O kurcze,no to tak jak w kolejce hihi
i nawet nie duzy odstep jest
asienko,fajnie bedziesz miala towarzystwo
-
Pecha mam,bo od rana mi wszystko z rak leci
najgorzej to chyba z rana bylo... Chyba zaspana bylam i dlatego..Nawet potykam sie o wlasne nogi O_o
Oj kobitki widzę że optymistycznie na forum:)
Ja mam termin na 13.08, moja jedna kumpela z pracy rodzi 1.08, a druga 28.08. same sierpnióweczki
Ja mam 2.08 imieninki ![]()
Dorotka przy takim tempie życia, urodzisz w biegu
Widzę że Wasze dzidziole duuże...ciekawe jaki jest mój Bartuś, za tydzień mam wizytę.
Ja w aptece dostałam test do zrobienia w domku, na obecność bakterii w pochwie (pokazuje na podstawie pH) dziś mam zamiar zrobić ![]()
Moje nerwy opanowane...tata ok.
Takajedna nie przejmuj się tym co z rąk leci, też mam tak często i najgorsze że muszę się schylać po 4 razy po tą samą rzecz ![]()
kiniak jak kaszel?
takajedna rano moja kanapka ze śniadania na podłodze wylądowała więc nie jesteś sama hehe
Dziewczyny mam jakiegoś lenia
ale ciepło u mnie, chyba ponad 30 stopni!
Jak tam u was dzisiaj samopoczucie i pogoda?
Kati to najważniejsze, że nie ma gestozy
czyli teraz tylko czekać i chodzić
Dobrze, że trafiłaś na cichy poród
Właśnie mają mniej miejsca te dzieciaczki i mniej się ruszają, raczej rozpychają, ale ruchów nie liczę.
Takajedna staram się wyzdrowieć, bo kaszel męczy, już lepiej dziś. Termin na początek sierpnia ma chyba Asienka, Kati, Julia? i nie pamiętam kto jeszcze, bo mało dziewczyny się udzielają. Potem ty
Asienka ale wynik masz już, a- u lekarza będzie? Ja już lepiej, dziękuję
Odwiedzają cię, bo to już niedługo i się martwią
Moja mama straszna panikara jest, teraz jest na wsi ale potem cały czas w domu będzie, a do szpitala w razie co nie odwiezie mnie, prawka nie ma, tylko paniki narobi. U mnie duszno i gorąco, burza się coś zbiera jak wczoraj.
Kangurek już lepiej, ale w nocy męczyło. Ja mam 24 lipca imieniny, a syn 25 lipca, więc może któraś urodzi wtedy ![]()
W nocy mnie męczyło, herbatka, itd. Piję ten prenalen i dużo herbaty, dziś lepiej, dlatego zebrałam się na to gbs i zrobione już. Wynik za ok. 5 dni. A w przyszłym tyg mocz, krew, hbs, ale to ze skierowania, więc wyniki będą u pani dr, jak u ciebie, Asienka.
kiniak wynik ma iść odrazu do mojego lekarza do przychodni "K" i nie mam możliwości sprawdzenia w internecie jak wyszedł dlatego zadzwonię do przychodni i się dopytam i wydaje mi się, że powinien już być bo miałam pobierany w tamten czwartek.
Moja mama ma imieniny 26 lipca - Anna a urodziny 29 lipca i może wnuś prezent babci zrobi i się w któryś dzień wpasuje hihi.
Ja też nie liczę ruchów, bo i tak czuję od czasu do czasu wypinanie, jak zjem coś słodkiego albo na piję się wody to wtedy jest szał
i mały tańczy w brzuszku.
Zaczęłam odkurzać, ale brzuch jakiś twardy się zrobił i koniec sprzątania, wogóle jak tylko się za coś wezmę czy to zmywanie - dłuższe stanie przy zlewie czy odkurzanie to brzuch jakiś taki twardy, sama już nie wiem czy to mały się wypina czy to te skurcze, ehhh odpuściłam i brzuszek jest miękki.
Pij te herbatki i syrop i szybko do zdrówka wracaj!
Mówisz, że twoja mama panikara hihi moja lepsza bo dziś z jakąś położną się umowiła
przeżywa jakby to ona miała rodzić hihi chyba chce, żeby ta położna przy moim porodzie była, zobaczymy co tam zdziałała, nie powiem jakby się udało ją załatwić żeby była to ok, jak nie to trudno. Ja to chyba wiem w sumie dlaczego moja mama tak się strasznie martwi... ona wie, że ja jestem bardzo wrażliwa i że wszystko bardzo przeżywam - przez to miałam problemy trochę w szkole, potem pracy, ale udało mi sie wyjść na prostą, dlatego do porodu staram się pozytywnie podejść, do tego niedawno moja siostra wyprowadziła się z domu i teraz sami z tatą mieszkają (tz. jest jeszcze babcią). Moja mama też nie ma prawka, ale sama by mnie najchętniej na porodówkę odwiozła
No właśnie Julia gdzie Ty się podziewasz? co u Ciebie? chociaż kropkę tu do nas napisz, że wszystko ok.
Kurka, ale posta walnęłam, mam nadzieję, że was nie zanudzam.
Cześć dziewczynki
ja termin mam na 2 sierpnia, ale wątpię że dochodzę do terminu, teraz to mam podobnie jak dorota w biegu drugi już dzień
no ale w końcu lekarz kazał dużo chodzić
od rana coś tam robię, sprzątam, piorę, sortuję
ciuszki już przesortowałam i tych na 0-3 to mam straaaasznie dużo, w piątek albo w sobotę wezmę się za następne rozmiary, bo niektóre ciuszki to są nawet na 9-12, 12-18
ale tych dużych to mam niedużo, poprzekładam każdy rozmiar w reklamówki/pudełka albo półkami sobie porozkładam żeby mi się to wszystko nie pomyliło.
byłam dzisiaj w mieście sprawę załatwić, upał straszny, te ulice miejscami w mieście to aż się "rozpływały" z gorąca, nie wiem ile dzisiaj tych stopni było, ale lało się z ludzi jakby deszc padał
ja byłam zaledwie 2-3 godz i myślałam że padne... byłam dzisiaj u fryzjerki swojej bo stwierdziłam że mogę urodzić w każdej chwili a później już nie będę miała czasu na "głupoty", ścieła mi włosy na króciutko i aż się lepiej zrobiło, tylko tak się zastanawiam co mąż powie na moją nową fryzurę ![]()
no a teraz jestem u rodziców ale niestety tylko do piątku
w piątek jadę na ktg i do drugiego domu, bo w niedziele chrześnica męża ma urodziny (roczek) i nie pasuje mi nie być skoro męża nie ma.
Asienka ciuszki przesortowałam w większości wczoraj, miałam takie natchnienie i chęci do roboty że w ciuszkach siedziałam przez kilka godzin żeby mieć przesortowane na rozmiar i na rodzaj (body krótki rękaw, długi r., śpiochy itp), takie siedzenie przy ciuszkach sprawia mi frajdę jak nowa zabawka dziecku
A z tym twardnieniem brzucha to też tak mam i na ktg nie wykryło żadnych skurczy więc to może maluszki się tak rozpychają
mi lekarz powiedział że skurczy żadnych nie ma jeszcze, a le jak mnie podbrzusze boli to mogą się już zacząć bo tak się w sumie objawiają te skurcze przepowiadające
Kiniak zdrowiej nam i nie choruj już więcej
Dorota chcąc nie chcąc musimy urodzić i nie ważne jaki będzie personel bo nikt za nas nie urodzi
Kangurek test na gbs dostałaś do zrobienia w domu? Bartuś będzie miał na imię Twój synek? Ja chciałam tak dać na imię ale mąż się nie zgodził
My zostajemy przy Hubercie, bo mąż zmienił zdanie i Igor mu się już nie podoba ![]()
Jestem żyję ale ciągle coś robię i podczytuje tylko z telefonu
Wczoraj niespodziewanie się na jeden dzień do teściów wybraliśmy i wróciliśmy późno w nocy a dziś małe przemeblowanie żeby łóżeczko było gdzie postawić. Byłam dziś u endo na wizycie i dostałam zaświadczenie o braku przeciwwskazań do porodu SN
Sama z siebie wypisała o nic nie musiałam prosić ![]()
Nie odniosę się już dziś do Was bo jakoś mam ciężką głowę i spać mi się strasznie chce. Zostawiam buziaki :*
Witam po mega długiej nieobecności. Zdjęcia porobiłam ale nie miałam czasu ściągnąć na komputerek wiec w weekend zamieszczę bo teraz w końcu pakuję się na króciuśki urlop w Zakopanem. Wyjazd rano. Także do zobaczenia w sobotę.
3majcie się Dziewczynki i nie rodzcie jeszcze poczekajcie na mnie
) duuużo zdrówka i uśmiechu ![]()
kati czyki imię już ostatecznie wybrane! super! i z ciuszkami poszalałaś! i fryzjera nawet odwiedziłaś fju fju! ja to nie pamiętam kiedy ostatnio byłam coś z włosami zrobić, wtedy co się na wsele czesałam to się nie liczy
a mężowi z pewnością się spodoba!
ja mam urodziny chrześniaczki 24 lipca i też coś muszę kupić, tylko nie wiem co...
misiak to udanego wyjazdu! odpocznij !
kulka czyli u endo wszysto ok! łóżeczko już złożone? u mnie tak ![]()
kangurek Bartuś ładnie imię
Dobrej nocki!
