Tęsknota za chłopakiem w więzieniu. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 265 ]

131

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
mycha21 napisał/a:
Matt87 napisał/a:
mycha21 napisał/a:

Cześć dziewczyny. Mój chłopak siedział trzy lata ale udało mi się przetrwać te trudne chwile. Gdyby któraś chciała pogadać, piszcie na mój e-mail.

Zakładając, że nie siedzi tam bez powodu, masz się czym chwalić big_smile Tylko nie róbcie dzieci, wystarczająco dużo patologii jest już na tym świecie..

Widać po twoim wpisie jakim płytkim człowiekiem jesteś. Owszem nie siedzi się za niewinność, ale nie każdy skazany jest człowiekiem z marginesu. Widocznie patrzysz na ludzi tak jak inni spostrzegają ciebie. A kobieta więźnia nie jest gorszą istotą od innych tylko dlatego, że jej chłopak czy mąż odbywa karę w więzieniu. Patologią są ludzie, którzy zaliczają siebie do "wyższej kategorii" na takich podstawach jak TY właśnie.

Jednak ludzie, którzy nie zrobili nic złego są dla mnie ludźmi wyższej kategorii, jak to określiłaś, niż kryminaliści. Dlaczego mam zrównać fajnego, normalnie się zachowującego faceta z takim, co to problemy rozwiązuje pobiciem albo okrada innych? smile

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Do Matt87

Można być niezłym gnojem- a nie być skazanym, więc ja bym nie oceniała ludzi tylko po pozorach. Nie masz prawa nazywać mnie patologią ani zabraniać tworzenia rodziny. Zakładasz z góry, że one też będą patologią? A skoro z nas ma się narodzić patologia, to jak wytłumaczysz fakt, że z normalnych ludzi rodzi się człowiek, który w dalszych latach zostaje skazany? Niestety ale w więzieniach nie siedzą tylko ludzie z marginesu społecznego.Jasne że są tacy, którzy po wyjściu z kryminału wracają tam ponownie. Ale są tacy, którzy nauczyli się czegoś i chcą w życiu coś osiągnąć. I gwarantuje Ci że na ulicy nawet nie rozpoznał byś mnie jako dziewczynę skazanego, ani mojego chłopaka jako kryminalistę. Nikt nie ma tego napisanego na czole.

133

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Osob, ktore uwazaja, ze jestesmy glupie nie skomentuje. Nie ma sensu... zyjcie dalej w swoich przekonaniach, ale nam dajcie spokoj...

Ja poznalam mojego M. Jak juz przebywal w Zk. On siedzi w nienczech, ja tez tu mieszkam. Historia jest dosc skomplikowana. Czy chce go tlumaczyc? Nie! Bo sama mu nie raz mowilam jakim byl idiota, ze zmarnowal sobie tyle lat. Ma 3lata. Zostalo 7miesiecy. Czy bede czekac? Tak! Dlaczego? Bo kocham i rozumiem jego bledy ! Bo wiem, ze to jest osoba, ktora doceni moja milosc bardziej niz chloptas ktory siedzi za biurkiem w garniaczku. Bo docenia to, ze jesteem, ze sie nie odwrocilam kiedy mi wyznal prawde. Jak sie dowiedzialam za co siedzi, pomyslalam sobie "cholera! Na jego miejscu zrobilabym dokladnie to samo!".
Jakis czas byl u mnie, jakim cudem, zostawie to dla siebie. W czwartek w nocy sam sie zglosil spowrotem na policje. W tym tyg w czwartek przeniosa go juz tam gdzie bedzie musial odsiedziec reszte kary. Martwie sie, bardzo, ale wiem, ze damy rade. Bo mamy siebie nawzajem.

Trzymajcie sie dziewczyny! Nie poddawajmy sie ! Walczmy wszystkie o lepsze zycie z naszymi mezczyznami. A reszta. Hmmmn reszta moze mnie pocalowac gleboko w d... naprawde. Nie nauczyliscie sie nie wypowiadac na temat czegos czego nie przezyliscie? Idzcie zjadac rozumy gdzie indziej.

Za wszelkie bledy przepraszam, pisze z telefonu

134

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Mery90  ma całkowitą racje. Mało kto rozumie naszą sytuacje. Życzę powodzenia i szczęścia w związku smile

135

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Nie dziekuje, ale zycze Ci tego samego wink i wytrwalosci wink

Ja juz jestem spokojniejsza, bo wiem gdzie jest, jutro mam widzenie. Fajnie mi sie trafilo, bo jest tylko 60km ode mnie. Wczesniej byl 200km. Ale dla mnie nie jest wazne ile km, bylebym mogla sama zobaczyc, ze wszystko z nim ok.
dzis zlapala mnie cholerna tesknota. Ale wytrzymam. W glowie mam tylko byle do czerwca, byle do czerwca...

136

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Polecam film "pokusa"...

137

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Witajcie, ja już się doczekałam, mój mąż od ponad roku jest na wolności. Ale z autopsji wiem; nie bedzie łatwo, a wręcz przeciwnie. Będzie bardzo ciężko. Mój TŻ został zamkniety na 19 miesięcy. Pierwsze 2 tygodnie to luka w moim zyciu. Nie pamiętam nic poza płaczem (akurat 2 tygodnie wolnego-urlop, mieliśmy zaplanowany wyjazd na tydzień) i widzeniem z nim. Okrutna męka, wielka niemoc, wtedy zrozumiałam co znaczy cos przeżywac i nie mieć na to najmniejszego wpływu. W prawdzie wiedziałam, że wkrótce nadejdzie ten moment (mój TŻ, został skazany dużo wcześniej, potem dostał tzw. bilet do ZK, odwołał sie i dostał jeszcze ponad pół roku wolności), ale to był wielki szok dla mnie. Według mnie najgorsza rzecza jaka robili moi bliscy, to głupie gadanie 'BEDZIE DOBRZE, BADZ SILNA'. Owszem, byłam silna, ale tylko dlatego że musiałam. Na widzenia jeździłam najczęściej jak mogłam, bardzo często rozmawialiśmy przez telefon, pisaliśmy listy. Po roku, zdążyłam się przyzwyczaić i cały czas liczyłam dni kiedy go zobacze. Żyłam od widzenia do widzenia. Kiedy przyszedł dzień jego wolności, pojechałam po niego. Dostałam bukiet róż i wspaniała ulge. Już jestem szczęsliwa, jest przy mnie i znow jest jak kiedys. Staram się zapomnieć ile przeżyłam. Ale to tylko umocniło nasz związek. A do osob które piszą, czy my kobiety 'skazańców' nie wstydzimy się, nie boimy, nie myslimy nad tymi ktorym nasi mężowie zrobili krzywde... Każdy człowiek zasługuje na miłość, szczególnie ten który nie jest zepsuty na tyle, by niszczyc swoich najblizszych, nikt nie zrozumie tego co przezywaja kobiety, jezdzace do ZK, jeśli sami tego nie przezyja. Trzymajcie sie wszystkie, bądzcie wierne, kochajcie, i dawajcie nadzieje nie tylko sobie ale i swoim meżczyznom, w wiezeniach jest naprawde ciezko.

138

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
mery90 napisał/a:

Bo wiem, ze to jest osoba, ktora doceni moja milosc bardziej niz chloptas ktory siedzi za biurkiem w garniaczku. Bo docenia to, ze jesteem, ze sie nie odwrocilam kiedy mi wyznal prawde.

To jest podstawowy problem. Dlaczego uważasz, że taka osoba bardziej doceni Twoją miłość? To trochę brzmi tak, jakbyś chciała ją do siebie tym przywiązać - był w więzieniu, jestem najlepszym, co mu się mogło przytrafić, teraz już nie odejdzie, doceni to. Syndrom KKZB. Kobiety, które nie mają facetów w więzieniu, nie potrzebują najczęściej dodatkowego "spojenia" związku w postaci jego oczekiwanej wdzięczności - znają swoją wartość i wiedzą, że nawet dla "normalnego" (wybaczcie, skrót myślowy, nie chce mi się tworzyć eufemizmów) mogą być tą jedyną, wymarzoną, mimo że inni się od niego nie odwrócili i mógłby przebierać. Wiedzą, że on nie ma za co być wdzięczny w sensie obdarzenia uczuciem, bo to u nich działa w dwie strony, na zasadzie partnerstwa, żadna strona nie jest lepsza/gorsza, nie potrzebują poczucia, że ta druga strona jest do nich niejako przywiązana.

