jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 357 ]

261

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Mussuka napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Gdyby rozumiał Boże Przesłanie nie byłby ateistą.

a chrzescijanin rozumie? Dzisiejszy chrzescijanin, katolik z wsi Kozia Wolka, a nie chrzescijanin plonacy na krzyzu w Coloseum. Tamci moze i czuli, ci dzisiejsi..smiem watpic. Ich codzienne czyny i to jak traktuja blizniego swego, glosniej mowia o ich wierze w to przeslanie, niz teatralne bicie sie w piersi, coniedzielne pielgrzymki na sume i "co laski" dawane za ..juz niemal wszystko co mozliwe:)

Powstal nowy odlam religi rzymsko-katolickiej - hipokrytyzm. I to bardzo silny odlam.

Ja też śmiem wątpić, czy te rzekome 95% katolików w naszym kraju rozumie Boże Przesłanie. Przypuszczam że większość nawet nie usiłuje zrozumieć smile. Ale to nie ten temat. Ci, którzy piszą w tym wątku chyba jednak usiłują zrozumieć, skoro szukają odpowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Kizia75 napisał/a:

.
Dlatego ktoś kto Biblii nie zna, albo zna tylko wyrywkowo może błędnie interpretować przykazania. Na pewno ateista, który usiłuje zrozumieć o co tym chrześcijanom chodzi w przykazaniach nie zrozumie ich, bo "nie czuje" Bożego Przesłania.

Przeciez kazdy czuje inaczej. Nawet wsrod katolikow zdarzaja sie rozne "czucia". Jeden czlowiek skoncentruje sie na milosci do blizniego i nadstawianiu drugiego policzka i sluzeniu braciom swoim. A drugi skupi sie na karze za grzechy, ogniu piekielnym do ktorego pojdzie cala ludzkosc i bedzie postrzegal Boga jako surowego ojca a nie wyrozumialego pasterza.
Interpretacje moga byc bardzo rozne.

263 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 16:41:18)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Kizia75 napisał/a:

Na pewno ateista, który usiłuje zrozumieć o co tym chrześcijanom chodzi w przykazaniach nie zrozumie ich, bo "nie czuje" Bożego Przesłania.

Zanim się stał ateistą wierzył. W kraju pełnym indoktrynacji trudno być od razu ateistą lub się nim nawet urodzić.
Teoretycznie bożym przesłaniem jest miłość a w praktyce "wierni" czasami zapominają co to jest.
Poza tym wielu teologów i biblistów ma ciągle sprzeczne poglądy i róznie interpretuje Biblię i to niezależnie od tego czy wierzą czy nie.
Np. taki ksiadz NAtanek interpretuje zupełnie inaczej, Marcin Luter też inaczej.
Wg muzulmanów Biblia zawiera błędy i dopiero Koran ją naprawia. Świadkowie Jehowy mają włąsną Biblią..znaczy interpretację.
Oni wszyscy wierzą i przynajmniej teoretycznie znają przesłanie boże.


Kizia75 napisał/a:
november napisał/a:

Podejrzewam, że większość ateistów zna Pismo Święte wraz z niuansami religii lepiej niż niejeden katolik.

A z czego wyciągasz taki wniosek? Mało który katolik zna Pismo Święte, to niby dlaczego mieli by znać ateiści (nie mówię tu o zapaleńcach religioznawstwa, którzy znajdą tyle zapału żeby przeczytać opasłą dość księgę jaką jest Biblia. Znać pismo to nie znaczy usłyszeć parę fragmentów w kościele albo obejrzeć w tv film o życiu Jezusa czy Mojżesza. Po za tym, przeczytać to za mało aby zrozumieć. Trzeba przeczytać z wiarą.

Chociażby dlatego by znać powody, przez które nie wierzą?
By mieć argumenty w rozmowie z wierzącymi często cytującymi piasmo święte zamiast np. powiedzieć coś od siebie?
Zdziwiałabyś się ile ja na tematy biblijne rozmawiam na forach z wierzącymi.
Nie jestem jakimś zapalonym znawcą Biblii, lecz częste dyskusje na ten temat wymuszają tez jakoby konieczność znajomosci Biblii.
Czytać z wiarą? Wielu czyta i to pismo ich dzieli..prawosławni, katolicy, ewangelicy..
Skąd niby tyle podziałów skoro słowo boże ma jak rozumiem jednoczyć w wierze?
Na dodatek jest wiele wersji Biblii..a najstarsza znana jest kopią kopii kopii kopii sporządzanych dość często przez ludzi nie znających się na fachu kopisty, mających niera zproblemy ze wzrokiem..
A sam Nowy Testament był tak często zmieniany przez instytucję kościoła, że szok.
Dodawali i odejmowali co im pasowało lub co nie. Słowem Bożym można tak szafować i nadal twierdzić, że jest Jego?


A co do nadstawiania policzka..
W Biblii jest i o nadstawianiu i oko za oko..


A co do spowiedzi z seksu przedmałżeńskiego już się wpowiedziałem.
W Biblii nie ma nic o konfesjonale a poza tym ktoś może być wielokrotnie żonaty/zamężny i co wtedy?
Błąd w wyborze partnera jest grzechem?
W Biblii też nic takiego nie znajduję.

ps. proponuję też się spowiadać ze zdeptania mrówki i zabica muchy packą, w Dekalogu jest wyraźnie - nie zabijaj.
wink

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
kaaarolaaa napisał/a:

ja uważam, że seks przedmałżeński owszem jest grzechem, ale nie wtedy kiedy się kogoś kocha i planuje się z kimś życie. wtedy jest to seks z miłości a to chyba nie grzech, bo miłość nie jest grzechem, kochać kazał Bóg...

wg. doktryn Kosciola jest to grzech i nie ma znaczenia co ty sobie wymysliłas.



kaaarolaaa napisał/a:
Kizia75 napisał/a:
kaaarolaaa napisał/a:

ja uważam, że seks przedmałżeński owszem jest grzechem, ale nie wtedy kiedy się kogoś kocha i planuje się z kimś życie. wtedy jest to seks z miłości a to chyba nie grzech, bo miłość nie jest grzechem, kochać kazał Bóg... co innego gdybyś robiła to w krzakach z kim popadnie tylko dla przyjemności - wtedy to byłby grzech ciężki i nawet nie dałoby się go ująć w "lekkie" słowa przy konsesjonale xD

A czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to co ty uważasz na temat seksu przedmałżeńskiego (czy jakiegokolwiek innego czynu uważanego w KK za grzech) w konfesjonale nie ma żadnego znaczenia? Będąc Katoliczką od interpretacji grzechów masz Kościół i jego duchowych przywódców. Tak stanowi wasza Tradycja, która jest obok Pisma Świętego fundamentem waszej wiary. Lekceważąc to nauczanie i zatajając jakiś czyn, który wg. Kościoła Katolickiego jest grzechem sprawiasz, że twoja spowiedź jest nieważna. Oczywiście można odrzucić nauczanie swojego Kościoła, tylko po co z taką postawą być katolikiem i chodzić do konfesjonału?

w takim razie wszyscy, którzy to robią przed ślubem mają grzech ciężki i pójdą do piekła albo w ogóle powinni zmienić wiarę? a jak się już w tego ktoś wyspowiada to w takim razie nie powinien tego robić znowu bo spowiedź to też mocne postanowienie poprawy...
ja wyraziłam tylko swoje zdanie. wiem, że kościół mówi, że seks przedmałżeński jest grzechem i sama jestem katoliczką (ale tego jeszcze nie robiłam) ale uważam, że jak się to robi z miłości to raczej nie ma się z czego spowiadać...

to moze załóż nowa religie. przepraszam za złosliwosci ale cisnienie mi skacze jak czytam takie brednie.