Witam z rana ![]()
Spać mi nie daje ten ból ręki, obudziłam się już przed 5 i nie ma mowy o spaniu a najgorsze jest to ze nie mogę nic wziąć, lekarz pozwolił tylko paracetamol ale na ten ból nawet nie ma sensu brać bo nie pomaga, zdarza się że siedzę już o 3-4 nad ranem na łóżku i dosłownie płaczę przez ten ból
mam nadzieję że wraz z rozwiązaniem to przejdzie, bo w razie jakby nie przeszło czeka mnie wizyta u reumatologa i prawdopodobnie zabieg a tego wolałabym uniknąć...
Asienka imię wybierał mąż, taką mieliśmy "umowę", ja dla córki on dla syna
ja chciałam Bartusia, no ale jak umowa to umowa, ale Hubert też mi się podoba, zresztą jak i płeć tak i imię nie są najważniejsze, dla mnie najbardziej liczy się zdrowie dziecka. Fryzjera musiałam odwiedzić bo już nie dałam rady wytrzymać w te upały, co prawda włosy miałam krótkie ale dla mnie były za długie i trzeba było skrócić jeszcze
w tej chwili mam takiego a'la irokeza, uwielbiam tą fryzure bo nie muszę dużo układać przed wyjściem i jest mi tak przyjemnie chłodno po szyi i głowie
a jeszcze do tego rudy kolor i tak się czuję najlepiej, ale niestety na lato rudy jest nie praktyczny bo musiałabym co 3 max 4 tyg musiałabym malować włosy. A mąż stwierdził że już się przyzwyczaił do moich szaleństw na głowie
śmiał się że dziwne że jeszcze czerwonych włosów nie miałam ![]()
Mamuśki jakie plany na dzisiaj?
Jeszcze 7 nie ma a u mnie do słońca termometr pokazuje 25 stopni
upał będzie znowu jak nic ![]()
No właśnie same Sierpnióweczki
nawet moja sąsiadka,która mieszka zaraz obok mnie też jest w ciąży
ale ma termin na 11 sierpnia,czyli 4 dni później
Ja to teraz w sobote,lub w niedzielę rozkładam łóżeczko
nie ma co zwlekac.
Kati,a co z rączką się stało ? Bo ja nie czytałam wszystkich postów i byc może ominęłam jak pisałaś o tym.
A gdzie Julia się podziewa ? O nas już zapomniałaś ?
Misiak,udanego wyjazdu !!!
Kati,śliczne imię wybraliście
podoba mi się. My postanowiliśmy dac Karol,ale mój M też szybko zmienił zdanie i daliśmy mu Kamil na imię. Mam nadzieję ,że tak już zostanie
Ja planów jak zwykle żadnych nie mam,bo nawet nic mi się nie chce
zapowiada się upał na dworze,a nie lubię takich upałów.
Asienka ja też jak pochodzę lub porobię coś to brzuch jest twardy. Mama dziś wraca, także już się boję co będzie
Ja z nimi mieszkam.. O to ty też wrażliwa- ja także, dlatego z czasem musiałam nauczyć się żyć inaczej, bo choroby by mi nie dały. Z czasem przychodzi.
Kati to pokaż fryzurę
A jak obcięłaś, tak bardzo krótko ? Doczytałam, krótko
A mąż cię widział w tej fryzurze ? I daj znać jutro po ktg. Ja mam włosy dłuższe i kręcone i mam dość na upały.
Kulka u mnie nic nie mówili, że potrzebują zaświadczenia od endo, więc nie mam.
Misiak udanego wypoczynku
U mnie upał niesamowity, byłam oddać mocz do badania prywatnie. Po nocy znowu gorzej, kaszle mnie nadal. Mama wraca dziś, już nie będzie ciszy i spokoju. U mnie imię wybieraliśmy razem, choć mówiłam, że dla córki on, bo ja dla synka wybierałam. W ciąży miałam zupełnie inne, ale w końcu został Krzyś
I tak po wspólnym zastanowieniu nad 3 imionami, zgadzamy się ![]()
Takajedna, Julii dawno nie było, pewnie zalatana za małą
Ja nawet łóżeczka nie mam jeszcze. A planów też nie, bo niesamowicie gorąco. Na weekend tylko jak mąż wróci, to pewnie znowu mnie nie będzie. Póki mogę to jeżdżę ![]()
Asienka, u mnie brzuszek twardnieje raz na jakiś czas już od kilku tygodni. Najczęściej właśnie, gdy jestem na spacerze lub jakąś czynność długo wykonuję. Ja wtedy zwalniam lub siadam, chwilę sobie odpoczywam, brzuszek masuje, a kiedy odpuszcza, działam dalej ![]()
Myślę, że to są te skurcze przepowiadające, więc to prawidłowy objaw.
Kiniak, zdrowiej! Nie zazdroszczę chorowania w taki upał.
Kati, dalej w ruchu? Ciekawe, kiedy zacznie się akcja. Czekamy, aż przetrzesz szklaki ![]()
Misiak, miłego wyjazdu. Wracaj po do nas i skrobnij, jak Cie się z brzuszkiem żyje ![]()
Co do imienia, to u nas była szybka decyzja:
Jedziemy samochodem i ja zagaduję do męża:
- Słuchaj, a jak by był synek to może nazwiemy Aleksander?
- Dobra. Fajne imię.
Szybko i sprawnie nam to poszło ![]()
Kołyska już na Olka czeka u moich rodziców. Teraz w weekend malujemy ściany w sypialni, wyrzucamy biurko i po weekendzie kołyska tam wjeżdża. Więc u nas już prawie, prawie ![]()
Ja mam włosy średniej długości,ale chciałabym miec jeszcze dłuższe
no i oczywiście mam blond,proste...
Dorota,bardzo ładne imię
ja na początku myślałam,że będzie córka i już wybierałam dla córki,a tu prosze taka niespodzianka
a dla synusia było ciężej jakoś z imieniem ![]()
Hej sierpnióweczki!
Ja pobudkę zaliczyłam o 3.20 na siku a mąż w tym czasie wojował z komarem biedaczek chyba po pół godziny dopiero go utłuk ale i tak zasnąć oboje nie mogliśmy do 5!
o 8.30 się zgrbałam z łóżka i szybko do laboratorium krew i mocz oddać do badania.
Szybciutko na miasto skoczyłam i kupiłam szlafrok i kapcie do szpitala, ale najpierw kanapkę zjadłam
uszykowalam sobie w domu, bo jak tylko się obudzilam to pomyślałam jeść
potem do apteki po maltan i linomag i chyba już wszystko mam.
Teraz czekam na położną, wczoraj zadzwoniła, że dziś ma przyjechać.
Kati weź pokaż ten fryz! ciekawa jestem! odważna babeczka jesteś z tym irokezem! ja to mam włosy do połowy pleców lekko mi się kręcą, dziś muszę pomyśleć nad jakąś fryzurą na wesele, bo do fryzjera już się nie wybieram.
dorotka ja też jak tylko twardnieje to zmieniam pozycję, jak urządzicie kącik dla Olka to się pochwal!
takajedna u mnie też skwar, niby słońca nie ma , ale strasznie duszno jest.
Karol i Kamil mi się podoba! to może z sąsiadką na spacerki bedziesz chodziła jak dzieciaczki praktycznie w tym samym czasie.
kiniak wyjeżdżaj póki możesz! a może na ten kaszel spróbuj syrop z cebuli i miodu zrobić, to taki domowy sposób.
Kulka a Ty gdzie? co porabiasz?
Jak pisałam posta to położna przyjechała, brzuszek znacznie obniżony i powiedziała, że raczej pewne, że przed terminem urodzę, serce Michasia pięknie bije !
i mam się o ktg upomnieć na wizycie u gina.
Na dzisiaj planów brak, zaraz obiadek zrobię i leniuchowanie. I wogóle dowiedziałam się, że panna młoda na anginę się pochorowała! biedaczka niech szybko zdrowieje.
U mnie skurcze pojawiają się nawet jak nic nie robię. Jak wracaliśmy od teściów to miałam piękne skurcze co 5 minut, bardzo regularne do momentu aż minęliśmy tablice z napisem Warszawa. Wtedy się skończyły. Szczerze to się nawet nie zestresowałam, bo wiedziałam że musimy dojechać do domu. Mężowi też nic nie mówiłam żeby spokojnie prowadził. Potem brzuch mnie trochę bolał, ale ciepły prysznic pomógł. Wczoraj cały dzień coś robiłam i ani jednego nie było. Łóżeczko dalej nie skręcone bo już czasu nie starczyło, może dziś się wyrobimy ![]()
Dorota.f u nas było podobnie z imieniem. Pytam męża jakie imię dla dziewczynki, on że nie wie a jakie ja bym dała i powiedziałam Marysia i zostało
Dla chłopca było dużo więcej propozycji.
Kiniak mi też lekarz nie mówił że muszę mieć takie zaświadczenie, ale na liście dokumentów do szpitala są właśnie takie zaświadczenia od lekarzy innych specjalności. Mam na tym zaświadczeniu wypisane postępowanie do porodu i po porodzie. Jak będę karmić piersią i jakbym nie karmiła. Bo następna wizyta dopiero w październiku, minimum 6 tygodni po porodzie.
Kiniak,asienka ma rację
czasami najlepszymi sposobami na przeziębienie są domowe sposoby
ja się przeziębiłam na początku ciąży chyba,już nie pamiętam
i musiałam domowych sposobów próbowac,bo nie mogłam nic brac i pomogło
tylko na katarek coś tam do nosa miętowego mi przepisał lekarz.