I KKZB mają to samo w wielu sytuacjach, to nie musi być facet z więzienia, tylko coś, co akurat będzie uważane powszechnie za "gorsze" (znowu z braku lepszego słowa). Jedna sobie znajdzie narkomana i uzna, że jak mu pomoże wyjść z nałogu, to on to - znowu - doceni, inna przemowca, którego przecież nauczy wyrażać emocje inaczej niż strzałem w buźkę i on - znowu - to doceni, inna znajdzie piotrusia pana, pomoże mu dorosnąć, wytłumaczy, a ten oczywiście zrozumie jej rolę i doceni.
Przykładów jest multum, wszystkie łączy to, że kobieta w jakiś sposób się poświęca/pomaga, chcąc pokazać mu swoją miłość i licząc, że jak on to zobaczy, to już nie odejdzie, bo gdzie znajdzie tak wspaniałą, która by... A to bujda. W zdrowych związkach nikt nikomu niczego nie musi udowadniać w ten sposób, a kobiety, które tego potrzebują, zazwyczaj mają zaniżone poczucie własnej wartości. Nie twierdzę, że żaden taki związek nie może się udać, ale jeśli ktoś to traktuje jako "ja poczekam, a on to doceni...", to jest coś zdecydowanie nie w porządku.

139 Ostatnio edytowany przez mery90 (2014-11-20 20:54:53)

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Wiesz, mysl swoje, ja i moj M. Wiemy swoje. Przyczepilas sie tego "docenienia"i robisz ze mnie KKZB, ok,mozesz tak myslec, ja Cie nie mam zamiaru przekonywac, ze tak nie jest, czy tez przyznawac Ci racje. Bo nie o tym jest ten temat smile pozdrawiam

140 Ostatnio edytowany przez Eileen (2014-11-21 01:51:50)

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Och, ale ja napisałam, że nie wszystkie takie związki skończą się źle. Tyle że śmieszy mnie niesamowicie, jak dziewczyny mające facetów w więzieniu oburzają się, jak to można ich uważać za gorszy rodzaj faceta, a jednocześnie usilnie starają się pokazać, że to ci na wolności są gorsi, bo nie docenią, nie coś tam... tongue Pewnie, jak szukać ideału, to tylko za kratkami. Cała reszta o miłości nie ma pojęcia. big_smile

141

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Eileen, to idz do swojego wolnego chlopaka, ciesz sie nim, bo Ty mozesz, a nam daj czekac na swoich i juz sobie odpusc. Bylas w takiej sytuacji? No nie, napisalas juz w tym temacie wydaje mi sie swoje zdanie wiec po co to dalej ciagniesz? I nie, nie pisze tak dlatego, bo nie mam nic do powiedzenia. Mialabym, ale po co? Nie od tego jest to forum. Zycze szczescia z wolnym facetem

142

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Ja również nie dziękuje smile Mery90. Mój D. ma do uregulowania jeszcze odszkodowanie. Jeśli nie zdąży w wyznaczonym terminie... wiadomo co się stanie. Musze być dobrej myśli chociaż dziś łapie się na zamartwianiu. Termin się zbliża wolnymi krokami - co się stanie czas pokaże.

143

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Nawet jesli stanie sie, ze go zamkna, wytrzymacie. Tylko niech nie ucieka, niech sie nie kryje, tylko niech sie poprostu wstawi w danym terminie na policje. Na to naprawde patrza. A ile mu grozi?

144

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Razem 2 lata i 4 miesiące. Wcześniej czekałam trzy lata. Wyjechał do Niemiec do pracy, pierwszy miesiąc kasa była a później różnie. Oby tym razem wrócił z kaską w kieszeni. Nie ucieknie, tego jest świadom, że tylko sobie pogorszył by sytuacje. A nawet gdyby to zawlokę go sama jak będzie trzeba pod bramę.

145

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Cóż ja mam powiedzieć... mój facet od 6lat czekał na wyrok w tym czasie założyliśmy rodzinę mamy córkę która w tej chwili skończyła 4,5roku i co?? I go zamknęli sam się stawił bo po co pogarszać całą sytuację... Jest mi za*** ciężko chociaż koledzy obiecywali mu że nie ma się co martwić że pomogą..przyszło co do czego ...zostałam sama praktycznie nie daję rady ale cóż jesteśmy razem mimo wszystko wiem że przetrwam i dam radę!! My kobiety zawsze damy rade .. choć nie ukrywam na początku było ciężko pamiętam jak go odprowadziłam pod zk to był najgorszy dzień w moim życiu - chwila i brama się zamknęła padłam na kolena i zalałam się łzami przez tydzień chodziłam jak zbity pies .. za to teraz jestem silna do końca zostało już jakieś góra 2 miesiące .. Jest to prawdziwa próba związku szczerze mówiąc - ale jeśli to się przetrwa to przetrwa się już wszystko smile Powodzenia kobietki .. trzeba być silnym

