Sierpniowe Mamusie 2014 - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Sierpniowe Mamusie 2014

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 2,151 ]

651 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-07-04 11:26:40)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiak to na pewno wszystko w porządku z małą wink Ja mam ciśnienie ok, ale puls zawsze wysoki, powyżej 90, kilka razy miałam 120 i z tego powodu miałam wizytę u kardiologa, biorę magnez na to, a po porodzie jakieś leki będzie trzeba, bo ja zawsze miałam taki puls.

Kati Mam nadzieję, że niepotrzebnie bo ta waga z usg tez się myli, ale narządy w normie smile A ty czujesz to ciśnienie, że ci tak skacze? Napisz koniecznie po wizycie. Białka nie masz, więc dobrze. Wiesz jak u mnie się skończyło nadciśnienie, w 37 tygodniu cesarka. Może się uda jeszcze ponosić dzidziusia, lekarz coś poradzi smile A przyzwyczajać się trzeba, choć mi też się wydaje że to jeszcze, a to nie wiadomo ile smile Upały będą duże więc ja wieczorami z domu będę dopiero wychodzić. Wizyt żadnych nie mam w przyszłym tygodniu. Tylko jutro na wieś mamy jechać.

Dziewczyny ja sama w domu do jutra, jakby któraś była w Krakowie to zapraszam smile

Kulka brzuszek fajny smile Ja mam taką dużą piłkę, zdjęcie może wstawię później smile

Zobacz podobne tematy :

652

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Mieliśmy z mężem pojechać nad morze z okazji rocznicy ślubu i kiszka wyszła ginek powiedział że to jest ryzyko i lepiej zostać na miejscu sad ale... za rok mam nadzieję sobie to odbić smile

Torbę chce spakować w ten weekend...MUSZĘ smile

Kulka 24 piszesz że mąż poszedł po rozum do głowy...mojemu chyba rozumu w głowie ubyło, od samego rana robił jazdę sad wrzeszczał na mnie i był cholernie nie miły!

Udało mi się umówić z położną, środa w następnym tygodniu, mam nadzieje że rozmowa z nią mnie trochę uspokoi.

U nas też zapowiadają upały hmm a ja się już cieszyłam że dotrwamy do sierpnia bez upałów smile trzeba będzie się w domku chować

Tak piszecie o jagodach...ale mam ochotkę na kaszkę z jagodami big_smile chyba jutro skoczę na targ - kupię sobie !ha to jest myśl smile

653

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kangurek to może gdzie indziej uda się wyskoczyć? A co to mężowi nie pasuje? Nie wie że teraz nie powinien krzyczeć na ciebie ? hmm

Ja już mam dość gorąca, byłam w sklepie i tak się wlokłam, siku się zachciało, tak uciskało, że szybko do domu.

654

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

co do cesarki to wlasnie mam nadzieje ze tego uda mi sie uniknac. wizyte mam dopiero wieczorem i caly dzien bedzie ta niepewnosc co ze mna bedzie. do terminu juz niby nie zostalo wiele czasu ale jak bedzie tak to cisnienie skakalo to wlasnie mam obawy ze zechce mi cesarke robic no oczywiscie jak bedzie trzeba to zrobie to co lekarz bedzie kazal na pierwszym miejscu jest zdrowie maluszka.
kangurek my z mezem dopiero druga rocznice obchodzilismy ale przez te jego wyjazdy nie udalo nam sie zadnej spedzic razem. wiec moze pocieszy cie to ze ja rocznice spedzam niestety sama. widze ze nasi mezczyzni chyba razem z nami przechodza przez humory ciazowe. mojemu tez wczoraj cos na nos siadlo ale niedrazylam tematu bo to chyba cos w pracy nie tak.
ja niestety mam wizyte u lekarza we wtorek wiec nici z siedzenia w domu pol dnia musze poswiecic na wyjazd.
jakie plany na dzisiaj mamuski?

655

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati to czekamy do wieczora smile

Ja się nudzę, obiad zrobiony, tylko dla mnie, sama jestem więc tv, komputer, spacerki z psem smile

656

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dzizas, ale żeście nasmarowały! hihi ale jest co czytać smile
u okulisty wszystko ok, zrobił badanie komputerowe, kazał mi przeczytać literki itp, kontrola za pół roku.

U mnie siostra była i plotkowałyśmy, potem obiadek robiłam i dopiero jestem.

Misiak ja ciśnienie miałam wysokie przez pierwsze dwie wizyty u gina -140/80 ale to raczej ze stresu bo to pierwsze ciążowe wizyty i się martwiłam czy serduszko będzie itd.  a teraz ciśnienie mam książkowe smile ja Ci powiem szczerze, że mierzyłam tylko na początku bo lekarz mi kazał, ale jak zobaczył, że w domu mam dobre to już nie mysualam iteraz wogóle nie mierzę! myślę, że jeśli dobrze się czujesz to takie ciśnienie jest ok.

kulka widziałam brzuszek, ale fajniutki! ja swój może po weekendzie wkleje jak fotę zrobię. 
a Mania niech jeszcze siedzi w brzuszku,  jaką torbę zamawiasz, pochwal się? z Allegro? ja niby mam coś w domu do spakowania, ale chyba też zamówię nową, albo popatrzę u nas w Centrum Chińskim może coś znajdę. 

kiniak ja chętnie bym do Krakowa przyjechała, ale za daleko mam...  jejku w Krakowie byłam chyba z 6 lat temu i to tylko przejazdem, teraz moje szwagierki w góry pojechały i też Kraków zwiedzały, a mieszkasz w centrum czy bardziej gdzieś na uboczu? hejnał słychać? hihi

kati  fajnie, że masz tyle ciuszków,  ja to znów się martwie, że mam za mało haha i ciągle bym coś dokupowała! dobrze, że mnie mąż stopuje! bo nową komódkę by trzeba było zamawiać! a ja smaka na czereśnie miałam i wczoraj sobie kupiłam! hihi
oczywiście czekamy na wieści po wizycie! 3mamy kciuki

kangurek jeśli gin zalecił siedzenie w domu to tak trzeba, za roczek to sobie odbijecie i to w trójeczkę smile a może jakiś wypadzik gdzieś niedaleko się uda zorganizować? a mężem się nie przejmuj, mój to jeszcze lepszy jest bo on nic nie mówi tylko słucha,  strasznie mnie wkurza jak go proszę np. sprzątnij skarpetki (leżą przy biurku) owszem sprzątnie, ale jak robię pranie!

dorotka my jutro przed południem jedziemy do znajomych ze studiów od męża wracamy w niedzielę, co roku spotykają się oni całą paczką na początku lipca u jednego z nich, trochę to już taka tradycja i nie chcieliśmy rezygnować, będzie ognisko, grill, może wybierzemy się nad rzeką pospacerować tymbardziej, że,  pogoda zapowiada się upalna, to już ostatni nasz wyjazd, bo potem już tylko w domu siedzimy, ewentualnue jakieś bardzo bliskue wyjazdy tz. oprócz tego  jeszcze mamy wesele 19 lipca i jeśli dotrwam to idziemy smile a że szpital w razie W jest 5 min od sali weselnej to się wstępnie wybieramy. A Ty co planujesz na weekend?

Dziewczyn u mnie dziś równo miesiąc do terminu porodu, mam nadzieję,  że za 30 dni będę już trzymać swojego Synka w ramionach.

657

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak, to ja się łączę w tym pęcherzowym bólu. Od kilku dni jest u mnie straszne parcie na ten nieszczęsny pęcherz. Najgorsze, że ja w pracy czasami nie bardzo mam gdzie wyskoczyć. Jutro sesja w plenerze. Przecież nie będę z tym brzuszyskiem po krzakach ganiać tongue

Kati, ja tam w pracy dużo ganiam, więc i w domu nie mam problemu, żeby z mopem potańcować. Kondycję ćwiczę do porodu. Podobno to taki wysiłek, więc staram się trenować tongue

Asienka, cudne plany! My to mamy pracujący weekend niestety. No ale może za tydzień lub dwa gdzieś nam się jeszcze uda wyskoczyć na jakiś relaksik smile

Kati, jak było na wizycie?

Po pracy padłam, padnięta się czuję nadal. Kiepsko jest się nie wysypiać. A najgorzej, jak ten mocny sen przychodzi za późno. Najmocniej zasnęłam nad ranem i budzik o 7:00 był dla mnie jak wyrok tongue

658

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka na szczęście nie mieszkam w centrum, do rynku mam 20 minut tramwajem lub autobusem smile A u mnie dość dużo zieleni na osiedlu smile Weekend bardzo fajny ci się zapowiada i wesele za 2 tyg smile Dotrwaj i baw się smile Miesiąc mówisz, to wielkie odliczanie czas zacząć smile

Dorota, ja ledwo pochodzę trochę i wc smile Na Mazurach było to samo, tylko tam gorzej z wc było na świeżym powietrzu:) Krzaki się mogą przydać jutro, gdzieś trzeba smile

Kati i jak ??

