"Tak" dla małżeństw homoseksualnych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 311 ]

196

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Merredithh napisał/a:

A musisz mieć wujka, żeby wiedzieć co to za "wytwór"?

Wiesz, niejednego wujka nie musisz spotkać w życiu, ba ja nawet nie wiem jak jeden dziadek wyglądał bo zmarł zdecydowanie wcześniej niż ja się urodziłem. Jednak przechodzisz ze skrajności w skrajność- to rodzicie wychowują dziecko a nie wujostwo czy dziadek z babcią.

Szkoda że nie znam osoby, która walczyła podczas 2 wojny światowej bądź innych bitew, które przyczyniły się do wyzwolenia naszego kraju. Chciałbym usłyszeć ich zdanie odnośnie GEJÓW i lesbijek. Pewnie padłoby zdanie "Nie o taką Polskę walczyłem"/

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Znam i to niejednego. Za to wszyscy zachowują się jak ciepłe kluchy- daję jemu łapę na przywitanie a on mnie tak ściska jakby chciał a nie mógł. To już moja kobieta ma więcej siły w dłoni. Do tego sposób wypowiadania się, ubiór, wygląd- śmieszny i komiczny. Jak nie facet. Chłop musi być chłopem a nie c**ą.

A dziecko? Będę wychowywać tak, żeby nie zaraził się tą chorobą. W przeciwnym wypadku go wydziedziczę bo lewactwa nie toleruję. Skoro ja mam ciągoty do kobiet (akurat mam partnerkę więc darzę uczuciem do kobiety) to i tego będę wymagać od syna.

Hahaha, no ja też jak widzę jakiegoś zniewieściałego osobnika nie dobrze mi big_smile . Mój syn to ma być fighter i patriota big_smile .

Ale bardziej realistycznym będąc, muszę Cię uprzedzić, że jeśli będzie takim prawdziwym homoseksualistą, to nie będzie to jego wina, taka natura, więc jako dobry ojciec, zaakceptujesz go wink.

198

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vold napisał/a:

Ale bardziej realistycznym będąc, muszę Cię uprzedzić, że jeśli będzie takim prawdziwym homoseksualistą, to nie będzie to jego wina, taka natura, więc jako dobry ojciec, zaakceptujesz go wink.

Albo nazwie go "pedałem" raz, drugi.. A następnie wydziedziczy, bo nie znosi lewactwa tongue

199

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Nie ma takiej opcji nawet- może mieć hobby typu gra na pianinie, malarstwo czy inne, bardziej kobiece ale czegoś takiego jak "kochanie inaczej" po prostu nie przeżyję. U mnie w rodzinie nikt nie jest gejem bądź lesbijką, jeśli on/ona miałby odchył to na pewno nie dyskutowałbym z nim, pewnie moja 2 połówka zachowałaby się inaczej ale ja jestem facetem a nie gejem i geja w rodzinie nie strawię.

200

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:
Koliber napisał/a:

no z tym że tutaj to dziecko od początku miało ojca(ma dalej) i pewnie do dziś jest tego świadome, a to ze jej mama wybrała kobietę za partnerkę to już inna historia...

Dlatego podtrzymuje, ze wszystko zależy od sposobu, w jaki dziecko jest wychowywane.
Uważam, ze homoseksualista, jak każdy inny rodzic (poza przykładami patologii) jest w stanie dobrze wychować dziecko.

wychowanie wychowaniem, mi chodzi o to ze dziecko "wzięte" może być hetero i teraz ciekawe jest to czy pod wpływem przebywania wśród homo rodziców będzie miał mieszane uczucia co do swojej orientacji?...bo dzieci homo z rodzin hetero często mają ten problem

zresztą wiele takich pytań się rodzi np.czy może być tak ze wyrośnie na biseksualistę?

201

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Ja sprawdzilabym, jakie warunki mialoby dziecko w kazdej z rodzin. Umozliwilabym dziecku poznanie obu rodzin. I wziela pod uwage decyzje samego dziecka, poniewaz nie jest rzecza i ma prawo wyboru.

Jasne, pomijam niemowlęta bo z nimi byś chyba nie zagdał zbytnio na jakikolwiek temat. Ale dzieci ogólnie rzec biorąc mogą łatwo ulegać wpływom, co Cię może zdziwi, np. "syneczku mój, będziemy Ci dawać, cukierki, gry, wszystko będziesz miał, to kogo wybierzesz teraz?"

Generalnie więc pomysł mocno nie z tej ziemi.

Tak jak wspomniałem, należy wybadać, jak wpływa na dziecko bycie wychowanym przez pare homoseksualną. Czy to nie jest rozsądne?

Powtorze: takie rzeczy robi się tylko, gdy zaniedbywane sa dobro i potrzeby dziecka, jeśli zachodzą patologie. Mnie wychowywała samotna matka.

Takie rzeczy robi się zdaje się w absolutnie skrajnym przypadku. Kiedyś czytałem kodeks rodzinny i była zdaję się taka ewentualność, ale była po wyczerpaniu wielu innych możliwości.

Jezeli jeden czlonek rodziny nie chce, by sytuacja rodzinna wrocila do normy, to nikt go na sile do tego nie zmusi. Rozbicie rodziny nie musi byc negatywne, jesli zostaje wykonane dla dobra jednostek. Przyklad: alkoholizm ojca wplywa negatywnie na rodzine. Matka jest bita, dzieci rowniez. Ojciec nie chce sie leczyc. Matka nie chce od niego odejsc, jest wspoluzalezniona, nie widzi probemu. Kto cierpi w tej sytuacji? Kto powinien otrzymac pomoc?

