Antykoncepcja a religia. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Antykoncepcja a religia.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

Temat: Antykoncepcja a religia.

Specjalnie nie nazwałam wątku: Kościół a antykoncepcja, bo to sugerowałoby branie pod uwagę tylko jednego Kościoła- katolickiego, a wiadomo, co na ten temat ów Kościół myśli i mam wrażenie, że wszystkim ta "nauka" wychodzi uszami.

Ale do rzeczy; czy możecie podzielić się wiedzą na temat różnych religii i ich podejścia do kwestii antykoncepcji? Ja mogę przekazać, jak się zapatrują na to kościoły protestanckie. Otóż kościoły protestanckie pozostawiają wolną wolę zainteresowanym.
Nie spotkałam się nigdy z żadną sugestią, naukami, przestrogami, straszeniem, zachęcaniem. Sprawy antykoncepcji, w tym łóżkowe to dla protestantyzmu sprawy między małżonkami.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2013-01-22 10:14:13)

Odp: Antykoncepcja a religia.

W Islamie do tej sprawy podchodzą na ogół liberalnie i w wielu krajach muzułmańskich pigułki można kupić nawet bez recepty. Przykładem dla muzułmanów jest prorok Mahomet, który sam stosował stosunek przerywany smile. Wielu uczonych muzułmańskich dopuszcza też w pewnych wypadkach aborcję do pewnego okresu ciąży.  Są pewne środowiska islamskie, które twierdzą, że antykoncepcja jest sprzeczna z zasadą "niezabijania dzieci z powodu biedy", ale są to stanowisko o ile wiem jest mało popularne. 
Jeśli chodzi o stosowanie różnych metod antykoncepcji to najlepiej odpowie na to taki oto fragment:
Dr. Ismail Balogun z Uniwersytetu Ibadan w Nigerii: "Czy muzułmanie mogą dzisiaj praktykować inne metody niż stosunek przerywany, który znany był i stosowany przez Proroka i jego współtowarzyszy? Odpowiedź na nie jest twierdząca, jeśli tylko owe inne metody nie są szkodliwe zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny. To dokładnie tak, jakby zapytać, czy muzułmanie mogą dziś nosić ubrania różne w kroju od tych noszonych przez Proroka i jego towarzyszy."
W Judaizmie natomiast na pierwszy plan wysuwa się zasadę pru urewu, czyli posiadania potomstwa (wynikająca z Biblii "bądźcie płodni i rozmnażajcie się"). Jeśli małżonkowie posiadają już jakieś potomstwo to mogą stosować antykoncepcję. Bywa też i tak, że nawet młode bezdzietne małżeństwo mogą stosować  antykoncepcję, jeśli ich sytuacja (zdrowotna lub materialna) w danym momencie nie pozwala na posiadanie dzieci. Niedozwolona jest kastracja i sterylizacja.

3

Odp: Antykoncepcja a religia.

Mam kolegę-Muzułmanina więc go zapytam, ale z tego co wiem, nie mają żadnych zakazów ani nakazów związanych ze stosowaniem antykoncepcji.
Jak sądzicie, z czego w KK to wynika? Jaki jest tego cel?

4 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-01-30 08:57:15)

Odp: Antykoncepcja a religia.

Pytałam kolegi, który odparł, że nic mu o tym nie wiadomo jakoby islam zabraniał antykoncepcji i wie na pewno, że muzułmanie się zabezpieczają.

5

Odp: Antykoncepcja a religia.

Słuchajcie, mam takie pytanie, co do którego natchnął mnie - o dziwo- Użytkownik Matt ;
Czy jeśli WIERZĘ to powinnam się zabezpieczać (jeśli nie chcę zajść w ciążę) czy zdać się na wolę Boga / los ?
No i czy mogę nie chcieć zajść w ciążę- wierząc?

6

Odp: Antykoncepcja a religia.

kobieta myśląca zabezpiecza się w końcu kościół nie wykarmi jej dzieci smile

7

Odp: Antykoncepcja a religia.

No dobra, ale jak ci dudnią z każdej strony, że to grzech?

8

Odp: Antykoncepcja a religia.

Z tego co mi wiadomo,a  przynajmniej znajoma ,ktora jest protestantką to mowila mi,ze u nich nie ma zakazu stosowania antykoncepcji czy farmaceuntycznej czy w postaci prezerwatyw,i nie jest to uznawane za grzech jak u Katolikow, zaciekawil mnie ten fakt.
Zastanawiam sie czy ktos tutaj jest z protestantem  i mogly albo zaprzeczyc albo potwierdzic ,ze Ewangelicki kosciol ma do antykoncepcji liberalne ,neutralne podejscie

9 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-02-15 15:15:36)

Odp: Antykoncepcja a religia.
Catwoman napisał/a:

Jak sądzicie, z czego w KK to wynika? Jaki jest tego cel?