659

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

dorotka ja to jestem pełna podziwu,  że ty dajesz radę, ja też się staram być aktywna, ale Ty bijesz wszystkie na głowę,  sesje od rana do tego mieszkanie ogarniasz widać,  że nie nudzisz się wogóle. Urodzisz chyba w 5 min smile a w jakiej części Wawy mieszkasz?

kiniak super, że masz tyle zieleni wokół,  będziesz miała gdzie na spacerki śmigać z Małą. 
Do centrum też masz niedaleko,  bo co to jest 20 min komunikacją, ja kiedyś jak w Wawie mieszkałam to też miałam taki super park zaraz pod blokiem i  uwielbiałam po nim łazić.

Kati jak po wizycie? ja tu jak na szpilkach siedzę i co chwila forum odświeżam. Czekam na wieści. 

A reszta gdzie znów nam zaginęła?  Babolki już na weekend wybyły?

660

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

hehehe nie mam gdzie na weekend wybywać, zresztą chyba musiałabym sama, mąż ma mega focha (choć sam nakrzyczał na mnie bez powodu)
po pracy przebrał się i uciekł z domu- pewnie do swojego kolegi, ach czasem mam ochotę mu walnąć w pysk za to jego zachowanie !wrrrr
Siedzę teraz i oglądam telenowele - nic innego mi nie pozostaje...
Buziaczki mamuśki spokojnej nocki smile

661

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kangurek do jutra mu przejdzie! faceci tak mają! głowa do góry! a co oglądasz? bo ja ostatnio zbuntowanego anioła oglądałam chyba na  tv puls akurat obiadek robiłam,  ale wiem, że też chyba na puls 2 powtarzają około 21, ja z mężem te mecze ostatnio oglądam, ale średnio mnie interesują, najlepsze są same gole smile a filmów ciekawych to mało w tv, chyba coś trzeba na necie wynaleźć. 

Dobrej nocki!

P.s Kati będę zaglądać w miarę możliwości,  mam nadzieję,  że u Ciebie i Synka wzystko ok.

662

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka jest gdzie spacerować smile Ja też czasem oglądam zbuntowanego smile Stare to jest, leciało ponad 10 lat temu. Teraz oglądam seriale na internecie.

Kati my tu czekamy, i ?

663

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

No już po wizycie i... wszystko jest dobrze a nawet bardzo dobrze, synek waży ok 3,5kg z usg wychodzi wielkościowo jakby to już 39 tydzień był a nie 37, chłop jak dąb wielki będzie smile zatrucia nie mam, wyniki mam dobre a do tego lekarz powiedział że co do porodu to jest nawet wskazanie żebym już rodziła, bo może ciśnienie mi się podnieść i wtedy będzie najprawdopodobniej cesarka a po za tym jeśli jednak bym dochodziła do tego 40 tygodnia to mały przy porodzie może ważyć bite 4 kilo smile Wchodząc do gabinetu czułam się jakbym miała prosto z gabinetu wylądować w szpitalu smile Ale ulga jak powiedział że wszystko jest dobrze i że mały już się może rodzić smile Lekarz to mi już nawet mniej więcej powiedział kiedy jest w szpitalu na dyżurze smile Ale jeśli jednak bym jeszcze przez te kilka dni nie rodziła to za tydzień mam się zgłosić jeszcze na ktg, chociaż mam nadzieję że nie będzie takiej potrzeby smile
Wybaczcie że tak późno piszę ale od lekarza wyszłam jak już było dobrze po 20 i jeszcze zakupy musiałam zrobić no i mam prawie 50km do domu i tak mi się zeszło, no i musiałam oczywiście męża uświadomić że jest wszystko dobrze i że już mały może przychodzić na świat smile Zadowolony jest bardzo że nawet na dniach maluszek może się urodzić smile
Przepraszam Was że tylko tak o sobie ale padam już z nóg, jutro poczytam dokładniej Wasze posty (obiecuję smile ), do domu dotarłam przed 22 i teraz mi się marzy tylko żeby się położyć smile
Miłych snów sierpnióweczki smile Dobranoc wink

664

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka z allegro outhorn taką zieloną. Mam walizkę niedużą w razie czego, ale potem jak będziemy gdzieś jechać to zawsze łatwiej miekka torbe upchnąć. No negocjujemy żeby jeszcze się wstrzymała, bo nie będzie miała w czym podróżować. Zobacze co mi lekarz powie na wizycie za tydzień, czy wewnętrznie już coś widać że nie chce dłużej swojego lokum zajmować.

Dziś poszliśmy za naszym wózkiem i wyszło że albo będę mieć wózek jaki chce zamówiony przez allegro, albo kupie jakiś inny i będę mieć wózek zastępczy i serwis w pobliżu. No i ten co chcemy to kompletnie w ciemno musielibyśmy zamawiać bez możliwości podotykania i już sama nie wiem co mam zrobić i jeszcze termin realizacji zamówienia do 28 dni...

Kiniak bo całkiem zapomniałam, moja koleżanka syna rodziła przez cc, a 3 lata później córke sn i wszystko bez problemów się obyło i zawsze mowi że jakby miała rodzić jeszcze raz to zdecydowanie woli sn.

665

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati jakie wiadomości smile Chłop jak byk będzie smile Super, że nie ma tego zatrucia, białka przecież nie było smile Obyś urodziła przed 40 tygodniem naturalnie smile Także już spokojniej, możesz rodzić i dzidziuś mały nie będzie smile Fajnie, że weszłaś, żeby nam napisać smile
To dobrej nocy dla wszystkich smile

666

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kulka ja też bym chciała sn, narazie przeciwwskazań nie ma smile Ale zobaczymy jak będzie. Czyli nie wiecie co z wózkiem jeszcze?

Dobranoc

667

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witam mamuśki w słoneczną sobotę smile
Ale mi dzisiaj humor dopisuje smile to chyba te wczorajsze wiadomości tak na mnie podziałały smile
Kulka wózek niby lepiej kupić na miejscu, bo jakby nie było dotkniesz, obejrzysz, sprawdzisz jak się prowadzi, no a po za tym ten z allegro to jakoś długo na zamówienie się czeka. Moja torba już jeździ w bagażniku w razie "W", więc już mogę rodzić smile
Asienka to jeszcze weselisko zaliczysz przed rozwiązaniem smile trochę Ci zazdroszczę, ja mam u siostry ciotecznej wesele ale dopiero we wrześniu, ale już się nie mogę doczekać tego wesela smile Mi z wyznaczonej daty też został prawie miesiąc ale mam nadzieję że będę wtedy już miała synka smile już dzisiaj mogłabym nawet jechać rodzić smile
Kangurek ja już swojego tak brzydko mówiąc olewam smile wczoraj zaczął mi jakieś wyrzuty robić że zamiast leżeć jak mam nogi mega popuchnięte to ja na spacery chodzę z siostrzenicą, w takich sytuacjach czasami się cieszę że go w domu nie ma, wiem że brzmi to sprzecznie z tym co pisałam wcześniej że tęsknie że mi go brakuje, itp ale naprawdę jak jest czas kiedy się kłócimy to wole jak go nie ma w domu. Twój mąż napewno sięgnie po rozum i będzie wszystko dobrze smile
Kiniak nie mogłam nie wejść żeby nie napisać co wyszło na wizycie, takimi wiadomościami aż chce się człowiek pochwalić smile

668

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati widać jaka radość z tego posta bije!  i Syneczek ładnie waży! hihi ty masz termin z Om na 3 sierpnia jak dobrze pamiętam,  ja mam na 4. Myślę, że jeszcze 2 tyg i Ty pierwsza się rozpakujesz, a potem moja kolej smile hihi już masz nawet torbę w samochodzie, przezorny zawsze ubezpieczony smile mam nadzieję, że te wesele jeszcze zaliczę a potem to mogę prosto na porodówkę smile

kulka torba fajna sama na nią patrzyłam! masz rację taką miękką to wszędzie potem można wsadzić bo mało miejsca zajmuje.
Kuleczka Ty jak dobrze pamiętam chciałaś wózek Coletto Marco polo czy jakoś tak modelu dokładnie nie pamiętam,  ale wózek bardzo mi się podobał!  weź jeszcze po innych sklepach pochodź może akurat on będzie,  albo na necie poszukaj sklepów stacjonarnych i zadzwoń czy mają taki model na stanie,  wtedy sobie pojedziesz i przetestujesz, bo tak jak Kati pisała trzeba go pomacać,  sprawdzić jak się prowadzi itd.

Dziewczynki ja się powoli zbieram, bo nie długo wyjeżdżamy, też Wam życzę udanego,  słonecznego weekendu, odpoczywajcie!

Buziaki!

