez problemu, czasem tylko złapać nie może albo wypluwa ale umieć umie ciąnąć ![]()
wczoraj byłam z małym na kontroli z tymi pleśniawkami, wszystko jest już w porządku, do piątku mam pędzlować buzię i podawać syrop no i koniec leczenia, a co do wymiany smoczków to lekarz powiedział że żadnych smoczków wymieniać nie trzeba, ten syrop co pije Hubert tak jakby dezynfekuje sam te smoczki poprzez kontakt z buzią po wypiciu syropu, więc po raz kolejny przekonałam się że wujek google nie wszystko wie najlepiej ![]()
Gratulacje PAtrycja ![]()
1,156 2014-09-10 21:30:31
Kati, psycholog to dobry pomysł, żeby sobie pomóc.
A dlaczego z facetem się kłócisz? Powinien Cie teraz, wspierać, a nie jeszcze dokładać zmartwień.
No i po plesniawkach. Super! A skąd się one w ogóle biorą?
1,157 2014-09-10 23:10:29
dorota niestety ten typ tak ma, ale jak to sie mowi "widzialy galy co braly", on standardowo co jakis czas cisnienie musi mi podniesc a chodzi o to ze ja strasznie nienawidze jak pije, wiem ze wiekszosc facetow pije na jakis imprezach meskich ale ja jestem uczulona na nadmair alkoholu moze to i bzdety ale doszlo do tego jeszcze to ze jemu sie wydaje ze zajmowanie sie takim maluchem to pikus takie malenstwo przeciez tylko je,spi i robi w pampersy ale to ze maly czasem robi sobie imprezy w nocy po kilka godzin to nic bo przeciez moge odpoczac w dzien jak maly spi no szlag moze czlowieka trafic za duzo mi sie skumulowalo na weekendzie i nerwy mnie w srodku roznosza przy rodzicach robie dobra mine do zlej gry bo nie chce zeby sie martwili po tm weekendzie padlo nawet slowo ROZWOD mam go czasami tak serdecznie dosc ze glowa mala. dorota z tymi plesniawkami bywa roznie Hubert prawdopodobnie mial je zaraz po urodzeniu bo doszly az do przewodu pokarmowego z tego co mi lekarz mowil to najczesciej takie maluchy lapia plesniawki i tu uwaga! z naszych wod plodowych! najlepiej jest jak kobiecie w trakcie porodu albo niedlugo przed porodem odejda wody bo jesli np tak jak ja urodzilam prawie 22 godz od odejscia wod wtedy dziecko sie ich nalyka za duzo i z tego pojawic sie moga plesniaki. ale z tego co czytalam to dzieciom robia sie plesniawki jesli nie przestrzega sie hogieny smoczkow, raczek maluchow i naszych i wszystkiego co ma stycznosc z ustami maluszkow. tak wiec trzeba uwazac z ta higiena, nawet mleko mm ktore stoi dluzej jak godz w butelce w temp pokojowej moze przyczynic sie do plesniawek. lekarz do ktorego chodze jest specjalista dzieciecym wiec glupi nie jest doslownie tlumy zjezdzaja do niego co prawda do tanich nie nalezy ale zna sie na tym co robi mam do niego tak wielkie zaufanie poniewaz siostra najmlodsza jest alergikiem i jezdzi do niego juz 7 lat i pomaga to co zaleca.
pisalam juz ze planujemy z mezem juz chrzciny i oczywiscie chcialam siostre wziac na chrzestna i okazalo sie ze nie moze nia byc bo jest po slubie tylko cywilnym i zyje w grzechu no sie normalnie zalamalam... nie bardzo mam kogo wziac za chrzestna teraz.
aj smece wam swoimi smutami jak glupia... jednak chyba to wszystko zaczelo mnie przetastac chialabym pokazac ze jestem silna i dam rade ale nie potrafie chyba..
1,158 2014-09-11 11:42:57
Przeczytałam.
