Czy Bóg naprawdę jest dobry? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 184 ]

1

Temat: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Przez całe swoje życie byłam osobą wierzącą i praktykującą. Moje uczęszczanie na Msze świętą nie polegało jedynie na spełnieniu przykrego obowiązku. Wierzyłam, że Bóg pomaga mi w życiu, ufalam w skutki moich modlitw. W ostatnich miesiącach to się zmieniło. Sama nie wiem dlaczego, po prostu o cokolwiek się modle, o cokolwiek prosze nigdy sie nie może spełnić. Niezależnie czy moje modlitwy dotyczą mnie samej, czy innych osób (a zazwyczaj to drugie) to po prostu są słowami rzuconymi bez skutku... Mam wątpliwości czy Bóg naprawdę jest litościwy, dobry, zależy mu na naszym szczęściu? Jeśli tak, to dlaczego ja nie moge mieć chociaż namiastki szczęścia o które tyle razy prosiłam...?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Droga Olu_15. To się ładnie nazywa kryzys wiary. Usłyszysz pewnie sporo odpowiedzi typu "Bóg doświadcza tych, których kocha", "Nagroda Cię nie minie na tym albo na tamtym świecie". Zadając pytanie w formie czy Bóg jest dobry zakładasz, że istnieje bo w takiej wierze zostałaś wychowana, mimo, że chrześcijaństwo nie jest religią ani największą ani najstarszą. Nie ma żadnych dowodów na istnienie Boga więc nie może być też dowodów na jego dobro lub zło. Moim zdaniem wiara w siłę wyższą jest niektórym ludziom potrzebna jako motywacja do działania do bycia dobrym choć ludzie wierzący wiele krzywd też wyrządzają. Sama wiara jednak nie wystarcza do tego by coś się zadziało. Jest jedynie kwestią przypadku czy nasze modlitwy się spełnią czy nie. Polecam więcej wiary w siebie i drugiego człowieka niż w Boga, który jeśli jest to nawet nie wiadomo czy jest dobry.

3

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
ola_15 napisał/a:

Przez całe swoje życie byłam osobą wierzącą i praktykującą. Moje uczęszczanie na Msze świętą nie polegało jedynie na spełnieniu przykrego obowiązku. Wierzyłam, że Bóg pomaga mi w życiu, ufalam w skutki moich modlitw. W ostatnich miesiącach się to zmieniło. Sama nie wiem dlaczego, poprostu o cokolwiek się modle, o cokolwiek prosze nigdy sie nie może spełnić. Niezależnie czy moje modlitwy dotyczą mnie samej, czy innych osób ( a zazwyczaj to drugie) to poprostu są słowami rzuconymi bez skutku... Mam wątpliwości, czy Bóg naprawdę jest litościwy, dobry, zależy mu na naszym szczęściu? Jeśli tak, to dlaczego ja nie moge mieć chociaż namiastki szczęścia o które tyle razy prosiłam...?

Mi się wydaje, że Bóg nie działa tak radykalnie w naszym życiu. Nie zawsze to o co prosimy się spełnia. Pamiętam, że pewien Ksiądz wytłumaczył to w taki sposób: w czasie suszy rolnicy modlą się o deszcz, a inni którzy kochają słońce czy mają wakacyjny weekend o słońce. Nie może skrzywdzić, ani jednych ani drugich, więc takie modlitwy po prostu do niego nie dochodzą smile Po prostu "kasują się" wzajemnie. Najlepiej po prostu modlić się siebie, o dobrego męża, dziękować za dzień i za zdrowie. A gdy jest źle.. wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny wink

4

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Takie tłumaczenie to dla pięciolatków. Jak modlisz się o czyjeś zdrowie i ten ktoś umiera to znaczy, że dwie inne osoby modliły się o śmierć? Tłumaczenia księży są niczym innym jak manipulacją, której nauczyli ich w seminariach.

5

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Według mnie to pokazuje, żeby nie modlić się o głupoty ;D A co do śmierci.. każdy kiedyś musi umrzeć, przecież to logiczne ;D

6

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Już od dawna nie modliłam się o siebie, bo wiedziałam, że to nic nie daje, pomyślałam, że może jeżeli będę modliła się o innych, o rodzinę, znajomych, przyjaciół, to może te prośby się spełnią, bo to takie zgodne z zasadami religii, żeby modlić się o innych, nie być egoistą, zresztą to nawet takie uniwersalne.
Kiedy zaczęłam modlić się, by mojej przyjaciółce ułożyło się z chłopakiem, to wkrótce rozstali się na dobre, modliłam sie, żeby Bóg pomógł mojej mamie i babci pogodzić się ze stratą kogoś bliskiego, natomiast im było coraz ciężej , choć podobno czas leczy rany itp.
Nie wiem, może zrobiłam w życiu coś złego i dlatego teraz mi się nie udaje...

7

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Typowe dla osób religijnie wypaczonych. Przepraszam jeśli Cię uraziłem. Na tym właśnie polega indoktrynacja religii chrześcijańskiej by wpędzać ludzi w poczucie winy i niskiej samooceny. Skoro Twoje prośby nie zostały wysłuchane to może po prostu Boga nie ma i Twoje modlitwy giną w próżni. Pomyśl też o czymś innym. Gdyby Twojej koleżance ułożyło się z tym chłopakiem i po kilku latach on by ją zabił; czy wzięłabyś winę za to na siebie? Przecież to wymodliłas.

8

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Droga Olu, nie można zapominać, ze modlitwa to nie koncert życzeń, nie jest tak, że coś przychodzi na nasze zawołanie. Wtedy wszyscy byliby wierzący, szczęśliwi i pewnie bogaci tongue Tym bardziej, że nie możemy przewidzieć, czy modlitwy, które zanosimy są akurat tym, co danym osobom jest akurat najbardziej potrzebne. Tak nam się może wydawać, ale może wcale tak nie jest. Zresztą, modlimy się ,,bądź wola Twoja'', możemy oczywiście prosić Boga, sam o tym mówił, ale to on decyduje czy ma spełnić nasze prośby czy nie.

OjczePiotrze (swoją drogą przewrotny nick wink ), autorka sugeruje, że wcześniej jej modlitwy zostały wysłuchane i jest osobą wierzącą. Jeśli Tobie nie dana jest łaska wiary nie znaczy, że Boga nie ma. Ja np. jestem przekonana, że jest smile I życzę Ci, żebyś i Ty w to uwierzył, pozdrawiam smile

9

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Allegra90. Mój nick był przemyślany i faktycznie przewrotny. Łaskę wiary odebrały mi doświadczenia życiowe i dobrze mi z tym.

allegra90 napisał/a:

Jeśli Tobie nie dana jest łaska wiary nie znaczy, że Boga nie ma. Ja np. jestem przekonana, że jest smile I życzę Ci, żebyś i Ty w to uwierzył, pozdrawiam smile

Aż tak źle mi życzysz? wink

10

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Właśnie życzę Ci jak najlepiej smile A z doświadczenia wiem, że doświadczenia po pewnym czasie wiarę mogą wzmocnić, to już zależy smile

11

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Z Twojego punktu widzenia życzenia są jak najlepsze. Mnie jest dobrze bo wiem, że mogę liczyć na siebie i na przyjaciół. Żyję bez wiary w Boga i całą resztę. To mnie nie ubogaca. Staram się żyć w zgodzie ze sobą innymi ludźmi oraz przestrzegać prawa. No i mam w n iedzielę o godzinę więcej czasu. wink

12

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

Z Twojego punktu widzenia życzenia są jak najlepsze. Mnie jest dobrze bo wiem, że mogę liczyć na siebie i na przyjaciół. Żyję bez wiary w Boga i całą resztę. To mnie nie ubogaca. Staram się żyć w zgodzie ze sobą innymi ludźmi oraz przestrzegać prawa. No i mam w n iedzielę o godzinę więcej czasu. wink

Jak to dla niektórych 1 godzina w tą biedną niedzielę to cenna jest big_smile A ja nie widzę sensu życia bez czegoś po nim, i jak sobie pomyślę, że potem miałoby nie być nic, to czuję się zrezygnowana i samotna tongue Nie wiem jak sobie z tym radzisz.. ?

13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-06-18 13:56:47)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

Z Twojego punktu widzenia życzenia są jak najlepsze. Mnie jest dobrze bo wiem, że mogę liczyć na siebie i na przyjaciół. Żyję bez wiary w Boga i całą resztę. To mnie nie ubogaca. Staram się żyć w zgodzie ze sobą innymi ludźmi oraz przestrzegać prawa. No i mam w n iedzielę o godzinę więcej czasu. wink

Bardzo dobrze powiedziane smile Czapka z glowy.

Lusija napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Z Twojego punktu widzenia życzenia są jak najlepsze. Mnie jest dobrze bo wiem, że mogę liczyć na siebie i na przyjaciół. Żyję bez wiary w Boga i całą resztę. To mnie nie ubogaca. Staram się żyć w zgodzie ze sobą innymi ludźmi oraz przestrzegać prawa. No i mam w n iedzielę o godzinę więcej czasu. wink

Jak to dla niektórych 1 godzina w tą biedną niedzielę to cenna jest big_smile A ja nie widzę sensu życia bez czegoś po nim, i jak sobie pomyślę, że potem miałoby nie być nic, to czuję się zrezygnowana i samotna tongue Nie wiem jak sobie z tym radzisz.. ?