669 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2014-07-05 16:13:24)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka, ja mam nadzieję, że mi ta aktywność choć trochę pomoże i ułatwi akcję porodową wink
Mieszkam na Gocławiu, blisko Wisły i mostu Siekierkowskiego. Blokowisko straszne tongue
W planach na szczęście wyprowadzka pod Warszawę, więc szansa, że Olek tylko wczesne dzieciństwo spędzi z nami w ciasnocie.

Kati, super, że wszystko ok. Ale żeś wielkiego chłopa wyhodowała w brzuszku wink

Kulka, z tymi wózkami i och oglądaniem to lipa. Teraz tyle modeli, że oczywiście tego, co by się chciało akurat nie ma żeby pomacać.
Nad nami też zakup jeszcze wisi. Na szczęście w razie co mamy wózek używkę o rodziny, więc spokojnie możemy się zastanawiać.
Byłaś w Smyku Megastore? Tam podobno jest największy wybór w Wawie. No i obok jest Świat Dziecka, pieruńsko drogi, ale mają trochę wózków do pomacania wink
Może znasz jeszcze inne duże sklepy w Wawie?

Właśnie zabieram się za segregację ciuszków. Poprane, poprasowane, ale na razie trochę bez ładu i składu sobie leżą i czekają. Muszę wreszcie oszacować, jakiego rozmiaru i czego mam za mało wink

670

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Zwiedziliśmy wszystkie sklepy które sprzedają wózki tej marki smile Dziś dostaliśmy wiadomość od jednego z właścicieli, że mogą nam ściągnąć ten wózek. Musimy wpłacić zaliczkę a jak nam się nie spodoba to go odeślą a my zaliczkę będziemy mogli przeznaczyć na inny wózek. I normalnie pełen serwis na miejscu i ten wózek zastępczy w razie co, więc w poniedziałek będziemy zamawiać wózek i wpłacać zaliczkę. No i cena też super, bo taka jak na allegro, ale szczerze wolałabym nawet dopłacić 100 czy 200 zł i móc kupić na miejscu. W sumie dobrze wyszło, a cała noc mi się te wózki śniły tongue

Asienka udanego wyjazdu smile

Kati to dobre wieści smile

dorota.f no my też mamy w planach że się wyprowadzimy na wieś, ale to pewnie jak Mania będzie mieć ze 3 lata, wcześniej nie uda się zrealizować no i wózek do wiejskich podróży przystosowany kupujemy wink Zaproponowali nam wczoraj właśnie wózek z podobnymi funkcjami dwa razy droższy, ale koła takie że tylko do jazdy po mieście się nadawały, nie wiem czy z 10 cm średnicy miały.

671

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Ja wózek oglądałam w sklepie, ale ceny były okropne  !!!
Kupiłam taki sam w necie 3 w 1. Fajny jest kolory mi się podobają i prowadzi się lekko.

Co do męża i jego pójścia po rozum, coś nie może go zaleźć, opornie mu to idzie.Wszystko rozumiem, hormony męskie...ale żeby krzyczeć że cytuję "wypierdolę Ci"
Nie odzywamy sie do siebie, nie zapytał się nawet jak się czuję (a czuje się dziś kiepsko...psychicznie i fizycznie też, strasznie mnie pachwiny ciągną-aż kuleję) Mały jest niespokojny, wierci się i bardzo rozciąga
Kobitki przychodzą mi do głowy przeróżne myśli...

Cieszę się bardzo że wasze wyniki sa dobre,że się u Was układa smile

Dobra nie truję i nie psuję Wam humoru, spokojnego weekendu życzę wszystkim mamuśkom :*

672

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kulka, zdradź, jaki sklep ma takie dobre podejście do klienta? Może i ja skorzystam wink
No my też polujemy na wózek, który nie będzie stricte miastowy, bo tu to mieszkamy tylko, ale często jesteśmy "w terenie".

Kangurek, szczerze, to ten cytat z Twojego męża wbił mnie w kanapę. Ja nie chcę Ci tu robić kazań, ani próbować analizować Wasz związek, ale jak mąż może tak do żony się odzywać?
Musisz koniecznie postawić granicę, czekać na przeprosiny i poważnie pogadać, bo to nie jest do zaakceptowania. Współczuję, bo humor pewno masz przez niego kiepski. Oby to tylko były jakieś jego nerwy, może przedporodowe? A zdarzyły mu się takie kwieciste wypowiedzi w Twoim kierunku wcześniej?

673

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka radość jest naprawdę wielka, kamień spadł mi z serca jak się dowiedziałam że zatrucia nie mam i że wszystko jest w porządku, na 2 sierpnia termin ale mam zamiar COŚ zrobić żeby urodzić szybciej smile tylko nie wiem jeszcze co, jak wrócę do siebie to chyba się wezmę za porządki okien może myć nie będę bo na ten widok teściowa zawału by dostała (żart oczywiście) smile tak poważnie to chciałabym już jak najszybciej urodzić bo waga synka jest już odpowiednia do 39 tyg nie 37 smile a po za tym lekarz sam powiedział że to już będzie poród w terminie.
Dorota lekarz mówiła że inaczej być nie może bo oboje z mężem jesteśmy wysocy a do tego ja szczególnie szczupła nie jestem i zjeść lubie smile ale to i witaminy też robią swoje że dzieciaczki takie duże się rodzą. Co do ciuszków też właśnie mam zamiar się za nie wziąć jak wróce do siebie, muszę przenieść je do sypialni i rozmiarowo posegregować, ale dla mnie to przyjemność, bo lubię siedzieć w dziecięcych ciuszkach smile
Kangurek jak najbardziej zgadzam się z Dorota, nie powinien do Ciebie tak mówić jesteś jego żoną i szacunek Ci się jak najbardziej należy, ja się ze swoim ostatnimy czasy też dość często kłócę ale takich słów w moją stronę nigdy nie użył, zresztą jeśli by to zrobił wie że nie odezwałabym się do niego za żadne skarby dopóki by nie dotarło co powiedział. Ja też dzisiaj kuleję na prawą nogę, to nasze maluszki podobno uciskają na nerwy i dlatego tak się dzieje, mi jest nawet ciężko nogę wciągnąć na łóżko bo mnie tak boli, przy takich bólach można brać paracetamol (tak mi lekarz powiedział na ostatniej wizycie).

674

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Mąż jest porywczy, raptowny, często mówi zanim pomyśli. Nigdy nie był taki dla mnie sad
Jest sobota wieczór siedze sama przed kompem, on oczywiście zwiał nie wiem gdzie, kiedy wróci...
Zachowuje się tak jak bym ja miała przepraszać, nie ważne o co poszło tylko co powiedział. W nerwach mu odpowiedziałam żeby to zrobił, i od razu się spakował bo to będzie pierwszy i ostatni raz.Wie o tym że jeżeli mnie uderzy to będzie koniec !!!
Zresztą jego ojciec stosował przemoc dawno temu, ach długa historia...mój mąż za to co robił ojciec nie cierpi go...mogę kochać na zabój ale bicia nie zniosę!
Będę tak długo czekać aż dotrze do jego mózgu że źle zrobił...mogę nie odzywać się aż do porodu.
Jak już przeprosi to musze poważnie porozmawiać, że takiego czegoś sobie nie życzę!
Zrobił dziś ze mną zakupy, oczywiście na milcząco sad teściowej raczej nie zobaczę za szybko (bo on ma świadomość że jej na kabluję, a on dostanie ochrzan)
sad

675

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

dorota.f dudek dla dzieci. Byliśmy w sporej ilości sklepów i z obsługi w tym całkiem zadowolona jestem. I pracują również w soboty i niedziele.

kangurek no tekst to taki faktycznie wbijający w kanapę:/ Nie dziwię Ci się że wolisz się wcale do niego nie odzywać, ciężko mi sobie wyobrazić nawet taką sytuacje. A jakby mi poszedł nie wiadomo gdzie, to bym awanturę zrobiła taką że aż by mu w pięty poszło, raz mu się zdarzyło że po pracy poszedł z kolegą na piwo i nie dał znaku a ja się martwiłam, cały tydzień spał na podłodze a ile się nasłuchał wtedy i więcej się nie powtórzyło.

676

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witam po weekendzie! umnie dziś cieeeeeeepło

kati mówisz,  że już chcesz rodzić? hihi weź jeszcze trochę zaczekaj smile  mnie dziś jakieś skurcze w krzyżu złapały to myślałam,  że się w pół zegnę! oby to nie były bóle porodowe, mam nadzieję,  że to Mały na jakiś nerw ucisnął.

kulka i co z wózkiem? jak po weekendzie?

dorota  odpoczęłaś troszkę? 

kiniak jak wyjazd na wieś?

kangurek brak mi słów na wypowiedź Twojego męża,  masz rację,  że się nie odzywasz, to, że jest raptowny, wyrywczy i że miał taką sytuację w domu to go nie usprawiedliwia, on nie może się do Ciebie tak odzywać. Nie będę się powtarzać bo dziewczyny napisałały już wszystko w tym temacie, myślę,  że czeka Was jeszcze bardzo poważna rozmowa.