Dorota pępek długo się trzymał, bo psikałam tylko octeniseptem, już odpadł, ale czyszczę dalej, położna kazała, aż się zagoi. Badania małej na tarczycę w normie
Jak Olek?
Kati jutro mamy wizytę i zobaczymy co z tą pleśniawką, nie płacze, więc jest lepiej i nalot zniknął. Smarujemy dalej nystatyną. Nie wymieniałam smoczków, muszę zapytać lekarki, bo tylko myję i wyparzam. Jak przeczytałam o problemach z mężem, to pomyślałam o mnie.. Mojemgo jak wiesz w tygodniu nie ma i jak waracał na niedzielę to wypity, zdarzyło się to w tamten i ten weekend, śmierdziało wódką od niego na kilometr, ale czasem tak ma.. Wypili jak skończyli pracę. Ale wracał w nocy, mała budzi się do jedzenia, ja zmęczona, a ten pijany i szczęśliwy. Nic nie zrobię, tak już ma i jak piszesz widziały gały co brały. Czasem można ale teraz przy maleństwie, to mnie wkurza. Wróciły mi moje humory sprzed ciąży i też mam go dość czasem. On nawet powiedział, że muszę być w ciąży, bo wtedy byłam spokojna. No trudno, tak mam. Jeśli o chrzestnych chodzi, u nas to samo, jak ślub cywilny to problem. A teraz coraz częściej ludzie mają cywilny tylko. Ja się pytałam o chrzest, czy może być w sobotę, ksiądz powiedział, że tylko podczas mszy wieczornej.. A kilkoro ludzi chrzciło normalnie w sobotę wcześniej, płacimy za to w końcu. Nie wiem o co im chodzi. Żonie kuzyna poprosiliśmy na chrzestną i się zdziwiła
To kogo teraz weźmiesz??
Patrycja gratuluję, nie czytałam nadziei, ale chyba urodziłaś ![]()
Asienka gdzie się podziewasz? Jak u was??
Julia, Emilka piękna dziewczynka
Mała ma kolki?
Misiak ty też widzę kłótnie z mężem, to chyba normalne u wszystkich, no prawie. Jak tam ?
Mała już lepiej z buzią, jutro wizyta, mam nadzieję, że nie wróci. Dalej ulewa po mleku, nie wiem czy jej zmieniać. Lekarka mówi, że tak, położna że nie. Pogoda się popsuła, dziś siedzimy w domu. Męża nie ma. Była możliwość żeby był jak mała tak płakała jak dostała te pleśniawki, ale nie pomyślał i praca najważniejsza.. Jak zwykle.. W tą niedzielę mamy mszę na 10 rocznicę ślubu. Choć rocznica w październiku. Moja mała kończy dziś miesiąc. Dalej nie wiem co z tą szczepionką, na co szczepić dodatkowo. Pod koniec września ma mieć. Jak u was??
1,159 2014-09-11 15:56:29
Kiniak mój siedzi przez cały czas praktycznie za granica i prawie co tydzień są tam imprezy, sami faceci, bez kobiet więc im tylko w to mi graj, mnie strasznie denerwują te imprezy zakrapiane alkoholem, sama kiedyś lubiłam wypić piwo czy dwa ale teraz to dosłownie mnie odrzuca od tego aż coś mi się robi jak dochodzi do weekendu! Właśnie teraz jak jest dziecko mógłby sobie darować, teściowa też jakby to do mnie miała pretensje że jej syn pije, byłam w niedziele u teśció w odwiedziny bo siedzę od 3 tyg u rodziców i wkurzyłam się i jej powiedziałam że to nie moja wina że on pije ja na niego wpływu nie mam nie słucha się mnie no i powiedziałam jej też że ja siedzieć z nim nie będę jak będzie nadużywał alkoholu, zdziwonna lekko była ale ja muszę patrzeć teraz przede wszytskim na na dziecko a nie na męża czy teściową nawet ja jestem mało wązna w porównaniu do dziecka, przeszłam piekło z byłym chłopakiem przez 4 lata i nie mam zamiaru przechodzić tego znowu, bo tam też przwijał się alkohol.
