Mussuka napisał/a:To nie Bog sie tego seksu przedmalzenskiego tak namolnie uczepil i zrobil z tego grzech (dla jasnosci - nie o cudzolostwie pisze) a sam katolicki kler. I nikt mnie nie przekona, ze to nie jest proba kontrolowania poslusznych owieczek tylko rzeczywista wola boska. No bo co w takim razie z protestantami, z ksiezmi, ktorzy , o zgrozo, z zonami zyja i wspolzyja? I kto ich tam wie, kiedy zaczeli?
A kto mówi, że Bóg się uczepił właśnie seksu? Przykazań jest 10. A księża protestanccy jeśli zdarzy im się seks pozamałżeński to oczywiście grzeszą tak samo jak każdy inny człowiek. Ksiądz to też człowiek i podlega grzechowi tak samo, obowiązują go dokładnie takie same zasady jak innych ludzi.
Umiesz czytac? Gdzie ja napisalam "pozamalzenski"? Pozamalzenski = zdrada czy cudzolostwo, przedmalzenski = ??? . I chyba nie rozumiesz jak pisze, ze dla nie to wlasnie NIE Bog a kosciol taka wage do seksu przywiazuje. Ani jednego przykazania wsrod tych 10, gdzie slowem traktuje sie o seksie dwojga WOLNYCH, niezameznych i niezonatych osob. Wiec moze bysmy tak skupili sia na 10-ciu istniejacych a nie 11-tym dopisanym przez kosciol?
Ciekawe co koran w tej kwesti ma do powiedzenia?