146

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Współuzależnienie to zaburzenie osobowości charakteryzujące się chorobliwą skłonnością do związków, w których partnerzy są w relacjach patologicznego uzależnienia od siebie, nie respektują swoich granic, niejasno się komunikują, biorą na siebie nadmiar odpowiedzialności za partnera i / lub zrzucają na niego własne problemy?  Najtrudniejsze jest to, żeby spróbować zacząć myśleć o sobie, bo jeśli całe życie kreci się wokół partnera i jego problemów to łatwo ?zgubić siebie? trzeba swoje potrzeby odłożyć kiedy jest tyle ?pracy? przy innej osobie. Współuzależnienie to przystosowanie do życia z osobą uzależnioną, jest szczególnym rodzajem więzi, paradoksalnie często nawet silniejszym niż inne więzi małżeńskie. Dlaczego zły związek jest zły? Dlatego, że jest w jakiś sposób niezaspokojony, nie zostają zaspokojone potrzeby emocjonalne, fizyczne lub inne kobiety, a jednocześnie trudno jest jej z niego wyjść. Niestety złe związki zle się również kończą. Każdy chociaż raz słyszał podobną historie: żyli ze sobą prawie czterdzieści  lat. Kobieta umiera i starszy pan po upływie roku ponownie się ożenił. Rodzina może sobie pomyśleć ze on to tej żony chyba nie kochał, skoro tak szybko ułożył sobie życie. Po roku nowa żona. Tymczasem paradoksalnie jest to najlepszy dowód, na to że on swoją żonę bardzo kochał. A to dlatego że razem potrafili stworzyć dobry związek, on umiał się z tym związkiem pożegnać. Dobre związki dobrze się kończą. Człowiek umie przyjąć jego koniec, potrafi przeżyć żałobę. Żałoba może być bardzo krótka, choćby pół roku. Potem wchodzi w kolejny związek z nadzieją, że będzie tak dobry jak poprzedni. Tymczasem patologiczne związki nie kończą się szybko i dobrze. Dziwne to prawda? Związek z osobą skazaną z problemami jest bardzo trudny. To związek w którym wiele oczekiwań i emocji pozostanie pominiętych, niezaspokojonych. Zawsze wchodzimy w związek, z nadzieją że będzie szczęśliwy. Jak z zakończenia pięknej bajki ?żyli długo i szczęśliwie?. Ona sobie myśli. ?Chcę założyć rodzinę, chcę w tym związku być kochana, szanowana, chcę razem z mężem iść przez życie, wybudować dom mieć dzieci, razem te dzieci wychować. Chciałabym, żeby mąż mnie wspierał, chciałabym być wsparciem dla niego? Mało kto wchodzi w związek myśląc że będzie zle. Jest się pełnym nadzieji, że będzie w najlepszym związku na świecie, szczęśliwy, partnerski, spełniającym wszystkie oczekiwania. W złym związku a przecież związek z np. alkoholikiem taki  jest, te oczekiwania pozostają niespełnione. Kobieta oczekuje wsparcia i go nie dostaje, oczekuje że związek zapewni jej miłość, szacunek i akceptację, ale tego nie otrzymuje. Ale jak to, dlaczego tak? Przecież ona go kocha, wspiera. Dlaczego w zamian niczego nie dostaje? Zaczyna więc myśleć, jeśli jeszcze bardziej się postaram, wtedy dostane to, czego pragnę.  I inwestuje w ten związek jeszcze więcej i więcej i więcej? Bez jakiego kolwiek rezultatu. Jednak ciągle jeszcze wierzy i ma nadzieje na zmiane, bo jak to, przecież tyle zainwestowała.To nie możliwe, żebym nie otrzymała niczego w zamian. Przecież zainwestowałam tyle czasu i emocji, tyle zaangażowania i wiele lat stawania na głowie, przecież to się musi kiedyś zwrócić. Na pewno się zwróci!  Wyjście z takiego związku wymaga przede wszystkim pożegnania się z nadzieją. Trzeba sobie szczerze powiedzieć: ?Już nie dostane tego co bym chciała, wszystkie moje oczekiwania i nadzieje, które mam wobec męża, pozostaną niespełnione?. Paradoksalnie jest to najtrudniejsze, dlatego właśnie czasem kobiety trwają w toksycznych związkach po kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, ponieważ myślą że ?Pewnego dnia wszystko się zmieni na lepsze? Jedna ze współczesnych koncepcji współuzależnienia mówi o tym, że jest ono niczym maszyna do grania, taki jedno ręki bandyta. Hazardzista zaczyna grę z pewną ilością pieniędzy lub żetonów do gry, wrzuca je jeden po drugim do maszyny. I myśli że ?Teraz  wygram!?. Wrzuca każdy żeton z nadzieją i  przeświadczeniem, że tym razem na pewno się uda. Przegrywa raz, drugi, trzeci ale nadal wrzuca, wrzuca, wrzuca? I właśni w taki sam sposób kobieta inwestuje w swojego toksycznego mężczyznę. Inwestuje bardzo dużo bo emocje,  zaangażowanie, czas, rodzi dzieci dba o nie i o dom i tak dalej. Inwestuje, inwestuje, inwestuje? Gracz w pewnym momencie ma tych żetonów już coraz mniej. A jeszcze niedawno było ich tak dużo. Współuzależniona kobieta myśli: ?Mam już tak niewiele, a nadal nie wygrałam. Zainwestowałam w tego mężczyznę wszystko albo prawie wszystko co tylko  miałam, i ciągle nie jest dobrze.? W takim razie co mam robić w takiej sytuacji? Kobieta myśli czy: ?Ryzykować do końca i zainwestować tę resztę tego co mi zostało, czy odejść?? Ale jak mogę  odejść? Hazardzista nie odchodzi od maszyny bo wierzy że jeszcze jeden żeton i zacznie wygrywać. Bo cóż innego może zrobić w tej sytuacji? Zostawić tę maszynę, szukać innej i w tę inną inwestować to co pozostało? Już za bardzo nie ma czego inwestować. Żetony się prawie  skończyły. Ten mechanizm wyjaśnia dlaczego kobiety często pozostają w związkach toksycznych. Zostają i godzą się, że już  nic dobrego z tego nie będzie,  nie otrzymają od mężczyzny tego, co by chciały dostać. Zostają, bo brakuje im już siły, aby być z kimkolwiek innym, i zaczynać wszystko od nowa. Nie mają chęci ponownie ryzykować i inwestować, wiedząc że rezultat może być niepewny. A więc zostają. Złe związki zle się kończą. Ze złego i patologicznego związku dużo trudniej wyjść niż ze zdrowego. Dobry i zdrowy związek można sobie poukładać. W zdrowym związku dużo rzeczy jest powiązanych na zasadzie przyczyna ? skutek. W złym związku jest inaczej, wiele rzeczy jest poprzekręcanych dlatego, nie są takie, jakie powinny być. W dobrym związku jest jasna zasada, skoro pokłóciliśmy się, to trzeba się pogodzić. Skoro pokłóciliśmy się, ktoś musi pierwszy wyciągnąć rękę na zgode. W złym związku niekoniecznie musi tak być. Tam jest możliwa kłótnia za kłótnią. W patologicznym związku już następnego dnia mąż będzie się zachowywał tak, jak gdyby nic się nie stało. W zdrowym związku, gdy kobieta jest zła na męża, daje mu to do zrozumienia  lub mówi: ?Obraziłam się na Ciebie, i wykluczone , żebym gdzieś z Tobą  poszła?. Żona współuzależniona nie okaże że jest zła i zrobi wszystko co jej się każe i pójdzie gdzie mąż zechce. Będzie obrażona i bardzo zawzięta, ale oczywiście pójdzie. Związek z mężczyzną toksycznym, nie opiera się na logice. Jedną z cech związku z osobą nałogowo pijącą alkohol jest jego nieprzewidywalność oraz niespójność. Na przykład jednego dnia, gdy żona ubierze zieloną sukienke, pijący mąż powie jej komplement i pochwali jak ładnie wygląda. A już następnego dnia powie, że w zielonej sukience wygląda fatalnie i brzydko. W takim związku nigdy nie można mieć pewności, co zostanie odebrane dobrze, a co zle. Z powodu braku precyzji, żony uczą się zgadywać, co dzisiaj według męża będzie dobre, a co mu się nie spodoba. Kobieta skoncentrowana na mężczyźnie i na tym, co się z nim teraz dzieje, czy pije czy też nie pije, co myśli, czy przypadkiem nie chce odejść od rodziny. W tej kobiecie tworzy się swoisty stan emocjonalny, zaczyna czuć, że jest uzależniona od męża czy partnera. Uzależniona od jego zachowań i emocjioraz od tego, co on robi. Ale przeważnie czuje się nic nie warta, czuje się okropnie zmęczona, bo to bieganie za nim zajmuje dużo czasu i energii, bo ciągle trzeba wyprzedzać go o krok. To jest rodzaj zafiksowania, niektóre kobiety określają to mianem karuzeli. Dlatego że ciągle przeżywa się to samo. W kółko  ta sama karuzela emocji, od euforii po depresje, i od nowa. Życie z takim mężczyzną jest jak , jak kolejka górska, na której są przez chwile jesteśmy na szczycie żeby po chwili znowu wpaść w przepaść. Przy uzależnionym lub toksycznym partnerze  partnerka czuje wielkie emocje, te silne, najbardziej pozytywne, ale też takie, które rzucają ją na kolana i w przepaść rozpaczy. I właśnie od tego też te kobiety się uzależniły, od tych emocji, ponieważ stabilny normalny facet takich przeżyć zwykle nam nie zapewnia. Kryminalista to mężczyzna, przy którym doświadcza się skrajnych emocji, kompletnej rozkoszy i uniesień lub kompletnej rozpaczy kolejnego doła.

147

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Cześć dziewczyny. Mam 18 lat i jestem w zwiazku z 25 letnim chłopakiem, jestem z nim w ciązy w 8 miesiącu.Jestem z nim w związku 2 lata. Kiedy dowiedzielismy sie o dziecku przeprowadziłam sie do niego do domu w którym mieszka z rodzicami. Wszystko niby dobrze bylo na początku ale gdyby nie jego nałóg.Jest uzalezniony od narkotyków, w prawdzie przed ciaża zadarzyło mi sie tez pare razy spróbowac i bralismy pare razy wspolnie ale pozniej nagle z dnia na dzien nie chcialam juz nigdy nic wiecej ćpać. Mialam w sobie takie zachamowanie i nie chcialam, brzydziło mnie to. Później tak za niecały miesiąc dowiedzialam sie ze jestem w ciąży. Wystraszyłam sie bo wiedzialam co robilam przed ciaza i balam sie ze to mogloby miec jakis wplyw na dziecko ale mialam robione badania i jak do tej pory wszystko z dzieckiem okej i nie ma żadnych powikłań. Myślalam ze jak dojdzie do faktu ze bedzie dziecko to moj chlopak przestanie brać narkotyki , jednak tak sie nie stało. Brał codziennie praktycznie przez cała moją ciąze do dziś. Dodam też że przed tym jak go znałam też brał od czasu do czasu ale ja o tym nie wiedziałam kiedy sie z nim zaczełam spotykać.Ale ostatnio to była masakra, ciagle karetka na sygnale i policja.Tyle już brał ze prawie sie przekręcił.Był agresywny i strasznie nieufny wobec bliskich.Podejrzewał niemal wszystkich o wszytsko.Ciągle mi mówil ze boi sie ze go skrzywdze ze jak pojdzie siedziec to go zostawie , ze nie poczekam.Wydaje mi sie ze miał takie uprzedzenia bo kiedys mial dziewczyne ktorą zastał w  łózku z innym i strasznie to przezył.Wydaje mi sie też, ze to cpanie tak w ostatnim czasie sie nasiliło dlatego ,że od ponad roku wisiała mu nad głową swiadomosc ze musi isc do wiezienia za handel sterydami. Jednak raz odwołał wyrok pod pretekstem choroby serca i chcial zrobic to drugi raz lecz mu nie uznali.Kiedy był na sprawie w sądzie to sama sędzina podpowiadziała mu żeby odwołał sie tym razem ze względu na moją ciaze.Chciał bardzo byc przy narodzinach dziecka a poniewaz jeszcze sie ucze chciał tez mi pomoc na początku. Lecz po tej rozprawie ostatniej nie przyszedł mu żaden list z biletem do więzienia dlatego tez nie robił nic w kierunku tego zeby sie odwołać bo nie miał podstawy do tego. Dzis rano przyszła policja i go zabrała. Czy tak wgl mogli postąpić?Bez nakazu? I nie wiem teraz co bedzie dalej. Ma do odsiedzenia 18 miesiecy ale podobno po połowie kary mozna sie ubiegac a wczesniejsze wyjscie. Jak ja wgl moge sie z nim skontaktować, kiedy bede mogła isc na jakies widzenie ? Jak to wszystko wyglada bo nie wiem co mam robic. Czy dostane od niego jakiś znak życia? nie wiem kompletnie nic... jestem strasznie przygnębiona i czuje sie taka pusta... mam wiele obaw i strasznie sie boje zeby nic sobie tam nie zrobił... sad(

