Ateizm, to postawa w pelni swiadomego negowania istnienia Boga.
Mylisz się, nie można negować istnienia czegoś co nie istnieje.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » W szponach diabla
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ateizm, to postawa w pelni swiadomego negowania istnienia Boga.
Mylisz się, nie można negować istnienia czegoś co nie istnieje.
Teoretycznie, Kolego, teoretycznie ![]()
Jako osoba u której w zeszłym roku stwierdzono nerwicę w najgorszym miesiącu mego doczesnego życia jak usłyszałam słowo szatan to już dostawałam drgawek nerwowych i modliłam się do Boga ze strachu. Kupiłam sobie nawet modlitewnik i chodziłam do kościoła. Poszłam do księdza, by dostać spowiedź, ale mi jej odmówił, bo mieszkałam z mężczyzną. Hymmm dobrze, że nie trafiłam wtedy żadnego egzorcysty tylko psychiatrę, bo by mi nawkręcalli różne rzeczy. Generalnie moje "domniemane opętanie, klątwa" minęły po przyjęciu właściwego leku, jak teraz o tym myślę to drwię sama z siebie.
Szatana, ani Boga nie widziałam. Widzę jednak dzieci, które rodzą się chore i nie zdążyły jeszcze nagrzeszyć by znosić takie cierpienie. Mam nadzieje, że istnieje jakaś większa logika tego wszystkiego, jednak patrząc na fakty niestety wszystko przeczy temu że istnieją siły nadprzyrodzone.
adlernewman napisał/a:Ateizm, to postawa w pelni swiadomego negowania istnienia Boga.
Mylisz się, nie można negować istnienia czegoś co nie istnieje.
Interesujący wpis: wynika z tego, że gdyby Bóg faktycznie nie istniał, to nikt by nie negował Jego istnienia.
Oj, coś mi się wydaje, że komuś wyszło szydło z wora.
Chcę zwrócić uwagę, że najpierw trzeba wiedzieć, czym jest zjawisko, któremu się zaprzecza. Bez tej wiedzy nie odpoiwemy na pytanie, czy coś może się stać, czy nie.
Różne są opinie egzorcyzmów o demonach, różne są o opętaniu. Wcale nie jest tak, że nie ma - według nich - opętania bez zaproszenia i woli. Tak, jak nie jest prawdą, że nikt nie umiera podczas egzorcyzmów.
Ograniczona wciąż jest wiedza na temat ludzkiego mózgu. Kiedyś grypa była nazywana influenza, a jako powód tej choroby podawano wpływ gwiazd lub złych duchów.
Może u podstaw opętania leży także nieznany wirus mózgu. Jak oglądać wirusy pod mikroskopem to mają one wyraźnie rogi i niekiedy ogonki, a także kopytka. Roztocza mają szczególnie diaboliczne kształty. A koty mają szczególny związek z praktykami demonicznymi, być może dlatego, że w ich sierści mnóstwo groźnych bakterii, wirusów i roztoczy się kryje i lubią spać na "żyłach wodnych", przez ten zwyczaj wskazują, w których miejscach człowiekowi spanie nie służy.
Ateizm, to postawa w pelni swiadomego negowania istnienia Boga.
Stawiasz tezy, których nie będziesz umiała obronić.
Odnośnie ateizmu czy teizmu, to zawsze jest kwestia wiary nigdy pewności. Z punktu widzenia filozofii, a dokładniej mówiąc epistemologii - prawda nam niestety nie jest podana na złotej tacy. ![]()
adlernewman napisał/a:Ateizm, to postawa w pelni swiadomego negowania istnienia Boga.
Stawiasz tezy, których nie będziesz umiała obronić.
Odnośnie ateizmu czy teizmu, to zawsze jest kwestia wiary nigdy pewności. Z punktu widzenia filozofii, a dokładniej mówiąc epistemologii - prawda nam niestety nie jest podana na złotej tacy.
Piszac "w pelni swiadomego", mialam na mysli nie "wiedzac" ale "bedac swiadomym" w sensie: bedac nie pod wplywem innej swiadomosci niz swoja wlasna, myslac.
Istnienia Boga empirycznie potwierdzic/ zanegowac sie nie da, co nikomu nie przeszkadza myslec, sadzic, ze Bog jest albo go nie ma. I tak w odniesieniu do ateizmu.
Dlatego nie mozna uznac osoby opetanej za ateiste (i vice versa), poniewaz osoba opetana nie operuje wlasna swiadomoscia, albo ma ta swiadomosc w duzej mierze ograniczona.
osoba opetana nie operuje wlasna swiadomoscia, albo ma ta swiadomosc w duzej mierze ograniczona.