Wyjazd bardzo udany smile parę osób jak mnie zobaczyło nie mogło uwierzyć, że za miesiąc rodzę big_smile  było ognisko, śpiewy, zaliczyliśmy plaże -  ja się malutko opalałam tz. krótkie spodenki miałam więc nogi ujrzały słońce,  ale cały czas w koszulce na krótki rękaw siedziałam bo nie chciałam brzuszka na bezpośrednie promienie wystawiać, znajomi się kąpali w rzece, ja wolałam nie ryzykować tymbardziej, że nie umiem pływać, siedzenie na piasku mi wystarczyło smile poza tym grali jeszcze w siatkę, a ja sobie obserwowałam, w drodze powrotnej oczywiście był przystanek na lody smile
Wieczorkiem jeszcze na szybko wizyta u moich rodziców bo mieli rocznicę ślubu, mama znów mi ciuszków dokupiła i teraz pranie mnie czeka ehh pisałam, że mąż mnie stopuje z zakupami a w piątek to ja go stopowałam bo chciał chyba z pół sklepu dla Synka wykupić big_smile

Dziewuszki jakie plany na dziś?

677

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

asienka jak slowo daje w tej chwili juz bym mogla jechac na porodowke. weekendowe upaly strasznie daja mi znac o sobie. mecza mnie strasznie oddychac mi ciezko mimo ze brzuch sie obnizyl juz to tchu brakuje. chyba sobie zrobie dzisiaj jakis maraton po schodach zeby urodzic hihi. a tak powaznie to sam lekarz mi powiedzial ze moglabym juz urodzic wiec bede robic wszystko w granicach rozsadku oczywiscie zeby przyspiszyc porod.
fajnie ze udal wam sie wyjazd ja przesiedzialam caly weekend w domu za goraco na spacery bylo.
ja dzisiaj znowu nancze siostrzenice siedzimy sobie w cieniubo na sloncu jest ponad czterdziesci stopni.

678

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka, to super wyjazd się udał. Ja miałam weekend pracujący, no ale wczoraj na jego koniec poszliśmy ze znajomymi do knajpki na hamburgery. Ale była wyżera! wink

Kangurek, jak sytuacja z mężem?

Kati, hehe, czyli rozpoczynasz serię naszych rozpakowywanek. Czekamy smile

W Wawie skwar. Byłam na krwi, sprawdzić tarczycę, bo w czwartek mam wizytę u ednokrynologa. Chyba przez ten upał mnie zmogło, ale lekko odjechałam pod gabinetem.

Olek kopie w dalszym ciągu, no i niestety naciska na pęcherz, więc toaleta to miejsce, gdzie bywam coraz częściej. Nocki to już w ogóle przekichana, a raczej przesikane tongue

679

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati tylko tam nie szalej na tych schodach hihi a tak serio to Ci się nie dziwię,  że chciałabyś już urodzić, skoro maluszek ma już taką wagę, a z resztą tobie upały dają popalić te obrzęki nóg itd. ja to bym chciała jeszcze to wesele zaliczyć i potem mogę rodzić, boję sie tylko wywoływania porodu, ale też tak jak ty mam zamiar się troszkę zmęczyć i mam nadzieję,  że się samo zacznie. 

dorota jak to odjechałaś? tz. zemdałaś? a teraz już się dobrze czujesz?  a pijesz dużo wody?
w takie upały trzeba dbać o nawodnienie, Ty w czwartek do endo, a ja do gina ciekawa jestem co mi powie.

U mnie też skwar, ale nie ruszam się z domu, tu mi tak dobrze  smile pranko wywieszone, kolejne się pierze ehhh tylko leniuchować zostało. 

A reszta Babeczek gdzie jesteście?

680

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Hej kochana smile

Wielkopolska gorącccca !!! zakolegowalam się z butelką mineralnej-wszędzie chodzę z piciem tongue  mam wrażenie że to co wypiję zaraz z potem ucieka...

Ja też tak myślę żę mogłabym pojechać do szpitala, ale do końca miesiąca niech Bartuś siedzi w środku.

Zrobiłam dziś bardzo małe pranko (ręczne) tylko białe ciuszki-nie da się w tej gorączce sad

Torba już stoi, zostało mi ją tylko dopakować...

Co do męża, nie wytrzymałam i ja zaczęłam rozmowę, powiedziałam mu że gdyby faktycznie mnie uderzył to był by koniec małżeństwa, zostało by tylko rozstanie, bo inaczej tego nie widzę.
Przyznał że źle zrobił i za dużo powiedział! Niby zrozumiał że ja jemu chciałam przywalić...nic takiego nie powiedziałam.
Pojechaliśmy do kościoła w niedzielę i właściwie od tego momentu zaczęliśmy rozmawiać.
Tłumaczy swoją wybuchowość brakiem "tej" bliskości (od momentu kiedy wylądowałam w szpitalu w 11 tc z ryzykiem poronienia nic w TEJ sprawie nie działamy-on się bał i boi)ale jeszcze troszkę smile Często robiliśmy sobie wypady to nad morze, to gdzieś pochodzić...teraz ginek powiedział że to nie wskazane, więc odpuściliśmy(to męża tez niby frustruje) że na więcej nas było stać finansowo. Ja nie mam do niego żadnych pretensji o to- ale on się z tym źle czuje...

Wczoraj pogodziłam się z mężem a dziś moja mama (starsza osoba) zadziera we mnie, mówię Wam mam dosyć.Mieszkamy razem w dużym domu-nie mam możliwości żeby gdzieś "uciec" na szczęście dziś umówiłam się z koleżankami też sierpnióweczki smile na deserek, mam nadzieję że troszkę się zdystansuję.

Ale się rozpisałam ;D

681

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kangurek, jasne, że to nie jest łatwy czas; ale tak samo dla niego, jak dla Ciebie. Musisz mu powiedzieć, że jak nigdy potrzebujesz wsparcia, a nie awantur. Dobrze, że gadacie. Im więcej, tym zawsze lepiej. Tym bardziej, że już niedługo tak wiele się zmieni. To też wielki test dal związku.

Asienka, no mroczki mi się pojawiły, pot mnie oblał i taki szum w uszach i ciśnienie jakby powstało. Szybko wody się napiłam, posiedziałam, powachlowałam. Potem wszamałam kanapkę i było już ok.
Na szczęście pielęgniarki były obok, więc jakby co ktoś by mnie chyba ocucił tongue

Woda, to również i mój przyjaciel. Piję jak smok. Tym bardziej, że dziś mam fazę na słodkie. Jem więc co chwila jakiś smakołyk, a potem mnie mdli i trzeba się nawadniać wink

Kończę właśnie segregację ciuszków, by sfinalizować to szacowanie, czego mi jeszcze brakuje.

Kiniak, Julka, Patrycja, jak u Was?

682

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dorota ja to mam wieeeelką nadzieję że rozpakuję się już w tym tygodniu smile Mąż też już by chciał żeby maluszek się urodził, nie widze nawet efektów po chodzeniu po schodach, a szczerze to miałam wielką nadzieję (jeszcze trochę mi jej zostało smile ) że urodzę we wtorek (jutro) bo mój lekarz ma wtedy dyżur i zawsze to jakoś inaczej/lepiej wg mnie jak lekarz prowadzący jest przy porodzie.
Asienka jestem już tak strasznie opuchnięta i wielka że nawet jeśli bym chciała to nie pobiegam po schodach bo nie daje rady, pachwina i biodro mnie boli i nie mogę zbyt szybko wejść po schodach tym bardziej że u rodziców są dość wysokie schody. Ja to już tak pragnę strasznie tego porodu że ja głupia zaczęłam podczytywać jak wywołać poród w domu, znalazłam kilka ciekwaostek ale w większości jest do tego potrzebny mąż smile (nie muszę chyba pisać o szczegółach smile ) a tak poważnie to dzisiaj już mam chyba maksymalnie nogi popuchnięte bo czuję nawet że palce u stóp są spuchnięte, dzisiaj już kompletnie nic na mnie nie działa ani ochlapywanie nóg chłodną woda, trzymanie nóg wyżej, kremy chłodzące, no kompletnie nic, już nie mam siły nawet ustać na nogach hmm i do tego jeszcze głowa mi pęka hmm mam dosłownie chęć zadzwonić do lekarza żeby wywoływać poród, ale boję się bo podobno wtedy gorsze bóle są i ogólnie jest gorzej po wywoływanym. nie wiem ile w tym prawdy ale boję się i to bardzo.
Kangurek to dobrze że porozmawialiście sobie z mężem i wszystko już w porządku jest, ja to się dzisiaj zaczęłam zastanawiać czy mój będzie chciał mieć kolejne dzieci, bo jakoś mi wczoraj humor się zmieniał co chwile i sam już zauważył że to chyba końcówka ciąży tak działa na mnie smile
Żarty, żartami ale tak poważnie to sama zauważyłam że od soboty często humor mi się zmieni, dzisiaj rano to myślałam że wybuchnę ze złości i sama nie wiem dlaczego, ot tak sobie miałam jakiegoś maksymalnego nerwa.

