Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 231 ]

56

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Joga napisał/a:

[
Co do dyskusji, nie mogłam się nie uśmiechnąć smile Dyskusja w KK jest możliwa twoim zdaniem? To jak się ma ta dyskusja w odniesieniu do tego jak potraktowano ulubionego księdza Bonieckiego? Ksiądz Lemański też sobie "podyskutował" co?

U nas w Polsce Katolicyzm jest specyficzny. Hierarchowie są tu jakoś wyjątkowo skostniali i histerycznie reagują na wszelkiego rodzaju odmienne opinie niż ich własne, zwłaszcza, jeśli wygłaszają je inni księża:).  W innych krajach jest w tym względzie trochę luźniej.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."
Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

"Poproszę o rozwinięcie fragmentu"

Gdy neojudaizm/katolicyzm,prawosławie,anglikanizm,świadkowie Jehowy itp, rozprzestrzenia się w jakiejś kulturze,wspiera swój rozwój zniesławianiem rdzennej tradycji,zachęcając do jej całkowitego odrzucenia

http://www.netkobiety.pl/t61753.html

58

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Kizia75 napisał/a:

U nas w Polsce Katolicyzm jest specyficzny. Hierarchowie są tu jakoś wyjątkowo skostniali i histerycznie reagują na wszelkiego rodzaju odmienne opinie niż ich własne, zwłaszcza, jeśli wygłaszają je inni księża:).  W innych krajach jest w tym względzie trochę luźniej.

Kizia może tak delikatnie. Jeżeli nie masz pojęcia o czym mówisz, to może zapytaj, doczytaj, a nie wygadujesz bzdury!!! Wprowadzasz w bład - mam nadzieje, że nie celowo, a jedynie z własnej niewiedzy.

Mów mi Filip smile

59 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2013-11-28 16:02:37)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
adamajkis napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

U nas w Polsce Katolicyzm jest specyficzny. Hierarchowie są tu jakoś wyjątkowo skostniali i histerycznie reagują na wszelkiego rodzaju odmienne opinie niż ich własne, zwłaszcza, jeśli wygłaszają je inni księża:).  W innych krajach jest w tym względzie trochę luźniej.

Kizia może tak delikatnie. Jeżeli nie masz pojęcia o czym mówisz, to może zapytaj, doczytaj, a nie wygadujesz bzdury!!! Wprowadzasz w bład - mam nadzieje, że nie celowo, a jedynie z własnej niewiedzy.

Sorry, ale trzeba chyba złej woli (albo trzeba być ślepym i głuchym) żeby nie zauważyć, że polski katolicyzm jest właśnie taki jak napisałam. Ostatnio czytałam wypowiedź watykańskiego hierarchy (nie pamiętam z jakiego był kraju), który co prawda delikatnie, ale powiedział to samo. Jakoś w Niemczech, Austrii, Francji nie zamyka się ust księżom katolickim, którzy wypowiadają swoje opinie, nawet Hans Kung długo mógł wygłaszać swoje opinie, zanim w końcu Jan Paweł II zabronił mu wypowiadać się w imieniu Kościoła (Kung nie przestał jednak pełnić funkcji księdza), a dodam że ten teolog podważał między innymi nieomylność papieża.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

60

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Żaden ksiądz katolicki nie może publicznie, a zwłaszcza w mediach podważać autorytetu swojego przełozonego i nie może tez podważać nauki Kościoła. Ksiądz Lemański dopuścił się tych dwóch rzeczy. Całe szczęscie, troche poźno ale jednak zrozumiał swój błąd.
Niestety protestanci nie rozumieja tych zasad, dlatego rozpadli się na setki kościołów.

Mów mi Filip smile

61

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

W kwestii zdania o Św. Jehowy... Uważam, że w porównaniu do katolików są uczciwsi i nie tak okropnie zakłamani.
Przynajmniej Ci których ja znam smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

62

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
adamajkis napisał/a:

Żaden ksiądz katolicki nie może publicznie, a zwłaszcza w mediach podważać autorytetu swojego przełozonego i nie może tez podważać nauki Kościoła. Ksiądz Lemański dopuścił się tych dwóch rzeczy. Całe szczęscie, troche poźno ale jednak zrozumiał swój błąd.
Niestety protestanci nie rozumieja tych zasad, dlatego rozpadli się na setki kościołów.

Ksiądz Boniecki też poważał autorytet przełożonych?  Protestanci nie mają tu nic do rzeczy.  Ilość odłamów protestantyzmu też nie. To ja biorę w obronę Kościół katolicki, że w odróżnieniu od SJ jest w nim możliwość swobodnego wyrażania myśli (z ograniczeniem w Polsce) a ty mi tu nóż w plecy wbijasz. Dlatego jednak z katolikami ciężko mi się dogadać smile.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

63 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-11-28 16:53:20)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Kizia75 napisał/a:

Ksiądz Boniecki też poważał autorytet przełożonych?  Protestanci nie mają tu nic do rzeczy.  Ilość odłamów protestantyzmu też nie. To ja biorę w obronę Kościół katolicki, że w odróżnieniu od SJ jest w nim możliwość swobodnego wyrażania myśli (z ograniczeniem w Polsce) a ty mi tu nóż w plecy wbijasz. Dlatego jednak z katolikami ciężko mi się dogadać smile.

Widzisz Kizia75 nie pogadasz, nie powiedziałaś tego co myślałaś, że mówisz ale to co usłyszał adamajkis big_smile
Księdza Bonieckiego uwielbiam za mądrość życiową i pogodę ducha smile jestem jego fanką. Ksiądz Lemański też budzi moją sympatię smile

Nie zgadzam się z tym, że żaden ksiądz katolicki nie powinien podważać "autorytetu" przełożonych. Jak biskup robi głupoty, to nadal ksiądz podległy mu ma go szanować, bo jest biskupem??!

Anhedonia ja zauważyłam, że są szczęśliwsi, bardziej sobie pomagają, są bliżej siebie. Jak ktoś jest w biedzie to idą z "odsieczą". U nas bywa inaczej, niby w większości jesteśmy katolikami ale jakoś umiłowanie bliźniego nam nie wychodzi. Mam znajomą nauczycielkę, co niedziela msza święta, komunia, nabożeństwa majowe, roraty, zaangażowana przy parafi, po prostu "prawdziwa" katoliczka. Kiedy przyszło jej w ramach pracy, jeździć do dzieciaka chorego na raka, żeby nauczać go indywidualnie, tak psioczyła i narzekała, że aż mnie szlag trafił! Bo gdzie ta miłość bliźniego, o której tak śpiewa co niedziela?

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

64

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ale dlaczego w dyskusjach cały czas porównujecie KK do ŚJ? Zupełnie jakby fakt przedstawienia dowodów na to, że KK jest niedoskonały, automatycznie wynosił na piedestał ŚJ... nikt nie twierdzi, że KK jest idealny i też można by się pokusić o nazwanie go sektą - to zależy od punktu widzenia. Jednak to nie są przepychanki międzypartyjne. Nie mamy też jedynego wyboru między tymi dwiema opcjami.
Mam wrażenie, że ŚJ traktują to jednak jak polityczne zawody, gdzie jedna frakcja stara się wyeliminować przeciwnika, bo ludzie idąc do urn wybiorą "mniejsze zło". Na jakiej podstawie myślicie, że ludzie, którzy odwrócą się od KK zaraz pobiegną do Was?

Pytanie brzmiało "co sądzimy o Świadkach Jehowy" - dla mnie to jest sekta.
Pewnie, że mogę mieć dobre zdanie o ludziach, którzy się w tej sekcie znajdują (oczywiście o ludziach, którzy na to zasługują) ale nie z powodu ich poglądów religijnych, czy partyjnych.
Jeśli mam o kimkolwiek dobre zdanie to dlatego, że mam ogólnie dobre zdanie o konkretnym człowieku, a nie o jego poszczególnych czynach (które jeśli są złe, ja nagle nie zacznę uważać za dobre), czy o grupach do których przynależy. To, że mogę kogoś szanować nie oznacza, że automatycznie sektę w której on tkwi, ja przestanę uważać za sektę.
Jest to oczywiście hipotetyczne założenie, gdyż z powodu izolacji ludzi w tej sekcie, odcinanie od "innowierców", niemożliwe jest kontynuowanie jakiejkolwiek znajomości.
Głupie jest ocenianie ludzi według takich kryteriów, że ktoś tam jest zły robiąc to czy tamto - bo jest katolikiem, a ktoś inny jest dobry i np. nie pali papierosów - bo jest Świadkiem Jehowy... Ja też nie palę, a ŚJ nie jestem, nie byłam i nie będę! Chyba liczy się człowiek, a nie cała grupa? Od kiedy mamy odpowiedzialność zbiorową? A co z wyznawcami innych religii lub ateistami? Też ubierzemy ich w odpowiedni schemat?
Bardzo wygodna taka ocena na wielka skalę... na szczęście dla wszystkich po śmierci każdy zostanie indywidualnie "rozpatrzony" wink

S?ren Kierkegaard:
"Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu."