Poczytaj Einsteina i prawa fizyki. Zwlaszcza te o rownowadze energetycznej we wszechswiecie.



Nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Moderatorka Olinka

14

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

Typowe dla osób religijnie wypaczonych. Przepraszam jeśli Cię uraziłem. Na tym właśnie polega indoktrynacja religii chrześcijańskiej by wpędzać ludzi w poczucie winy i niskiej samooceny. Skoro Twoje prośby nie zostały wysłuchane to może po prostu Boga nie ma i Twoje modlitwy giną w próżni. Pomyśl też o czymś innym. Gdyby Twojej koleżance ułożyło się z tym chłopakiem i po kilku latach on by ją zabił; czy wzięłabyś winę za to na siebie? Przecież to wymodliłas.

A bóg to jakaś złota rybka, że ma spełniać życzenia? A może Święty Mikołaj?

15

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Bóg nie jest od spełniania życzeń. On tylko wie, co jest dla nas najlepsze, dlatego bywa, że  dopiero po czasie okazuje się, że dobrze się stało, że Bóg naszej prośby nie spełnił. Trzeba mieć też świadomość, że nasze dobro Bóg pojmuje przez pryzmat życia wiecznego, a nie chwilowej satysfakcji czy szczęścia tu na ziemi. My mamy bardzo ograniczony punkt widzenia, bo widzimy tylko to co na ziemi i nie znamy przyszłości,  dlatego najlepiej jest po prostu Bogu zaufać. Oczywiście należy się modlić i prosić, ale ja uważam, że proszenie Boga o spełnienie jakiejś pierdoły jest takim trochę lekceważeniem Pana Boga. O co więc warto prosić? Ja się modlę o wiarę, o pocieszenie, o wskazówkę, o przebaczenie itp. Czasem też modlę się za innych, ale też nie oczekuję od Boga konkretnego działania, tylko ogólnie np. żeby pomógł komuś odnaleźć drogę do siebie. Boża dobroć jest doskonała, bezinteresowna, czasem dla nas niezrozumiała, ale jeśli się ufa, to zaczynamy inaczej na to patrzeć, a także inaczej patrzeć na świat smile, to bardzo wyzwalające uczucie.

16

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Lusija napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Z Twojego punktu widzenia życzenia są jak najlepsze. Mnie jest dobrze bo wiem, że mogę liczyć na siebie i na przyjaciół. Żyję bez wiary w Boga i całą resztę. To mnie nie ubogaca. Staram się żyć w zgodzie ze sobą innymi ludźmi oraz przestrzegać prawa. No i mam w n iedzielę o godzinę więcej czasu. wink

Jak to dla niektórych 1 godzina w tą biedną niedzielę to cenna jest big_smile A ja nie widzę sensu życia bez czegoś po nim, i jak sobie pomyślę, że potem miałoby nie być nic, to czuję się zrezygnowana i samotna tongue Nie wiem jak sobie z tym radzisz.. ?

Dokładnie big_smile Czym jest wieczność do naszych kilkudziesięciu lat, jak najlepszego miejmy nadzieję, życia smile

17

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Kizia75 napisał/a:

Bóg nie jest od spełniania życzeń. On tylko wie, co jest dla nas najlepsze, dlatego bywa, że  dopiero po czasie okazuje się, że dobrze się stało, że Bóg naszej prośby nie spełnił. (...)

Widzisz, tylko ja w żaden sposób nie potrafię doszukać się tego ,,dobrze się stało" kiedy patrzę na cierpienie mojej przyjaciółki, której po długiej i pełnej cierpienia walce z białaczką zmarła kilkuletnia córeczka, ani na walczącą z bólem kuzynkę, której Bóg odebrał męża i ojca ich dzieci (to był naprawdę świetny facet, cudowny człowiek, miał plany, marzenia, kochał świat i kochał ludzi). Wskaż mi tu, proszę, jakiekolwiek dobro tej sytuacji. Może ja niedowidzę lub błądzę, ale dla mnie nie ma w tym ani miłości, ani sprawiedliwości, jest natomiast tragedia tych, którzy pozostali. Bóg nie odebrał tylko tych dwojga ludzi, bo światu zabrał równocześnie szczęście ich rodzin, pozostawiając okaleczone emocjonalnie półsieroty i dorosłych, którzy stali się permanentnie smutni. A są to dopiero dwa przykłady, które mogłabym niestety mnożyć i... mnożyć.

18

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Dlaczego nie możemy zakładać, że po śmierci nie ma nic? Organizm umiera i przestaje istnieć. Zamiast wierzyć w życie wieczne i nieść krzyż przez  doczesność lepiej starać się być szczęśliwym póki się żyje. Myślę, że lepiej miło się zaskoczyć po śmierci życiem wiecznym niż zawieść się nicością i niespełnionymi obietnicami.

19 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-06-18 15:31:48)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

Dlaczego nie możemy zakładać, że po śmierci nie ma nic? Organizm umiera i przestaje istnieć. Zamiast wierzyć w życie wieczne i nieść krzyż przez  doczesność lepiej starać się być szczęśliwym póki się żyje. Myślę, że lepiej miło się zaskoczyć po śmierci życiem wiecznym niż zawieść się nicością i niespełnionymi obietnicami.

Ale po śmierci może się okazać, że przez to, że mieliśmy na uwadze jedynie doczesne szczęście, ominie nas życie wieczne w łączności z Bogiem.
Jest taki ciekawy Zakład Pascala (można wygooglować), który w fajny sposób rozpatruje tę kwestię z czysto pragmatycznego punktu widzenia smile.

Olinka napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Bóg nie jest od spełniania życzeń. On tylko wie, co jest dla nas najlepsze, dlatego bywa, że  dopiero po czasie okazuje się, że dobrze się stało, że Bóg naszej prośby nie spełnił. (...)

Widzisz, tylko ja w żaden sposób nie potrafię doszukać się tego ,,dobrze się stało" kiedy patrzę na cierpienie mojej przyjaciółki, której po długiej i pełnej cierpienia walce z białaczką zmarła kilkuletnia córeczka, ani na walczącą z bólem kuzynkę, której Bóg odebrał męża i ojca ich dzieci (to był naprawdę świetny facet, cudowny człowiek, miał plany, marzenia, kochał świat i kochał ludzi). Wskaż mi tu, proszę, jakiekolwiek dobro tej sytuacji. Może ja niedowidzę lub błądzę, ale dla mnie nie ma w tym ani miłości, ani sprawiedliwości, jest natomiast tragedia tych, którzy pozostali. Bóg nie odebrał tylko tych dwojga ludzi, bo światu zabrał równocześnie szczęście ich rodzin, pozostawiając okaleczone emocjonalnie półsieroty i dorosłych, którzy stali się permanentnie smutni. A są to dopiero dwa przykłady, które mogłabym niestety mnożyć i... mnożyć.

Ale Bóg widzi nasze cierpienia i troski z perspektywy wieczności. To perspektywa, której my tu żyjąc na ziemi nigdy mieć nie będziemy.  Oczywiście rozumiem, że trudno jest dostrzec Bożą Miłość w tragicznym momencie życia, ale tak już jest, że cierpienie jest nieodłączną częścią życia, śmiertelności i ułomności naszych ciał.


Nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Moderatorka Olinka

20

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Kizia75 napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Dlaczego nie możemy zakładać, że po śmierci nie ma nic? Organizm umiera i przestaje istnieć. Zamiast wierzyć w życie wieczne i nieść krzyż przez  doczesność lepiej starać się być szczęśliwym póki się żyje. Myślę, że lepiej miło się zaskoczyć po śmierci życiem wiecznym niż zawieść się nicością i niespełnionymi obietnicami.

Ale po śmierci może się okazać, że przez to, że mieliśmy na uwadze jedynie doczesne szczęście, ominie nas życie wieczne w łączności z Bogiem.
Jest taki ciekawy Zakład Pascala (można wygooglować), który w fajny sposób rozpatruje tę kwestię z czysto pragmatycznego punktu widzenia smile.

Czy sugerujesz, że szczęście doczesne jest złe?

21

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:
Kizia75 napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Dlaczego nie możemy zakładać, że po śmierci nie ma nic? Organizm umiera i przestaje istnieć. Zamiast wierzyć w życie wieczne i nieść krzyż przez  doczesność lepiej starać się być szczęśliwym póki się żyje. Myślę, że lepiej miło się zaskoczyć po śmierci życiem wiecznym niż zawieść się nicością i niespełnionymi obietnicami.

Ale po śmierci może się okazać, że przez to, że mieliśmy na uwadze jedynie doczesne szczęście, ominie nas życie wieczne w łączności z Bogiem.
Jest taki ciekawy Zakład Pascala (można wygooglować), który w fajny sposób rozpatruje tę kwestię z czysto pragmatycznego punktu widzenia smile.

Czy sugerujesz, że szczęście doczesne jest złe?

Nie złe, ale jeżeli dążenie do niego jest jedynym celem i Bóg jest gdzieś na ostatnim miejscu listy priorytetów albo Go wcale nie ma, to zgodnie z tym co jest napisane w Ewangelii zbawienie może nas ominąć.