148

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Witam wszystkie Szanowne Panie

Ma historia w pigułce brzmi tak: Znajomość nawiązała się nagle, sprawiła nam obojgu wiele radości, dostarczyła fantastycznych emocji mimo jego obecnego położenia. Po najróżniejszych rozmowach, mnóstwie listów, rzadkich ależ jak cudnych spotkaniach doszliśmy do wniosku, że będziemy razem. Tak bardzo szybciutko oddałam się zakochaniu, wiem że on również, ale nie żałuje nawet przez chwilę. Dajemy sobie wzajemnie tyle szczęścia ile tylko możemy, pozytywnie spoglądamy w przyszłość, doceniamy każdą drobną rzecz.
Moja sytuacja jest o wiele łatwiejsza z racji tego że podjęłam decyzja wiązania się wiedząc gdzie mój Miś obecnie się znajduje. Rozumiecie o co mi chodzi?
Zawsze mówię że wyobrażając sobie kiedy zabierają ukochanego z codzienności serce mi pęka.


Mając świadomość że kochacie, wiarę w lepszy czas i siłę aby sprostać przeciwnością losu przezwyciężycie czas który może się wydawać tak odległy. Kobieta jest silna i zawsze podoła wszystkiemu, kiedy upada pamięta jak powstać!


Jeśli któraś z Was miałaby ochotę popisać o codziennych pierdołach mieszanych z tęsknotą za tym co jest za murem niech pisze śmiało;)
Wiem z własnego doświadczenia że czasami nie ma z kim porozmawiać/popisać. Koleżanka nie rozumie jak mówię że nie pojawię się na umówionym wcześniej spotkaniu, bo jadę na widzenie. Nie rozumie że muszę cieszyć się i korzystać z każdej okazji która się nadarza, przecież nie mam go codziennie. Swoją drogą co to za koleżanka, ale nie istotne.
Jak widać nawet i na tym forum są jakieś wypowiedzi które są zbliżone do krytyki nas,naszych partnerów czy ogólnie sytuacji.
Kto lepiej zrozumie niżeli ta co jest w tej samej sytuacji?



Zaufanie to odwaga, wierność to siła !
Głowa do góry i śmiało do przodu drogie Panie.


Pozdrawiam
Klaudia

149

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Klaudia003 Święta racja. Nikt tak nie rozumie jak osoba będąca w takiej sytuacji. Patrycjaaa17, jeśli twój mężczyzna kocha cię i chce się zmienić dla ciebie i dziecka to się odezwie. Wszystkiego się dowiesz. Jeśli któraś chce popisać piszcie na michalina21myszka87@wp.pl

150

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Jak tam dziewczyny? Trzymacie sie?
ja juz odliczam czas. 64dni jeszcze i w koncu moj M. Bedzie przy mnie. Jednak im blizej jego wyjscia tym wieksza tesknota sie pojawia. Jestem z natury strasznie niecierpliwa, a tutaj nie moge nic zrobic, tylko jezdzic na widzenia, po powrocie do domu czekac. Ale czekam, bo wiem na co smile

151

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Mery90 trzymam się, mimo ciągłej wizji powrotu mojego D. do więzienia. Pierwsza rata wpłacona, sędzia wyznaczył kolejną ale już wiemy że nie zdąży, chyba że cud się stanie i znajdziemy kasę na ulicy albo wygramy. Nadzieja tylko w wyrozumiałości sędziego bo już się widzieli przypadkowo u kuratora mojego D. i po części  wyjaśnił sędziemu dlaczego może być problem z wpłatą w terminie kolejnej kwoty. Sędzia stwierdził, że 6 maja pomyślą co dalej więc czekamy co uradzą. Mery90 znam tą niecierpliwość. Ja siedziałam jak na szpilkach czekając na telefon od mojego faceta czy dostał warunkowe. Ale to jeszcze był pikuś, jak już wiedziałam, że wraca to oczekiwanie mnie dobijało. Ale później łzy radości i rzucenie się w swoje ramiona. Warto czekać smile

152

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Cześć dziewczyny!
Jestem w podobnej sytuacji do was, przede mną 25 miesięcy.
Już jestem tak wykończona psychicznie,że piszę do was ze łzami w oczach. Nie mam z kim porozmawiać na ten temat, wszystko tłumię w sobie. Nie chcę pisać o swoim problemie publicznie, boję się bardzo krytyki ludzi którzy uważają że nasi mężczyźni w więzieniu to dno i bąbelki, na tej płaszczyźnie, jestem bardzo krucha.
Powiem wprost szukam koleżanki internetowej z którą będę mogła popisać codziennie o tęsknotach, smutkach, wyczekiwaniach, a także o dobrych chwilach i dniu codziennym, jak sobie radzicie w tym trudnym okresie, kto wie może kiedyś nawet uda nam się spotkać na kawę czy ciastko.
Pisząc tu do was mam nadzieję odnaleźć "bratnią duszę" z którą będę mogła porozmawiać o wszystkim, może "we dwie" będzie nam łatwiej.
Proszę o kontakt tylko te dziewczyny które rozumieją, że można kochać "Bandytę" całym sercem i bez niego nie da rady funkcjonować w tym szarym świecie.
Dziękuję i czekam.

153

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Po cóż ten cudzysłów na bandycie? tongue

154

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Inaczej nie da się nazwać człowieka który tam jest, a mi dość ciężko jest tak jego określać.

155

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
Mussuka napisał/a:

Az zal to czytac, jak sie widzi ile dziewczat i mlodych kobiet juz na starcie, u progu zycia wybiera droge krzyzowa dla siebie i swoich dzieci. Zwiazek z kryminalista ma dac wam szczescie? Przeciez to zli ludziem, nie poszli tam za niewinnosc, poszli za kare i kara im sie nalezy. Czy to w ogole do was nie dociera?

Że co ?! Mój chłopak tez siedział (na szczęście tylko 4 miechy, bo sprawa byla zbyt skomplikowana i prawie żadnych dowodów, perypetie dosłownie). I jakoś nie widze, żeby był ZŁY. Pracuje, zawsze jest pomocny, jest zwykłym normalnym chłopakiem, który myśli o tym żeby mieć dom, żone, dzieci, nauczył się (i uczy sie dalej) pokory, i co najważniejsze NIE CHCE TAM WRACAĆ bo nie chce sobie życia marnować jak to powiedział, swój czas odsiedział i starczy.. etc. Nie każdy kto siedział w kryminale jest zły, niedobry, najgorszy.. to że siedział, to już oznacza to że ten czlowiek nie ma prawa bytu?! nie może żyć normalnie?! Dla mnie takie rzeczy są mało ważne, bo takie rzeczy są do ogarnięcia. Jeśli ktoś się pisze z takimi rzeczami, że chłopak może iść siedzieć to wie co robi. Uwierz mi, że z nim jestem szczęśliwa, a co kryminalista gorszy?! ma więcej w głowie poukładane niż nie jeden małolacik co mordą szasta, a przyjdzie co do czego to abo spier**la, albo sypie.
Kryminaliści nie są tacy źli, nie mówie, że wszyscy, ale są i normalni ludzie, bo nie każdy siedzi za to samo, i nie każdy ma poryty łeb jak np. gwałciciele czy jacyś mordercy. to juz oddzielna kwestia, wiec jak nie znasz i nie wiesz kto co i jak to sie nie wypowiadaj, bo szkoda takich rzeczy czytać.  Moze kiedys do Ciebie to dotrze..

156

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
MleczneCiastko napisał/a:

ma więcej w głowie poukładane niż nie jeden małolacik co mordą szasta, a przyjdzie co do czego to abo spier**la, albo sypie.

Faktycznie, przekonujące. Znaczy, doniesienie o przestępstwie teraz jest złem dla Ciebie? W takim razie się nie dziwię, że takie towarzystwo Ci odpowiada.

Gwałciciele i mordercy, hmm... Czyli np. już kradzieże, pobicia, rozboje itd. już są okej? Bo w swojej hierarchii ustawiłaś sobie, że to np. nic takiego?