Mam zamiar pytać siostrę cioteczną czy nie zostałaby chrzestną, tylko nie wiem czy będzie m ogła przedłużyć urlop bo mieszka i pracuje w UK a przyjechali teraz z narzeczonym do PL bo ślub biorą, (a propo ślubu za tydzień będę się bawić na weselichu u niej
mój synek również
) jeśli ona nie zgodzi się to będę musiała wziąć siostrę męża a wolałabym jednak jej nie brać, wolałabym kogoś ze swojej strony.
Kinaik szczepić mała możesz dopiero 2-3 tyg po zakończeniu antybiotykoterapi, ja miałąm dzisiaj na sczepienie z Hubertem no ale nie było szans bo do jutra mazidło z antybiotykiem.
1,160 2014-09-15 08:46:05
Ale tu się cisza zrobiła ![]()
Co u Was mamusie? Jak Wasze pociechy i Wy?
Asienka już lepiej u Ciebie?
Kiniak jak z pleśniawkami? Wyleczone? U małego ledwo skończyłam leczenie i znowu się robi nalot na języku, od wczoraj zapuszczam mu aphtin to krople bez recepty, ale dzisiaj będę dzwonić do lekarza czy kontynuować leczenie antybiotykiem.
My z Hubertem przeziębieni
siostra najmłodsza przywlekła jakieś choróbsko ze szkoły i choruje cały dom, wszyscy kichami na zmianę i nie wyrabiamy z kupowaniem chusteczek
musimy się do soboty wyleczyć bo czeka nas wesele ![]()
I pytanie do mam którym się kończy pokarm
KArmicie jeszcze piersią? Jak często w ciągu dnia przystawiacie do piersi? Ja już przystawiam tylko dwa razy bo mały mało nie wyjdzie z siebie tak się denerwuje przez bardzo małą ilość pokarmu.
Miłego dnia życzę ![]()
1,161 2014-09-15 17:27:34
Kati, jak tam z małżem? Lepiej się zaczął zachowywać? Nie ma co zostawiać takich rzeczy, tylko trzeba faceta szybko stawiać do pionu, bo Ty potrzebujesz psychicznego wsparcia i zrozumienia, ale też i fizycznej pomocy przy dziecku. Czy on Ci choć trochę pomaga?
Kiniak, jak u Was? Jak po wizycie?
Jak reszta? Dziewczyny, odzywać się! ![]()
A my kończymy dziś pierwszy miesiąc! Ale ten czas leci! ![]()
1,162 2014-09-15 21:58:32
a my już kończymy miesiąc i tydzień
Czas zasuwa dziewczyny i nim się obejrzymy to nasze pociechy pójdą do szkoły
Ja jutro mam urodzinki i przylatują znów moi rodzice kochani
A w sobotę i niedziele urodziny Lilki i chrzest Emilki ![]()
1,163 2014-09-15 22:19:45
Dorota z mężem lepiej, nie chcę mówić że dobrze bo jeszcze wymiana zdań lekka jest ale zaczyna chyba docierać co się mówi do niego. Mąż siedzi przez cały czas za granicą więc nie ma jak mi pomagać,jak się Hubert urodził to coś tam pomógł ale niewiele bo niby za co się miał wziąć? kąpać się bał, przebrać też jedynie pod koniec pobytu w polsce wziął pierwszy raz synka na ręcę. teraz ma przyjechać 3 października ale zaraz 5 wyjeżdża znowu i w listopadze przyjedzie na urlop na tydzień albo dwa więc myślę że wtedy mi więcej pomoże przy dziecku. teraz od ponad 3 tyg u rodziców siędzę więc tu mam dużą pomoc ze strony mamy i siostry.