22

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Kizia75 napisał/a:

Ale Bóg widzi nasze cierpienia i troski z perspektywy wieczności. To perspektywa, której my tu żyjąc na ziemi nigdy mieć nie będziemy.  Oczywiście rozumiem, że trudno jest dostrzec Bożą Miłość w tragicznym momencie życia, ale tak już jest, że cierpienie jest nieodłączną częścią życia, śmiertelności i ułomności naszych ciał.

Mnie to jednak zupełnie nie przekonuje, zdecydowanie brak mi konkretnych argumentów. Nie widzę żadnego (!) sensu w śmierci niewinnego dziecka - czy tu, na ziemi, czy z perspektywy wieczności.

Kizia75 napisał/a:

Ale po śmierci może się okazać, że przez to, że mieliśmy na uwadze jedynie doczesne szczęście, ominie nas życie wieczne w łączności z Bogiem.

Dlaczego uważasz, że doczesne szczęście musi kłócić się z zasadami chrześcijańskiej wiary? Kto powiedział, że szczęściu nieodłącznie towarzyszy grzech? Załóżmy, że dla kogoś największym szczęściem jest uśmiech drugiego człowieka, czynienie dobra, bycie dobrym - zgodnie z założeniami, to przecież właśnie w ten sposób ,,pracuje się" na na życie wieczne.

23

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Kizia75 napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Ale po śmierci może się okazać, że przez to, że mieliśmy na uwadze jedynie doczesne szczęście, ominie nas życie wieczne w łączności z Bogiem.
Jest taki ciekawy Zakład Pascala (można wygooglować), który w fajny sposób rozpatruje tę kwestię z czysto pragmatycznego punktu widzenia smile.

Czy sugerujesz, że szczęście doczesne jest złe?

Nie złe, ale jeżeli dążenie do niego jest jedynym celem i Bóg jest gdzieś na ostatnim miejscu listy priorytetów albo Go wcale nie ma, to zgodnie z tym co jest napisane w Ewangelii zbawienie może nas ominąć.

Dla ateistów Bóg nie jest na żadnym miejscu. Jego po prostu nie ma. Tak jak nie ma nieba, piekła i zbawienia. Czy życie nie jest prostsze i milsze bez religii?

24 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-06-18 19:13:34)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

no dobra, dobra, a co jesli Bóg sprawia, że dwoje ludzi spotyka sie po długo przebytej drodze z roznymi doswiadczeniami, np. jedna z nich jest po rozwodzie? i ze takie doswiadczenia musialy ich spotkac zeby byli razem, zeby jedno z nich bylo dzieki temu innym czlowiekiem? tez myslicie ze to Bog tak chcial? ze takie jego wola? przeciez wedlug kosciola katolickiego taki zwiazek dwojga ludzi to ogromny grzech, a tym bardziej ze nie beda miec slubu koscielnego... wiele ksiezy przez to odmawia ich dzieciom chrztu mimo ze nie maja takie prawa i ze chrzest to jest wulgaryzm obowiazek.

25

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Tez nie widze sensu w smierci dziecka. Z zadnej perspektywy ani doczesnej ani tej wiecznej nie widze dobra w cierpieniu zwierzat. A to ze ktos kogos po latach spotkal...Coz dorabianie ideologii do przypadku. Tak samo mozna by w druga strone a co jak ktos kogos nie spotkal....
A co do tego co napisano w "ksiegach" to sa ksiazki sprzed 2000 lat. Dawno juz tamte czasy przeszly w zapomnienie. To tak jakby sie uprzec i zbudowac religie na podstawie serii Harlequin. Wmowic ludziom ze napisano ja pod wplywem aniola milosci i mozna by na tym zajechac dowolnie daleko.
Kizia juz to gdzies pisalam ale napisze znowu. To twoje i tylko twoje rozumienie swiata. Zbawienie, zycie wieczne po smierci i te inne. TY w to wierzysz. Ateista nie. Ja nie zyje z mysla o tym zeby zapracowac na zycie wieczne. Staram sie zaczerpnac jak najwiecej z tego zycia ktore mam obecnie. I nie widze nic zlego w dobrze zrozumianym szczesciu "doczesnym". Jesli osiaganie go nie odbywa sie na zasadzie "po trupach" to gdzie tu grzech? Do jasnej ciasnej czemu ja musze rozumiec katolika ale katolik mnie juz nie?

26

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Sadie napisał/a:

Do jasnej ciasnej czemu ja musze rozumiec katolika ale katolik mnie juz nie?

Bo zauważ, że zwykle (co nie znaczy, że zawsze tak jest) ortodoksyjny katolik ma monopol na wiedzę i uważa swoje rozumienie świata za jedynie słuszne.

Wracając jednak do problemu Autorki...
Kilka dni temu, dokładnie w Boże Ciało, TVP nadała film z cyklu ,,Święta polskie", obraz pozornie prosty, ale w gruncie rzeczy całkiem niezły, skłaniający do przemyśleń. Film naświetlał hipokryzję dzisiejszych Polaków, katolików, którzy na przykład będąc w drodze na procesję, zamiast pomóc, cieszyli się, że sąsiadowi zepsuł się samochód - czyli norma, polski standard. Główny bohater, obserwator tego wszystkiego, stracił dziewczynę (bodajże w wypadku, nie wiem dokładnie, bo nie oglądałam od samego początku), w związku z czym miał podobne do Ciebie, Ola, załamanie wiary. Wtedy jego współtowarzysz, jak się później okazało ksiądz, tłumaczył mu, że on nie przestał wierzyć, ale po prostu pogniewał się na Pana Boga za to, że go zawiódł. Wydaje mi się, że u Ciebie może być podobnie. Ty po prostu pogniewałaś się na swojego Boga, bo Cię coraz częściej zawodzi.

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i dlatego człowiek ma cechy boskie m.in.dobroć.Bóg zakodował w ludzkim DNA wszystkie najlepsze cechy boskie.To,że człowiek nie jest już doskonały tak jak Bóg,to wina Szatana,który zazdrosny o pozycje boga,chce być jemu równy i zbuntował człowieka przeciw niemu.Bóg stworzył człowieka z wolna wola więc szanuje jego wybór.Ale też pierwszych buntowników ukarał-stracili doskonałosć boską,niesmiertelność.Im dłuzej trwa sprawa sporna między bogiem a szatanem-któremu z nich ludzie będą słuzyć;tym bardziej człowiek staje się mniej doskonały;stad te choroby,bóg ich nie zsyła na człowieka,ale je dopuszcza.Jeśli ktos ma wiarę w boga,prosi go o ingerencję,modli sie do niego,poznaje go i bóg staje się dla niego kimś bliskim,przyjacielem.Nie odmówi przyjacielowi pomocy.To, kiedy i w jaki sposób bóg pomoże człowiekowi,tego nie wie nikt oprócz niego.Boga można poznać w jeden prosty sposób-przeczytać Biblię,jego słowa.Samo chodzenie do kościoła,na mszę,na religię nie wystarczy.Trzeba sobie samemu wyrobić zdanie na temat boga,wtedy można go zrozumieć,dostrzec jego niezwykłą mądrość,sprawiedliwość,dobroć.Kościół katolicki daje tylko namiastkę poznania boga,bo skupia się bardziej na robieniu interesu na Bogu.

28 Ostatnio edytowany przez didina (2012-06-18 23:36:14)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
girl90 napisał/a:

no dobra, dobra, a co jesli Bóg sprawia, że dwoje ludzi spotyka sie po długo przebytej drodze z roznymi doswiadczeniami, np. jedna z nich jest po rozwodzie? i ze takie doswiadczenia musialy ich spotkac zeby byli razem, zeby jedno z nich bylo dzieki temu innym czlowiekiem? tez myslicie ze to Bog tak chcial? ze takie jego wola? przeciez wedlug kosciola katolickiego taki zwiazek dwojga ludzi to ogromny grzech, a tym bardziej ze nie beda miec slubu koscielnego... wiele ksiezy przez to odmawia ich dzieciom chrztu mimo ze nie maja takie prawa i ze chrzest to jest wulgaryzm obowiazek.

Myślę po prostu, że nie czytasz Pisma Świętego. To czego uczy nas kościół katolicki, miejscami ma dużą rozbieżność z tym co jest napisane w Piśmie Św. a zwłaszcza w Nowym Testamencie.
Jeżeli byłabyś skłonna poświęcić trochę czasu na czytanie pisma (dlaczego tak ogromna część katalolików nie czytuje Pisma, na którym opiera się jego wiara?) to byś wiedziała, jakie zdanie na temat małżeństwa ma Bóg czy też Jezus, a także na temat chrztu. Kościół katolicki wciska nam swoją naukę pozmienianą, poustanawianą na Soborach na przestrzeni wieków.

Zachęcam do czytania Pisma, a nie bezmyślną wiarę w to co serwuje nam kler.
Piszę to jako nawrócona chrześcijanka. Już nie katoliczka.