65

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Kizia75 napisał/a:

Ksiądz Boniecki też poważał autorytet przełożonych?

Niestety ale jego stwierdzenia rozmijały się z nauką Kościoła.

Kizia75 napisał/a:

To ja biorę w obronę Kościół katolicki, że w odróżnieniu od SJ jest w nim możliwość swobodnego wyrażania myśli (z ograniczeniem w Polsce) a ty mi tu nóż w plecy wbijasz. Dlatego jednak z katolikami ciężko mi się dogadać smile.

Jest swoboda wyrażania opinii, ale księża nie mogą podważać nauki Kościoła i autorytetu przełożonych, na czele z papieżem i nie jest to tylko wymysł polski. smile

Mów mi Filip smile

66

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
adamajkis napisał/a:

Żaden ksiądz katolicki nie może publicznie, a zwłaszcza w mediach podważać autorytetu swojego przełozonego i nie może tez podważać nauki Kościoła. Ksiądz Lemański dopuścił się tych dwóch rzeczy. Całe szczęscie, troche poźno ale jednak zrozumiał swój błąd.

Adamajkis, trochę jednak przesadzasz.

Podam przykład abp Michalika i jego różnych kontrowersyjnych wypowiedzi. Czy fakt, że jest on właśnie arcybiskupem (czyli tym wyższym w hierarchii kościelnej) oznacza, że jakiś zwykły ksiądz nie ma prawa go skrytykować (ale nie obrażać)? Czy to, że "zaszedł dalej" oznacza, że wszystkie jego słowa są zgodne z nauką Kościoła i że jego zachowanie jest zawsze odpowiednie? Mi się wydaje, że jednak nie.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

67

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Dominisia21 napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Żaden ksiądz katolicki nie może publicznie, a zwłaszcza w mediach podważać autorytetu swojego przełozonego i nie może tez podważać nauki Kościoła. Ksiądz Lemański dopuścił się tych dwóch rzeczy. Całe szczęscie, troche poźno ale jednak zrozumiał swój błąd.

Adamajkis, trochę jednak przesadzasz.

Podam przykład abp Michalika i jego różnych kontrowersyjnych wypowiedzi. Czy fakt, że jest on właśnie arcybiskupem (czyli tym wyższym w hierarchii kościelnej) oznacza, że jakiś zwykły ksiądz nie ma prawa go skrytykować (ale nie obrażać)? Czy to, że "zaszedł dalej" oznacza, że wszystkie jego słowa są zgodne z nauką Kościoła i że jego zachowanie jest zawsze odpowiednie? Mi się wydaje, że jednak nie.

No właśnie, wg naszych duchownych tych "z górnej półki" o tym, kto zasługuje na szacunek nie decyduje jego życie i słowa ale pozycja w kościele. Im wyżej, tym większy autorytet big_smile Jest to odwrotnie proporcjonalne do rzeczywistości, bo zauważyłam, że żaden z mądrych i szanowanych powszechnie księży nie zaszedł w hierarchii kocielnej wysoko. Ks. Jozef Tischner na ten przykład, ks. Jan Twardowski.
Ja niestety ale nie mam za grosz szacunku do wspomnianego przez ciebie abp Michalika, abp Głódź też sobie pozwala na zbyt dużo. Ich zachowanie nie jest moim zdaniem zgodne z nauka Kościoła, za co ich szanować? Niejeden proboszcz z wiejskiej parafii bardziej zasługuje na szacunek i na bycie autorytetem. Autorytet to coś co się buduje swoim, życiem, postępkami a nie coś co dostajesz razem z mitrą biskupią.
Ale trochę nam się odjechało od tematu smile

Nie dzielmy ludzi na ŚJ, Katolików, Ewangelików itd. ale na dobrych i złych, mądrych i głupich.
Jak napisała Hechicera
"Ale dlaczego w dyskusjach cały czas porównujecie KK do ŚJ? Zupełnie jakby fakt przedstawienia dowodów na to, że KK jest niedoskonały, automatycznie wynosił na piedestał ŚJ... nikt nie twierdzi, że KK jest idealny i też można by się pokusić o nazwanie go sektą - to zależy od punktu widzenia. Jednak to nie są przepychanki międzypartyjne."
adamajkis ja jednak lubię i szanuję ks. Bonieckiego, czytałam jego książki "Trzeba czasem zażartować : alfabet księdza Bonieckiego" i "Vademecum" niepozorne ale proste i mądre, "Lepiej palić fajkę niż czarownice" to pewnie wg ciebie te jego stwierdzenia "mijające się" choć ja tak nie uważam smile

Ps. tak na marginesie nie potrafię wkelić filmiku z youtuba, widziałam że ty umiesz, choć jak widać się nie zawsze zgadzamy pomożesz mi, powiesz jak to zrobić?

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

68

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Joga napisał/a:

adamajkis ja jednak lubię i szanuję ks. Bonieckiego, czytałam jego książki "Trzeba czasem zażartować : alfabet księdza Bonieckiego" i "Vademecum" niepozorne ale proste i mądre, "Lepiej palić fajkę niż czarownice" to pewnie wg ciebie te jego stwierdzenia "mijające się" choć ja tak nie uważam smile

Ja tez bardzo lubię i szanuję  ks. Bonieckiego. W moich wypowiedziach nie potępiam ani jego ani ks. Lemańskiego. Każdy może mieć chwile słabości. smile

Mów mi Filip smile

69

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

adamajkis  to na koniec mojej bytności tutaj poproszę o instrukcję smile Jak wkleić filmik z youtuba?

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

70

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Joga napisał/a:

adamajkis  to na koniec mojej bytności tutaj poproszę o instrukcję smile Jak wkleić filmik z youtuba?

http://www.netkobiety.pl/t28665.html smile

Mów mi Filip smile

71 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-28 22:06:32)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Problem ŚJ należy rozpatrzeć w dwóch wymiarach: indywidualnego człowieka i pewnej instytucji.

Co do indywidualnego człowieka - ŚJ są różny, są wśród nich postaci w pełni zasługujące na podziw, są osoby godne potępienia, ot normalność na tym świecie.

W wymiarze instytucjonalnym problem jest bardziej złożony. Pozwolę sobie zacząć od przemyśleń Raymonda Franza dla niewtajemniczonych:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Raymond_Franz