157

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Eileen znowu zaczynasz? Trzymaj się tematu, a uszczypliwe uwagi zostaw sobie!

158

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Nie ma potrzeby podnosić głosu. Osoby ze zdaniem i wartościami innymi niż Twoje też mają prawo się wypowiadać. Swoją droga, nie rozumiem zdenerwowania, przecież skoro uważasz, że nie mam racji, to po co się tym przejmować? Jak mi ktoś powie, że jestem gruba przy moich 50 kg, to mnie to śmieszy raczej. smile

159

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Eileen bo w każdym wątku musisz swoje 3 grosze wtrącić jaka to ty piękna i wspaniała, a inni głupi.
A, no tak - zapomniałam, że jestem patologią, bo mam faceta w więzieniu, gratuluję szufladkowania ludzi.

160

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Nie przypominam sobie, żebym gdzieś wypowiadała się na temat swojej piękności. Patologią Ciebie też nie nazwałam. A swoje 3 grosze będę wtrącać w każdym wątku, dopóki moderatorki mi nie zabronią. Nie Ty.

Teraz nawet nie pisałam do Ciebie, skomentowałam tylko fragment posta, z którego wynikało, że osoba, która idzie siedzieć, ma lepiej poukładane w głowie niż ta, która na taką osobę doniesie. Nie rozumiesz dlaczego? Bo z jednej strony piszecie (wybacz, że generalizuję), że oni się zmienili, że wiedzą, co dobre, a z drugiej - wyżej zaprezentowany punkt widzenia, że ten, kto doniesie na przestępcę jest gorszy od samego przestępcy. To jest sprzeczne. Dalej mentalność osób, które są super ziomami, robią, co chcą, a największym grzechem nie jest złamanie prawa, tylko umożliwienie wymiarowi sprawiedliwości wyegzekwowania tejże sprawiedliwości. Po prostu to już nie chodzi o spojrzenie na tych facetów, bo okej, kochacie ich, bywa. Tylko o to, jak postrzegacie wszystkie aspekty z tym związane.

161

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Eileen ja zdaje sobie sprawę, że mój facet za niewinność nie siedzi i nie mam nic do wymiaru sprawiedliwości - zrobił głupotę (niech będzie tak jak Ty wolisz - popełnił przestępstwo, ale jakby tego nie nazwać była to jego głupota), niech za to odpowie. Tylko drażni mnie podejście społeczeństwa, że człowiek z kryminalną przeszłością jest nic nie warty i zawsze będzie wracał na przestępczą drogę. Owszem, są tacy, ale są też tacy, którzy zrobią wszystko, żeby ponownie za kratami się nie znaleźć.

162

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Krówka, akurat że zawsze wróci na drogę przestępczą, to ja nigdy nie twierdziłam. Tzn. nie mam złudzeń, to prawdopodobne, ale pisałam tutaj czy w podobnym wątku, że faktycznie, przyjmuję do wiadomości, że część się zmieni, że mogą być kochającymi ojcami, mężami, właścicielami psów i chomików. Luz. I serio, życzę Wam, żeby tak było, bez ironii, może nawet nie ze względu na Was (co bym się za miła nie zrobiła tongue), ale ze względu na to, że zawsze lepiej, jak się "nawrócą".

Teraz przecież nie pisałam o tym, że to nic nie warci kryminaliści, odniosłam się tylko do konkretnego zdania. Popatrz na sposób wypowiadania się o osobie, która doniesie: "ma więcej w głowie poukładane niż nie jeden małolacik co mordą szasta, a przyjdzie co do czego to abo spier**la, albo sypie.", a jak w tym samym poście jest określona osoba, która zrobiła coś takiego, że aż zasłużyła na więzienie: "Mój chłopak tez siedział (na szczęście tylko 4 miechy, bo sprawa byla zbyt skomplikowana i prawie żadnych dowodów, perypetie dosłownie). I jakoś nie widze, żeby był ZŁY". To już nie chodzi nawet o to, co ja czy reszta społeczeństwa myśli, tylko o to, jak wygląda podejście autorki tego posta. To tak, jakbym napisała w jednym poście, że nienawidzę mżawki, najgorsza, tyyyle wody, a za chwilę - ulewa to nic takiego, troszkę tylko pokropi, nikt z cukru nie jest. tongue

163

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Milosc do kryminalisty-porazajace.Wspolczuje tym,ktorym nadokuczal-nie Tobie.Powinnas sie wstydzic przyznawac do tesknoty za kims takim.

164

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
Ismena1976 napisał/a:

Milosc do kryminalisty-porazajace.Wspolczuje tym,ktorym nadokuczal-nie Tobie.Powinnas sie wstydzic przyznawac do tesknoty za kims takim.

Wole tesknic za kims kto siedzi w kryminale, ale swoim czynem nikogo nie skrzywdzil, niz wiazac sie z alkoholikiem, ktory bije, i w dodatku ma dziecko z innym, i jeszcze za nim tesknic. Wiesz jak bys nie byla taka glupia i zglosila ze facet Cie bije, tez bys tesknila za kryminalista. Wstydzisz sie? Bo ja bym sie na Twoim miejscu bardzo wstydzila oplakiwac takiego tyrana.
a moj M. Chociaz siedzi NIGDY mnie nie uderzyl, zawsze wyraza sie do mnie i do innych z szacunkiem, i kocha mnie nade wszystko.
Jeszcze cos masz do dodania?
Popatrz na czubek swojego nosa, a pozniej mow, ze na naszym miejscu bys sie wstydzila. Bo ja akurat wstydzilabym sie bedac na Twoim miejscu bardziej, niz wykrzyczec w tlumie ze moj mezczyzna siedzi w wiezieniu

165

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Mery i Ismena - po co Wam te osobiste wycieczki? Dajcie na luz.

166

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Cyniczna, ja wiem, ze nie warto. Ale czasami poprostu szlag czlowieka strzela jak czytam takie komentarze.
Jesli ktos ma poukladane zycie i zwiazek, niech mnie ocenia, a ja sie usmiechne i powiem "nic Ci do mojego zwiazku", ale jesli ktos sam ma burdel w swoim zyciu, to niech mojego, i innych burdelu noe rusza tylko najpierw niech uporzadkuje swoj.

167

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
mery90 napisał/a:

Cyniczna, ja wiem, ze nie warto. Ale czasami poprostu szlag czlowieka strzela jak czytam takie komentarze.
Jesli ktos ma poukladane zycie i zwiazek, niech mnie ocenia, a ja sie usmiechne i powiem "nic Ci do mojego zwiazku", ale jesli ktos sam ma burdel w swoim zyciu, to niech mojego, i innych burdelu noe rusza tylko najpierw niech uporzadkuje swoj.

Mery, jeśli jesteś pewna swojej decyzji i swojego wyboru, to powinny tego typu komentarze spływać po Tobie.
Sama wiesz, czego potrzebujesz i co jest dla Ciebie dobre. Opinia innych niech Ci zwisa.

168

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
Cynicznahipo napisał/a:
mery90 napisał/a:

Cyniczna, ja wiem, ze nie warto. Ale czasami poprostu szlag czlowieka strzela jak czytam takie komentarze.
Jesli ktos ma poukladane zycie i zwiazek, niech mnie ocenia, a ja sie usmiechne i powiem "nic Ci do mojego zwiazku", ale jesli ktos sam ma burdel w swoim zyciu, to niech mojego, i innych burdelu noe rusza tylko najpierw niech uporzadkuje swoj.

Mery, jeśli jesteś pewna swojej decyzji i swojego wyboru, to powinny tego typu komentarze spływać po Tobie.
Sama wiesz, czego potrzebujesz i co jest dla Ciebie dobre. Opinia innych niech Ci zwisa.

Kochana, i mi naprawde zwisa smile inaczej nie czekalabym, nie szykowalabym wszystkigo na jego powrot wink nam zostalo jeszcze tylko kilkanascie dni. Ale sa tutaj osoby slabsze, ktorym dopiero co zabrali ich facetow, ktore i tak sa juz wystarczajaco dobite faktem, ze go nie ma, a jak czytasz cos takiego, to poprostu siedzisz i ryczysz. Kazda z nas, jak pisalas, dokonala wyboru czekac na niego, byla i jest tego swiadoma, ale taka nagonka, jaka w tym watku sie znajduje... no coz... rece cycki opadaja wink

169

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Nie nazwałabym tego nagonką.
Po prostu niektórych wkurza wybielanie ludzi siedzących w kryminale. Jestem w stanie zrozumieć jednych i drugich.

Aczkolwiek, gdyby mój mąż coś odwalił, nie czekałabym. Nie dlatego, że go nie kocham, ale dlatego, że mam dziecko, o które muszę zadbać, któremu muszę dawać przykład. Ale rozumiem, że są kobiety, które chcą czekać. Nie potępiam tego.