Ps.
do autorki tematu- już ktoś tu napisał- Bóg to nie złota rybka spełniająca nam życzenia. My musimy żyć tu, na tym ziemskim padole tak, aby po śmierci stanąć po prawicy Boga. A przynajmniej się starać żyć jak najlepiej, bez szkody dla bliźnich.
Ktoś zadał pytanie odnośnie śmierci bliskich i cierpienia ... ja wierzę w Boga i dla mnie pocieszeniem np. jest 8 Błogosławieństw

Treść błogosławieństw wg Biblii Gdańskiej:

Błogosławieni ubodzy w duchu; albowiem ich jest królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smęcą; albowiem pocieszeni będą.

Błogosławieni cisi; albowiem oni odziedziczą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości; albowiem oni nasyceni będą.

Błogosławieni miłosierni: albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca; albowiem oni Boga oglądają.

Błogosławieni pokój czyniący; albowiem oni synami Bożymi nazwani będą.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości; albowiem ich jest królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć będą, i prześladować was, i mówić wszystko złe przeciwko wam, kłamając dla mnie. Radujcie się, i weselcie się; albowiem zapłata wasza obfita jest w niebiesiech; tak bowiem prześladowali proroki, którzy byli przed wami.

29

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
didina napisał/a:

Ktoś zadał pytanie odnośnie śmierci bliskich i cierpienia ... ja wierzę w Boga i dla mnie pocieszeniem np. jest 8 Błogosławieństw.

To ja pytałam. Pytałam między innymi o sens przedwczesnej śmierci dziecka - bo skoro podobno we wszystkim jest sens, to i w tym przecież powinien być. Przepraszam, czepiam się, ale zwykle tego rodzaju dyskusje przywołują odpowiedzi nie na temat - dlaczego? Bo widocznie nikt nie potrafi go znaleźć.

30

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
walcząca z wilkami napisał/a:

Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i dlatego człowiek ma cechy boskie m.in.dobroć.Bóg zakodował w ludzkim DNA wszystkie najlepsze cechy boskie.

Nigdzie naukowo nie uowodniono ze takie cechy jak dobro czy zlo wynikaja z DNA. Prosze mi pokazac stosowne badania i publikacje ktore jasno to stwierdzaja.
A idac tym tropem to mozna powiedziec ze skoro Bog nam w DNA dl dobroc to oznacza ze Szatan mial w tworzeniu nas taki sam udzial. Zlo ma wszczepiona znakomita wiekszosc ludzi.

walczaca z wilkami napisał/a:

Jeśli ktos ma wiarę w boga,prosi go o ingerencję,modli sie do niego,poznaje go i bóg staje się dla niego kimś bliskim,przyjacielem.Nie odmówi przyjacielowi pomocy.To, kiedy i w jaki sposób bóg pomoże człowiekowi,tego nie wie nikt oprócz niego.Boga można poznać w jeden prosty sposób-przeczytać Biblię,jego słowa.

To widocznie malo tych boskich przyjaciol mamy bo jakos cudowne uzdrowienia sa bardzo rzadkie smile No i czyz to nie jest grzech pychy? Daczego Bog ma pomagac komus tam kiedy w Afryce szaleja glod i zarazy naprzemian z susza i nieuodzajem? Czy ja albo ty zaslugujemy na szczegolne boskie wzgledy kiedy w Japoni ludzie wciaz dochodza do siebie po tsunami i awarii elektrowni jadrowej?
Olinka sorry ale tez sie czepiam smile A jakie przeslanki ma taki ortodoks ze jego myslenie jest najlepsze? big_smile

31

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Sadie napisał/a:

Olinka sorry ale tez sie czepiam smile A jakie przeslanki ma taki ortodoks ze jego myslenie jest najlepsze? big_smile

Przyznaję, że nie jestem pewna czy dobrze rozumiem o co pytasz. Chodzi Ci o to na jakiej podstawie ja uważam, że ortodoksyjny katolik twierdzi, że jego prawda jest jedyną słuszną?
Bo jeśli tak, to zauważ, że ortodoks zwykle nie szanuje odmiennego zdania, nie stara się go nawet poznać i zrozumieć, za to na siłę przekonuje, że religia i kościół są jedyną słuszną w życiu drogą. Jeśli przedstawiasz odmienne spojrzenie na temat, to przeważnie szybko Cię piętnuje, współczuje Ci i usiłuje nawracać. Raz jeszcze jednak zaznaczam - nie uogólniam, uważam natomiast, że z taką postawą mamy do czynienia niepokojąco często.

32

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Olinka napisał/a:

Dlaczego uważasz, że doczesne szczęście musi kłócić się z zasadami chrześcijańskiej wiary? Kto powiedział, że szczęściu nieodłącznie towarzyszy grzech? Załóżmy, że dla kogoś największym szczęściem jest uśmiech drugiego człowieka, czynienie dobra, bycie dobrym - zgodnie z założeniami, to przecież właśnie w ten sposób ,,pracuje się" na na życie wieczne.

Niczego takiego nie twierdzę.  Uważam jednak, że w dążeniu do szczęścia doczesnego nie powinno się zapominać o Bogu i jego zasadach.

33 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-06-19 08:48:18)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Sadie napisał/a:

Tez nie widze sensu w smierci dziecka. Z zadnej perspektywy ani doczesnej ani tej wiecznej nie widze dobra w cierpieniu zwierzat. A to ze ktos kogos po latach spotkal...Coz dorabianie ideologii do przypadku. Tak samo mozna by w druga strone a co jak ktos kogos nie spotkal....
A co do tego co napisano w "ksiegach" to sa ksiazki sprzed 2000 lat. Dawno juz tamte czasy przeszly w zapomnienie. To tak jakby sie uprzec i zbudowac religie na podstawie serii Harlequin. Wmowic ludziom ze napisano ja pod wplywem aniola milosci i mozna by na tym zajechac dowolnie daleko.
Kizia juz to gdzies pisalam ale napisze znowu. To twoje i tylko twoje rozumienie swiata. Zbawienie, zycie wieczne po smierci i te inne. TY w to wierzysz. Ateista nie. Ja nie zyje z mysla o tym zeby zapracowac na zycie wieczne. Staram sie zaczerpnac jak najwiecej z tego zycia ktore mam obecnie. I nie widze nic zlego w dobrze zrozumianym szczesciu "doczesnym". Jesli osiaganie go nie odbywa sie na zasadzie "po trupach" to gdzie tu grzech? Do jasnej ciasnej czemu ja musze rozumiec katolika ale katolik mnie juz nie?

Po pierwsze nie jestem katoliczką tylko protestantką, po drugie rozumiem, że dla człowieka niewierzącego branie pod uwagę perspektywy wieczności jest bez sensu, ale ja piszę z mojej perspektywy  w dziale religia w temacie o Bogu. Po trzecie na życie wieczne nie można zapracować, my je mamy za darmo z łaski (oczywiście ty w to nie wierzysz, ale ja tak). Po czwarte czerpanie z życia doczesnego i radość z tego nie jest niczym złym, dla chrześcijanina jednak ważne jest jeszcze to, żeby przy okazji nie stracił z horyzontu Boga. Mam nadzieję, że wystarczająco jasno się wyraziłam.

34

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Ktoś poruszył kwestię uzdrowień. Organizm ludzki nie został jeszcze w całości poznany i w wielu przypadkach sam potrafi zwalczyć nawet nieuleczalne choroby. Takie zdarzenia wierzący nazywają cudami. Teraz zapytam te właśnie osoby wierzące we wstawiennictwo świętych o uzdrowienie. Dlaczego nigdy dotąd nie zdarzyło się by odrosła amputowana ręka czy wycięta nerka? Dlaczego nikomu na wózku inwalidzkim nie zrósł się rdzeń kręgowy? Czyżby osoby okaleczone w ten sposób nie są godne by któryś święty im pomógł i ulżył w cierpieniu?

35 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-06-19 15:41:58)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

Czyżby osoby okaleczone w ten sposób nie są godne by któryś święty im pomógł i ulżył w cierpieniu?

Nawet wyświęceni mędrcy chrześcijańscy z okresu średniowiecza często dochodzili do wniosku że nie ma czegoś takiego jak Cud, bo w wielkim uproszczeniu cud musiałby się dokonać wbrew zasadom wszechświata żeby być cudownym ,a po co Bóg miałby ustanawiać zasady żeby je potem łamać? Poza tym Cuda to rzekome dowody na działanie Boga, tylko że tam gdzie zaczyna się dowód tam kończy się wiara. Wiara nie jest aktem racjonalnym, jest irracjonalna, nie może być mowy o dowodzie. Tylko że żaden ksiądz tego wiernym nie wytłumaczy bo im się mogło w głowach poprzewracać, lepiej agitować za partiami politycznymi i zbierać datki, albo sam jest za głupi na takie pojmowanie bo w górach jodu brakuje i mózg nie pracuje.

36

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

by któryś święty im pomógł i ulżył w cierpieniu?

prawda jest taka, że  kk sobie wymyślił modły do świętych  w 715 r. wcześniej się tego nie praktykowało i w Piśmie św nic o tym nie jest napisane. A tym bardziej, że można sobie wymodlić jakieś cuda za pomocą "świętych" Niektórzy z tych uświęconych otrzymali te miano np. za mordy w ramach inkwizycji..  świętej z resztą hmm

37 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2012-06-19 21:58:56)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Pan Lewski napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Czyżby osoby okaleczone w ten sposób nie są godne by któryś święty im pomógł i ulżył w cierpieniu?