"Myślę,  że jednym z dziwniejszych  zjawisk  naszych czasów jest  fakt,  że
najbardziej drastyczne ograniczenia wolności sumienia jednostki wywodzą się  z
kręgów tych grup religijnych, które niegdyś znane były ze swych działań  na
rzecz obrony tejże wolności. Ilustruje to sposób, w jaki ? w tym samym roku ?
postąpiono z trzema ludźmi, z których każdy był uznanym autorytetem w obrębie
swojego wyznania.
Jeden z nich od ponad dziesięciu lat zarówno w książkach, jak i w regularnie
wygłaszanych wykładach, prezentował poglądy, które uderzały w samo serce
struktury autorytetów swego wyznania. Inny w obecności ponad tysiąca osób
wyraził   swój   pogląd   na   temat   znaczenia   kluczowej   dla   dogmatu   swojego
wyznania daty, dotyczącej spełnienia się proroctw biblijnych. Ostatni nie złożył
żadnych, podobnych wyżej wspomnianym, publicznych oświadczeń. Dał wyraz
różnicy   swych   przekonań   (od   ogólnie   przyjętych)   jedynie   w   ścisłym   gronie
najbliższych przyjaciół. Jednakże surowość oficjalnych akcji, podjętych przez
odpowiednie denominacje przeciwko każdej z wymienionych postaci, okazała
się odwrotnie proporcjonalna do wagi czynów każdej z nich. I co ciekawsze,
największa   surowość   wyszła   ze   strony,   z   której   najmniej   można   by   się   jej
spodziewać.
Pierwszą z wspomnianych wyżej postaci był rzymskokatolicki ksiądz Hans
Küng, profesor uniwersytetu w Tybindze, w Niemczech. Po dziesięciu  latach
głośno   wyrażanej   krytyki   ?   łącznie   z   odrzuceniem   dogmatu   o   nieomylności
papieża i biskupów ? Watykan zajął się jego sprawą i w 1980 roku Küng został
pozbawiony   statusu   teologa   katolickiego.   Pozostaje   on   jednak   księdzem,   a
zarazem kluczową postacią w uniwersyteckim Instytucie Badań Ekumenicznych.
Studentom,   którzy   uczęszczają   na   jego   wykłady   a   przygotowują   się   do
kapłaństwa, nie grożą z tego tytułu żadne sankcje dyscyplinarne.3
Drugą   postacią   jest   urodzony   w   Australii   Adwentysta   Dnia   Siódmego,
profesor Desmond Ford. Jego przemówienie na temat adwentystycznej nauki o
roku 1844 wygłoszone w jednym z kalifornijskich college'ów do grupy ponad
tysiąca laików, dotarło  do ?uszu Kościoła?. Ford  otrzymał sześciomiesięczny
urlop   na   przygotowanie   się   do   obrony   i   w   roku   1980   spotkał   się   z
reprezentantami   stu   zborów,   którzy   spędzili   około   pięćdziesięciu   godzin
słuchając   jego   świadectwa.   W   końcu   władze   Kościoła   podjęły   decyzję   o
odsunięciu   go   od  nauczania   i   pozbawiły   go   statusu   duchownego.   Nie   został
jednakże wyłączony z Kościoła choć poglądy swe opublikował i nieustannie daje
im wyraz w kręgach Adwentystów.4
Trzecim   z   wspomnianych   jest   Edward   Dunlap.   Przez   wiele   lat   był   on
sekretarzem w jedynej szkole misyjnej Świadków Jehowy, Watch Tower Bible
School of Gilead (Biblijna Szkoła Strażnicy ? Gilead). Był on także jednym    z
głównych   redaktorów   słownika   biblijnego   Organizacji,  Aid   to   Bible
Understanding  (Pomoc   do   zrozumienia   Biblii)   oraz   autorem   jedynego
komentarza biblijnego, Commentary on the Letter of James (Komentarz do Listu
Jakuba).   Wyraził   on   ?   lecz   tylko   w   prywatnej   rozmowie   z   długoletnimi
przyjaciółmi   ?   różnicę   swych   poglądów   co   do   pewnych   nauk   Organizacji.
Wiosną 1980 roku komitet złożony z pięciu mężczyzn, z których żaden nie był
członkiem   Ciała   Kierowniczego,   odbył   z   nim   kilkugodzinne   tajne   spotkanie
przesłuchując   go   w   kwestii   jego   poglądów.   Mając   na   swym   koncie   ponad
czterdziestoletnią   służbę   w   Organizacji   Dunlap   został   zwolniony   z   pracy,
pozbawiony mieszkania  w międzynarodowej  siedzibie  Ciała  Kierowniczego  i
wyłączony z Organizacji.
W ten to sposób Kościół Rzymskokatolicki, który dla wielu stanowi symbol
posuniętego do skrajności autorytaryzmu, okazał najwięcej tolerancji względem
swego dysydenckiego  nauczyciela,   Organizacja   zaś,  której   szczególną   chlubą
jest walka o wolność sumienia, okazała jej najmniej."

Dlaczego o tym piszę. Bo w ujęciu socjologicznym ŚJ w pełni podpadają pod sektę. Jedną z ostatnich sekcji w jakiej uczestniczyłem była sekcja 15 - letniego chłopaka, jego ojciec został wykluczony ze wspólnoty ŚJ za jakąś - zgodnie z moją perspektywą - drobnostkę. Chyba chodziło o wypowiedziane w domu wątpliwości co do nauki o krwi. Chłopak znalazł się pod silnym wpływem organizacji - miał się odsunąć od ojca. Gdy tego nie zrobił również został wykluczony. Dla nas to trochę nie do pojęcia, ale dla ŚJ, którzy dostąpili tego "zaszczytu" to nierzadko wiąże się ze skreśleniem całego życia, odwracają się znajomi, rodzina...... To mechanizm działania sekty i to niestety z pewnymi elementami destruktywności.

Innym przykładem jest problem krwi. Mój znajomy prowadził sprawę dziecka, któremu trzeba było sądownie załatwić nakaz przetoczenia krwi. Na szczęście jedno z rodziców nie było ŚJ a drugi był neofitą. Dość dziwne rzeczy się zaczęły dziać, bo zaraz w szpitalu pojawili się ludzie organizacji. Na szczęście Pani Ordynator - chwała jej za to - bardzo szybko potrafiła zareagować i przeniosła dzieciaka na IOM. Efekt ŚJ nie mieli do dziecka dostępu. Sąd również się bardzo sprawił - dzięki paniom sekretarkom, które zadbały o to żeby sprawa szybko trafiła na biurko sędziego. Dzieciaka uratowano. Ale znajomy opowiadał mi o swoich wrażeniach z obserwacji rodzica będącego ŚJ i jego rozmów. Coś tam o manipulacji wiem, często stosowałem, ale to co usłyszałem...brrrrr......

Reasumując ŚJ to często bardzo porządne osoby, którym niestety często robi się krzywdę. Problem w tym, że w wolnym kraju każdemu wolno dać się skrzywdzić.

Poza tym opisane zjawisko porzucania znajomych....cóż św. I. Loyola rzekł - z rozmowy o Bogu nawet z najbardziej nieprawym człowiekiem zawsze wychodzi dobro.

Jezus z Nazaretu zdaje się pokazywał się z celnikami - złodziejami, panienkami lekkich obyczajów i.t.p. asortymentem wychodząc z założenia, że nie potrzebują lekarza zdrowi, tylko ci co się źle mają. Nawet gdyby przyjąć, że ŚJ mają nas za potępieńców, a sami należą do grona 144.000 wybrańców to czyż nie zadaniem tychże świętych jest żyć między nami i świadczyć nie tylko Strażnicą.

Z tego co nam wiadomo niejaki Jezus nawet z Judaszem zadawał się do samego końca.

Ja tam Pana Jezusa poprawiać nie zamierzam....

72

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

smile dziękuję

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

73 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-28 22:26:20)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A co do księży Lemańskiego i Bonieckiego - przyjmując święcenia kapłańskie składają ślub posłuszeństwa przełożonemu. Wiedzieli co robią i podjęli taką a nie inną decyzję.

A "wpychanie się do domu" cóż jedna z technik psychomanipulacji. Zapożyczona od domokrążców;)

74

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

A co do księży Lemańskiego i Bonieckiego - przyjmując święcenia kapłańskie składają ślub posłuszeństwa przełożonemu. Wiedzieli co robią i podjęli taką a nie inną decyzję.

Mam takie pytanie: czy to posłuszeństwo ma być bezwzględne?

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

75 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-29 00:09:27)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jedyne ograniczenie - Biskup nie może nakazać księdzu popełnić przestępstwo czy to świeckiego czy kanonicznego.

Za to może mu powiedzieć, dziś wywożą księdza wiernych do obozu koncentracyjnego. Pojedzie ksiądz z nimi.

Z liturgii święceń:

Czy biskupowi diecezjalnemu i swojemu prawnie ustanowionemu przełożonemu przyrzekasz cześć i posłuszeństwo?

A w okresie liturgii trydenckiej padało wprost pytanie: CZY CHCESZ UMRZEĆ ZA CHRYSTUSA JEŻELI BĘDZIE TAKA KONIECZNOŚĆ....że słowa te nie były na wyrost świadczą losy księży choćby w czasie rewolucji francuskiej czy II wojny światowej. Jedną z przyczyn utworzenia Dachau była konieczność "rozwiązania kwestii księży katolickich", żeby nie bałamucili niemieckiego narodu.

Natomiast zakaz wypowiadania się nałożony na księdza Bonieckiego - po "flircie" z Nergalem to jego przełożeni zachowali się w sposób powiedziałbym bardzo tolerancyjny.

76

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Moje pytanie było ogólne. Nie chodziło mi o jakiś konkretny przypadek.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

77

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

To też odpowiedziałem ogólnie. Jedynym ograniczeniem jest to jakby Biskup nakazał robić księdzu coś niezgodnego z prawem

78

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Mówiąc o tym, że nie chodziło mi o konkretny przypadek miałam na myśli konkretne osoby (np. Boniecki), a nie w jakich sytuacjach może się zwykły ksiądz postawić przełożonemu.

Ale dzięki za odpowiedź. Podejrzewałam podobną, ale zadałam to pytanie, ponieważ chciałam później stwierdzić (i stwierdzam), że takie ślubowanie posłuszeństwa przełożonemu może też iść w drugą stronę. Przykład: tuszowanie pedofilii w Kościele.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

79 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-29 00:31:28)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Nie - tutaj następuje złamanie prawa Boskiego, prawa kanonicznego i prawa świeckiego. Ksiądz nie ma prawa się takiemu poleceniu podporządkować.