170

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Wiesz, jak dla mnie ogromna roznice robiloby to za co kto siedzi. Wiadomo, na typowego kryminaliste bym nie czekala, ale np moj M. Jak juz wspominalam, krzywde wyrzadzil tylko sobie, bo marnowal czas soedzac w wiezieniu, ale mam nadzieje, ze dostal lekcje. Jesli nie,i pojdzie znowu siedziec (tfu tfu) wtedy ja juz tez nie bede czekala... spakuje sie i wyjade. Tyle po mnie bedzie. Ale on, i pewno miliony innych wiezniow, zasluguja na druga szanse..

Jak jezdze na widzenia, poznalam dziewczyne, ktora jest 9lat w zwiazku, w tym 7lat on siedzi. Z przerwami oczywiscie. Typowy recydywista, przyprawiacz rogow, agresor, alkoholik i cpun w jednym. Ostatni wyrok jaki dostal to 18mcy. 6mcy, bo zostal warunkowo zwolniony i nie dotrzymal warunku, i 12 za skatowanie tejze dziewczyny. A ona glupia jezdzi do niego, robi mu paczki, gloduje, zeby jemu kupic tyton, a on siedzi niczym ksiaze i ma tak naprawde wszystko. Na kogos takiego nie byloby u mnie opcji czekac... poprostu...
zreszta jakby mnie facet sprobowal uderzyc to pewnoe sama bym w kryminale wyladowala, bo bym tlukla dopoki by nie wstal...

171

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
mery90 napisał/a:

Wiesz, jak dla mnie ogromna roznice robiloby to za co kto siedzi. Wiadomo, na typowego kryminaliste bym nie czekala, ale np moj M. Jak juz wspominalam, krzywde wyrzadzil tylko sobie, bo marnowal czas soedzac w wiezieniu, ale mam nadzieje, ze dostal lekcje. Jesli nie,i pojdzie znowu siedziec (tfu tfu) wtedy ja juz tez nie bede czekala... spakuje sie i wyjade. Tyle po mnie bedzie. Ale on, i pewno miliony innych wiezniow, zasluguja na druga szanse..

Jak jezdze na widzenia, poznalam dziewczyne, ktora jest 9lat w zwiazku, w tym 7lat on siedzi. Z przerwami oczywiscie. Typowy recydywista, przyprawiacz rogow, agresor, alkoholik i cpun w jednym. Ostatni wyrok jaki dostal to 18mcy. 6mcy, bo zostal warunkowo zwolniony i nie dotrzymal warunku, i 12 za skatowanie tejze dziewczyny. A ona glupia jezdzi do niego, robi mu paczki, gloduje, zeby jemu kupic tyton, a on siedzi niczym ksiaze i ma tak naprawde wszystko. Na kogos takiego nie byloby u mnie opcji czekac... poprostu...
zreszta jakby mnie facet sprobowal uderzyc to pewnoe sama bym w kryminale wyladowala, bo bym tlukla dopoki by nie wstal...

Straszne! Szkoda tej zmanipulowanej, uzależnionej dziewczyny.

172

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Naprawde. Ja z nia zerwalam poprostu kontakt, bo juz nie moglam czytac co on jej gada.
Juz pomine ten fakt, ze zabrali jej 3dzieci, bo sad kazal wybierac albo on albo dzieci. Co wybrala, chyba nie musze mowic...
nie wiem tez jak w pl, ale w de wiezniowie zarabiaja kilka euro pracujac, czesc jest odkladana na wyjscie, czesc moga wyslac do domu, czy sobie zostawic. dziewczyna dostaje 70e tygodniowo skads tam, w tym 20jej idzie na widzenie, plus ok 15e na bilety zeby dojechac, i zostaje jej 35e na zycie Na tydzien. Skarzyla sie, ze jest glodna otd, to jej mowie "powiedz swojemu, ze nie dajesz rady, niech Ci cos podsyla". Na co on jej powiedzial, ze on przeciez ma tylko 200e, i musi miec cos dla siebie, ze nie wysle jej nic... jak ja to uslyszalam to cycki mi opadly po sam pepek...

173

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

To tylko pokazuje, jak miłość potrafi być toksyczna i... ślepa.

174

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
Cynicznahipo napisał/a:

Nie nazwałabym tego nagonką.
Po prostu niektórych wkurza wybielanie ludzi siedzących w kryminale. Jestem w stanie zrozumieć jednych i drugich.

Aczkolwiek, gdyby mój mąż coś odwalił, nie czekałabym. Nie dlatego, że go nie kocham, ale dlatego, że mam dziecko, o które muszę zadbać, któremu muszę dawać przykład. Ale rozumiem, że są kobiety, które chcą czekać. Nie potępiam tego.

Przemyśl to co napisałaś dwa,a może i trzy razy.....to ważne
Jakiś czas temu mojego partnera również zabrała policja,gdybym miała Twoje podejście,to straciłabym nie tylko partnera,ale również kochanka i przyjaciela w jednym.
Po siedmiu latach walki w sądzie zapadł wyrok uniewinniający!

175

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
nie lubię meczy napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nie nazwałabym tego nagonką.
Po prostu niektórych wkurza wybielanie ludzi siedzących w kryminale. Jestem w stanie zrozumieć jednych i drugich.

Aczkolwiek, gdyby mój mąż coś odwalił, nie czekałabym. Nie dlatego, że go nie kocham, ale dlatego, że mam dziecko, o które muszę zadbać, któremu muszę dawać przykład. Ale rozumiem, że są kobiety, które chcą czekać. Nie potępiam tego.

Przemyśl to co napisałaś dwa,a może i trzy razy.....to ważne
Jakiś czas temu mojego partnera również zabrała policja,gdybym miała Twoje podejście,to straciłabym nie tylko partnera,ale również kochanka i przyjaciela w jednym.
Po siedmiu latach walki w sądzie zapadł wyrok uniewinniający!

Przeczytaj ze zrozumieniem - napisałam, że gdyby mój mąż coś odwalił - czyli byłby winny.
Na niewinnego czekałabym z wielką tęsknotą i cierpliwością.

176

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
Eileen napisał/a:
MleczneCiastko napisał/a:

ma więcej w głowie poukładane niż nie jeden małolacik co mordą szasta, a przyjdzie co do czego to abo spier**la, albo sypie.

Faktycznie, przekonujące. Znaczy, doniesienie o przestępstwie teraz jest złem dla Ciebie? W takim razie się nie dziwię, że takie towarzystwo Ci odpowiada.

Gwałciciele i mordercy, hmm... Czyli np. już kradzieże, pobicia, rozboje itd. już są okej? Bo w swojej hierarchii ustawiłaś sobie, że to np. nic takiego?

Oj, widze, że słabo rozumiesz. Tu chodziło o mojego chłopaka, który siedział, zrozumiał, spokorniał i wiedzie spokojne życie, to dlaczego ma mi JEGO TOWARZYSTWO nie odpowiadać? bo siedział? to już nie ma prawa miec dziewczyny?  Zresztą to było daawno, nawet się wtedy nie znaliśmy. I co, nie mam prawa go kochac, bo siedział? bo ktoś go wpierdzielił w ten cyrk? Faktycznie, przekonywujące.
Co do donoszenia, tu bardziej chodzi o donoszenie przez tych szastanych mordą małolatów, ktorzy próbują coś uknuć, czy cokolwiek, a poźniej gdy już kisiel w gaciach, bo przypał, bo co mama powie, to sypie innych, a sam uchodzi za "niewinnego", dla mnie takie rzeczy się nie widzą.
Jak mnie np. łapią za coś, to dlaczego ma jeszcze za to inna osoba odpowiadać, bo mi kisiel leci i chce być "czysta" to doniose na kogoś i mi będzie lepiej? Niech tą osobe łapią sami i tyle, a nie  czekają na kogoś kto doniesie,bo od tego jest policja i inne instytucje i to jest ich praca i obowiązek.
Każdy swój krzyż niesie i każdy powinien odpowiadać za siebie a nie za kogoś. Tyle w temacie.