Mussuka napisał/a:
heathcliff napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Bo? Uzasadnienie prosze, ale nieco bardziej dojrzale niz "bo tak Koscol mowi".

"Kościół mówi" zdecydowanie wygrywa z "Mussuka mówi".
Jeśli kaaarolaaa należy do Kościoła i podziela poglądy na grzech, jakiego uzasadnienia jeszcze byś chciała? smile

ja niczego nikomu nie mowie tylko pytam. Wiem dlaczego nie nalezy krasc, zabijac, oszukiwac, klamac..teraz chce wiedziec dlaczego milosc fizyczna jest grzechem (pominmy tu skrajnosci jak prostytucja, calkowita rozwiazlasc itp. - chodzi mi o seks z partnerem kochanym ale jeszcze nie poslubionym mi) ? kogo i jak w ten sposob krzywdze?.

1 Koryntian 7.2 zdecydowanie włącza seks przedmałżeński do kategorii rozwiązłości seksualnej, to wszystkie wersety biblijne, które potępiają niemoralność seksualną jako coś grzesznego odnoszą się tak samo do seksu przedmałżeńskiego. Zatem seks przedmałżeński z punktu widzenia Biblii jest aktem niemoralności seksualnej. Istnieje wiele fragmentów biblijnych, które wskazują iż seks przedmałżeński jest grzechem (Dzieje Apostolskie 15.20; 1 Koryntian 5.1; 6.13.18; 10.8; 2 Koryntian 12.21; Galacjan 5.19; Efezjan 5.3; Kolosan 3.5; 1 Tesaloniczan 4.3; Judy 7). Biblia promuje całkowitą wstrzemięźliwość seksualną przed ślubem. Współżycie seksualne męża i żony jest jedyną relacją seksualną na jaką Bóg przyzwala (Hebrajczyków 13.4).


november napisał/a:
Mussuka napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Jeżeli ktoś tylko mówi, że żałuje a tak naprawde nawet nie próbuje żałować, czy jeśli sobie wymyśla jakieś grzechy ot tak dla rozrywki, to ta spowiedź jest zwyczajnie nieważna.

Zgoda. Stad tyle hipokrytow wsrod katolikow.

Zgadzam się. Mówiąc najprościej, gdyby wszyscy katolicy chcieli SZCZERZE się poprawić i nie grzeszyć przed ślubem, to przecież blisko połowa społeczeństwa nie uprawiała by seksu. Sama nie mam w otoczeniu ani jednej osoby, która powstrzymałaby się od tego. A Ogromna większość moich znajomych to właśnie katolicy.
O czym to świadczy? Ani nie zależy im na tym by z seksu zrezygnować, ani nawet nie razi ich nadużycie, którego dokonują idąc do spowiedzi. Bo o ile wiem, to do niej idzie się z postanowieniem poprawy. A jeśli się idzie z myślą, że i tak będzie się to robić, to jak to nazwać? Nie dość, że hipokryzja, to jeszcze brak szacunku dla własnej religii.
Na co komu taka szopka?

to ma fachowa nazwe ...swietokradztwo


Kizia75 napisał/a:
młody-stary napisał/a:

Nie kojarzę czy tu pisałem. W razie czego przypomnę.
Nie ma moim zdaniem nic złego w seksie przedmałżeńskim.
Poza tym w takim wypadku na zapas w ogóle nie powinno być seksu, gdyż a nuż będzie rozwód i kolejny ślub potem?
W tym momencie albo się i po pierwszym ślubie wstrzyma od seksu albo trzeba będzie złamać zasadę braku seksu przed ślubem.
Słyszałem też opinię, że kiedyś był seks po ślubie, gdyż związki zawierano bardzo młodo a teraz tak nie jest.
Poza tym seks jest czymś równie naturalnym co odychanie.

Pozdrawia niewierzący.
wink

Tu omawiamy kwestię przedmałżeńskiego seksu z punktu widzenia osób wierzących i biorących pod uwagę Boskie Przykazania. Ja jednak uważam, że Boskie Przykazania są dla nas i z myślą o ogólnie pojętym dobrym interesie ludzkości. Przykazanie "nie będziesz cudzołożył" wyraźnie promuje monogamię i wierność.

boskie przykazania to pochodza od starozytnego ludu summerow zamieszkujacych mezopotamie ,natomiast sama monogamia to efekt ucywilizowania naszej kultury i niema nic wspolnego z nasza natura. czlowieka zanim stworzył cywilizacja był poligamiczny.





Kizia75 napisał/a:

Inny problem to zawieranie małżeństw obecnie w coraz późniejszym wieku. Faktycznie natura ludzka domaga się seksu już w wieku lat kilkunastu, a co tu mówić o czekaniu do 30-tki. A może dlatego teraz czeka się ze ślubem tak długo bo wszystko co kiedyś było po ślubie (wspólne mieszkanie, seks) można mieć bez ślubu i jest to społecznie akceptowane?

niestety dojrzewanie plciowe nie idzie w parze z dojrzaloscia plciowa. trudna tez nazwac 10 przykazac boskimi z logicznego punktu widzenia.ze slubem ludzie czekaja z powodow ekonomicznych i glownie towarzyskich

Mussuka napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

No komu jak komu Mussuko ale Panu Bogu (w tym więc i Jezusowi) sprawy seksu nie są obce smile wszak to Pan Bóg nam ten seks stworzył i dał aby się nim cieszyć smile.

ale sami z niego nie korzystali wiec to jak nauka jazdy w wirtualnym samochodzie:)

Kizia75 napisał/a:

Świetną robotę zrobił tak swoją drogą smile,  żeby ludzi nakłonić do prokreacji wymyślił orgazm  i całą tę zabawę ze strefami erogennymi smile. Nieźle Mu to wyszło.

a potem zeslal ksiezy katolickich, zeby nam te zabawki do skrzyni pochowali, na klucz zamkneli i porcjowali wedle ICH uznania. Fajny prezent:)

na to pytanie natomiast odpowiedzi sie az boje: "A ciekawe ilu facetów nadal by kochało tą samą wytrwałą miłością gdyby się im powiedziało: do ślubu zero seksu."

Ciekawe ile salonow masazu nagle odczuloby wzrost zyskow:) Natury kochana nie oszukasz, zadnymi przykazaniami:)

zwłaszcza ,zę to ludzie je wymyslili:-)



Kizia75 napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Gdyby rozumiał Boże Przesłanie nie byłby ateistą.

a chrzescijanin rozumie? Dzisiejszy chrzescijanin, katolik z wsi Kozia Wolka, a nie chrzescijanin plonacy na krzyzu w Coloseum. Tamci moze i czuli, ci dzisiejsi..smiem watpic. Ich codzienne czyny i to jak traktuja blizniego swego, glosniej mowia o ich wierze w to przeslanie, niz teatralne bicie sie w piersi, coniedzielne pielgrzymki na sume i "co laski" dawane za ..juz niemal wszystko co mozliwe:)

Powstal nowy odlam religi rzymsko-katolickiej - hipokrytyzm. I to bardzo silny odlam.