Wszyscy mamy ograniczoną świadomość, tylko niewielu doznaje przebudzenia jak choćby Budda.
Pytanie pozostaje nadal otwarte co lub kto spowodował, że żyjemy we śnie zwanym przez nas życiem. ![]()
Adamajkis, nie na temat.
Adamajkis, nie na temat.
Wg Ciebie. ![]()
Powiem tak
Jakis czas temu ( z 4 lata) , zaczelam sledzic islamizjacie swiata i Europy , polityke wschodnia .
Tylo dlatego , ze mieszkam w kraju , w ktorym muzulmanie czuja sie swietnie .
Dawno temu zwatpilam w Boga.........
Napisze po krotce bo mam przerwe w pracy ..........
Jestem pogubiona od zainteresowaniem polityka do Buddyzmu i medytacji .........
Po przeczytaniu Koranu i Hadisow , wracam do Biblii ..........
Obserwujac swiat zaczynam wierzyc ,,,,w Szatana .........
To co sie dzieje w EUROPIE przeraza mnie i zwyczajnie sie boje ...........
Czy czasem w dobie ateizmu , nie jestesmy pod wplywem szatana ?
Wiele jest spekulacj i pytan . bez odpowiedzi ......,a watpliwosci sa.............
Sa i to wielkie
Kiedy odrzucialm mieso i gotowane potrawy zajelam sie droga , droga duchowa.
Jestem na etapie czucia sie ponad zycie...............
Wszystko zawdzieczam Budduzmowi , nawet sukcesy zawodowe.
Do rzeczy ostatnio , rowniez zainteresowalam sie symbolika i NWO ,, I TRAFILAM NA SCIANE
Puzzle zaczynaja sie ukladac .Strach i ponowne szukanie drogi......
Naprawde ludzka ignorancja jest ogromna .
Wszystko zawdzieczam Budduzmowi , nawet sukcesy zawodowe..
Właśnie dziś skończyłem czytać książkę Whiteheada "Religia w tworzeniu", w której autor odnosi się do doświadczeń z buddyzmem i dokonuje bardzo przekonujących syntez buddyzmu i chrześcijaństwa.
Polecam Ci.
Dla mnie nie ma większego Zła, niż fałszywa idea, która przybiera postać osobowego zła, gdy staje się incubusem kulturowym w indywidualnej inkarnacji fanatycznego przedstawiciela fundamentalizmu.
Ogladalam na youtubie dziesiatki tzw "swiadectw" ludzi, ktorzy poprzez karty Tarota, bioenergoterapie, wywolywanie duchow, joge, zostali rzekomo opetani przez ksiecia ciemnosci (nie wlaczajac tych co Harry Pottera czytali, bo oni to juz zupelnie maja przechlapane!).
Co o tym myslicie?
Ja chyba jestem żywym przykładem tego co opisujesz.Było wywoływanie duchów,telekineza,wahadełko,bioenergoterapia,czarna i biała magia i długo by jeszcze wymieniać.Przez ostatnie kilka lat tylko tym się zajmowałam.Na początku to była sama przyjemność ,a wszystko układało się tak jak chciałam.Potem zaczełam być niezadowolona z życia.Wszysko wydawało się bez sensu.Czułam ciągłą beznadzieje.Nie miałam ochoty na przebywanie z ludzmi.Nic mnie już nie cieszyło i nadal nie cieszy.Już nawet nie pamiętam jak to jest być wesołym ![]()
adlernewman napisał/a:Ogladalam na youtubie dziesiatki tzw "swiadectw" ludzi, ktorzy poprzez karty Tarota, bioenergoterapie, wywolywanie duchow, joge, zostali rzekomo opetani przez ksiecia ciemnosci (nie wlaczajac tych co Harry Pottera czytali, bo oni to juz zupelnie maja przechlapane!).
Co o tym myslicie?
Ja chyba jestem żywym przykładem tego co opisujesz.Było wywoływanie duchów,telekineza,wahadełko,bioenergoterapia,czarna i biała magia i długo by jeszcze wymieniać.Przez ostatnie kilka lat tylko tym się zajmowałam.Na początku to była sama przyjemność ,a wszystko układało się tak jak chciałam.Potem zaczełam być niezadowolona z życia.Wszysko wydawało się bez sensu.Czułam ciągłą beznadzieje.Nie miałam ochoty na przebywanie z ludzmi.Nic mnie już nie cieszyło i nadal nie cieszy.Już nawet nie pamiętam jak to jest być wesołym
I coś postanowiłaś zrobić z tym stanem?
Miałam kilka pomysłów ale na razie żadnego nie zrealizowałam.