Podobno nie dopuszczajac do zetkniecia sie komorki jednej z duga ingerujesz w moc Boska a ponadto odmawiasz kolejnej istocie prawa do zycia. No jesli ktos w te gusla wierzy to gratuluje rozsadku:).
Ale mnie juz po czytaniu tego forum w dziale Religia nic nie zdziwi:)

Jaki cel? Nabozny - oglupic gawiedz jeszcze bardziej i jeszcze wieksze stworzyc jej ograniczenia oraz poczucie winy. Bo wierzacemu katolikowi to praktycznie nic nie wolno, az sie dziwie, ze mozna sie usmiechac. Oczywiscie poza postem i adwentem.

Potwierdzam odnosnie kosciola luteranskiego - nie wlaza z butami pod koldre a w szkolach ponadpodstawowych sa automaty z prezerwatywami.

10

Odp: Antykoncepcja a religia.

mortisha Potwierdzam. W wyznaniu protestanckim jak pisałam zresztą wyżej, duchowny nie ingeruje w sprawy łóżkowe, antykoncepcyjne, to małżeństwo ma wybór i może dokonać takiego, jakiego zechce. Nikt nawet niczego nie sugeruje w kwestiach anty.

11

Odp: Antykoncepcja a religia.

Prawdopodobnie każda istota obdarzona wolną wolą ma sumienie, czyli czuje jakie działania są dobre, a jakie złe. Bez względu na jakąkolwiek filozofię czy dogmaty, jeśli już wiemy skąd się biorą dzieci, to powinniśmy świadomie podejmować decyzje o zajścu w ciążę. Czyli jak ktoś nie chce dziecka w danym momencie to musi robić tak, aby nie zajść w ciążę. Jakiekolwiek pogwałcenie takiej wolnej woli jest złem, czyli religia, która by chciała tę wolną wolę ograniczać pokazuje ludziom fałszywą drogę.

12

Odp: Antykoncepcja a religia.

Słuchałem wypowiedzi prof. Wandy Półtawskiej, przykościelnej staruszki głoszącej swoje antykoncepcyjne poglądy . Otóż orzekła ona, że każdy kto stosuje antykoncepcję jest przeciwko życiu. To znaczy, że grzeszą nie tylko ci co stosują środki po ale też ci co używają prezerwatyw i innych środków zapobiegających zapłodnieniu. Idąc dalej wnioskuję, że grzesznikami są nawet ci co stosują kalendarzyk małżeński w celu zapobiegania ciąży. Jeżeli stosują go w celu prokreacji to jest OK.
Zastanawia mnie dlaczego najwięcej do powiedzenia na temat wychowania dzieci mają księża, najwięcej na temat antykoncepcji mówią staruszki i najwięcej na temat związków osoby samotne?

13

Odp: Antykoncepcja a religia.
Ojciecpiotr napisał/a:

każdy kto stosuje antykoncepcję jest przeciwko życiu

Hmmm... może powinienem zapładniać każdą napotkaną kobietę aż padnę ze zmęczenia? Na pewno nikt by mi nie zarzucił, że jestem przeciwko życiu... a ileż radości by przy tym było! Ha!

14

Odp: Antykoncepcja a religia.

ban nie rozpędzaj się; nie każdą napotkaną kobietę, a żonę big_smile Tyle razy ile się da, do jej menopauzy smile

15

Odp: Antykoncepcja a religia.
Catwoman napisał/a:

mortisha Potwierdzam. W wyznaniu protestanckim jak pisałam zresztą wyżej, duchowny nie ingeruje w sprawy łóżkowe, antykoncepcyjne, to małżeństwo ma wybór i może dokonać takiego, jakiego zechce. Nikt nawet niczego nie sugeruje w kwestiach anty.

Catwoman własnie teraz doczytalam to co w glowny temacie napisalas o protestantach,więc to jednak ma realne odniesienie o czym mi znajoma mowila.
U nich obrzedy od naszych dosyc sie roznią, w tym chrzest calkowicie inaczej przebiega,po komuni, itd itd wiec i do antykoncepcji mają zupelni inny stosunek i pogląd .Choć u jednych i drugich wielodzietność  jest jak najbardziej mile widziana,promowana ,ale to chyba w kazdej wierze akurat tak jest

16

Odp: Antykoncepcja a religia.

mortisha wiesz co.... te wyznania protestanckie, które znam, nie kładą nacisku na rozmnażanie. Okej, mówi się, że ci biblijni ludzie byli szczęśliwcami tamtych epok, bo mieli dużo dzieci, to było wtedy "w cenie" = im więcej dzieci tym lepiej, ale jednocześnie oni sami (np.pastorzy) twierdzą, że lepsza jakość niż ilość, a bezdzietnych z wyboru małżeństw też nikt ani nie potępia, ani nie zadaje niedyskretnych pytań.