Ja też śmiem wątpić, czy te rzekome 95% katolików w naszym kraju rozumie Boże Przesłanie. Przypuszczam że większość nawet nie usiłuje zrozumieć smile. Ale to nie ten temat. Ci, którzy piszą w tym wątku chyba jednak usiłują zrozumieć, skoro szukają odpowiedzi.

a od kiedy w polsce jest 95% katolikow? jesli ma Pani nam ysli sadarze,to niech pani doda,ze mowimy o hipokrytach religijnych....nazywajmy rzeczy po imieniu. wskaznik krajowy uczestnicta we mszy sw coniedzielnej to 47% ,wiec o co chodzi??dane ze statystyki kosciola kat.

265

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
researcher and discoverer napisał/a:
Kizia75 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

a chrzescijanin rozumie? Dzisiejszy chrzescijanin, katolik z wsi Kozia Wolka, a nie chrzescijanin plonacy na krzyzu w Coloseum. Tamci moze i czuli, ci dzisiejsi..smiem watpic. Ich codzienne czyny i to jak traktuja blizniego swego, glosniej mowia o ich wierze w to przeslanie, niz teatralne bicie sie w piersi, coniedzielne pielgrzymki na sume i "co laski" dawane za ..juz niemal wszystko co mozliwe:)

Powstal nowy odlam religi rzymsko-katolickiej - hipokrytyzm. I to bardzo silny odlam.

Ja też śmiem wątpić, czy te rzekome 95% katolików w naszym kraju rozumie Boże Przesłanie. Przypuszczam że większość nawet nie usiłuje zrozumieć smile. Ale to nie ten temat. Ci, którzy piszą w tym wątku chyba jednak usiłują zrozumieć, skoro szukają odpowiedzi.

a od kiedy w polsce jest 95% katolikow? jesli ma Pani nam ysli sadarze,to niech pani doda,ze mowimy o hipokrytach religijnych....nazywajmy rzeczy po imieniu. wskaznik krajowy uczestnicta we mszy sw coniedzielnej to 47% ,wiec o co chodzi??dane ze statystyki kosciola kat.

Dlatego napisałam "rzekome 95%".

266

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

a wsrod tych 47% wysondowanych i uczestniczacych w mszach..ilu jest prawdziwie wierzacych i rozumiejacych w co wierza?

chyba jeszcze takiego sondazu nie bylo, moglby niezle obalic mit Polski katolickiej:) I co na to Watykan? Juz i tak do tylu rzeczy musieli sie ostatnio poprzyznawac, jeszcze takich rewelacji brakuje:)

267

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Mussuka napisał/a:

a wsrod tych 47% wysondowanych i uczestniczacych w mszach..ilu jest prawdziwie wierzacych i rozumiejacych w co wierza?

chyba jeszcze takiego sondazu nie bylo, moglby niezle obalic mit Polski katolickiej:) I co na to Watykan? Juz i tak do tylu rzeczy musieli sie ostatnio poprzyznawac, jeszcze takich rewelacji brakuje:)

Z moich prywatnych obserwacji w pracy i wśród innych znajomych katolików (z różnych środowisk) prawdziwie żyjących (lub starających się żyć) wg. zasad Kościoła Rzymsko - Katolickiego jest jakiś ułamek procenta bo znam tylko 4 takie osoby w tym jednego księdza i jedną zakonnicę smile.  Gdzieś na tym forum był już podobny temat, więc nie będę rozwijać smile.

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Mussuka napisał/a:

a wsrod tych 47% wysondowanych i uczestniczacych w mszach..ilu jest prawdziwie wierzacych i rozumiejacych w co wierza?

chyba jeszcze takiego sondazu nie bylo, moglby niezle obalic mit Polski katolickiej:) I co na to Watykan? Juz i tak do tylu rzeczy musieli sie ostatnio poprzyznawac, jeszcze takich rewelacji brakuje:)

mitu polskie katolickiej nie obali ,bo kosciolowi zalezy na jego podtrzymywaniu.te dane sa z Instytutu statystyk kosciola katolickiego.
co ma Watykan powiedziec? co Watykan mowi na puste koscioly we francji,holandi?? Dla koscioła w polsce to nie rewelacja ,poprostu głosno o tym nie mowi ale jest swiadom prawdy.gdyby było inaczej ,to by nie było szumu przy glosoawniu nad in vitro.Kosciol nie ufa ani polakom ani sejmowi.

269

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Oczywiście że nie ufa! Bo gdyby Polacy nagle przejrzeli na oczy, zobaczyliby, że latami i pokoleniowo umęczają się "w imię proboszcza" , robią rzeczy i nie robią na które nie mają ochoty, tylko dlatego, żeby inni nie gadali...
Wystarczy poczytać trochę forum, pooglądać wiadomości, programy, a nawet ten wątek dobrze poczytać: Polacy-Katolicy są zaszczuci tą religia, mam wrażenie, że wydaje się im jakby zycia poza tym nie było! a KK z tego korzysta: demonizują kwestie SPOŁECZNE [nie, w innych krajach to NIE SĄ kwestie religijne!] jak aborcja, in-vitro, antykoncepcja, zamykanie sklepów w święta- Katolicy się na to zgadzają, a cierpią wszyscy tak naprawdę.

270 Ostatnio edytowany przez Lusija (2012-06-11 11:01:23)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Gdy byłam młodsza ze swojego pierwszego czy 2 razu się wyspowiadałam. Powiedziałam prosto z mostu: spałam z chłopakiem.. ksiądz nawet nie wspomniał o tym. Może nie słuchał? Aktualnie nie byłam w spowiedzi hm.. idzie już 3 rok. Twierdzę, że nie będę spowiadała się z czegoś czego nie żałuje i wiem, że za chwilkę znów to zrobię.. Niby Katecheta kiedyś mówił, że spowiada się dlatego, aby przeprosić, że obraziło się tym czynem Boga.. jednak mówię przecież: za wszystko żałuję i postanawiam się poprawić i nie grzeszyć. Więc nie pójdę puki nie będę po ślubie.. eh

Edit: Mój facet chodzi raz na rok lub kiedy potrzeba np. ostatnio bo miał być świadkiem. Wtedy staram się po cichu trochę go ominąć lub nawet czasami mówię trochę ze złością, że nie będziemy się kochać, bo nie chce, żeby przeze mnie nie szedł do Komunii. Może śmieszne, ale źle się wtedy z tym czuję.

271

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

No właśnie Lusija i to jest pewny schemat tłuczony do głowy od dziecka, bo w sumie jaki sens ma spowiedź osobie, która nie ma z tobą NIC wspólnego i którą tak naprawdę twoje życie nie interesuje? Która jest człowiekiem, byc może ma na "sumieniu" identyczny grzech jak ty ?.... Tu apeluję raczej o dbanie o więź z samym Bogiem, a nie samopoczucie wikarego:)

272 Ostatnio edytowany przez Lusija (2012-06-11 11:28:00)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Catwoman napisał/a:

No właśnie Lusija i to jest pewny schemat tłuczony do głowy od dziecka, bo w sumie jaki sens ma spowiedź osobie, która nie ma z tobą NIC wspólnego i którą tak naprawdę twoje życie nie interesuje? Która jest człowiekiem, byc może ma na "sumieniu" identyczny grzech jak ty ?.... Tu apeluję raczej o dbanie o więź z samym Bogiem, a nie samopoczucie wikarego:)

Ja nie pisałam, że spowiedź nie ma sensu, czy że kapłana to nie interesuje. Od zawsze przed spowiedziom strasznie się denerwowałam, kochałam uczucie po spowiedzi: czułam się lekka, czysta, czułam, że jestem innym człowiekiem, lepszym, że mam czyste sumienie i wszystko mogę zacząć od nowa. Nie spowiadam się księdzu tylko Bogu i nigdy nie myślałam o tym w taki sposób jak napisałaś. Mój brak spowiedzi pochodzi z tego, że nie chce okłamywać Boga mówiąc "chce się poprawić", jeśli wiem że tak nie będzie.