A co do kradziezy, pobić, rozbojów... dla mnie nie są ok, ale nie wrzucajmy takich osób do jednego worka z gwałcicielami czy mordercami. Bo dać komuś w morde czy ukraść przysłowiową bułkę to nie zabójstwo człowieka czy gwałt. Tacy ludzie którzy kogoś morduja, gwałcą sa o wiele bardziej niebezpieczni, nie przywidywalni, mają tak psychike zniszczoną że nigdy nic u nich nie wiadomo.
Zresztą, takie rzeczy zależą od czynu szkodliwości, bo można by pisać o tym i pisac.  Jednak nie każdy (kto siedzi, siedział etc) zasługuje na wrzucanie do jednego wora z masakrycznymi psychicznochorymi ludźmi, którzy potrafia w jednej chwili zniszczyć człowieka bądź jego życie.
Ile ludzi tyle sytuacji i jakoś ja rozgraniczam takie rzeczy. Nie kazdy kto siedział, to całe życie będzie zły, są Ci którzy pokornieją, a są Ci którzy wracają za kraty.
Każdy ma inny światopogląd na taki temat i takich ludzi.

177

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Moje drogie, pomocy!  Jestem w takiej samej sytuacji. No, w sumie to dużo gorszej. Mojego mężczyznę zabrali tydzień temu. Z dnia na dzień. Głupota i niedopatrzenie, niesplacona grzywna z 2006 roku zamienione na odsiadkę odsiadkę. Czarna rozpacz z mojej strony, Ale postanowiłam czekać. Nie wiem jeszcze jak długo, dowiem się na widzeniu za dwa dni. Niestety przedwczoraj dowiedziałam się, ze mój ukochany mnie zdradził jakiś czas temu. To podwójny cios którego znieść nie potrafię!!! Jestem załamana, planowałam spędzić z nim resztę życia i założyć rodzinę. Co robić? ! Dodajcie otuchy bo czuje ze nie dam rady, to za dużo na jednego człowieka. sad

178

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Ooooj... jakbym sie dowiedziala, ze moj partner mnie zdradzil to nie wiem czy dalabym rade czekac... naprawde... dla mnie wiernosc to podstawa. On byl mi wierny, ja jestem jemu. Ale Ty musisz sama woedziec czy dasz rade. Czy dasz rade zapomniec o jego zdradzie, czekac wygrac z ludzmi ktorzy za wszelka cene beda probowali Cie nastawic przeciwko jemu... bo tak bedzie. Czasami w takiej sytuacji za swoim ukochanym trzeba stac murem...

Ja jeszcze czekam tydzien. Za tydzien w pn moj M. W koncu wychodzi. Boje sie tego wszystkiego troche, ale wiem, ze bedzie dobrze

179

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Cytrynka92 napisz maila do mnie

180

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Moim zdaniem osoby, które nie akceptują wyboru jakiego dokonałyśmy nie zrozumieją tego nigdy. Patrzycie na naszych mężczyzn przez pryzmat skazania, przestępstwa i wyroku. A my patrzymy na nich jako na partnera, wsparcie , które być może kiedyś my dostałyśmy od nich. Liczą się dla nas ich czyny wobec nas, nie tylko to, że są przestępcami. Miłości, troski, czułości, szczerości nie da się udawać. My często jesteśmy z nimi w związkach po kilka a nawet więcej lat. Czytałam wcześniejsze posty i pojawiła się opinia, że nie czekały by ze względu na dziecko, każdy ma swoje zdanie oczywiście i szanuje to. Moja córka miała niespełna trzy miesiące kiedy mój D. poszedł siedzieć, nigdy nie żałowałam podjętej decyzji by dać mu możliwość kontaktu z dzieckiem. Widziałam jak tęsknił za nią, za mną. Widziałam jak córka tęskni za tatą. Nie jest świadoma że odwiedzała tatę w więzieniu (kiedyś jej o tym powiemy) ale ma świadomość dzięki temu że tata ją kocha. To jest najcenniejsze i myślę, że zrozumie w jakiej sytuacji byliśmy. Kobieta kryminalisty musi być silna i cierpliwa, ale najważniejsze musi być pewna że chce czekać na niego, że jest tego wart. Temat na forum powstał po to by ułatwić komuś decyzję, by kobiety takie jak ja nie czuły się osamotnione. Często jesteśmy wytykane palcami, obgadywane za plecami tak jak zostało wspomniane wcześniej. To nie my powinnyśmy się wstydzić. tym bardziej jeśli uda nam się doczekać szczęśliwego powrotu naszych mężczyzn i ułożyć życie jak to się mówi normalnie. Czasem potrzebujemy się zwyczajnie wygadać, i właśnie dlatego, że niewiele osób chce nas słuchać przelewamy swoje uczucia i myśli na słowa tu.

Osobiście nie wiem co los przyniesie, problemy z prawem dają o sobie znać długo. Nasze wpisy powinny być też przestrogami dla tych panów, którzy znaleźli się poza litera prawa. Niestety obawiam się, że niewielu panów to czyta.

181

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

mycha szkoda Twojego czasu i nerwów na dyskusje z ludźmi, którzy wszystko wiedzą lepiej. Zapraszam na forum dla czekających, tam nikt nie ocenia i nie wytyka palcami. Szczegóły podam zainteresowanym w mailu smile

182

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

krówka123 napisz do mnie michalina21mycha@wp.pl Jeśli ktoś jeszcze będzie chciał to zapraszam.

183

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Witam jestem tu nowa,ale zgadzam sie z kilkoma osobami  że nie pakujmy wszystkich do jednego wora,nigdy nie wiemy co nas czeka.Od kilku dni jestem w rozterce wlaśnie stalo sie to co najgorsze mój facet trafil tam ,za kratki ,za glupotę.Serce mi pęka nie mam ochoty na nic,nie wiem czy dam rade a raczej czy moje serce to wytrzyma.Na chwile obecną jestem bardzo rozgoryczona,zla nie wiem co mam z sobą począć, pozdrawiam

184

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.
gadzina napisał/a:

Witam jestem tu nowa,ale zgadzam sie z kilkoma osobami  że nie pakujmy wszystkich do jednego wora,nigdy nie wiemy co nas czeka.Od kilku dni jestem w rozterce wlaśnie stalo sie to co najgorsze mój facet trafil tam ,za kratki ,za glupotę.Serce mi pęka nie mam ochoty na nic,nie wiem czy dam rade a raczej czy moje serce to wytrzyma.Na chwile obecną jestem bardzo rozgoryczona,zla nie wiem co mam z sobą począć, pozdrawiam

A co zrobił i na jak długo tam trafił?

185

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Gadzina wszystko zależy od ciebie i twojego partnera. Musisz zdawać sobie sprawę na co się decydujesz. To wymaga ogromnej siły i determinacji. Jeśli uważasz, że warto dlaczego nie spróbować. Rozważ wszystkie za i przeciw i podejmij świadomą decyzję , wiem że to trudne ale inaczej się nie da.

186 Ostatnio edytowany przez czekoladkax4 (2015-08-27 00:03:46)

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Cześć dziewczyny .
Mam taka sama sytuacje mój G z którym jestem ponad 2 lata i wspólnie mieszkamy a znamy się 7 siedzi na sankcji już ponad dwa miesiące , dostał 3 msc ale zapewne mu przedłużą do sprawy, najdłuższa nasza rozłąka trwała 2 tygodnie . Od tamtej pory go nie widziałam , o widzeniu nie ma mowy , wyłącznie listy które do siebie piszemy ale strasznie długo do nas idą .. Na początku uspokajacze i proszki na sen bo normalnie nie umiałam funkcjonować , plącz , załamka to była norma . Teraz jest równie ciężko ale pomału musiałam się dostosować. Tęsknota to najgorsza kara od życia a to ze ktoś siedzi w wiezieniu nie oznacza ze jest złym człowiekiem.

Pozdrawiam wszystkie czekające i te które się doczekały .

187

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Witam. Przeczytałam cały wątek i postanowiłam też się dołączyć do wątku. Moja sytuacja jest podobna do większości tutaj opisanych. Od tygodnia nie mam kontaktu ze swoim chłopakiem, bo przebywa w areszcie. Nie wiem nic. Ani na ile go zatrzymali, ani co mu grozi. Ta niewiedza jest najbardziej dobijająca. Czekam, ale sama nie wiem do kiedy. Jego brat nie ma kiedy podejść i się dowiedzieć na prokuraturze. Chociaż myślę, ze jakby chciał to by czas znalazł, ale chyba go to zbytnio nie interesuje.
Zabrali go tak nagle. Okazało się, ze miał sprawe w sądzie na której się nie pojawił. Pracował w delegacjach, wyjeżdżał ciągle na dwa tygodnie. Najwidoczniej nikt z rodziny nie przekazał mu powiadomienia albo zostało wysłane na poprzedni adres. Mniejsza o to. Już i tak po fakcie. Cały tydzien spędziłam na próbach nie załamania sie, ale i tak ciągle płakałam. Napisałam list, zaniosłam do prokuratora. Nic więcej na chwile obecną zrobić nie mogę. Podobno widzenia dopiero po miesiącu. Jeszcze 3 tygodnie minimum czekania, żeby go zobaczyć i cokolwiek się dowiedzieć. O ile dostane w ogóle zgode.
Nikomu nie życze takich przeżyć. Ze swojej strony powiem, ze takie coś bardzo wpływa na człowieka aresztowanego jak i jego bliskich. Przez ten tydzień przemyslałam wiele spraw i zmieniłam spojrzenie na niektóre sprawy.