17

Odp: Antykoncepcja a religia.

skoro to grzech że chce się zyć w normalnych warunkach w których można zadecydować że stać czy nie to jestem grzesznikiem big_smile  i wole nim zostac smile

18

Odp: Antykoncepcja a religia.

A czy mieliście kiedyś tego typu rozkminę? Pytam oczywiście wierzących.

19 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-15 17:17:54)

Odp: Antykoncepcja a religia.

Miałem, dla mnie... nie tylko dla mnie, najważniejsze jest to, aby nie zabijać, a życie rozpoczyna się od zygoty.
I skoro jesteśmy już w temacie związanym z seksem - to również nie cudzołożyć.
User ban dobrze pisze o sumieniu - też tak uważam, nie można zabijać głosu sumienia w sobie.

20

Odp: Antykoncepcja a religia.

nigdy bardziej się z tego śmiałem .To moje życie i ja chce decydować czy chce się zabezpieczać czy nie smile

21

Odp: Antykoncepcja a religia.
bolek2006 napisał/a:

nigdy bardziej się z tego śmiałem .To moje życie i ja chce decydować czy chce się zabezpieczać czy nie smile

Dobra, dla Ciebie to może być drobnostka, ale ludzie w imię sumienia decydują się na pracę katorżniczą; powołują na świat kolejne i kolejne dzieci. Ja znam rodzinę, która miała już 4 dzieci, nie wiem czy nie mają już więcej; dobrzy, szczerzy ludzie, słuchający księdza no i tak... rok po roku...a bieda aż piszczy w domu.

22

Odp: Antykoncepcja a religia.
Catwoman napisał/a:

.......a bezdzietnych z wyboru małżeństw też nikt ani nie potępia, ani nie zadaje niedyskretnych pytań.

Z tym to masz calkowita racje,nie ma potępienia ani braku zrozumienia.Chyba jednak jak piszesz, Ewangelicy nie naciskają tak bardzo na wielodzietnosc, no ale niech kazdy,bez względu na wiare kieruje sie własnym sumieniem i rozumem,a bedzie zgodny z samym sobą w czynach i postepowaniach ,to najistotniejsze

23

Odp: Antykoncepcja a religia.

Myślę, że pewnym ""ograniczeniem"" jest brak spowiedzi; nikt się duchownemu nie spowiada, zatem duchowny nie ma bieżących informacji o "grzechach" w parafii.

24 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-15 16:03:08)

Odp: Antykoncepcja a religia.
Catwoman napisał/a:
bolek2006 napisał/a:

nigdy bardziej się z tego śmiałem .To moje życie i ja chce decydować czy chce się zabezpieczać czy nie smile

Dobra, dla Ciebie to może być drobnostka, ale ludzie w imię sumienia decydują się na pracę katorżniczą; powołują na świat kolejne i kolejne dzieci. Ja znam rodzinę, która miała już 4 dzieci, nie wiem czy nie mają już więcej; dobrzy, szczerzy ludzie, słuchający księdza no i tak... rok po roku...a bieda aż piszczy w domu.

niech karżdy robi jak uważa niech im ksiądz daje potem na dzieci ostatnio w tv widziałem rodzine z 10 dzieci klepali biede aż miło ale to juz decyzja ludzi smile Tym bardziej w tych czasach jak o pożadna i stała prace coraz cieżej smile mamy tylko jedno życie kto chce niech zawierza kościołowi smile.Jednym słowem tworzy się przez takie podejście patologia smile a j wytrfac w wielodzietnej rodzinie coraz ciężej .

25

Odp: Antykoncepcja a religia.

No ale popatrz: jesteś wierzącym, praktykującym Katolikiem (nie czepiam się akurat Katolików, ale AKURAT w tym wyznaniu i tylko w tym jest nacisk na używanie jedynie naturalnych metod) a to, ze jako kobieta masz nieregularne cykle, z różnych powodów; od zaburzeń hormonalnych, poprzez niemowlę w domu, po taki tryb życia (np.częste wyjazdy, nocne zmiany w pracy) no i co z tym fantem zrobić? Brać wyznanie z całym dobrodziejstwem inwentarza czy wybierać to, co pasuje a resztę usprawiedliwiać lub żyć w poczuciu grzechu?

26 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-15 16:14:56)

Odp: Antykoncepcja a religia.