683

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kati1989   witaj w klubie, też jestem nerwusem ostatnimi czasy!
Sama nie wiem dlaczego, raz bym płakała, raz mam humor oki. Czasem siły takie że bym dom cały wysprzątała, a czasem wstanę z łóżka i już tym jestem zmęczona smile
To te paskudne hormony na pewno tongue

684 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-07-07 16:22:48)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witam po weekendzie !

Kati super, że zadowolona jesteś i możesz rodzić, ale nic na siłę, poczekaj cierpliwie na maluszka smile Ja okropnie znoszę upały, bo to ciepłem nazwać nie można, pocę się okropnie i woda oczywiście non stop.
Nogi- wiecie spuchnięte.

Kangurek współczuję naprawdę, różne teksty w złości się mówi, ale takie coś i teraz w tym stanie do ciebie.. Oby było lepiej.

Asienka weekend udany smile Jak u mnie smile

Dorota pracująco smile

Byliśmy z mężem na wsi, tam w domu okropna duchota, tu w bloku mam chłód smile Sobota wieczór na imieninach, wczoraj z rodziną męża grill, powiedział rodzeństwu, że będzie córka smile Szwagierka ma mi dać po córce fotelik samochodowy, fajny smile Miałam kupować używany, ale zawsze to coś odpadnie. Nad łóżeczkiem poważnie się zastanawiam z allegro, zwykłe od razu z pościelą i materacem. Syn został na wsi, tam ma kuzynostwo, tylko mam nadzieję, że po upale nie będą biegać.. Mówię mu, czapka na głowę i wychodzisz na pole po 16, ale oni w gorącej wodzie kąpani. Mąż popiwkował wczoraj, a mała miała czkawkę od soboty kilka razy, w nocy też. Znowu takie pukanie na dole brzucha smile Dziś odpoczywam, byłam tylko po arbuza smile

Pozdrawiam.

Kangurek nie trujesz, tu możesz napisać o wszystkim, wszystkie mamy czasem gorsze dni.

685

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Burzy nie było, mam nadzieję, że w nocy nie będzie, bo się boję.

Dorota na taki upał to raczej normalne, że ci się słabo zrobiło, a jeszcze pewnie na czczo byłaś. Mi też dziś się słabo zrobiło, przez chwilę kręciło mi się w głowie, ale usiadłam i po chwili ok. Jestem sama w domu, mam nadzieję, że nic się nie będzie działo, bo te upały źle znoszę.

686

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kangurek ja ogólnie jestem strasznie nerwowa ale teraz to już tak fest mi nerwy czasem puszczają i tak szczerze to czasami bez powodu, dzisiaj mi siostra zwróciła uwagę jak męża opieprzałam za nic (dosłownie), tak w rzeczywistości ja nawet do końca nie wiedziałam za co mu się dostało smile ale czasem może dostać opiernicz tak na "zaś" smile
Kiniak ja wiem że nic na siłę, nie mam zamiaru nic robić żeby przesadzić albo żeby zaszkodzić dziecku lub sobie, lekarz sam mówił że chodzić dużo (w miarę sił) a w szczególności po schodach bo wtedy największy wysiłek jest, dzisiaj mam zamiar sobie zrobić w końcu porządną kąpiel (pierwsza od 9 miesięcy smile ) bo do tej pory to tylko prysznic i do tego chłodny.
Mój synek też ostatnio ma często czkawkę, dzisiaj mnie przestraszył bo myślałąm że się obrócił główką do góry ale na szczęście tylko takie niby echo przechodziło że czułam na górze czkawkę jego smile
Dzisiaj znowu dzwoniłam do lekarza bo w końcu już nie wiedziałam czy mam przyjmować magnez jeszcze czy już mam go odstawić i mówiłam mu że od wczoraj nogi mam jeszcze bardziej spuchnięte niż były w piątek, kazał mi kontrolować ciśnienie i muszę badania zrobić, znowu mam do zrobienia białko z surowicy, zaczynam znowu wpadać w jakąś panikę hmm na szczęście ciśnienie mam dobre.
Miłego wieczorku życzę smile

687 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2014-07-07 21:24:25)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Hej Babolki

Kiniak ja też się burzy boję, tz. gorzej się bałam jak mieszkałam w rodzinnym domu, bo tam nerwową atmosferę wprowadza babcia, która to pali gromicę jak jest burza, chowa noże, zasłania lustra itd. u męża tak bardzo się nie boję aczkolwiek błyski i grzmoty nie są przyjemne. Fajnie, że mąż się pochwalił córą:) a fotelik to bierz śmiało, zawsze trochę kasy w portfelu zostanie.


Kati ja też mam takie humory!!!  normalnie jedna brudna szklana na stole mnie do białej gorączki doprowadza, bo powinna być w zmywarce! haha ahhh te hormony, myślę, że dobrze że lekarz Ci te badania zlecił, zawsze będziesz miała  świeże wyniki w razie W
mówisz, że znasz sposoby na przyspieszenie, wywołanie porodu hehe big_smile to ja mojego chyba na potęgę będę molestować big_smile

Najnowszy news - spakowałam torbę big_smile tz. tak wstępnie, zostały do spakowania jakieś kosmetyki dla mnie, ręczniki i kapcie, spakowałam torbę, aby mąż się poczuł bezpieczniejszy big_smile z resztą jeszcze ją pewnie z klika razy będę przepakowywać big_smile ale niech ma i się chłop nie stresuje, z zresztą codziennie mi kilka razy mówił spakuj torbę to teraz ma smile ale jest kochany bo sałatki mi się zachciało to zrobił bez gadania, hehe.

Wiecie co dziś znów miałam te - nie wiem jak to nazwać bóle, skurcze? w krzyżu, nie wiem co o tym myśleć, wydaje mi się, że to Mały uciska na jakiś nerw, bo trwa to chwilkę i spokój, potem znów i znów.

Edit: kangurek dobrze, że z mężem pogadałaś! to oczyszcza atmosferę,a jak wypad na deserek? udał się?

Dobrej, spokojnej nocki!

688

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Wypad  z koleżankami zaliczony i udany (myślałam że każda będzie nie w humorze, bo pogoda) ale fajnie było:)
Gadałyśmy oczywiście o porodzie tongue jedna rodzi 1 sierpnia, ja środek, a 3cia z nas sam koniec.

Rozmawiałyśmy o torbach do szpitala, i doszłyśmy do wniosku ze torba na kółkach (oczywiście nie wielka taka) jest dobrą opcją, bo nie trzeba nic nosić w rękach...no mam taką hihi, muszę się przepakować.

U nas była burza ale kiepska...dobrze nawet nie popadało sad

asienka88 ja dziś nad ranem miałam taki dziwny ból-od pępka w dół czułam "igły" pierwsze to pomyślałam że mój mały urwis bawi sie pępowiną, no może tak było bo przeszło po 20 min.

Śniło mi się że mam jechać rowerem do teściowej na lody big_smile

Zaraz uciekam obiadek robić (wymyśliłam roladki z cycków z kurczaka, serek żółty, pietrucha zielona... )

Buziolki

689

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kangurek to pogadałyście sobie smile hihi fajnie smile ja to mam torbę bez kółek, liczę,  że mąż ją będzie wszędzie dźwigał big_smile z resztą nie jest taka ciężka smile kangurek Ty nie rób takich dobrych obiadów bo wjazd na chatę Ci zrobię smile
Mój Mały zaraz po śniadaniu zaczął akrobacje w brzuszku, ehh te jego nożki to  chyba do kręgosłupa mi dosięgną smile
Ja się wybieram z szwagierką i teściową do miasta, muszę do biblioteki sobie skoczyć po jakieś książki, może do ciuchlandu się przejdę smile
a może któraś czytała coś ciekawego? to czekam na propozycje smile

kiniak i jak burza była?
kati jak tam opuchlizna troszkę zeszła? 
dorotka mam nadzieję, że dziś dokarmiłaś siebie i Olka i żadnych omdleń nie było smile

Lecę,  muszę się w zapas wody zaopatrzyć bo cieeeeeeepło na dworku.

690

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Heja.