Miałam kilka pomysłów ale na razie żadnego nie zrealizowałam.
Według mnie w twierdzeniu, że Szatan vel Diabolo jest Księciem Ciemnością i władcą kłamstwa, tkwi głęboka prawda. "Zło jest głupotą" a ta głupota realizuje się osobowo, czyli w człowieku. Głupota nie istnieje poza nami. Poddając się władzy fałszywych idei wchodzimy w świat ciemności i poddajemy się władzy podziałów (dia-bolo znaczy tego, który dzieli).
Fałszywa idea pochłania siły i życie tego, który chce ją realizować. To zakaża myśli, emocje, uczucia zniewolonego fałszywą ideą człowieka, psuje relacje z innymi ludźmi, ma wpływ poprzez politykę (władca tego świata) na życie narodów i sprawy międzynarodowe.
Zło w świecie pojawia się w związku z fałszywymi ideologiami totalitarnymi (komunizm), politycznymi (integracje, wojny, imperializm) i religijnymi (krucjaty, inkwizycje).
Z jednej strony jest "Droga, Prawda i Życie", a kiedy schodzimy z tej drogi prawdy, wtedy zaczyna się śmierć za życia.
adlernewman napisał/a:Ogladalam na youtubie dziesiatki tzw "swiadectw" ludzi, ktorzy poprzez karty Tarota, bioenergoterapie, wywolywanie duchow, joge, zostali rzekomo opetani przez ksiecia ciemnosci (nie wlaczajac tych co Harry Pottera czytali, bo oni to juz zupelnie maja przechlapane!).
Co o tym myslicie?
Ja chyba jestem żywym przykładem tego co opisujesz.Było wywoływanie duchów,telekineza,wahadełko,bioenergoterapia,czarna i biała magia i długo by jeszcze wymieniać.Przez ostatnie kilka lat tylko tym się zajmowałam.Na początku to była sama przyjemność ,a wszystko układało się tak jak chciałam.Potem zaczełam być niezadowolona z życia.Wszysko wydawało się bez sensu.Czułam ciągłą beznadzieje.Nie miałam ochoty na przebywanie z ludzmi.Nic mnie już nie cieszyło i nadal nie cieszy.Już nawet nie pamiętam jak to jest być wesołym
Zrob rytual oczyszczania , ........
Jesli masz jakis amulet zniszcz go w okregu i oczysc mieszkanie .
Byc moze magia to nie byla Twoja droga , po rytualnym oczyszczeniu sie idz szukaj dalej .............., ale nie zamykaj sie
pati31 napisał/a:Wszystko zawdzieczam Budduzmowi , nawet sukcesy zawodowe..
Właśnie dziś skończyłem czytać książkę Whiteheada "Religia w tworzeniu", w której autor odnosi się do doświadczeń z buddyzmem i dokonuje bardzo przekonujących syntez buddyzmu i chrześcijaństwa.
Polecam Ci.Dla mnie nie ma większego Zła, niż fałszywa idea, która przybiera postać osobowego zła, gdy staje się incubusem kulturowym w indywidualnej inkarnacji fanatycznego przedstawiciela fundamentalizmu.
Dziekuje ksiazka jest w drodze.......
Nie popadajcie ze skrajności w skrajność (z religii w religie)
Może zastanówcie się czym jest wiara i czy jest wam potrzebna.
Sięgnijcie po książki które są naprawdę wartościowe bo potrafią zrobić dokładną ,rzeczową(bardzo wnikliwą) analizę religii i wiary.
Polecam Richarda Dawkinsa -"Bóg urojony" , Douglas Adams -"Łosoś zwątpienia" czy Sam Harris -"Koniec wiary"
Być może niektórym z Was otworzy to oczy...
Nie ma diabła a jest UFO chyba tylko totalny szalony egoista i egocentryk wierzy że jesteśmy sami.
Kosmos to chaos więc wątpię by Bóg stworzył jedną planetę co to za osiągnięcie, według badań naukowych życie powstało tak że nasza planeta zderzyła się z inną która miała substancje co dały życie.
A jak zobaczcie eksperyment Stanleya Millera, jeśli Catwomen był cud to zaproś go do tego faceta magika równocześnie sceptyka Jamesa Randiego by udowodnić cud wtedy zgarnie 1 million dolarów.
Ja uważam że niema cudów, Boga ale trzeba go stworzyć bo ludzkość nie wytrzyma bez tego, to jest złudna nadzieja pójście na łatwiznę przy pewnych restrykcjach by to zrównoważyć i uwiarygodnić jak w każdej religii.
Zrob rytual oczyszczania , ........