Całe życie grzeszymy a ty chcesz przywiązywać wage do do tak ważniej sprawy w naszym życiu jak antykoncepcja:) Kościół dla wielu ludzie nie jest już wyznacznikiem tego co ma sie robić.Patrz na świecei coraz głośniej mówi się o zwiąskach homo zlegalizowanych i mogących wychowywać swoje dzieci .A ty cat chcesz być taka wieżąca że samiast cieszyć się sexem będziesz stosowała kalendarzyk lub metode wyciagnij wcześniej smile kobieto pozwól sobie żyć bo seź to jedna z niewielu przyjemości w życiu na którą każdy prawie może sobie pozwolić więc nie możemy się ograniczać.Tym bardziej dla coraz bardziej zacofanego kościoła.Jako osoba dorosła zaskoczę cie ale wole grzeszyć w tym temacie smile wiem na co mnie stać  ,wiem czy moge czy nie moge pozwolić sobie na dzieci , i nie zamierzam ich produkować masowo .Tym bardziej że związki w dzisiejszych czasach są takie kruche i mimo kościelnych ślubów często się rozpadaja smile Radzę każdemu kierować się zdrowym rozsądkiem a nie tym co mówią nam inni tym bardziej kościół

27

Odp: Antykoncepcja a religia.

bolek2006 nadal mnie Twoje frywolne że tak powiem podejście, nie przekonuje smile

28 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-15 16:20:46)

Odp: Antykoncepcja a religia.

Powinno cię właśnie to przekonać bo za dużo już w naszym kraju rozbitych rodzin .Powiem ci jak wygląda przykład rodziny wielodzietnej w aszych czasach.Przeważnie to ludzie słabiej wykształcenie,przez ilość dzieci biedniejsi.Facet w takim związku zazwyczaj haruje od rana do wieczora przeważnie nadużywajac alkoholu.Żona siedzi w domu i zajmuje sie bandą dzieciaków.Tak naprawdę z czasem przestaja sie kochać bo jedyne co ich łaczy to dzieci ,bieda i nędza.Najbardziej na tym cierpią same dzieci bo mogą pomarzyć o jakiś wakacyjnych wyjazdach,rozwijaniu się itp.Po prostu tworzy się patologia .

29

Odp: Antykoncepcja a religia.

Bolek -A gdzie widnieje wpis ,że Cat popiera wioelodzietnosc??, a zwlaszcza zyjąc w takich warunkach o jakich piszesz

30

Odp: Antykoncepcja a religia.

Ja ją i innych tylko przestrzegam przed takim podejściem do życia i konsekwencjami w których podporządkowujemy nasze życie prawą kościoła smile

31

Odp: Antykoncepcja a religia.
Catwoman napisał/a:

A czy mieliście kiedyś tego typu rozkminę? Pytam oczywiście wierzących.

Catwoman napisał/a:

No ale popatrz: jesteś wierzącym, praktykującym Katolikiem (nie czepiam się akurat Katolików, ale AKURAT w tym wyznaniu i tylko w tym jest nacisk na używanie jedynie naturalnych metod) a to, ze jako kobieta masz nieregularne cykle, z różnych powodów; od zaburzeń hormonalnych, poprzez niemowlę w domu, po taki tryb życia (np.częste wyjazdy, nocne zmiany w pracy) no i co z tym fantem zrobić? Brać wyznanie z całym dobrodziejstwem inwentarza czy wybierać to, co pasuje a resztę usprawiedliwiać lub żyć w poczuciu grzechu?

Od jakiegoś czasu strasznie męczy mnie moje sumienie.Ciężko jest życ z poczuciem grzechu.
Od dziecka mam wpojone ścisłe zasady religijne mojej "świętej" matki , która w domu zamieniała się w diabła.

Dodatkowo moja córka dorasta. Kompletnie nie może do mnie dotrzec fakt ,że ona kiedyś rozpocznie współżycie. Bo jeśli przed ślubem, to jak nie zwracac na to uwagi, skoro seks przedmałżeński jest grzechem ciężkim.
Oczywiście to jej wola i jej decyzja i nie mam prawa w to ingerowac. Ale jako matkę ,będzie bolało mnie to podwójnie.

Nie wiem ,jak to wszystko ułożyc we własnej głowie.

32

Odp: Antykoncepcja a religia.

strzała ja osobiście nie brałabym tak wielkich ciężarów na swoje serce. Takie rzeczy zostawiam Bogu, bo jeśli córka "zgrzeszy" to nie wobec Ciebie, a wobec......? No właśnie: kogo?

33

Odp: Antykoncepcja a religia.
Catwoman napisał/a:

strzała ja osobiście nie brałabym tak wielkich ciężarów na swoje serce. Takie rzeczy zostawiam Bogu, bo jeśli córka "zgrzeszy" to nie wobec Ciebie, a wobec......? No właśnie: kogo?