Nawet wyświęceni mędrcy chrześcijańscy z okresu średniowiecza często dochodzili do wniosku że nie ma czegoś takiego jak Cud, bo w wielkim uproszczeniu cud musiałby się dokonać wbrew zasadom wszechświata żeby być cudownym ,a po co Bóg miałby ustanawiać zasady żeby je potem łamać? Poza tym Cuda to rzekome dowody na działanie Boga, tylko że tam gdzie zaczyna się dowód tam kończy się wiara. Wiara nie jest aktem racjonalnym, jest irracjonalna, nie może być mowy o dowodzie. Tylko że żaden ksiądz tego wiernym nie wytłumaczy bo im się mogło w głowach poprzewracać, lepiej agitować za partiami politycznymi i zbierać datki, albo sam jest za głupi na takie pojmowanie bo w górach jodu brakuje i mózg nie pracuje.

I tu zgadzam się z Tobą, wiara polega przede wszystkim na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt.

Poza tym czyż to nie człowiek jest głównym sprawcą zła, jak również dobra na tym świecie? Dlaczego jeszcze mieszać do tego jakiegoś boga?

38

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
ola_15 napisał/a:

Przez całe swoje życie byłam osobą wierzącą i praktykującą. Moje uczęszczanie na Msze świętą nie polegało jedynie na spełnieniu przykrego obowiązku. Wierzyłam, że Bóg pomaga mi w życiu, ufalam w skutki moich modlitw. W ostatnich miesiącach to się zmieniło. Sama nie wiem dlaczego, po prostu o cokolwiek się modle, o cokolwiek prosze nigdy sie nie może spełnić. Niezależnie czy moje modlitwy dotyczą mnie samej, czy innych osób (a zazwyczaj to drugie) to po prostu są słowami rzuconymi bez skutku... Mam wątpliwości czy Bóg naprawdę jest litościwy, dobry, zależy mu na naszym szczęściu? Jeśli tak, to dlaczego ja nie moge mieć chociaż namiastki szczęścia o które tyle razy prosiłam...?

Wiesz co ja to widze tak. Bog dal Ci zycie zebys sobie z nim robila co chcesz . Modlitwa to nie koncert zyczen. Zyjesz to znaczy , że mozesz wplywac na bieg wydarzen . Druga sprawa ktora mnie wkurza ... ludzie mowia , ze bog nie jest dobry bo pozwolil na smierc, chorobe i.t.p A to nie tak ! Bog stworzyl raj (pamietamy Adam i Ewa ) , ludzie zgrzeszyli i swiatem zawladnal grzech = szatan. Stad te wszystkie zle rzeczy na swiecie ! Jezus odkupil nasze grzech ale grzeszymy nadal wiec potrzebna nam modlitwa i wiara (nie wchodze w temet spowiedzi bo to wzbudza moje watpliwosci ). I jest napisane ze Jezus zmartwychwatanie i bd sadzil zywych i umarlych a krolestwu jego nie bd konca... wiec ?? jeszcze nie zmartwychwstal i jeszcze nie mamy nieba na ziemi. To szatan nam gotuje te wszystkie zle rzeczy a Ty jesli bd traktowala Boga jak wrozke to nic nie zmienisz... jestes dzieckiem Bozym i ty masz zmieniac swiat zeby pozniej miec zycie wieczne smile tak to rozumiem smile

39 Ostatnio edytowany przez walcząca z wilkami (2012-06-19 23:01:07)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Sadie napisał/a:
walcząca z wilkami napisał/a:

Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i dlatego człowiek ma cechy boskie m.in.dobroć.Bóg zakodował w ludzkim DNA wszystkie najlepsze cechy boskie.

Nigdzie naukowo nie uowodniono ze takie cechy jak dobro czy zlo wynikaja z DNA. Prosze mi pokazac stosowne badania i publikacje ktore jasno to stwierdzaja.
A idac tym tropem to mozna powiedziec ze skoro Bog nam w DNA dl dobroc to oznacza ze Szatan mial w tworzeniu nas taki sam udzial. Zlo ma wszczepiona znakomita wiekszosc ludzi.

walczaca z wilkami napisał/a:

Jeśli ktos ma wiarę w boga,prosi go o ingerencję,modli sie do niego,poznaje go i bóg staje się dla niego kimś bliskim,przyjacielem.Nie odmówi przyjacielowi pomocy.To, kiedy i w jaki sposób bóg pomoże człowiekowi,tego nie wie nikt oprócz niego.Boga można poznać w jeden prosty sposób-przeczytać Biblię,jego słowa.

To widocznie malo tych boskich przyjaciol mamy bo jakos cudowne uzdrowienia sa bardzo rzadkie smile No i czyz to nie jest grzech pychy? Daczego Bog ma pomagac komus tam kiedy w Afryce szaleja glod i zarazy naprzemian z susza i nieuodzajem? Czy ja albo ty zaslugujemy na szczegolne boskie wzgledy kiedy w Japoni ludzie wciaz dochodza do siebie po tsunami i awarii elektrowni jadrowej?
Olinka sorry ale tez sie czepiam smile A jakie przeslanki ma taki ortodoks ze jego myslenie jest najlepsze? big_smile

"List do hebrajczyków 11:1.Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych,oczywisty przejaw rzeczy realnych,choc nie widzianych.11:3.Dzięki wierze uświadamiamy sobie,że systemy rzeczy zostały uporządkowane słowem Boga,tak iż to,co widać,powstało z tego,co się nie ukazuje."Tak pisze w Biblii,a ja w to wierzę.Nigdzie naukowo wiary nie potwierdzisz.Ale jesli jesteś dociekliwa,to przeczytaj sobie książkę Francisa S.Colinsa "Język Boga",autor jest genetykiem,uczonym,wyjaśnia w tej książce jakie Bóg zawarł instrukcje w kodzie DNA.A co do Szatana,to skąd ci przyszło do głowy,że on miał udział w stwarzaniu?całkowicie mylisz pojęcia,Szatan nie ma takiej mocy.Ale póki co, to on jest władcą tego świata,zbuntowanym aniołem,który walczy z bogiem i sieje zło wśród ludzi.Pytasz dlaczego Bóg miałby pomagać swoim przyjaciołom?A czy ty nie pomagasz swoim?Tak to działa,jeśli wierzysz w moc swojej prosby,skierowanej do boga,to znaczy,że w niego wierzysz,ufasz mu,że ci pomoże i on ci pomaga.Na to akurat jest bardzo wiele dowodów róznych ludzi,ich doswiadczenia,nawet tu na forum.

40 Ostatnio edytowany przez Astrid69 (2012-06-19 22:52:59)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

.
Nie usuwaj treści posta po jego opublikowaniu.
moderatorka apoteoza

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Astrid69 napisał/a:
ola_15 napisał/a:

Przez całe swoje życie byłam osobą wierzącą i praktykującą. Moje uczęszczanie na Msze świętą nie polegało jedynie na spełnieniu przykrego obowiązku. Wierzyłam, że Bóg pomaga mi w życiu, ufalam w skutki moich modlitw. W ostatnich miesiącach to się zmieniło. Sama nie wiem dlaczego, po prostu o cokolwiek się modle, o cokolwiek prosze nigdy sie nie może spełnić. Niezależnie czy moje modlitwy dotyczą mnie samej, czy innych osób (a zazwyczaj to drugie) to po prostu są słowami rzuconymi bez skutku... Mam wątpliwości czy Bóg naprawdę jest litościwy, dobry, zależy mu na naszym szczęściu? Jeśli tak, to dlaczego ja nie moge mieć chociaż namiastki szczęścia o które tyle razy prosiłam...?

Wiesz co ja to widze tak. Bog dal Ci zycie zebys sobie z nim robila co chcesz . Modlitwa to nie koncert zyczen. Zyjesz to znaczy , że mozesz wplywac na bieg wydarzen . Druga sprawa ktora mnie wkurza ... ludzie mowia , ze bog nie jest dobry bo pozwolil na smierc, chorobe i.t.p A to nie tak ! Bog stworzyl raj (pamietamy Adam i Ewa ) , ludzie zgrzeszyli i swiatem zawladnal grzech = szatan. Stad te wszystkie zle rzeczy na swiecie ! Jezus odkupil nasze grzech ale grzeszymy nadal wiec potrzebna nam modlitwa i wiara (nie wchodze w temet spowiedzi bo to wzbudza moje watpliwosci ). I jest napisane ze Jezus zmartwychwatanie i bd sadzil zywych i umarlych a krolestwu jego nie bd konca... wiec ?? jeszcze nie zmartwychwstal i jeszcze nie mamy nieba na ziemi. To szatan nam gotuje te wszystkie zle rzeczy a Ty jesli bd traktowala Boga jak wrozke to nic nie zmienisz... jestes dzieckiem Bozym i ty masz zmieniac swiat zeby pozniej miec zycie wieczne smile tak to rozumiem smile

Droga Astrid.Jezus zmartwychwstał trzeciego dnia po swojej śmierci i jest duchową osobą,zyje blisko swego ojca-Boga.Poza tym na ziemi bóg nigdy nie zamierzał zrobić nieba,tylko przywrócić raj.

