hejka, dziewczęta 
Ależ, zrobiło się w wątku lirycznie,
patrzmy na strofy nie krytycznie,
bo niejedna ta 'wielka' poetka,
rymuje gorzej niż wierszokletka.
A my musimy się doszukiwać
ukrytych treści, no i gdybać,
co zacz chciała nam powiedzieć,
bo skąd niby mamy to wiedzieć?
Byłam na spotkaniu pisarko-poetki,
zatem mówię Wam, kochane kobietki,
że jako pisarkę ją cenię i czytać lubię,
ale co do wierszy, to ich nie hołubię.
Fakt, że w twórczości już zaistniała,
nagrody za twórczość otrzymywała,
więc chociaż dla mnie brzmiały nijako,
to i tak zawsze obligatoryjnie niejako,
oklaski za te wiersze dostawała.
W naszych rymach jest jasność obrazu,
bo raczej nie zdarzyło się ani razu,
żebyśmy nie zrozumiały zawartych treści,
choć jest różnorodność tematów i opowieści. 
Cieszmy się zatem z naszej twórczości,
bo ona przynosi nam tyle hi hi wesołości.
Wyzbywamy się tutaj smutku i udręki,
by nie wspominać tragedii, ani męki.