Edit: a moje: "może nie słuchał" to była ulga, że w wieku 15 czy tam 16 lat Ksiądz nie zaczął mnie w konfesjonale pouczać.. samo wyznanie grzechu było dla mnie wielką karą

273

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

A gdyby ksiądz ci nie dał rozgrzeszenia, jak bys się czuła?

274

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Catwoman napisał/a:

A gdyby ksiądz ci nie dał rozgrzeszenia, jak bys się czuła?

Jak mógłby mi nie dać? Na którejś katechezie w szkole Ksiądz mówił, że współżcie nie jest wielkim grzechem, są o wiele gorsze które wymieniał, ale już nie pamiętam big_smile jakieś przeciwko Kościołowi czy nawet kłamstwo. Podawał przykład, że nawet przed ślubem gdy jest pierwsza i 2 spowiedź ludzie z niego się spowiadają.. nawet w tym małym odstępie między jedną a 2 nie potrafią wytrzymać.. i co ma ich wyrzucić? Ma im powiedzieć, że ślubu nie będzie? Śmieszne. Seks przed ślubem to nie wielka tragedia dla Księdza..

275 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-06-11 11:36:04)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Ano oczywiście, że przeciwko Kościołowi to najcięższe grzechy big_smile ...

OK, natomiast jeśli Ci na tym zalezy, to ..wg Boga nie ma grzechów lekkich i ciężkich, każdy z nich jest identycznej wagi, czy zabójstwo czy kradzież.
Dlatego we własnej głowie należałoby rozsądzić czy seks przedmałżeński jest w ogóle grzechem wink

276

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Catwoman - a według Ciebie nie jest?
Hm ciężko dyskutować z wiecznymi Księgami i tysiącleciami nauk chrześcijańskich. Można zejść tu na temat Kościoła, że jest staromodny, nie dostosowuje się do nowoczesnych czasów, gdzie sex jest rzeczą normalną i ważną, ale cóż.. Według Kościoła jest, a ludzie którzy dopasowują sobie pod siebie co jest grzechem a co nie, są dla mnie śmieszni. Albo się to przyjmuje, albo nie.

277

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Wg mnie i dla mnie: nie jest. Natomiast ja o moje sumienie dbałam tylko i wyłącznie na drodze ja-Bóg.
Czasami seks buduje, a czasami niszczy- tu nie jest kwestia tego co się księdzu czy Bogu spodoba, ale co jest dobre dla Ciebie samej, Twojego rozwoju.
Seks z natury nie jest ani dobry ani zły, po prostu jest. A to, czym jest on dla Ciebie i jak to wpłynie na Twoje życie- to już każdy wierzący powinien rozpatrzyć ze swoim stwórcą.  To daje prawdziwe poczucie wolności, zrozumienia.

Tak, tak, wprowadziłoby to zamieszanie i obaliło religię i kościoły- a przecież nie o to duchownym chodzi, prawda?;)

278 Ostatnio edytowany przez Lusija (2012-06-11 12:00:42)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Tak, nie o duchownych. Jednak Oni sami mówią, że nie można układać pod siebie. Sex jaki by nie był jest grzechem, czy tego chcemy czy nie, bo według Kościoła sex prowadzi głównie do powiększenia rodziny. Przecież w tych pytaniach (zapomniałam się się dokument nazywał) jest: czy chcecie mieć dzieci? jeśli nie to przeszkadza to w zawarciu ślubu, bo ślub prowadzi do rodziny.. Dlatego też zabezpieczenia też są grzechem.. ah.. długo można by pisać.. temat woda tak czy inaczej jest to grzech z którego trzeba się spowiadać.. a więc prędko nie pójdę big_smile

Edit: Ah! Kiedyś pamiętam też próbowałam wnioskować, że jeśli to jest dobre.. przyjemne.. z osobą z którą i tak czy siak weźmie się ślub.. pokazuje się miłość, przez sex także dba się o nią to może.. Ale niestety mam mocno wykształcony głos wewnętrzny.. który w tym wieku nie daje mi ani spokoju ani nie leci na moje próby tłumaczenia.

279

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Ja wiem jak jest w KK:) Dlatego już dawno temu podziękowałam tej instytucji.
Jednak było nie było, temat ociera się niejako o wiarę......i każdy człowiek powinien szukać swojej prawdy poza jakąkolwiek organizacją, która-nie ukrywajmy- ma na celu : kontrolę w celu dobra kościoła smile

Bojkotowanie antykoncepcji, aborcji, in-vitro, seksu- to jest kontrola nad społeczeństwem, trzymanie społeczeństwa w ryzach smile

280

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Ale trzeba przyznać, że dzięki tym "zasadom" ludzie nie są zwierzętami.. bo mają wytyczone granice dobra i zła.. i według mnie to kolejna funkcja religii smile

281

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Lusija napisał/a:

Ale trzeba przyznać, że dzięki tym "zasadom" ludzie nie są zwierzętami.. bo mają wytyczone granice dobra i zła.. i według mnie to kolejna funkcja religii smile

a w czym zwierzę jest gorsze od człowieka? I czy zwierzę popełnia grzechy?

282

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Ja tam opowiadam wszystko ze szczegolami, niech ksiadz tez ma cos z tego.
Zastanawiam sie tylko dlaczego nie trzeba sie spowiadac z grzechu pierworodnego?
Jestesmy grzesznikami juz od urodzenia, i przed spowiedzia i po, z pokolenia na pokolenie.

283

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

muminka92  a jak wyobrażasz sobie grzech pierworodny? smile

284

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

muminka92 - według religii dlatego, że zostaje on zmyty w chwili chrztu

Catwoman napisał/a:
Lusija napisał/a:

Ale trzeba przyznać, że dzięki tym "zasadom" ludzie nie są zwierzętami.. bo mają wytyczone granice dobra i zła.. i według mnie to kolejna funkcja religii smile

a w czym zwierzę jest gorsze od człowieka? I czy zwierzę popełnia grzechy?

Ah.. nie dosłownie.. to przenośnia taka: czyli, że człowiek nie zabija kogo popadnie, nie kocha się z kim popadnie itd..

285

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

"czyli, że człowiek nie zabija kogo popadnie, nie kocha się z kim popadnie itd.."   -  przecież i tak to robi:)

Zwierzę też nie zabija kogo popadnie, zawsze w jakimś celu. A to, ze zwierzę kopuluje z kim popadnie-co w tym złego?:)

286

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Robi ale człowiek dobry, chrześcijanin, z zasadami nie robi.
No jakby człowiek kochał się z kim popadnie to ciężko byłoby mówić o oddaniu, szacunku, ślubie itd
Dlatego uważam, że zasady i nauka Kościoła jest ok, bo pokazuje co jest dobre a co złe.. Chociaż niekiedy jest coś przesadzone, ale dzięki temu mamy dokładny zarys i dalej już możemy sami wybrać jacy chcemy być i czy się z tym zgadzamy czy nie.