Sprawa leci na policję, potem do sądu. I tam to jest rozważane.

202

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Majszter, no i to przykładowe dziecko będzie miało rodziców do wychowywania. Ja Ci tylko tłumaczę, że nie trzeba kogoś/czegoś mieć, żeby wiedzieć kto/co to jest. Że dziecko czytając "mama i tata" nie zdziwi się, bo doskonale będzie wiedziało co to za "wytwór" jest.

203

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Nie ma takiej opcji nawet- może mieć hobby typu gra na pianinie, malarstwo czy inne, bardziej kobiece ale czegoś takiego jak "kochanie inaczej" po prostu nie przeżyję. U mnie w rodzinie nikt nie jest gejem bądź lesbijką, jeśli on/ona miałby odchył to na pewno nie dyskutowałbym z nim, pewnie moja 2 połówka zachowałaby się inaczej ale ja jestem facetem a nie gejem i geja w rodzinie nie strawię.

To nie kwestia wyboru, tylko natury.
Potępiając syna za coś czego nie winien, postępujesz nie ludzko.

204

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

A dziecko? Będę wychowywać tak, żeby nie zaraził się tą chorobą. W przeciwnym wypadku go wydziedziczę bo lewactwa nie toleruję. Skoro ja mam ciągoty do kobiet (akurat mam partnerkę więc darzę uczuciem do kobiety) to i tego będę wymagać od syna.

Na czym polega wychowanie na hetero?

205 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-14 23:03:39)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vold napisał/a:

Ja sprawdzilabym, jakie warunki mialoby dziecko w kazdej z rodzin. Umozliwilabym dziecku poznanie obu rodzin. I wziela pod uwage decyzje samego dziecka, poniewaz nie jest rzecza i ma prawo wyboru.

Jasne, pomijam niemowlęta bo z nimi byś chyba nie zagdał zbytnio na jakikolwiek temat. Ale dzieci ogólnie rzec biorąc mogą łatwo ulegać wpływom, co Cię może zdziwi, np. "syneczku mój, będziemy Ci dawać, cukierki, gry, wszystko będziesz miał, to kogo wybierzesz teraz?"

Generalnie więc pomysł mocno nie z tej ziemi.

Tak jak wspomniałem, należy wybadać, jak wpływa na dziecko bycie wychowanym przez pare homoseksualną. Czy to nie jest rozsądne?

Powtorze: takie rzeczy robi się tylko, gdy zaniedbywane sa dobro i potrzeby dziecka, jeśli zachodzą patologie. Mnie wychowywała samotna matka.

Takie rzeczy robi się zdaje się w absolutnie skrajnym przypadku. Kiedyś czytałem kodeks rodzinny i była zdaję się taka ewentualność, ale była po wyczerpaniu wielu innych możliwości.

Jezeli jeden czlonek rodziny nie chce, by sytuacja rodzinna wrocila do normy, to nikt go na sile do tego nie zmusi. Rozbicie rodziny nie musi byc negatywne, jesli zostaje wykonane dla dobra jednostek. Przyklad: alkoholizm ojca wplywa negatywnie na rodzine. Matka jest bita, dzieci rowniez. Ojciec nie chce sie leczyc. Matka nie chce od niego odejsc, jest wspoluzalezniona, nie widzi probemu. Kto cierpi w tej sytuacji? Kto powinien otrzymac pomoc?

Sprawa leci na policję, potem do sądu. I tam to jest rozważane.

Generalnie zgadzam sie z tym postem.
Mysle jednazk, ze mozna dac im szanse.


Koliber: dlatego trzeba dzieci wychowywać tak, żeby wiedziały, ze orientacja seksualna obecna w domu nie jest jedyna. Tyle.

Edit: Vold - bardzo fajnie się z Toba dyskutuje. Kulturalnie i na poziomie.

206 Ostatnio edytowany przez Vold (2013-02-14 23:06:15)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Zresztą tak gadasz tylko.

Znam dobrze taką sytuację. Możecie określić jako patologie, ale nie ma to znaczenia.
Był ojciec, z patologicznego środowiska, trochę narkotyki, trochę kibolskie zamieszki. Syna wychował podobnie. Był liczącym się kibolem, często uczęstniczył w awanturach. Dla ojca i syna, ten świat był całym światem. Tymczasem doszło do kolejnej awantury w wyniku której syn został ujęty przez policję. Prawidłowo wg. ojca powinien na komendzie milczeć. Ale o zgrozo, zaczął sypać wszystkich kolegów. Ojciec był wstrząśnięty, jego syn zniszczył całą reputację rodziny, został wykluczony, napiętnowany. Nie mógł spać, a wśród kolegów kiboli mówił "to już nie mój syn". Jedna w końcu pękło w nim. Powiedział "konfident czy nie, to jednak mój syn, będę z nim na zawsze".


Zresztą naszła mnie też podobna myśl z lordem Vaderem big_smile .

Wniosek: myślę że świadomość odpowiedzialności rodzicielskiej może zmienić nawet Twoje zatwardziałe poglądy wink.

edit.Cynicznahipo vice versa wink

207

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vold napisał/a:

To nie kwestia wyboru, tylko natury.

Chcesz powiedzieć, że odchyły są uwarunkowane genetycznie?

Ojciecpiotr napisał/a:

Na czym polega wychowanie na hetero?

Sama sobie odpowiedz na pytanie, nie wiem w kim gustujesz więc nie będę tu w jakikolwiek sposób gdybał.