W takiej sytuacji ma obowiązek zwrócić się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o interwencję. I z tego co wiem i tak się działo.

Natomiast praktyka - cóż personel naziemny nie zawsze jest doskonały.

80

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Natomiast praktyka - cóż personel naziemny nie zawsze jest doskonały.

No właśnie. sad

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

81

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Wiesz bardziej smutne jest to, że gdy idzie o pedofilie księża to najprawdopodobniej najmniej skażona grupa....

Problem w tym, że dzierżą "rząd dusz" a na ten rząd dusz czai się kilka grup.....o wiele bardziej pedofilią skażony.

Na prawdę to dość zabawne jak męczą nas historią jednego księdza pedofila niczym matką Madzi czy ojcem Tadka

82

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
adamajkis napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Ksiądz Boniecki też poważał autorytet przełożonych?

Niestety ale jego stwierdzenia rozmijały się z nauką Kościoła.

Nie zgadzam się z tobą w tej kwestii. Znam wypowiedzi i poglądy księdza Bonieckiego i znam doktrynę Kościoła katolickiego, bo niegdyś byłam zaangażowana katoliczką, nie zgadzam się, że ksiądz Boniecki rozmijał się z nauczaniem Kościoła katolickiego. Rozmijał to się austriacki ksiądz Hans Kung, a jednak temu drugiemu nie zabroniono wypowiedzi w mediach, tylko zabroniono nauczania w imieniu Kościoła katolickiego.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

83

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

A co do księży Lemańskiego i Bonieckiego - przyjmując święcenia kapłańskie składają ślub posłuszeństwa przełożonemu. Wiedzieli co robią i podjęli taką a nie inną decyzję.

To prawda, tyle, że wspomnianego przez ciebie (i przeze mnie wcześniej też) księdza Hansa Kunga jakoś tak prędko nie zdyscyplinowano (napisałeś, że po 10 latach Watykan zajął się jego sprawą), a wypowiadał znacznie bardziej rewolucyjne kwestie, niż ksiądz Boniecki czy ksiądz Lemański.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

84

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Kizia75 napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Niestety ale jego stwierdzenia rozmijały się z nauką Kościoła.

Nie zgadzam się z tobą w tej kwestii. Znam wypowiedzi i poglądy księdza Bonieckiego i znam doktrynę Kościoła katolickiego, bo niegdyś byłam zaangażowana katoliczką, nie zgadzam się, że ksiądz Boniecki rozmijał się z nauczaniem Kościoła katolickiego.

To moja ostatnia wypowiedź w tym wątku o ks. Adamie, bo zaraz dostaniemy po uszach od moderatora. smile Też bardzo lubie ks. Bonieckiego, to bardzo mądry i wykształcony człowiek. Również broniłem jego i byłem zdumiony zakazem wypowiedzi medialnych. Ale przeczytałem list jego przełozonego i zrozumiałem o co chodzi. W Kosciele wzorem jest Jezus Chrystus i każdy chrześcijanin, a zwłaszcza ksiądz powinien Go nasladować. Ks Boniecki wypowiadając się o postawach Palikota i Nergala, po prostu relatywizuje dobro i zło. Mówi, że to co oni robią nie jest takie złe. Jak to się ma do postawy wzoru Kościoła, czy On relatywizował? Mówił kobiecie źle prowadzącej się, że jej zachowanie nie jest takie złe? Uprzedzam Twoją wypowiedź nie mówie o potepieniu ludzi, mówie o potepieniu ich zachowania. Postawy Palikota i Nergala choćby przez moment, cień myśli nie mogą być wzorem popstepowania dla chrześcijanina.

Mów mi Filip smile

85

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Hans Kung był księdzem ale i teologiem. Nie otrzymał on sankcji kanonicznej.

Ksiądz Boniecki swoimi wypowiedziami i uściskami z Nergalem - cóż dopuścił się przestępstwa kanonicznego i jego przełożeni dali mu czas żeby ochłonął.

Ksiądz Lemański - cóż wytoczył proces cywilny szkole, w której uczył, bez zgody Biskupa miejsca, do tego dał się poznać również jako pieniacz i z tego względu Biskup miejsca postanowił go przenieść.

86

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Hans Kung był księdzem ale i teologiem. Nie otrzymał on sankcji kanonicznej.

Ksiądz Boniecki swoimi wypowiedziami i uściskami z Nergalem - cóż dopuścił się przestępstwa kanonicznego i jego przełożeni dali mu czas żeby ochłonął.

Cóż za troska ze strony przełożonych smile. Czytałam wypowiedź księdza Bonieckiego na temat Nergala (w jakimś wywiadzie to było) i nie zauważyłam, żeby było tam coś niestosownego. On po prostu nie obrzucił Nergala błotem jak inni, tylko powiedział, że to miły spokojny człowiek, i że diabeł stosuje inne metody niż muzyka heavy metalowa, czy jakoś tak. Nie pochwalił go przecież za zniszczenie Biblii. To, że ksiądz Boniecki nie wpisuje się w trend straszący dzieci demonicznym Hello Kitty, a zamiast tego próbuje inaczej dotrzeć do fanów heavy metalu to jest przestępstwo? Jak ja się cieszę, że to (Kościół katolicki)  już nie mój cyrk i nie moje małpy smile.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

87 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-30 00:35:12)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Cóż żeby tylko takie były wypowiedzi księdza Bonieckiego na temat Nergala to można by to zrzucić na karb jego gołębiego serca i wieku.

Nie twierdzę, że ksiądz Boniecki jest człowiekiem zły, czy, że świadomie robi coś złego. To stary dobrotliwy człowiek, nierzadko okrutnie wykorzystany przez tzw. salon.

A co do stawiania Nergala za wzór:

1. żryjcie to gówno....to zdaje się o Biblii
2. wyłudzenie szpiku kostnego,
3. dość podłe potraktowanie koleżanki Dody - jest totalnie nie z mojej bajki ale jego zachowanie było poniżej pasa

no rzeczywiście wzór cnót wszelkich.

Ostatecznie ks. Boniecki powinien się zastanowić czy chce być adwokatem Chrystusa czy adwokatem przedstawiciela Belzebuba na całą Polskę a przynajmniej na Pomorze Gdańskie.

Nawiasem mówiąc ten cały Nergal to - jak słusznie zauważył Stanisław Michalkiewcz - cienki bolek, bo niby tu antychrześcijanin, księży to on by spalił i w ogóle sroży się i robi groźne miny, a jak trzeba było od kogoś wyłudzić szpik kostny to nie odwoływał się do wartości lucyferycznych tylko do wartości chrześcijańskich.

88

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

1. żryjcie to gówno....to zdaje się o Biblii
2. wyłudzenie szpiku kostnego,
3. dość podłe potraktowanie koleżanki Dody - jest totalnie nie z mojej bajki ale jego zachowanie było poniżej pasa

Przeczytaj książkę-wywiad z Nergalem, nawet niektóre biblioteki to mają.

Tam Nergal dosyć dokładnie wyjaśnia swoje poglądy. Tak w ogóle w wielkim skrócie, ten cały "lucyferyzm" Nergala to taka poza z przymrużeniem oka wynikająca ze stylistyki graficznej oprawy jego gatunku muzycznego oraz z uciechy jaką daje obserwacja histerycznych zachowań katolików, na punkcie owego "lucyferyzmu".

Nergal nie lubi katolików m.in. dlatego że uważa ich za hipokrytów, którzy mają przykazane kochać bliźniego i mu współczuć, a tymczasem np. jemu Nergalowi, grozili śmiercią, wyzywali i chcieli żeby umarł na białaczkę.

Opisuje też zdarzenia śmieszno-straszne, kiedy np. w USA żart o czczeniu Szatana, skończył się koniecznością ucieczki przed facetem ze strzelbą.


Co do świadków Jehowy: nie podobają mi się te brednie które mówią o Biblii, że jest spójna, aktualna, że zyskuje na nauce. Twierdzenia bardzo stanowcze, tyle że zupełnie niezgodne z faktami. Biblia zawiera sprzeczności wewnętrzne i przegrywa z nauką. Np. w księdze rodzaju nic się nie zgadza. Nawet gdyby przyjąć ten opis za metaforę to zostaje problem chronologii wydarzeń.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

89

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Pan Lewski napisał/a:

Nawet gdyby przyjąć ten opis za metaforę to zostaje problem chronologii wydarzeń.