Kati,Ja też bardzo bym chciała zobaczyc fryzurkę !
ja wg nie eksperymentuję z włosami,bo myślę że nic by mi nie pasowało.. Wolę zostac przy takich jak mam jakoś tak.
asienka,brzuszek masz obniżony ? Ja też u mnie zauważyłam,że mi się obniżył i nawet mama zauważyła.. ale nie wiem
dowiem się co i jak dopiero w środę na spotkaniu u położnej. A serduszko bije pięknie to znaczy,że zdrowiusieńkie
super!
Kulka Ty to hardcore jesteś! skurcze co 5 min hihi w sumie to dobrze, że mężowi nie powiedziałaś bo by Cię już na porodówkę wiózł
ale bolały Cię te skurcze?
takajedna no obniżony, chociaż ja sama tego nie zauważyłam! koleżanka wczoraj mi powiedziała, że mam nisko i dziś ta położna też tak powiedziała chociaż mówiła już o tym obniżeniu z 3 tyg temu tz. na poprzedniej wizycie. Najważniejsze, że Synuś zdrowy!
a włosy to ja chciałam zawsze mieć proste! hihi
Dziewczynki nie ma to jak wrzucić kartkówkę na ruszt:) tz. z patelni grilowej hihi objadłam się jak słoń! ale chyba grila w tym sezonie to ze 2 razy tylko jadłam, do tego sałata z pomidorami i jestem jak wieloryb ![]()
Ja gdybym miała skurcze co 5 min to już pewnie byłaby panika...
nie tylko z mojej strony,haha..
Asienka,też wkąsiła bym coś z grilla i właśnie myślę,czy by nie zrobic w weekend
smaka mi zrobiłaś!
Takajedna z ręką to chodzi o to że straszne bóle mam w prawej dłoni, lekarz powiedział że to prawdopodobnie jest to związane z nasikiem na nerwy i jest to zespół cieśni nadgarstka, ból niesamowity porównywalny mniej więcej do łamania/wykręcania palców i mam już tak od od3-4 tygodni, najgorsze w tym wszystkim jest to że jedyne leki jakie można brać to paracetamol a on mi kompletnie nie pomaga, zdarzało się tak że wstawałam o 3-4 w nocy i schodziłam na dół po tabletki albo zimny okład zrobić, na początku pomagało a teraz szczerze mówiąc jak mnie już zbudzi ten ból to nawet się już nie kładę czy jest to 4 nad ranem czy 7, jak brałam magnez bóle nie były aż tak silne, teraz to jest masakra, zdarza się taki ból że siadam z płaczem na łóżku i palcami ruszyć nie mogę. mam wielką nadzieję że po ciąży to przejdzie.
Dorota staram się być jak najwięcej w ruchu, zgodnie z zaleceniem lekarza, ale dzisiaj kiepsko mi to wychodzi, czuję się mega wykończona a nic takiego nie robiłam, głowa mnie boli i wogóle jakaś taka rozbita jestem
nogi popuchnięte, cięzkie strasznie a do tego stawy mnie bolą. kiepski dzień jakiś dzisiaj mam. a co do przecierania szlaków to mam wrażenie jakby to już miało nastać lada chwila, coraz częstsze i mocniejsze bóle odczuwam, a do tego dochodzi twardy brzuch, ruchów dzisiaj mało odczuwam ale jak już się rusza to z taką siłą że aż boli, dobrze że jutro mam to ktg i wizytę bo martwi mnie ta mniejsza ilość ruchów.
Asienka ja na irokeza ścinam się na lato, bo jest mi najchłodniej ale tym razem zaszalałam bardziej (ścięłam jeszcze krócej) bo nie wiem kiedy teraz będę miała czas na wizytę u fryzjera, a ze zdjęciem to nie wiem jak wyjdzie bo aparatu znowu nie mam a telefon naprawdę masakrycznie złe zdjęcia robi, jak znajdę coś podobnego w necie to podeślę linka
ja też miałam kilka lat tem włosy prawie do pasa ale wraz z zakończeniem związku z byłym postanowiłam postawić na wieeelkie zmiany w związku z wyglądem i charakterem no więc ścięłam włosy na krótko i zaczęłam malować, od czarnych doszłam do rudych dosłownie pomarańczowych
mąż na początku się złościł za te rude włosy ale w ostateczności się tak do nich przyzwyczaił że nawet pomagał mi dobierać odcień na jaki mam pomalować ![]()
Kobietki kochane powtórzcie o co chodzi z tym zaświadczeniem od endo, bo albo ja ślepa jestem albo doczytać nie mogę z rozkojarzenia
ja byłam zapisana na tę sobotę co była na wizytę ale przez pobyt w szpitalu nie miałam możliwości się zgłosić więc ja żadnych zaświadczeń od endo nie mam... aż podejdę jutro na porodówkę zapytać jakie dokumenty dokładnie będą mi potrzebne do przyjęcia.
Kulka naprawdę świetnie opisałaś z tymi skurczami co 5 min ja pewnie też zaczęłabym panikować a nwet podejrzewam że na porodówkę bym jechała albo dzwoniłabym do lekarza
strasznie się boję że nie poznam że to "JUŻ" bo z tego co położne w szpitalu mówły to nie zawsze jest tak że najpierw odchodzą wody płodowe, możliwa jest taka opcja że najpierw będą skurcze, odejdzie ten czop (czy jak to się zwie
) a worek z wodami trzeba przebijać, więc ja to już nawet śpię czuwając
Dzisiaj mama mi oznajmiła że już bym mogła jechać na porodówkę bo widzi jak się już starsznie męczę, przez te nogi no i brzuch mam wieeelki, a do tego kręgosłup coraz bardziej daje znać o sobie
Asienka smaka mi narobiłaś tym pisaniem o karkówce
mniamm... zjadłabym coś z grilla
może tate poproszę to zrobi dla córci grilla ![]()
Ooo... się rozpisałam
Miłego popołudnia życzę
Ja idę jeszcze sobie zrobić spacerek z siostrzenicą w "ślimaczym" tempie, bo inaczej nie dam rady ![]()
802 2014-07-17 18:49:39 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-07-17 18:51:05)
Dorota staram się zdrowieć, ale coś mi nie wychodzi na własną rękę. Jutro pomyślę chyba o lekarzu.
Asienka, jak dam radę to wybieramy się w sobotę do kuzyna. Narazie domowe sposoby, ale dziś nie najlepiej się czuję. Ty masz teraz wesele? Udanej imprezy, to chyba już ostatnia przed rozpakowaniem się
Brzuszek obniżony ![]()
Kulka bardzo bolały te skurcze? Moja maleńka ma mieć na drugie imię Maria, po mojej zmarłej w tym roku babci. Ja też mam endo dopiero w październiku, a po porodzie niezależnie od karmienia, mam brać od razu to co przed ciążą, czyli letrox 100.
Takajedna nos o dziwo spoko przy moich zatokach teraz, ale to dlatego, że mam steryd do nosa. Gorzej z kaszelm i domowe sposoby za mało skuteczne już, bo kaszle mnie bardzo.
Rany, Kati, Asienka i Takajedna, wy to już na dniach będziecie rodzić
Źle się czuje dziś, tzn gorzej, leżę cały dzień, głowa boli, paracetamol nie pomaga, przed ciążą też mało pomagał, (bo ja tylko to mogę brać od dawna). Ciśnienie 105/65, puls wysoki oczywiście. Jak nie przejdzie, to jutro chyba do lekarza.
Z tymi włosami to ja też miałam różne już kolory na głowie, ale ogólnie bardzo wolno rosną i zapuszczam kilka lat. Ale są okropnie niesforne, kręcą się, takie siano jest i chciałabym mieć proste.
Ja tam nic oprócz instrukcji od mojego endo nie dostałam. Mam brać leki dalej do porodu, a potem odstawić. Zrobić badania po 6 tygodniach i się do niego zgłosić.
Asienka, super wieści! Synuś już nadchodzi ![]()
Kiniak, bo z tym paracetamolem to jest masakra. Ja jak miałam migreny ciążowe to po ścianach z bólu chodziłam, bo mi on nic nie pomagał. Tłumił czasami ból na trochę, ale mało to dawało ulgi.
Kati, współczuję bólu. Oby rozwiązanie przyszło, jak najszybciej i załatwiło Twoje zdrowotne troski.
Zaufaj organizmowi, jak się męczysz, to odpoczywaj. Jutro aktywność nadrobisz ![]()
Dorotka, ja też miałam migreny, nic nie pomagało, byłam u neurologa, ale ja nic nie mogę innego brać, bo mam astmę aspirynową. I tak już 10 lat tylko paracetamol, więc organizm się przyzwyczaił
Dziś głowa to boli i ćmi. Leżę dalej, zobaczymy jutro. Muszę wyjść i połazić, ale w te upały to nie da się.
Ja bym się tak nie dała na porodówkę od razu
Najpierw musiałabym do domu zajechać umyć głowę, zostawić psy (bo z nami jechały przecież) i wziąć torby. Domu i tak nie dałabym mu ominąć, a z domu do szpitala to raptem 5 minut. Pozatym nie było wszystko gotowe więc nie mogła się urodzić ![]()
Jak się zaczynał od góry brzucha to nie bolało raczej dyskomfort czułam, ale już jak dochodziło do dołu i Mania na szyjke uciskała to mało przyjemne. Jak na razie mocniejsze skurcze miałam na okres.
Ja wcześniej nie miałam problemów z tarczycą i im bliżej końca tym bardziej wszystkie te wskaźniki zbliżają się do norm, więc po porodzie eutyrox całkiem odstawiam do 10 dni, a potem tylko wit d i jod. Jakieś zaburzenie tarczycy jest powodem do wykonania CC, ale nie wiem jakie. Pytała jak będę rodzić i wystawiła zaświadczenie z zaleceniami.