Wobec Boga. Ale to moja córka i ciężko byłoby mi to przełknąc.

34

Odp: Antykoncepcja a religia.

strzała jest takie powiedzenie, że albo zmienią się rzeczy, albo podejście do nich smile Nie zadręczaj się tym. Zostaw tę sprawę Bogu. Piszesz: wobec Boga. A jak to czujesz wobec swojej córki - czy ona też tak czuje? Czego się tak naprawdę obawiasz w związku z tym, ze mogłaby zacząć współżycie?

35

Odp: Antykoncepcja a religia.

Banalnie proste pytanie. Tylko,że ja nie znajduję odpowiedzi.
Nie znajduję jej ,bo nie widzę nic strasznego w podjęciu współżycia.
Seks nie jest czymś złym . Seks jest wspaniałym dopełnieniem miłości.
Ale jednocześnie ta wspaniałośc jest grzechem i ciężko oddzielic jedno od drugiego.

Na razie córka ma 12 lat , a ja myślę przyszłościowo. smile

36

Odp: Antykoncepcja a religia.

strzała a może.... obawiasz się właśnie tego? Że nie widzisz w tym problemu A POWINNAŚ- bo tak Cię uczono? .....;)

37

Odp: Antykoncepcja a religia.

Cat myślę,że tak właśnie jest ,mam to zakodowane w głowie.

Nawet nie wyobrażasz sobie, jakie "jazdy" wyczyniała moja matka ,gdy przyjeżdżał do mnie mój facet(obecnie mąż)
Np zaglądała do nas do pokoju przez okno i sprawdzała co robimy ;stała pod drzwiami i nasłuchiwała; krzyczała na nas ,gdy widziała,że chociażby się przytulamy.
Nieraz mnie zwyzywała od różnych przy nim np za powroty do domu ze spaceru, gdy było po 22. Nieważne ,że miałam 20 lat.
Najbardziej dopięła swego ,gdy któregoś dnia wróciliśmy z dyskoteki nad ranem, lało jak z cebra, a my położyliśmy się razem na moje łóżko(w ubraniach), przykryliśmy się kocem i usnęliśmy.Wpadła do nas koło 8 ,zerwała z nas koc i zwyzywała nas oboje od różnych ,oczywiście wmieszała w to Boga , jakbyśmy co najmniej kogoś zabili.
A my przecież nawet nie współżyliśmy.

Miałam wtedy ogromne poczucie( pomijając jeszcze ciężkie przeżycia z dzieciństwa),że seks to straszne zło i prędzej ,czy pózniej dosięgnie nas ręka boska.

Teraz jak to czytam , to mam wielkie oczy...

38

Odp: Antykoncepcja a religia.

Okropne. Popatrz, jak niektórzy ludzie wiedzą lepiej, co jest dobre dla bliźniego....

39

Odp: Antykoncepcja a religia.

Właśnie. Dlatego zrobię wszystko ,żeby jeszcze bardziej to zrozumiec. Nigdy nie będę taka ,jak matka.

Dziękuję Cat.

40

Odp: Antykoncepcja a religia.

Ależ proszę smile
Całe życie możemy zmieniać się dowolnie.... zmierzać ku lepszemu, tylko nie bać się tych zmian smile

41 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-15 23:32:15)

Odp: Antykoncepcja a religia.
strzała napisał/a:

Właśnie. Dlatego zrobię wszystko ,żeby jeszcze bardziej to zrozumiec. Nigdy nie będę taka ,jak matka.

Dziękuję Cat.

Strzała, moja matka była (jest) podobna do Twojej.
A trafiło na podatny grunt i mniej więcej do 25 roku zycia pozostawałam bardzo pod jej wpływem. A do 15 nawet całkowicie.
Efekt? Totalna socjofobia. Relacje z mężczyznami? Nigdy nawet dłużej nie rozmawiałam z żadnym który nie byłby członkiem rodziny czy mężem jakiejś koleżanki. I nie że sama wciąż uważam że to grzech. Tylko mam wrażenie że to wychowanie wychodzi każdym porem mojej skóry. Mimowolnie. Zważywszy że 40tka prawie na karku, to już sobie z tym raczej nie poradzę.

42 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-02-15 23:47:59)

Odp: Antykoncepcja a religia.

Brzydula ,terapia ,terapia i jeszcze raz terapia.
Przeszłośc możemy zostawic za sobą ,ale trzeba ją "przepracowac" pod okiem specjalisty.
Ja walczę z tym też dopiero od kilku lat. I uważam,że lepiej zacząc coś zmieniac w swoim myśleniu ,niż trwac w tym i męczyc się.