188

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Ja ze swoim G zobaczylam sie w sadzie na sprawie wczoraj pierwszy raz od 3 miesiecy , wszystko powrocilo , bol , tesknota znowu zalamka . Moglam go przytulic , oczywiscie byl skuty wiec on mnie nie mial jak ;( ;/ Dalam na pozegnanie buziaka . Bardzo sie ucieszylam ale z drugiej strony zobaczylam jego wyraz twarzy jak sie zmienil , jak na mnie patrzy jak zmienilo go to ze tam przebywa w 'areszcie' nie byl taki jak zwykle, moze to przez stres , nerwy i to ze jest w takiej sytuacji , jemu rowniez jest ciezko . Jutro znowu zobacze go w sadzie mam nadzieje ze drugie spotkanie bedzie inne ze uslysze od niego chociaz cieple slowo , cokolwiek , wiadomo przy policji nic nie powie no ale licze ze schowa dume w kieszen i szepnie cos do ucha . Nikomu nie zycze takiej meki , czekania , niepewnosci . Pozdrawiam was dziewczyny czekajace i te doczekane , tylko my wiemy jak to jest ciezko.
nata200 - trzymaj sie bedzie dobrze , chcesz napisz do mnie to jakos Ci doradze , bo na tym etapie co jestes juz bylam.

189

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Wiadomo. Przebywanie w takim miejscu musi bardzo wpływać na psychikę. Nam jest ciężko, a co dopiero naszym chłopakom tam przebywającym. Nawet nie wyobrażam sobie jaki to musi być strach. Strach przed tym co będzie na nich czekać po wyjściu czy dalej będą mieć do kogo wrócić. Są z dala od bliskim, otoczeni całkiem obcymi ludźmi. Życie innych ludzi się toczy dalej, a oni siedzą tam bezczynnie i czekają.

czekoladkax4 - dziękuje za słowa wsparcia. Napisałam do Ciebie na maila.

190

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Kochane dziewczyny, mój D powoli wychodzi z długu. Została ostatnia rata do spłaty. Termin do 30 listopada więc mam nadzieję że zdąży. Jest światełko w tunelu na uwolnienie się od widma więzienia kolejny raz. Trzymajcie się, trwajcie przy swoich mężczyznach. Wiem nie jest łatwo, zdarzają się sprzeczki, chwile zwątpienia, osamotnienia, smutku, ale zawsze po burzy wychodzi słońce i tego się trzymajmy smile Pomoc czasem przychodzi z najmniej oczekiwanego miejsca. Mój zawdzięcza wolność można powiedzieć i samej GÓRZE. Bogu dziękuję, że dał nam szansę na spokojne życie. Gdyby któraś chciała popisać zapraszam ponownie michalina21mycha@wp.pl

191

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

To prawda. Takie przeżycia to sprawdzian dla związku. Zdarzają się nieraz humorki, zwłaszcza ze strony uwięzionego. Trzeba być pewnym, że warto czekać. Trzeba wierzyć w swojego partnera, nie skreślać go od razu. Nam jest ciężko, a im to dopiero musi być. Zamknięci, z dala od bliskich, niepewni swojej przyszłości i tego co ich czeka po wyjściu. Łatwo jest oceniać ludzie. Sama nigdy bym nie pomyślała, że bede chodzic na widzenia do ZK. A jednak życie zaskakuje.
Bardzo mi dodało otuchy zdanie ,,zawsze po burzy wychodzi słońce''. I w to chcę wierzyć smile Że jeszcze trochę i łzy, tęsknota i ból będą dla mnie tylko przykrym wspomnieniem.

Mycha21 napisałam do Ciebie na maila wink

192 Ostatnio edytowany przez ewelcia0606 (2015-10-23 09:25:16)

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Hej nie pisze aby otrzymać ocene tylko wsparcie... Mojego chłopaka aresztowali w tamtym tygodniu .. 2tyg do rozprawy...Widziałam go raz od tej pory...zupełnie sobie nie radze...wszystko to koszmar....mieszkamy za granicą nasze rodziny póki co o niczym nie wiedzą....jestem z tym sama i jest coraz gorzej należę do mało odpornych psychicznie osób....nie moge spać jeść. Robie co mogę wynajelam bardzo dobrego prawnika...Ale to czekanie to piekło...

193

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Witam. Jestem ze swoim chlopakiem od 8 miesiecy. Po dwoch miesiacach zamieszkalismy razem (szybko) ale to dlatego ze dzielilo nas sporo kilometrow bo ponad 300. Zamieszkalismy wiec u mnie w szczecinie. On jest z wroclawia tam tez mial sprawe o pobicie wyrok 3 lata ale nie byl prawomocny dlatego adwokat sie odwolywal. Wiedzialam ze zle zrobil ze nie powinnien popasc w konflik lecz rozumialam go w pewnien sposob gdyz mial zone z ktora byl 8lat zdradzala go ponizala bila nigdy nie pracowala a wszystkie pieniadze ktore zarabial oddawal jej. Pobicie tez ona wymusila lecz dostala w zawiasach o natomiast dostal surowsza kare. Byl slepy bedac z nia. Odszedl od niej. I w marcu tego roku poznalismy sie. Przy mnie od zyl. Zaluje swoich bledow ale czasu nie cofniemy. Mielismy jednak nadzieje ze uda sie sprawe umozyc lub chociaz zawiasy. Niestety czar prysl. Dzis mija tydzien jak odbywa kare. Na szczescie zostaje w szczecinie. Dwa razy na miesiac widzenia codzienny kontakt po 10min rozmowy i listy. Tyle nam zostalo. Kocham go i bede na niego czekac. Tylko jak sobie z tym radzic? Od tygodnia nic prawie nie jem jestem klebkiem nerwow. Nie ma dnia bez lez. Chialabym mu jakos pomoc choc nie wiem jak:( mowil ze rozmawial z doradca prawnym i sprawa nie zostala zakonczona wiec nie powinnien trafic do zk. Czy moge mu jakos pomoc?

194

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Doskonale Cie rozumiem. Najlepiej nie nastawiaj sie na jakies pozytywne rezultaty bo potem rozczarowanie jest wielkie. Ja najpierw sie nastawialam ze go wypuszcza po 24h pozniej po 48h i rozczarowanie bylo ogromne. Teraz czeka na rozprawe i jest mozliwosc wyjscia za kaucja-staram sie nie nastawiac ale mimo wszystko walczyc. Uwazam ze nie mozna kogos rozliczac za bledy ktore popelnil jeszcze Cie nie znajac. Jestem w podobnej sytuacji, popelnil blad jeszcze zanim sie zwiazalismy. Hmmm jak sobie radzic? Pamietaj ze jemu tez nie jest latwo. Ja na poczatku tylko plakalam i nic poza tym. Najgorsza jest ta pustka, staram sie sobie tlumaczyc ze nawet to co mu grozi najgorszego nie jest wielka tragedia, ale mimo wszystko nie umiem sie pozbierac. Staram sie grac ze wszystko jest ok ale widze ze mi nie wierzy. Zreszta strasznie slaba ze mnie aktorka. Wspieraj go i czesto mu mow ze bedziesz czekac. Predzej czy pozniej czas uplynie....

195

Odp: Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Z doświadczenia powiem, że najgorsze są własnie pierwsze 2 tygodnie. Większość dziewczyn wtedy jest wrakiem człowieka. Potem już zaczyna być łatwiej.
Za mną już prawie 2,5 miesiąca czekania i przeszłam z tym już na porządek dzienny. Wiadomo, czasem są gorsze dni albo gdy wychodzę z widzenia. Ale wiem, że jemu się nie dzieje tam krzywda. A to, że tam siedzi jest tylko kwestią czasu. Wyjdzie i jeszcze go będę miała dosyć wink
Dla nich tam za kratami ważne jest, żeby wiedzieć, że ktoś na nich czeka, że nie są sami. I przede wszystkim lepiej im nie okazywać tego, ze sobie nie radzimy, bo wtedy i im będzie ciężej. Oni tam mają dużo czasu na przemyślanie i łatwo tam o załamanie się. A jeśli wiedzą, że jest wszystko okey i nie muszą się o nic martwić to jest im na pewno dużo łatwiej.

Posty [ 131 do 195 z 265 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Tęsknota za chłopakiem w więzieniu.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024