Współczuje Kiniak z tymi lekami:/ Ja to ogólnie mało biorę więc i paracetamol na mnie działa, a jak zarzuciłam raz ketanol na mega migrene to mnie dobudzić nie mogli po 16 godzinach snu. Na takie bóle głowy to chłodny okład na czoło, ciemne miejsce, cisza i sen.
Kati jeszcze troszkę i się doczekasz, ja obstawiam, że w następnym tygodniu urodzisz
i wszystkie dolegliwości miną. A karkówkę to jedz póki można
potem jak będziemy karmić piersią to smażone mięso chyba odpada więc na zapas trzeba się najeść
i daj znać jutro koniecznie jak po ktg.
kulka dobre masz podejście hihi ja też mam nadzieję, że jeszczcze sobie prysznic wezmę i się na spokojnie ogarnę hihi włosy też bym chciała umyć, ale zobaczymy jak to będzie
kiniak obowiązkowo do lekarza jeśli gorzej się czujesz! nawet jak Ci antybiotyk zapisze to bierz, nie można doprowadzić do gorszego stanu.
No wesele w sobotę, mam nadzieję, że się tylko na nim nie rozpakuje
haha co tam szpital jest 5 min piechotą od sali bankietowej to mogę rodzić
mąż już zapowiedział, że torbę do auta pakuje
Takajedna rób grila i korzystaj póki można
kiełbaska, karkówka, szaszłyki co tam sobie zamarzysz.
Dorotka Syn coraz bliżej hihi czekam, aż wyjdzie
a Ty jak się czujesz?
Co do leków to ja się Wam przyznam, że przez całą ciążę nie łykam żadnych witamin - mój gin jest bardzo przeciwny faszerowaniu się jakąkolwiek chemią tz. witaminami, ogólnie nie zabronił mi brać, ale raczej zalecał brać kwas foliowy i zdrowo się odżywiać.
Ja biorę tylko kwas foliowy i jak się skurcze nóg zaczęły to magnez, w chwili obecnej też żelazo bo mam słabą morfologię, a tak to nawet jednej no-spy nie wzięłam.
Co do paracetamolu to na mnie cudownie zadziałała jedna kroplówka z niego, bo tabletka usmieżyła ból na 3-4 h i znów to samo (w sumie zwymiotowałam więc nie wiem czy się wchłonął) a po kroplówce jak ręką odjął.
Oglądam Kuchenne rewolucje hihi ale odcinek ![]()
Znalazłam fryzurę bardzo podobna do mojej, kolor jest inny, bo w tej chwili mam brąz na głowie ale to tylko do jesieni potem znowu rudy albo może w czerwienie pójdę
ale ogólnie podobieństwo jest bardzo duże tylko ja mam troszkę krótszą wersję a oto i link (nie wiem czy administrator nie usunie go zaraz
)
http://ifryzjerzy.pl/fryzury-krotkie/fryzury-krotkie/fryzury-krotkie-2-1008
Kiniak z OM do porodu zostało niby 2 tyg (dokładnie w niedziele) a z usg został zaledwie tydzień bo wyszło że 24 lipca miałabym rodzić, ale mimo wszystko wydaje mi się że ani do jednej ani do drugiej daty nie dochodzę. Zresztą nam wszystkim już niewiele czasu zostało do rozwiązania
cieszyłabym się ogromnie jak już jutro bym została żeby rodzić bo coraz gorsze samopoczucie jest u mnie, mdłości mnie znowu dopadły i ta zgaga ![]()
Nie wiem czy to normalne ale dopadły mnie w ostatnich dniach mdłości (znowu
) takie jak na początku, czasem się zdarzą tak silne że aż źle się czuję, wy też macie jakieś dolegliwości teraz tak jak na początku? Gdzieś czytałam nie pamiętam dokłanie gdzie ale podobno na niedługo przed porodem mdłości, biegunka i coś jeszcze zdarzają się bo w ten sposób organizm się oczyszcza przed porodem (?!) słyszałyście coś na ten temat?
Asienka ja najbardziej lubię jak mój tata robi karkówkę, ach... niebo w gębie dosłownie
po porodzie będzie mi siostra jadłospis robić żebym schudła po ciąży w takim tępie jak ona
nie no żartuję oczywiście. Ale jeśli chodzi o siostre to naprawdę szybko zgubiła kilogramy które doszły w czasie ciąży (przytyła grubo ponad 20kg) ale i z tego co widziałam odżywiała się naprawdę zdrowo, aż ją podziwiałam że dała radę bo w mojej rodzinie jakoś tak lubimy jeść (oczywiście z głową) a mimo wszystko odmawiała sobie wielu rzeczy które wręcz uwielbiała.
Po ktg i wizycie napewno się odezwę, o ile nie wyśle mnie lekarz na porodówkę prosto z gabinetu
jak wychodziłam ze szpitala lekarz był bardzo zdziwiony że sama jeszcze samochodem jeżdżę i mam nadzieję że jutro nie zapyta z kim przyjechałam, bo coś przeczuwam że mi się oberwie ![]()
Miłej nocy życzę ![]()
Dobranoc
Cześć!
Kati ja słyszałam właśnie, że przed porodem może być biegunka, nawet 3 dni przed może się już zacząć, o mdłościach nic nie słyszałam, ja też jeszcze autem jeżdżę,troszkę czasem mi nie wygodnie jest, ale jak fotel dobrze ustawię to mogę i 10h jechać.
A fryzurka super!!! ja się chyba nigdy na taką nie odważę, mój mąż to by chyba zawału dostał jakbym tak na krótko sobie włosy ścięła
z resztą ja chyba też bo ja zawsze dłuższe włosy noszę.
kati skoro chcesz to ja Ci życzę, abyś po ktg pojechała do szpitala i szybciutko urodziła, napisz tylko urodziłam - tyle wystarczy to jutro szklanę soku za zdrówko Huberta wypiję!!! hihi
Kiniak byłaś u lekarza? jak się czujesz?
Podejrzałam wyniki z morfologi i moczu na necie - morfologia się poprawiła- jupi jej! ale te cholerne bakterie w moczu wróciły, no nic trzeba żurawinę zacząć wszamać i wodę z cytrynką popijać.
U mnie skwar niesamowity, ale w domciu siedzę więc nie narzekam, szukam inspiracji na makijaż, ehhh żebym jeszcze tylko umiała się tak pięknie pomalować to by było dobrze...
Buziaki! Miłego dnia!
Kiniak, jak dziś zdrówko?
Kulka, no i prawidłowo. Grunt to zimną krew zachować i nie lecieć do tego szpitala za szybko. Ja też planuję na spokojnie się przygotować a nie wybiegać w popłochu. No ale któż to wie, jak właściwie zareaguję, jak już będę wiedzieć, że się na poważnie zaczęło ![]()
Kati, ja miałam podobny fryz jakieś 3 lata temu. Obcięłam, bo pod kask było wygodniej. Teraz to mam fryzurę i długość nijaką, więc też dumam, czy by sobie znów czegoś takiego nie zafundować.
Tyle, że ja w wersji blond, bo taką najczęściej mam czuprynę.
Asienka, z tym moczem w ciąży, to często wychodzą jakieś jazdy. Mnie w prawdzie ominęło, ale wiem, że to prawie standard, że coś tam się pojawia.
Ja oddaję mocz w dobre ręce na początku przyszłego tygodnia. Zrobię też krew. Ciekawe, jak będzie u mnie z wynikami na finiszu.
Kulka czyli jeszcze nie taki ból wielki był. To pięknie cię ketonal uśpił. Mi kiedyś podali w szpitalu i o mało się nie udusiłam, itd. potem testy i wyszło uczulenie na kwas acetylosalicylowy.
Asienka ale impreza cię czeka
Antybiotyk miałam przy synku jak miałam cesarkę, bo tak chorowałam, potem myślałam, że płuca wypluję i pękną szwy..
Kati włoski krótkie
Ja mam okrągłą buzię, dla mnie takie coś odpada
To doczekaj do przyszłego tygodnia i pisz z porodówki
Będziesz pierwsza, no chyba że Asienka?
A mdłości i wymioty to ja znowu mam, nie wiem czemu. Nie strasz, że przed porodem, bo ja jeszcze 35 tydzień.. Ja z synkiem też miałam więcej kg niż teraz, ale wody miałam dużo, zatrzymywała się w organiźmie i po cesarce od razu 10 kg w dół. Ja też raczej autem do końca jeździć będę, bo nie mam z kim.
Asienka, Dorota zdrówko bez zmian narazie, raz lepiej, raz gorzej.
Byłam u lekarki, nogi bardzo spuchnięte, znowu powiedziała, że to normalne, mocz w porządku (jupi- przy moich nerkach), następny za tydzień. A na kaszel nic nowego, tylko syrop stodal dodatkowo brać.