Na pewno nie będzie dziecko przebywało w podejrzanym środowisku. I jestem przekonany, że jak będzie widziało miłość moją do mojej kobiety i odwrotnie to nie będzie się wahało, jaki model rodziny jest poprawny i dobry.

208

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

I jestem przekonany, że jak będzie widziało miłość moją do mojej kobiety i odwrotnie to nie będzie się wahało, jaki model rodziny jest poprawny i dobry.

Żebyś się nie zdziwił.
Jakby się okazało, że jest pedałem to miej bejsbol pod ręką.

209

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:
Vold napisał/a:

To nie kwestia wyboru, tylko natury.

Chcesz powiedzieć, że odchyły są uwarunkowane genetycznie?

Jedyna nadzieja, majszter, ze z wiekiem nabierzesz rozsądku smile.

210

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Chcesz powiedzieć, że odchyły są uwarunkowane genetycznie?

Tak, to jakby "ułomny" efekt ewolucji.
W całej przyrodzie wśród dominujących heteroseksualnych społeczeństw zwierząt, są też homoseksualne jednostki.

211

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vold napisał/a:

W całej przyrodzie wśród dominujących heteroseksualnych społeczeństw zwierząt, są też homoseksualne jednostki.

Jeżeli już mówimy o zwierzętach- mój pies (facet) czasem dobiera się do "facetów" ale też potrafi dobrać się do "bab". Również pies (facet) mojej kobiety ma podobnie i wiele takich przypadków widziałem. Jak to wytłumaczysz? Że mają ciągoty gejowskie?

Cynicznahipo napisał/a:

Jedyna nadzieja, majszter, ze z wiekiem nabierzesz rozsądku smile .

No niestety- za dużo było rozmów z osobami, które są bardziej inteligentne ode mnie (ja tu nie twierdze że ktoś jest głupi, po prostu na uczelni i w życiu prywatnym rozmawiałem na wiele tematów) abym zmienił podejście do życia wink .

Ojciecpiotr napisał/a:

Żebyś się nie zdziwił.
Jakby się okazało, że jest pedałem to miej bejsbol pod ręką.

Przemoc fizyczna jest niedozwolona więc marny argument wink .

212

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Ktoś zasiał popelinę o związkach małżeńskich a wy już zaraz rozpętujecie wojnę,na dzień dzisiejszy nie ma nawet cienia szansy na zalegalizowanie takich związków,PO popełniło by polityczne samobójstwo,Tusk nie jest aż taki głupi żeby w tym momencie być za.to jest polityka coś na co my zwykli śmiertelnicy nie mamy wpływu,ten temat się znudzi i osunie się w niebyt przykro mi

213

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Ktokolwiek tutaj mowi, ja mam prawdziwy problem ze rozumieniem problemu. Dwoje ludzi, tak. Milosc, tak. Przywiazanie, tak. Co za roznica jakie plcie?

214 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-15 09:00:15)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Post poniżej poziomu forum.

215 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-15 09:00:38)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
adlernewman napisał/a:

Ktokolwiek tutaj mowi, ja mam prawdziwy problem ze rozumieniem problemu. Dwoje ludzi, tak. Milosc, tak. Przywiazanie, tak. Co za roznica jakie plcie?

A gdzie prokreacja? Jeżeli przyjmiemy, że z dnia na dzień facet zwiąże się z facetem a kobieta z kobietą to:
a)ludzkość wyginie bardzo szybko
b)dzieci będą produkować w fabrykach (napisane prosto, bez mądrego języka ale tak ja to przyjmuję)

Oen_242 napisał/a:

Post poniżej poziomu forum.

Wymagasz ode mnie tolerancji? Ok, tak więc tolerujmy wszystkie zachowania- jazda po pijanemu, gwałty, bójki, kradzieże. Skoro mamy się upodabniać do zachodu to tolerujmy jazdę po 1 piwie, palenie marihuany, posiadanie broni bez zezwolenia. To jest na zachodzie/za oceanem.

216 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-02-15 01:04:56)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

A gdzie prokreacja? Jeżeli przyjmiemy, że z dnia na dzień facet zwiąże się z facetem a kobieta z kobietą to:
a)ludzkość wyginie bardzo szybko
b)dzieci będą produkować w fabrykach (napisane prosto, bez mądrego języka ale tak ja to przyjmuję)

A co to znowu za bezsensowny argument... Odsetek homo z w społeczeństwie jest stały, więc nie ma groźby, że nagle hetero przejdą na homo. Nie mówiąc już o tym, co to niby ma wspólnego w tematem wątku.

majszter napisał/a:

Wymagasz ode mnie tolerancji? Ok, tak więc tolerujmy wszystkie zachowania- jazda po pijanemu, gwałty, bójki, kradzieże. Skoro mamy się upodabniać do zachodu to tolerujmy jazdę po 1 piwie, palenie marihuany, posiadanie broni bez zezwolenia. To jest na zachodzie/za oceanem.

Jeśli nie odróżniasz szkodzenia innym od tego co dorośli ludzie robią dobrowolnie i nie szkodząc innym, to po raz kolejny mogę tylko rzec, że żal mi ciebie...

217 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-02-15 01:19:34)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Dałem najczarniejszy scenariusz, który pewnie nie będzie miał miejsca ale jednak nie można wykluczać tego- trzeba wywnioskować każde rozwiązanie. I tu dałem niezaprzeczalny argument- takie pary nie spłodzą dzieci chyba że udadzą się do kliniki celem zapłodnienia in- vitro. A takie zapłodnienie też nie jest nie wiadomo jak bezpieczne genetycznie.