U mnie dziś luz. Trochę w domku, trochę na spacerku.
Okazuje się, że mam lepszą kondycję niż pies moich teściów, bo on dziś na spacerze spuchł pierwszy tongue

Nawadniam się w opór, Olek dziś ma trochę lenia, choć i tak od czasu do czasu takiego kopa zasadzi, jakby się chciał przez powłoki brzuszne przebić tongue

A Wy jak znosicie upały? Mój sposób to zimna lemoniada home made, lody, owoce i wahlowanie się.
No a jak jestem w domu, to klima furczy na całego wink

691

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Cześć Wam smile

Asienka burzy nie było, za to dziś popadało, akurat jak zrobiłam pranie. Lubię czytać książki, ale bardzo szybko zapominam tytuły smile

Dorota moja też dziś cicho siedzi, dobrze, że masz klimatyzację. Choć u mnie w mieszkaniu nawet chłodno smile

Zjadłam pierogi z mięsem i niedobrze mi.. Od tygodnia codziennie rano mi niedobrze i wymiotować się chce, to już przesada w 8 miesiącu. Odebrałam dziś książki dla syna do 3 klasy, przynajmniej to załatwione. Dziś wyprałam partię ciuszków dla małej- używanych. Ale nie mogę się ogarnąć ile ciuszków jeszcze potrzebuje. Mało dziś kopie maleństwo. Nogi spuchnięte cały czas, chyba już tak do końca będzie.

692

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Hej sierpnióweczki smile
Ja dzisiaj w mieście byłam bo miałam wizytę u lekarza, spędziłam w mieście pół dnia, skwar nieziemski dzisiaj był, padam z nóg.
Nogi niestety dalej popuchnięte, opuchlizna praktycznie wogóle mi nie schodzi, lewa noga po nocy jest taka o ale prawa ani nic nie schodzi, nogi dzisiaj są tak strasznie ciężkie że nie mam już siły nawet chodzić, idę zaraz wygodnie się wyłożyć na wyrku smile
Kobietki tak mi się wydaje że chyba mi się skurcze zaczęły smile dzisiaj jak byłam w sklepie to w pewnym momencie zgieło mnie dosłownie w pół taki skurcz mnie złapał, ludzi to się patrzyli na mnie jak na wariatkę smile oj zabolało, aż strach myśleć co będzie przy porodzie... ale mimo wszystko już bym chciała urodzić smile może to głupio zabrzmi... ale nie mogę się doczekać maleństwa, wiem że noce będą nie do końca przespane ale mimo wszystko już bym chciała małego trzymać na rękach smile
Dorota dla mnie te upały to kara, tylko nie wiem za co smile

693

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati bo ty już niedługo być może smile I jak u lekarza?

Asienka ty także niedługo, jak się czujesz w związku z tym? jakieś obawy? Bo to pierwsze dziecko- jaka radość smile

Mam okropną zgagę. Wklejam zdjęcia brzucha- 33 tydzień smile

http://pl.tinypic.com/view.php?pic=23s7ssh&s=8#.U7wuZ0AQO9w

http://pl.tinypic.com/view.php?pic=313g5ch&s=8#.U7wvDUAQO9w

694

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak u lekarza wszystko w porządku, miałam podejrzenie boleriozy ale na szczęście okazało się że wyniki prawdopodobnie były źle zrobione, bo na wizycie pani doktor powiedziała że boleriozy nie ma i laboratorium źle zrobiło badanie poprzednie albo ciąża sfałszowała wynik. Jakieś takie przeczucie mam że dzisiaj w nocy albo jutr trafię na porodówkę smile Maluszek czuję jak już zaczyna schodzić niżej (albo mi się wydaje) tak jakby już miał wyjść smile Mnie też w ostatnich dniach straszna zgaga męczyła, to chyba najgorzej właśnie tak na końcu ciąży jest, dzisiaj myślałam że przełyk mi wypali taka zgaga mnie dopadła, a nie miałam tabletek pod ręką i do apteki też kawałek miałam i tak mnie męzcyło w poczekalni u lekarza hmm
Śliczny brzusio smile Szczuplutka kiniak jesteś,  ja to jestem taka wielka że aż mi się szkoda zrobiło jak zobaczyłam Twoje zdjęcie smile
Znowu pokłóciłam się z mężem, mam tak strasznie podły humor że najchętniej bym poszła na spacer żeby sobie popłakać tak żeby nikt nie widział, ale nie da rady bo nogi jak ciężarki i nie mam nawet siły chodzić, no i podbrzusze boli.

695

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Ja mam podobnie od rana choć jestem głodna jak nie wiem co, to mam problem żeby bułkę zjeść :(męczę się i żołądek mnie boli.
za to wieczorem to mogę jeść jak dzik.:P

Moja lemoniada to mieszanka pół na pół sok jabłkowy z mineralką do tego kostki lodu i cytryna.

Mój mały od rana spokojny bardzo był, teraz widzę ze więcej fika.

Jutro spotkanko z położną...muszę iść sie trochę uspokoić i pogadać z nią smile

kiniak1 fajny brzusio smile mój to jest na prawdę korbol big_smile

696

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati dziękuję, ale mój telefon chyba wyszczupla, tak naprawdę brzuch jest ogromny, ale nogi gorsze, szczupła nie jestem, ważę bardzo dużo.. Borelioza, matko ja to się boję strasznie kleszczy przez tą chorobę. Co z mężem? Ja też mam nogi już cały czas spuchnięte, mało chodzę teraz. Już niedługo faktycznie może się zacząć u ciebie smile

Kangurek dzięki, mój też w rzeczywistości jest duży, a tyłek i nogi wielkie. Ja spotkanie z położną mam za 2 tygodnie, napisz co tam się dowiedziałaś smile

697

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

dorotka u mnie na ochłodę woda gazowana z sokiem/syropem z rabarbaru i mirabelek z kostkami lodu, ale muszę sie na wodę niegazowaną przerzucić, poza tym mieszkamy w domu murowanym, mamy też dodatkową kuchnię w piwnicy i tam jest temp. ok. 20- 22 st więc ja nie narzekam smile wogóle ja kocham lato i upały, mi mocno nie przeszkadzają,  dzięki bogu nogi nie puchną i oby tak zostało.

kiniak piękny ten twój brzusio! i jakie rajtuzki fajne hihi big_smile ja swój wstawię jak tylko fotę zrobię, co do porodu to żadnych obaw nie mam, co ma być to będzie,  jakiś lajcik przedporodowy mam - oby tak do końca zostało! dzidziuś pierwszy i wyczekany przez wszystkich więc radość ogromna - wierzę w instynkt macierzyński,  chciałabym tylko przed terminem urodzić, może być końcówka lipca, albo w terminie, obawiam się jedynie wywoływania, ale narazie o tym nie myślę!

kangurek to dopytaj się położnej o wszystko co Cię interesuje!

kati napisz tylko RODZĘ! plisss ok? to będziemy kciuki trzymały! hihi a tak serio to ja Ci się nie dziwię, że chcesz urodzić. 
Dziś teściowa mi mówiła,  że przed porodem włącza się syndrom wicia gniazda tz. dostaje się powera do sprzątania,  przygotowywania wszystkiego na przyjście maluszka, ciekawe czy to prawda smile ja narazie to mam stertę do prasowania, ale jakoś powera nie mam hehe ale za to humor mam dziś zajefajny - normalnie jakbym jakieś głupawki dostała big_smile a może to ten sok mi zaszkodził -czyżby za dużo cukru big_smile

Misiak,  Takajedna,  Julia,  Patrycja, Sylwia,  Olencja  a co u Was? Gdzie się podziewacie?

698

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kiniak gdzie Ty masz wielki tyłek no proszę Cię! zgrabna babka z Ciebie! z resztą Dziewczyny najważniejsze,  że się naszym mężom, facetom podobamy!

a nogi to...  idą na bok big_smile
sorki musialam to napisać chyba to przez tą moją głupawkę big_smile

Dobrej nocki!

699

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

No normalnie to ja spać kobiety nie mogę, mały mi stopę wpycha centralnie między żebra, brzuch pobolewa i do tego duchota w pokoju, wody to już chyba wypiłam nie wiem ile litrów, czuję się jakbym kaca miała smile
Kiniak z mężem to znowu impreza, ale to mało ważne, nie za bardzo chce mi się mówić na ten temat, jutro z nim pogadam na trzeźwo to prędzej może coś dotrze hmm tak mnie zezłościł że mu powiedziałam że jak pojadę rodzić to dowie się tego od swojej mamy albo siostry nie ode mnie, żartowałam oczywiście bo pierwsze co to do niego zadzwonie jak będę jechać na porodówkę ale normalnie aż mi nerwy puściły sad
Asienka jeśli tylko dam radę obiecuję napisać smile słyszałam o tym wiciu gniazdka dla maluszka ale ja przez to nie przechodzę bo jestem jeszcze u rodziców, ale z chęcią bym posiedziała  w dziecięcych ciuszkach smile Do domu wybieram się dopiero na weekend o ile nie wyląduję wcześniej na porodówce smile
Idę leżeć może uda mi się jakoś usnąć.
Kolorowych sierpnióweczki smile

700

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witam Dziewczyny smile

Ale Wam zazdroszczę tym które mają termin na początek sierpnia... ja mam na 23 a już się nie mogę doczekać aż zobaczę Małą i przytulę big_smile u mnie ani słychu ani duchu jeszcze na ten temat tongue puki co w sobotę idziemy na wesele do kuzynki i mam nadzieję, że się wybawimy wink)

puki co  wyprasowałam kieckę weselną i Męża koszule, wyprałam jakąś połowę ciuszków dla Małej i jak tylko wyschnie mam zamiar prasować big_smile choć raz w życiu cieszę się, że mam dużo prasowania wink hihihi