Dużo mi pomogły też rozmowy z mądrymi osobami z forum np Vinngą, żyworódką, Wielokropkiem, różyczką, Emą ,Catwomen i wieloma jeszcze innymi.
Trzeba tylko ich dostrzec i chciec zmiany.


Edit. Przepraszam za odejście od tematu .
Temat wątku "Antykoncepcja a religia"

43 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-16 00:15:13)

Odp: Antykoncepcja a religia.
Mussuka napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Jak sądzicie, z czego w KK to wynika? Jaki jest tego cel?

Podobno nie dopuszczajac do zetkniecia sie komorki jednej z duga ingerujesz w moc Boska a ponadto odmawiasz kolejnej istocie prawa do zycia.

Taaa, a skąd wiedzą że kolejna istota chce zyć?

Odpowiadając na pytania Cat (mogę robić za prawowitego katolika bo mimo że się sama za takiego nie uważam, jestem bombardowana katolicyzmem z kilku stron):
Po pierwsze primo 'dobry' katolik nie uprawia seksu pozamałżeńskiego.
Po drugie małżeństwo wg kk jest powołane do przekazywania zycia.
Po trzecie będąc dobrą katolicką żoną wolno ci nie chcieć zajść w ciążę w danym momencie ale nie wolno ci nie chcieć zajść w ciążę w ogóle z powodu jw.
Po czwarte antykoncepcja hormonalna jest wyklęta na równi z aborcją bo może potencjalnie zapobiegać zagnieżdżeniu zapłodnionego jaja.
Sterylizacja to niedozwolona ingerencja w zdrowie kobiety czy mężczyzny (osobiście uważam że ciąża powoduje więcej uszczerbku na zdrowiu niż podwiązanie jajowodów).
Stosunek przerywany czy prezerwatywa tłumaczone są już mniej klarownie ale generalnie chodzi o to żeby kontrolować swój popęd i jak nie mozna to się powstrzymac i okazać milośc w inny sposób.
Kalendarzyk aktualnie akceptowalny.
Podróze i nieregularne cykle wytłumaczeniem nie są.

'Radykalni' katolicy których znam stosują się do powyższego bez żadnych ulg.

Bardziej radykalni wczytują się w katolickie publikacje i idą dalej, uważając że seks jest w oczach Boga wstrętny i powinien służyć wyłacznie prokreacji. Zastanawia mnie w tej logice jedno: skoro to dla Boga takie wstrętne to dlaczego stwarzając czlowieka na swoje podobieństwo bądź co bądź, nie wymyślił jakiegoś mniej wstętnego sposobu rozmnażania zamiast zmuszac nas do spelniania jego woli we wstrętny sobie sposób?

44

Odp: Antykoncepcja a religia.
mortisha napisał/a:

Z tego co mi wiadomo,a  przynajmniej znajoma ,ktora jest protestantką to mowila mi,ze u nich nie ma zakazu stosowania antykoncepcji czy farmaceuntycznej czy w postaci prezerwatyw,i nie jest to uznawane za grzech jak u Katolikow, zaciekawil mnie ten fakt.
Zastanawiam sie czy ktos tutaj jest z protestantem  i mogly albo zaprzeczyc albo potwierdzic ,ze Ewangelicki kosciol ma do antykoncepcji liberalne ,neutralne podejscie

Już się wypowiedziałam jako protestantka w tej kwestii. Faktycznie Kościoły protestanckie nie potępiają antykoncepcji, pozostawiają tę kwestię do decyzji wiernych.

45

Odp: Antykoncepcja a religia.
Mussuka napisał/a:

Potwierdzam odnosnie kosciola luteranskiego - nie wlaza z butami pod koldre a w szkolach ponadpodstawowych sa automaty z prezerwatywami.

Masz na myśli szkoły ewangelickie? Pierwsze słyszę, żeby były w nich automaty z prezerwatywami. Jest taka szkoła średnia w Gliwicach bodajże i dam sobie rękę uciąć że automatów z prezerwatywami w niej nie ma.

46

Odp: Antykoncepcja a religia.

Choć wychowana jestem w katolickiej rodzinie, to jednak moja mama miała do tego zdrowsze podejście smile
Choć wiedziałam, że sex przedmałżeński jest "zły" czy tam grzeszny, to i tak go zasmakowałam smile
Moja mama mi tylko dużo, dużo, wręcz do znudzenia mówiła o konsekwencjach. Choć prezerwatyw mi nie dawała, zawsze odnosiła się do mojego sumienia i odpowiedzialności za swoje czyny. Antykoncepcję hormonalną potępiała mówiąc o truciu organizmu i szkodliwości, ale jak mój chłopak, potem narzeczony przebywał ze mną sam na sam w pokoju to NIGDY bez pukania nie weszła, choć jak byłam sama, to nigdy nie pukała wink
Nie mam urazu smile

47

Odp: Antykoncepcja a religia.