Witam w upalny dzień ![]()
Jestem po ktg i po wizycie i informacje które usłyszałam były praktycznie takie jakie chciałam
Porodówka lada chwila ![]()
Tak więc ktg wykazało skurcze co prawda regularne w miarę ale nie bolesne więc jeszcze to nie na poród, ale po badaniu gin. lekarz potwierdził rozwarcie (narazie na jeden palec), zaczynam coraz mocniejszy ból odczuwać w podbrzuszu i dołem kręgosłupa, włąśnie najbardziej bałam się że będę miała bóle pleców i oto są niestety, chciałabym żeby było już po wszystkim
zaczynam się już bać tak całkiem na poważnie tego porodu, bo jak teraz już tak boli to starch myśleć co będzie przy porodzie. W niedzielę mam znowu się zgłosić na ktg na bloku porodowym, o ile wcześniej wody nie odejdą albo skurcze porodowe się nie zaczną bo wtedy to oczywiste że nie czekać do niedzieli tylko jechać na szpital, ale coś czuję że do niedzieli to ja nie wytrzymam, najwyżej do jutra ![]()
Asienka dziękuję
ja sobie nie wyobrażam teraz zapuszczać włosów, wolę krótkie, szybkie mycie, układanie jeszcze szybsze więc dla mnie jak najbardziej są właśnie krótkie włosy bo nie lubię się bawić z włosami z układaniem
Ja też mam jakieś nie za bardzo wyniki z moczu i muszę brać urosept, ale lekarz już na początku mówił że z drogami moczowymi to cała ciążę będą jakieś problemy bo to normalna dla nas przypadłość, więc nie masz się czym martwić. ja po badaniach szpitalnych morfologię miałam jakoś nie za bardzo szczególnie hemoglobinę (było jakoś 9,3 chyba) więc już tak nie za bardzo dobry wynik.
Kiniak po dzisiajszej wizycie wątpię żebym wytrzymała do przyszłego tygodnia z tymi bólami jakie mnie dopadły, boli coraz częściej i mocniej, najgorszy ból w tych plecach jest, dużo gorzej niż przed okresem
Moje nogi są już spuchnięte od dwóch tygodni więc też mi się wydaje że to normalne przed porodem.
Kati normalne z nogami, ale ja mam termin za 5 tygodni.. A ledwo chodzę, bolą. Kurcze, to masz już bóle, więc to już tuż tuż
Kciuki trzymam i dawaj znać. Oby ból szybko przeszedł i się zaczęło w takim razie !
Kiniak,na samą myśl o porodzie gorączki dostaję...
jak sobie pomyślę,że to już niedługo.. Wszyscy się wypytują kiedy i kiedy,ahh.. Ale bardzo się cieszę,bo niedługo maleństwo będzie przy nas i będę mogła wycałowac i utulic
Kati,no to nie ciekawie...
współczuję.. Nawet nie potrafię sobie wyobrazic tego bólu.. Ale mam nadzieje,że będzie tylko lepiej!
Fryzurka bardzo ładna,z pazurem o
Co do nóg to ja już też ledwo chodzę.. Ta prawa noga mi bardzo spuchła i nie umiem na niej stac.. Do tego dzisiaj takjakby kiolka mnie znowu złapała,albo nie wiem co to mogło byc i myślałam,że padne ![]()
Kati to ja mocno trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej urodziła! jak rozwarcie już na jeden palec to nie jest źle, wiadomo bóle nic przyjemnego, ale pomyśl, że już niedługo zobaczysz swojego Synka! będę cały czas podczytywać, muszę wiedzieć co u Was!
kiniak ja tam się w kolejkę nie wpycham hihi najpierw kati potem ja
a Ty się lekuj, zdrowia życzę! super, że wyniki moczu ok. może ten stodal pomoże na kaszel.
takajedna nie martw się, dobrze będzie! WSZYSTKIE DAMY RADĘ! ja też już się nie mogę doczekać kiedy Syneczka ucałuje!
dorotka nawet się tak mocno nie zmartwiłam tymi bakteriami w moczu, ważniejsze, że morfologia się bardzo poprawiła bo była kiepska.
Dobrej nocki sierpnióweczki!
Hej mamuśki, musiałam nadrobić braki w czytaniu postów ![]()
U mnie dziś paskudnie gorąco...:( od rana byłam na targu - z dojściem do domu było gorzej, chodzę jak ciężki smok.
Bartuś bardzo kopie mnie w lewy bok, zaraz pod żeberkiem
U położnej nic ciekawego, nie powiedziała mi nic czego bym już nie wiedziała.
Poniedziałek do ginka, mężuś załatwił w pracy że pojedzie ze mną.
Jestem ciekawa czy dostane zlecenia na badania hbs, gbs, mocz i krew ???
Kati fryzurka fajowa, mój mąż dostał by szału jak bym miała taką...rok temu miałam boba, to już było źle.
Ja zapuszczam włoski, przed ślubem miałam do pasa ciemne brązowe, idąc na próbną fryzurę fryzjerka powiedziała że końcówki trochę ciachnie, rąbnęła mi włosy i miałam do ramion (myślałam że ja zjem w całości) nie miałam okularów na nosie to nie miałam pojęcia co ona tam kombinuje...ale odrastają po bobie już ![]()
Moje powiedzmy "skurcze" (jeśli to są one) są nieregularne, ale coś tam zaczynam odczuwać.
Co do bolącej głowy, też mnie pobolewa taki ćmiący tępy ból, staram się położyć (czasem przechodzi-tabletek nie chcę łykać)
Wielkopolska jest dziś skąpana w upale...
Hejka
Mazowsze też się roztapia
chyba z 35 stopniu u mnie jak nie więcej !!!!
Lecę się kąpać i powoli szykować bo teraz z moim ruchami to wszystko 2 razy dłużej
hihi
Miłego dnia!!!
Witam także bardzo upalnie!
Asienka udanej imprezy! W kolejkę się nie wpychasz, wy macie prawie ten sam termin, więc kto wie ![]()
Takajedna gorączkę to już chyba wszystkie mamy i jeszcze te upały
Spokojnie, jeszcze chwilę, a potem dzieci będą z nami, poza brzuchami ![]()
Kangurek dziś chyba w całej Polsce taki upał. Ze mnie się leje, a w mieszkaniu, mam nawet chłodno.
Mąż jest w domu, odsypia nockę. Wieczorem na małą imprezkę się wybieramy, a jutro po synka na wieś. A tak to będę dopiero w poniedziałek.
Kati powodzenia w razie czego !
Wpadłam zobaczyć czy nie ma wieści od Kati.
Kati jak tam, przeszło czy ruszyło coś?
Jak reszcie mija weekend?
Ja już prawie gotowa tylko sukienka na siebie i już, ale jest masakrycznie gorąco...
kati 3mam kciuki, weź coś napisz będę podglądać!!!
Kiniak Tobie również udanej imprezki!
Buziaki!
Ja nie miała bym już nawet siły imprezowac
podziwiam was kobietki! Ale pewnie już po ? I jak tam ?
Mój też nie lubi krótkich włosów.. Czasem żartuję sobie ,że zetnę to mówi 'a tylko spróbuj'
głuptasek jeden..
Pogoda u mnie brzydka strasznie... Leje jak scebra i przez ten deszcz zrobiło się chłodnawo..
Dziś sobie rozłożyłam wózek,nakryłam folią,a później tylko łóżeczko i bach
już będzie naszykowane
żeby nie na ostatni moment.
Pozatym u mnie ok ![]()
Witam kobietki ![]()
Jeszcze nie rodzę
Ale obiecuję dać znać jak coś się zacznie
Nazbierałam sobie dzisiaj tyle roboty że jakoś tak wyszło że czasu mi brakło na napisanie posta
Robiłam i robiłam a skurczów tych bolesnych jak nie było tak nie ma
aż zła jestem bo przez całą ciążę się tyle nie orobiłam co dzisiaj i nic... żadnych bóli, jutro na ktg okaże się jak to będzie dalej, mam nadzieję że jednak tam wewnątrz coś zadziałała ta robota moja dzisiejsza. Mały dzisiaj dał mi popalić trochę, zaczął się tak wiercić że aż bolało, chyba mu nie pasowało że tyle robiłam
Myślę że po porodzie będzie grzecznym chłopcem i będzie grzecznie spał i spokojny będzie
Tak już strasznie chciałabym go wziać na ręce i przytulić ![]()
Wczoraj szwagierka mi opowiadała jakie to wspaniałe uczucie jak po tych męczarniach i bólach jest wziąć maluszka na ręce, po tych słowach już nie myślę o tym wszystkim że to tylko ból itp najbardziej się doczekać nie mogę kiedy położne mi dadzą dzidziusia
Kangurek mój mąż po pierwszym razie jak ścięłam tak krótko włosy myślałam że udusi moją fryzjerkę
a jak mnie na rudo pomalowała to nawet nie chciał komentować
teraz już jest przyzwyczajony do tego że zbyt długo w takiej samej fryzurze chodzić nie mogę bo mi się nudzi, tyle że za każdym razem jak ścinam włosy to są coraz to krótsze i inny wygląd, niby też krótkie ale jednak trochę inaczej, najbardziej mnie śmieszy jak już włosy sporo odrosną to sam mnie wysyła do fryzjerki bo mówi że są już za długie
tyle że do moich rudych włosów nie bardzo się może przyzwyczaić ![]()
Kiniak narazie (niestety) przeszły bóle, dzisiaj mnie może 2-3 no może 4 razy pobolewał brzuch ale to takie bóle jak i wczoraj, skurcze też odczuwam, ale ciężko mi powiedzieć czy są regularne bo prawie cały dzień jestem w ruchu więc nie czułam ich tak jak wczoraj kiedy nie robiłam nic, może teraz jak już nie mam nic do roboty i będę siedzieć to dam radę zauważyć czy są regularne.
Asienka życzę udanej zabawy na weselisku
ja to już bym się bała iść na jakąs impreze bo myślałabym tylko czy aby zaraz wody nie odejdą
Tak wogóle to dziękuję Wam kochane za takie zainteresowanie z Waszej strony ![]()
Czytam o tych Waszych biednych nogach i współczuję puchnięcia. Jakby mnie coś takiego złapało, to była by kiszka, bo bym się z pracy wykluczyła. U mnie w prawdzie też nie wesoło, bo coraz częściej bolą mnie stopy i stawy od chodzenia. Muszę chyba przeprosić się z jakimiś adidaskami, bo te bóle to pewno od płaskiej podeszwy sandałków.