Bóg nazywający siebie "jam jest ten, który jest", w więzieniu chronologii wydarzeń - to brzmi jak żart. smile

Mów mi Filip smile

90

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

W sumie mi nie można było wpuszczać do domu Jehowych, dlatego że moja mama jest katoliczką. Kiedyś jak mieszkałam w innym domu, oni częściej bywali, np. u mojej babci, byłam wtedy małym dzieckiem, Oni przynosili kolorowe książki, które oglądałam, były tam sceny z biblii...Jakieś dwa lata temu Jehowi nachodzili mojego tatę, chcieli go wciągnąć do dyskusji, ale On też nie jest za bardzo zainteresowany, bo najbezpieczniej czuje się w swoim świecie.

Nie wegetujmy - żyjmy !

91

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Moje zdanie jest "średnie".Z autopsji:18 latka/wykształcenie zawodowe/chce mnie uczyć życia!
Ma "wykute na blachę"kilka czy kilkanaście wersów z biblii i myśli,że jest alfą i omegą!
Oczywiście nie bardzo rozumie to ,czego się nauczyła-ale "klepie."
Przepraszam jeśli uraziłam mądrzejszych.
Acha-jeszcze zero tolerancji dla innowierców i osentacja!/oczywiście mówię o świadkach/
A najgorsi są neofici.

...jutro będzie lepiej...

92

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Wiesz akurat tę książkę czytałem. Osobiście pana Nergala mam za cieńkiego Bolka, ps. jako osoba dość silnie związana z Gdańskiem to mam wspólnych znajomych z panem Nergalem. Obawiam się, że pewnych sprawach w swoich wypowiedziach nie wspomniał - dodam, że tekst = żryjcie to gówno nie wziął się z nikąd.

Po drugie niestety znane są w Polsce co najmniej 3 zabójstwa, gdzie sprawcy inspirowali się naszym przedstawicielem Belzebuba. Oczywiście koledze Nergalowi można zarzucić tylko głupotę. Obawiam się, że Belzebum nie dał mu pełnomocnictwa na działanie celowe i podstępne - za głupi jest.

Po trzecie - nawet jeżeli założysz że kolega Nergal robi to z głupoty - to ksiądz katolicki powinien mieć trochę rozsądku, czego w tym wypadku - pewnie ze względu na dobrotliwość - księdzu Bonieckiemu zabrało.

93

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

U mnie dosłownie 15 min. temu byli ŚJ, otworzyłam drzwi i chwilkę pokonwersowałam z ciekawości smile
Dwie miłe Panie, wręczyły mi książeczkę pt."Czy umarli mogą ożyć" i zapytały mnie, co na ten temat mówi Biblia.
Zapytałam o Matkę Boską i się zaczęło.... jazda po całej linii...nie wytrzymałam, zamknęłam im drzwi przed nosem.
Niby mili, ale swoje za uszami mają hmm

94

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Kizia75 napisał/a:
jehoszafat napisał/a:

droga kiziu dyskutowac mozna , i jezeli ktos wykaze na podstawie słowa Bozego ze ma racje to wtedy kazdy świadek Jehowy przyjmie z pokora te sugestie i wprowadzi ja w życie ,

Pitu, pitu. Jak cię prosiłam o ustosunkowanie się do fragmentu biblijnego to skwapliwie pominąłeś to milczeniem. Komentujesz i ustosunkowujesz sie do tego, co ci jest wygodne, z resztą jak każdy Świadek Jehowy.  Prawda jest taka, że każdy czy to ŚJ, czy Katolik, czy Prawosławny, czy Protestant powołuje sie właśnie na Słowo Boże. No może Katolicy nie tylko na Słowo, bo oni mają jeszcze Tradycję, i na nią się również powołują.

jehoszafat napisał/a:

a to dlatego ze podstawa wierzeń śJ jest słowo Boze , biblia fundament naszej wiary . sa sytuacje że pewne osoby maja inne zdanie niz ciało kierownicze czyli jak je  nazywamy "niewolnik wierny i rozumny " wtedy moga sobie utworzyc nowa religie i sugerowac co jest dobra a co zle .

Fundamentem mojej wiary jest tylko i wyłącznie Słowo Boże, zapewniam cię. Kwestia polega na tym, że u was prawo interpretowania Słowa mają tylko wybrane osoby. Kto je wybiera? Dlaczego  te osoby, a nie inne? Bóg przemawia w Słowie do KAŻDEGO z nas. Ja jako protestantka mogę mieć wątpliwości, mogę sie nie zgadzać z tym czy tamtym teologiem, mam prawo poszukiwać, pozostając nadal ewangeliczką. Oczywiście w kwestiach kluczowych: np. "4 Sola" zgadzam się w 100% z nauczaniem protestanckim, w czym jesteśmy jednomyślni (wszyscy protestanci), bo to jest nasz filar, który łączy cały świat protestancki. Możemy się różnić w szczegółach, ale to nie ma znaczenia, bo wszyscy podążamy w tym samym kierunku, bez względu na to ile odłamów tworzymy.  Dlatego ja się dogadam z Zielonoświątkowcem, Metodystą czy Ewangelikiem reformowanym prędzej niż z ŚJ, bo mamy wspólną, że tak powiem "bazę".


fundamentem wiary wyznawców trójosobowego boga nie jest słowo Boże ,tylko jakies samolubne korzysci tych którzy zakładali te religie
na pierwszym planie stawia sie władze , prestiz mamone (ztej przyczyny są wojny , kłótnie , przesladowania np. żydów których koscioły trynitarne okradały  ) stad dazenie do tego aby stac sie powszechnym ,żeby zosta wyznawcą jakiegos wyznania trójosobowego boga komletnie nie trzeba robic nic , mozna awanturowac sie w rodzinie, używać różnych uzywek wszystko na p  poza jednym wyjatkiem trzeba chodzic na msze i dawac na tace lub placic dziesiecine, pazernym specjalistom od boga
u świadków J jest inaczej świadkiem moze zostac tylko ten kto przestrzega przykazan Bozych i stosuje sie do listu judy 3:9 Nikt, kto się narodził z Boga, nie trwa w grzechu, ponieważ Jego nasienie pozostaje w takim i nie może on trwać w grzechu, gdyż narodził się z Boga. 10 Dzieci Boga i dzieci Diabła uwidaczniają się w ten sposób: Nikt, kto nie trwa w prawości, nie pochodzi od Boga ? ani ten, kto nie miłuje swego brata. 11 Bo to jest wieść, którą słyszeliście od początku, że powinniśmy jedni drugich miłować; 12 nie jak Kain, który pochodził od niegodziwca i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ jego własne uczynki były niegodziwe, natomiast jego brata ? prawe.
13 Nie dziwcie się, bracia, że świat was nienawidzi. 14 My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, ponieważ miłujemy braci. Kto nie miłuje, pozostaje w śmierci. 15 Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że w żadnym zabójcy nie pozostaje życie wieczne.

jehoszafat napisał/a:

słowo Boze jasno wypowiada sie w tej kwesti 1 korynt 1:10 A usilnie zachęcam was, bracia, przez imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa, żebyście wszyscy mówili zgodnie i żeby nie było wśród was rozdźwięków, ale żebyście byli stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli. 11 Gdyż wyjawiono mi o was, bracia moi, przez domowników Chloe, że są wśród was zatargi. 12 Mam na myśli to, że każdy z was mówi: ?Ja należę do Pawła?, ?A ja do Apollosa?, ?A ja do Kefasa?, ?A ja do Chrystusa?. 13 Chrystus jest podzielony. Czyż za was Paweł zawisł na palu? Albo czy zostaliście ochrzczeni w imię Pawła?

To dlaczego wy Świadkowie Jehowy stwierdziliście niegdyś, że uczeni w Piśmie teologowie soborowi nie mieli racji? Dlaczego nie słuchaliście autorytetów tylko poszliście swoją własną drogą? Zamiast mówić jednym głosem z resztą chrześcijaństwa stwierdziliście (na podstawie Pisma rzecz jasna), że Chrystus nie jest Bogiem. Stworzyliście nowy odłam, nie mów mi więc proszę o tworzeniu jedności, bo sami mieliście ją niegdyś w nosie.

swiadkowie nowozytni gdy powstali nie słuchali sie "autorytetów teologicznych " tylko Boga objawionego w biblii i w miare jak ich zrozumienie rosło swiadkowie dostosowywali swe wierzenia do poznanych prawd biblibjnych opartych na całym słowie nie na tych fragmentach które byłyby im wygodne i przez takie postepowanie sciagneli na siebie gniew przywódców religijnych którzy nastroili wrogo swych wiernych by zwalczac "konkurencje " im mniej owieczek w stadzie tym mniejsze dochody czy kłamie ?