Tak swoją drogą Kati podziwiam Twoje podejście co do Męża. Mi mojego coraz częściej brakuje niestety. Coraz częściej szczególnie na szkole rodzenia gdy 90% par przychodzi razem a ja sama sad czy kiedyś się coś zmieni? ... pozdrawiam wszystkie Dziewczyny które radzą sobie mimo wszytko i z uśmiechem na twarzy big_smile

Co do wody pijcie dużo na takie upały naprawdę pomaga, choć mnie to już chyba z ilością nikt nie przebije wink w samochodzie wożę całe zgrzewki mineralnej hihihi

Miłego dnia smile)

701

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiak czas ten zleci szybciej niż ci się wydaje, ja jkeszcze pamiętam jak mi lekarz powiedział że w ciąży jestem a to już mineło tyyyle czasu, mało się ze szczęścia nie popłakałam po takiej wiadomości smile
Misiak to nie jest tak że nie brakuje mi męża czy go nie kocham, tęsknie za nim strasznie i kocham go bardzo bez uczucia ślubu bym nie brała, brakuje mi go czasem mam gorszy dzień i chciałabym mu się wyżalić czy też wypłakać na ramieniu a nie do słuchawki lub monitora, po prostu byłam w czteroletnim związku gdzie była przemoc i alkohol na porządku dziennym, więc teraz po prostu wiem na co mogę pozwolić mężowi, jaką i kiedy postawić granicę, czasami jest potrzebne ostrzejsze słowa żeby zaczął znowu myśleć. Ogólnie nie mogę narzekać na męża bo jest naprawdę dobrym, kochającym i zapewniającym mi bezpieczeństwo mężem, ale czasami przegina (nie chcę wchodzić w szczegóły) i muszę chyba zaeragować?! Wolałabym oczywiście żeby był ze mną w domu, niedługo maluszek się urodzi i chciałabym żeby został, ale niestety takiej możliwości nie ma, bo z czegoś się utrzymać musimy a w moich stronach z pracą bardzo marnie.
Jak Wam sierpnióweczki dzień mija? Ja dzisiaj marnie się czuję, głowa mnie boli, nogi są tak spuchnięte że nawet japonek nie daje rady założyć hmm

702

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiak kati dobrze mówi, zobaczysz jak to szybko zleci, nawet się nie obejrzysz, a będziesz mieć dziecko przy sobie!
Ja dziś trochę sprzątałam, koleżanka miała właśnie na kawę przyjechać, ale jakiś wyjazd jej wypadł i nie przyjedzie. Chyba sobie naleśniki zrobię bo za mną chodzą big_smile
jutro wizyta u gina ciekawe co mi powie...

Misiak pochwal się sukienką!

Dziewczyny nie wiem czy pisałyście jak długo staraliście się o dzidziusia? Jeśli któraś z Was nie chce pisać to nie musi,i rozumiem, że to osobisty temat. Jeśli chodzi o mnie i mojego męża to nam się udało w sumie w pierwszym cyklu tz. w październiku totalnie sobie odpuściłam starania bo wiedziałam, że i tak nic z tego nie będzie, w listopadzie zaraz po okresie zaczęliśmy staranka i udało się!
w sumie to okres miałam praktycznie regularny, więc jak zaczął mi się spóźniać tydzień to zrobiłam test i 6 grudnia na Mikołajki powiedziałam mojemu M. że zostanie tatą smile

703 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-07-09 17:27:18)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Cześć dziewczyny!

Asienka to legginsy nie rajtuzki smile Prześwitują mi, dlatego z czymś długim muszę nosić. W ogóle przed ciążą nigdy nie nosiłam legginsów, a w ciąży tylko w to się mieszczę smile

Misiak udanego wesela smile

Ja miałam niespodziankę wczoraj wieczorem, mąż przyjechał ,bo lało i nie mogli pracować, ale dziś już pojechał. Teraz leje dłuższy czas, a mąż jak widział moje nogi to się przeraził, balerinek nie mogę ubrać. Wczoraj miałam okropną zgagę, już nie wiedziałam co robić.
Oglądała któraś z was mecz wczoraj? Niemcy zaszaleli niesamowicie:)

asienka ja się starałam kilka miesięcy, a tak na dobre pół roku, jak się okazało nie zaszłabym w ciążę bez leku na prolaktynę. Po 2 miesiącach brania leku udało się smile Ja się dowiedziałam tydzień po Tobie, że zostanę mamą smile

704

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kiniak ja też legginsy dopiero w ciąży zaczęłam nosić ;D jakoś wcześniej mi nie pasowały, czułam się jak w samych rajstopach big_smile
ja na zgagę nie mogę narzekać póki co odpuściła mi i oby na dobre, hihi to Ci mąż niespodziankę zrobił, a mecz to tak jednym okiem oglądałam, bo na kompie byłam,  mój mąż pierwszą połowę oglądał a potem już chrapał big_smile Niemcy się popisali nie ma co smile

705

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka my z mężem staraliśmy się ponad rok, prawie półtorej roku, na koniec to już tak  nie przywiązywałam już uwagi kiedy okres będzie i czy wogóle będzie bo zaczęłam tracić nadzieję że nam się uda, jak nie dostałam miesiączki to szczerze nawet się nie przejęłam i nie brałam pod uwagę ciąży bo byłam za granicą przez dwa miesiące, tam inny klimat i wracając do polski zazwyczaj okres mi się spóźniał minimum tydzień, test zrobiłam żeby ciążę wykluczyć bo miałam mieć robiony zabieg, co prawda test pokazał dwie kreski byłam w lekkim szoku (jak już pisałam zaczęłam tracić nadzieję) i zamiast zabiegu lekarz mi potwierdził 6 grudnia że to ciąża więc też miałam prezencik na mikołaja smile
Kiniak ja uwielbiam takie niespodzianki jaką mąż ci zrobił smile mi taką niespodziankę zrobił jeszcze jak byliśmy parą, nie przyznał się że wraca zza granicy do domu i jak gdyby nigdy nic przyjechał do mnie, najpierw myślałąm że to może jego rodzice bo czasami wpadali przy niedzieli do nas na kawę i ciasto, ale okazało się że to on smile teraz po ślubie już nie robi mi żadnych niespodzianek hmm zresztą strasznie dużo rzeczy się pozmieniało po ślubie, niektóre na lepsze inne na gorsze.
Chyba za bardzo truje was tutaj swoimi smutami sad z mężem dalej się kłócimy i znowu humor podły...

Miłego wieczorku kobiety smile

706

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Asienka popisali się i dobrze smile Dziś sama mecz będę oglądać, mąż już wyjechał.

Kati no niespodzianka dla mnie z tego powodu, że nie przyjeżdżał w tygodniu, ale zjechali wszyscy bo lało i musieli smile A tak to już też dawno mi takich niespodzianek nie robi. Pojechali po południu, bo mieli pracować od wieczora, ale okazało się, że leje i pracy nie ma do jutra! Jestem zła, że wzywali ich, jakie prognozy oglądali ? Tak to mógłby być do jutra. A tak siedzę sama i leje non stop. nie trujesz nam, zawsze możesz się wyżalić jak masz kiepski humor. Gdzie napiszesz jak nie tu do mamusiek z podobnym terminem smile

Ja od tygodnia jakoś mam mdłości, a dziś już nie dałam rady i zwróciłam śniadanie. Wróciło? Mam nadzieję, że nie.

Julia, Olencja, Patrycja Kornelia, Takajedna, Sylwia?

Dorota czyżby dziś zapracowana?

707

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Kati ja nie mówię, że Go nie kochasz tylko podziwiam, że tak na spokojnie potrafisz wytłumaczyć sobie, że Męża nie ma przy Tobie w takich chwilach smile ja przy tej pracy nawale nie czułam tych jego wyjazdów aż tak bardzo a teraz jak przystopowałam to coraz bardziej daję się to odczuć. Ale czekam cały czas z utęsknieniem do soboty big_smile

U mnie jak mój M zrobił mi taką niespodziankę z 2 mce temu to bym na zawał padła, że ktoś się do domu włamał o 6 rano tongue  a tak to nigdy nie robił niespodzianek On z tych facetów, którzy mówią co myślą i nie bawią się w coś takiego wink

Leginsy też zaczęłam nosić dopiero koło 6 mca ciąży.

A co do starań to my też w 1 cyklu. Od razu się udało i w wigilię zobaczyłam 2 kreseczki i od razu w tym samym dniu poszłam to potwierdzić do Lekarza. No i od tamtej pory czekamy na naszą małą Misię wink) hihihi

Asieńka a sukienką pochwalę się w niedzielę zrobię fotkę i będzie i brzuszka i kiecki od razu wink)

Miłej nocki Kochane smile

708

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

U położnej oki uspokoiłam mnie, pogadałyśmy o oddychaniu na porodówce, o objawach które świadczą że to już smile
Ja się uspokoiłam psychicznie...będę się z nią widywać 2 razy w tygodniu, przygotowała sobie różne tematy związane z porodem i będziemy je omawiać.