Julia wszystkiego dobrego ![]()
U nas w sobotę mineło już 7 tygodni ![]()
1,164 2014-09-17 15:26:09
Czytam Was, ale brak czasu na pisanie. Jak Mały spi to nadrabiam porządki to czasem
na miadto się muszę wyrwać i czas szybko leci. Niestety nie karmię już piersią.
Patrycja gratulacje!
kiniak wyniki Laury ok więc super. Niech zdrowo rośnie! Ja też karmię Michalka Hippem, a przepajasz czymś? np. wodą? mój też czasem ulewa, ale nie aż tak dużo.
Kati dobrze ze plesniawki już wyleczone, miałam pisać od czego to ale już doczytałam. A jak td plesniawki wogóle wygladaja? jak po weselu!!!!!
julia udanych odwiedzin rodzinki!
dototka co u Ciebie? Michaś dostał smoczek jak wychodziliśmy ze szpitala i do tej pory ciąga, tylko jak jest mega głodny to wypluwa go za każdym razem jak mu podam i nie udzie go uspokoić.
Pisałam już to kilka razy, ale napisze jeszcze raz podziwiam Was dziewczyny że wy praktycznie same dajecie radę bez mężów, bo ja to czasami wysiadam, a mam dużo chetnych do pomocy.
U nas chrzciny w tą niedzielę na 30 osób.
Michaś zdrowy, czasem tylk pomarudzi tydzień temu ważył 5kg i 10 dag więc rośnie, babcie zakochane w nim dziadkowie też.
1,165 2014-09-17 20:29:32
Julka, dni bogate w radosne zdarzenia przed Wami! Fajnie, że będziesz mieć rodziców u siebie. Pewno będą szaleć z wnusiami
A jak malutka i jej kolki?
Kati, a co ten Twój facet taki strachliwy? Naucz go, jak nie ma pewności. Przecież Ty też robiłaś te rzeczy po raz pierwszy. U nas to było odwrotnie, ja obolała i niepewna przez pierwsze chwile asystowalam mężowi, który dzielnie Olka ogarniał
Asienka, świetnie, że synuś dzielnie rośnie!
A jak Twoje samopoczucie?
U nas smoczek dalej odrzucany przez Olka. Próbowaliśmy różne firmy i kształty.
Na szczęście butli z moim mlekiem dziś nie odmówił.
Poszłam dziś na trochę do pracy a Olek dzielny z dziadkami został.
1,166 2014-09-18 08:19:58
Asienka pleśniawki to nalot na jężyku, policzkach, dziąsłach i na podniebieniu, zaczyna się oczywiście od języka dziecka, jak postępują pleśniawki to przechodzą na resztę buzi, u Huberta były na tyle zaawansowane że doszłay aż do przewodu pokarmowego a to już jest poważne, dlatego trzeba zwrać uwagę na stan wnętrza buzi maluchów. na wesele idę dopiero w tą sobotę
Asienka ja niestety dopiero teraz mam wrażenie że nie daję rady i gdyby nie to że u rodziców jestem i tu mam wielką pomoc ze strony mamy i siostry prawdopodobnie przechodziłabym coś koło załamania nerwowego, psychicznie niekiedy czuję się bardzo źle i jeszcze do tego kochany mężulek dokłada mi zmartwień
tak więc skończyło się kolorowe życie
aj, a ja znowu przynudzam ![]()
Dorota mąż zaczął brać małego na ręce jak miał ok 3 tygodni, bał się że krzywdę mu zrobi. ja właściwie to wolę sama zrobić przy małym co jest do zrobienie bo też się boję że przez przypadek zrobi mu krzywdę.
U mnie znowu wojna z mężem
nie dosyć że ogólnie psychicznie czuję się katastroficznie to jeszcze mój szanony małżónek wczoraj zadzwonił jedynie po to żeby mi ciśnienie podnieść i znowu powtórzyła się rozmowa gdzie przewineło się słowo rozwód...