Kangurek, to skierowanie na pewno dostaniesz, bo wyniki musisz mieć przy przyjęciu do szpitala.
Asienka, jak tam po weselichu?
Kati, jak dziś samopoczucie? Jakieś przeczucia, co do finału niebawem? ![]()
Ja dziś niepocieszona. Po wczorajszej sesji mam tyle energii i pomysłów, a dziś w Wawie leje i klientka odwołała plener. Muszę się czymś zająć, bo nuda mnie zeżre ![]()
A Wy co dziś porabiacie?
Dorota jest czego współczuć, bo mi nie dość że puchną to jeszcze i właśnie bolą i stopy i stawy, szczególnie kolana. przeczucia i nadzieja na rozpakowanie się dzisiaj minęły wraz ze skurczami i bólami piątkowymi
A już wczoraj myślałam że dzisiaj już zostanę na oddziale a okazało się że skurcze są ale lekkie jakby przepowiadające i we wtorek znowu muszę jechać na ktg i badanie gin., bo rozwarcie jest i szyjka się skraca ale bóli jakiś wielkich nie ma. Więc dalej pozostaje czekać aż syn zdecyduje się na wyjście ![]()
ja tez puchnę, ale od dziwo, od 2 tyg jestem na diecie cukrzycowej i opuchlizna zeszla jak reka odjął!
W końcu mogę normalne buty ubrać uffff ![]()
Trzymam za was kciuki dziewuchy ![]()
Hejka
Kati Synusiowi dobrze tam w brzuszku i nie chce wyjść! ale już coraz bliżej ! moja teściowa to się właśnie bała, że mi wody odejdą na tym weselu
hihi chłop też zestresowany, aż mu mówię napij się parę kieliszków to się odstresujesz, wypił, ale co pół godzinki, pytanie jak się czujesz? hihi Kati no to czekamy z Tobą do wtorku! oby coś ruszyło!
dorotka zabawa przednia! wróciliśmy o 3 bo już trochę zmęczona byłam, ale co tu dużo mówić wybawiłam się! Ja też współczuję Dziewczynom tego puchnięcia, ja nie narzekam na nogi, nawet jak w balerinkach chodzę to nic mnie nie boli, ale położna doradzała buty nie całkiem płaskie a właśnie z delikatną podeszwą, więc szukaj tych adidasów.
Misiak jak po wycieczce? wypoczęta?
Ja dziś jeszcze poprawiny z mężem zaliczyłam, potem rodziców moich jeszcze odwiedziliśmy, i na spacer się wybraliśmy, teraz już w domku odpoczywamy.
Patrycja My tu cały czas Ciebie wspominamy! ja podczytuje nadzieję i wiem, że masz właśnie dietę bo dopadła Cię cukrzyca ciążowa, ale dasz radę! dzielna z Ciebie babeczka! zaglądaj do nas w miarę możliwości! A i dziękujemy za kciuki! przydadzą się!
Mnie jakieś mdłości wzięły ehh bleee a i pochwalę się udało mi się męża na małe co nie co namówić
hehe wcześniej się wstrzymywaliśmy tz. od tej wizyty u lekarza co by ten tydzień wytrzymać, ale teraz to już sobie nie odmawiamy
Buziaki!
asieńka - Ty to twarda babka jesteś
ja to wywijałam w 28 tygodniu, ale w 37? Nieźle ![]()
Najważniejsze, że się wybawiłaś i nic się nie stało ![]()
Patrycja czy twarda ze mnie babeczka to się okaże przy porodzie hihi
a tak naprawdę to wszystko zależy od samopoczucia ciężarnej, nie wyobrażam sobie pójścia na wesele gdybym się źle czuła, gdyby cokolwiek mi dolegało, kondycji nie mam takiej jak nasza Dorotka, która pracuje cały czas! jakby motorek w dupce miała hihi ale nie narzekam!
Patrycja opuściłaś nas na dość długo, opowiadaj co u Ciebie
jak Twoje samopoczucie? Daje maluszek popalić? ![]()
Asienka właśnie zauważyłam że synkowi dobrze w brzuchu, ale mógłby już wyjść do nas
ja się doczekać nie mogę ale mąż to już chce busa zamawiać bo myśli że jak tylko jade na badanie czy do lekarza to to już coś będzie(skurcze, większe rozwarcie a nawet już początek porodu
) właśnie skonczyłam z nim rozmawiać i kazał mi okna myć żeby już urodzić
tak szczerze to z chęcią bym się wzięła za okna ale trochę się boję że coś się może stać. To super że udała się impreza
Asienka ja Ci mogę tylko pozazdrościć że męża masz w domu
Mnie mdłości też zaczęły ostatnio dopadać a do tego okropna zgaga już nawet rennie nie pomaga
Co do opuchlizny i butów wygodnych to ja jak mi zaczęły puchnąć nogi kupiłam sportowe japonki z taką niby pianką i przez cały czas w nich chodzę na wieczór ich piorę (są białe, kolorystycznie mi się nie podobają, ale są strasznie wygodne, mogę Wam polecić japonki z Croppa (o ile lubicie japonki) są bardzo wygodne, tyle że mają krótki sznurek między palcami i przy mojej opuchliźnie nie ma mowy o założeniu ich bo mi się po prostu stopa nie mieści ![]()
oto link dla zainteresowanych ![]()
http://sklep.cropp.com/odziez-damska_5/buty_11/klapki-damskie_43878.html/s/pcreateddate/a/11596
Poszłyście rodzić, że tu tak cicho? ![]()
Asienka, czyli wywoływanie porodu w toku
Częściej go na bara bara naciągaj, to się szybciej rozpakujesz!
No to poszalałaś na weselichu. Ciekawe, czy dziecięciu się tańce podobały ![]()
Kati, no ja też w sandałach i japonkach chodzę, ale wczoraj wrzuciłam buty na miękkiej i wyprofilowanej podeszwie i choć było gorąco, to ulga niesamowita. W nocy stopy mnie nie bolały, stawy też jakoś lżej odczuwam. Chyba się z tym sportowym obuwiem zaprzyjaźnię ![]()
Dziś dopakowuję torbę, sprawdzam, co jeszcze muszę kupić no i ogarniam chałupę.
Generalnie to mi się tryb "wicie gniazda" załączył, bo to ile i co sprzątam zaczyna być już śmieszne. Mąż się nabija, że mi się jakieś natręctwo przyplątało
Owszem zawsze lubiłam, jak w domu jest czysto, ale teraz to się już o pedantyzm zaczyna ocierać ![]()
830 2014-07-21 14:51:34 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-07-21 14:52:40)
Cześć ![]()
Po weekendzie w porządku, choć w sobotę na urodzinach kuzyna, nogi napuchły jeszcze bardziej. Autem ciężko było jechać, wczoraj także, bo byliśmy po synka. Stopy bolą, ucisk jest wielki, nogi całe spuchły teraz i nie wiem co .. Nic nie pomaga. Muszę czekać do czwartku na wizytę, zobaczymy co lekarz powie.
Patrycja piszesz o tej diecie, ja pewnie też powinnam spróbować. Ale widzę, że dzieje się to co przy synku. Upał nadal, większość leżę, bo przez weekend jak pochodziłam, to ucisk ogromny, w buty swoje nie wchodzę. A po nocy nic nie przechodzi, nawet jak się obracam to się budzę, czuję ból. Wszyscy zwrócili uwagę na moje nogi, że ogromne się zrobiły, wiec nie jest dobrze.
Ponarzekałam, ale u mnie nic innego się nie dzieje. Teraz tylko kompletować resztę rzeczy (przede wszystkim łóżeczko) i czekać. Już w dalsze trasy się nie wybieram. W tym tygodniu badania, lekarz i położna.
Kati jak dzisiaj? Ja myślałam, że coś będzie u Ciebie, a tu jednak musisz poczekać na synka ![]()
Asienka wybawiłaś się na końcówce ![]()
Dorota to wszystko już będziesz miała gotowe, tak ma być, a nie myśleć potem jak ja.
dorotka jestem
nie rodzę... nawet nie wiem czy jakiekolwiek skurcze miałam haha więc nie wiem czy sex przyspiesza poród, a może muszę więcej chłopa pomęczyć
ja też dziś przepakowałam torbę, tz. jedną mam ze swoimi rzeczami, a drugą z rzeczami dla maluszka, wygotowałam też butelki, smoczki,
dorotka ja też dostałam jakiegoś powera i nawet domową pizzę z mężem na obiad zrobiłam hihi a może to ten syndrom wicia gniazda!?
kiniak kurde to nie ciekawie masz z tymi nogami, może jakieś moczenie w chłodnej wodzie zmniejszy opuchliznę, ja też w czwartek mam wizytę.
kati te japonki spod linka są super - kolor jest zajefajny, ciekawe czy u mnie w galerii są to bym sobie kupiła. Jak skurcze? bo u mnie to chyba żadnych jeszcze nie było! hehe i tak jak Ty też już bym chciała urodzić.
Pisałam dziś z koleżanką, miała termin na 17 lipca i nadal cisza, widać Małej się nie spieszy na świat, lekarz kazał czekać, 3mam za nią kciuki żeby samo się zaczęło.