Co jakby tego nie było? Nie wyobrażam sobie siebie siedzącej z dzieckiem małym na kolanach i tłumaczącej?: zabijanie jest złe.. inni tak robią, ale Ty nie.. a czemu? kabaret smile
No jest jeszcze konstytucja itd ale to wszystko o to samo się opiera.

287

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

O nie moja droga, konstytucja wyklucza mieszanie się Kościoła do życia publicznego, do spraw panstwa- tylko, że jakoś ktoś o tym zapomniał.
A myslisz, że unikniesz tej sytuacji z dzieckiem? Jak w takim razie wyjaśnisz mu,że zabijanie jest złe? I co to jest zabijanie?; pozbawienie życia w obronie własnej? Pozbawienie życia naumyślnie? Aborcja? Eutanazja? Alkoholizm? Faszerowanie się fastfoodami?

Widzisz, jednak sama wybierasz:) Uważasz, że nauki Kościoła są dobre, ale nie zamierzasz się stosowac do niektórych, bo są dla Ciebie niewygodne. I gdzie tu konsekwencja?

288

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Nie nie..
"konstytucja wyklucza mieszanie się Kościoła do życia publicznego" - możliwe na tym się nie znam, ale mi chodziło raczej o ogólne zasady.. że są jeszcze jakieś prócz kościelnych i podałam tylko taki przykład. Bo pisałam że bez nich bylibyśmy zwierzętami big_smile

"A myslisz, że unikniesz tej sytuacji z dzieckiem?" - nie mam pojęcia.. pewnie będę tłumaczyła trudne słówka, ale chyba czemu zabijać nie można nie będę.. sama nigdy nie wypytywałam o to rodziców, po prostu się to wiedziało.

"Widzisz, jednak sama wybierasz:) Uważasz, że nauki Kościoła są dobre, ale nie zamierzasz się stosowac do niektórych, bo są dla Ciebie niewygodne. I gdzie tu konsekwencja?" - nie. Napisałam, że uważam, że nauki Kościoła są dobre, jednak każdy może się z tym zgodzić lub nie, a nie że wybieram tylko wygodne kwestie.

289

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Pytanie : Co by robil koncern Watykanu (z jego miliardami), gdyby ludzie nie grzeszyli?

290

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Koncern Watykanu wie, jak kontrolować pospólstwo i to robi smile

291 Ostatnio edytowany przez manda26 (2012-06-11 20:55:01)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Nie chodze do spowiedzi, nie czuje takiej potrzeby.Po co mam mowic formulke o postanowieniu poprawy,jezeli nie mam zamiaru w zyciu nic zmieniac.Jezeli ktos idzie sie spowiadac z seksu przedmalzenskiego i oczekuje rozgrzeszenia,a wie ze przeciez dalej go bedzie uprawiac,to ja tego nie rozumiem...

292 Ostatnio edytowany przez muminka92 (2012-06-11 22:44:50)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Mozna zyc zgodnie z wlasnym rozsadkiem, sumieniem i moralnoscia, jezeli go brakuje, zwracamy sie do religii i boga. (jak zblakane owieczki w poszukiwaniu pasterza)
W tym wypadku mamy do wyboru wiele religii i bogow.
To co w religii katolickiej jest grzechem w buddyzmie (1 miliard wyznawcow na swiecie) jest dozwolone a nawet rekomendowane.
Pod warunkiem ze nie czynimy krzywdy innej osobie.

Na marginesie, stopien przestepstw w "krajach katolickich", jest najwyzszy a w Polsce jest najwiecej wiezniow wsrod krajow EU.(mimo 95% wyznawcow 10 przykazan)

293

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
manda26 napisał/a:

Nie chodze do spowiedzi, nie czuje takiej potrzeby.Po co mam mowic formulke o postanowieniu poprawy,jezeli nie mam zamiaru w zyciu nic zmieniac.Jezeli ktos idzie sie spowiadac z seksu przedmalzenskiego i oczekuje rozgrzeszenia,a wie ze przeciez dalej go bedzie uprawiac,to ja tego nie rozumiem...

Kocham Cię!! Myślałam, że tylko ja świruję i nie idę spowiadać się z sexu! Miło mi ;D

294

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Lusija napisał/a:

Co jakby tego nie było? Nie wyobrażam sobie siebie siedzącej z dzieckiem małym na kolanach i tłumaczącej?: zabijanie jest złe.. inni tak robią, ale Ty nie.. a czemu? kabaret smile
No jest jeszcze konstytucja itd ale to wszystko o to samo się opiera.

No dla mnie właśnie kabaretem jest odpowiadanie na pytania dziecka za pomocą tłumaczenia wszystkiego niewidzialną istotą siedzącą sobie w niebie smile
Poszczególne religie nakazują i zakazują bardzo różnych zachowań, bywają ze sobą sprzeczne. Jak odpowiedzieć dziecku np. na pytanie - mamusiu, dlaczego mam słuchać tego boga, a nie innego? Na jakiej podstawie uznajemy mitologię grecką za bajki, a biblię za prawdę? smile A może jest odwrotnie? smile
Dla mnie wyznacznikiem zachowań jest unikanie wyrządzania krzywdy. Sobie, otoczeniu. Pewne zasady moralne są uniwersalne i nie muszą wynikać z religii, a z doświadczenia.

295

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

wiesz, najbardziej uniwersalnymi słowami a zarazem chyba najbradziej ....trudnymi czy niewygodnymi są słowa Jezusa :
"Będziesz kochał Pana Boga swego z całego serca swego, a bliźniego swego jak siebie samego.Większego przykazania ponad to nie masz"    smile
Nie dość, że kochać Boga, bliźniego to jeszcze siebie samego! ....a paradoksalnie od tej trzeciej miłości zaczynają się te dwie inne wink

296

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Nie robię tego. Po co mam się spowiadać z czegoś, co zaraz zrobię ponownie. Dla mnie spowiedź to opowiedzenie o działaniach, które uważam za złe i deklaruję poprawę. Seksu za zło nie uważam i nie zamierzam się w tej kwestii zmieniać. W takiej sytuacji, po co zawracać księdzu głowę.

297

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Dianaa napisał/a:

To zależy czy traktujemy seks przedmałżeński jako grzech. Nigdy w życiu nie mam zamiaru się z tego spowiadać. Nie uznaję tego jako grzech.

No dobrze, a ja mam powazniejszy problem. Brałam ślub kościelny. Niestety nasze małżeństwo rozpadło się po 1,5 roku. Wziełam rozwód. Poznałam drugiego faceta. Też rozwodnika. Mój były mąż pisze do mnie, że jest wierny przysiędze małżeńskiej. Ok. Ale czy to oznacza, że przez całe życie mam nie isc do łożka z nowym facetem. Oboje zgrzeszymy.

298

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

warszawianka_1981, znowu pytanie: zależy Ci na zdaniu Pana Boga na ten temat czy Kościoła?