Jeżeli uważasz, że to bezsensowny argument to trudno.

A co ma do tematu? Bardzo dużo- uważam że przez miłość wywodzi się dziecko. Czyli stosunek kobiety i mężczyzny. A jak to jest w innym przypadku? Czy takie pary "stworzą" dzieci? No nie.

Mi wytłumaczcie- biologicznie przecież facet ma penisa, produkuje plemniki i chciał nie chciał- łączy się to z kobiecymi organami- pochwą, macicą i komórką jajową. Nie po to natura stworzyła nas różnych, aby z tego nie korzystać.

Vuk napisał/a:

Jeśli nie odróżniasz szkodzenia innym od tego co dorośli ludzie robią dobrowolnie i nie szkodząc innym, to po raz kolejny mogę tylko rzec, że żal mi ciebie...

Pokaż mi szkodzenie innym ludziom podczas jazdy za kółkiem po jednym piwie. W Holandii możesz palić marychę- u nas nie. Czemu? Nie wiem, nie jestem narkomanem ale obłuda w was mnie przeraża.

A skąd wiesz, że pary jednej płci nie będą szkodzić dziecku? Dziecko "łyka" to co rodzice im przekażą (choć definicja "rodzice" do gejów czy lesbijek nie za bardzo pasuje) więc może być duże prawdopodobieństwo, że będzie kochało inaczej.

218

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

A Ty dalej o tej prokreacji i niżu demograficznym. Nie rozumiesz, że ma się określoną orientację, niezależnie od tego czy zgodnie z prawem danego kraju można wziąć ślub?
Legalizacja małżeństw homo nie zmieni przyrostu naturalnego.
Właśnie dlatego to jest bezsensowny argument.

219

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Pokaż mi szkodzenie innym ludziom podczas jazdy za kółkiem po jednym piwie. W Holandii możesz palić marychę- u nas nie. Czemu? Nie wiem, nie jestem narkomanem ale obłuda w was mnie przeraża

Po piwie możesz kogoś zabić, już po jednym refleks spowalnia. Trawka to taka sama sytuacja jak związki homo - nikomu nie szkodzi, ale konserwatyści w imię ideologii zabraniają...

220 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-15 08:46:38)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Ktokolwiek tutaj mowi, ja mam prawdziwy problem ze rozumieniem problemu. Dwoje ludzi, tak. Milosc, tak. Przywiazanie, tak. Co za roznica jakie plcie?

A gdzie prokreacja?

A co ty ciągle z tą prokreacją? Chcesz, to sobie płódź dzieci na potęgę i daj dobry przykład, ale twoje średniowieczne poglądy są nawet nie obrzydliwe, raczej budzą politowanie. Po prostu spam
Swoją drogą, zgodnie z twoją logiką, księży też należałoby wystrzelić w kosmos, w końcu nie czynią prokreacji. Inna sprawa, że to akurat byłoby słuszne wink.

221

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Idąc takim tokiem rozumowania, to należałoby najpierw sprawdzać płodność, a dopiero później zezwalać na ślub.
Bezpłodna para hetero jest tak samo nieprzydatna pod wzlędem prokreacji, jak para homo.
Może jeszcze zobowiązanie do posiadania dzieci podpisane przez płodne pary hetero?

222

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

A skąd wiesz, że pary jednej płci nie będą szkodzić dziecku? Dziecko "łyka" to co rodzice im przekażą (choć definicja "rodzice" do gejów czy lesbijek nie za bardzo pasuje) więc może być duże prawdopodobieństwo, że będzie kochało inaczej.

To już wałkowaliśmy. Wystarczy, ze rodzice będą mądrze dziecku tłumaczyć, a orientacje wybierze sobie samo, jak już będzie wystarczająco dojrzale...

223 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-02-15 09:37:50)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Jednakże dalej nikt mi nie wyjaśnił:

Mi wytłumaczcie- biologicznie przecież facet ma penisa, produkuje plemniki i chciał nie chciał- łączy się to z kobiecymi organami- pochwą, macicą i komórką jajową. Nie po to natura stworzyła nas różnych, aby z tego nie korzystać.

Czyżby natura się pomyliła?

Merredithhh napisał/a:

Idąc takim tokiem rozumowania, to należałoby najpierw sprawdzać płodność, a dopiero później zezwalać na ślub.
Bezpłodna para hetero jest tak samo nieprzydatna pod wzlędem prokreacji, jak para homo.
Może jeszcze zobowiązanie do posiadania dzieci podpisane przez płodne pary hetero?

I pewnym sensie przyznałaś mi rację bo rozwody są również skutkiem nieudanego pożycia seksualnego.

Vuk napisał/a:

Po piwie możesz kogoś zabić, już po jednym refleks spowalnia. Trawka to taka sama sytuacja jak związki homo - nikomu nie szkodzi, ale konserwatyści w imię ideologii zabraniają...

Na trzeźwo również możesz kogoś zabić. I nie pakuj wszystkich do jednego worka- jedna osoba nic nie poczuje po 2 piwach a druga uchla się połową butelki.

224

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Jednakże dalej nikt mi nie wyjaśnił:
Mi wytłumaczcie- biologicznie przecież facet ma penisa, produkuje plemniki i chciał nie chciał- łączy się to z kobiecymi organami- pochwą, macicą i komórką jajową. Nie po to natura stworzyła nas różnych, aby z tego nie korzystać.
Czyżby natura się pomyliła?