42

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
walcząca z wilkami napisał/a:
Astrid69 napisał/a:
ola_15 napisał/a:

Przez całe swoje życie byłam osobą wierzącą i praktykującą. Moje uczęszczanie na Msze świętą nie polegało jedynie na spełnieniu przykrego obowiązku. Wierzyłam, że Bóg pomaga mi w życiu, ufalam w skutki moich modlitw. W ostatnich miesiącach to się zmieniło. Sama nie wiem dlaczego, po prostu o cokolwiek się modle, o cokolwiek prosze nigdy sie nie może spełnić. Niezależnie czy moje modlitwy dotyczą mnie samej, czy innych osób (a zazwyczaj to drugie) to po prostu są słowami rzuconymi bez skutku... Mam wątpliwości czy Bóg naprawdę jest litościwy, dobry, zależy mu na naszym szczęściu? Jeśli tak, to dlaczego ja nie moge mieć chociaż namiastki szczęścia o które tyle razy prosiłam...?

Wiesz co ja to widze tak. Bog dal Ci zycie zebys sobie z nim robila co chcesz . Modlitwa to nie koncert zyczen. Zyjesz to znaczy , że mozesz wplywac na bieg wydarzen . Druga sprawa ktora mnie wkurza ... ludzie mowia , ze bog nie jest dobry bo pozwolil na smierc, chorobe i.t.p A to nie tak ! Bog stworzyl raj (pamietamy Adam i Ewa ) , ludzie zgrzeszyli i swiatem zawladnal grzech = szatan. Stad te wszystkie zle rzeczy na swiecie ! Jezus odkupil nasze grzech ale grzeszymy nadal wiec potrzebna nam modlitwa i wiara (nie wchodze w temet spowiedzi bo to wzbudza moje watpliwosci ). I jest napisane ze Jezus zmartwychwatanie i bd sadzil zywych i umarlych a krolestwu jego nie bd konca... wiec ?? jeszcze nie zmartwychwstal i jeszcze nie mamy nieba na ziemi. To szatan nam gotuje te wszystkie zle rzeczy a Ty jesli bd traktowala Boga jak wrozke to nic nie zmienisz... jestes dzieckiem Bozym i ty masz zmieniac swiat zeby pozniej miec zycie wieczne smile tak to rozumiem smile

Droga Astrid.Jezus zmartwychwstał trzeciego dnia po swojej śmierci i jest duchową osobą,zyje blisko swego ojca-Boga.Poza tym na ziemi bóg nigdy nie zamierzał zrobić nieba,tylko przywrócić raj.

Z tym niebem to bylo uproszczenie a skoro Jezus zmartwychwstal to dlaczego czekamy na jego nadejscie ? Zmartwychwstal zeby odkupic nasze grzech ale to nie koniec.

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Czekamy na to,aby Jezus,któremu Bóg dał władzę królewską na ziemi wygrał walkę z Szatanem i aby jego(Jezusa)królestwo zapanowało na ziemi.Czekamy,aby spełniła się wola Boga;aby zło było usunięte;aby bóg przywrócił doskonałość,raj na ziemi.Po to Bóg wysłał swojego syna na ziemię,aby pomógł ludziom uwolnić się spod władzy szatana;po to Jezus umarł,aby zostawić dla ludzi wierzących w niego i jego ojca-okup,ofiarę przebłagalną,aby każdy człowiek mógł uwolnić się od grzechu i mieć dostęp do boga.

44 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-06-19 23:53:04)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Moim zdaniem strasznie upraszczacie z tym grzechem w raju. Grzech polegał na zerwaniu owocu z drzewa poznania dobra i zła. Ciekaw jestem jak niby człowiek miałby poznać i wybrać dobro skoro nie mógł czynić źle? Musiał coś zbroić żeby odróżnić dobro od zła. Co do zbawienia przez śmierć Jezusa na krzyżu to Bracia Polscy fantastycznie to zanegowali. Parafrazując: Gdyby Jezus odkupił wszystkie grzechy przeszłe i przyszłe to można by grzeszyć do woli bo Bóg nie byłby sprawiedliwy gdyby za ten sam grzech karał. Dlatego Jezus wcale żadnych grzechów nie odkupił, a jedynie pokazał jak należy żyć.

Co do walki z szatanem to była taka sekta która głosiła że Bóg lęka się Szatana i toczy z nim wojnę. Nawet KK ich wyklinał. Zapominacie też chyba o księdze Hioba w której Bóg pozwala Szatanowi poddać Hioba próbie.

45

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Ale mieszacie ;p Ja tam pozostane przy swoim postrzeganiu wiary smile Jest dobro i zlo , jest Bog, jest Szatan i dusze ktore trzeba pielegnowac nie zapominajac o tym , ze mamy wolna wole smile pozdrawiam

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Grzech Adama i Ewy polegał na nieposłuszeństwie wobec boga;zakaz dotyczący drzewa poznania dobra i zła Bóg dał Adamowi przed stworzeniem Ewy,pisze o tym w Księdze Rodzaju 2:17 "a co do drzewa poznania dobra i zła-z niego nie wolno ci jeśc,bo w dniu,w którym z niego zjesz,z całą pewnościa umrzesz".Bóg jako stwórca człowieka miał prawo dać jakieś ograniczenia.Adam naruszył to prawo,Ewa też.Bóg jako stwórca mógł tych ludzi zgładzić i miałby problem z głowy,ale czy byłoby to mądre?Bóg oprócz ludzi stworzył przecież aniołów-istoty duchowe,które widziały stwarzanie ziemi i człowieka,one obserwowały całą sytuację.Wystapiła kwestia sporna,komu człowiek powinien byc posłuszny:Bogu czy zbuntowanemu aniołowi,którego nazywamy szatanem?Ta kwestia istnieje do dziś.A ludzie,potomkowie Adama i Ewy odziedziczyli ten grzech(niedoskonałość,śmierć)w spadku,w genach."List do Rzymian 5:12.Dlatego,jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat,a przez grzech śmierć,i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi,ponieważ wszyscy zgrzeszyli..."Tak mówi Pismo święte...

47 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-06-20 09:04:33)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Pan Lewski napisał/a:

Co do zbawienia przez śmierć Jezusa na krzyżu to Bracia Polscy fantastycznie to zanegowali. Parafrazując: Gdyby Jezus odkupił wszystkie grzechy przeszłe i przyszłe to można by grzeszyć do woli bo Bóg nie byłby sprawiedliwy gdyby za ten sam grzech karał. Dlatego Jezus wcale żadnych grzechów nie odkupił, a jedynie pokazał jak należy żyć.

W Piśmie jest jednak napisane coś zupełnie innego:). To prawda, ze Jezus umarł za grzechy przeszłe i przyszłe, bo gdyby tego nie zrobił, NIKT nie byłby zbawiony. Człowiek nie jest w stanie sam swoich grzechów odkupić i sam się wystarać o swoje zbawienie, a ŻADEN człowiek nie jest bez grzechu. Bóg więc nam nasze grzechy przebacza za darmo, tylko z Łaski. Jest to napisane w Piśmie czarno na białym i jednoznacznie smile. Jedyne co my musimy robić, to wierzyć w to i tego chcieć, a z tej wiary wynikają nasze dobre uczynki, bo kto kocha Boga i chce być Jego przyjacielem, nie będzie chciał żyć wbrew Niemu. Oczywiście jednym się to udaje lepiej, innym gorzej, ale ważne są intencje. Tę wersję (typowo protestancką) zaakceptował niedawno również Kościół Katolicki we wspólnej deklaracja w sprawie nauki o usprawiedliwieniu.

48

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Kizia75 napisał/a:
Pan Lewski napisał/a:

Co do zbawienia przez śmierć Jezusa na krzyżu to Bracia Polscy fantastycznie to zanegowali. Parafrazując: Gdyby Jezus odkupił wszystkie grzechy przeszłe i przyszłe to można by grzeszyć do woli bo Bóg nie byłby sprawiedliwy gdyby za ten sam grzech karał. Dlatego Jezus wcale żadnych grzechów nie odkupił, a jedynie pokazał jak należy żyć.

W Piśmie jest jednak napisane coś zupełnie innego:). To prawda, ze Jezus umarł za grzechy przeszłe i przyszłe, bo gdyby tego nie zrobił, NIKT nie byłby zbawiony. Człowiek nie jest w stanie sam swoich grzechów odkupić i sam się wystarać o swoje zbawienie, a ŻADEN człowiek nie jest bez grzechu. Bóg więc nam nasze grzechy przebacza za darmo, tylko z Łaski. Jest to napisane w Piśmie czarno na białym i jednoznacznie smile. Jedyne co my musimy robić, to wierzyć w to i tego chcieć, a z tej wiary wynikają nasze dobre uczynki, bo kto kocha Boga i chce być Jego przyjacielem, nie będzie chciał żyć wbrew Niemu. Oczywiście jednym się to udaje lepiej, innym gorzej, ale ważne są intencje. Tę wersję (typowo protestancką) zaakceptował niedawno również Kościół Katolicki we wspólnej deklaracja w sprawie nauki o usprawiedliwieniu.