Huberta zaczeły łapać chyba kolki bo tak strasznie płącze i się napina, chwilami tak strasznie płacze że sama mam chęć siąść koło niego i płakać razem z nim ![]()
Miłego dnia mamuśki
1,167 2014-09-18 20:44:32
Witam Dziewczyny po długiej nieobecności. Niestety nie dałam rady wcześniej napisać bo Mała ma takie kolki że wrzeszczy praktycznie cały dzień i nie mam czasu dla siebie. Mąż jest na wyjeździe więc zostałam sama i muszę jakoś ogarniać swój stan wyglądu i Małą ;P moi Rodzice mają przyjechać w sobotę więc może choć mi troszkę pomogą bo teściowa to tylko mnie że tak brzydko powiem wkur... na okrągło. Choć tyle, że po kłótni o wózek z Mężem i moich scenach zazdrości przez parę dni faktycznie nie mam na co na niego narzekać bo jak tylko jest to dzieckiem zajmuje się profesjonalnie
hihihi
Czy któraś z Was zauważyła u dziecka wysypkę taką jak małe pryszcze? Moja Maleńka takie ma i dziś dostaliśmy krem robiony jutro odbieramy z antybiotykiem podobno to łojotokowe zapalenie skóry ;/ wrrr brzmi strasznie.... ale mam nadzieję, że maść pomoże...
Kati współczuję kłopotów i kłótni z mężem bo wiem jak ważne jest to by Cię teraz wspierał.
Dorota ja też zamierzam wracać za 2 tygodnie do pracy i się zastanawiam jak to będzie wyglądać tym bardziej że nie mam bardzo pomysłu co z dzieckiem wtedy przez te parę godzin... mam nadzieję, że te kolki jej przejdą bo w takim stanie nie zostawię jej nikomu ![]()
Asieńka Ty to jesteś zawsze taka pogodna nic tylko pozazdrościć ![]()
AAA zapomniałam napisać, że dziś byliśmy u lekarza i Maluch waży 4500g - dziś mamy równy miesiąc ![]()
Pozdrowionka i spokojnej nocki wszystkim ![]()
1,168 2014-09-18 22:33:52
Misiak a ja podziwiam, że wracasz do pracy, bo ja nie wiem jak Wy dajecie radę same, ja mam męża na wyciągnięcie ręki bo w domu pracuje, a mimo tego nie jest mi łatwo.
Czy jestem pogodna to nie wiem, uwierz mi, że ja też mam gorsze chwile, czasem to sobie nawet popłacze, szczególnie na początku jak wróciłam z Michasiem do domu to myślałam, że poczuje się lepiej a wpadłam w straszne doły. Gdyby nie mama i mąż nie wiem co by było.
Oby kolki Agusi szybko przeszły!
Co do wysypki to mój miał takie krostki/pryszcze z białym czubkiem, ale praktycznie na drugi dzień mu schodziły, nic z tym nie robiłam tylko buźkę przemywałam wodą, położna widziaka te krostki i nic nie mówiła.
kati dobrze, że u rodziców jesteś, i pisz do nas jak się wygadasz to bedzie lepiej!
ja właśnie na początku nie dawałam sobie rady ze wszystkim, chciałam żeby było jak kiedyś posprzątane, obiad, czas wolny dla siebie, itd a przy dziecku i nocnym wstawaniu, zmęczeniu nie da rady, przyszedł czas odpuścić - musiałam to sobie uświadomić, do tego strach, że nie wiem czemu moje dziecko płacze itd.... strach, że jestem złą matka itp. porozmawiaj z kimś zaufanym, a jak nie będziesz dawała rady to śmiało idź do lekarza, bo dziecko też wyczuwa to co mama przeżywa. Będzie dobrze głowa do góry! Pisz jak tylko będziesz chciała.
Dorotka samopoczucie już lepiej, dziękuję że pytasz. Masz już jakąś super sesyjke z Olkiem? hihi ja kupiłam fajną ramkę w biedronce i muszę fotek zrobić.