299

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Catwoman napisał/a:

warszawianka_1981, znowu pytanie: zależy Ci na zdaniu Pana Boga na ten temat czy Kościoła?

zalezy mi na czystym sumieniu

300

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
warszawianka_1981 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

warszawianka_1981, znowu pytanie: zależy Ci na zdaniu Pana Boga na ten temat czy Kościoła?

zalezy mi na czystym sumieniu

więc osobiście...radzilabym ci pogadać z bogiem, którego uważasz za swojego. masz szansę odzyskać nie tylko czyste sumienie, ale po prostu szczęście smile

301 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-06-13 09:31:53)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
warszawianka_1981 napisał/a:
Dianaa napisał/a:

To zależy czy traktujemy seks przedmałżeński jako grzech. Nigdy w życiu nie mam zamiaru się z tego spowiadać. Nie uznaję tego jako grzech.

No dobrze, a ja mam powazniejszy problem. Brałam ślub kościelny. Niestety nasze małżeństwo rozpadło się po 1,5 roku. Wziełam rozwód. Poznałam drugiego faceta. Też rozwodnika. Mój były mąż pisze do mnie, że jest wierny przysiędze małżeńskiej. Ok. Ale czy to oznacza, że przez całe życie mam nie isc do łóżka z nowym facetem. Oboje zgrzeszymy.

Wszystko zależy od tego czy jesteś katoliczką czy nie. Według nauczania Kościoła Katolickiego para małżeńska biorąc rozwód nie popełnia jeszcze grzechu. Grzech pojawia się dopiero, gdy jedno z nich idzie do łóżka z kimś innym.  Osobiście dla mnie to dziwne, bo wygląda to trochę tak jakby istotą małżeństwa był seks, a istotną częścią przysięgi małżeńskiej była tylko ta o wierności. Niestety takie postawienie sprawy pociąga za sobą taki właśnie skutek, że osoba po rozpadzie swego małżeństwa (nieważne czyja to była wina) chcąc mieć możliwość przyjmowania sakramentów w KK musi żyć w celibacie do końca życia, lub odbudować swoje poprzednie małżeństwo.
Twój mąż gdyby był wierny przysiędze małżeńskiej to żył by z tobą, wszak przysięgał: "....nie opuszczę cię aż do śmierci", to że żyje w celibacie nie oznacza wcale, że jesteście dalej małżeństwem i związek sienie rozpadł.  Niestety interpretacja katolicka tak właśnie stawia sprawę, że pomimo tego , że cię było nie było opuścił, czyli załamał przysięgę małżeńską to żyjąc w celibacie może przyjmować Komunię, a ty jeśli będziesz w drugim związku nie będziesz mogła.

302

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

ogólnie większość nakazów, zakazów, przepisów w KK kręci się wokół seksu. ciekawe czemu??  hmm.....

303

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

nie czytałam wszystkich dziesięciu stron, ale jak w temacie..
Jak yo ująć, żeby było zrozumiałe i ze smakiem?
Ja powiedziałam, że "popełniłam grzech nieczystości", takim kościelnym językiem..
Ksiądz chyba wiedział, że nie chodzi o wieczorny prysznic!

304

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

dru_ oj ksiądz już dobrze wiedzuiał o co chodzi:D

305

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Ja tylko raz spowiadałam się z sexu przedmałżeńskiego. Było to na spowiedzi przed ślubem.
Miałam jeszcze na sumieniu antykoncepcje i par innych niewybaczalnych grzechów. Dostało mi się straszne kazanie. Ksiądz kazał mi przyrzec że będę używać tylko naturalnej antykoncepcji i śmiała stwierdził że jestem już jak nadgryziona śliwka.
Cóż mąż uwielbia mnie... nadgryzać, do spowiedzi już nigdy nie poszłam i nikt mnie do konfesjonału nie zaciągnie. Przestałam chodzić do kościoła a z czasem i wierzyć w Boga. Tyle wyszło ze szczerej spowiedzi i kazania księdza.
Osobiście uważam że to nie grzech kochać się z ukochaną osobą i nigdy nie czułam się winna i grzeszna że to robiłam.

306

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

......i dlatego też bez sensu się spowiadać jak już napisałam: osobie, która ma cię tak naprawdę gdzieś i nawet cię nie zna, jeszcze z czegoś, z czym czujesz się dobrze:)

Szkoda tylko wiary w Boga.....moja mała radka: nie utożsamiaj Go z jakimkolwiek kościołem .

307

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

nefretette82-Całkowicie Cię popieram.Nic mądrego z takiej spowiedzi nie wynika.I jeszcze to stwierdzenie ze śiwka...Głupota

308

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Należy spowiadać się z sexu przedmałzenskiego bo spowiednikowi siedzenie w konfesjonale jest nudne i uciążliwe a jak przychodzi taki chłopak lub dziewczyna i opowiada jak i ile razy w tygodniu uprawia sex , to księdzu od razu weselej się robi  i ochoty większej nabiera sam na uprawianie sexu. A jak nie powiecie ze szczegółami jak się kochacie to spowiednik zada Wam to pytanie a księża uprawiają sex, mają dzieci jak i kochanki, jeden u drugiego się wyspowiada i po koleżeńsku dostanie rozgrzeszenie a jak za duzo i za głosno narozrabia to przerzucą go do innej parafii i ok, da sobie radę. Czytałam katechizm dla dzieci i grzechem jest tam wszystko a chodzi o kontrolę nad ludzmi sprawianą przez kościół. Kto ma trochę oleum w łepetynie niech sam pomyśli kto zyskuje na spowiedzi i po co spowiadać się wybiurczo, jak taka spowiedż wg, kościoła nie jest ważna.

309

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Klaudyna59 o tym samym pisałam powyżej, że głównym celem KAŻDEJ religii, a zwłaszcza KK jest sprawowanie kontroli nad życiem ludzi i ich umysłami. Księdza g*** obchodzi zycie osoby, która przychodzi się wyspowiadać, ważne jest utrzymywanie kontroli nad pospólstwem.

310

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

To po co ktoś uprawia seks przedmałżeński. Albo się akceptuje całą religię z wszystkimi jej wymogami i niedogodnościami albo wcale. Nie można być trochę w ciązy, a trochę nie. Twoja religia wyraźnie mówi co można a co nie. Śmieszny problem...

311

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

a to jest inna inszość, którą missnowegojorku poruszyła smile I od tego należałoby właściwie wyjść;)
albo się jest katolikiem, albo nie. przez takich balansujących niestety katolicyzm jest wiodącą religią w kraju.

312

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Księdza nie ma się co bać, trza myśleć o ogniu piekielnym dla obłudników...

313

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
missnowegojorku napisał/a:

Księdza nie ma się co bać, trza myśleć o ogniu piekielnym dla obłudników...

well-said!

314

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

No to mamy jakieś 5% katolików w Polsce wink Reszta to obłudnicy wybierający z kościelnych nauk to co im pasuje.

315

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Klaudyna59 napisał/a:

Należy spowiadać się z sexu przedmałzenskiego bo spowiednikowi siedzenie w konfesjonale jest nudne i uciążliwe a jak przychodzi taki chłopak lub dziewczyna i opowiada jak i ile razy w tygodniu uprawia sex , to księdzu od razu weselej się robi  i ochoty większej nabiera sam na uprawianie sexu. A jak nie powiecie ze szczegółami jak się kochacie to spowiednik zada Wam to pytanie.