Jako człowiek myślący powinieneś wiedzieć, ze od kazdej reguły zdarzają się wyjątki.
Dlaczego zadajesz pytania jak pierwszoklasista? To trochę tak, jakbyś zapytał dlaczego "pszenica" pisze sie przez "sz", a nie "rz", przecież jest reguła!

225

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Ja sie poddaje...

Poniewaz pozwolimy sie gejom pobierac, zaraz nas wszystkich przekabaca. Naprawde. Dzieciatek nowych nie bedzie, tylko muzyka disco.

226

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

majszter jawisz mi się jako osoba niezwykle nieszczęśliwa, czego autentycznie Ci współczuję, bo nie zaznałeś wolności w swoim sposobie myślenia, a co za tym idzie: życia. Człowiek kochający, akceptujący innych, ma w życiu o wiele łatwiej; śpi spokojnie, posiada mądre (a to znaczy: nieskrajne) przemyślenia, nie miota się.
Ty nie jesteś chamski, ale nieszczęśliwy - chociaż nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.

227

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Mi wytłumaczcie- biologicznie przecież facet ma penisa, produkuje plemniki i chciał nie chciał- łączy się to z kobiecymi organami- pochwą, macicą i komórką jajową. Nie po to natura stworzyła nas różnych, aby z tego nie korzystać
Czyżby natura się pomyliła?

Natura często się myli. Dzieci z zespołem Downa, bliźnięta syjamskie, transseksualiści, dzieci urodzone bez rąk. W większości przypadków wszystko działa zgodnie z naturą i penis pasuje do pochwy. Czasem zdarzają się wyjątki.

majszter napisał/a:

Idąc takim tokiem rozumowania, to należałoby najpierw sprawdzać płodność, a dopiero później zezwalać na ślub.
Bezpłodna para hetero jest tak samo nieprzydatna pod wzlędem prokreacji, jak para homo.
Może jeszcze zobowiązanie do posiadania dzieci podpisane przez płodne pary hetero?

I pewnym sensie przyznałaś mi rację bo rozwody są również skutkiem nieudanego pożycia seksualnego.

Nieudane pożycie seksualne nie ma nic wspólnego z prokreacją.

majszter napisał/a:

Na trzeźwo również możesz kogoś zabić. I nie pakuj wszystkich do jednego worka- jedna osoba nic nie poczuje po 2 piwach a druga uchla się połową butelki.

Kto miałby oceniać tolerancję organizmu na alkohol? Osoba spożywająca? Przyłapani za kierownicą z 3 promilami na pewno byli przekonani, że są w stanie bezpiecznie prowadzić.

228 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-02-15 12:04:25)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Brak kultury wypowiedzi.

229 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-15 10:02:15)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Catwoman napisał/a:

majszter jawisz mi się jako osoba niezwykle nieszczęśliwa, czego autentycznie Ci współczuję, bo nie zaznałeś wolności w swoim sposobie myślenia, a co za tym idzie: życia. Człowiek kochający, akceptujący innych, ma w życiu o wiele łatwiej; śpi spokojnie, posiada mądre (a to znaczy: nieskrajne) przemyślenia, nie miota się.
Ty nie jesteś chamski, ale nieszczęśliwy - chociaż nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Ja nawet nie bede sie wypowiadac, bo Moderacja mi wypomniala obrazanie rzeczonego Pana, ale przynajmniej moge sie podpisac pod Twoim postem Cat.

230 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-02-15 10:22:58)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Ojciecpiotr napisał/a:

Brak kultury wypowiedzi.

Tak się wyrażają osoby tolerancyjne. To już był cios poniżej pasa.

231

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Tak się wyrażają osoby tolerancyjne. Sugerowanie, że jestem zboczeńcem jest karalne. Zastanowię się czy tego nie zgłosić do odpowiednich władz. To już był cios poniżej pasa.

Tak się wyrażają osoby bez minimum poczucia humoru i bez podstawowej znajomości inteligentnej gry słów.

232 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-15 10:12:00)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

JESTEŚ ZBOCZEŃCEM!!!!!!!!!!!!!!!

Tak się wyrażają osoby tolerancyjne. Sugerowanie, że jestem zboczeńcem jest karalne. Zastanowię się czy tego nie zgłosić do odpowiednich władz. To już był cios poniżej pasa.

A ironie rozumiesz? Ja zaczynam miec watpliwosci.

Poza tym to wychodzi od Ciebie, ktory napisal, cytuje:"...ja jestem facetem a nie gejem i geja w rodzinie nie strawię". Ty ludzi nie obrazasz?

233

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

A ja tu nie piszę zaznać humoru bądź gry słów.

234 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-15 10:12:53)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

A ja tu nie piszę zaznać humoru bądź gry słów.

A co masz na celu, wypowiadając się w tym temacie w taki sposób w jaki to robisz?

235

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Brawo, Cat.
On jest nieszczesliwy, ale czy wart wspolczucia?  Ja polecilabym terapie, bo jest zagubiony i pelen sprzecznosci.
W jednym z postow pisze, ze czuje pogarde i obrzydzenie do takich czy innych; w drugim, ze dalby w pysk - dla zasady ( chyba prywatnej, bo ogolnie przyjete nie maja takiej obcji ); w innych miota obrazliwymi epitetami na prawo i lewo; a w jeszcze w innch, ze daje szwulom reke na przywitanie ( ciekawe czy zwymiotowal z obrzydzenia ); wreszcie przyznaje, ze jest chamem.
Czy jest do uratowania?