Bóg może i za darmo wszystko robi ale jego wysłannicy w sutannach już nie. Z mojego punktu widzenia życie bez religii jest prostsze i sympatyczniejsze.

49

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Z mojego punktu widzenia życie bez religii jest prostsze i sympatyczniejsze.

może i prostsze i sympatyczniejsze ale ja sądzę że to wszystko jest sprytnie obmyślone...dla mnie ziemia to takie wielkie mrowisko o poszczególnych poziomach na którego szczycie od początku wieków rządy sprawowano tak...aby ogarnąć tą miliardową rzeszę mróweczek czyli Nas ludzi.
Taka wiara i jej "wymyślenie/utworzenie" jest czymś w rodzaju narzuconych nam bądź przyjętych praw,które poprzez (w jakiejś tam mierze) przestrzeganie chroni przed totalnym chaosem na ziemi bo przecież całokształt religii to też zasady,morale i wpływ na życie każdej jednostki.
Religia po części panuje nad ludzkością oraz pomaga w kierowaniu nią wink

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Dochodzisz do madrych wniosków Nikandra.Bóg i stwórca wszystkiego jest bogiem porządku,to widać w całym wszechswiecie,w otaczającym nas świecie oraz w nas samych,w najmniejszych komórkach,niewidocznych gołym okiem.Bóg jest nieskończenie mądry.W Biblii,w Księdze Przysłów 3:19 jest napisane "Bóg założył fundamenty ziemi mądrością.Mocno utwierdził niebiosa rozeznaniem.Dzięki jego wiedzy rozdzieliły się wodne głębiny i z chmurnych niebios kropi drobny deszcz.Synu mój,niech one nie schodza ci z oczu.Strzeż praktycznej madrości i zdolnosci myslenia,a okaża się życiem dla twej duszy i uroczą ozdobą twej szyi..." i jeszcze 4:7 "Mądrośc to rzecz pierwsza.Nabywaj mądrości,i ze wszystkim,czego nabywasz,nabywaj zrozumienia."A Jakub w swym liście do ludzi napisał w 1:5 "Jeżeli wiec komuś z was brakuje mądrosci,niech prosi Boga,bo on daje wszystkim szczodrze i bez wypominania-a będzie mu dana.Ale niech prosi z wiara,nic nie watpiąc,bo kto watpi,jest podobny do fali morskiej pędzonej przez wiatr oraz miotanej tu i tam."

51 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2012-06-20 12:07:36)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

A może po prostu przylecieli kosmici i rozmnożyli się z małpami. Powstała istota rozumna i wymyśliła sobie Boga.
"Gdyby trójkąty stworzyły sobie boga, zrobiłyby go o trzech bokach." - Monteskiusz
"Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą." - Goebbels

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Kosmici to raczej ogólne pojęcie,czy chodzi ci o zielonych ufoludków czy o istoty duchowe-bez ciała?Bo tak rozumujac to Boga też można nazwać kosmitą.

53

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Chodzi o ufoludki. Wystarczyło, że przylecieli a już stali się bogami. Może dlatego kościoły do dzisiaj mają kształt rakiet i statków kosmicznych.
I niech ktoś w sposób sensowny obali teorię. Dawno było i nikt nie pamięta.

54 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-06-20 16:54:39)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Kizia75 napisał/a:

W Piśmie jest jednak napisane coś zupełnie innego:). To prawda, ze Jezus umarł za grzechy przeszłe i przyszłe, bo gdyby tego nie zrobił, NIKT nie byłby zbawiony. Człowiek nie jest w stanie sam swoich grzechów odkupić i sam się wystarać o swoje zbawienie, a ŻADEN człowiek nie jest bez grzechu. Bóg więc nam nasze grzechy przebacza za darmo, tylko z Łaski. Jest to napisane w Piśmie czarno na białym i jednoznacznie smile. Jedyne co my musimy robić, to wierzyć w to i tego chcieć, a z tej wiary wynikają nasze dobre uczynki, bo kto kocha Boga i chce być Jego przyjacielem, nie będzie chciał żyć wbrew Niemu. Oczywiście jednym się to udaje lepiej, innym gorzej, ale ważne są intencje. Tę wersję (typowo protestancką) zaakceptował niedawno również Kościół Katolicki we wspólnej deklaracja w sprawie nauki o usprawiedliwieniu.

Tylko że ta wersja nie tłumaczy sprzeczności którą usiłowali rozwiązać Bracia Polscy: Biblia mówi że Bóg jest sprawiedliwy, a jeżeli by ukarał kogoś za grzech mimo że ten grzech został już odkupiony przez Jezusa to by znaczyło że nie jest sprawiedliwy bo karze dwa razy za ten sam grzech. Jeśli więc przyjmiemy że Bóg jednak jest sprawiedliwy to znaczy że Jezus nie odkupił grzechów, a skoro w Biblii napisane jest że dostępuje się łaski zbawienia dzięki wierze która powoduje dobre uczynki to Bracia uznali że grzech odkupiony nie jest ,a życie za przykładem Jezusa jest drogą do zbawienia. W sumie oba stanowiska nie są nie do pogodzenia. Można by przyjąć że człowiek zapewnia sobie zbawienie żyjąc wzorem Jezusa, ale robi to z łaski boskiej bo Bóg stworzył go takim który może wybrać dobrze- jest tu zarazem miejsce na autonomiczny wybór i uczynek człowieka jak i na boską łaskę. Myślę że Bracia postanowili obalić dogmat odkupienia i przedstawić sprawę w ten sposób bo w ich czasach wiara i zbawienie zbyt mocno się wiązały z prowizjami finansowymi i mało to wszystko miało wspólnego z życiem wedle Ewangelii.

nikandra napisał/a:

Religia po części panuje nad ludzkością oraz pomaga w kierowaniu nią wink

Jest taki fajny historyczny rysunek przedstawiający piramidę składającą się z ludzi. Wygląda ona tak:

WE RULE YOU - rządzimy tobą
WE FOOL YOU - robimy z ciebie debila/okłamujemy cię
WE SHOOT AT YOU - strzelamy do ciebie
WE EAT FOR YOU - jemy za ciebie
WE WORK FOR ALL, WE FEED ALL- za wszystkich pracujemy, wszystkich karmimy

http://wafreepress.org/articleimage/091109history-poster.jpg

walcząca z wilkami napisał/a:

Dochodzisz do madrych wniosków Nikandra.Bóg i stwórca wszystkiego jest bogiem porządku,to widać w całym wszechswiecie,

A gdzie dowody? Bez dowodów post można uznać za słabej wartości merytorycznej. Gdyby możliwe było przekonanie człowieka niewierzącego do wiary to nie byłoby wiary ani inkwizycji.

walcząca z wilkami napisał/a:

Grzech Adama i Ewy polegał na nieposłuszeństwie wobec boga;zakaz dotyczący drzewa poznania dobra i zła Bóg dał Adamowi przed stworzeniem Ewy,pisze o tym w Księdze Rodzaju 2:17 "a co do drzewa poznania dobra i zła-z niego nie wolno ci jeśc,bo w dniu,w którym z niego zjesz,z całą pewnościa umrzesz".Bóg jako stwórca człowieka miał prawo dać jakieś ograniczenia.

Zatem Bóg z góry skazał człowieka na zgrzeszenie bo wie doskonale co zrobił Adam i Ewa i co po nich będzie. Z premedytacją napisałem "wie doskonale" w czasie teraźniejszym bo raz postrzeganie Boga nie jest ograniczone czasem, a dwa że w oryginalnej wersji starego testamentu nie występują czasy gramatyczne.

55 Ostatnio edytowany przez walcząca z wilkami (2012-06-20 23:06:36)

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Bóg stwarzając człowieka dał mu wolną wolę.To jedno z najwazniejszych praw człowieka.Tu własnie widać całą mądrość i dobroć Boga.

56

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Pan Lewski napisał/a:

Tylko że ta wersja nie tłumaczy sprzeczności którą usiłowali rozwiązać Bracia Polscy: Biblia mówi że Bóg jest sprawiedliwy, a jeżeli by ukarał kogoś za grzech mimo że ten grzech został już odkupiony przez Jezusa to by znaczyło że nie jest sprawiedliwy bo karze dwa razy za ten sam grzech.

Bóg nie każe nas za ŻADEN grzech, bo grzech został już odkupiony. Przecież już to tłumaczyłam. Jesteśmy zbawieni darmo z Łaski przez wiarę. Karą za grzech jest śmierć, a Chrystus ją pokonał (nie chodzi tu o doczesną śmierć ciała). Człowiek nie jest w stanie nie popełniać w ogóle grzechów, to jest wpisane w nasza naturę skłonną do wywyższania się, oceniania innych, dążąca do władzy, pieniędzy, zaszczytów, zazdrości. Każdy ma coś na sumieniu, dlatego gdybyśmy liczyli tylko na siebie, marny byłby nasz los w wieczności. Bóg jeszcze w Starym Testamencie nam obiecał, że nie zostawi nas na pastwę grzechu i ześle Zbawiciela, który ten grzech odkupi. Tak się stało. To jest samo sedno i istota Chrześcijaństwa  -  śmierć Syna Bożego Jezusa Chrystusa jest całkowicie wystarczająca i nie potrzeba nic więcej, by człowiek był zbawiony.