95

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Vivien na świadków Jehowy - z doświadczenia, najlepiej zaprosić i poprosić o wspólna modlitwę słowami Pater Noster. Nie wiem dlaczego ale mają jakiś problem z tą modlitwą. Może to to ostatnie zdanie sed libera nos a malo.

A co do Matki Boskiej - to nie ma co się dziwić. Założyciel ŚJ nie specjalnie lubił kobiety.

96

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Vivien na świadków Jehowy - z doświadczenia, najlepiej zaprosić i poprosić o wspólna modlitwę słowami Pater Noster. Nie wiem dlaczego ale mają jakiś problem z tą modlitwą. Może to to ostatnie zdanie sed libera nos a malo.

A co do Matki Boskiej - to nie ma co się dziwić. Założyciel ŚJ nie specjalnie lubił kobiety.

adamie 12 śJ modlą sie tylko do Boga a matka boska żaden świety katolicki nawet Jezus nie jest Bogiem .
jak mamy sie modlic do Jezusa skoro Jezus sam modlił sie do Boga ?
Mat. 26:39 (BT): ?Odszedłszy nieco dalej, [Jezus Chrystus] upadł na twarz i modlił się tymi słowami: ?Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty??.
czy wiedziałes o tym ? czy twa wiedza opiera sie tylko programach telewizyjnych typu National geografic?

97

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Wybacz ale Pater noster z Matką Boską nie ma nic wspólnego:D

I wybacz jeżeli piszesz określenie będące nazwą własną, tj. Matka Boska to wypadałoby stosować się do zasad ortografii, nawet jeżeli nie z szacunku do Maryi, której zdaje się nie odmawiacie urodzenia niejakiego Jezusa, to przynajmniej z szacunku dla języka. Uświadom sobie, że nasi dziadkowie po to żebyśmy mogli się tym językiem posługiwać umierali na Syberii i w Oświęcimianach.

98

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:

U mnie dosłownie 15 min. temu byli ŚJ, otworzyłam drzwi i chwilkę pokonwersowałam z ciekawości :)
Dwie miłe Panie, wręczyły mi książeczkę pt."Czy umarli mogą ożyć" i zapytały mnie, co na ten temat mówi Biblia.
Zapytałam o Matkę Boską i się zaczęło.... jazda po całej linii...nie wytrzymałam, zamknęłam im drzwi przed nosem.
Niby mili, ale swoje za uszami mają :/

vigo zamknełas drzwi przed ludźmi czy przed prawdą ze słowa Bożego ? po prostu nie miałas argumentów ,
nie uważasz że w taki sposób reagują fanatycy ? chrześcijanie dyskutują potwierdzając swe przekonania natchnionym  słowem Bożym

99

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Słuchaj a może Vigo ma fajne serduszko i dzięki temu ma bezpośrednią osobistą więź z Panem Bogiem i nie potrzebuje naukowego wykładu nad tym co zostało jej zakomunikowane z naczelnego dowództwa, od jej zawodowego patrona;)

100 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-12-01 20:39:11)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jehoszafat, szanuję Świadków Jehowy, jestem człowiekiem kulturalnym, zawsze odnoszę się do członków Waszej Społeczności  z grzecznością, bo tak też zostałam wychowana. Wiem, jakie są reakcje moich sąsiadów, gdy otwierając drzwi, widzą ŚJ za progiem. Wówczas używają naprawdę konkretnych inwektywów, gdzie nie ukrywam, staram się reagować zawsze, bo takie zachowanie jest po prostu chamskie. Każdy-bez względu na wyznanie, zasługuje na szacunek.

Ja nie jestem takim człowiekiem, zawsze staram się być w stosunku do WAS uprzejma. Nie życzę sobie zatem, abyś obrażał mnie, twierdząc,że zachowuję się fanatyk. Moje drzwi do Boga są i będą otwarte zawsze, otwieram je szerzej, poprzez uczestnictwo w Mszy Świętej i lekturę Pisma Świętego, gdy odczuwam taką potrzebę. Nie zamykam drzwi przed Słowem Bożym, tylko przed treściami, naruszającymi mój wewnętrzny, religijny fundament. Wiesz dlaczego? Modlę się słowami ?Zdrowaś Mario?-członkowie WASZEJ społeczności, śmieli twierdzić, cyt. ?Ze moja modlitwa jest nic nie znacząca-czytaj nieważna, ponieważ ?osoba?, do której ją kieruję, jest nikim!!!, a co za tym idzie marnuję tylko swój czas-lepiej byłoby poświęcić go na lekturę wręczonej książeczki?  roll roll  roll Dosłownie tak to zabrzmiało. Autentycznie. Uważasz,że to jest prawidłowe zachowanie osób, nachodzących Cię,w Twoim własnym domu? Przepraszam bardzo, ale takich herezji słuchać nie będę. To i tak delikatne określenie na to co miało miejsce.

Nie wyobrażam sobie,że ja, będąc w gościach u kogokolwiek, używałabym podobnych słów, w dodatku w nie swoim domu. Proszę zatem, abyś przed napisaniem równie ?mądrego? postu pomyślał dwa razy, a dodatkowo sprawdził w słowniku, co oznacza słowo ?FANATYK?. I z takimi mam na co dzień do czynienia w swojej pracy, więc wiem, do czego zdolni są tacy ludzie. Dlatego też nie będę przyzwalała na to, by ktoś nazywał mnie w podobny sposób.

101

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Dzisiaj w pracy chodziło mi po głowie... dlaczego ŚJ nachodzą ludzi. Ok byli raz zapytali..
powiedzmy że tylko zapytali,ale oni jak zawsze zagadali by człowieka na "śmierć" I raz byli,wiedzą już że ktoś sobie nie życzy nie ma czasu i mówi to grzecznie,to po kiego czorta przyłażą znowu i znowu.... po co? Czy nie czują że ludzie nie chcą ich marudzenia....
W pracy ,jak kiedyś powiedziała mi osoba,która ma już w naturze paplanie o wszystkich i o wszystkim.... powiedziała że jeden chłopak należy do ŚJ,ale na nikogo nie naciska żeby
zaciągnąć  kogoś z kolegów z pracy do ŚJ .Raz nawet miałam okazję jechać z nim do pracy jego autem i również nawet słowem nie wspomniał o tym.... Czyli można być okej,wobec innych. A dlaczego inni ŚJ są tacy namolni...? czyżby mają jakąś premię? hmm

102

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Milionek napisał/a:

Dzisiaj w pracy chodziło mi po głowie... dlaczego ŚJ nachodzą ludzi. Ok byli raz zapytali..
powiedzmy że tylko zapytali,ale oni jak zawsze zagadali by człowieka na "śmierć" I raz byli,wiedzą już że ktoś sobie nie życzy nie ma czasu i mówi to grzecznie,to po kiego czorta przyłażą znowu i znowu.... po co? Czy nie czują że ludzie nie chcą ich marudzenia....
W pracy ,jak kiedyś powiedziała mi osoba,która ma już w naturze paplanie o wszystkich i o wszystkim.... powiedziała że jeden chłopak należy do ŚJ,ale na nikogo nie naciska żeby
zaciągnąć  kogoś z kolegów z pracy do ŚJ .Raz nawet miałam okazję jechać z nim do pracy jego autem i również nawet słowem nie wspomniał o tym.... Czyli można być okej,wobec innych. A dlaczego inni ŚJ są tacy namolni...? czyżby mają jakąś premię? hmm