236

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Więcej się tu nie będę udzielał- jestem sam na wiele osób co jest z góry skazane na porażkę.

237

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Więcej się tu nie będę udzielał- jestem sam na wiele osób co jest z góry skazane na porażkę.

A nie zastanawiałeś się dlaczego tak jest?

238

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Majszter, chlopie, gdy jedna osoba Ci mowi, ze pleciesz bzdury, mozna to ominac jako nieporozumienie pomiedzy kolegami, ale gdy przewazajaca wiekszosc jest takiego zdania, chyba warto by sie bylo zastanowic? Co?

239

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
majszter napisał/a:

Więcej się tu nie będę udzielał- jestem sam na wiele osób co jest z góry skazane na porażkę.

No masz, to jesteś inny niż ogół, a ogół stanowi normę. Czyli coś z tobą nie tak...

240

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vuk napisał/a:
majszter napisał/a:

Więcej się tu nie będę udzielał- jestem sam na wiele osób co jest z góry skazane na porażkę.

No masz, to jesteś inny niż ogół, a ogół stanowi normę. Czyli coś z tobą nie tak...

A teraz, biorąc pod uwagę słowa Vuka przeczytaj swoje posty.

241

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Standardowa procedura. Jak ktoś jest przeciw tzw. postępowym i światłym reformatorom, to od razu jest wyzywany od ciemniaków i skazywany na siedzenie w katakumbach. Nikomu nie odbiera się prawa do życia z kim chce i nikt nikomu do łóżka nie zagląda. Ale po co taki związek nazywać małżeństwem i dawać prawa małżeństw skoro jest z natury swojej bezproduktywny i niczemu nie służy poza spełnieniem czyjejś zachcianki.

242

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
magdat napisał/a:

Ale po co taki związek nazywać małżeństwem i dawać prawa małżeństw skoro jest z natury swojej bezproduktywny i niczemu nie służy poza spełnieniem czyjejś zachcianki.

Dlatego, że te prawa są stworzone nie tylko dla "produktu małżeństwa", ale dla ludzi, którzy tworzą związek. I bez znaczenia, jak ktoś to nazywa.

243

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

A ta małżeńska produktywność to oczywiście potomstwo?
Przeczytaj poprzednie posty.

244

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
magdat napisał/a:

Standardowa procedura. Jak ktoś jest przeciw tzw. postępowym i światłym reformatorom, to od razu jest wyzywany od ciemniaków i skazywany na siedzenie w katakumbach. Nikomu nie odbiera się prawa do życia z kim chce i nikt nikomu do łóżka nie zagląda. Ale po co taki związek nazywać małżeństwem i dawać prawa małżeństw skoro jest z natury swojej bezproduktywny i niczemu nie służy poza spełnieniem czyjejś zachcianki.

No to mój hetero związek też niczemu w takim razie nie służy, bo dzieci mieć nie zamierzamy smile

245

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Merredithhh napisał/a:

A ta małżeńska produktywność to oczywiście potomstwo?
Przeczytaj poprzednie posty.

Ale co Cię to obchodzi czy ktoś ma potomstwo czy nie?
W kraju demokratycznym nie można ograniczać nikomu swobód dopóki nie ograniczają one innych. Przecież nikomu nic się nie stanie jeżeli zalegalizuje się małżeństwa homoseksualne.

246 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-15 21:36:07)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Catwoman napisał/a:
magdat napisał/a:

Standardowa procedura. Jak ktoś jest przeciw tzw. postępowym i światłym reformatorom, to od razu jest wyzywany od ciemniaków i skazywany na siedzenie w katakumbach. Nikomu nie odbiera się prawa do życia z kim chce i nikt nikomu do łóżka nie zagląda. Ale po co taki związek nazywać małżeństwem i dawać prawa małżeństw skoro jest z natury swojej bezproduktywny i niczemu nie służy poza spełnieniem czyjejś zachcianki.

No to mój hetero związek też niczemu w takim razie nie służy, bo dzieci mieć nie zamierzamy smile

Catwoman, to nie mój problem, ale jesteś zbyt inteligentna, aby nie przekazać swoich genów wink Tekst usunięty przez moderatora.

247

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Ojciecpiotr napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

A ta małżeńska produktywność to oczywiście potomstwo?
Przeczytaj poprzednie posty.

Ale co Cię to obchodzi czy ktoś ma potomstwo czy nie?
W kraju demokratycznym nie można ograniczać nikomu swobód dopóki nie ograniczają one innych. Przecież nikomu nic się nie stanie jeżeli zalegalizuje się małżeństwa homoseksualne.

Mój post był skierowany do magdat. Źle mnie zrozumiałeś, też przeczytaj moje wcześniejsze posty na temat prokreacji.

248

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Ojciecpiotr napisał/a:

Ale co Cię to obchodzi czy ktoś ma potomstwo czy nie?
W kraju demokratycznym nie można ograniczać nikomu swobód dopóki nie ograniczają one innych. Przecież nikomu nic się nie stanie jeżeli zalegalizuje się małżeństwa homoseksualne.

Chętnie bym ograniczyła niektórym prawo do posiadania potomstwo bo nieodpowiednie rodzicielstwo może ograniczyć/skrzywdzić to potomstwo.

249

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Brzydulla, tzn jak byś to zrobiła? Przymusowa kastracja? Zabranie dziecka do bidula i odebranie praw rodzicielskich? Inny pomysł?