My dziś kończymy równo 6 tyg, byłam też u gina na wizycie i wszystko oki, mam do zrobienia cytologie za 2 tyg. Połóg dobiegł konca i obh horminy się ustabilizowały.
1,169 2014-09-19 00:17:25
misiak co do meza to bywaja takie chwile ze mam wrazenie ze czasmi wogole nie moge na niego liczyc a to moim zdaniem teraz powinien najabrdziej mnie wspierac nie mama czy siostra tylko wlasnie maz. do tego dochodza jeszcze te dolki. czasami w takich momentach mam chec zostawic malego mamie albo siostrze i wyjsc zeby sobie spokojnie poplakac ale nie potrafie zostawic dziecka od tak i wyjsc z domu. u Huberta ostatnio pojawily sie taka jakby wysypka ma krostki ale nie czerwone i nie wiem od czego to. jutro ide z nim do pediatry to dopytam co to moze byc. ale mial tez kiedys takie o ktoryc piszesz i po max 2 dniach same znikly.
asienka najgorsze w tym wszystkim jest to ze nie bardzo mam z kim pogadac czy nawet sie wyzalic i poplakac w ramie.ja na poczatku dawalam sobie rade mysle ze bardzo dobrze pranie mialam na bierzaco robione potem wyprasowane, posprzatane mialam prawie a blysk i to w calym domu a dom jest nie maly ale maluch wtedy spal po kilka godz a teraz nie dosc ze nie spi nawet po kilka godz to jeszcze marudzi no i juz nie mam takiego zapalu do tych prac domowych niby sie w miare wysypiam bo w nocy budzi sie tylko raz ale i tak mimo to czuje sie tak wykonczona psychicznie ze nic mi sie nie chce fizycznie jest w porzadku ale z psychika momentami jesst naprawde zle. u rodzicow mam zamiar zostac do nastepnego weekendu bo pozniej musze jechac do siebie wysprzatac sobie i zaczac przygotowania do chrztu ale szczerze mowiac juz sie boje powrotu do tesciow bo tam dom pelen ludzi ale jednak co mama to mama.
dobranoc sierpniowki .
1,170 2014-09-19 00:18:58
misiak co do meza to bywaja takie chwile ze mam wrazenie ze czasmi wogole nie moge na niego liczyc a to moim zdaniem teraz powinien najabrdziej mnie wspierac nie mama czy siostra tylko wlasnie maz. do tego dochodza jeszcze te dolki. czasami w takich momentach mam chec zostawic malego mamie albo siostrze i wyjsc zeby sobie spokojnie poplakac ale nie potrafie zostawic dziecka od tak i wyjsc z domu. u Huberta ostatnio pojawily sie taka jakby wysypka ma krostki ale nie czerwone i nie wiem od czego to. jutro ide z nim do pediatry to dopytam co to moze byc. ale mial tez kiedys takie o ktoryc piszesz i po max 2 dniach same znikly.
asienka najgorsze w tym wszystkim jest to ze nie bardzo mam z kim pogadac czy nawet sie wyzalic i poplakac w ramie.ja na poczatku dawalam sobie rade mysle ze bardzo dobrze pranie mialam na bierzaco robione potem wyprasowane, posprzatane mialam prawie a blysk i to w calym domu a dom jest nie maly ale maluch wtedy spal po kilka godz a teraz nie dosc ze nie spi nawet po kilka godz to jeszcze marudzi no i juz nie mam takiego zapalu do tych prac domowych niby sie w miare wysypiam bo w nocy budzi sie tylko raz ale i tak mimo to czuje sie tak wykonczona psychicznie ze nic mi sie nie chce fizycznie jest w porzadku ale z psychika momentami jesst naprawde zle. u rodzicow mam zamiar zostac do nastepnego weekendu bo pozniej musze jechac do siebie wysprzatac sobie i zaczac przygotowania do chrztu ale szczerze mowiac juz sie boje powrotu do tesciow bo tam dom pelen ludzi ale jednak co mama to mama.
dobranoc sierpniowki .