Kangurek, Julia, Misiak a co u Was? hop hop
Przyszły mi właśnie wyniki z dzisiejszej krwi i moczu. Wszystko u mnie ok. Wyniki wymazu też ok.
Czy to znaczy, że to koniec ciążowego kłucia? To są te ostatnie badania? Jak to u Was wygląda?
Kiniak, z grubsza mam wszystko, teraz tylko syna brak ![]()
Czeka nas jeszcze malowanie, bo to cały czas nam zostało.
Dopiero wtedy będę mogła wjechać do pokoju z kołyską.
Asieńka, męcz męża, męcz. Pomagał robić, niech pomaga teraz na świat przyjść ![]()
A dużo masz tych butelek i smoczków? Nastawiasz się na karmienie mm?
Dorota ja od 2-3 tygodni mogę chodzić wyłącznie w japonkach, mam tak spuchnięte całe stopy że najzwyczajniej nie daje rady założyć innych butów, a do tego dzisiaj mi te z dłonie spuchły
ja ostatnie badania miałam robione początkiem lipca i w szpitalu mocz i morfologie ale to takie standardowe badania szpitalne, a teraz jedyne badania jakie mam robione to wyłącznie ktg, myślę że jak wszystko jest ok to i u Ciebie pewnie będzie koniec kłucia:)
Kiniak ja też myślałam że na weekend coś będzie z porodu, a tu psikus skurcze odeszły tak szybko ja przyszły
jutro znowu jadę na ktg więc może jutro coś będzie ![]()
Asienka ja te japonki przez internet zamawiałam, w rzeczywistości wyglądają jeszcze fajniej
skurcze mam ale niezbyt mocne, miałam okna dzisiaj myć ale taka pogoda trochę w kratkę była i wolałąm nie zaczynać, ale jutro jak mnie nie zostawią to jak tylko wrócę do domu zabieram się za okna
. Dzisiaj to się już nawet wzięłam za wieszanie firanki żeby już coś zaczęło się dziać
okaże się jutro jakie będą tego efekty
No i pospacerowałam dość sporo, chodziłąbym może dalej ale duszno się strasznie zrobiło i słabo mi się trochę zaczęło robić więc musiałam zrezygnować z dalszego przyśpieszania porodu ![]()
834 2014-07-21 20:10:23 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2014-07-21 20:12:56)
Dorotka mam 2 butelki do karmienia z TT i 2 smoczki dynamiczne z lovi (takie do buźki nie do butelki) chciałabym karmić piersią, ale zobaczymy jak to będzie w praktyce. Co do badań to ja teraz w 37/38 tyg miałam skierowanie na mocz i krew, a czy w szpitalu jeszcze przed samym porodem będą pobierać to nie wiem, GBS też miałam, ale nie wiem jaki wynik, w czwartek się powinnam dowiedzieć.
Ciekawe co u Kati, nie odzywa się... może już rodzi... 3 mam kciuki!!!
hehe Kati akurat posta pisałam w tym samym czasie hihi ja też już chce urodzić!!!
Asienka nic nie pomaga. Dobrze, że wszystko dobrze u ciebie ![]()
Dorota u mnie brakuje sporo rzeczy, a malowanie też, tylko mąż nie wie kiedy będzie w domu.. Pokój musi być pomalowany, tapeta odpada..
My nawet nie wiemy co zrobimy z Krzysiem, gdzie damy jego łóżko.. w pokoju nie ma miejsca.
Kati to trzymam kciuki za jutro. Ja dłonie też mam spuchnięte już. Położna mi mówiła, że zatrucie może być, nawet jak ciśnienia nie ma. To mnie martwi, bo naprawdę jest źle.
Ja dopiero hbs będę robić, a gbs wyniku nie mam jeszcze. Butelki też mam 2 jak Asienka, bo ja się nastawiam na karmienie modyfikowanym.
hejka widzę że wszystkie mamy to samo nastawienie
URODZIĆ ![]()
Dziś byłam u ginka, stwierdził że młody może się rodzić, następna wizyta 30 lipca i wtedy ustalimy dokładny termin porodu ![]()
zrobił mi gbs, mam nadzieję że wyjdzie negatywny.
Tak czytam że macie poszykowane butelki itd... butle mojego synka jeszcze w pudełkach są ![]()
Kostki zaczęły mi puchnąć lekko, a o samych stopach nie wspomnę... obolałe bardzo-chodzę na boso po domu (podłoga chociaż jest zimna)
Hej, nie odzywałam się bo u teściów byliśmy, a potem coś humor siadł i o.
Mania tak mi dokuczała w piątek że myślałam że urodze. Cały dzień nie spała tylko fikała i do tego ciągle skurcze, które prysznicem odganiałam, bo zrobiły się bolące, chyba z 6 razy się myłam. No spa za wiele nie zdziałała. A jak już skurczom przeszło to oczywiście zgaga mnie dopadła. W między czasie jeszcze koleżanka mnie postraszyła że mogą mi się wody sączyć przy takich skurczach ale nie chciałam gnać na ip bo nie usmiecha mi się leżeć w szpitalu, więc ciocia mi z pracy kilka papierków lakmusowych załatwiła bym mogła to dla mojego spokoju kontrolować. Dziś już całe pudełeczko 100 szt kupiłam i w łazience leżą na w razie co. No i od piątku cisza (zagroziłam Mani eksmisja jak się nie uspokoi), wczoraj się ze 3 skurcze przytrafiły i spokój, tylko mnie boli w okolicach spojenia łonowego, muszę chodzić z szerzej rozstawionymi nogami przez co się non stop o coś potykam, a w nocy bez mojej fikuszki bym umarła chyba. Ja w zasadzie nie lubie narzekać, ale teraz się chyba najgorzej czuje od początku ciąży. Porobiłabym sporo rzeczy ale zaraz mnie coś boli albo denerwuje ze nie idzie mi to tak sprawnie jak zwykle. A jeszcze pamięć mam dziurawą jak sito i muszę sobie notować co kupić, albo co mam zrobić na obiad, bo zapominam ciągle. W czwartek wizyta i usg, ciekawe co tam dr wypatrzy. Ponarzekałam i idę spać, mam nadzieje że jutro będę mieć lepszy humor.
Kulka, Ty to się chyba z porodem w kolejkę wbijesz ![]()
Mi też jest coraz trudniej i w pracy czasami muszę bardzo zwalniać. Też się potrafię wkurzyć, ale nie ma rady, jeszcze trochę tak trzeba funkcjonować ![]()
Kangurek, super, że dzidzia już gotowa do wyjścia ![]()
Kiniak, u nas właśnie biurko z sypialni wyjechało i wcisnęliśmy je do drugiego pokoju, żeby zrobić miejsce na kołyskę ![]()
Asienka, ja na razie mam jedną małą butlę. Jak będę miała problem z pokarmem, to najwyżej trzeba będzie dokupić.
Co macie kupione dla maluszka z rzeczy aptecznych? Mam spirytus, sól fizjologiczną, waciki. Co jeszcze na start warto mieć?
Zgubiłam gdzieś rozpiskę ze szkoły rodzenia, a pamięć dziurawa ![]()
Kulka kurde, a ja głupia zazdraszczam Ci tych skurczy! haha ja to chyba jeszcze żadnego nie miałam! ja też w czwartek mam wizytę, ciekawa wogóle jestem czy mi te ktg zrobią...
a Ty odpoczywaj bo jeszcze chwilka do porodu Ci została! a co do pamięci to ja nawet z kartką potrafię zapomnieć, co miałam kupić!
kati jak po ktg?
kiniak jak opuchlizna? zeszła chociaż troszkę?
kangurek ja mam nadzieję, że do 30 lipca się rozpakuje, ja też na bosaka cały czas po domu zasuwam. Jak samopoczucie?
dorotka ja mam też sól fizjologiczną, do pępka kupię octenisep bo położna poleciła, ale podobno spirytus jest najlepszy! waciki to takie kosmetyczne wezmę nawet z biedry będą dobre, może nie z typowo aptecznych, ale mam też termometr, i zastanawiałam się nad kupnem jakiś czopków od gorączki albo jakby Mały kupki nie mógł zrobić to też podobno czopki, więcej chyba nie trzeba.
Ja się wzięłam za sprzątanie, pokój ogarnęłam, wogóle to mam zmienne nastroje, rano to miałam mega nerwa nawet nie wiem na co! po tym sprzątaniu trochę mi przeszło, ale teraz znów leń mnie ogarnia.
kiniak no u mnie tez wlasnie zatrucie podejrzewal lekarz ale na szczescie okazalo sie ze nie ma no ztym cisnieniem to ja wlasnie problemu wiekszego nie mialam podwyzszone bylo ale nie za wysokie.
asienka po ktg znowu wrocilam do domu moj lekarz jest od wczoraj na urlopie wiec bylam z wynikiem u ordynatora, fajny lekarz
narazie nie kazal mi juz na ktg przyjezdzac bo zapis mam dobry dziecko sie rusza skurcze sa ale jeszcze nie porodowe wiec narazie nie ma sensu i potrzeby jezdzic na badanie" dla mnie lepiej bo jezdze prawie 50km i to meczace juz jest w tak zaawansowanej ciazy padnieta jestem dzisiaj strasznie polozylam sie na chwile i nawet nie wiem kiedy mi sie drzemnelo tak padlam ![]()
dorota ja z takich aptecznych to kupilam sol fizjologiczna, oscenisept, wode morska disnemar (niebieska butelka, droga ale podobno najlepsza), no i gaziki, wiecej chyba nic takiego nie trzeba z apteki najwazniejsze jest chyba cos do pepuszka maluszkow, bo sol to bardziej do przemywanie oczek, ja platki kosmetyczne do soli bo deliatniejsze jak gaziki wiec nie bralam drogich tylko te z dady z biedronki bo one tak bardzo potrzebne nie beda.
jak sie jeszcze troszke ochlodzi i slonce zejdzie to mysle sie za okna wziac bo jak tylko do domu wrocilam zaczelo mnie brac cos brzuch boli i jakby skurcze bolesne tylko noga gdzies znowu mnie boli w biodrze i zle mi chodzic. robilam jeszcze dzisiaj przeglad wiekszych ciuchow na synka i znalazlam jeszcze dosc spora reklamowke ciuszkow 0-3 i stwierdzialam ze w polowie rzeczy nie bedzie chyba ani razu chodzil tyle tego ma
i
Kangurek ja rodzić jeszcze nie chcę.