milionek rozumiem cie że wydaje ci sie bez sensu ciagłe zachodzenie do ludzi ,postaram ci sie odpowiedzieć. a wiec dlaczego Świadkowie Jehowy ciągle odwiedzają domy ludzi wyznających inną wiarę?
Nikomu nie wmuszają swego orędzia. Wiedzą jednak, że ludzie się przeprowadzają oraz że zmieniają się ich warunki życiowe. Dzisiaj ktoś może nie mieć czasu ich wysłuchać, a innym razem uczyni to z przyjemnością. Jednego członka rodziny może to nie interesować, a drugich tak. Sami ludzie się zmieniają; pod wpływem poważnych trudności życiowych mogą zdać sobie sprawę ze swych potrzeb duchowych (zob. też Izaj. 6:88 I usłyszałem głos Jehowy, mówiący: ?Kogo poślę i kto nam pójdzie?? A ja rzekłem: ?Oto jestem! Mnie poślij?
, 11 Wtedy powiedziałem: ?Jak długo, Jehowo?? Wówczas rzekł: ?Aż miasta obrócą się w ruiny, tak iż będą bez mieszkańca, domy zaś bez ziemskiego człowieka, a rola zrujnowana obróci się w pustkowie; 12 i Jehowa daleko usunie ziemskich ludzi, a opustoszenie stanie się bardzo rozległe pośrodku kraju.).
(Rzymian 10:13) 11 Albowiem Pismo mówi: ?Nikt z opierających na nim swą wiarę nie będzie rozczarowany?. 12 Nie ma bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, bo nad wszystkimi jest ten sam Pan, bogaty dla wszystkich, którzy go wzywają. 13 Gdyż ?każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony?. 14 Ale jak będą wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak uwierzą w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszą bez głoszącego? 15 A jak będą głosić, jeśliby nie zostali posłani? Tak jak jest napisane: ?Jakże pełne wdzięku są stopy tych, którzy oznajmiają dobrą nowinę o tym, co dobre!?
naśladujemy pierewszych chrześcijan Pierwsi chrześcijanie traktowali swą służbę bardzo poważnie. Łukasz napisał: ?Każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu w dalszym ciągu bezustannie nauczali i oznajmiali dobrą nowinę o Chrystusie, Jezusie? (Dzieje 5:42). Nie zdołały ich od tego powstrzymać ani prześladowania, ani przeciwności Codziennie rozmawiali z innymi o prawdzie. (Dzieje 8:4Jednakże ci, którzy się rozproszyli, szli przez kraj, oznajmiając dobrą nowinę słowa).
: ?I ta dobra nowina o Królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a wtedy nadejdzie koniec? (Mat. 24:3, 14). Marka 13:10 znajdujemy takie sformułowanie: ?Wpierw dobra nowina musi być głoszona wśród wszystkich narodów?
Objawienie 14:I ujrzałem innego anioła, który leciał środkiem nieba i miał wiecznotrwałą dobrą nowinę do oznajmienia jako radosną wieść dla mieszkających na ziemi i dla każdego narodu, i plemienia, i języka, i ludu, 7 i mówił donośnym głosem: ?Boga się bójcie i dajcie mu chwałę, ponieważ nadeszła godzina jego sądu, oddajcie więc cześć Temu, który uczynił niebo i ziemię, i morze, i źródła wód?.
także sam widzisz ludzie tego nie wymyślili tylko Bóg
przeczytaj sobie również ten fragment o Jezusie jaki był "namolny ", nie wszyscy  chcieli go słuchac ale Jezus głosił o Bogu, tym którzy chcieli słuchac ,tak samo dzisiaj czynią świadkowie Jehowy

103

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:

Jehoszafat, szanuję Świadków Jehowy, jestem człowiekiem kulturalnym, zawsze odnoszę się do członków Waszej Społeczności  z grzecznością, bo tak też zostałam wychowana. Wiem, jakie są reakcje moich sąsiadów, gdy otwierając drzwi, widzą ŚJ za progiem. Wówczas używają naprawdę konkretnych inwektywów, gdzie nie ukrywam, staram się reagować zawsze, bo takie zachowanie jest po prostu chamskie. Każdy-bez względu na wyznanie, zasługuje na szacunek.

Ja nie jestem takim człowiekiem, zawsze staram się być w stosunku do WAS uprzejma. Nie życzę sobie zatem, abyś obrażał mnie, twierdząc,że zachowuję się fanatyk. Moje drzwi do Boga są i będą otwarte zawsze, otwieram je szerzej, poprzez uczestnictwo w Mszy Świętej i lekturę Pisma Świętego, gdy odczuwam taką potrzebę. Nie zamykam drzwi przed Słowem Bożym, tylko przed treściami, naruszającymi mój wewnętrzny, religijny fundament. Wiesz dlaczego? Modlę się słowami ?Zdrowaś Mario?-członkowie WASZEJ społeczności, śmieli twierdzić, cyt. ?Ze moja modlitwa jest nic nie znacząca-czytaj nieważna, ponieważ ?osoba?, do której ją kieruję, jest nikim!!!, a co za tym idzie marnuję tylko swój czas-lepiej byłoby poświęcić go na lekturę wręczonej książeczki?  :rolleyes: :rolleyes:  :rolleyes: Dosłownie tak to zabrzmiało. Autentycznie. Uważasz,że to jest prawidłowe zachowanie osób, nachodzących Cię,w Twoim własnym domu? Przepraszam bardzo, ale takich herezji słuchać nie będę. To i tak delikatne określenie na to co miało miejsce.

Nie wyobrażam sobie,że ja, będąc w gościach u kogokolwiek, używałabym podobnych słów, w dodatku w nie swoim domu. Proszę zatem, abyś przed napisaniem równie ?mądrego? postu pomyślał dwa razy, a dodatkowo sprawdził w słowniku, co oznacza słowo ?FANATYK?. I z takimi mam na co dzień do czynienia w swojej pracy, więc wiem, do czego zdolni są tacy ludzie. Dlatego też nie będę przyzwalała na to, by ktoś nazywał mnie w podobny sposób.

viggo rozumiem twoje zdenerwowanie , ktoś ci mówi że w to co wierzysz od niemowlectwa jest be , nie cieszące sie uznaniem Bożym . ale zauważ że te słowa były poparte argumentami ze słowa Bożego  , postaraj sie zrozumiec że jest różnica miedzy twoimi odczuciami a odczuciami Boga . tak samo zachowywali si ludzie w zamierzchłych czasach np, Jezus i jego uczniowie  głosili ludziom wierzacym w jakąś religie np, żydowską , religie z tradycjami ,z bogatą historią ci ludzie mieli te same odczucia jak tobie podobni , "chodzą i głoszą jakieś herezje nam wybrańcom " czy ty myslisz że Bóg stworzyciel wszystkiego , ten który podtrzymuje istnienie tego świata nie ma żadnych odczuć gdy zamiast oddawac chwałe jemu , modlimy sie do stworzenia  ? Bogu jest przykro
(Wyjścia 34:14) Bo nie wolno ci padać na twarz przed innym bogiem, gdyż Jehowa, który ma na imię Zazdrosny, jest Bogiem zazdrosnym;
(Liczb 25:11) ?Pinechas, syn Eleazara, syna kapłana Aarona, odwrócił mój srogi gniew od synów Izraela przez to, że nie tolerował pośród nich żadnej rywalizacji ze mną, tak iż w swym domaganiu się wyłącznego oddania nie wytraciłem synów Izraela.
(Mateusza 4:10) Wtedy Jezus rzekł do niego: ?Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: ?Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę??.
(Łukasza 10:27) Ten, odpowiadając, rzekł: ??Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całą swą siłą, i całym swym umysłem? oraz ?swego bliźniego jak samego siebie??.
(Objawienie 22:8To właśnie ja, Jan, słyszałem i widziałem te rzeczy. A gdy usłyszałem i ujrzałem, upadłem, by oddać cześć u stóp anioła, który mi to pokazywał.
Ale on mi mówi: ?Uważaj! Nie czyń tego! Jestem tylko współniewolnikiem twoim i twoich braci, którzy są prorokami, i tych, którzy zachowują słowa tego zwoju. Oddaj cześć Bogu?.

104

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ale Słowo Boże, które ja znam, jest INNE od Waszego- nie potrzeba mi tutaj tylu obszernych cytatów.
Argument poparty Słowem Bożym według Ciebie zakłada umniejszenie roli, bądź nie docenianie Maryi w ogóle.
Słowo Boże, na którym ja się opieram jasno mówi,że "Jest ONA Matką Jezusa", katolicy modlą się właśnie do niej poprzez wstawiennictwo Różańca Świętego, doceniając jej SPRAWCZĄ siłę, Objawienia Maryjne- mówi Ci to coś? Wątpię.
Jeżeli pozwolisz będę opierała się na Słowie Bożym, według którego wychowano mnie od dziecka.

105

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Powiem Ci Jehoszafat że akurat znam moją rodzinę i każdego kto u mnie mieszka.
Nie zmienia się to od lat kilku ,ale to akurat mniej ważne.uważam że pomimo tego co przytoczyłeś ze "swojej " Biblii,to nie znaczy że przez to ludzie Twojego wyznania mogą nachodzić kilkanaście razy ludzi w domu. Nie piszę tego ani ze złością,czy nienawiścią.
I idąc właśnie tym tropem... jeśli się szanuje blizniego, to należy uszanować to że potrzebuje spokoju...a nie obawy iż co niedzielę będą pukać "niechciani goście" I po drugie przecież jeśli wierzę w Boga i Maryję i uznaję Papieża , to przecież niezmiennie ,jeśli tylko zechcę pójdę do Kościoła...............  czyż nie?