Jesli masz jakis amulet zniszcz go w okregu i oczysc mieszkanie .
Byc moze magia to nie byla Twoja droga , po rytualnym oczyszczeniu sie idz szukaj dalej .............., ale nie zamykaj sie
Lekarstwem na okultyzm jest okultyzm? To jak leczenie klinem po nocnej libacji. ![]()
Nie popadajcie ze skrajności w skrajność (z religii w religie)
Może zastanówcie się czym jest wiara i czy jest wam potrzebna.
Sięgnijcie po książki które są naprawdę wartościowe bo potrafią zrobić dokładną ,rzeczową(bardzo wnikliwą) analizę religii i wiary.
Polecam Richarda Dawkinsa -"Bóg urojony" , Douglas Adams -"Łosoś zwątpienia" czy Sam Harris -"Koniec wiary"
Być może niektórym z Was otworzy to oczy...
Dzięki o tej drugiej nie słyszałam.
pati31 napisał/a:Zrob rytual oczyszczania , ........
Jesli masz jakis amulet zniszcz go w okregu i oczysc mieszkanie .
Byc moze magia to nie byla Twoja droga , po rytualnym oczyszczeniu sie idz szukaj dalej .............., ale nie zamykaj sieLekarstwem na okultyzm jest okultyzm? To jak leczenie klinem po nocnej libacji.
Rytulal oczyszczania , zrobi swoje ............
Wiedzma sie czlowiek rodzi..........
Nie popadajcie ze skrajności w skrajność (z religii w religie)
Może zastanówcie się czym jest wiara i czy jest wam potrzebna.
Sięgnijcie po książki które są naprawdę wartościowe bo potrafią zrobić dokładną ,rzeczową(bardzo wnikliwą) analizę religii i wiary.
Polecam Richarda Dawkinsa -"Bóg urojony" , Douglas Adams -"Łosoś zwątpienia" czy Sam Harris -"Koniec wiary"
Być może niektórym z Was otworzy to oczy...
Religie wymyslil czlowiek , a Biblia jest dobrym testem na inteligencje .
Poelcam wedy slowiansko aryjskie niestety tylko w ukrainskim lub rosujskim jezyku mozna dostac .
Prawdziwy czlowiek jest ponad to , a okultyzm jest fascynujacy , dla ludzi panujacych nad soba jest to fajne przezycie.
Lejla72- mogę podrzucić Ci dużo więcej inspirujących autorów i ciekawych tytułów.
I nie oczekuje że w 100% się z nimi (i ze mną) zgodzisz. Zresztą sam tez nie chłonę wszystkiego co przeczytam (tych i podobnych autorów) jak gąbka. Ale potrafię już samodzielnie wyciągać wnioski i mam dużo szersze pole widzenia
PS Pati31- może rozwiniesz trochę swoje przemyślenia...?
adamajkis napisał/a:pati31 napisał/a:Zrob rytual oczyszczania , ........
Jesli masz jakis amulet zniszcz go w okregu i oczysc mieszkanie .
Byc moze magia to nie byla Twoja droga , po rytualnym oczyszczeniu sie idz szukaj dalej .............., ale nie zamykaj sieLekarstwem na okultyzm jest okultyzm? To jak leczenie klinem po nocnej libacji.
Rytulal oczyszczania , zrobi swoje ............
Wiedzma sie czlowiek rodzi..........
Adam poniekad tak , ale nie w okultyzmie ...........
Moge , ale na priv i tak jestem dziwaczka ............
Z Rytuału Rzymskiego:
1.Posługę sprawowania egzorcyzmów nad opętanymi powierza mocą specjalnego i wyraźnego zezwolenia miejscowy ordynariusz, którym z reguły jest biskup diecezjalny. Zezwolenia tego należy udzielać jedynie kapłanowi odznaczającemu się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia oraz specjalnie przygotowanemu do tego zadania. Kapłan zaś, któremu na stałe lub doraźnie została powierzona funkcja egzorcysty, niech to dzieło miłości spełnia z zaufaniem i pokorą pod kierunkiem biskupa diecezjalnego. Ilekroć w tej księdze jest mowa o "egzorcyście", zawsze trzeba mieć na uwadze "kapłana egzorcystę".