Kulka co to skurcze cię złapały? Już? Ja też wizyta w czwartek.
Dorota ja nie mam gdzie dać biurka nawet i syna łóżko, z rodzicami mieszkamy.. Problem jest, ale będziemy musieli sobie poradzić.
Z rzeczy aptecznych to takie rzeczy jak napisałaś, jeszcze patyczki higieniczne, może woda morska. Sama nie wiem co jeszcze, myślę że podkłady poporodowe itd. to masz? Potem będziemy pewnie odwiedzać aptekę, jakieś czopki lub w razie karmienia mm podaje się krople- chyba wit. D.
Asienka doczekasz się skurczy i ty
Opuchlizna nie zeszła i nie schodzi nic. Do tego ręce opuchnięte. W czwartek może się coś dowiem, oby to nie było to co przy synku.. A co to za nerwy u ciebie? Ja też sprzątałam dziś, jutro położna przychodzi.
Kati czyli skurcze nie porodowe, to jeszcze chwila. Daleko faktycznie musisz jechać do lekarza. Ja w czwartek jadę w korkach przez Kraków cały, to nic, tylko że hamulec się nam zapiekł czy coś i auto ciężko jedzie.. Ale mąż powiedział, że jechać mogę. Ciuszki się może przydadzą, ale fakt, dzidziuś bardzo szybko wyrośnie.
Dziewczyny u mnie poprawy nie ma co do nóg.
Mam pytanko- bo jutro przychodzi położna i zapominam co mam jej zapytać, podsuńcie jakieś pytania najważniejsze, bo miałyście wizyty. Pamiętam, że przy synku największy problem to były piersi po porodzie i dużo mi pomogła, ale narazie nic się nie dzieje ![]()
kiniak te moje zmienne nastroje to chyba przez hormony, wróciłam ze spacerku z mężem i już mi trochę lepiej, to w czwartek mamy dzień wizyt - Ty, ja i Kulka.
Co do położnej to ona sama mi gadała jak najęta hehe mnie interesowało oddychanie podczas skurczy, tz. jak prawidłowo oddychać, o piersiach też mówiła, jak radzić sobie z nawałem pokarmu, o pielęgnacji bobaska trochę wspominała, ale powiedziała, że więcej to w praktyce pokaże. A i może dopytaj o zzo, u mnie w szpitalu jest dostępne.
kati w sumie lekarz dobrze postąpił , nie ma co Ciebie darmo męczyć, Ty mówisz, że masz dużo ciuszków, a ja co spojrzę to sobie myślę, że mam za mało!haha i co ja zrobię jak Mały mi zasika albo obrzyga, a ja nie zdążę wyprać haha mało to prawdopodobne, ale mam taką fazę!
Kati ja myślę, że im bardziej chcemy, żeby Maluchy się urodziły tym one bardziej nie chcą wyjść!
Kulka jak dziś samopoczucie?
Misiak halo halo a Ty gdzie? chyba nie na porodówce?!
Dziewczyny, a tak z innej beczki, myślałyście już o chrzcinach? bo My tak... o ile z chrzestną nie będzie problemu (moja siostra) o tyle z chrzestnym już tak, tz. mój M. ma brata, ale wolelibyśmy jego przyjaciela na chrzestnego i tu pojawia się problem co na to najbliższa rodzina, z jednej strony nie chcemy brać brata bo tak wypada, a z drugiej strony to nie chcemy "psuć" atmosfery. Ogólnie dogadujemy się z bratem i nasze relacje są naprawdę dobre, ale nie mamy potrzeby ciągłego kontaktu, co innego z tym przyjacielem. Doradzcie coś.
Właśnie pielęgnacja to raczej w praktyce, tak było przy Krzysiu. Piersi też, jak miałam nawał i zapalenie. Pewnie będę pytać o poród, bo u mnie nie wiadomo czy poród czy cesarka. O znieczulenie zapytam, może będzie wiedziała jak w tym szpitalu. Dzięki ![]()
O chrzcinach myśleliśmy, tzn. o chrzestnych, bo u mojego synka jest siostra moja i brat męża. Teraz drugi brat chyba będzie mojego, a ja mam jedną siostrę więc teraz żona kuzyna. Mam kuzynki, ale jakoś żonę kuzyna najbardziej lubię i się widujemy i lubimy. Myślę że to najważniejsze. Na pewno będzie dziwnie, choć rodziny nie znam, ale skoro oboje chcecie przyjaciela to to najważniejsze. Z bratem możecie porozmawiać, tzn. twój mąż jeśli są w dobrych relacjach, ale powinien zrozumieć. Tak naprawdę od was to zależy, rodzina chwilę może pogada, ale chrzestny zostaje do końca życia dla waszego dziecka, nie dla rodziny ![]()
heloł mamuśki:)
Podzielę się z Wami nowinką: moja koleżanka z pracy która miała rodzić 1 sierp. urodziła wczoraj synka 3200 i 54cm, też bym chciała mieć moje szczęście na rękach...(muszę dać rade, myślę że 2 tyg i coś już pójdzie)
Brzuchol nie chce mi się opuścić jest wysoki cały czas, czyli nie spieszy się młodemu ![]()
Kiniak co do chrzestnych...hmm mój mąż ma siorę i brata, ja mam brata...pewnie siora męża i mój brat (rozwiązanie średnia dla mnie, ale co zrobić? jak by ktoś powiedział bo wypada...:/ )
Tu masz rację że chrzest jest dla dziecka a nie dla rodziny...ale w rodzinie są pewne osoby które myślą jak ludzie po 70tce.
Miałam już coś w tym stylu przed ślubem, nic przyjemnego ![]()
Moje nastroje to karuzela, co dzień coś nowego (złość, płacz, śmiech, obojętność)
Do pępuszka nic nie mam
ale apteka jest pod nosem, więc jak coś to mi mąż skoczy
Spojenie łonowe też mnie niekiedy boli, dziś kłucie w lewym boku takie "napadowe" moze to skurcze nie wiem ![]()
Kati fajna fryzura chciałabym taką ale mam za pulchną twarz i odstające uszy więc odpada. Co do mdłości to u mnie pojawiają się z rana i muszę je zajadać. Podziwiam Was z tymi samochodami, ja musiałam ostatnio wsiąść do samochodu za kierownice dosłownie na 2 minuty i to wcale nie po to żeby prowadzić i było mi tak niewygodnie, brzuch mi się za kierownicą nie mieściło, jednak wole moje miejsce głównego pasażera
Mi odpukać stopy nie puchną, no chyba że za dużo się nałażę, za to są porozbijane jak i kolana. Ja niby też mam sporo tych ciuszków, ale niby większość na 0-3 msc a takie wielkie że spokojnie poczekają na późniejszy czas.
dorota.f ja miałam ostatnie badania z krwi 2 tygodnie temu, jutro zanoszę mocz, ale podejrzewam że może jeszcze z raz mnie będą kłuć. Jak mam być całkiem szczera to jestem teraz na etapie że chciałabym się wepchnąć w kolejkę, oczywiście z rozsądkiem wyczekać jeszcze ten tydzień żeby było jak najbezpieczniej. Ale to nie moja decyzja będzie. Ja jeszcze z rzeczy aptecznych parafinę ciekłą zamiast oliwki.
Kiniak u nas przestrzeni też za dużo nie zostało jak łóżeczko rozłożone i jeszcze wózek stoi, jak rozstawie suszarke to jedyną przestrzeń jaką mam to łóżko:) My też mieliśmy problem z hamulcami, pojechaliśmy do mechanika, obejrzał posmarował co trzeba i mamy spokój, ale w takie upały jak teraz są to kazał nie zaciągać ręcznego tylko na biegu zostawiać, ewentualnie ręczny na 2-3 ząbki. Generalnie zrobiliśmy przegląd żeby się nie martwić że coś się zepsuje jak samochód będzie potrzebny. Teraz jedynym utrapieniem są właściciele innych samochodów którzy parkują się na zakazie zatrzymywania i nie ma jak z miejsca parkingowego wyjechać, kusi mnie żeby zacząć na straż miejską zacząć dzwonić.
Asienka ja mam dale smoczki i butelki nie wyparzone, poczekają aż urodzę i będę potrzebne chyba
Też myśleliśmy o chrzcinach i na 99% zdecydowaliśmy że chrzestnymi nie będzie nasze rodzeństwo, tylko albo znajomi albo dalsza rodzina z którą chcemy utrzymywać kontakt. Już wstępnie rozmawialiśmy z kandydatami i się zgodzili
Dziś samopoczucie lepsze, aczkolwiek mąż mnie z równowagi wyprowadził jak mu powiedziałam że fatalnie się czuje a on na to że na pewno gorzej się czułam na początku jak wiecznie się z miską przytulałam. Przeszło mi po drzemce ale hormony wariują.