106 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-03 22:06:13)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A ja powiem, że dziewczyny mają rację. Słowo Boże trzeba przemodlić a nie poddać tylko i wyłącznie chłodnej analizie.

Wybacz ale jakoś stawiam na postawę Viggo;) Toć sam Pan Jezus coś mówił o grobach pobielanych i że Boga wyznaje się sercem.

Jehowashaft Ty się zachowujesz jak ten faryzeusz co to dziękował Bogu jaki to on doskonały i że nie jest jak ten głupi celnik.....Czyją modlitwę Bóg wysłuchał??

I jeszcze się wziąłeś dziewczynom za tłumaczenie zazdrości. No chłopie miej litość - nie nad nami - nad sobą;)

107

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Milionek napisał/a:

Powiem Ci Jehoszafat że akurat znam moją rodzinę i każdego kto u mnie mieszka.
Nie zmienia się to od lat kilku ,ale to akurat mniej ważne.uważam że pomimo tego co przytoczyłeś ze "swojej " Biblii,to nie znaczy że przez to ludzie Twojego wyznania mogą nachodzić kilkanaście razy ludzi w domu. Nie piszę tego ani ze złością,czy nienawiścią.
I idąc właśnie tym tropem... jeśli się szanuje blizniego, to należy uszanować to że potrzebuje spokoju...a nie obawy iż co niedzielę będą pukać "niechciani goście" I po drugie przecież jeśli wierzę w Boga i Maryję i uznaję Papieża , to przecież niezmiennie ,jeśli tylko zechcę pójdę do Kościoła...............  czyż nie?

milionek myślisz o sobie  , o swoim spokoju , taka wizyta śj w twoim przypadku trwa może 10 sekund " ś J mówią dzień dobry , ty odpowiadasz nie dziękuje" i po sprawie , czy 10 sek, to dużo ? pomyśl że na tobie świat sie nie kończy są ludzie którzy takiej wizyty potrzebują czego ja sam jestem dowodem  ,jestem im niezmiernie wdzieczny ze zechcieli przyjsc do mego domu poswiecajac swój prywatny czas , bym poznał Boga , głoszenie ewangeli dla wielu jest pokrzepieniem, z mojego doświadczenia wiem że każdy który studiował biblie ze świadkami  zmieniał sie ,nigdy na gorsze , uporządkowywał swoje życie , pozbywał sie wielu problemów , inaczej postrzega sie swiat , widzi sie sens istnienia  , a ludzie którzy z nami studiują biblie, są różnorakiego wykształcenia, pozycji społecznej ,  osobowości mimo takich różnic słowo Boże   potrafi każdego zmienic , zarazem musze przyznac że nie wielu studiujących zdobywa sie na to by poświecic swe zycie Bogu , życ według zasad Jego , a to mysle z tego powodu ze trzeba zdobyc sie na wysiłek zmiany swej osobowości , osobowosci która bedzie zgodna z wola Boża .to że mówisz że jak cie najdzie ochota to pójdziesz do kościoła , twój wybór , i to by było słuszne z punktu widzenia człowieka ale musisz wziac pod uwage punkt widzenia stwórcy , który ma swoje plany zamysły i czesto jest tak że te zamysły rozmijają sie , z Bozymi, ty chcesz poogladac telewizje a Bóg chce uporządkować życie na tej planecie , ty myslisz o  jakiś błahych sprawach a Bóg mysli jak by tu uratowac jak najwiecej ludzi którzy sa dobrzy i pokorni gotowi poddac sie jego woli ,wizyta swiadków cie irytuje , ale innym życie ratuje ,Były w dziejach ludzkosci wykonywane wyroki Boze  za kazdym razenm Bóg posyłał swych sług by ostrzegali przed kara
mat. 24:36 ?O dniu owym i godzinie nie wie nikt ? ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec. 37 Jakie bowiem były dni Noego, taka też będzie obecność Syna Człowieczego. 38 Bo jacy byli w owych dniach przed potopem ? jedli i pili, mężczyźni się żenili, a kobiety wydawano za mąż, aż do dnia, gdy Noe wszedł do arki, 39 i nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich ? tak będzie z obecnością Syna Człowieczego.
mat.24:3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do niego na osobności uczniowie, mówiąc: ?Powiedz nam: Kiedy to nastąpi i co będzie znakiem twojej obecności oraz zakończenia systemu rzeczy??
4 A Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: ?Baczcie, żeby was nikt nie wprowadził w błąd; 5 bo wielu przyjdzie, powołując się na moje imię i mówiąc: ?Ja jestem Chrystusem?; i w błąd wprowadzą wielu. 6 Będziecie słyszeć o wojnach, a także wieści wojenne; baczcie, żebyście się nie przerazili. Bo to musi nastąpić, ale to jeszcze nie koniec.
7 ?Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim. 8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
9 ?Wtedy ludzie będą was wydawać na ucisk i będą was zabijać, i ze względu na moje imię będziecie przedmiotem nienawiści wszystkich narodów. 10 Wtedy też wielu się zgorszy i jedni drugich będą zdradzać, i będą jedni drugich nienawidzić. 11 I powstanie wielu fałszywych proroków, i wielu wprowadzą w błąd; 12 a z powodu wzrostu bezprawia miłość większości oziębnie. 13 Ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony. 14 I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec.

Dan. 2:44: ?Bóg nieba ustanowi królestwo (...) Zmiażdży ono wszystkie owe królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone?
apokalipsa 21?I ujrzałem nowe niebo i nową ziemię; bo poprzednie niebo i poprzednia ziemia przeminęły i morza już nie ma. 2 Ujrzałem też miasto święte ? Nową Jerozolimę, zstępującą z nieba od Boga i przygotowaną jako oblubienica przyozdobiona dla swego małżonka. 3 Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: ?Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. 4 I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło?.5 I Zasiadający na tronie rzekł: ?Oto czynię wszystko nowe?. Mówi też: ?Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe?.
izajasza 65:20 ?Nie będzie już stamtąd pochodził osesek mający niewiele dni ani starzec, który by nie dopełnił swych dni; bo ktoś umrze jako chłopiec, chociaż będzie miał sto lat; a grzesznik, choćby stuletni, ściągnie na siebie złorzeczenie. 21 I pobudują domy, i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i będą spożywać ich owoce. 22 Nie będą budować, aby ktoś inny mieszkał; nie będą sadzić, aby ktoś inny jadł. Bo dni mego ludu będą jak dni drzewa; i moi wybrani będą w pełni korzystać z dzieła swoich rąk. 23 Nie będą się mozolić na darmo ani rodzić na niepokój, gdyż są potomstwem złożonym z błogosławionych przez Jehowę, a wraz z nimi ich potomkowie. 24 I będzie tak, że zanim zawołają, ja odpowiem; kiedy jeszcze będą mówić, ja wysłucham.

108

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

jehowashaft co do Twojego entuzjazmu - cenny. Ale ma to drugą stronę medalu.

Jaka szkoda, że nie masz dostępu do akt sądów okręgowych wydziałów I cywilnych - trochę tam jest o zmianach w życiu pod wpływem świadków jehowy, szantażach emocjonalnych wobec członków rodziny itp....

109

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:

Ale Słowo Boże, które ja znam, jest INNE od Waszego-

wasza biblia jest niekompletna , zafałszowana nie ma w niej imienia Bożego stąd takie różnice.
rozwaz w swym sercu czy godzi sie wymazywac z bibli imie Boże przez nienatchnionych duchem św, przepisywaczy , skoro natchnieni tymże duchem pisarze biblijni je umieszczali ?
wyznawcy trójosobowego boga wykreslili imie Boże a świadkowie J przywrócili te imie tam gdzie ono było
apokalipsa jana 22:17 A duch i oblubienica bezustannie mówią: ?Przyjdź!? I każdy, kto słyszy, niech powie: ?Przyjdź!? I każdy, kto jest spragniony, niech przyjdzie; każdy, kto chce, niech bierze wodę życia(biblie ) darmo. 18 ?Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; 19 a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa, Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym ? rzeczach opisanych w tym zwoju.

110

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

..."golono,strzyżono..."
Sąsiadka/świadek/w przypływie szczerości powiedziała,że to ich "nauczanie" jest pracą!Tak, tak-pracą!
Ja powiem wiecej-"zakładanie"kościołów czy innych zgrupowań religijnych,to świetny biznes!
Tylko trzeba umiejętnie nimi sterować.
Najlepiej obiecankami lub strachem!

...jutro będzie lepiej...

Posty [ 56 do 110 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018