"...obowiązkiem jest unikać pigułek antykoncepcyjnych, zezwolić można na używanie ich tylko gdy istnieje potrzeba. Podobnie jeżeli kobieta ma tak dużo dzieci, że ciąża staje się dla niej trudna, wtedy nie zabronione aby brała pigułki przez pewien okres, na przykład rok lub dwa, aby pielęgnować i wychować dzieci. Lecz jeżeli pigułek używa się aby poświęcić czas pracy, zabawie, czy innym sprawom którymi kobiety dzisiaj się zajmują, nie jest to dozwolone." Słowa uczonego Szeich Ibn Baz na temat antykoncepcji w islamie. Z tego wynika, że islam mimo, że jest taką rygorystyczną religią ma mniej surowe prawo tyczące się antykoncepcji niż nasze chrześcijaństwo, które zakazuje jej zawsze i wszędzie...

48

Odp: Antykoncepcja a religia.
Nemezys napisał/a:

Z tego wynika, że islam mimo, że jest taką rygorystyczną religią ma mniej surowe prawo tyczące się antykoncepcji niż nasze chrześcijaństwo, które zakazuje jej zawsze i wszędzie...

Nie chrześcijaństwo tylko sam  katolicyzm. Prawosławie i protestantyzm nie zabraniają antykoncepcji.

49

Odp: Antykoncepcja a religia.

To prawda, w protestantyzmie duchowny "owieczkom" do łóżka ani nie zagląda, ani nie prawi kazań na ten temat. Nauki "przedmałżeńskie" również nie zahaczają o antykoncepcję.

50

Odp: Antykoncepcja a religia.
Kizia75 napisał/a:

Nie chrześcijaństwo tylko sam  katolicyzm. Prawosławie i protestantyzm nie zabraniają antykoncepcji.

No właśnie właśnie, katolicyzm smile

51

Odp: Antykoncepcja a religia.

Tak się zawsze zastanawiałam...
Nigdy nie chciałam brać tabletek anty. Czy to ze względu na religie czy na zdrowie i własne przekonania (wiadomo, że anty różnie działa na każdego, nigdy nie byłam zwolenniczką bo to ingerencja hormonalna w naturę człowieka), ale niestety od ponad 2 lat z przerwą kilkumiesięczną muszę je przyjmować. Dlaczego? Otóż najpierw miałam brak miesiączek, następnie wycinana cysta, policystyczne jajniki i ostatecznie krwotoczne torbiele. Oczywiście najpierw próbowałam naj najdłużej zwlekać z braniem tabletek, udało się przez pół roku utrzymać taki stan, gdzie torbiel mi nie pękła. Ale ostatecznie nie bylo wyboru, zaczęłam brać tabletki. Po 6 miesiącach odstawilam. Pierwsza miesiączka cacy, idealnie. Drugiej nie doczekalam ponieważ w któtkim czasie urosla mi torbiel, która mi natychmiast pękła (wystarczy gwałtowny ruch czy skręt ciała). Dziękuję, zagrożenie życia, operacja w trybie natychmiastowym. Podobno sytuacja może się zmienić po urodzeniu dziecka, ale nie jesteśmy jeszcze po ślubie, więc nie chcę "wpadki". I niestety do czasu ślubu muszę pozostać na tabletach, bo jeśli je odstawię, to sytuacja zagrożenia życia może się powtórzyć. I co w takiej sytuacji? Nie biorę tabletek po to, żeby zapobiegać nowemu życiu, ale fakt jest taki, że je biorę. Biorę, żeby 'ratować' swoje życie. I jak w takich sytuacjach odnosi się do tego kościół?

52

Odp: Antykoncepcja a religia.

Jesli osoba wierzaca naprawde jest wierzaca i nie chce stosowac antykoncepcji sztucznej,polecam komputery cyklu,choc nie sa tanie ale sa skuteczne. Radze poszukac wiecej informacji na ten temat dla ciekawskich. Kosciol je akceptuje.:)

53

Odp: Antykoncepcja a religia.
Malorzata napisał/a:

Jesli osoba wierzaca naprawde jest wierzaca i nie chce stosowac antykoncepcji sztucznej,polecam komputery cyklu,choc nie sa tanie ale sa skuteczne. Radze poszukac wiecej informacji na ten temat dla ciekawskich. Kosciol je akceptuje.:)

A to nie jest tak, że są odpowiednie tylko dla tych kobiet, które mają regularne cykle?

54

Odp: Antykoncepcja a religia.

Tak na marginesie,to moja matka akurat zachecala  do seksu,zwykle do dzis pyta,dlaczego nie mam faceta,'przeciez seks jest taki fajny i przyjemny'. Jest dosc liberalnych pogladow.