Osz.. to miałaś chyba wielkiego pecha wpadając na takiego, który się Ciebie pytał jak to robiłaś, w tym momencie ja pewnie dogadałabym księdzu... Zresztą, ostatnio Ksiądz u mnie w parafii miał kazanie właśnie na ten temat. I mówił m.in. że nie opowiada się pikantnych szczegółów big_smile Ale sensacja.. przecież to normalna spawa yikes

316 Ostatnio edytowany przez kaaarolaaa (2014-04-10 19:55:51)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

ja dziś poszłam do spowiedzi, bo chciałam się wyspowiadać przed świętami... rekolekcje były akurat w czasie i w godzinach jak miałam zajęcia na studiach, a wiadomo, że żaden wykładowca nie przyjąłby takiego usprawiedliwienia i na zajęciach trzeba być. z kolei spowiadać się 3 tygodnie przed świętami to byłaby dla mnie głupota bo mam chłopaka i kocham się z nim, więc jeszcze zdążyłabym później nagrzeszyć... a 2 tygodnie temu chłopak wyjechał za granicę do pracy, więc chciałam się już wyspowiadać, żeby w święta i przez najbliższe 5 miesięcy jak go nie będzie móc normalnie chodzić do komunii.
ale odbiegłam trochę... dziś poszłam i doznałam szoku. ksiądz (co prawda szeptem) zarzucił mi po co tu wgl przyszłam, zapytał "Ludzie, co się z wami dzieje w tych czasach, kiedyś dziewczyny w Twoim wieku oddawały życie za czystość a wy nie potraficie dotrzymać cnoty do ślubu?"... myślałam, że za chwile powiem coś chamskiego ale się pohamowałam... Niektórzy księża są o wiele gorsi i jakoś nikt tego nie widzi. A ja kocham mojego chłopaka, planujemy wspólne życie (pojechał za granicę zarobić na swoją część wesela) więc co jak co ale jestem go pewna... Jesteśmy razem co prawda dopiero pół roku, ale kupiliśmy sobie srebrne obrączki by o sobie pamiętać przez czas rozłąki... Gdy wróci, mamy się zaręczyć. Ale ksiądz i tak wie swoje, powiedział mi, że kiedy nie pokazujemy że się szanujemy przed ślubem to potem druga osoba nie będzie nas szanowała po ślubie. Odpowiedziałam mu, że się z tym nie zgadzam bo na to akurat nie ma reguły i zasady, że znam pary, które przed ślubem razem nie spały, a teraz jedno zdradza drugiego. I czy to jest niby gwarancja? I spowiednik powiedział mi, że da mi rozgrzeszenie tylko pod warunkiem, że obiecam, że więcej nie zrobię z chłopakiem tego przed ślubem. Powiedziałam więc, że nie mogę tego obiecać i wyszłam...
I tak jak pisał ktoś na początku, denerwujący jest fakt, że dla kleru to jeden grzech "współżycie przedmałżeńskie", ale nie patrzy się na to, czy jest to współżycie z miłości czy za przeproszeniem dawanie w ubikacji na imprezie... co jak co ale miedzy jednym a drugim jest znacząca różnica.
Przyjmuję też tabletki antykoncepcyjne, ale zaczęłam je brać ze względu na problemy zdrowotne z miesiączkowaniem, a nie dla samego zabezpieczenia... No ale dla księdza to też będzie grzech. A on akurat (zironizuję trochę) tyle się nachodził do ginekologa i tak wszystko wie...
Przed Bożym Narodzeniem jakoś dostałam rozgrzeszenie a teraz nie, cóż, trzeba wybrać się do innego kościoła...
Łatwo im powiedzieć, że po ślubie, tylko, że żeby wziąć ślub sam ksiądz chce za udzielenie sakramentu 1000 zł! i to już niby nie jest grzech? albo to, że niektórzy księża nie żyją w celibacie to też nie jest niby grzechem? Życie w celibacie to wg mnie też życie w skromności i nie mam tu tylko na myśli wstrzemięźliwości seksualnej, ale też np unikanie wygód... Dlaczego księża jeżdżą najnowszymi samochodami? Ale przecież każdy miałby na to wytłumaczenie, a ludzie świeccy są już beee i grzesznicy, że gorszych nie trzeba...
To nie XIX wiek... Dobra, przyjmijmy, że trzymałoby się cnotę do ślubu... A potem po ślubie, jakby mi się nie spodobało, albo jakby mnie nie szanował w tej sferze to co? Reklamacja? Chyba trzeba się sprawdzić przed ślubem w każdej kwestii, żeby na 100% być pewnym że to ta właściwa osoba... To w końcu decyzja na całe życie, jeśli mówimy o przyrzekaniu przed Bogiem i nie dopuszczamy przed Bogiem rozwodów...
Ja rozumiem, spowiedź to mocne postanowienie poprawy i wgl... Ale czy to, że kocham chłopaka i chcę oddać mu się cała oznacza od razu, że mam się odwrócić od kościoła? Sorry, ale kocham Boga i to, że śpię z chłopakiem nie równa się z tym, że tak nie jest... Ale do kościoła chodzić będę, nie odwrócę się od Boga tylko dlatego, że ksiądz myśli inaczej. Bóg wie, jaka jestem naprawdę, że zamierzamy wziąć ślub i wie też że nie robię tego w złej wierze. Do kościoła chodzi się dla Boga a nie dla księdza i tego się trzymam.
Trochę się rozpisałam, wybaczcie, ale aż się we mnie telepie po tej dzisiejszej sytuacji i musiałam gdzieś to z siebie wyrzucić...

317

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
kaaarolaaa napisał/a:

I spowiednik powiedział mi, że da mi rozgrzeszenie tylko pod warunkiem, że obiecam, że więcej nie zrobię z chłopakiem tego przed ślubem. Powiedziałam więc, że nie mogę tego obiecać i wyszłam...

Ale w czym problem?
Według doktryny katolickiej sex przedmałżeński jest grzechem.Jeżeli świadomie zamierzasz ten grzech powielac, to żaden ksiądz nie ma prawa dać rozgrzeszenia.
Chcesz być praktykującą katoliczką - respektuj zasady
Nie chcesz respektować - wystąp z kościoła
Proste jak drut.
Plus dla Ciebie, że przynajmniej nie jesteś hipokrytką, jak 90 % innych świętojebliwych i nie obiecujesz ''poprawy'' wiedząc że nie masz zamiaru tego dotrzymać.

318

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
kaaarolaaa napisał/a:

Dobra, przyjmijmy, że trzymałoby się cnotę do ślubu... A potem po ślubie, jakby mi się nie spodobało, albo jakby mnie nie szanował w tej sferze to co? Reklamacja? Chyba trzeba się sprawdzić przed ślubem w każdej kwestii, żeby na 100% być pewnym że to ta właściwa osoba... To w końcu decyzja na całe życie, jeśli mówimy o przyrzekaniu przed Bogiem i nie dopuszczamy przed Bogiem rozwodów...

A jak dzień po ślubie seks Ci się przestanie podobać bo facet Cię przestanie szanować w tej sferze? Uważasz, że ślub to jest taki cudowny "utrwalacz", który powoduje, że od tego dnia nic się nie pozmienia?

319

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Post przeniesiony z innego wątku.

Abizer napisał/a:

No tego, na co "nie jestem na tak".

Chłopie, ja Cię proszę - czy nie możesz pisać bardziej po ludzku? Wprost? Jakkolwiek bardziej zrozumiale? Wstydzisz się słowa 'seks' czy co? Naprawdę tego nie kumam.

Wracając do meritum - ja nadal nie wiem co Ty chciałeś przez to powiedzieć - czy że chcesz / chciałbyś żeby zasady dotyczące seksu były 'skodyfikowane' ( cokolwiek to znaczy i jakkolwiek miałoby to wyglądać ) czy wręcz przeciwnie.