Bo ja się z Tobą zgadzam, też bym tak chętnie zrobiła, tylko w praktyce to - moim zdaniem - nierealne na chwilę obecną.

250

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Eugenika? big_smile

251 Ostatnio edytowany przez TwilightSparkle (2013-02-15 22:12:06)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
brzydulla napisał/a:

Chętnie bym ograniczyła niektórym prawo do posiadania potomstwo bo nieodpowiednie rodzicielstwo może ograniczyć/skrzywdzić to potomstwo.

A ci niektórzy to kto konkretnie?, ciekawa jestem kryterium doboru.

@Matt87 Patrząc na dzisiejsze społeczeństwa to eugenika wcale taka zła się nie wydaje.

252

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Problem braku skuteczności eugeniki wynikał z błędnego pojmowania sposobu dziedziczenia cech, i chyba na tej tylko podstawie uznano ją za pseudonaukę. Nie zmienia to faktu, że dzisiaj patologia najczęściej powiela się w kolejnych pokoleniach, ale nie jest to regułą. Profesor Zimbardo przykładowo wychowywał się w getcie, a skończył jako znana osobistość świata nauki. Jego jak i życie wielu osób można by określić zrwotem "nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz". Gdyby eugenika była dzisiaj praktykowana, świat byłby znacznie uboższy, a problemy które domniemanie miałaby rozwiązywać, trwałyby nadal hmm

253

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vian napisał/a:

Brzydulla, tzn jak byś to zrobiła? Przymusowa kastracja? Zabranie dziecka do bidula i odebranie praw rodzicielskich? Inny pomysł?

Bo ja się z Tobą zgadzam, też bym tak chętnie zrobiła, tylko w praktyce to - moim zdaniem - nierealne na chwilę obecną.

TwilightSparkle napisał/a:

A ci niektórzy to kto konkretnie?, ciekawa jestem kryterium doboru.

@Matt87 Patrząc na dzisiejsze społeczeństwa to eugenika wcale taka zła się nie wydaje.

Nie da się. Ani teraz ani nigdy. Ale zdanie mieć sobie mogę.

A praktycznie ograniczyłabym to zachęcanie do prokreacji. 'Chcemy sprawić żeby posiadanie dzieci stało się modne' powiedział dzisiaj naczelny kawaler RP. Nie ma nic gorszego niż zrobić posiadanie dzieci modnym. Czy dawać 1000 zł na dziecko miesięcznie do 18 rż. Bo dziecko wychować jest bardzo trudno. Tak żeby mu zapewnić cechy niezbędne do przetrwania w dzisiejszym świecie.
Eugenika trochę chyba istnieje naturalnie. Np.ja mam nic nie warte geny. I nikt mnie nie chciał więc nie miałam szansy przekazać ich dalej.

254

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
brzydulla napisał/a:

Np.ja mam nic nie warte geny. I nikt mnie nie chciał więc nie miałam szansy przekazać ich dalej.

Dlaczego tak uważasz?
Jeśli wezmę jakiś Samsung Galaxy czy tam inny fafarafa telefon (nie wiem, jakie teraz są modne), po czym trzasnę nim o ścianę i okaże się, że po tym trzaśnięciu on źle działa - czy to znaczy, że jest zbudowany z nic nie wartych części? ;-)

255 Ostatnio edytowany przez Vold (2013-02-16 01:29:56)

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vian napisał/a:
magdat napisał/a:

Ale po co taki związek nazywać małżeństwem i dawać prawa małżeństw skoro jest z natury swojej bezproduktywny i niczemu nie służy poza spełnieniem czyjejś zachcianki.

Dlatego, że te prawa są stworzone nie tylko dla "produktu małżeństwa", ale dla ludzi, którzy tworzą związek. I bez znaczenia, jak ktoś to nazywa.

Nie, prawo małżeństwa jest stworzone dla kobiety i mężczyzny. Nikt tego nie odbiera ludziom homoseksualnym. Prawo jest równe ( wtym sensie, że teoretycznie homoseksualista też może ożenić się/wyjść za mąż, nikt nie sprawdza orientacji).
I jest to przywilej. Jak pisałem wcześniej. Rodzina to fundament społeczeństwa, jest chroniona specjalnymi prawami. Nie jest więc tak że skoro mogą hetero, to czemu nie homo, bo to nie kwestia dyskryminacji.

Co innego rozmowa o związkach partnerskich.

256

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Vold napisał/a:

Nie, prawo małżeństwa jest stworzone dla kobiety i mężczyzny. Nikt tego nie odbiera ludziom homoseksualnym. Prawo jest równe ( wtym sensie, że teoretycznie homoseksualista też może ożenić się/wyjść za mąż, nikt nie sprawdza orientacji).
I jest to przywilej. Jak pisałem wcześniej. Rodzina to fundament społeczeństwa, jest chroniona specjalnymi prawami. Nie jest więc tak że skoro mogą hetero, to czemu nie homo, bo to nie kwestia dyskryminacji.

Co innego rozmowa o związkach partnerskich.

Vold, już chyba 3 czy 4 raz w tym temacie piszę - nikt normalny nie wykłóca się o SEMANTYKĘ. Czy to będzie nazywane związek partnerski czy małżeństwo. Tylko śmieszne wrzaskuny w rodzaju pacynki Biedronia mogą sie o to kłócić, ale nie sami homoseksualiści. Biedroń też się nie kłóci dla idei tylko, żeby się kłócić, bo póki się kłóci, póty o nim głośno i ma stołek, proste.