Pan Lewski napisał/a:

Można by przyjąć że człowiek zapewnia sobie zbawienie żyjąc wzorem Jezusa, ale robi to z łaski boskiej bo Bóg stworzył go takim który może wybrać dobrze- jest tu zarazem miejsce na autonomiczny wybór i uczynek człowieka jak i na boską łaskę.

Problem w tym, że człowiek nawet jeśli sto razy wybierze dobrze to potem raz pomyśli " o jaki to ja jestem doskonały, bo tak dobrze wybieram" i już jest pycha, czyli grzech, a zapłata za grzech - śmierć i nici ze zbawienia. Nie ma ludzi doskonałych, doskonały jest tylko Bóg.

57

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Kizia75 napisał/a:
Pan Lewski napisał/a:

Tylko że ta wersja nie tłumaczy sprzeczności którą usiłowali rozwiązać Bracia Polscy: Biblia mówi że Bóg jest sprawiedliwy, a jeżeli by ukarał kogoś za grzech mimo że ten grzech został już odkupiony przez Jezusa to by znaczyło że nie jest sprawiedliwy bo karze dwa razy za ten sam grzech.

Bóg nie każe nas za ŻADEN grzech, bo grzech został już odkupiony. Przecież już to tłumaczyłam. Jesteśmy zbawieni darmo z Łaski przez wiarę. Karą za grzech jest śmierć, a Chrystus ją pokonał (nie chodzi tu o doczesną śmierć ciała). Człowiek nie jest w stanie nie popełniać w ogóle grzechów, to jest wpisane w nasza naturę skłonną do wywyższania się, oceniania innych, dążąca do władzy, pieniędzy, zaszczytów, zazdrości. Każdy ma coś na sumieniu, dlatego gdybyśmy liczyli tylko na siebie, marny byłby nasz los w wieczności. Bóg jeszcze w Starym Testamencie nam obiecał, że nie zostawi nas na pastwę grzechu i ześle Zbawiciela, który ten grzech odkupi. Tak się stało. To jest samo sedno i istota Chrześcijaństwa  -  śmierć Syna Bożego Jezusa Chrystusa jest całkowicie wystarczająca i nie potrzeba nic więcej, by człowiek był zbawiony.

Pan Lewski napisał/a:

Można by przyjąć że człowiek zapewnia sobie zbawienie żyjąc wzorem Jezusa, ale robi to z łaski boskiej bo Bóg stworzył go takim który może wybrać dobrze- jest tu zarazem miejsce na autonomiczny wybór i uczynek człowieka jak i na boską łaskę.

Problem w tym, że człowiek nawet jeśli sto razy wybierze dobrze to potem raz pomyśli " o jaki to ja jestem doskonały, bo tak dobrze wybieram" i już jest pycha, czyli grzech, a zapłata za grzech - śmierć i nici ze zbawienia. Nie ma ludzi doskonałych, doskonały jest tylko Bóg.

Czy zatem ateiści i wyznawcy innych religii, których na świecie jest sporo więcej niż chrześcijan nie mają szansy na życie wieczne?

58

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

"Czy zatem ateiści i wyznawcy innych religii, których na świecie jest sporo więcej niż chrześcijan nie mają szansy na życie wieczne?"

Moze warto o to Boga zapytac? cool

59

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

a tak na marginesie zastanawia mnie ilu agnostyków i ateistów jest w spadajacym samolocie? cool

60

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

Czy zatem ateiści i wyznawcy innych religii, których na świecie jest sporo więcej niż chrześcijan nie mają szansy na życie wieczne?

Już o tym pisałam. Bóg ma nieograniczone możliwości a my nie znamy Jego zamiarów, więc być może ma i dla nich jakąś  drogę zbawienia, przecież też są Jego dziećmi i też ich kocha. Ja jednak mam pewność, że trwanie przy Chrystusie zaprowadzi mnie do zbawienia, nie muszę żyć w niepewności.

61

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Bóg nie jest od spełniania życzeń. On tylko wie, co jest dla nas najlepsze, dlatego bywa, że  dopiero po czasie okazuje się, że dobrze się stało, że Bóg naszej prośby nie spełnił.

Aha, Bóg wie co jest dla nas najlepsze? Przykłady z mojego otoczenia: Śmierć dziecka do najlepsze wyjście dla rodziców? 5 razy poronić to też najlepsze wyjście? Śmierć kobiety, która zostawiła czworo dzieci i mężą, który po nie całym roku znalazł sobie inną, miał w dupie swoje dzieci, bo tamta miała czworo swoich i tamtymi się zajmował. Potem związał się z nią ślubem kościelnym, zaczęła go rozpijać, wykańczał się człowiek, ale żeby coś z tego mieć zaciągnęła go na ślub cywilny i teraz czekać aż chłop kaputnie? Bóg wie co najlepsze dla nas tak? I po czasie się okażę że dobrze się stało? Zesrało nie stało.

Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i dlatego człowiek ma cechy boskie m.in.dobroć.Bóg zakodował w ludzkim DNA wszystkie najlepsze cechy boskie.

Zapomniałaś, że po Bogu odziedziczyliśmy zazdrość, którą szczególnie objawia w ST, pychę, nienawiść, chęć dominacji, itd.

62

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Inori napisał/a:

Bóg nie jest od spełniania życzeń. On tylko wie, co jest dla nas najlepsze, dlatego bywa, że  dopiero po czasie okazuje się, że dobrze się stało, że Bóg naszej prośby nie spełnił.

Aha, Bóg wie co jest dla nas najlepsze? Przykłady z mojego otoczenia: Śmierć dziecka do najlepsze wyjście dla rodziców? 5 razy poronić to też najlepsze wyjście? Śmierć kobiety, która zostawiła czworo dzieci i mężą, który po nie całym roku znalazł sobie inną, miał w dupie swoje dzieci, bo tamta miała czworo swoich i tamtymi się zajmował. Potem związał się z nią ślubem kościelnym, zaczęła go rozpijać, wykańczał się człowiek, ale żeby coś z tego mieć zaciągnęła go na ślub cywilny i teraz czekać aż chłop kaputnie? Bóg wie co najlepsze dla nas tak? I po czasie się okażę że dobrze się stało? Zesrało nie stało.

Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i dlatego człowiek ma cechy boskie m.in.dobroć.Bóg zakodował w ludzkim DNA wszystkie najlepsze cechy boskie.

Zapomniałaś, że po Bogu odziedziczyliśmy zazdrość, którą szczególnie objawia w ST, pychę, nienawiść, chęć dominacji, itd.

Smierć jest wpisana w zycie ludzkie, wiec nie wiem czemu oskarzac Boga że umiera dziecko?? Skąd wiesz czy dla tego istnienia to nie najlepsze rozwiazanie? Kazdy musi dozyc 90 lat?? kazdy 90latek czuje sie dzieki temu bardziej wartosciowy i szczesliwy? tongue
To ze facet wybral za zonę nieodpowiednią kobietę to równiez nie wina Boga wink To czlowiek decyduje o swoich wyborach na ziemi wink

Bóg nie jest zazdrosny, gdyby taki był nie byłabys w stanie napisac tu ani słowa wink

63

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?
Ojciecpiotr napisał/a:

Czy zatem ateiści i wyznawcy innych religii, których na świecie jest sporo więcej niż chrześcijan nie mają szansy na życie wieczne?

Skoro nie wierzą albo wierzą w kłamstwa szatana i fałszywych bogów to zgaduję że nie.

Qrsywa napisał/a:

Moze warto o to Boga zapytac? cool

Nawet amerykańskie sądownictwo musiało oddalić pozew przeciwko Bogu bo nie udało im się ustalić adresu pozwanego xD

Qrsywa napisał/a:

a tak na marginesie zastanawia mnie ilu agnostyków i ateistów jest w spadajacym samolocie? cool

Równie dobrze można zapytać czy chwytanie gołą ręką ostrza brzytwy to dobry pomysł. Oczywiście to fatalny pomysł ale wydaje się lepszym wyjściem gdy toniesz niż nie złapanie niczego.

Inori napisał/a:

Zapomniałaś, że po Bogu odziedziczyliśmy zazdrość, którą szczególnie objawia w ST, pychę, nienawiść, chęć dominacji, itd.

Żeby uprzedzić oburzenie sprecyzuję że może nie tyle po Bogu co od niego w "prezencie". Bóg tworząc Adama z góry wie że Adam zgrzeszył.

64

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Żeby uprzedzić oburzenie sprecyzuję że może nie tyle po Bogu co od niego w "prezencie". Bóg tworząc Adama z góry wie że Adam zgrzeszył.

Nie od Niego a od szatana wink jesli juz tak wnikliwi jestesmy. Zazdroosc wstyd lęk ból i cierpienie pojawiły sie wraz z wyborem przez człowieka zła tongue czyli grzechu wink
A to że Bóg na to pozwolił to tylko potwierdza teze że pozwala nam na wybory zawsze nawet wtedy kiedy Go krzywdza cool

65

Odp: Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Szatan jest upadłym aniołem, aniołów też stworzył Bóg. Czemu zatem nie stworzył aniołów którzy nie mogli obrócić się przeciw niemu?

Posty [ 1 do 65 z 184 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy Bóg naprawdę jest dobry?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024