Poza tym zahaczając o sam temat tego topicu ... spowiadanie się z seksu przedmałżeńskiego jest ... dziwne mówiąc delikatnie ale jeżeli komuś to pomaga bo robi mu się lżej na sercu to proszę bardzo. big_smile

320

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

"Jak nie ma skodyfikowanego w KK to koniec końców mam gdzieś (no, może poza paroma wyjątkami które w.g. mnie powinny być skodyfikowane, ale nie tyczą się one wiadomego tematu.)
Casus: Sąsiad sobie kupił rower (wiadomo że kupił, a nie ukradł). Teraz go porozcinał palnikiem na kawałki. Nie pochwalam, uważam, że nie powinno się tak robić, ze swoim bym tak nie zrobił, ale jego rower- niech sobie robi co chce.
Jakby ukradł, to już inna rozmowa."

Napisałem- skodyfikowanego w KK (kodeks karny). Czyli nie obchodzi mnie kto się z kim seksuje, jeśli nie popełnia przy tym przestępstwa, chodzi mi tutaj o jakieś gwałty itp. Nie mniej jednak pewnych spraw związanych z seksem np. ten wałkowany seks przed ślubem nie pochwalam.

Przeczytaj sobie z 10 razy ten przykład co podałem w tamtym wątku a przekleiłem tu to zakumasz. Więcej nie chce mi się pisać.

321

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Metyl napisał/a:

Wracając do meritum - ja nadal nie wiem co Ty chciałeś przez to powiedzieć - czy że chcesz / chciałbyś żeby zasady dotyczące seksu były 'skodyfikowane' ( cokolwiek to znaczy i jakkolwiek miałoby to wyglądać ) czy wręcz przeciwnie.

Poza tym zahaczając o sam temat tego topicu ... spowiadanie się z seksu przedmałżeńskiego jest ... dziwne mówiąc delikatnie ale jeżeli komuś to pomaga bo robi mu się lżej na sercu to proszę bardzo. big_smile

Dziwne dla chłopa Metyla jest to, że są jakieś zasady odnośnie seksu. A może to nie chłop tylko dzikus biorący sobie swoją ofiarę jak mu się podoba i kiedy mu się podoba - tak jak mu jego dzika natura podpowiada.
Spowiadanie się z seksu przedmałżeńskiego wydaje mu się dziwne. No jasne, skoro sex nie może mieć zasad, to ten przedmałżeński też. Hmmm jest tu jakaś logika, dzika ale jest. smile

322 Ostatnio edytowany przez Metyl (2014-04-20 22:45:47)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Wybacz ale to są wierutne bzdury. Po pierwsze nie ma co porównywać kobiety / błony / samego dziewictwa do jakiegoś przedmiotu, litości. Po drugie - jak już chcemy się trzymać tej Twojej logiki rowerowej - załóżmy, że ktoś ma rower ale dajmy na to nie ma czasu na nim jeździć a w dodatku ma w nim poprzebijane dętki. I ten rower strasznie Ci się podoba. A on mógłby Ci go sprzedać ale Ty się wahasz bo ma przebite dętki ... No chłopie ... Zawsze mnie po części śmieszyło a po części drażniło takie jakby przedmiotowe traktowanie nie-dziewic przez tych trzymających się wszystkich zasad katolików ( lub prawie wszystkich ). No bo skoro wymagania dziewictwa ( lub mówiąc delikatniej - preferowanie dziewicy z powodu ... ( jakiego? )) to nie jest pewnego rodzaju uprzedmiotowienie kobiety to jak to nazwać?

@up - nie wcinaj się skoro nie znasz kontekstu bo pieprzysz bzdury choćby w tym, że przypisujesz nie tej osobie co trzeba takie a takie poglądy.

323 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-04-20 23:20:33)

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Filip- czy aby się troche nie zapędziłeś? tongue
Myślę, że tu chodzi o co innego. O przenikanie się/konflikt wartości i zasad u ludzi. A może i wybiórczość?
Strzelam, że Metyl jest niewierzący. Zapewne wie, że istnieje coś takiego jak KK (tym razem Kościół Katolicki wink) i który daje pewne normy postępowania i ludzie należący do tej wspólnoty starają się ich przestrzegać. Zapewne wie też, że jedną z tych norm jest to, że seks pozamałżeński jest grzechem z którego należy się spowiadać. Ale dziwi go, że się ludzie z tego spowiadają.- No jak należą do wspólnoty to się spowiadają.


Metyl- nie chciałem, żebyś porównywał, tylko żebyś się odniósł do przykładu. To różne sprawy.

Tak jeszcze dla jasności do roweru- ten rower miałby być w zamyśle w pełni sprawny.

Jeszcze raz powtórzę- nie chodzi mi o porównywanie kobiety do przedmiotu, tylko tego, że nie pochwalam pewnych zachowań, które nie są zabronione przez prawo jako czyny przestępne, ale nie "brnę w to". Tak jak z tym rowerem- zniszczył dobry rower. Ja bym nie zniszczył, uważam to za coś złego- Ale jego rower, jego sprawa.

Prościej się chyba nie da.

Co do nie dziewic itp- znowu przykład- (pewnie się powtarzam)- Czy 30 latek który nie chce 70 latki za żonę bo ma 70 lat uważa ją za gorszą?. Mogą sie lubić, rozmawiać, nie wiem, przytulać się, ona może być wykształcona, miła, mądra inteligenta, mogą być najlepszymi przyjaciółmi, ale jak on nie chce być jej mężem to znaczy że jest gorsza?. Drugi facet z boku powie: "Litości- on nie chce 70 latki, patrzy tylko na wygląd, nic innego się dla niego nie liczy, co za prostak!", ktoś inny: "Phi, miłość wszystko przetrzyma, te 40 lat różnicy to nic."- Im, innym 30 letnim facetom związek z 70 latką może nie przeszkadzać. Ilu ludzi tyle preferencji, priorytetów, ale komuś, jakiemuś 30 letniemu facetowi (zapewne niejednemu) może przeszkadzać i 70 latki nie chce. Czy Ty Metyl wszystkie kobiety z którymi z jakichś powodów nie chciałbyś być na stopie "związek" traktujesz jako gorsze od innych kobiet?

324

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?
Abizer napisał/a:

istnieje coś takiego jak KK (tym razem Kościół Katolicki wink) i który daje pewne normy postępowania i ludzie należący do tej wspólnoty starają się ich przestrzegać. Zapewne wie też, że jedną z tych norm jest to, że seks pozamałżeński jest grzechem z którego należy się spowiadać. Ale dziwi go, że się ludzie z tego spowiadają.- No jak należą do wspólnoty to się spowiadają.

Kompletnie się z Tobą nie zgodzę. To nie są normy KK. Seks przedmałżeński jest grzechem, tylko i aż grzechem nieczystości. Grzechem nie wynikającym z norm KK, a wynikającym wprost z Pisma, znaczy Słowa Bożego. Czyli nie jest to wymysł Kościoła. smile

325

Odp: jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Wiem, co masz na myśli.
Ja tylko ująłem to w bardziej "przyziemną retorykę", przedstawiając KK w formie bardziej "instytucjonalnej".

Posty [ 261 do 325 z 357 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » jak spowiadacie się z seksu przedmałżeńskiego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024