55

Odp: Antykoncepcja a religia.

Komputery cyklu sa bardzo skuteczne,tak czytalam. Co do cykli to tylko plotki,jest ok. :-)

56

Odp: Antykoncepcja a religia.
Malorzata napisał/a:

Komputery cyklu sa bardzo skuteczne,tak czytalam. Co do cykli to tylko plotki,jest ok. :-)

Plotki, ciekawe. big_smile Teraz wiadomo dlaczego panny idą na pielgrzymkę jako dziewice, a wracają jako kobiety brzemienne. big_smile

57 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-13 21:00:43)

Odp: Antykoncepcja a religia.
Malorzata napisał/a:

Komputery cyklu sa bardzo skuteczne,tak czytalam. Co do cykli to tylko plotki,jest ok. :-)

Właśnie wyczytałam, że ''komputer cyklu to jedna z najbardziej innowacyjnych technologicznie metod planowania ciąży.

PLANOWANIA CIĄŻY, nie ANTYKONCEPCJI.


Cena jest monstrualna. Powyżej 1600zł. Mało kogo stać na taki wydatek.

58

Odp: Antykoncepcja a religia.

Komputer Pearly jest forma antykoncepcji. Lady comp i  Baby comp jest dla planowania potomstwa. Nie czytajcie bzdur.

59

Odp: Antykoncepcja a religia.
Malorzata napisał/a:

Komputer Pearly jest forma antykoncepcji. Lady comp i  Baby comp jest dla planowania potomstwa. Nie czytajcie bzdur.

Cena to też bzdura?

60

Odp: Antykoncepcja a religia.

http://komputerycyklu.pl/psh/pl/3-kompu … cgodcJAFlg

61

Odp: Antykoncepcja a religia.

Po co mi to wkleiłaś? Pisze jak byk: Lady Comp - 1617zł.

Kogo stać na taką antykoncepcję?

62

Odp: Antykoncepcja a religia.
diana-1971 napisał/a:
Malorzata napisał/a:

Komputery cyklu sa bardzo skuteczne,tak czytalam. Co do cykli to tylko plotki,jest ok. :-)

Plotki, ciekawe. big_smile Teraz wiadomo dlaczego panny idą na pielgrzymkę jako dziewice, a wracają jako kobiety brzemienne. big_smile

Skąd masz takie informacje? Owszem dużo par się tam poznaje które zostają później małżonkami, ale że jadą się tam za przeproszeniem dymać to już jakaś bzdura. Owszem zdarzają się takie sytuacje że na pielgrzymki jeżdżą "owce w wilczej skórze" ale raczej to rzadkie przypadki.

63

Odp: Antykoncepcja a religia.
Malorzata napisał/a:

Tak na marginesie,to moja matka akurat zachecala  do seksu,zwykle do dzis pyta,dlaczego nie mam faceta,'przeciez seks jest taki fajny i przyjemny'. Jest dosc liberalnych pogladow.

Ja rozumiem jakby to ojciec ci "doradzał" ale matka ? Wstydził bym się jej za takie słowa.

64

Odp: Antykoncepcja a religia.
strzała napisał/a:

Cat myślę,że tak właśnie jest ,mam to zakodowane w głowie.

Nawet nie wyobrażasz sobie, jakie "jazdy" wyczyniała moja matka ,gdy przyjeżdżał do mnie mój facet(obecnie mąż)
Np zaglądała do nas do pokoju przez okno i sprawdzała co robimy ;stała pod drzwiami i nasłuchiwała; krzyczała na nas ,gdy widziała,że chociażby się przytulamy.
Nieraz mnie zwyzywała od różnych przy nim np za powroty do domu ze spaceru, gdy było po 22. Nieważne ,że miałam 20 lat.
Najbardziej dopięła swego ,gdy któregoś dnia wróciliśmy z dyskoteki nad ranem, lało jak z cebra, a my położyliśmy się razem na moje łóżko(w ubraniach), przykryliśmy się kocem i usnęliśmy.Wpadła do nas koło 8 ,zerwała z nas koc i zwyzywała nas oboje od różnych ,oczywiście wmieszała w to Boga , jakbyśmy co najmniej kogoś zabili.
A my przecież nawet nie współżyliśmy.

Miałam wtedy ogromne poczucie( pomijając jeszcze ciężkie przeżycia z dzieciństwa),że seks to straszne zło i prędzej ,czy pózniej dosięgnie nas ręka boska.

Teraz jak to czytam , to mam wielkie oczy...

Boże, Twoja mama jest szalona?

65

Odp: Antykoncepcja a religia.

Uznaje Antykoncepcje i bezpieczny seks i tyle w temacie

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Antykoncepcja a religia.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024