Natomiast nie pisz mi, że "homoseksualista może się ożenić z kobietą", bo to obrzydliwie ponury żart. To tak jakby zabronić czegoś powiedzmy kobietom, np. pracy zarobkowej, i powiedzieć ależ oczywiście, mogą pracować, muszą tylko zmienić płeć na męską.

W calej awanturze o związki partnerskie homoseksualistom chodzi jedynie o te prawa, które automatycznie chronią partnera i ewentualnie wspónie wychowywane dziecko (zwróć uwagę, że nie piszę o adopcji dzieci z bidula).

Wyobraź sobie taką sytuację: ja jestem bi, mam dziecko ze związku z facetem, 10 lat. Od 9 jestem w związku z kobietą. Ja zasuwam w robocie, ona zajmuje się dzieckiem, prowadzi dom, dziecko kocha nas obie, nie ma problemu. Ale mnie trafia nagły szlag i umieram. Owszem, mogę przekazać mojej partnerce spadek testamentem, ale musi ona zapłacić za niego potężny podatek. Nie ma mowy o rencie dla niej - w końcu oficjalnie byłyśmy dla siebie obce. A moje dziecko? Chociaż żyje kobieta, która je wychowywała i kochała 9 lat, dziecko trafia do bidula, bo nie mam żyjącej bliskiej rodziny, a ona jest dla niego prawnie nikim.

Mnie i każdej normalnej osobie serio wszystko jedno, czy nasz związek będzie oficjalnie nazywany partnerskim, małżeństwem, konkubinatem (chociaż to ultra głupia nazwa tongue ) czy jak jeszcze. Mnie osobiście najbardziej podoba się "związek partnerski", ale jakby miało być małżeństwo - ok, niech będzie. ALE NIECH DO CHOLERY COŚ BĘDZIE, bo tak jak jest, jest po prostu zwyczajnie nie fair i krzywdząco.

257

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

Koliber: dlatego trzeba dzieci wychowywać tak, żeby wiedziały, ze orientacja seksualna obecna w domu nie jest jedyna. Tyle.

no i to będzie problem dla dzieci z tych rodzin bo orientacja seksualna tam traktowana będzie jako wybór...

ja bym tak nie tłumaczyła nigdy dziecku(i sądze ze większosć tak robi)że jest inna orientacja i że ona jest w porządku bo to dawanie przyzwolenia i wtłaczanie podświadomie schematu, to będzie dokładnie tak jak z twoją koleżanką(moze jej ktoś w dzieciństwie do głowy nabił) skoro jej się z mężczyzną nie udało to z kobietą spróbowała...

258

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Koliber napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Koliber: dlatego trzeba dzieci wychowywać tak, żeby wiedziały, ze orientacja seksualna obecna w domu nie jest jedyna. Tyle.

no i to będzie problem dla dzieci z tych rodzin bo orientacja seksualna tam traktowana będzie jako wybór...

ja bym tak nie tłumaczyła nigdy dziecku(i sądze ze większosć tak robi)że jest inna orientacja i że ona jest w porządku bo to dawanie przyzwolenia i wtłaczanie podświadomie schematu, to będzie dokładnie tak jak z twoją koleżanką(moze jej ktoś w dzieciństwie do głowy nabił) skoro jej się z mężczyzną nie udało to z kobietą spróbowała...

Naprawde, tym postem mnie zabilas big_smile, Koliber!

259

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Koliber napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Koliber: dlatego trzeba dzieci wychowywać tak, żeby wiedziały, ze orientacja seksualna obecna w domu nie jest jedyna. Tyle.

no i to będzie problem dla dzieci z tych rodzin bo orientacja seksualna tam traktowana będzie jako wybór...

ja bym tak nie tłumaczyła nigdy dziecku(i sądze ze większosć tak robi)że jest inna orientacja i że ona jest w porządku bo to dawanie przyzwolenia i wtłaczanie podświadomie schematu, to będzie dokładnie tak jak z twoją koleżanką(moze jej ktoś w dzieciństwie do głowy nabił) skoro jej się z mężczyzną nie udało to z kobietą spróbowała...

Kolezanka jest biseksualna. I nie dlatego zwiazala sie z kobieta, bo z facetem jej nie wyszlo - zenujacy tok myslenia.
Dziecko musi wiedziec, ze zdarzaja sie ludzie kochajacy inaczej. Czlowiek sam sobie wybiera orientacje seksualna.

Brak tlumaczenia dzieciom powoduje pozniej traume: dziecko jest przekonane, ze tylko bycie hetero jest ok i gdy okazuje sie, ze hetero nie jest, przechodzi swoista tragedie.

260

Odp: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych
Cynicznahipo napisał/a:

Dziecko musi wiedziec, ze zdarzaja sie ludzie kochajacy inaczej.

Podobnie jak robiąc zakupy w markecie musi wiedzieć, że na 90% jakościowego asortymentu może trafić na te 10% wybrakowanego.

Cynicznahipo napisał/a:

Czlowiek sam sobie wybiera orientacje seksualna.

Ciekawe bo LGTB zgodnie twierdzą, że człowiek się z tym rodzi, więc gdzie ten wybór?

Cynicznahipo napisał/a:

Brak tlumaczenia dzieciom powoduje pozniej traume: dziecko jest przekonane, ze tylko bycie hetero jest ok i gdy okazuje sie, ze hetero nie jest, przechodzi swoista tragedie.

Czyli wg ciebie kilku latek może określić czy jest hetero lub nie?

Posty [ 196 do 260 z 311 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024