Asienka my staraliśmy się pół roku, zaczynałam wątpić sad i zrobiłam test 9 grudnia (w urodziny teściowej) oczywiście pozytyw, czułam to podświadomie big_smile
Ale z radosną nowiną trochę czekaliśmy żeby nie zapeszyć. W styczniu wylądowałam w szpitalu z ryzykiem poronienia - beczałam jak bóbr, ale opanowali sytuacje!!!

Moje nocki wyglądają kiepsko...nie mogę spać, w ciągu dnia nie nadrobię snu bo za duszno jest sad Teraz leje u nas mam nadzieję że dom się schłodzi odrobinę!

709

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kangurk opowiadaj jakie to objawy bo ja jeszcze troche to oszaleje przez caly czas mi sie wydaje ze wody odchodza albo ze skurcze coraz silniejsze. niewiele mi brakuje do tego zeby oszalec.ja tez w nocy spac nie moge a jak juz usne to albo bardzo pozno albo w nocy sie budze.
misiak zle zrozumialam tamtego posta. niestety jakos trzeba zyc lekko nie jest ale musze dac rade bardziej sie obawiam jak i czy dam rade jak syn sie urodzi i bede sama.

milej nocy wam zycze.

710

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kati a marudz ile wlezie! od tego jesteśmy!  ja też mam zmienne humory i wkurza mnie to na maxa, ale co zrobić,  kawa na ławę i będzie leouej smile

kangurek fajnie, że położna Cię uspokoiła! ta moja co przychodzi też jest fajna, szkoda tylko, że nie da rady być przy porodzie. Pytaj ją o wszystkie swoje obawy, ona jest od tego, żeby właśnie przyszłe mamusie uspokajać smile 

kiniak ja też wczoraj mecz jednym okiem oglądałam smile
wymioty? ehh nie zazdroszczę ja pezez piersze 3 miechy się z kibelkiem nie rozstawałam, a moja siostra cioteczna to chyba jeszcze w 9 miesiącu nawet wymiotowała, oby Ci przeszło.

misiak no to czekamy na fotę!

Ja miałam pobudkę na siku o 6.15 i już koniec spania, słonko tak w okno grzeje, trzeba rolety zaciągnąć, ale mam lenia:D  pewnie już z 25 stopnia na dworzu,  mężuś skodko chrapie ehh nie będę go budzić bo ostatnio i tak rano wstaje to niech się dziś chociaż wyśpi.

Czas chyba na śniadanko,  odezwę się po wizycie u gina, ale to pewnie dopiero wieczorkiem.

Miłego dnia!

711

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

kati a marudz ile wlezie! od tego jesteśmy!  ja też mam zmienne humory i wkurza mnie to na maxa, ale co zrobić,  kawa na ławę i będzie lepiej smile

kangurek fajnie, że położna Cię uspokoiła! ta moja co przychodzi też jest fajna, szkoda tylko, że nie da rady być przy porodzie. Pytaj ją o wszystkie swoje obawy, ona jest od tego, żeby właśnie przyszłe mamusie uspokajać smile 

kiniak ja też wczoraj mecz jednym okiem oglądałam smile
wymioty? ehh nie zazdroszczę ja pezez piersze 3 miechy się z kibelkiem nie rozstawałam, a moja siostra cioteczna to chyba jeszcze w 9 miesiącu nawet wymiotowała, oby Ci przeszło.

misiak no to czekamy na fotę!

Ja miałam pobudkę na siku o 6.15 i już koniec spania, słonko tak w okno grzeje, trzeba rolety zaciągnąć, ale mam lenia:D  pewnie już z 25 stopnia na dworzu,  mężuś skodko chrapie ehh nie będę go budzić bo ostatnio i tak rano wstaje to niech się dziś chociaż wyśpi.

Czas chyba na śniadanko,  odezwę się po wizycie u gina, ale to pewnie dopiero wieczorkiem.

Miłego dnia!

712 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2014-07-10 11:15:23)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witajcie Sierpnióweczki!

Kati, rodzisz dziś? wink

Kiniak, śliczny i zgrabny ten Twój brzuszek!

Misiak, spokojnie, ja mam na 15-tego, a cholera wie, kiedy Olek zechce wyjść, więc będziemy się wspierać smile

Asienka, u mnie historia starań skomplikowana, bo z zajściem nie było problemu. U mnie to już trzecia ciąża po dwóch stratach. Na szczęście Olek się dzielnie trzyma i ciąża wspierana zastrzykami przebiega póki co książkowo.

Kangurek, ja też mało w nocy śpię, bo dużo sikam, co kompletnie rytm snu rozwala. No a za dnia praca wre, więc nie mam kiedy nadrabiać. Musimy przywyknąć do dziurawych nocy. Tym bardziej, że po porodzie będą standardem. Mamy taką zaprawę teraz wink

Leginsów też przed ciążą nie nosiłam. Teraz bardzo mi w nich wygodnie wink

No jak pomyślę o pierwszych 3 miesiącach to mnie też wzdryga, po również wisiałam na kiblu. A mdłości trwały praktycznie cały dzień. Ohyda tongue
Teraz czasami zrobi mi się słabo, ale to raczej tak w głowie szumi niż w żołądku wink

U mnie oczywiście pracowicie. Na szczęście teraz trzepiemy sesje studyjne, więc kibelek blisko tongue

Miłego dnia!

713

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Witam smile
U mnie w końcu zrobiło się nieco chłodniej, ale jak dla mnie to temperatura jest rewelacyjna wręcz smile tylko od czasu do czasu popada deszcz a to już nie jest za bardzo potrzebne. Jak już przestanie padać to się wybiorę z siostrzenicą na spacer trochę, bo jak siedzę w domu to za dużo myślę i mam strasznie podły humor, mąż znowu się nie odzywa, przykro mi bo mam wrażenie że się nami nie interesuje sad Smsa mu napisałam dzisiaj rano, wczoraj wieczorem też jeszcze pisałąm i nawet nie odpisał, rozumiem że pracuje zmęczony jest ale od wczoraj nie napisał nic  ani nie zadzwonił.


Tak jak kiedyś obiecałam dodaję zdjęcie brzuszka z synkiem smile trochę mi się z tym zeszło, ale pisałam że czekam na swój aparat bo telefon bardzo brzydkie zdjęcia robi smile
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5023c5b25616816e.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8112d21751a6fb1f.html

714

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Dorota jak słowo daje z chęcią bym pojechała już na porodówkę, dlatego wybieram się na spacer z siostrzenicą, bo podobno chodzenie wywołuje skurcze smile Wiem  że synek wyjdzie kiedy zechce ale ja już zmęczona tą ciążą jestem, często boli mnie głowa, biodro daje mi niekedy popalić że chodzić nie mogę, a ręka to mnie budzi nad ranem i płaczę z bólu (prawdopodobnie zespół cieśni nadgarstka spowodowany ciążą) od 2-3 tygodni budzę się nad raznem z bólem i już spania nie ma, no a o opuchliźnie to już nawet nie wspominam smile szczerze mówiąc nie przeraża mnie nawet za bardzo fakt że być może noce będą nieprzespane, bardzo bym chciała już urodzić, jutro jadę na ktg i mam się do swojego lekarza zgłosić po ktg i tak myślę z nim porozmawiać o wywołaniu porodu bo już naprawdę przestaję dawać radę, najbardziej męczy mnie ta ręka i nogi popuchnięte, nie mam siły na nic przez tą opuchliznę. Mia ła któraś z mam wywoływany poród? Na czym dokładniej to polega?

715 Ostatnio edytowany przez kiniak1 (2014-07-10 12:00:01)

Odp: Sierpniowe Mamusie 2014

Misiak czekamy na zdjęcie.

Kangurek położna zawsze coś doradzi.

Asienka czekamy na wieści.

Kati mąż nie ma wyjścia i się odezwie. Może nie trzeba będzie wywoływać, narazie musisz jeszcze wytrzymać, skoro nic się nie dzieje. Następny brzuszek się pokazał:) Ja chyba cała puchnę, nawet palce u rąk. A jak u ciebie z tym?

Dorota zapracowana, tak myślałam smile No nie wiadomo kiedy przywitamy nasze dzieci, ale już niedługo smile

Dziewczyny ja wymiotowałam do 7 miesiąca, jak z synem, a teraz znowu wróciło. Pisałam chyba kiedyś, długo mnie męczyło, do czerwca.. Próbowałam zdjąć pierścionek, jeden się udało, ale drugi nie ruszy, takie popuchnięte palce. Nie wiem czy musi być zdjęty?

Posty [ 651 do 715 z 2,151 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 34 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Sierpniowe Mamusie 2014

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024