2. W przypadku jakiejś ingerencji uważanej za diabelską trzeba nade wszystko, aby egzorcysta zachował niezbędną oraz posuniętą do maksimum ostrożność i roztropność. Przede wszystkim niech zbyt łatwo nie wierzy, że została opętana przez diabła osoba, która cierpi na jakąś chorobę, zwłaszcza psychiczną. Niech również nie daje wiary, iż zachodzi opętanie, gdy ktoś uskarża się, że doznaje szczególnych pokus diabelskich, że jest opuszczony i udręczony; może to być bowiem złudzenie wywołane własną wyobraźnią. Niech też egzorcysta nie daje się zwieść podstępnymi sztuczkami, jakimi posługuje się diabeł, który pragnie oszukać człowieka i odciągnąć go od zamiaru poddania się egzorcyzmowi, gdyż jego choroba jest czysto naturalna, albo też podlega kompetencji sztuki lekarskiej. Należy wszechstronnie zbadać sprawę, aby się przekonać, czy rzeczywiście jest dręczony przez szatana ktoś, kto się za takiego uważa.
3. Egzorcysta winien prawidłowo odróżnić przypadek ataku diabła od postawy owej łatwowierności, wskutek której pewni ludzie, nawet wierni, sądzą, iż są przedmiotem złości, zrządzenia złego losu lub przekleństwa, jakie zostało sprowadzone na nich, na ich bliskich albo na ich mienie. Niech im nie odmawia duchowego wsparcia, w żadnym razie jednak niechaj nie stosuje egzorcyzmu. Może odmówić odpowiednie modlitwy razem z tymi osobami lub za nie, prosząc dla nich o Boży pokój. Duchowej pomocy nie należy również odmawiać wierzącym, których Zły nie dotyka (por. 1 J 5,18), ale którzy doznając jego pokus czują się źle, gdyż pragną dochować wierności Panu Jezusowi i Ewangelii. Może to uczynić także prezbiter nie będący egzorcystą, a nawet diakon, wypowiadając odpowiednie modlitwy błagalne.
4. Egzorcysta więc niech nie przystępuje do celebracji egzorcyzmu, jeśli wpierw nie nabierze moralnego przekonania, że osoba nad którą ma go sprawować, jest naprawdę opętana przez diabła32; niech też w miarę możności uzyska jej zgodę. Zgodnie z uznaną praktyką uważa się, że o opętaniu przez diabła świadczą następujące objawy: ktoś wypowiada wiele słów w nieznanym sobie języku albo też rozumie mówiącego; wyjawia sprawy dalekie i ukryte; wykazuje siły nieproporcjonalne do wieku lub przekraczające naturalne możliwości. Objawy te mogą być pewną wskazówką. Ponieważ jednak tego rodzaju objawy niekoniecznie muszą być uznawane jako pochodzące ze strony diabła, należy brać pod uwagę także inne zachowania, zwłaszcza natury moralnej i duchowej, które również mogą wskazywać na działanie diabła, jak np. gwałtowna nienawiść do Boga, do Najświętszego Imienia Jezusa, Najświętszej Maryi Panny i Świętych, do Kościoła, do słowa Bożego, do przedmiotów sakralnych, obrzędów, zwłaszcza
sakramentalnych i do świętych obrazów. Trzeba wreszcie starannie rozważyć związek wszystkich tych oznak z wiarą i duchową walką w życiu chrześcijańskim. Zły bowiem jest przede wszystkim nieprzyjacielem Boga i wszystkiego, co wierni łączą z Jego zbawczym działaniem.
5. Decyzję co do konieczności zastosowania obrzędu egzorcyzmu winien egzorcysta podjąć, zachowując zawsze tajemnicę spowiedzi, po wnikliwym zbadaniu sprawy i zasięgnięciu w miarę możności, opinii specjalistów w dziedzinie duchowej, a jeśli trzeba - lekarzy i psychiatrów, wrażliwych na sprawy życia wewnętrznego.
6. W przypadkach dotyczących nie katolika oraz w innych trudnych okolicznościach należy odnieść się do biskupa diecezjalnego, który będzie mógł zasięgnąć zdania specjalistów przed podjęciem decyzji co do egzorcyzmu.
Zalecenia te nabrały ostatecznego kształtu na Soborze Trydenckim. Współczesnie zostały one w minimalnym stopniu uwspółcześnione, tzn. wskazano lekarza - psychiatrę zamiast medyka jako konsultanta.
Proponuję zwrócić uwagę na punkt 6. Skoro w przypadku niekatolika zaleca się konsultację z biskupem. Wprowadzenie takiej normy jest pewnym novum i wynika z faktu, że do egzorcystów zgłaszają się osoby nie będące katolikami, w tym ateiści.
Sam dwukrotnie - ze względu na warunki fizyczne i posiadane umiejętności - brałem udział w udzieleniu sakramentalium wielkiego egzorcyzmu. Jeden dotyczył osoby niewierzącej i pochodzącej z rodziny niewierzącej.....
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » W szponach diabla
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024